Dlaczego PiS wygrał i wygra wybory

Od chwili ogłoszenia wyników wyborów do PE rozpoczęły  się dywagacje, analizy włącznie z kpinami z elektoratu (jak w przypadku pani Jandy i to pod adresem nietrafnie dobranej grupy ludzi). Kolacje zawiązane na czas kampanii przestają istnieć, a poszczególne partie nie wiedzą już w którą stronę uderzyć i mają niezły dylemat z kim i na jakich zasadach – bo wiadomo, że gra się toczy o stanowiska. Trudno przewidzieć jak długo przyjdzie się oglądać do tyłu, kiedy konkurencja już wyprzedza na zakrętach, a powód jest prosty i opiera się na przewidywalnych i sprawdzonych zasadach.

Z przeprowadzonych analiz i rozmów z ludźmi wynika, że dzisiejsze poparcie dla PiS-u silnie wiąże się z przekonaniem o skorumpowanym charakterze poprzednich elit politycznych i z akceptacją aktualnych programów społecznych, a także z wizją wspólnoty, jaką PiS oferuje swoim wyborcom .

Zarzucana politykom opozycji korupcja, wydaje się naturalną konsekwencją oderwania się elit od zwykłych ludzi i łączy z utratą hamulców moralnych

Głos potrzebny w urnach

Dotychczas wyborca miał przeświadczenie, że jego głos potrzebny jest jedynie w wyborach ale nie przekłada się już na nic po ich wygraniu. W przypadku PiS –u udało się stworzyć poczucie wspólnoty i uczestnictwa w niej a każdy głos nabrał znaczenia z którym to wygrana partia pragnie się liczyć.  Nadanie powagi głosu zwykłych ludzi ma wpływ na rozbudzenie ich życiowych aspiracji, ich być albo nie być. Jest to rodzaj awansu w porównaniu z miejscem przewidzianym dla nich w poprzedniej utopii.

Zjawiska powodujące pogorszenie standardu życia wielkich grup ludności takie jak:  utrata pracy, niepewność zatrudnienia, niskie lub niestabilne dochody, stagnacja dochodów i rosnące nierówności społeczne zostały dostrzeżone, płaca minimalna podniesiona a umowy zlecenia opodatkowane i ubezpieczone co sprawiło, że można je wliczyć do okresów zatrudniania co  tym samym przekreśliło możliwości manipulowania takimi formami zatrudnienia. Wyartykułowanie tych problemów podczas rozmów, konferencji, debat sprawiło, że ludzie autentycznie poczuli, że wreszcie ktoś ich wspiera i rozumie ich potrzeby.

Co dotychczas robiła opozycja ?  Wiadomo,  spychała te problemy na margines, uznając za zjawiska lokalne, przejściowe i dotyczące jedynie wąskich grup ludności.

Rząd o naród dba

Tymczasem PiS nie tylko zniżył się do tej grupy ludzi ale uznał ich prawa obiecując ludziom, że państwo będzie ważnym partnerem w zaspokajaniu ich potrzeb.

PiS również było w stanie dużo sprawniej poruszać się w nowej sferze publicznej, Internet rozbrzmiewał przekazami nastawionymi na  organizowanie publiczności wokół lidera, tak się stało od samego początku przejęcia władzy.  Lidera który  nie tylko stał się uosobieniem kierunku polityki, ale żywo reagował i reaguje na wydarzenia, a czasem wręcz je wywołuje. Przykład katastrofa smoleńska wałkowana przez ostatnie 10 lat.

Super posunięciem PiS-u było zachowanie się wobec ludzi, którzy w trakcie tegorocznych powodzi stracili swój cały dobytek . Zasada główna BĄDŹ PIERWSZY

Pierwszy buduje narrację, tworzy historię/legendę. Pierwszego się pamięta i szanuje. Stąd też tak duże poparcie dla Beaty Szydło która jawi się wielu Polakom jako opiekunka, matka Polka, taka “Matka Boska” w ludzkim wydaniu. To są momenty wyjątkowe, przerywające zwykły bieg spraw, organizujące zbiorową uwagę i  zaburzające logikę. Wydarzenia nagłe, wymagają szybkiej i zdecydowanej reakcji ponieważ te najbardziej angażują emocje. PiS odrobiło lekcje – opozycja NIE.

