Święta to czas na rachunek sumienia

Chyba nie trzeba żadnemu Polakowi tłumaczyć, że nasze polskie święta są  jednymi z najpiękniejszych na świecie i są niepowtarzalne. Podyktowane jest to naszą kulturą oraz wychowaniem w oparciu o chrześcijańskie wartości. Dlatego nie powinniśmy się od naszej wiary odwracać, a tym bardziej ją opluwać, bo może się okazać, że tylko ona będzie gwarantem naszej przynależności i odrębności. Święta to przede wszystkim spotkania rodzinne, to wyczekiwanie na nasze powracające z podróży dziecko i szczęście gdy je widzimy i możemy przytulić.  Proszę pamiętać, święta to przede wszystkim bliscy nam ludzie, a obsypywanie się prezentami jest miłym lecz nieistotnym dodatkiem do nich. Te stosunkowo młode obyczaje wciśnięto nam przez marketingowców zza oceanu tylko po to, abyśmy zatracili się w kupowaniu i zaprzedali prezentowej manii.

Tożsamość, to ważna cecha

Rodzinne spotkania to najważniejsza wartość tych świąt, niestety może się zdarzyć, że różne polityczne, a także nowo-wolnościowe myślenie, które podzieliło nas na zwolenników takiej lub innej opcji, popsuje nam atmosferę w ten szczególny czas. W czasie świąt fakt, czy jesteśmy zwolennikami gender, czy zagorzałymi patriotami nie powinien mieć znaczenia-  wszyscy jesteśmy Polakami, i to jest nasza największa wartość, TOŻSAMOŚĆ.

Nowomowa – czyli wyśmiewanie tradycji

Mamy bardzo dużo wad, ale zdecydowanie więcej zalet, wzbogaconych o piękne dziedzictwo.  No, bo w którym kraju na świecie dzielą się w czasie świąt chlebem (opłatkiem)? Ten, wydawałoby się nieistotny obrzęd, jest dla źle życzących Polakom szalenie drażliwy! Dlatego, za wszelka cenę wyśmiewa się naszą opartą o wiarę kulturę, traktując jako synonim zacofania. Dostrzegamy, jak bardzo mocno prowadzona jest manipulacja informacyjna, abyśmy zapomnieli o naszych tradycjach, zwłaszcza tych, które charakteryzują nas, jako odrębny naród. Ważne jest, abyśmy stawali się coraz bardziej konsumpcyjni i zapominali o łączących nas więziach i cechach narodowych.

Wypędzone z domu rodzinnego dzieci

Należy pamiętać, że nasze dzieci wyjechały za granicę głównie za chlebem, za stabilizacją, za możliwością spełnienia swoich marzeń, których u nas w Polsce nie byliby w stanie zrealizować. Poza Polską oficjalnie przebywających jest już nas ponad 3 miliony. Niestety ta liczba cały czas rośnie. Niezrozumiałym jest, dlaczego Polska pomimo posiadania doskonałej geopolitycznej lokalizacji oraz potencjału ludzkiego o wysokiej inteligencji,  jest krajem biednym i coraz uboższym, zważywszy na rosnące zadłużenie. Co gorsza, państwo zamiast promować przedsiębiorczość i szczycić się rosnącym poziomem inteligencji Polaków- robi wszystko żeby nas deprecjonować. Ze względu na nadal bardzo niskie świadczenia płacowe i tym samym niskie kryteria dochodowe, to my mamy  przekonać urzędników, którzy opiniują nasze wnioski (program “coś tam +”), że jako osoba składająca wniosek jesteśmy wystarczającymi dziadami do przyznania jałmużny. Jakie to niesprawiedliwe i upokarzające.

Kult Matki Polki – masochizm czy naiwność?

Pomieszało się u nas, nie tylko w polityce,  ale również w społeczeństwie. Polskie kobiety przebywające za granicą coraz częściej zawierają związki z odmiennymi kulturowo mężczyznami naiwnie wierząc, że ich partnerzy zaakceptują kulturę swojej żony. Przyjeżdżają do Polski, aby pochwalić się swoją zdobyczą wśród swoich koleżanek i rodziny i niestety często jest to główny powód ich przyjazdu, odsuwający na drugi plan rzeczywistą chęci spędzenia rodzinnych świąt. Gdy odmienny kulturowo partner stanowczo deklaruje chęć wychowania swojego dziecka według własnego wzorca, wtedy zaczyna się lament i szukanie pomocy wśród innych Polaków. Wówczas przypominają sobie jak ważna jest tożsamość kulturowa i co oznacza termin rodzina.

Prezenty nie zastąpią rodziców

Nasze Święta ukazują też różne nieprawidłowości rzutujące na losy i zachowania kolejnego pokolenia Polaków, to kreowany ostatnio model rodziny patchworkowej. Tym rodzinom wydaje się, że jeżeli obsypie się dzieci drogimi prezentami – zastąpią one rodziców i wynagrodzą im ich codzienną nieobecność. Niestety – największym poszkodowanym w takich związkach zawsze były, są i będą – nasze dzieci.

Małżeństwo to przeżytek?

Podobne nieprawidłowości występują w związkach zwanych partnerskimi, gdy kobieta i mężczyzna żyjąc razem jak małżeństwo, nie legalizują swojego związku konstatując, że taki kontrakt popsułby im ich miłość. Obserwując nowe, modne relacje, okazuje się, że taka forma związku też ma duże powiązanie z prowadzoną polityką, bo i świadczenia większe i nie będzie problemów z rozwodem gdyby miłość się wypaliła. Część z tych niby rodzin korzysta z programów wsparcia, a ich dzieci traktowane są priorytetowo przy dostępie do publicznych żłobków czy przedszkoli, to niemała zaleta. Jednak na szali plusów i minusów , w tzw: “wolnych” związkach tych drugich jest jednak więcej. Pieniądze nie zastąpią poczucia stabilności a często ten utrudniony rozwód też jest jednym z łączących więzów, które w perspektywie okazują się być korzystne. Młodzi mają tendencję do zbyt szybkiej rezygnacji, często nie mają ochoty walczyć o trwałość swoich uczuć.   Gdy przyjrzymy się im bliżej okazuje się, że  pomimo upływu lat wciąż są rozkapryszonymi i niestety egoistycznymi dziećmi,  które (co się coraz częściej zdarza) w wyniku fajnej zabawy płodzą dzieci i wówczas pojawiają się problemy , bo zabawa już nie jest taka frapująca.

Pomijając już kwestie religijne Świąt Bożego Narodzenia, małżeństwo to ważny element kulturowy scalający nasze rodziny. Nie zaprzepaśćmy tego, co nas wciąż wyróżnia w świecie a o  czym inne narody i kultury zachodnie powoli zapominają, bezpowrotnie tracąc swoją odrębność narodową, swój dorobek kulturowy, swoje zasady, wartości na rzecz bezpretensjonalności, aprobaty wszystkiego co przyszło z zewnątrz. Kultywowanie naszych tradycji i pielęgnowanie naszej kultury to obowiązek każdego Polaka, nie tylko patrioty, ale każdego, który posiada polskie korzenie wryte w tę ziemię. Dlatego zachęcam wszystkich, którzy żyją w wolnych związkach, lub myślą z perspektywy promowanego przez Hollywood, europejskiego luzu, aby pomyśleli o przyszłości swoich rodzin, a szczególnie swoich dzieci w kontekście łączących ich nierozerwalnych więzów.  Żadne prezenty nie zastąpią rodziny, dlatego chrońmy nasze dzieci przed patologiami i mądrze wychowujmy. To będzie najpiękniejszy prezent jaki mamy obowiązek im podarować. Nie pozwólmy aby wszelkie anomalie stały się  normą, w myśl przysłowia –  “Czym skorupka za młodu nasiąknie – tym na starość trąci”.

My – Polacy jesteśmy naprawdę mądrym narodem, który w wyniku medialnej i politycznej manipulacji trochę się ostatnio pogubił.


Wszystkim Polakom żyjącym w Polsce i za granicą życzymy.

Zdrowych, spokojnych, rodzinnych i pełnych miłości tradycyjnych Świąt Bożego Narodzenia oraz spełnienia Waszych najskrytszych marzeń. Obyśmy nie dzielili się jako Polacy na lepszych i gorszych, tylko (jak to już nie raz w naszej historii bywało), stanęli ponad podziałami i w sprawach dotyczących naszej tożsamości i naszego skrawka ziemi, krzyczeli jednym głosem. Nie ma nic gorszego, niż brak poczucia przynależności. W dawnych czasach banicja była jedną z najsurowszych kar, nie pozwólmy, aby taka kara spotkała nasze dzieci.

Żyjąc w Polsce, mamy moralny obowiązek wspólnie ją budować i wzbogacać  ten kraj o mądrość pokoleń, umocnionych siłą rodziny.


Zapraszamy wszystkich Polaków, którzy chcą tworzyć właściwe, służące gospodarce rozwiązania do naszego stowarzyszenia Bastion-Dialogu (już niedługo Bastion-Polska). Jeżeli z różnych względów nie możecie, wesprzyjcie naszą działalność w dowolnej formie. Każde wsparcie jest dobre – dobre słowo również.

Niech Wam się wiedzie jak najlepiej – tego Wam życzę w imieniu własnym i naszej małej bastionowej rodziny, która powstała tylko po to, aby poddawać i wdrażać rozwiązania służące Nam-Polakom, a nie wszystkim za wyjątkiem Polaków. 


Ogłoszenia parafialne 😉

Rozpoczęto proces tworzenia list chętnych na kandydatów na europosłów do Parlamentu Europejskiego.

   Prosimy abyście państwo z góry nie zakładali że przegracie, bo wtedy jest więcej niż pewne, że tak się właśnie stanie. Możemy wygrać z każdą mainstreamową partią. Wszystko zależy tylko i wyłącznie od naszego nastawienia, zaangażowania i współpracy. Zaznaczamy nie będziemy grać na 5% – gramy na 100% lub wcale.

