Conchita – obraz matki europejki

Chociaż komentarze i dyskusje dotyczące marszu Równości w Białymstoku nieco już przybladły, dzisiaj ponownie sięgamy do tego tematu, który de facto będzie jak bumerang powracał z różnych stron (miast) naszego kraju. Ilu ludzi tyle poglądów – jedni solidaryzują się z uczestnikami marszu, chociaż zapytani o konkrety już uzasadnić swojej solidarności nie potrafią, inni potrafią ale uzasadnienie nie zawsze jest merytoryczne i słychać w wypowiedzi brak podstawowej wiedzy. Są też tacy, którzy mają wiedzę i potrafią dyskutować na argumenty ale nie akceptują tego typu show i tacy, którzy upatrują w widowisku drogę do tzw. „wolnej” Europy. Na końcu są ci, którzy chcą być solidarni z „wykluczonymi” chcą być modni, kierują się hasłami: wolność i tolerancja, postrzegając tą wolność wspieraniem objazdowego cyrku i udziałem w paradzie i na dowód tej solidarności robią z siebie dmuchane lale.

 

Poszedł przekaz zgodny z planem

W mediach zawrzało o nietolerancyjnej Polsce, braku demokracji, naruszeniu zasad praworządności, Polsce ksenofobicznej, faszystowskiej i ogólnie zagrażającej nie tylko swobodom obywatelskim ale wolnej Europie. Wielu ludzi dało się pięknie wmanewrować w płynącą retorykę ubolewając nad ofiarami jakże barwnego, pokojowego, pełnego miłości i szlachetnych wartości widowiska. Mało kto zadał sobie pytanie jak to się stało, że w dniu przemarszu zjechała do Białegostoku Policja niemal z całej Polski (zatem działanie było zaplanowane i przemyślane w każdym calu).  Nikogo nie zdziwiło też, że akurat taki marsz zaplanowano w mieście, gdzie religia i płynące w ślad za nią poszanowanie skromności są mocno ugruntowane. Białystok to miasto w którym obok siebie żyją rzymsko-katolicy, greko-katolicy i wyznawcy prawosławia ze swoją tradycją i świętą górą Grabarką. Gdyby taki przejezdny cyrk zjechał do Mekki, zapewne po jego uczestnikach pozostałaby na chodniku tylko mokra plama ,…,  W takiej sytuacji wszystkie media nabrałyby wody w usta, a dla świata poszedłby przekaz o braku poszanowania religii i szacunku dla najważniejszego dla jej wyznawców miejsca. Nikt nie śmiałby podważyć takiego przekazu, a samych pomysłodawców spotkałaby zasłużona kara.

Uczą nas pokory

Nie sposób nie zgodzić się z wypowiedzią Tomasza Rzymkowskiego, który stwierdził, cyt:– Tym środowiskom zależało na konfrontacji i na tym, aby ubrać się w szaty ofiary. Ta narracja polega głównie na tym, aby pokazać, że się jest prześladowanym, ale sami prowokują, przekraczając kolejne granice. To bardzo agresywne, prowokujące gesty ze strony tych środowisk, które są bardzo marginalne. Najlepszym potwierdzeniem jest to, że nie są w stanie zorganizować parady jednocześnie w 2-3 miastach, bo zabrakłoby uczestników. Stąd taka trupa cyrkowa, która jeździ od miasta do miasta i paraduje”. (Źródło: siodma9.pl)

Szkoda tylko, że pan poseł będąc tak blisko swoich partyjnych kolegów, nie zauważył, że obie strony są winne i obie strony grają na pozyskiwanie elektoratu. Jedni celowo grają pokrzywdzonych – pozując na jedynych obrońców wolności i tolerancji (całkowicie wypaczają znaczenie słowa tolerancja) ,…, drudzy udają, że są jedynymi strażnikami wiary i kultury chrześcijańskiej.  Jak w tym ma się połapać zwykły Polak, który nie przepada za środowiskami LGBT, ale również nie akceptuje bicia ludzi na ulicy?

Niestety, w świetle obecnych wydarzeń wygrana jest po stronie LGBT.  Polacy jako naród pokoleniowo dotknięty różnymi wojnami i konfliktami oraz złem wynikającym z nacjonalizmu – wolą zaakceptować anomalię seksualną, aniżeli brutalne zachowanie na ulicach.  Jeżeli narodowcy, rzeczywiście chcą obalić skutecznie wciskaną rewolucję kulturową opartą na promocji LGBT – uleganie agresji w tym bicie w sumie nic złego nikomu nie czyniącym ludzi, stawia ich po stronie przegranych. Dotkliwa drwina i obrzucanie kwiatami ,…, a nawet robienie sobie z nimi “selfie” będą znacznie bardziej skuteczne.  Tacy ludzie są wyjątkowo delikatni i przeczuleni na swoim punkcie, szybko dostrzegą zmianę kierunku działania. Kreowany obecnie wizerunek dotkniętego anomalią seksualną człowieka który bity za swoją przypadłość szybko przybladnie.