PiS buduje kampanię pozytywną podczas gdy cała opozycja głównie negatywną. Uruchamia inteligencję czyli pozyskuje elektorat Trzaskowskiego.

Opozycja walczy o władzę

A co robi opozycja? Walczy kręcąc na siebie bat. PiS jako wyraźnie skłócony z UE świetnie się z tego wycofuje, a opozycja która mogła ten fakt dobitnie wykorzystać problem przespała. Przespała także strajk nauczycieli chociaż winna go wyraźnie wspierać i zarzucać pomysłami które w końcowym efekcie mogłyby doprowadzić do kompromisu który to nie zdyskwalifikuje nauczycieli i tym samym ich nie ośmieszy. Tymczasem puścili to mimo uszu, a w wielu grupach opozycyjnych strajk wręcz spotkał się z oburzeniem, niezrozumieniem, a nawet pogardą. W ten sposób nie zyskali a  stracili , bo w oczach przeciętnego zjadacza chleba nauczyciele jawią się jako grupa roszczeniowa, dobrze wynagradzana w ramach połowy tych godzin jakie musi wypracować każdy zatrudniony na etacie w przedsiębiorstwie. Opozycja nie próbowała tego wytłumaczyć zadenuncjować –  odpuściła czym otworzyła drogę kariery dla minister Zalewskiej, której twarde stanowisko spotkało się ze zrozumieniem, a wręcz uznaniem pewnej dość licznej grupy społecznej.

Podobnie z filmem Tomasza Sekielskiego – wydawałoby się afera na cały kraj.  Opozycja dostała instrument na którym zagrała nieudolnie . Szybka reakcja PiS, czyli podniesienie kar za pedofilie ukróciła i wyciszyła dyskusję dość skutecznie.

Trzy najważniejsze sfery percepcji społecznej o których opozycja zdaje się nie pamiętać:
atrybucja, czyli przypisywania doraźnych i trwałych właściwości– na podstawie atrybutów przypisywanych percypowanej osobie oczekujemy, że będzie się ona tak czy inaczej zachowywać lub przejawiać takie czy inne cechy psychiczne;
przypisywania oczekiwań oczekiwania mogą powodować, iż pewne właściwości są łatwiej przypisywane niż inne;
wywoływania emocji spostrzegana osoba przez swoje zachowanie lub cechy psychiczne wywołuje w nas albo pozytywne, albo negatywne emocje. Może to powodować przypisywanie jej dodatkowych właściwości, zgodnie ze znakiem emocji.

Strachy na Lachy

Straszenie ludzi na nic się zda z bardzo prostego powodu  – ludzi nie czują zagrożenia. Dlatego produkuje się fakty, żeby jako pierwsi nadać im narrację i ją nakręcać. Jeśli jesteś pierwszy to Ty nadajesz ton. Wyniki jakie otrzymał PiS haczą wyraźnie o większość konstytucyjną. Wiadomo było, że w małych miejscowościach wybory do PE to abstrakcja.

Człowiek jest na tyle mądry na ile przeczyta, usłyszy,  przeanalizuje, przemyśli

Dość często słyszy się deklaracje, że ludzie nie śledzą wydarzeń politycznych i nie interesują się polityką. Ci co się interesują swoją wiedzę czerpią z różnych źródeł w tym programy telewizyjne, strony internetowe, przy czym starsi częściej oglądają telewizję, a młodzi korzystają z internetu. I tutaj okazuje się, że internet bardzo przysłużył się partii rządzącej na każdy zarzut skierowany w stronę Kaczyńskiego znalazły się przynajmniej dwa skierowane w stronę Tuska bądź całej PO. „ Nie wyciągaj szabli jeśli ktoś ma miecz”.

Wśród zdecydowanych zwolenników PiS-u przeważa selekcja programów na rzecz tych, które potwierdzają ich wizję świata. Wiele osób deklaruje, że nie ogląda TVN-u, ponieważ jest to stacja „agenturalna” i tym samym zakłamana.

