Chapeau-bas Panie Rulewski !

Nienaturalna “Koalicja” zbiera swoje żniwo

Senator Jan Rulewski zapowiedział, że rozstaje się z Platformą Obywatelską, gdyż nie do za akceptowania dla niego jest zawarcie przez PO kolacji z SLD na wybory europejskie. W tym zachowaniu nie byłoby nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że jedynie Jan Rulewski zdobył się na odwagę jednoznacznego sprzeciwu wobec decyzji PO pójścia do PE , a także do Sejmu wspólnie z SLD.

Byłem przekonany, a może zbyt naiwny, iż ta kontrowersyjna decyzji PO spotka się z dezaprobatą, jeśli nie większości to przynajmniej części członków PO. Wprost przeciwnie, odnoszę wrażenie, że działacze i sympatycy PO są wręcz zachwyceni genialnością strategii PO polegającej na zbudowaniu szerokiej koalicji wspólnie z SLD, bo udział w niej PSL, można jeszcze wytłumaczyć, aczkolwiek jest to zadanie dość karkołomne. Wygranie najbliższych wyborów za wszelką cenę stało się dla PO ważniejsze niż wartości na które bardzo często się powołuje.

Bariery nie do przełamania

PO zapomniała, że żyją jeszcze ludzie, którzy byli prześladowani w PRL, ale żyją i znakomicie funkcjonują także ci, którzy czerpali profity z przynależności do PZPR i nadal zajmują bez względu na to kto aktualnie rządzi, uprzywilejowaną pozycję. Kilku z nich, jako tzw. „ kandydaci demokratyczni” kandydują do PE. Rozumiem doskonale, jak się czuje Jan Rulewski, gdy dowiaduje się, że z jego okręgu w wyborach europejskich będzie kandydował Janusz Zemke, który gdy wybuchł strajk w marcu 1981 r. w Bydgoszczy jako sekretarz propagandy KW PZPR redagował uchwały potępiające Solidarność. Po 1989 r. Janusz Zemke nigdy nie zdobył się na elementarną uczciwość wykonania pojednawczych gestów wobec Solidarności, a teraz Jan Rulewski ma czynnie pomagać w odnowieniu mandatu panu Januszowi Zemke, roznosić jego ulotki, rozklejać jego plakaty, zachwalając jednocześnie jego kandydaturę.

Cwanym, to żaden system nie przeszkadza

Do takich zachowań został zmuszony Jan Rulewski przez PO, która nie dostrzega niczego niestosownego w promowaniu konformizmu i zamazywaniu historii. Inni „ wybitni kandydaci demokratyczni” tacy jak Leszek Miller, Marek Belka i Włodzimierz Cimoszewicz w czasach, kiedy większość Polaków pozbawiona była możliwości awansu zawodowego, ci panowie świetnie funkcjonowali czerpiąc różnorodne profity. Nie uważam siebie za osobę szczególnie pokrzywdzoną przez ówczesny system, ale doskonale pamiętam, a były to lata 80, iż nie wszyscy mogli wyjeżdżać na stypendia zagraniczne, jeśli w ogóle mogli wyjeżdżać za granicę. Wystarczyło mieć tak jak w moim przypadku wujka w Anglii, który czasie wojny walczył w armii Andersa, a wyjazd na stypendium zagraniczne stawał się niemożliwy.

Polityczne standardy ,…, a może cwaniactwo?

Pamiętam również, iż pomimo zdanego egzaminu sędziowskiego, zatrudnienie w sądzie na stanowisku sędziego wiązało się ze wstąpieniem do partii. Dlatego też rozumiem Jana Rulewskiego, natomiast PO za wygranie wyborów za wszelką cenę, mam nadzieje poniesie karę. Zapewne wówczas nagle znajdą się „odważni” członkowie tej partii, jak np. pan Michał Boni, który za złe Platformie nie miał tego, że wspólnie w wyborach startuje z SLD, tylko dalsze miejsce na liście do PE. Ale czy można się dziwić panu Boniemu?

Marek Czarnecki

adwokat, były poseł do Parlamentu Europejskiego oraz wojewoda bialsko-podlaski.

Bastion Dialogu

Jesteśmy zwykłymi Polakami, którzy marzą o normalnej Polsce bez pychy, chciwości i manipulantów. Nie jesteśmy krzykaczami, fanatykami, liberałami, lewakami, lemingami, komuchami czy masonerią. Jeżeli powyższe założenia Ci odpowiadają to jest właściwe miejsce dla Ciebie – Zapraszamy ….

2 thoughts on “Chapeau-bas Panie Rulewski !

