Wyzwania zmieniającego się stylu życia w miastach

Świat zmienia się na naszych oczach, zwłaszcza życie w aglomeracjach miejskich. Zakorkowane miasta, smog, problemy ekologiczne, poszerzające się rozwarstwienie społeczne (zwłaszcza pomiędzy pokoleniami), czy przede wszystkim zmiana stylu posiadania na sharing economy. Istnieje wiele problemów, dziś pragniemy przedstawić Państwu kolejny artykuł dotyczący projektu wdrożenia innowacyjnego modelu komunikacji miejskiej. Tym razem z perspektywy mieszkańców metropolii i cyfryzacji życia społecznego.

Jak zmienia się styl życia

Obecne pokolenia ludzi w młodym i średnim wieku znacząco się różnią od swoich poprzedników. Całkowicie inny styl życia, bycia i potrzeb. Jak duży wpływ ma on na życie w mieście? Wbrew pozorom większy niż się wielu wydaje. Jak pokazują badania renomowanych instytucji (jak np. Deloitte) w przeciągu najbliższej dekady tzw. millenialsi (czyli pokolenia Y i Z) będą zajmować ok 80% stanowisk w metropoliach i rozwiniętych miastach. Według prognoz w 2050 roku współczynnik urbanizacji wyniesie 70%. Prawie 80% mieszkańców metropolii stanowić będą tzw. millenialsi. W związku z coraz większym rozwarstwieniem oraz powiększającą się niestabilnością zawodową kolejnych pokoleń (częstsze zmiany pracy, automatyzacja przemysłu,  przekształcenia charakteru gospodarek) będziemy coraz bardziej dostrzegać znaczącą zmianę modelu społecznego wśród kolejnych generacji. Możemy ją zauważyć już dziś, jej istotą jest przewartościowanie sposobu życia z “mieć” na “być”. Efektem tego jest powstanie nowej gałęzi produktowej i modelu posiadania na tzw. sharing economy. Zmiana sposobu myślenia z posiadania na korzystanie jest spowodowane większym bezrobociem wśród młodszego pokolenia, opóźniającym się okresem “pójścia na swoje” (usamodzielnienia) czy nawet coraz późniejszym okresem tworzenia stałego związku. Nowe pokolenia, które prędzej czy później przejmą schedę po starszych, w miastach zmienią znacząco styl życia. Z roku na rok coraz istotniejsza będzie jakość życia i forma jego przeżywania, niż posiadanie realnych dóbr. Początek widzimy już teraz w branży motoryzacyjnej, młodsze pokolenia coraz częściej sięgają po nowości typu BlaBlaCar (wspólne przejazdy na dłuższych dystansach) niż tradycyjne formy transportu starszych rówieśników. Innym przykładem sharing-u ekonomicznego jest branża muzyczna. Po co kupować płyty muzyczne skoro jest abonament w serwisie muzycznym jak np. Tidal czy Spotify… Ta droga w coraz większych segmentach gospodarki będzie popularna. Począwszy od e-commerce kończąc na komunikacji miejskiej włącznie. Według badań 92% 25-35 latków uważa za istotniejszych w życiu przyjaciół i znajomych, niż podążanie za karierą w korporacji (i budowanie majątku) jak starsze pokolenia. Ta generacja woli współdzielić, spędzać razem czas, budować kreatywny świat niż chomikować majątek pracując na etacie w korporacjach. Zauważymy również tę tendencję w transporcie miejskim. Dobrym przykładem są azjatyckie metropolie gdzie ten etap już się zaczął. Pomijając koszty posiadania samochodu, w takich metropoliach jak Singapur, Hong-Kong czy Tokio komunikacja miejska jest popularna nie tylko ze względów kosztowych, ale także ze względu na bardziej kompaktową i optymalną formę przemieszczania się. Skoro według badań życie przeniesie się do miast, które z roku na rok będą “pęcznieć”, to czy dalej będziemy stawiać na transport samochodami w mieście? Przy obecnych problemach środowiskowych (np. smog) i ograniczonej liczby miejsc parkingowych jest to niemożliwe! Nawet Jakarta w Indonezji uznana za najbardziej zatłoczoną stolicę świata rozpoczęła prace nad gruntownymi zmianami, więc i dla Polskich miast jest to nieunikniona droga. Te miasta, które to przegapią stracą na znaczeniu. Wchodzimy do epoki “państwa-miasta” gdzie miasto odgrywa znaczącą rolę a okolica musi się podporządkować. Pierwszy oznaki zauważymy również na naszym podwórku. Powstają aglomeracje i ośrodki miejskie które skupiają wszystko, od szkolnictwa po przemysł. Wrocław, Kraków, Warszawa, Trójmiasto, na śląsku tzw. GOP; tam skupia się życie a w innych marginalizuje. Prawa natury są nieubłagane… Tam gdzie rodzi się życie, to gdzie indziej musi umrzeć… Wkrótce będą musieli zrozumieć to również włodarze miast. Albo rozwój i optymalizacja życia w mieście, albo staczanie się miasta w coraz mniej istotną rolę i znaczenie na mapie Polski. Świat się zmienia i miasta też muszą! Następuje powolna zmiana, zamiast klasy średniej powstaje “klasa kreatywna” młodych ludzi, którzy ze względów czysto ekonomicznych nie będą mogli sobie pozwolić na drogie apartamenty w centrum i drogie samochody. Przez większe rozmycie się w dochodach grup społecznych każda metropolia stanie przed wyzwaniem, jak zapewnić sprawną komunikację pomiędzy biznesem, zakładami, centrami handlowymi, kończąc na dzielnicach noclegowych. Tego nie da się wykonać bez gruntownych zmian. Jako Ekspertom Stowarzyszenia Bastion Dialogu udało nam się wypracować rozwiązanie, które łączy ekonomię, automatyzację, behawioryzm i cyfryzację życia społecznego. W efekcie tych prac stworzyliśmy model komunikacji miejskiej, która jest bezpłatna ale dochodowa. A co najważniejsze, z perspektywy pasażera (mieszkańca) nie jest koniecznym przymusem, a świetną alternatywą, bowiem zapewnia korzyści których nie dają obecne rozwiązania. Alternatywą, która w jednej płaszczyźnie i ekosystemie łączy potrzeby człowieka, biznesu i uwzględnia rachunek ekonomiczny kosztów obsługi komunikacji miejskiej.