Atak na kościół to atak na wiarę chrześcijańską

 Kościół dla wielu Polków nie jest już tak ważny jak kiedyś, a już na pewno nie jest miarodajnym nośnikiem informacji ale to wciąż sacrum i jako taki winien być nadal otoczony powszechnym szacunkiem, bo kościół to nasz kodeks moralny i zbiór norm w których się wychowaliśmy – tak dzisiaj odbiera kościół wciąż bardzo duża grupa ludzi.  Niemoralnych i błądzących duchownych należy rozliczyć lecz świątynia i wiara to już zupełnie inna kwestia. Zatem dla wielu Polaków kościół to świętość.

Tymczasem opozycja pragnie zburzyć hierarchię kościelną , ograniczyć wpływy kościoła, a to postrzegane jest przez wielu ludzi jako atak  na wiarę chrześcijańską, na religię, którą chce się wymienić na inną, zwłaszcza, że opozycja wciąż mówi o wspólnej Europie i popiera LGBT – odbierane przez Polaków jako pochwała deprawacji.

Polska pod sterami PiS przedstawiana jest jako kraj historycznie broniący Europy przed obcym zagrożeniem, a politycy jako roztropni i przenikliwi obserwatorzy dostrzegający to zagrożenie, którego nie widzą inne partie.

W odniesieniu do uchodźców wyborcy PiS wykazują jednomyślność. Niemal wszyscy nie zgadzają się na przyjęcie ich do Polski. Najczęściej pojawiają się uwagi, że uchodźcy kosztują i korzystają ze zbyt dużej i nieuzasadnionej pomocy w Europie . Wyborcy PiS-u (ale nie tylko PiS-u) budując obraz uchodźcy jako osoby niezasługującej na pomoc, odwołują się do zagrożenia terroryzmem oraz do incydentów użycia przemocy wobec kobiet w Europie Zachodniej. Istotny jest też argument niepodejmowania przez uchodźców pracy i braku chęć do integrowania się. Zatem PiS broni, opozycja zaprasza. Społeczeństwa zachodnie postrzegane są jako naiwne i słabe, ponieważ dopuściły, aby na ich terenie wyrosły wspólnoty muzułmańskie, będące zagrożeniem dla nich i dla całej Europy.

Brak umiaru to jeden z grzechów głównych.

Dominuje przekonanie o kompromitacji poprzedniej ekipy rządzącej. Platformie przypisuje się korupcję nawet w odniesieniu do zdarzeń, które nie miały takiego charakteru, a mogły być interpretowane jako kompromitujące, jak w przypadku afery podsłuchowej. Żadna afera z udziałem PiS nie była w stanie te niegodziwości przebić. Winą polityków PO był brak umiaru.  Wszelkie negatywne zjawiska są przypisywane celowym działaniom lub błędom ekip Tuska i Kopacz.

Szlagierowy program  Rodzina 500+, polegający na przyznawaniu świadczeń na każde dziecko w  rodzinie budzi duże emocje, kontrowersję  ale też zrozumienie i ogólnie aprobatę. Program przynosi zmianę w kilku wymiarach: potwierdza wzrost aktywności państwa w zaspokajaniu potrzeb obywateli, niweluje różnice społeczne , pozwala ograniczyć biedę dzieci, wspiera aspiracje związane ze wzrostem gospodarczym i dołączaniem do najbogatszych państw świata w których to takie świadczenia na dzieci są płacone i dodatkowo jeszcze może wpłynąć na zwiększenie dzietności.

   Ważny jest argument wtłoczony ludziom do głów – nie będzie kto miał pracować na nasze emerytury

Nie dostrzegają, że ta zależność dawno już powinna być zmieniona i właśnie takie cele przyświecały reformie emerytalnej.  Kradzież pieniędzy z OFE przez ekipę Tuska jedynie potwierdza fakt, że obecne rządy kradną mniej – zatem są bardziej moralni. O ruchu Kukiz 15 już się niewiele mówi, bo sam się spalił odrzucając subwencję i często głosując tak jak chciał tego PiS co postawiło ten ruch w rzędzie tych, którzy wspierają PiS w całej okazałości, zatem głos na PiS to głos na ruch Kukiz15. Konfederacja jawi się większości jako partia skrajnie nacjonalistyczna i jako taka niebezpieczna.  Skrajny radykalizm nie jest w modzie  a nacjonalizm to pozytywna cecha pod warunkiem, że nie przyświeca jej chęć zemsty i rozliczeń wszystkiego i wszystkich.

