Gdy miernota przy korycie, szuka sposobu na życie?

Patologię wbrew pozorom tworzą ludzie, nie tylko ci z nizin społecznych owładnięci nałogiem alkoholowym i agresją w chwilach uniesienia. Patologię społeczną kreują politycy po przez brak zrozumienia potrzeb ludzi i środowiska, tworzenie złego systemu zarządzania i ciągłe okłamywanie z zakłamywaniem faktów.
                    Zasada Kalego
Polska, to taka kraina której fundamenty zrobiono z gliny i słomy. Nasi polityczni wybrańcy, są wyznawcami “zasady Kalego”
                            Kali ukraść krowę – dobrze
                            Kalemu ukraść krowę – źle
Doczekaliśmy czasów w którym takie właśnie prawo oparte na “zasadzie Kalego” jest skutecznie wdrażane. Ten kto ma władzę korzysta, korzysta tyle ile może i ile nie może, bo mając poparcie bezgraniczne może wszystko co zgodne i niezgodne z prawem, a prawo stanowimy MY zatem co niezgodne zgodnym będzie. Latanie służbowym samolotem z rodziną na ważne badania i na wyprowadzanie psa oznacza jedynie tyle, że rodzina to najważniejszy element strategii dla rozwoju państwa, a pies to po prostu najmądrzejszy pies w Polsce z nowej rasy psów politycznych . Wszystko razem to bardzo ważne czynniki dla funkcjonowania państwa. Wiadomym jest, że z chwilą zmiany środka „ciężkości” szala przechyla się raz na jedną, raz na drugą stronę ale już zaskakujące jest to, że powstają wyraźne luki w pamięci. Kiedy latał premier poprzedniego rządu wówczas obecna władza nazywała ten proceder korupcją, arogancją władzy, nadużywaniem stanowiska, przekroczeniem praw etc. , kiedy latają swoi to jedynie niewielkie przeoczenie spowodowane chęcią należytego wykonywania obowiązków.

W tym świecie obłudy i dążenia do władzy absolutnej tworzy się bardzo ostre przepisy dla wszystkich których nie chroni immunitet, pozostali mogą co najwyżej z rozpaczy powiesić się we własnym łóżku.

                        Kreowanie ułomnego prawa
Polscy politycy są mistrzami w kreowaniu ułomnego prawa – zwanego prawem dla swoich. Wzorowym przykładem wypaczonego prawa jest wciąż korygowana pod siebie ordynacja wyborcza czy immunitety polityków, sędziów bądź prokuratorów chroniące każdy rodzaj przestępstwa.

Immunitet jest jak najbardziej zasadny ale nie wolno wrzucać do jednego worka wszystkiego tj. opluwania politycznego kolegi czy wykroczeń drogowych z kradzieżą i nadużywaniem publicznego stanowiska. Przy takiej mieszance wykroczeń i przestępstw powstały mix można nazwać folwarkiem Orwella.
“Wszystkie zwierzęta są równe, a świnie równiejsze”
Pilot polityczny
Poziom rynsztoku nasi politycy osiągnęli już kilkanaście lat temu, a wzorowym przykładem buty, pychy, ego sięgającego chmur i tym samym uznania siebie za Boga jest katastrofa smoleńska. System polityczny ukazał się w całej swojej ułomności, brak konkretnych procedur, brak narzędzi na ograniczanie apetytu politycznego oraz odpowiedzialności za ryzykowne decyzje prowadzi właśnie do podobnych dramatów. Wzajemne oskarżanie się do niczego nie prowadzi, pośrednio każdy kto w pewnym stopniu odpowiadał za procedury przyczynił się do śmierci 96 ludzi – kolegów, przyjaciół czy politycznej konkurencji.

Nadmierna władza odjęła rozumy na tyle, że śmierć miała obowiązek prominentów ominąć – i nie usłuchała. Gloryfikowanie polityków doprowadziło do myślenia, że są w stanie złamać zasady fizyki, grawitacji jako uprzywilejowani przed “Bogiem” – bo przecież sponsorują ojca Tadka i spożywają eucharystię na kilogramy.