Liczne incydenty w oku kamery

Wszem i wobec ogłoszono, że Policji nie udało się w pełni ochronić demonstrantów przed kibolami/narodowcami. Piotr Szumlewicz (publicysta, związkowiec) skomentował : „Agresywni faszyści wspierani przez kler i członków partii rządzącej zaatakowali pokojowy Marsz Równości”. Nigdy jeszcze nie usłyszałam,  jaką to “równość” wspomniane marsze mają zyskać, podkreślić, zasygnalizować, o jaką walczą. W czym geje, lesbijki, transwestyci, biseksualiści nie są równi od pozostałych obywateli? Gdyby chodziło tylko o związki partnerskie to wyuzdani transwestyci w strojach sado-maso, conchity czy bliżej nieokreśleni w tzw. stroju „drag queen” (czyli ani królowa ani kobieta) nie robiliby z siebie widowiska lecz tworzyliby stowarzyszenia/ ruchy, które w formie wszelakich petycji domagaliby się dla siebie rozwiązań prawnych, zwłaszcza, że mają swoich przedstawicieli w rządzie.

Homoterroryzm indoktrynujący swym plugastwem, gardzący naszymi wartościami – zasługuje na właściwą  reakcję. Miejsca publiczne nie są od manifestowania swojej seksualności, zwłaszcza w sposób obsceniczny, wulgarny.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia

Tymczasem tolerancję myli się z akceptacją, akceptację z przywilejami i afirmacją zachowań w tym seksu odbiegającego od normy. Nie interesują nas dewiacje seksualne tak długo, jak długo nie będą obowiązkowe. W normalnym kraju nie powinno być zgody na promowanie odstępstw od normy i uznanie tych odstępstw za naturalne, a wręcz pożądane. Idąc tym tropem należałoby z równą estymą potraktować zoofilii – o podobne przywileje mogłyby walczyć zarówno jednostki seksuologiczne naruszające normy społeczne jak sadyści, ekshibicjoniści, czy zwolennicy nekrofilii. Czy oni nie zasługują na akceptację? – Jeśli nie, to czym różnią się ich dewiację i dlaczego jednych się promuje, a drugich uznaje za chorych z wyraźną dezaprobatą ich zaburzeń? Naruszenie w kontaktach seksualnych któregokolwiek z poniższych kryteriów, wskazuje na występowanie parafilii – preferowania innych obiektów bądź zachowań, aniżeli te powszechnie uznane w danej kulturze lub społeczności, wśród nich tych, które prowadzą do:

  • doznania przyjemności, rozkoszy (nie bólu lub upokorzenia),
  • nie szkodzą zdrowiu (fizycznemu bądź psychicznemu),
  • nie naruszają ogólnie przyjętych norm społecznych (np. zasady intymności).

W ślad za takim uznaniem, musielibyśmy zaakceptować psychopatów i wszelkich kryminalistów – przecież oni w większości też zostali skrzywdzeni przez los, często ich przestępstwa są wynikiem choroby, bądź patologicznych zachowań i nie rzadko dramatycznych wręcz doświadczeń w ich rodzinach. Zatem czy nie należy im się zrozumienie i szczególne przywileje, chociażby darmowe leczenie w luksusowych ośrodkach?

Przymus uznania dewiacji za normę skutkuje obroną

Zmuszanie większości do oglądania obscenicznych scen na ulicach, skutkuje obroną, która jest normalną reakcją.

Serce – ©

Cytowano powszechnie padające pod adresem maszerujących z ust narodowców epitety, skądinąd dosadne:  – Wyp…dalać! bóg! zboczeńcy! ojczyzna! sodomici! k…wy! honor! p…ały! za…bać! itp. Czy ich sprzeciw w takiej formie zasługuje na krytykę? – Odpowiedź na to pytanie w świetle przedstawionych argumentów pozostawiam naszym czytelnikom. Nie mamy jednak złudzeń, że większość zdrowego społeczeństwa sprzeciwia się homo propagandzie, ale nie wszyscy chcą ich bić. Marsz równości zebrał w Białymstoku niską frekwencję, co było widać na filmikach zamieszczonych w internecie. Kordony policji wykazują posłuszeństwo, wobec wymalowanych na czołach uczestników gwiazd Dawida i gubią się jakim bogom służą. Rozpylano gaz, dlaczego? Brutalnie zachowywano się wobec ludzi, którzy nie chcieli przepuścić marszu ale w drugą stronę, kiedy zwolennicy LGBT rzucali kamieniami policja nie reagowała ,…, Czy to jest normalne?