I najważniejsze: –  Możesz być bardzo mądrym człowiekiem ale jeśli nie masz charyzmy medialnej to nie możesz być Front – Manem – to dotyczy zarówno Konfederacji jak i PO.

TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY

Sprawa Trybunału Konstytucyjnego była pierwszym poważnym naruszeniem istniejące-go ładu prawnego przez Prawo i Sprawiedliwość, który spowodował pierwsze protesty społeczne i doprowadził do powstania Komitetu Obrony Demokracji. Spory wokół Trybunału do dziś nie są zakończone i prawdopodobnie jest to jedna z kwestii, która będzie definiować rządy PiS -u. Sposób odwołania wybranych wcześniej sędziów Trybunału i wprowadzenia do niego nowych, lojalnych wobec PiS-u, jest zagadnieniem, które dotyczy stosunku do procedur demokratycznych, niezależności instytucji kontrolnych i sposobu stanowienia prawa.

 Wśród wyborców sprzyjających PiS-owi postępowanie tej partii wobec Trybunału przyjęto  z wyraźną aprobatą.

Walka PiS-u z Trybunałem jest postrzegana jako walka o pluralizm, przywrócenie właściwej reprezentacji społecznej w tej instytucji. Przesłanką, żeby wprowadzić zmiany, jest zarówno korupcja osób zasiadających w tej instytucji która ma miejsce na różnych poziomach, jak i działania starego Trybunału, które paraliżowałyby prace nowej ekipy. Dla znacznej części wyborców PiS-u są to działania słuszne, bo dotykają najbardziej wpływowych grup, a mają szansę sięgnąć – prywatnych urazów i upokorzeń. Komitet Obrony Demokracji nie jest postrzegany jako ruch oddolny i autentyczny sprzeciw przeciwko prowadzonej polityce. Była to raczej kolejna odsłona politycznej gry, w której starym elitom po prostu zależy na zaspokojeniu wyłącznie  swoich interesów. W upolitycznieniu KOD-u, zawiera się  patologia zdeprawowanych elit, taka opinia łączy klasę niską i średnią.

PiS pracuje na rzecz dobrobytu – opozycja jedynie przeszkadza

PiS zasłynął jeszcze ze swojej stanowczości i pracowitości. Robi  ustawy jedna za drugą – przy sterach siedzi pilot  a nie autopilot. Do większości ludzi trzeba dotrzeć, rozmawiać z nimi, być z nimi, rozumieć ich potrzeby. Opozycja nie rozumie, że na PiS nie głosują mohery tylko normalni ludzie. Należy znaleźć inny sposób rozmowy a PO jedynie atakuje. Doprowadzili do likwidacji sojuszniczej partii „Nowoczesna” tylko po to żeby sięgnąć po władzę i przejąć paru posłów. Propaganda sukcesu, która tak mocno ruszyła w mediach już jest wyciszona, ruszy przed wyborami. Zarówno jedna jak i druga strona jest zabetonowana na władzę . PO nie walczy o władzę tylko o umieszczenie swojej elity na stołkach, PiS natomiast jest zainteresowany tym, gdzie ją umieścić i jeszcze obszczekiwaniem drugiej strony. PiS tworzy narrację, że o coś walczy, PO, że walczy z PiS-em. PiS – to konsekwentne działanie – PO to bylejakość, indolencja.

PiS buduje wizerunek dobrego opiekuna, stwarza warunki dla działalności gospodarczej, obniża koszty ZUS dla powstających przedsiębiorstw. Człowiek jest na tyle mądry na ile przeczyta, usłyszy,  przeanalizuje, przemyśli. 