Optymalizacja drogą do sukcesu

W tej części Europy chyba dalej pokutuje zasada, że nie ważne jak, byleby było. Zauważą to zwłaszcza mieszkańcy bloków z tzw. wielkiej płyty. Ale wbrew pozorom jakość ma ogromne znaczenie. Czy kupili by Państwo samochód z salonu wiedząc że już rdzewieje? Nonsens! A jednak w aspektach infrastrukturalnych ten swoisty absurd trwa. Co więcej, ma się całkiem dobrze. Bez składu i ładu, ważne że najtaniej w przetargu. Włodarze gmin prędzej czy później będą musieć sobie odpowiedzieć na pytanie, w którą stronę podążać. Można jak nowoczesny i bezpieczny Singapur; albo jak Detroit gdzie nocny spacer może być pełen emocji w postaci utraty portfela przez grasujące grupy „nocnych janosików”. Oczywiście Polskie miasta to nie Hong-Kong czy Singapur, ale wbrew pozorom wyzwania i problemy te same, różna jest tylko ich skala. Dotyczy to zwłaszcza aspektu komunikacji. Ciężko bowiem aby przedsiębiorstwa przenosiły swoje zakłady lub filie do miasta, gdzie czas dojazdu pracowników jest horrendalny a logistyka dla zakładu produkcyjnego kosztowną katorgą. Komunikacja miejska dla miasta jest krwiobiegiem oraz płucami, nie można bez nich funkcjonować. Zarówno w aspekcie smogu jak i drożności szlaków komunikacyjnych. Włodarze miast zawsze podnoszą argument, że koszty komunikacji miejskiej są wysokie. Nic w tym dziwnego, jeśli autobusy kursują bez dogłębnej analizy oraz optymalizacji rozkładów jazdy, efektywności w stosunku ilości pasażerów, zapełnienia czy konfiguracji trasy…. Zanim przejdziemy do odpowiedzenia wreszcie, czym jest nasz projekt komunikacji miejskiej i wytłumaczymy sens pojęcia „optymalizacja”, poznajmy najważniejsze pytanie z perspektywy budżetu gminy:  Ile rzeczywiście kosztuje komunikacja miejska?