Kto na tym zyska a kto straci?

Środowisko LGBT samo sobie szkodzi, ulegając idącej z zachodu modzie i korzystając z płynących falą środków finansowych.  Nikt by ich nie atakował, gdyby żyli zgodnie ze swoimi instynktami czy upodobaniami. Wciskanie się z niezrozumiałą dla moralnego, zdrowego człowieka ideologią do szkół, a nawet przedszkoli jest przekroczeniem granicy, której większość społeczeństwa nie chce akceptować. Powiedzmy sobie jasno, nikt nie zagląda nikomu do łóżka, a szczególnie parom homoseksualnym ,.., ale publiczna adoracja i zachęcanie do dewiacji jest przekroczeniem wszelkich barier. Zyskują na tym zwolennicy promocji patologii, zniszczenia religii, wartości, norm obyczajowych, obowiązujących od tysięcy lat uznanych za właściwie. Chaos, nieład, zniszczenie to następstwa takiej pseudo-kultury.

Propozycja dla narodowców

Wspólnie z niektórymi członkami naszej organizacji w szczególności jej liderem, wymyśliliśmy, że przy następnym takim marszu, należy użyć tej samej broni jaką walczą jego uczestnicy. Nie ma nic bardziej bolącego i dotkliwego jak upokorzenie, które pamięta się najdłużej i kaleczy najboleśniej.

Koniczyna Szczęścia – ©  

Nasz artykuł jest okraszony obrazkami kolorowych kwiatków w których widać każdy płatek. Jakby to było pięknie gdyby wieniec  z takich kwiatków zakładano na głowy i szyje protestujących, gdyby dmuchane „prymulki” rzucano licznie pod ich nogi robiąc sobie przy tym liczne zdjęcia z odpowiednim do charakteru marszu wpisem. Bardzo jestem ciekawa, jaka wówczas byłaby reakcja mainstreamowych  mediów?

Na koniec pragnę dodać, że wszystkie tego typu marsze służą jednemu – odwróceniu uwagi od spraw naprawdę ważnych dla każdego mieszkańca naszego kraju. W marszach solidarnie kroczą ludzie, których orientacja seksualna jest poprawna ale ulegli medialnym przekazom, uważają, że robią coś ważnego i są tacy nowocześni – europejscy. Średnia ich wieku to zazwyczaj 24 lat. Oni jeszcze nie zderzyli się z rzeczywistością, nie wiedzą co to znaczy pracować za 2 000 zł. przy opłatach 2100 zł. Nie wiedzą ile kosztuje wychowanie dziecka, jak długo stoi się w kolejkach do lekarzy i jakie zbyt często upokorzenia trzeba znosić, żeby dostać się do specjalisty. Nie wiedzą ile kosztuje kredyt na mieszkanie i ile trzeba wydać na produkty pierwszej potrzeby, takie jak:  jedzenie, ubranie, leki . Do tego należy doliczyć comiesięczne opłaty za wodę, prąd czy mieszkanie. Nie doświadczyli też ile czasu i wysiłku trzeba włożyć, żeby zaistnieć na stanowisku kierowniczym bez koneksji. Kiedy przyjdzie im się zderzyć z rzeczywistością udział w objazdowym cyrku zostanie jedynie wspomnieniem i to z dużą dozą dystansu.

Jeżeli walczący ruch narodowy jest zainteresowany skuteczną, pokojową walką z  propagowaniem anomalii – proszę się z nami kontaktować. Przygotujemy strategię działania, dzięki której w ciągu 1 roku uda się zminimalizować aktywność do poziomu statystycznej nieistotności.

 

14 myśli na temat “Conchita – obraz matki europejki

  • 31 lipca 2019 o 17:03
    Permalink

    Nie bardzo zrozumiałam przekaz niestety…. dla mnie ludzie którzy nie mają swojej człowieczej godności i szacunku do samych siebie i dla innych, paradując nago po ulicach i obnosząc się ze swoimi udekorowanymi penisami, są tylko zwierzętami w ludzkiej skórze….. bo tym co odróżnia człowieka od zwierzęcia jest właśnie SZACUNEK i GODNOŚĆ…. środowiska LGBT nie mają dla siebie ani godności ani szacunku. Nie mogą więc oczekiwać od innych tego czego same nie dają….
    Jestem zainteresowana skuteczną, pokojową walką z propagowaniem anomalii LGBT. Ponadto zapraszam do Arki Przymierza Narodowego.

