Europarlament, czyli uczciwa gra z kuglarzem

Jakiś czas temu uwagę, zwrócono mi uwagę, abym zważał na słowa i nie obrażał  Polaków inwektywami na które nie zasługują. Mówiono mi nie nazywaj ich idiotami, baranami, cwaniakami, oszustami czy fanatykami, bo nie wolno wrzucać wszystkich do jednego worka, bo wówczas i ty sam na ich tle wypadasz identycznie.  Przyglądam się temu rozgrywanemu każdego dnia teatrzykowi zwanemu “zielona gąska”, choć baranek lub osiołek, byłby lepszym określeniem i zachodzę w głowę jak to możliwe, że wciąż na naszych oczach kręci się kolejne sceny.

Polska bez ekspertów i patriotów

Mam pytanie do czytelników, kto z rządzących w naszym kraju w ogóle pracuje dla Polski? Do kogo mogę zgłosić skargę, że wybrani reprezentanci zdradzili nas  jako społeczeństwo?  ,….., w końcu z kim mógłbym wdrożyć choćby jedno zdroworozsądkowe rozwiązanie służące Polsce i Polakom z pominięciem bełkotu płynącego z medialnych przekazów?

Bycie w Polsce patriotą jest trudne i postrzegane jako blokujący rozwój archaizm, a bycie patriotą myślącym graniczy ze stanem prowadzącym do zaawansowanej depresji.

Nasze polityczne orły

Obserwując obecnych posłów w parlamencie polskim i analizując poszczególnych kandydatów pretendujących na stanowisko posłów w parlamencie UE, można zdecydowanie stwierdzić, że pomimo ich dużej liczby, wyboru nie mamy. Ci którzy zarezerwowali sobie miejsca od 1 – 3 mogą się już czuć wybrani , ponieważ nasz system głosowania i przelicznik jaki stosujemy daje im gwarancję sukcesu. Kandydatów startujących z miejsc powyżej 3  w większości nie znamy i raczej nie poznamy, bo oni sami w reklamę nie zainwestują czując, że są na przegranej pozycji, a jedynie ściągają głosy wyborców, które to zostaną przerzucone na liderów. Zatem jest to armia króli wystawiona na bitwę o wota królewskie.  Tymczasem nasi liderzy, to są właśnie ci politycy, którzy w polskiej polityce się nie sprawdzili, nie wdrożyli żadnych sensownych, sprzyjających rozwojowi kraju rozwiązań, a często są jeszcze powiązani z licznymi w Polsce aferami z których żadna nie doczekała się swojego finału w sądach. Dotychczas nie usłyszeliśmy o żadnym kandydacie, który posiada specjalistyczną wiedzę i chciałby  w UE przedstawić rozwiązania z wykorzystaniem  tej wiedzy i potencjału jaki sam wnosi. Ogólnie odnosi się wrażenie, jakby w Polsce wszystkie problemy już rozwiązano i teraz pozostało jedynie wdrożyć te cudowne, sprawdzone reformy w parlamencie europejskim co z góry przesądza o wyborze kandydatów, albowiem nikt bardziej właściwy w Polsce już by się znalazł.

Próg procentowy możliwy jedynie dla prominentów

Ordynacja wyborcza stawia przed partiami, stowarzyszeniami, ruchami, które ewentualnie chciałby wyłonić swoich kandydatów wysoki próg procentowy, którego zazwyczaj te stosunkowo niewielkie grupy nie są w stanie przekroczyć. Taka oddolna inicjatywa z założenia jest możliwa ale jedynie z założenia, bo jak pokazuje i każdego dnia udowadnia życie, Polakom ani w działania ani konkretnie w politykę angażować się zwyczajnie nie chce.

