Karta parkingowa – komu przysługuje, a kto bezprawnie ją wykorzystuje

W ramach problematyki związanej z potrzebami osób niepełnosprawnych podzielę się kilkoma uwagami odnośnie kart parkingowych. Nie jest to wprawdzie temat najważniejszy dla  środowiska  ludzi niepełnosprawnych, niemniej z różnych powodów budzi kontrowersje i nieporozumienia. Okres letni sprawia wzmożony ruch samochodowy z okazji wakacyjnych wyjazdów, czy nawet krótkich wypadów rekreacyjnych. Od czasu do czasu widzimy auta, w których za szybą umieszczona jest karta parkingowa dająca przyzwolenie na dłuższy postój pojazdu w miejscach, w których nie mogą  parkować inne pojazdy  Co więcej,  posiadanie takiej karty umożliwia wjazd w obszar dla większości kierowców zakazany – daje więc pewien przywilej.

Przypomnę, komu i na jakich warunkach karta parkingowa przysługuje ? Kiedy można, a kiedy nie należy się nią posługiwać ? Sprawa niby prosta, a jednak pojawiają się błędne interpretacje oraz nieporozumienia.

Otrzymanie karty parkingowej

Na początek pierwsza ważna informacja : karta parkingowa wydawana jest na konkretną osobę niepełnosprawną, a nie na pojazd samochodowy. Warto w tym miejscu podkreślić, że sam fakt zatknięcia karty parkingowej za szybą auta nie oznacza, że kierowca ma prawo zaparkować na tak zwanej “kopercie”, czyli miejscu przeznaczonym do postoju dla osób niepełnosprawnych, bądź skorzystać z przywileju wjazdu zazwyczaj niedozwolonego bez uprawnienia. Warunkiem absolutnie niezbędnym jest, aby pojazd poruszał się lub parkował w związku z przewozem osoby niepełnosprawnej, na którą karta została wydana. Aby takową otrzymać, sam zainteresowany, lub rodzic (opiekun prawny) osoby niepełnosprawnej musi złożyć stosowny wniosek do Powiatowego Zespołu Orzekania o Niepełnosprawności dołączając aktualną fotografię i orzeczenie o niepełnosprawności, bądź inną dokumentację medyczną z zaleconym wskazaniem do wydania karty parkingowej. Regulują to odpowiednie przepisy i rozporządzenia dostępne w przejrzystej i wyczerpującej formie w internecie.   

Od 1 lipca 2014 roku obowiązują klarowne zasady wydawania kart parkingowych i korzystania z nich. Zgodnie z nimi może taką kartę otrzymać osoba z orzeczeniem o niepełnosprawności w stopniu znacznym lub umiarkowanym. W przypadku orzeczenia o niepełnosprawności w stopniu znacznym nie ma żadnego znaczenia przyczyna, dla której takie orzeczenie zostało wydane. Nie jest więc istotne, czy jest to niepełnosprawność typu  “O” (optyczna), “N” (neurologiczna, czy “R” (ruchowa). Natomiast w przypadku orzeczenia o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym kartę parkingową wydaje się ze względu na trudności w samodzielnym poruszaniu się. Wyjątkiem może być  jednak zawarte w orzeczeniu o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym dodatkowe wskazanie uzasadniające wydanie karty parkingowej mimo,  że osoba taka posiada sprawność ruchową ( o tym orzeka komisja lekarska).

Należy pamiętać, że w przypadku przewożenia osoby niepełnosprawnej – na którą karta parkingowa została wydana – funkcjonariusze weryfikujący zasadność korzystania z tej karty maja prawo sprawdzić, czy taka osoba znajduje się w pojeździe, a dokładniej czy taka osoba niepełnosprawna jest lub będzie przewożona. W żadnym jednak wypadku nie mają prawa oceniać prawidłowość korzystania z karty parkingowej na podstawie wizualnej oceny osoby niepełnosprawnej.  Należy to podsumować krótko :

Organem właściwym wydającym kartę parkingową jest Powiatowy Zespół Orzekania o Niepełnosprawności, bądź inny do tego celu powołany. Kierujący pojazdem z osobą niepełnosprawną posiada prawo do korzystania  z przywilejów, jakie daje karta parkingowa w granicach przewidzianych stosownymi rozporządzeniami. Żadne służby uprawnione do zatrzymania pojazdów pod żadnym pozorem nie  mogą dokonywać oceny zasadności wydania karty parkingowej, natomiast mogą i powinny sprawdzać, czy nie zachodzi przypadek nieuprawnionego posługiwania się nią.

Nadużycia w korzystaniu z karty parkingowej

Trzeba jasno powiedzieć, że nader często zdarzają się “kombinatorzy” wykorzystujący kartę parkingową dla własnego wygodnictwa. Tacy cwaniacy bezwzględnie zatykają kartę za szybą auta i  parkują na “kopertach”, lub wjeżdżają w obszar  zakazany. Za takie nadużycie powinni być karani surowymi mandatami, tym bardziej, że często zajmują w sposób nieuprawniony miejsce naprawdę potrzebne dla parkowania  pojazdu z osobą niepełnosprawną. Fakt ten staje się kością niezgody i nieporozumień na osiedlach mieszkalnych, obok gmachów użyteczności publicznej lub przy poradniach zdrowia bądź na terenach przy szpitalach.

Z drugiej strony sama nieobecność osoby niepełnosprawnej w samochodzie wcale nie musi oznaczać nadużycia karty parkingowej. Przecież nietrudno sobie wyobrazić sytuację, w której kierowca parkuje na “kopercie” z braku innych miejsc z bezpośrednim zamiarem zabrania osoby niepełnosprawnej z danego miejsca – w tym wypadku nie mamy do czynienia z żadnym nadużyciem.

Bywa i tak, że kierowca bierze od rodziny kartę parkingową po to tylko, aby parkując na płatnym parkingu uniknąć płatności (chodzi o parkingi  pobierające opłatę za każdą godzinę parkowania, ale nie pobierające opłat w przypadku  postoju pojazdów z osobami niepełnosprawnymi). Zarządcy takich parkingów wykazują gest zrozumienia i empatii wobec osób z niepełnosprawnościami, a cyniczni naciągacze próbują to wykorzystać. W tym przypadku  policja lub straż miejska powinny zdecydowanie chwytać za bloczek z mandatami.

Niestety, ciągle w wielu naszych obywatelach drzemie syndrom cwaniaka, dla którego przepisy są po to, aby je omijać lub cynicznie wykorzystywać. To jest coś, co wystawia Polakom negatywną opinię i…..zupełnie niepotrzebnie.      

Uwagi i wnioski           

Gdy widzimy ewidentnie nieuprawnione korzystanie z miejsc przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych, starajmy się spokojnie reagować i zwracać uwagę. Jeśli spotykamy się z agresją, nie wahajmy się powiadomić o tym służb porządkowych. Wiem, że zdecydowana większość kierowców dba o większą kulturę poruszania się pojazdami samochodowymi i miejsc parkingowych przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych raczej nie zajmują.  Ale drogowych awanturników nie brakuje. Karta parkingowa nie jest dla naciągaczy; jest wydawana dla większej swobody poruszania się i parkowania z uwagi na potrzeby osób niepełnosprawnych. Empatii i zrozumienia nigdy nie za wiele !

Gdyby wolno było mi cokolwiek doradzić, to polecałbym dokładne zapoznanie się z informacjami zawartymi w internecie na temat zasad wydawania i korzystania z karty parkingowej. Tym bardziej, że znajdują się tam  szczegółowe przepisy obowiązujące z korzystania z karty parkingowej w innych krajach Unii Europejskiej. Ta wiedza może się przydać podczas wyjazdów zagranicznych i uniknąć niepotrzebnych, a wysokich mandatów. ( zasady korzystania z kart parkingowych w różnych krajach bywają odmienne). Podczas podróży w kraju chyba też warto mieć wydruki obowiązujących przepisów przy sobie, bowiem okazuje się, że nie każdy funkcjonariusz policji czy straży miejskiej dobrze je zna.

No, a na koniec – życząc wszystkim przyjemnych wojaży wakacyjnych – mała prośba: nie wciskajmy pedału gazu zbyt mocno! Dotrzemy do celu pół godziny później, ale za to bezpiecznie i oby bez mandatu.

Jarosław Jużyczyński

Ekspert ds. problematyki środowisk osób niepełnosprawnych oraz edukacji dzieci i młodzieży. Pomysłodawca i koordynator wdrożenia systemu Centralna Baza Danych przewidzianych dla środowisk osób niepełnosprawnych. Członek zarządu Towarzystwo Pomocy Niepełnosprawnym w Łodzi. Główny Koordynator Oddziału Województwa Łódzkiego Stowarzyszenia Bastion Dialogu

8 myśli na temat “Karta parkingowa – komu przysługuje, a kto bezprawnie ją wykorzystuje

  • 19 lipca 2019 o 11:18
    Permalink

    A to jest Krakowska ciekawostka, na Osiedlu Avia (Czyżyny) wszystkie miejsca parkingowe są dla osób niepełnosprawnych – Pytanie, czy jest to zwykłe parkingowe cwaniactwo? ,…., czy osobom niepełnosprawnym aż tak bardzo kondycja finansowa się polepszyła że stać jest ich na mieszkanie za pół miliona złotych. Brawo TY !!!!

    Jeżeli mi nie wierzycie to proszę wejść na “google maps” i wpisać powyższy adres

    Odpowiedz
    • 19 lipca 2019 o 13:53
      Permalink

      O tej sprawie z krakowskiego osiedla już dyskutowaliśmy. Nie wiem, jak do tego doszło, teoretycznie taka sytuacja jest dopuszczalna w szczególnych sytuacjach. Na jednym z łódzkich osiedli przy bloku mieszkalnym też jest dużo miejsc parkingowych na “kopertach”, tyle tylko, że w tym samym bloku na parterze funkcjonują dwie poradnie zdrowia. Oczywiście nie wiem, jaka jest sytuacja na wskazanym miejscu w Krakowie, należałoby to zweryfikować, czy przypadkiem nie nastąpiło pewne nadużycie. Jeśli tak, to trzeba taką sprawę zgłosić odpowiednim służbom, ale przedtem należałoby sprawdzić faktyczny stan rzeczy. Nie wyciągajmy wniosków zbyt pochopnie, dopóki sytuacja nie zostanie wyjaśniona.

      Odpowiedz
      • 19 lipca 2019 o 21:01
        Permalink

        I jeszcze kilka słów. Wieczorem przejrzałem wszystkie dostępne zdjęcia z osiedla Avia. Owszem , est tam sporo miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych, ale – jak widać – znacznie więcej miejsc parkingowych zwykłych. Wszelkie wątpliwości i pytania należy w tym temacie skierować do podmiotu odpowiedzialnego za wykonawstwo, myślę, że udzielą stosownej odpowiedzi.

        Odpowiedz
        • 19 lipca 2019 o 22:16
          Permalink

          Panie Jarosławie – tam nie ma ani jednego zwykłego miejsca.Jeżeli patrzył pan poprzez googla i tam gdzie są zaparkowane samochody – to są też miejsca dla niepełnosprawnych. Byłem tam fizycznie u znajomych dlatego tą cwaniacką patologię zauważyłem. Tak więc drogi Panie Jarosławie – myli się pan tym zakresie.Zapewne zastanawia a się pan dlaczego jeszcze nikt tego nie zgłosił? ,…, odpowiedź jest prosta. Ci co tam mieszkają dla nich jest to wygodne, bo każdy przyjezdny na miejscu dla niepełnosprawnego nie zaparkuje a jak takiego nawet zobaczą to wtedy zgłoszą do straży miejskiej . Wtedy człowiek zapłaci podwójnie. Raz za to że miał czelność zaparkować u nich , a dwa zapłaci że zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych. Później się dziwimy dlaczego cwaniacy parkują na miejscach dla ON.

          Odpowiedz
      • 19 lipca 2019 o 22:18
        Permalink

        Panie Jarku czym innym jest rzeczywista potrzeba a czym innym takie poslkie-Januszowanie. Czyli jak wydymać swojego ,…, Póxniej się dziwimy że w rzadzie mamy oszustów i cwaniaków. A kto ma być, jeżeli rząd, parlament jest odbiciem narodu

        Odpowiedz
        • 19 lipca 2019 o 22:47
          Permalink

          Tu rząd i parlament do tej sprawy niewiele mają. Ja już się w tej sprawie wypowiedziałem. Nie znam sprawy do końca, nie wiem, dlaczego inwestor tak zaplanował miejsca parkingowe ( o ile to sprawa inwestora, czy może wykonawcy). A może samowola mieszkańców, czy zarządu Rady Osiedlowej ? Tego po prostu nie wiem ! Ale wiem, że jeśli ktoś ma zastrzeżenia i tak znaczna liczba “kopert” mu przeszkadza lub razi, to winien to zgłosić odpowiednim władzom. Jednak – jak już pisałem- najpierw należy rozpoznać sytuację i zbadać przyczynę tej powiedzmy dziwnej sytuacji. Bez dobrego zweryfikowania przyczyn całej tej sprawy stanowczo za wcześnie na daleko idące wnioski.

          Odpowiedz
          • 23 lipca 2019 o 20:41
            Permalink

            Panie Jarosławie, przy każdym sklepie czy nawet osiedlu są wyznaczone miejsca dla niepełnosprawnych – super, To może na tym osiedlu jeżeli już stwierdzili iż wszystkie są dla niepełnosprawnych – to może by wypadałoby aby przynajmniej dwa zrobili dla pełnosprawnych (tak jak robią tak jak my to robimy). Teraz dochodzimy do jakiejś dziwnej sytuacji pewnego rodzaju kuriozum gdzie osoby pełnosprawne, czy nawet normalne są traktowani jak wróg, którego trzeba unicestwić. Tylko zapomniano że ten właśnie wróg karmi wszystkich niepełnosprawnych i ich rodziny. Gdyby ludzie naprawdę byli źli i podli- to gwarantuję środowiska niepełnosprawnych już dawno by nie było. Obyśmy takich czasów nigdy nie doczekali.
            Wiem jednak jedno że jeżeli w tym kierunku będziemy podążać z taką prędkością i osoby które są jakby nie było na utrzymaniu osób pełnosprawnych – mogą w pewnym momencie ocknąć się z przysłowiową ręką w nocniku, bo nikt nie będzie chciał oddawać swoich pieniędzy na tych co tylko ciągle krzyczą że im mało i że mają biedę. Przypominam pana tekst sprzed roku, bo sam Pan o tym pisał. Jeżeli mnie pamięć nie myli nazywał się socjalne pasożytnictwo. Wtedy to rzucili się na pana całe środowisko i chciało pana zakrzyczeć. Naprawdę dość dobrze to pamiętam – a dowody są pod przedmiotowym tekstem.

            Odpowiedz
            • 24 lipca 2019 o 00:17
              Permalink

              Błędem jest wyciąganie tak dalekich wniosków na podstawie – przyjmijmy z założenia – nadużycia oznaczeń miejsc parkingowych na wskazanym osiedlu. No bo nie rozumiem, kto tu z założenia traktuje osoby pełnosprawne, jako wroga. Nie rozumiem też, co ma do tej sprawy artykuł sprzed roku czy nawet dalej. Środowiska nazbyt często reagują nadmiernie emocjonalnie, często nieproporcjonalnie do zaistniałej sytuacji. Abstrahując od sytuacji na osiedli AVIA można powiedzieć, że w skali kraju nadużywanie kart parkingowych nie jest zjawiskiem nad wyraz częstym ; jedna jaskółka wiosny nie czyni, jeśli więc doszło do naruszenia pewnych zasad czy przepisów, sprawę można i trzeba wyjaśnić. Bez tego pozostaniemy w sferze gdybań i domysłów.

              Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.