    Odpowiedz
    • 31 lipca 2019 o 17:52
      Permalink

      Pani Tereso, pokojową walkę z wszelkimi dewiacjami popieram, ale to musi być działanie systemowe , programowe. Największą siłą każdego narodu jest zawsze pielęgnowanie i kultywowanie własnej kultury, religii i całego dziedzictwa historycznego.

      Odpowiedz
  • 29 lipca 2019 o 18:12
    Permalink

    Z tą dobrowolnością bywa bardzo różnie. Kontynuując podobną do pana retorykę – skąd wiadomo, że np. owcy się to nie podoba? Mówimy o jakichś prawach, a nikt nie mówi o jakich. Przypomina to stary dowcip w którym stary człowiek ucieka z kraju z obawy przed obowiązkową perwersją. Nie odpowiedział Pan ani na jedno postawione w tekście pytanie. Żaden szanujący się człowiek, bez względu na jego preferencje seksualne nie będzie brał udziału w takiej klownadzie, bo jego preferencje są jego prywatną sprawą. Dlaczego nie ubiorą się zwyczajnie tak jak chodzą do pracy i z hasłami pragniemy rozwiązania problemów z którymi przychodzi się na co dzień borykać ( tutaj lista) nie idą w pokojowym pochodzie? W końcu dlaczego na tego typu pochody wybierają miasta związane z silnym kultem religijnym? Z kogo zatem drwią? Już głośno w UE mówi się o legalizacji pedofilii, zatem stąd tylko droga do uznania wszystkich dewiacji za normalne , proszę wybaczyć ale ludzie o poprawnej orientacji seksualnej nigdy tą drogą nie pójdą. Takie prowokacje będą spotykać się z ostrą reakcją, bo ludzie takich wyzywających zachowań nie akceptują. To nie ma nic wspólnego z tolerancją, a jedynie z szacunkiem człowieka dla człowieka. A tak naprawdę znów chodzi o przykrycie poważnych problemów, tego co dla codziennego życia Polaków jest znacznie ważniejsze. Kiedy mamy głowę zajętą sprawami trywialnymi nie widzimy bagna które się rozlewa.

    Odpowiedz
    • 29 lipca 2019 o 21:21
      Permalink

      Pani Ireno, ponieważ nie wiem, do kogo był kierowany powyższy komentarz, zadam jedno pytanie : czy może Pani wskazać mi jakieś źródło ( najlepiej udokumentowane) w UE według którego pedofilia ma być zalegalizowana ? Takie twierdzenie jest bardzo mocne i szokujące, więc może rzeczywiście warto się z takimi tendencjami zapoznać.

      Odpowiedz
  • 29 lipca 2019 o 15:53
    Permalink

    Szanowna Pani Ireno, napisała Pani naprawdę dobry artykuł, ale byłby znacznie lepszy, gdyby znalazło się w nim mniej stronniczości, a w zamian więcej słów o rzeczywistej potrzebie obrony naszych wartości, które wyznajemy i mamy prawo bronić. Dla jasności informuję, że podobnie , jak dla Pani i zapewne dla większość Polaków środowisko LGBT jest mi obce i nie podzielam ich roszczeń do coraz większych i niezrozumiałych przywilejów. Podobnie, jak większość Polaków nie utożsamiam się w żadne sposób z intencjami i próbami demonstrowania ich homoseksualnej inności, a tym bardziej demonstrowania tegoż, jako normy społecznej, która miałaby być zrównana z z heteroseksualna naturą człowieka i rodziną w jej naturalnej strukturze, czyli związku mężczyzny i kobiety wraz z prawem do zrodzenia potomstwa. Powiem więcej, jestem takim intencjom zdecydowanie przeciwny, bowiem mamy tu do czynienia z jakimś wywracaniem porządku natury, nie mówiąc o sprzeczności z interesem narodu i prawa naturalnego.
    Niemniej jednak musimy sobie zdawać sprawę z tego, że w wielu społecznościach ( chyba we wszystkich) tego rodzaju dewiacyjne odchyłki od normy istnieją, a dotknięte są nimi osoby ludzkie, które – o ile bezpośrednio nam nie zagrażają – też mają prawo do swojej godności. Owe prawo do godności, o którym naucza Kościół Katolicki, nie omija nawet ludzi ze skłonnościami dewiacyjnymi. Trzeba bowiem rozróżnić taką osobę od samego faktu owładnięcia jej czymś, co możemy potraktować, jako rodzaj nieszczęsnej przypadłości skutkującej niewłaściwym ukonstytuowaniem osobowości i niezdolności do normalnego życia heteroseksualnego. Tak przy okazji chce Pani powiedzieć, że zachowania, które z punktu widzenia bronionych wartości katolickich w Polsce stanowią pewną “odchyłkę” od normy dotykają bardzo wiele osób. Wystarczy wymienić bardzo liczne masturbowanie się nieletnich ( w tym niezmiernie często robią to nieletnie dziewczynki), jak również pewne dziwactwa dorosłych uniemożliwiające dorosłym ludziom nawiązywanie właściwych relacji z płcią przeciwną w celu założenia rodziny. W tych “dziwactwach” LGBT z pewnością przoduje, ale pamiętajmy o jednym ; natura człowieka z jego najróżniejszymi uwarunkowaniami jest w ogromnym stopniu nierozpoznana.
    Dlatego uważam, że używanie przez zwykłych bandziorów takich środków uświadamiających , jak brutalne bicie , rzucanie w ludzi słoikami napełnionymi moczem, o rynsztokowych wyzwiskach nie wspominając, nie ma nic wspólnego z obroną naszej polskiej kultury, o obronie kultury religijnej nie wspominając.
    Zaszła daleka nieadekwatność reakcji środowisk szumnie nazywanych “narodowymi” w stosunku do faktycznego zagrożenia. Żadne tego typu działania nie mogą być usprawiedliwieniem w imię rzekomej obrony naszych wartości. Bandytyzm to bandytyzm – trzeba to nazwać po imieniu ! Dlatego razi mnie zdanie o homoterroryźmie zasługującym na właściwą reakcję ; właściwą, czyli jaką ? To pytanie jest sednem sprawy.
    Zarówno jedna, jak i druga strona wydarzeń w Białymstoku nie są chyba zdolne do merytorycznej dyskusji i zawarcia ugody, nie ma woli po obu stronach, one zostały zwyczajnie zmanipulowane, ktoś podsyca bezmiar nienawiści, którego finałem może być wielka tragedia.
    Najbardziej zabrakło mi nawoływania do zaprzestania eskalacji nienawiści – a to musi mieć miejsce, jeśli chcemy, aby nie doszło do przerażających wydarzeń.
    Pani Ireno, osobiście dobrze rozumiem intencje, jakie zechciała Pani wyrazić, zgadzam się z nimi, ale nie podzielam żadnego nawoływania prze ewentualnie inne osoby do tak skrajnych i bandyckich zachowań, jak te w Białymstoku, czy może nawet gorszych. Naród polski ma prawo, a nawet obowiązek sprzeciwiać się narzucaniu tendencji rozkładających ład i porządek społeczny i kulturowy – ale na litość Boską nie przy pomocy pałek, kamieni i pięści. To nie ma nic wspólnego ani z obroną wartości, a tym bardziej naszej wiary. Pozdrawiam.

    Odpowiedz
    • 29 lipca 2019 o 16:23
      Permalink

      Panie Jarku ale ja nie nawołuje do bandyckich zachowań, ja próbuje je zrozumieć i nieco usprawiedliwić (co nie znaczy rozgrzeszyć). W tym sensie odwołuje się do naszej religii i ważnych dla nas miejsc kultu ale zachowań bandyckich w sensie stricte nie pochwalam – bo jak każda skrajność prowadzą do eskalacji nienawiści. Stąd pomysł z “kwiatuszkami” – kpina zawsze była lepszą bronią i w tym przypadku zadecydowanie bardziej skuteczną. Lecz jestem zdecydowanie przeciwna temu aby pozostawić ten temat bez reakcji. Ostatnio dość często powtarzamy cytat: “Dla triumfu zła wystarczy aby dobry człowiek pozostał bezczynny” a na to nie nie wolno nam pozwalać nigdy. Właściwa reakcja to lekceważenie i ewentualna drwina. Aktorzy bez widowni tracą blask. Za obszerny komentarz dziękuję :))

      Odpowiedz
    • 29 lipca 2019 o 18:29
      Permalink

      Panie Jarosławie, zarzuca pan Pani Irenie stronniczość – a w którym momencie pani Irena wyraziła tą stronniczość? ,…, bo jakoś nie zauważyłem.

      Brawo Pani Ireno – tak trzymać!!!!!