Konsekwentnie oddajemy władzę wciąż tym samym, już utuczonym przy korycie ludziom. W swoich wyborach nie kierujemy się ani rozsądkiem ani tym bardziej znajomością kandydata i gruntowną analizą jego wiedzy, doświadczenia, cech osobowościowych i jego morale. Dla nas liczy się to co płynie z mediów, a z mediów płynie to co unosi się na fali. Zatem wystarczy mieć kasę i to jest głównie nasza kasa, a my już wiemy komu dać mandat zaufania na kolejną kadencję. Zaskakujące jest to, że kraje w których Polacy licznie pracują dostrzegają ogromny potencjał drzemiący w naszym narodzie i ogromne dotychczas niewykorzystane możliwości. Cenią naszych fachowców, dostrzegają nasze sukcesy, widzą z jaką determinacją młodzi Polacy dążą do osiągnięcia sukcesu. Mieszkańcy innych krajów to widzą,…, My NIE !!! Nasi polityczni mocodawcy w takich ludziach widzą zagrożenie, i dlatego konsekwentnie  się ich odsuwa i blokuje.

W sferze budżetowej od jakiegoś czasu rozbrzmiewa motto następującej treści  :

Chcesz żyć w spokoju, to nie wyprzedzaj szefa w rozwoju 🙂

(dot. urzędów, spółek skarbu państwa, wojska, policji, edukacji i szeroko pojętej nauki ze szczególnym uwzględnieniem , innowacji) gdzie kariery nie robią najmądrzejsi, lecz robią ją ludzie bez wiedzy, skrupułów i żadnych zasad.

Nasz Polski niedorozwój polega na tym, że nic się nam nie opłaca. Nawet gdyby diamenty leżały w rowie, nie znalazł by się taki co by się po nie skłonił,…, tylko odsprzedałby udział zachodniej firmie,  która czerpała by zyski. Wszystko dzieje się – ZA NASZYM PRZYZWOLENIEM!!! wszelkiego rodzaje sklepy wielkogabarytowe, fabryki, przemysł samochodowy, przemysł energetyczny, rolnictwo, huty, stocznie, ,…., etc. Akceptujemy w pełni wszelkie bezsensowne i często godzące w interes Polaków działania rządzących i typowanie kandydatów przez partie uznajemy za przejaw demokracji, którą się napawamy korzystając w pełni ze swobód obywatelskich, co w praktyce oznacza ambiwalentny stosunek.

Nie zrzucajmy winy na inne kraje, że nas opanowały, one zrealizowały swój cel! Nie zwalajcie też winy na rząd, bo sami wciąż takich wybieramy. Brak udziału w głosowaniu jest równoznaczny z oddaniem swojego nieistotnego głosu mniejszości, która po wyborach okazuje się większością – oni, ich rodziny, przyjaciele i interesariusze zagłosują zawsze.

Demokracja to dyktatura nieposiadającej wiedzy większości

,…., i będę to  powtarzać do nieskończoności

Jak określić naród bez głowy?

Teraz się pytam – czy w takiej sytuacji nazwanie konkretnie kogoś (bądź grupy ludzi) idiotą, baranem uwłacza tym ludziom godząc w ich honor i dumę? Czy nie jest to klarowne stwierdzenie stanu intelektualnego połowy naszego społeczeństwa?

Tymczasem kolejny rok przeleci nam bez jakichkolwiek szans na poprawę naszego bytu i stanu naszej gospodarki. Politycy biorą pieniądze za kłótnie i lansowanie się w mediach celem zaistnienia w już mocno zakrojonej kampanii. Na tle strajków nauczycieli, rolników, tudzież innych grup społecznych, nakręca się serial o tym jak odebrać Polsce suwerenność i całkowicie uzależnić ją gospodarczo od innych gospodarek świata. Już wkrótce media przejmą tematy niezwykle ważnych dla Polaków historycznych rocznic naszych tragedii i porażek, Katyń, Powstanie Warszawskie, wybuch II wojny światowej, pisanych i opracowywanych w nowej odsłonie, jakże innowacyjnej. Polacy znów zajmą się sprawami drugorzędnymi i będą się bardzo złościć na portalach społecznościowych co wyrażą emotikonem, a niektórzy (ci bardziej kreatywni) nawet komentarzem.

Polska krajem absurdów

Żyjemy w kraju złożonym z absurdów, bo czy nie jest absurdem głosowanie na ludzi którzy tym zapisali się dla Polski, że tkwili w polskiej polityce zajmując prestiżowe stanowiska i pełniąc najwyższe funkcje w państwie – większość z nich bez sukcesów, a wręcz z działaniem destrukcyjnym.

Nie powinno nas zatem dziwić, że nikt nie chce z nami współpracować i tak trudno jest nam znaleźć partnerów w interesach opartych na wzajemnym zysku. Trudno współpracować z ludźmi, którzy nie mają żadnego szacunku do umów, którzy zdradzają swój naród i działają destabilizująco krzywdząc go. Zdrada własnego narodu jest jednoznaczna z brakiem skrupułów i wyrachowaniem, taki partner nie wzbudza zaufania i przyciąga jedynie czarne charaktery.

Wiarygodność partii kluczem do sukcesu

Jako Bastion zaczęliśmy kolejno sprawdzać wiarygodność i zdolność realizacji programów poszczególnych ugrupowań. Sprawdzaliśmy pod kątem ich  wiedzy eksperckiej, zrealizowanych dotychczas obietnic, zakresu działania, liczby charyzmatycznych liderów oraz przedstawionych formalnie rozwiązań. Przeanalizowaliśmy  niemal wszystkie obecne na scenie politycznej, wniosek jest jeden – NIKT!!!!  nie jest zainteresowany Polską jako krajem. W mediach mówią co innego a w działaniach już się tego nie dostrzega. Wciąż aktualne jest odniesienie do obrazu J. Matejki “Stańczyk” “Niech na całym świecie wojna byle polska wieś spokojna” Stanisław Wyspiański.

Wybory za pasem a My pod lasem

Najgorsze co moglibyśmy zrobić to nie pójść na wybory, bo w ten sposób oddajemy głos na najsilniejszą partię. 40% frekwencja byłaby idealna dla rządzących, wóz zmieniłby kierunek wzmocniony siłą koni mechanicznych.

Polska polityka – obecnie łatwiej jest się dostać do parlamentu krzykaczowi bez żadnych zasad, aniżeli osobie która posiada wiedzę, honor  i szacunek społeczny.

W telewizji lansują się polityczne marionetki, przygotowane przez PR-wców z mowy ciała i wizerunku. Na tle poważnych problemów gospodarczych jakie stanęły przed Polską, ogromnego zadłużenia, przejęcia wielu strategicznych punktów gospodarczych, polityczny bełkot liderów jawi się groteską.  Każdy z nich pragnie jedynie robić karierę dla pieniędzy i tym samym zabezpieczyć siebie i kolejne, przynajmniej dwa pokolenia własnej rodziny – fajnie, że społeczeństwo nie myśli, oby jak najdłużej!!!

“Póki naród tak próżnuje, nikt nas nie zapuszkuje”- to fragment z tekstu kabaretowego.

Mamy szansę na zmianę

Zmiana w naszym kraju jest możliwa pod warunkiem odrobiny zainteresowania naszym krajem i zaangażowania!! W obecnym układzie politycznym, przy rządach ludzi sprzyjających każdemu kto nie jest Polakiem, plus  związkowcy (czyt. – krzykacze) którzy dopadli się do władzy/kasy  – takiej możliwości nie ma. Krzykacz nie podaje rozwiązań, a jedynie  żąda!  Polityczny karierowicz (czyt. miernota) wybrany przez demokratyczną większość – czyli ludzi łasych na populistyczne hasła, będzie nadal obiecywać, rozdawać wszem i wobec nie swoje pieniądze i dalej zadłużać nasz kraj, tak długo jak długo będzie to możliwe.

Społeczeństwo ,…., wybiera tych co obiecują najwięcej

Nie rozumiem dlaczego zaskakuje nas upadek polskiego państwa, każdego dnia siedząc cicho w swoich domach dajemy przyzwolenie na takie, a nie inne działania. Stu procentowym przyzwoleniem jest niska frekwencja w wyborach i głosowanie na zasadzie wyliczanki – “Na kogo popadnie na tego bęc”. Nie tylko nie interesują nas kandydaci ale też mało interesują nas same partie wystawiające tych kandydatów. Jeśli nie zrobimy nic i dalej pójdziemy tą samą drogą, położymy podwaliny pod  nową Polskę budowaną na prawach landu z narodem z założenia robotniczym o niskim statusie społecznym.

Zróbmy test

Jeżeli uważacie, że Wasz głos jest nieistotny bo większość społeczeństwa jest zdezorientowana i  zawiedziona rządzącymi zarówno tymi z prawej jak i z lewej strony – to zagłosujcie nierozsądnie na dowolną zarejestrowaną partię nie mainstreamową!  ,…., i zobaczycie co się wydarzy.

Co nam to da?

Wystawimy im czerwoną kartkę (obu partiom) dając tym samym do zrozumienia, że czas nieuczciwej gry dobiegł końca i trzeba się wziąć do roboty ,…,  a pycha zawsze przed upadkiem kroczy.

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency. Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

4 thoughts on “Europarlament, czyli uczciwa gra z kuglarzem

  • 10 kwietnia 2019 at 21:27
    Permalink

    Popierajcie KONFEDERACJĘ!

    Reply
    • 11 kwietnia 2019 at 12:36
      Permalink

      A dlaczego mielibyśmy popierać konfederację jeżeli nie mają żadnego zdroworozsądkowego rozwiązania służącego Polakom? ,….., Rozwiązania tworzą pojedyńczy ludzie, którzy mają imiona i nazwiska, a nie duże grupy złożone z krzykaczy i populistów. Zaznaczam te rozwiązania zazwyczaj nie są marketingowo chwytliwe, bo aby rozwiązać w pełni jeden dany problem – nie można stosować kompromisów.
      Programowanie państwa i ludzi w środku porównać można do budowania zaawansowanego zegarka, w którym wszystkie tryby pełnią swoją rolę i każdy ma robić co do niego należy w odpowiedni sposób. A jeżeli ten polski zegarek się zacina, lub niewłaściwie chodzi – trzeba usterkę naprawić, a nie wymieniać go na nowy.Czasami w tryby dostaje się piasek (strajki, podburzanie grup zawodowych, nieuczciwość, złe zarządzanie) i trzeba po prostu wyeliminować usterkę i dalej żyć.
      Niestety część Polaków chce tylko aby wdrażać te rozwiązania, które będą dla nich wygodne, a co gorsza nikt nie chce ponosić odpowiedzialności i konsekwencji tychże wdrożeń. Dlatego mamy tak dużo populizmu, manipulacji i demagogii.

      Jesteśmy otwarci na współpracę z każdym, ale na boga!! nie będziemy pracować z ludźmi, którzy w swym, braku wiedzy lub pewnej naiwności promują rozwiązania destabilizujące Polskę ,…., właśnie na tym polega odpowiedzialność.

      Jeżeli ktoś bardzo mocno mówi o demokracji, patriotyźmie, wolności, wierze, czy zmianie Konstytucji – oznacza to że manipuluje społeczeństwem, nie ma żadnego rozwiązania, a po trzecie oznacza że będzie kolejny skok na kasę!!

      Reply
  • 8 kwietnia 2019 at 17:07
    Permalink

    Bardzo dobry tekst skłaniający do myślenia i analizy. Fajnie, że znajdujecie czas i uświadamiacie społeczeństwo , oby takie przesłanie dotarło jak najdalej i do jak największej liczby ludzi.

    Reply
    • 9 kwietnia 2019 at 11:50
      Permalink

      Pani Elu dziękujemy za komentarz. Prosimy o przekazywanie dalej, bo inaczej nie dotrze to do ludzi – do Polaków

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.