Aby zmotywować państwa – przypominamy o co walczą wszyscy kandydaci  i dlaczego będą wyznaczać swoich BMW (Bierny, Mierny ale Wierny).   Miesięczne wynagrodzenie europosła przed opodatkowaniem: 8611,31 EUR,
Po opodatkowaniu i potrąceniu unijnego podatku oraz składki ubezpieczeniowej: 6710,67 EUR

Podstawowe wynagrodzenie posła ustalone jest na 38,5% podstawowego wynagrodzenia sędziego Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Dodatkowo, poseł otrzymuje miesięczny ryczałt na pokrycie kosztów funkcjonowania w wysokości 4 416 EUR:
Ryczałt obejmuje;
1. koszty prowadzenia biura poselskiego,
2. rachunki telefoniczne i opłaty pocztowe zakup
3. eksploatacja i konserwacja sprzętu komputerowego i teleinformatycznego.
Dieta dzienna wynosi 313 EUR.
156, 5 EUR dziennie w przypadku realizowanych posiedzeń poza Unią Europejską.
Koszty zakwaterowania zwracane są osobno
           W przypadku nienależytego wykonywania obowiązków lub posiadania nieusprawiedliwionej nieobecności w połowie posiedzeń plenarnych, w trakcie jednego roku parlamentarnego (od września do sierpnia) – ryczałt obniżony jest o połowę.
Po zakończonej kadencji, i ukończeniu 63 roku życia poseł posiada uprawnienia emerytalne, które wynoszą 3,5 % za każdy pełen rok, jednak nie więcej niż 70% uposażenia.
Odprawa po zakończeniu funkcji nie krócej niż przez sześć miesięcy oraz nie dłużej niż przez 24 miesiące, ale tylko do chwili, gdy obejmie inną publiczną funkcję czy mandat w parlamencie krajowym albo przejdzie na emeryturę.
No to jak? …. podoba się?

Wstępne wymagania kandydata na europosła z naszych list  – czyli Bastion Dialogu lub Bastion Polska. Oprócz bycia członkiem zwykłym stowarzyszenia (złożeniu zobowiązania do przestrzegania statutu), oraz opłaceniu rocznej składki członkowskiej (120 zł – to  10 zł miesięcznie), wymaga się:
  1. oświadczenia o posiadaniu obywatelstwa polskiego oraz narodowości polskiej;
  2. oświadczenia o pełnym korzystaniu z praw publicznych oraz posiadaniu nieposzlakowanej opinii;
  3. oświadczenie o władaniu językiem angielskim lub francuskim na poziomie co najmniej B2;
  4. posiadanie podstawowej wiedzy z zakresu konstrukcji prawnej Unii Europejskiej oraz procesu legislacyjnego;
  5. …. no i zaczynamy pracować aby tym europosłem być 🙂

Ewentualne pytania prosimy kierować poprzez pole kontaktowe: kliknij – kontakt

Proszę się nie obawiać, jesteśmy normalni i nie zadajemy głupich pytań 🙂

Acha …. ostatnia sprawa – Jesteśmy wierzący i myślimy o Polsce – to nasz kraj, nasza Ojczyzna, dlatego fanatykom religijnym i nacjonalistycznym – dziękujemy.  

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency. Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

Jedna myśl na temat “Święta to czas na rachunek sumienia

  • 25 grudnia 2017 o 12:15
    Permalink

    “bo po części polskie kobiety przebywające za granicą zawierają związki z odmiennymi kulturowo mężczyznami naiwnie wierzą, że ich partnerzy zaakceptują ich kulturę. Wtedy przyjeżdżają do Polski, aby bardziej chwalić się swoją zdobyczą wśród swoich koleżanek, aniżeli z rzeczywistej chęci spędzenia rodzinnych świąt…”
    I tutaj pełna zgoda z autorem!
    Jakoś nigdy nie słyszałem aby Polska musiała ze związków mieszanych ratować Polaków tylko zawsze rodaczki. O dziwo męska cześć narodu cechuje się większym rozsądkiem i wiążę się z tym samym kręgiem kulturowym jak np. Rosjanki czy Białorusinki. Z kolei nie ma miesiąca aby któraś z ambasad na bliskim wschodzie nie musiała ewakuować Polki z jej “balastem doświadczeń”. Jak to jest, że najpierw się pluje na mężczyzn w Polsce, a potem gdy “książe persi” ma twardą rękę to na koszt rodaków wraca się do Polski? Niestety ale powinna być zasada, że za błędy się płaci. Skoro ktoś wyśmiewa swój krąg kulturowy to niech potem żyje w lepiance nie skamlając o drogą ewakuacje na koszt podatników.
    W pełni również zgadzam się z kwestią zrozumienia znaczenia świąt. Od paru lat można zauważyć, że coraz mniej liczy się z kim spędza się święta a liczy się tylko jak. Czyli świąteczne kredyty i tym podobne wynalazki.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.