      A obrazki bardzo dosadne – oby tylko narodowcy zrozumieli co one przedstawiają

      Odpowiedz
      • 29 lipca 2019 o 21:12
        Permalink

        Odpowiem tak : nie chodziło mi o stronniczość w znaczeniu pochwały dla jednej ze stron, lecz zabrakło mi dosadnego NIE dla stosowania brutalnej przemocy, która może i już skutkuje bardzo szokującymi ekscesami. Przemoc rodzi przemoc, do niczego dobrego nie doprowadzając ! Namiastkę tego już mamy, pobicie dziennikarza we Wrocławiu, wczoraj napaść i pobicie proboszcza wraz z kościelnym – to nie są przypadki i oby na tych namiastkowych wydarzeniach się skończyło. Polsce i Polakom potrzebny jest merytoryczny dialog i porozumienie i to właśnie powinniśmy propagować. Mówienie, że tam w Białymstoku zwykli bandyci zwani szumnie “narodowcami” rzekomo występowali w obronie naszych polskich wartości jest co najmniej kuriozalne.Przypomnę dwie podstawowe sprawy. Po pierwsze, żadna brutalna agresja nie może być usprawiedliwiana rzekomą obroną wiary i zasad z niej płynących. Nie można bowiem czynić wielkiego zła pod pretekstem mającego wypływać z tego jakiegoś dobra ! Po drugie mocno podkreślę, że w naszej kulturze prawnej wypływającej zresztą z doktryny chrześcijańskiej jest zasada proporcjonalności i adekwatności w podejmowanych działaniach. Dodatkowo istnieje też ważny aspekt polityczny, przecież manifestacja LGBT z pewnością była przez kogoś zainicjowana – przez kogoś, komu zależało na prowokacji i wywołaniu społecznego fermentu w kraju. I to się temu komuś udało !! Takich prowokacji może być znacznie więcej i to nie z udziałem środowiska LGBT, lecz z innymi grupami społecznymi czy zawodowymi i wtedy musimy wszyscy wykazać większą mądrość, niż jątrzący i siejący zamęt się tego spodziewają. Nie obwiniam Pani Ireny za obronę wartości wypływających z naszej wiary i tradycji – uważam za swój obowiązek ją w tym wspierać, ale…….tu oczekuję jasnego stanowiska całego Bastionu Dialogu sprzeciwiającego się promocji nienawiści, agresji, czynów karalnych przez tych, którzy rzekomo broniąc wiary i naszego ładu społecznego z modlitwą na ustach gotowi są okaleczać ludzi, kopać ich i wyrządzać wszelką krzywdę. Zapewniam, że oni wszyscy tam w Białymstoku nie bronili żadnej wartości ; oni pokazali spektakl zwykłego chuligaństwa – nic więcej.
        Zarówno Tobie , jak i wszystkim innym osobom polecam dogłębną analizę przypowieści o dobrym Samarytaninie. Przypomnę jedynie, że w czasach Chrystusa Samarytanie stanowili odrębną społeczność, niemal wykluczoną i wręcz wyklętą w świadomości społecznej ówczesnej Judei i Galilei. A jednak…….polecam lekturę tego fragmentu. Podobnie , jak i ja, możesz nie uznawać dewiacji, ale czy będziesz nienawidził lesbijki, która będąc lekarzem uratowałaby Ci życie lub zdrowie ? Dojrzali ludzie nazywający siebie katolikami winni umieć dostrzec człowieka w tych, z którymi się nie zgadzamy – ponawiam więc apel, abyśmy, jako Bastion Dialogu kierowali wysiłki na dialog i pojednanie, rozmowy i porozumienie. W przeciwnym wypadku słowo “dialog” stanie się pustym i zakłamanym frazesem.

        Odpowiedz
  • 29 lipca 2019 o 14:54
    Permalink

    Cóż przeczytałem i nawet nie wiem co napisać. Bo jak można tytułować się bastionem dialogu jak się z tym dialogiem ma niewiele wspólnego. Widać że autor jest raczej osobą o tolerancji bliskiej zeru. Wykorzystując taka nazwę próbuje “zmylić” potencjalnego czytelnika 🙂 To tak jak z nazwą prawo i sprawiedliwość 😀 Zawsze mnie uczono że dialog polega na szacunku i na prawdzie. Pominę większość tego “artykułu” ale najlepszym przykładem dążenia do prawdy i szacunku jest porównanie homoseksualizmu do zoofilii itp… Każdy normalny człowiek wie że np. zoofilia polega na wykorzystaniu zwierząt które nie mogą się obronić natomiast homoseksualizm to dobrowolny stosunek dwojga ludzi.
    Bastion dialogu- Joseph Goebbels “Lubi to” 😀

    Odpowiedz
    • 29 lipca 2019 o 18:53
      Permalink

      Jak się nie rozumie naprawdę tekstu – to nie wie się o czym tu pisać i pisze się wszystko co ślina na język przyniesie.
      Rozumiem że jeżeli autor tekstu by napisał iż zgadza się z promowaną ideą marszu równości i oplułby naszą wiarę, kulturę – wtedy zapewne byłby właściwy.
      A jeżeli bastion dialogu nie zgadza się z wciskanymi na siłę społeczeństwu polskiemu anomaliami seksualnymi jako pewna norma – to nie jest już dialogiem.
      Zadam panu pytanie, czy wie pan oznaczają następujące słowa:
      -dialog;
      -tolerować,
      -wolność
      ,…, bo mam pewne odczucie iż chyba pomyliły się panu znaczenia. Dialog wcale nie oznacza że ma być uległością i akceptacją wszystkiego, każdej dewiacji i każdego człowieka w imię politycznej poprawności tak zwanego świętego spokoju.
      A na miano Goebbels-owskich mediów naprawdę nie zasługujemy, w mainstreamie są zdecydowanie lepsi.
      Jak będzie chciał pan normalnie porozmawiać o problemie na argumenty – to z miłą chęcią wymienię z panem poglądy,…, a jak ma pan zamiar tylko nas opluwać – to idź pan swoją piękną i tęczową drogą ,.., a my będziemy szli tą brzydką i wybrukowaną.

      Odpowiedz
      • 29 lipca 2019 o 22:46
        Permalink

        Proponuję Grzegorz, żebyś się wypowiadał w swojej osobie a nie w imieniu Bastionu. Bo nikogo z członków nie raczyłeś pytać o zdanie w sprawach światopoglądowych. Z tego co wiem, formalnie Stowarzyszenie to nie tylko Grzegorz Czuryło Show…
        I tak wiem, zarzucisz, że nikt nic nie robi… Ale po co ktokolwiek ma się angażować jak Ty podejmujesz wszystkie decyzje jednoosobowe. Potem się raczysz dziwić, że wszyscy odchodzą albo nie chcą się angażować.
        Odnosząc się do tematu, nie jest kwestią czy ktoś ma światopogląd na lewo czy prawo. Nie ma również znaczenia czy ktoś wierzy w Jezusa czy Mahometa. Orientacja też nie ma znaczenia. Te rzeczy nie mają wpływu na godność ludzką i po prostu zwykły szacunek. Proszę nie wciskać kitu, że bicie nastolatka przez kilku bandytów na raz to obrona katolickich wartości.
        Zasłanianie się małym dzieckiem przed policją też jest według Ciebie obroną rodziny?
        Patriotyzm – to dbanie o rozwój kraju, a nie tworzenie stref wykluczenia od czegokolwiek.
        W Polsce już takie strefy były, m.in. w Oświęcimiu…
        Przerażające jest to, że w kraju w którym tyle milionów obywateli zostało zamordowanych, są osoby chcące oceniać kto jest “prawdziwym Polakiem” a kto nie…
        Polska to nie szmata w rękach, żeby sobie nią wydzierać z rąk. Dzielcie Polaków dalej, a nic z niej niezostanie…

        ” Naród, który nie sza­nuje swej przeszłości nie zasługu­je na sza­cunek te­raźniej­szości i nie ma pra­wa do przyszłości. ” J. Piłsudski

        Odpowiedz
        • 30 lipca 2019 o 12:59
          Permalink

          Krzysztof, jedna mała uwaga. Mamy wprawdzie prawo oczekiwać zapytania o opinię całego zarządu i wszystkich członków o zdanie w kwestiach dotyczących podejmowania decyzji, ale nie dotyczy to spraw światopoglądowych. Te bowiem zostały w mniej lub bardziej formalny sposób ukazane w samym programie Bastionu Dialogu uwzględniającego różnorodność poglądów wielu obywateli Polski. Problem manifestacji swych odmienności przez środowisko LGBT nie należy do sfery światopoglądowej. Zatem dla przykładu odnosząc się do moich komentarzy, nie mam obowiązku pytać kogokolwiek, czy moja opinia o LGBT jest zgodna z czyjąś wizją rzekomo światopoglądową. Dodam jeszcze, że światopogląd to cały zespół aktów poznawczych kreujący uniwersalne spojrzenie na rzeczywistość, jako całość, a nie na jej wyodrębniony wycinek (fragment). Natomiast problem LGBT jest zaledwie drobnym “okruchem” nawet w skali problemów ogólnospołecznych, nie może zatem stanowić podłoża właściwie rozumianego jakiegokolwiek światopoglądu.
          Natomiast zgadzam się z Tobą w przedmiocie sprzeciwu wobec stosowania brutalnej przemocy i polaryzowania społeczeństwa w celu osiągnięcia przez kogoś określonych korzyści – na przykład politycznych. Tu pełna zgoda, ale wiemy, że przecież obydwie strony konfliktu zostały zmanipulowane. Teraz Polsce potrzebne są spokój, dialog i pewna stanowczość, ale bez takich ekscesów, jakie miały miejsce.