  • 29 kwietnia 2019 at 21:17
    Permalink

    Polityka to rozsądna troska o dobro wspólne. Politycy o tym zapomnieli. Dlatego ja mam nadzieję że już wkrótce Naród Polski przejmie władzę bezpośrednio na podstawie art.4 Konstytucji. Poniżej kilka fragmentów z pewnej opinii prawnej pana Waldemara Sadowskiego na ten temat: „Dla większości polityków i prawników „bezpośrednie sprawowanie władzy” to tylko konstytucyjny wyrostek robaczkowy, który rzeczywiście istnieje, ale do niczego nie służy. Otóż nic bardziej błędnego. Prawidłowa wykładnia tej normy – jeżeli mamy traktować prawo poważnie – odkrywa przed nami ustrój zbliżony do szwajcarskiej demokracji pół-bezpośredniej. Wdrożenie (…) to nie będzie żaden „pucz”, (…) , tylko wykorzystanie kryzysu do rozwoju demokracji.”

    Dla niektórych interpretacja art.4 par.2 Konstytucji „Naród sprawuje władzę przez swoich przedstawicieli lub bezpośrednio.” jest niepokojąca. Z dalszej części opinii prawnej: „Dla kogo jednak ta interpretacja (…) jest niepokojąca? Sądzę, że niepokojąca powinna być dla tych, którzy niszczą polski porządek konstytucyjny. Dla tych, którzy demokrację przedstawicielską przekształcili sobie w oligarchię partyjną, a teraz na naszych oczach przepoczwarzają to w system faszystowski.”

    Przejęcie władzy bezpośrednio będzie legalnym, realnym, racjonalnym i opartym na prawidłowej wykładni art.4 powrotem do demokracji. Z dalszej czesci opinii prawnej:
    „W artykule Art. 4.2 istnieje więc samoistna norma prawna, niezależna od innych przepisów szczegółowych, stwierdzająca, że Naród może sprawować władzę bezpośrednio. Artykuł ten dopuszcza wszelkie formy bezpośredniego sprawowania władzy, których Konstytucja nie reguluje szczegółowo w innych przepisach, pozostawiając ich doprecyzowanie i wykorzystanie do decyzji samego suwerena – o ile będzie w stanie się zorganizować, wyartykułować swoją wolę, uchwalić i wprowadzić ją w życie. Partie, Sejm, Rząd, Samorządy powinny w tym pomagać albo siedzieć cicho.
    Norma ta może zostać wykorzystana w praktyce politycznej do wielu praktycznych celów. Przede wszystkim – poprzez regulacje ustawowe – do poprawy, rozwoju, usprawnienia procesów demokratycznych. Ale w skrajnych sytuacjach także do pozbawienia władzy przedstawicieli narodu. (…)art. 4 daje narodowi prawo do organizacji poprzez grupy obywateli, samorządy, organizacje pozarządowe referendów o charakterze konsultacyjnym lub władczym (bez pośrednictwa naczelnych organów władzy), których celem byłoby przywrócenie porządku konstytucyjnego. Co więcej, z normy tej wynika prawo do organizacji pokojowego, ale twardego oporu i nieposłuszeństwa zmierzającego do pozbawienia władzy osoby lub grupy osób, które ją sprawują, ale utraciły legitymację do jej sprawowania (np. z powodów jak wyżej).
    Na koniec warto jednak jeszcze raz podkreślić: działania tego typu – oparte na prawie do bezpośredniego sprawowania władzy art. 4 Konstytucji – powinny być pokojowe, masowe i dobrze zorganizowane.”

    Reply
  • 29 kwietnia 2019 at 17:22
    Permalink

    Czytając ten krótki artykuł mam wrażenie, że jego autor sugeruje jednoznacznie ukaranie “koalicji”, a szczególnie PO za to, że wspólnie z SLD próbuje dystansować obecna partie rządzącą. Aby była jasność, nie jestem wielbicielem żadnej partii, ale moim zdaniem szanowny autor chyba zapomniał o pewnej zasadzie – co prawda dość brutalnej – ale takiej, że w polityce nie ma miejsca na sentymenty i zbyt daleko idące zasady etyczne. Polityka to niepohamowana walka o władzę, lub jej utrzymanie. Dlatego byłbym zdumiony, gdyby ktoś był zdziwiony, że w obecnej polskiej rzeczywistości partie takie, jak PO, SLD,PSL i Nowoczesna tworzą jeden blok wyborczy przeciwko PiS. I jeszcze kilka słów do autora – Szanowny Panie mecenasie, nie tylko Pan, ale także inni, w tym także ja należę do osób, którym PRL odebrała bezpowrotnie szansę na lepsze życie poprzez odebranie możliwości wyjazdu na zachód ! Czy może Pan wie, do kogo mam mieć pretensje o to, że zmuszony zostałem do życia w domu wariatów zwanym RP ? Serdecznie pozdrawiam, Jarek Jużyczyński.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.