Wpływy z biletów pokrywają tylko połowę kosztów funkcjonowania komunikacji miejskiej, a w wielu gminach stanowią nawet tylko 30%. Od razu warto zaznaczyć, że można „podwyższyć cenę biletu” tylko że to nie jest właściwa droga. Takie rozwiązania już były i kończyły się źle. W niemal wszystkich przypadkach efekt był odwrotny od zamierzonego, a w najlepszym nic się nie zmieniało. Krzywa Laffera działa również w tym wypadku, bo im drożej, tym mniej chętnych, zatem i mniejszy przychód. Na poniższym rysunku przedstawiono zależność przychodów w stosunku do wzrostu cen. Jak widać w pewnym punkcie X następuje początek załamania się przychodów.

Rys. 1 Krzywa Laffera [źródło: https://www.equitymagazine.pl/polityku-naucz-sie-wreszcie-czym-jest-krzywa-laffera/]
Krzywa Laffera to nie tylko termin ekonomiczny ilustrujący zależność między stopą opodatkowania dochodów, a wpływami do budżetu państwa; ale także wyznacznik przychodu w stosunku do ceny w działalności biznesowej. W 2011 roku w pewnym bardzo dużym mieście sprzedano łącznie prawie 100 mln biletów komunikacji miejskiej. Rok później po wprowadzeniu podwyżek już tylko 88,9 mln biletów. Wśród innych przykładów z przeprowadzonych analiz wynikało również, że w innym mieście (na śląsku) po wprowadzeniu 7% podwyżki sprzedaż zmalała o 3,5 mln biletów przynosząc mniejszy przychód. Niestety bardzo często wiele osób zarządzających nie widzi związku przyczynowo-skutkowego pomiędzy atrakcyjnością oferty i ceny w stosunku do przychodów z tytułu świadczonej usługi. Jest też możliwość przejęcia kosztów komunikacji przez gminy – ostatnio bardzo modne rozwiązania (szczególnie w okresach przedwyborczych) – które po podjęciu takiej decyzji muszą je pokryć z własnego budżetu, bo innego wyjścia nie ma… Ale czy to rozwiązuje problem?

Kolejną kwestią jest tabor. Zauważmy jednak, że sama wymiana pojazdów komunikacji miejskiej na nowe w zasadzie niczego nie zmieni. W tych tradycyjnie rozumianych rozwiązaniach dotychczas stosowanych mamy dla przykładu koszty nabycia nowych autobusów, jak również koszty eksploatacyjne. Zazwyczaj ponoszą je częściowo gminy (miasta) i mieszkańcy (poprzez nabywanie biletów) , a ostatnio niektóre z miast całkowicie pokrywają je  z własnego budżetu oferując komunikację darmową (jest to rodzaj programu socjalnego). Włodarze gmin próbują na ten cel zasilać się środkami unijnymi, o ile dysponują dostatecznie dużym wkładem własnym. Do stosowanych tychże działań odnosimy się z uznaniem i szacunkiem; niemniej uważamy, że w dalszej perspektywie czasowej mogą okazać się niewystarczające, zwłaszcza przy uwzględnieniu zachodzących zmian społecznych i gospodarczych opisanych wyżej. Dlatego nasz zespół ekspercki Bastionu Dialogu, mając na uwadze wieloaspektowość zawiłych uwarunkowań komunikacji w przyszłości, pragnie przedstawicielom wielu miast Polski pokazać swój własny opracowany model komunikacji miejskiej. Istotnym jego elementem jest wykorzystanie heurystyki w planowaniu komunikacji miejskiej, optymalizacji taktu, czy uwzględnienia natężenia ruchu pasażerów w sposób umożliwiający kreowanie płynności w funkcjonowaniu ruchu ulicznego w mieście. Według naszego projektu nastąpi dalece idące rozróżnienie pomiędzy pojęciem optymalizacji komunikacji dzisiejszej, a tej w przyszłości.