          Odpowiedz
        • 30 lipca 2019 o 15:22
          Permalink

          Panie Krzysztofie – chyba pana albo ktoś oszukał (zapewne ja) albo nie przeczytał pan naszych celów, które notabene są od roku 2016 na naszej stronie prezentowane. Proszę sobie przeczytać punkty naszych celów 1, 2, 5 i 6
          Jesteśmy za:
          – Wolnością ale nie anarchią;
          – tolerancją ale nie za akceptacją wszelkich dewiacji i patologii;
          – kultywowaniem wartości polskiej rodziny oraz polskiej kultury jako dorobku pokoleń;
          – szacunku do naszej ojczyzny w kraju i zagranicą;

          Proponuję zapisać się do ugrupowań czy stowarzyszeń, dla których będzie panu po drodze, bo pomimo chęci zrozumienia i otwartości na wszelkich ludzi, ta bariera dla mnie i zapewne dla większości ludzi w Bastionie jest nie do przejścia.
          Jeżeli chce pan promować homoseksualizm – to pana sprawa. My tego nie będziemy promować ,…, i na pewno nie będziemy milczeć gdy opluwają naszą kulturę.
          Zapewniam pana, poszukują ludzi w takich ugrupowaniach takich jak: “razem”, “wiosna”, “nowoczesna” – oni są bardzo otwarci. Krytykują wiarę, a z księży już zrobili pedofilów – czyli pana klimaty. Dla nich nie jest też ważna ojczyzna, a flaga czy orzeł, to takie szmatki z emotikonami do rozróżniania się, gdy się zgubią.
          Przykro mi ale My jesteśmy osobami konserwatywnymi, mamy rodziny i dzieci – wiemy co jest istotne w życiu, bo wielokrotnie już byliśmy przez nie doświadczani. Jesteśmy otwarci na rozmowę ale proszę nie wciskać nam że homoseksualizm jest normalnością, który musi być przez nas zaakceptowany, tylko dlatego bo się panu to nie podoba.

          Odpowiedz
        • 30 lipca 2019 o 18:40
          Permalink

          To co pan pisze panie Krzysztofie ma nie praktycznie związku z artykułem. W artykule nie podano ani jednego przykładu bicia kogokolwiek, a jedynie wspominam o zachowaniach narodowców których nie aprobujemy, lecz rozumiemy – stąd końcowa konstatacja. Zrozumienie nie oznacza akceptacji ale jest ostrzeżeniem i jako takie winno być rozważone przez obie ze stron. Tymczasem każdorazowo dostrzegamy, że tego typu cyrk objazdowy, plugawy i sprośny w swoim charakterze nie próbuje w żaden sposób dostosować się do obowiązujących w naszym społeczeństwie norm moralnych lecz każdorazowo prowokuje jeszcze bardziej. Nie wiem dlaczego zamiast odnosić się do treści w sensie stricte rozdmuchuje pan temat w kierunku którego nie wyznaczyliśmy. My w swoich wszelkich artykułach domagamy się szacunku dla każdego i próbujemy nie być jednostronni – czyżby pan o tym nie wiedział? Artykuł jest opisem parady śmieszności i niecenzuralnych zachowań ze strony demonstrujących i tym samym pogardy dla takiej formy egzekwowania praw (w granicach zdrowego rozsądku) dla gejów i lesbijek – bo mniejszości seksualne to zbyt obszerne określenie. Mnie osobiście szokuje jedno i tego przyznam nie rozumiem, jeśli nie akceptuje pan zachowań Grzegorza, tudzież innych członków naszego stowarzyszenia, to w czym tkwi problem? Przypominam, że obecność w stowarzyszeniu nie jest obowiązkowa. Jeśli natomiast jest to drobne nieporozumienie nie tyle światopoglądowe co osobiste, (bo to zbyt obszerne określenie) to dlaczego nie porozmawiacie? Tego typu komentarze dyskredytują nasze stowarzyszenie i ludzi w nim działających, a zatem są co najmniej nie na miejscu. Taka negacja dla zasady przypomina małżeństwo które tak naprawdę się kocha , mają wspólne plany, cele, zainteresowania ale z powodu zaszłości różnych, nie potrafią ze sobą rozmawiać. Jeśli mówimy o szacunku to zacznijmy od najbliższych. Jak można domagać się szacunku, a jednocześnie ostentacyjnie wytykać błędy tym, których jeszcze niedawno nazywaliśmy dobrymi kolegami?

          Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.