Przekonanie o możliwości realizowania założonych celów rozszerza na ludzi młodych aktywnych z ambicjami – wcześniej nie można było, teraz MOŻNA!!! Mocno osadzone jest pragnienie zniszczenia układów rządzących Polską, a tym samym położenia kresu osobistym cierpieniom.  W rozmowach z ludźmi, którzy w zdecydowanej większości głosowali na PiS, wyczuwa się przede wszystkim zadowolenie z odsunięcia od władzy Platformy Obywatelskiej. Elity z PO nie wiedzą, czym są wysokie standardy moralne. Cały ruch sprzeciwu wobec arbitralnych posunięć Kaczyńskiego wymierzonych w Trybunał zostaje sprowadzony do mocno nagłośnionych nadużyć lidera i tym samym zdezawuowany.

EURO – rozwój czy stagnacja?

Przeciętny Polak pracujący za minimum bądź średnią krajową zdaje sobie sprawę z tego, że wprowadzenie euro w tej sytuacji zubaża jego rodzinę i to znacznie. Za wprowadzeniem Euro opowiada się PO i “Wiosna”. “Wiosna” zakwitła na wybory do europarlamentu i jesienią zwiędnie, co do tego trudno mieć jakiekolwiek wątpliwości – nie mają ani programu ani pomysłu na siebie ani pomysłu na Polskę. PO jako partia ludzi dystyngowanych dobrze zarabiających i raczej nie schodzących do poziomu tzw.” bagna” opowiada się za jedną wielką Europą i jak najszybszym przyjęciem euro, co tym samym dyskwalifikuje tą partię w oczach większości społeczeństwa ( to ta część która nie głosuje na PO i która do wyborów nie chodzi). PiS podziela podglądy odsunięcia przyjęcia euro na dalszy termin czym zyskuje.

Sąsiedzi ze wschodu czy z zachodu

Zagadnienia współpracy z kim i na jakich zasadach są kością niezgody zarówno strony rządzącej jak i opozycji. Tutaj jest duże pole do popisu dla partii niszowych. Dzisiaj popadliśmy z jednej skrajności w drugą i jak mówi przysłowie wpadliśmy “Z deszczu pod rynnę”. Zarówno PO jak i PiS w tej kwestii są zgodni, należy kontynuować współpracę z UE i jej największym sojusznikiem jakim są Stany Zjednoczone. Konfederacją i Kukiz15 chcą współpracować z UE i dostrzegają profity płynące zw współpracy z USA ale nie odrzucają współpracy z Rosją i generalnie blokiem wschodnim dostrzegając duży rynek zbytu i tym samym ogromne możliwości handlowe. Poza tym są zdania, ze przyjaciół lepiej mieć przy boku, a nie za morzem.

Tak dla restytucji mienia bezspadkowego

Dostrzegam tutaj duże pole politycznego marketingu dla Konfederacji i Kukiz15. W tym temacie zarówno PiS który mówi co innego niż wskazują na to ich działania, jak i PO która najchętniej już dzisiaj oddałaby wszystko w zamian za stanowiska  są w tym temacie zgodni. Tymczasem Polacy dostrzegają preferencje dla grup żydowskich dla reaktywowania pamięci o Żydach, dostrzegają brudną politykę pod nazwą Holokaust i wrabianie Polaków w odpowiedzialność za martyrologię tego narodu. Takie działania wyżej wymienione ugrupowania mogą wykorzystać dla własnych celów oby tylko w sposób wyważony i rozsądny.

W ludziach należy podtrzymać nadzieję, PiS ma asa w rękawie

Pamiętamy jak rząd ochoczo podjął działania w sprawie zamrożenia cen podwyżek prądu obiecując, że żadne podwyżki w tym roku nie nastąpią. Tymczasem rachunki poszły w górę dla indywidualnych dostawców niewiele dla przedsiębiorców znaczne, a obniżki nie widać. Czyżby rząd nie dotrzymał słowa? Otóż, nie, rząd obiecywał i słowa dotrzyma. Na miesiąc przed wyborami wszyscy dostaną zwrot dokonanej na rachunku nadpłaty. Proste i skuteczne.

Polska jest społeczeństwem klasowym o niewielkiej ruchliwości społecznej, czyli małej szansie na zmianę statusu. Transformacja tej sytuacji nie zmieniła , przeciwnie – utrwaliła strukturę społeczną którą można określić mianem późnego PRL –u.  

5 myśli na temat “Dlaczego PiS wygrał i wygra wybory

  • 22 czerwca 2019 o 15:59
    Permalink

    Podziwiam wiarę autorki w to,że jest PiS i jest “opozycja” taka jak PO. Według mnie to wszystko “udawanki”. PiS i PO to dwie strony tego samego medalu,ta sama grupa postmagdalenkowa (często już w kolejnych pokoleniach). Jedyną opcją dającą chociaż cień szansy na jakieś zmiany była w ostatnich wyborach Konfederacja. Ale w demokracji,jak wiadomo,wygrywa ten kto ma w swoich rękach główne media. A te zmonopolizował PO-PiS ze swoimi przystawkami (w stylu PSL,Kukiza,Wiosny Biedronia itp.).

    Odpowiedz
  • 7 czerwca 2019 o 10:56
    Permalink

    Analiza ciekawa, poglebiona, autorka stara się bez uprzedzeń i emocji dotrzeć do przyczyn sukcesów wyborczych PiS. I chociaż jestem totalnie przeciw psuciu państwa przez PiS, uważam że polityka tej partii prowadzi nas wszystkich do zapaści wewnętrznej i nie daj Boże katastrofy zewnętrznej to dobrze, że ktoś potrafił się pochylić nad rozumowaniem i emocjami suwerena. Możemy pokonać przeciwnika jeśli go poznamy i nau zymu się z nim skutecznie walczyć. Molm zdaniem potrzebna jest budowa nowej partii, z wyrazistym programem prorynkowym i prowolnosciowym, liberalnej swiatopogladowo. Partii której naprawdę będzie się chciało wygrać, ale która nie polefnie na konfotmizmie i szantażowi przez PiS Partii która twardo i niezlomnie będzie bronić swoich wartości i programu a do wyborców będzie odnosić się z szacunkiem.

    Odpowiedz
    • 9 czerwca 2019 o 22:41
      Permalink

      Panie Rafale zapraszamy – podobnie myślimy

      Odpowiedz
  • 6 czerwca 2019 o 00:13
    Permalink

    Pani Ireno, z mojej strony dużo uznania za ciekawą analizę zawartą w tekście, niemniej pozwolę sobie spojrzeć na problem z nieco innej strony. Nieco wyręczył mnie w komentowaniu Grzegorz słusznie zwracając uwagę, że w ostatnich wyborach wzięło udział ok. 45 % społeczeństwa, z czego PiS otrzymało ponad 45 % poparcia. Oznacza to, że jeśli przyjmiemy, iż wyborcy PiSu stanowią bardziej zdyscyplinowany elektorat, to tak naprawdę partię rządzącą obecnie popiera około 20 % społeczeństwa. Sytuacja jest więc absurdalna ; 80 % Polaków nie popiera PiSu, a partia ta zdobywa najwięcej mandatów do Europarlamentu.
    Moim zdaniem taka sytuacja wynika wprost z obojętności obywateli i zaniechania udziału w głosowaniu. Wprawdzie powszechnie mówi się, że wynik 45 % frekwencji w Eurowyborach jest wysoki, ale uważam, że w obecnej sytuacji Polski zaangażowanie ludzi w wyborach winno być dużo większe. Wtedy taka Anna Zalewska nie dostałaby mandatu Europosła i musiałaby wypić to piwo, którego sama nawarzyła. Tak naprawdę źródłem nieszczęścia w postaci większej liczby mandatów dla obozu obecnej władzy nie sa ci, którzy na nich oddali głos, lecz ci, którzy na wybory nie poszli, czyli owe 55 % obywateli. Trzeba powiedzieć jasno, że PiSowi dają władzę ludzie na wybory nie chodzący – ich to wszystko nie interesuje, ale do narzekania są pierwsi. Wypomniałem to moim znajomym, którzy zamiast wyciągać wnioski, to się obrażają. Tymczasem żaden choć trochę odpowiedzialny polityk nie będzie obiecywał jeszcze większych profitów socjalnych, bo wie, że to czyste szaleństwo. Nawet nie wiem, jaki wyciągnąć wniosek, bo niby jak skłonić Polaków do udziału w wyborach ?
    Wspomniała Pani o Konfederacji, więc odpowiem tak ; Konfederacja z nowymi liderami i prospołecznym programem bez skrajnych nacjonalistycznych zabarwień TAK, z obecnymi liderami bez rzetelnego programu wraz z ideologicznymi skrajnościami zdecydowanie NIE.
    Najbliższe wybory będą zdecydowanie ważniejsze, tylko czy naród zmądrzeje ? Nie wiem, co musi się stać, aby ludzie przejrzeli na oczy – im później przejrzą, tym gorzej dla Polski i dla nas wszystkich.

    Odpowiedz
  • 5 czerwca 2019 o 22:55
    Permalink

    W mojej ocenie autorka – pani Irena zrobiła całkiem dobrą analizę, w której uwzględniła szereg różnych zmiennych, (których nie jestem zwolennikiem i mi się nie podobają) jednak co by nie mówić, rzeczywiście one przemawiają za PiSem, który doskonale rozgrywa opozycję oraz wszelkiego rodzaju nurty polityczne.

    Partia rządzaca kupuje poszczególne grupy społeczne jak leci ,…, i nawet Ci co jeszcze do niedawna byli im przeciwni nagle jak dostali tak zwane “PIŃCET” – to również na nich zagłosują. Przecież nikt im wcześnie nic nie dał – a oni dali.

    Szkoda że krowy i świnie nie mogą głosować – bo przecież też one mają dostawać dodatki na ich utrzymanie – zapewne też by zagłosowały. Chociaż zwierzęta uważane za mniej inteligentne, jakoś nie nabierają się na plewy.

    Żebyśmy się dobrze zrozumieli, jeżeli przyjdzie nawet “nowa zmiana” która powie że należy te programy socjalne zlikwidować spowoduje jeszcze większą zapaść społeczną a wręcz krach. Dlatego ktokolwiek by nie nastał MUSI kontynuować daną politykę aby nie doprowadzić społeczeństwa do kryzysu. Aby rozwiązać ten problem nie wolno nam tego programu przerywać ale należy go na pewno ograniczyć np. dla najwięcej zarabiających czy dla tych którzy dane pieniądze zwyczajnie przepijają. (ale to powinna być robota MOPSów)

    Co partii rządzącej wolałbym żeby tworzyła rozwiazania systemowe. Wolałbym aby rządzili nami ludzie mądrzy i chcący budować doprowadzając Polaków i Polskę do stanu dobrobytu a nie do stanu jakiegoś wirtualnego bogactwa opartego na socjalu. Przecież to jest komuna w jej najwyższej formie jej zaawansowania! Za chwilę będziemy rozdawać talony na samochody dla najwierniejszych Pretorian.

    Niestety jeżeli ludzie nie ruszą swoich czterech liter i nie pójdą na wybory – to tylko oznacza to że mają tak naprawdę gdzieś ten nasz kraj – naszą ojczyznę! Chodzą z flagami, modlą się o jakiś cud – a wystarczyłoby tylko ze sobą uczciwie porozmawiać.
    Przypominam na wyborach było 45% społeczeństwa. Oznacza to tylko że 55% społeczeństwa miało to głęboko gdzieś kto będzie w Polsce rządził. I z tej 45% frekwencji partia rządząca miała ok 30% poparcia.

    Oczywiście możemy zawsze się tłumaczyć – nie ma na kogo zagłosować – to się pytam ,…, to dlaczego sam nie spróbujesz – wtedy będziemy głosować na Ciebie.
    Pomyślcie – zapraszamy do bastionu – szukamy ludzi myślących, (a nie kombinujących), którzy chcą coś zrobić pozytywnego dla Polski, a nie tylko narzekać i biadolić jak to jest źle i że wszyscy to oszuści.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.