           Czy zarabianie jest aż tak bardzo złe;
Powiedzmy sobie uczciwie, wszyscy politycy (bez względu na partię), chcą zarabiać godnie, stosownie do stanowiska i nie może to być wynagrodzenie równe pensji księgowej w korporacji bo czy tego chcemy czy nie, stanowią oni element elity i są ludźmi wybranymi spośród milionów. Bójmy się tych, którzy twierdzą, że nie chcą dostawać adekwatnych do obowiązków i odpowiedzialności wynagrodzeń za pracę. Niestety oderwany od rzeczywistości i częściowo od realnego świata, w tym również pragnień i pokus pierwszy wódz, w swej utopijnej wizji i socjalistycznym myśleniu zabronił zarabiać uczciwie, ograniczając formalnie zarobki polityków do pensji równej przeciętnemu lecz obrotnemu życiowo zjadaczowi chleba. Najlepiej żeby stali się medialnymi cierpiętnikami. To jeden z powodów dla których Ci, którzy dopadli się do władzy i oficjalnie winni być skromni i prawi – zaczynają kombinować jak dorobić do pensji wykorzystując dane im skądinąd właśnie z Sejmu możliwości. Pomysły rodzą się w kuluarach,.., komisja sejmowa ,.., kilometrówka samochodowa ,…,delegacja do Hongkongu tudzież do innej metropolii, bądź nagroda, którą sobie sami przyznają.

                  Samorządowcy też kombinują
Tym samym tropem podążyli samorządowi włodarze, którzy po obniżeniu uposażeń również znaleźli rozwiązanie dla wzrostu swoich wynagrodzeń. I tak, zasiadają w zarządach różnych spółek gminnych, oczywiście w innych gminach, bo u siebie nie mogą, zlecają pracę firmom z których czerpią profity, zatrudniają ludzi na posadach oferując im wynagrodzenia znacznie wyższe od przeciętnego na podobnym stanowisku – różnica idzie do portfela władcy.

Dajmy im zarabiać adekwatnie do wyników, patrzmy im na ręce i rozliczajmy ich z efektów pracy i dopiero wówczas za każde podobne wykroczenie wyrzućmy niczym zdarte buty.

Ludzie zajmujący wysokie stanowiska chcą Z A R A B I A Ć i powinni lecz stosownie do swoich umiejętności menadżerskich i odpowiedzialności.
Część społeczeństwa nie zdając sobie w pełni sprawy z kuszących możliwości, będzie mówić, że każdy polityk winien zarabiać nieco więcej niż przeciętny zjadacz chleba ale umiarkowanie, bo przecież to służba, a człowiek idący do polityki to idealista, który walczy dla sprawy.

Ideałami jeszcze nikt się nie nakarmił
Właśnie takie postępowanie polegające na nieadekwatnych zarobkach w stosunku do odpowiedzialności i tym samym często bardzo trudnych decyzjach w ramach pełnionej funkcji, generuje patologie politycznego systemu zarządzania – to element mentalnej komuny, każdemu po równo.   Równo, nie znaczy sprawiedliwie.
Wiecowi populiści krzyczą w sejmie do opozycji i nieświadomych ludzi “wystarczy nie kraść”,……, po czym okazuje się, że pobili wszelkie rekordy. Pobili je bo są zachłanni ale też bo stworzono im możliwości nie stawiając żadnych barier ani ograniczeń. Każdy kolejny rząd robi to samo, przed narodem udaje skromność i niespożytą chęć pracy dla dobra kraju, a przy korycie czerpie do dna – bo można!!!
Władza jak hormon szczęścia
System jest niezmiernie korupcjogenny, a korzystanie ze sprzętu państwowego (ekstremalnie drogiego) można porównać do feromonu wyzwalającego popęd seksualny. Wyłącza on funkcje zdrowego rozsądku, ale daje krótkotrwałe wspaniałe uczucie posiadania, praktycznie nieograniczonej władzy, bycia Bogiem ,…, a jeszcze gdy jakiś “generał” odda honor i krzyknie głośno na placu “Brygada, na moją komendę ,…Baczność!!! – to dla nieskomplikowanego umysłu człowieka, który znalazł się w wielkiej polityce, wrażenie jest piorunujące i tak budujące , że zdominuje zdrowy rozsądek na rzecz budowania iluzji posiadania nieograniczonej władzy. Proszę sobie wyobrazić stan umysłu człowieka który ma możliwość wylądowania na lokalnym lotnisku gdzie pasą się kozy i krowy wypasionym „swoim” samolotem rządowym. Poseł w randze ministra lub marszałka wysiadający wraz z całą swoją rodziną z takiego (patrz w jego umyśle) prywatnego samolotu, czuje się kimś szczególnym, równym prezydentom największych mocarstw (Trump , Putin) , panem świata, władcą wszystkich ludzi i żywiołów. Rozpiera go niczym nieskrępowana pycha.

Wzorowym przykładem takiego zachowania był (ostatnio zwolniony z więzienia) były rzecznik MON pan Bartek M, któremu wydawało się, że zarządza siłami zbrojnymi, wszyscy go kochają i robi to perfekcyjnie.
Wielokrotnie pisałem o demokracji i będę z uporem maniaka powtarzał do nieskończoności.
“Demokracja to dyktatura zmanipulowanej i nie posiadającej wiedzy większości”.

Komu samolot, a komu furę?
Jeszcze do niedawna, dobrem luksusowym było posiadanie samochodu służbowego wraz z kierowcą. Jednak apetyt rośnie w miarę jedzenia. Wraz z upływem czasu apetyty prominentów pełniących funkcje publiczne rosły, adekwatnie do możliwości zarządzanych przez siebie dobrami. Do szczęścia już nie wystarcza samochód z kierowcą ani luksusowa limuzyna – teraz trzeba mieć w zarządzaniu służbowy samolot, jacht, a może wkrótce statek kosmiczny, bo przecież sprawność satelit też ktoś musi sprawdzać.

Konieczne uregulowanie prawa
Ważne jest uregulowanie stanu prawnego korzystania z publicznych środków transportowych a także ostateczne określenie wysokości zarobków posłów. Nie bez znaczenia jest system motywacyjny w formie nagród, przyznawanych za wymierne sukcesy dostrzegalne przez obywateli, a nie sposób na podwyższenie pensji. W tym konkretnym przypadku nie więcej niż 30% miesięcznego uposażenia zasadniczego.
Nie powinno być problemu z tym aby znanemu i cenionemu politykowi w trakcie wizyty międzynarodowej do jakiegoś kraju towarzyszyła żona. Dobrym obyczajem współgrającym z pozytywnym odbiorem, jest fakt podróży polityka z żoną (mężem) – to jest normalne w krajach cywilizowanych. (Nie dotyczy związków nieformalnych). Nie dajmy się ogłupić, wprowadzaniem urojonych obostrzeń, całkowicie eliminujących rodziny z życia naszych polityków. Rodziny naszych wybrańców dużo mówią o nich samych i są najlepszym świadectwem ich wiarygodności ,…, bo rodzina to wsparcie, opoka i morale.
Nie bez powodu mówi się o tym, że jeśli dokonując wyboru chcesz dobrze poznać polityka przyjrzyj się jego rodzinie i ich wzajemnym relacjom.

Gorzej jeśli znany polityk nie ma rodziny. Proszę się zastanowić jakie kompetencje do zarządzania i wypowiadania się w sprawach doczesnych ma człowiek, który nie założył własnej rodziny – tak naprawdę nie zna życia , bo nie zderzył się z licznymi obowiązkami ojca i męża.
Ile powinna wynieść pensja polityka, premiera czy prezydenta.
Jeżeli wyjdziemy z założenia, że premier czy prezydent zarządza ogromną korporacją, nazywaną Polską – to fakt, że żyje luksusowo (aczkolwiek nie jak szejk) nikogo nie powinien zaskakiwać. Każdy idący ze strony takich managerów ruch krzywdzący Polaków i godzący w ich interes winien być konsekwentnie rozliczony pozbawieniem nabytego mienia i utratą stanowiska. Dla tych konkretnych funkcji w państwie posiadamy instytucję, zwaną Trybunałem Stanu. Aktualnie to instytucja wirtualna, ale najwyższy czas zmienić obowiązujący stan rzeczy, wypadałoby aby ci sędziowie z TS zapracowali uczciwie na swoje uposażenia. Po zakończeniu kadencji każdego premiera czy prezydenta wstępujący po nich kolejny reprezentant narodu na podstawie przeprowadzonego audytu, określającego czy osoby funkcyjne nie popełniły przestępstw o statusie zdrady państwa bądź zdrady stanu, winien powołać nowych sędziów TS na kolejną kadencję. Uważam, że przestępstwo zdrady kraju w przypadkach skrajnych winno być ukarane karą śmierci w zależności od skali przestępstwa lub karą więzienia od 15 do 25 lat w przypadku mniejszej szkodliwości. Zapewniam świadomość poniesienia tak wysokich kar, każdego wyleczy z nieprawości.
Społeczeństwo polskie powinno mieć możliwość rozliczania polityków za ich działalność o charakterze korupcyjnym, temu właśnie służy nasz program finansowania partii politycznych wg. mnie rewelacyjny. Zachęcam gorąco do zapoznania się z nim i wyrażenia własnych opinii. Zdaję sobie sprawę, że przedstawione rozwiązania nie wszystkim będą się podobać ale ufam, że spotkają się z zainteresowaniem ludzi prawych.

Dawniej zarządzający który doprowadzał swoją firmę do upadku nie chował się za więziennymi kratami przed swoimi pracownikami ,…, brał pistolet bądź zakładał pętlę – takie zachowanie było oznaką posiadania honoru.
Gdyby takie zasady w Polsce obowiązywały do dzisiaj to mielibyśmy niewielki procent nieuczciwych zarządzających korporacjami (cwaniaków) i polityków i nie byłoby socjalu – bo społeczeństwo byłoby bogate.

________________________________________
Drodzy państwo, po moich bardzo osobistych wywodach, wyrażonych krytycznym myśleniem, chciałbym państwa poinformować, że po namowach moich przyjaciół zdecydowałem się kandydować na urząd Senatora RP z okręgu 32 (Kraków).
Jeżeli są państwo zainteresowani współpracą ze mną / z nami (jesteśmy otwarci) prosimy o kontakt na priv bądź na e-maila.
Zapytania prosimy kierować na e-maila biuro@klubsenatora.pl ,
lub telefonicznie pod numerem: (+48) 730 133 137.
Założona została również strona na Facebooku, @klubsenatora, na której będą publikowane sylwetki kandydatów z różnych regionów Polski ,których popieramy ze względu na osobiste cechy charakteru naszych kandydatów i ich predyspozycje managerskie (bez względu na ugrupowanie). Będziecie państwo mogli zadawać im konkretne pytania aby poznać sposób myślenia naszych kandydatów i ich podejście do spraw społecznych.
________________________________________
Na uwagę zasługuje przygotowany przez ekspertów z “Bastion Dialogu” program, który nazwaliśmy roboczo “model finansowania dla stworzenia bezpłatnej komunikacji miejskiej” w aglomeracjach miejskich pow 100 000 mieszkańców. Zaznaczam że jako zwykli ludzie, zajmujący się również zawodowo zarządzaniem projektami systemowymi, potrzebowalibyśmy Waszego wsparcia i zaangażowania a przede wszystkim wiary w sukces.
Kolejnym programem jest program antysmogowy uwzględniający najnowsze technologie i rozwiązania naszych najlepszych i najzdolniejszych inżynierów i wynalazców.
I najważniejszy !!!
Program dotyczący finansowania i rozliczania partii (opisany na naszej stronie ), każda partia boi się tego rozwiązania jak ognia.
Merytoryczna analiza punktująca głosujących za konkretną ustawą/rozwiązaniem zarówno w Sejmie jak i w Senacie który służy tylko i wyłącznie do zatwierdzania ustaw, pisanych w nocy na kolanie.

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency. Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.