Tab. 1 Model Komunikacji Miejskiej

Oczywiście  Model Finansowania dla bezpłatnej komunikacji miejskiej w naszym opracowaniu jest zdecydowanie szerszy. Odpowiada on na wiele potrzeb nowoczesnego i rozwijającego się miasta. Jednakże co najważniejsze, kluczowym aspektem przy projektowaniu były potrzeby mieszkańców oraz możliwości finansowe miejskich spółek komunikacyjnych. Jednym z istotniejszych aspektów modelu jest stworzenie synergii współdziałania i partnerstwa pomiędzy mieszkańcami, miastem a przedsiębiorcami. W kolejnych artykułach przedstawimy Państwu możliwości naszego opracowanego systemu pod kątem jego sieciowości i ekosystemu, usprawniającego życie w mieście.

 

3222total visits,5visits today

Krzysztof Czyżycki

Wiceprezes Stowarzyszenia Bastion Dialogu ds. bezpieczeństwa informatycznego. Współtwórca projektu wdrożenia modelu finansowania dla bezpłatnej komunikacji miejskiej. Zawodowo inżynier produkcji specjalizujący się w zarządzaniu projektami.

5 thoughts on “Wyzwania zmieniającego się stylu życia w miastach

  • 13 stycznia 2018 at 17:03
    Permalink

    Czyli w miastach z waszym modelem będzie komunikacja za darmo a w reszcie Polski odpłatnie?

    Reply
    • 13 stycznia 2018 at 23:30
      Permalink

      Pani Doroto, wyjaśniam, że to, czy komunikacja będzie bezpłatna we wszystkich miastach, zależy od akceptacji naszego programu przez włodarzy tych miast. Nie możemy przecież nikogo zmusić do akceptacji i tym samym do wdrażania naszego modelu, natomiast zachęcamy i tłumaczymy korzyści, jakie z niego mogą płynąć. Nie przeczę, że być może projekt ten będzie realizowany stopniowo, pewnymi etapami. Jest on przecież tak innowacyjny i tak dalece odbiega od rozwiązań dotychczas stosowanych, że z pewnością wymaga rzetelnej analizy i przemyślenia. Będzie ono z pewnością poważnym wyzwaniem logistycznym, biznesowym, scalającym wiele elementów. Jeśli którekolwiek z miast takiego wyzwania z jakichkolwiek powodów nie podejmie, to nie nasza wina. Ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca, najpierw ten program pokażemy, wyjaśnimy, przedyskutujemy pod wieloma względami, a dopiero potem – mam nadzieję – nastąpi etap wdrażania. Pozdrawiam.

      Reply
    • 15 stycznia 2018 at 15:25
      Permalink

      Pani Doroto, w zamyśle nasz model dąży do tego aby cena biletu za przejazd komunikacją miejską spadła do 0 zł. Związane jest to z faktem, że w początkowej fazie wdrożenia cena przejazdu zmaleje, ale dopiero po wdrożeniu wszystkich funkcji (implementacja odbywa się etapami) będzie bezpłatna. W najbliższym czasie przedstawimy kolejne informacje, dlatego zachęcam do regularnego odwiedzania naszej strony. 🙂

      Reply
  • 12 stycznia 2018 at 23:41
    Permalink

    Jeśli komunikacja miejska będzie darmowa to czy również nie będzie przeciążona?

    Reply
    • 13 stycznia 2018 at 10:58
      Permalink

      Pani Bożeno, nie będzie przeciążona. Nasze rozwiązanie dzięki wykorzystaniu automatyzacji i narzędzi teleinformatycznych pozwoli dostosowywać ilość połączeń oraz ich takt do bieżących potrzeb mieszkańców.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *