Wolne etaty w samorządach: wójt, burmistrz, prezydent – Ty też możesz nim być


Samorządowy teleturniej próżności

Wybory samorządowe bardzo się szybko zbliżają, a mainstreamowe partie polityczne zgłaszają swych kandydatów wciskając  w ich usta populizmy zwane demokracją, wolnością, wiarą czy jakimś wypaczonym patriotyzmem. Rozpocznie się teraz konkurs na wprowadzanie kolejnych programów socjalnych lub paleniem na stosie nie mogących się już bronić wyimaginowanych na potrzebę chwili „czarownic”.


BMW – Bierny Mierny ale Wierny

Na stanowiskach władców samorządowych niektórzy są już nawet po kilka kadencji i nic nie wskazuje na to aby ten proces  jakoś spektakularnie się zmienił – (no, chyba że uwierzą Państwo w siebie i wystartują). Oczywiście partia rządząca wprowadziła obostrzenia typu dwie kadencje, ale spokojnie, jak przejmą pełną władzę – to i ten przepis również uchylą.

Najważniejsze w politycznym świecie jest „bycie przy korycie”

Ostatnio pojawiła się wypowiedź Prezesa Związku Powiatów Polskich pana Ludwika Węgrzyna, który ubolewał, że partia rządząca na samorządowców nakłada kolejne kagańce i obostrzenia. Można powiedzieć, że jest to złe, ale gdy normalny człowiek zaczyna analizować co w samorządach się dzieje, to okazuje się że samorządy stały się hipermarketowymi królestwami sprzedajnych ludzi, których celem jest maksymalizacja swojego portfela i zadłużanie gminy – patrz ludzi tam mieszkających.

Czy można takiego samorządowca usunąć?

Na dzień dzisiejszy usuniecie może nastąpić poprzez referendum, ale bądźmy realistami ….. czyli za bardzo nie można, (oczywiście nie dotyczy czynu podlegającego pod kodeks karny). ….. ale jak udowodnić winę jeżeli posiada się w gronie swoich najbliższych przyjaciół: sędziego, prokuratora, policjanta, dyrektora szkoły, czy lekarza … a na końcu księdza? ….. no nie da rady

Jak można coś udowodnić, jeżeli ludzie-urzędnicy nic nie powiedzą, bo dostali swoje stanowiska od wszechwładnego lokalnego władcy. Nawet mobbing, który jest bardzo modnym ostatnio hasłem, doskonałym dla promocji psychologów. Dla mobbingowanego przeważnie kończy się źle, bo chociaż dostaje odszkodowanie – to i tak w konsekwencji traci pracę. Oczywiście zdarzają się przypadki usunięcia szefa, ale to tylko w takiej sytuacji, jeżeli “większy szef” chce go/ ją zwyczajnie usunąć, a nie chce ujawnić się jako ten zły.

Pięć rodzajów władców samorządowych:

Polityczne marionetki – czyli ci, którzy są wyznaczeni z klucza politycznego (nie ważne, że nawet nie mieszka w danej miejscowości) i obstawiają się takimi samymi urzędnikami jakimi oni są. BMW – w tym kluczu obowiązuje Bierność, Mierność i Wierność.

Krzykacze – którzy przez przypadek i niedopatrzenie wygrali wybory. Oni sami nie wierzyli w wygraną, tylko okoliczności sprawiły iż takie wydarzenie miało miejsce. Takich eliminuje się dwojako albo daje im się władzę i wtedy w swoim braku wiedzy sami się eliminują. Jak są w miarę inteligentni, to jeszcze zatrudnią jakiś ekspertów, tylko oni nikomu nie wierzą i wpadają w sidła swojej niewiedzy. Eliminacja krzykaczy jest zazwyczaj spektakularna. Ponieważ wykorzystuje się słabość/ułomność człowieka np. podsuwa się jakąś kobietę lub mężczyznę, daje do podpisania jakiś niekorzystny dokument, po czym robi się zdjęcie lub ujawnia się zdjęcie kochanków lub ujawnia niezgodny z prawem dokument. Zanim jednak jego/jej słabość zostanie ujawniona, taki człowiek dostaje szanse bycia lojalnym i w ten magiczny sposób krzykacz staje się najlojalniejszym pracownikiem swojego mocodawcy. (na ten temat napiszę tekst, bo jest on niezmiernie interesujący;-))

Celebryci, na których skupię się trochę bardziej, bowiem są to również  “polityczne marionetki”, których celem jest wyglądać ładnie, nie podejmować żadnych skomplikowanych decyzji i promować rozwiązania jedynie wizerunkowo dla nich dobre. Przykład takiego wizerunkowego prezydenta jest pan prezydent jednego z miast pomorza zachodniego, który nie podejmuje za dużo decyzji, a wręcz ich unika. Nawet nie pracuje za często ale w związku z jego unikalnością osobową, doskonale funkcjonuje w świecie celebrycko-artystycznym. Nie podejmie żadnej skomplikowanej decyzji, bo jej podjęcie jest równoznaczne, że komuś bądź jakiemuś środowisku może się to nie spodobać. Dlatego w takiej sytuacji lepiej sobie cichutko siedzieć i promować się poprzez:

  • spotkania z kółkiem gospodyń wiejskich;
  • stowarzyszeniami osób niepełnosprawnych;
  • uczestniczyć w otwieraniu galerii handlowych;
  • przejechać się ścieżką rowerową z dziećmi na rowerze;
  • rozpoczynać jakąś inaugurację roku szkolnego dla nic nierozumiejących dzieci;
  • kupować od czasu do czasu radiowóz dla lokalnej policji, wóz strażacki dla straży pożarnej, czy karetkę pogotowia dal SOR;
  • uczestniczyć w festynach, galach, czy wydarzeniach sportowych;
  • promować zdrowy styl życia oraz tolerancji;

……… a praca? ………… jaka praca?

Cwaniacy – którzy wykorzystują do bólu lokalne układy biznesowe, aby polepszyć swój byt i byt swojego kampanijnego sponsora. Doskonale przygotowani, niezmiernie perfidni …. zimni kalkulanci, bez emocji i bez skrupułów. Zniszczą każdego! Trudno ich rozróżnić od zarządców-gospodarzy, bo granica pomiędzy nimi jest niezmiernie subtelna i bardzo cienka.

Zarządcy-gospodarze, jest to najbardziej pożądana grupa ale niestety ich jest najmniej (na skalę polską poniżej 2% – może nawet zawyżam) i ci ludzie nie mają łatwego życia. Doskonale orientują się w zarządzaniu gminą i wiedzą jakie są dla gminy najważniejsze priorytety. Różnica pomiędzy cwaniakiem a zarządcą gminnym jest taka, że zarządca jest uczciwy i patrzy na dobro całej gminy w ujęciu długoterminowym (pow. 20lat), a cwaniak patrzy też w ujęciu długoterminowym (pow.20lat), tylko  że najwyższym dobrem jest  kieszeń jego i najbliższej rodziny, lub sponsorów.

Elektorat – czyli manipulanci w gminie

Gdy gminą zarządza gospodarz, jego zarządzanie jest destabilizowane poprzez lobby różnych wpływów biznesowych, politycznych, czy tzw. społeczno-kosztowych. Naciski od strony kosztowej – czyli środowisk promujących głównie wydatki gminy, są ogromne, a co więcej bardzo drogie. Dotyczą głównie stylu życia, równych chodników, tworzenia parków, ścieżek rowerowych, muzeów, teatrów lub pomników ….. generalnie świat kultury i sportu. Nie byłoby nic w tym dziwnego, gdyby gminy posiadały nadwyżki finansowe. Niestety, w większości gminy promujące takie rozwiązania są zadłużone, a naciski lobby społecznego ogromne. Wtedy taki zarządca musi podjąć decyzję negatywną, która zapewne nie będzie odebrana entuzjastycznie przez większość  społeczeństwa oczekującego socjalnych dóbr. Ta grupa roszczeniowych i rozwrzeszczanych ludzi, będzie prowadzić działalność przeciw samorządowi, aby tylko usunąć nieuległego samorządowca (zarządcy-gospodarza).
Problem w tym, że programy socjalne nie są do końca bezsensownymi, ale gmina nie powinna opierać swojego funkcjonowania na tworzeniu jedynie programów kosztowych uszczęśliwiając wybiórczo tylko elektorat wyborczy  (seniorów, sportowców czy fanów upamiętniania  historii). Gmina powinna tworzyć również środowisko pracy, mieszkania, ale najważniejsze, aby młodzi ludzie mieli pieniądze na ich zakup.

W momencie, gdy taki Burmistrz-gospodarz odmówi wdrożenia nielogicznych rozwiązań, bo zwyczajnie gminy nie będzie stać na kolejne fanaberie, wówczas jest atakowany i dyskredytowany przez obrażoną grupę społeczną-elektorat poprzez wszelkiego rodzaju media lokalne i społecznościowe. Zarządcy-gospodarze, doskonale wiedzą, że „jeszcze się taki nie narodził aby wszystkim dogodził”

Dlatego taki samorządowiec powinien mieć dobre wsparcie nie tylko wewnątrz gminy (dobry audyt wewnętrzny – jako doradca) ale również na zewnątrz, bo tylko takie niezależne wsparcie pomoże im w wypełnianiu trudnej funkcji jaką jest wójt, burmistrz, czy prezydent.

Jakich samorządowców się wybiera?

Niestety, ludzie wybierają częściej polityczne marionetki, krzykaczy, celebrytów, czy na końcu cwaniaków, a niezmiernie rzadko gospodarzy.

Gospodarze są jak diamenty, których jest najmniej, a społeczeństwo nie jest wstanie rozróżnić prawdziwego diamentu od falsyfikatu.

Falsyfikat samorządowca nie będzie podejmować żadnych decyzji, nie będzie tworzyć żadnych programów tworzących pracę dla ludzi. Bo robienie czegokolwiek jest równoznaczne z podejmowaniem decyzji, a za podjętą decyzję należy odpowiadać. Wobec tego jeżeli widzą  Państwo rozbudowane struktury urzędnicze – chodzi tu tylko o brak decyzyjności na najwyższych poziomach i rozproszenie odpowiedzialności.

Nie wierzycie mi?

To proszę znaleźć winnego afer: kamienicową,(przekazywanie kamienic ludziom nie posiadającym aktu notarialnego), lasów państwowych (pod sprzedaż działek budowlanych), Ambergold, Skoków, zabierania gruntów należących do jednostek wojskowych.
W niedługim okresie, za jakieś 5 lat prawdopodobnie będą jeszcze afery deweloperskie (które bez opamiętania zabudowują np. tereny zalewowe lub tereny należące dawniej do spółek skarbu państwa – czyli państwa), afery górnicze, gdzie winnymi okażą się związki zawodowe, które będą ugadywać się pod sprzedaż kopalni lobby zagranicznemu (i wszystko w imię nierentowności kopalni, oraz społecznej równości) , afery szpitalne, gdzie prywatyzuje się całe kompleksy szpitalne na rzecz outsourcingu. …. etc.

Czy możemy coś wspólnie zrobić?

Trzeba trochę zmienić polityczny środek ciężkości, bo w samorządach nie jest ważne, czy jesteś z prawej czy lewej strony. W samorządach powinni liczyć się głównie gospodarze. Problem w tym, że ludzie, którzy posiadają wiedzę oraz zdolności organizacyjne, nie mogą sami się przełamać. Dlatego też miernoty i cwaniacy wygrywają! Zawsze tak będzie, jeżeli ludzie posiadający wiedzę będą się bać. 

Nie, nie martwcie się, że nie macie pieniędzy! Nie martwcie się, że partie polityczne są silne (one są tylko mocne przez pierwsza chwilę i w gębie) ….. Spokojnie,  to jest taki balonik, który jest napompowany i gdy go się igłą dokładnie dotknie – zwyczajnie pęka.
Nie martwcie się na zapas, że nie macie szans i przegracie z polityczną konkurencją w wyborach samorządowych. Wy, bez względu na wynik i tak jesteście wygranymi, gdyż samo odważenie się, spróbowanie i wystartowanie pierwszym razem jako kandydat jest już dla Was wygraną ,…, Teraz jest tylko kwestia na zwiększeniu prawdopodobieństwa szansy wygranej. …. ale trzeba niestety już pracować i to mocno, bo jeżeli liczycie na tzw. “farta” – to będziecie jednym  z ww. profili samorządowych miernot. Dlatego bądźcie  gospodarzem, a nie miernotą!

Samotne działanie skazane jest na przegraną

Najważniejszym jest nie działać samotnie, bo każdy samotny człowiek (nawet najbogatszy) zawsze przegra. Dlatego zapraszamy do nas do Bastionu – dajemy wsparcie, program, który powinien być wdrożony….  a dlaczego?… bo jest dobry, realny, oddłuży waszą gminę oraz zmniejszy smog (w ciągu najbliższego roku, bez zewnętrznego kapitału). Dajemy wsparcie, wiedzę w zrozumieniu funkcjonowania samorządów oraz pokazania możliwości współpracy pomiędzy samorządami – czyli zaczną Państwo zarabiać. Jedynym naszym wymaganiem jest wzajemna uczciwość.

Obawy – czyli umysł kandydata

Pierwszym krokiem jest zawsze przekonanie samego siebie, czy jestem godnym kandydatem na pełnienie funkcji w samorządzie?

Wtedy rozpoczyna się nasz wewnętrzny proces analityczno-decyzyjny. Zadajemy sobie mnóstwo pytań i dokonujemy analiz:

  • Czy w ogóle jestem w stanie?
  • Czy podołam w obowiązkach?
  • Co powiedzą ludzie, lub rodzina ?
  • Oczywiście może pojawić się dylemat możliwości zwolnienia z pracy, gdyż pracodawca, mając doskonałe relacje z aktualnym władcą samorządowym, nie będzie popierał zmiany,
  • Czy ktoś na mnie zagłosuje …. przecież nikt mnie nie zna?
    No i ostania myśl będzie taka Nie uda nam się przebić, bo ugrupowania polityczne mnie/nas przebiją i pokonają.
  • Nie mam pieniędzy!

Informuję!!! Właśnie te polityczne ugrupowania na to liczą, abyście dokładnie tak myśleli, bo jak Wy nie spróbujecie, to głosy ponownie przejmą ci sami. Te same miernoty, ci sami ludzie co istnieją od dziesiątek lat.

Zacznijcie wierzyć w siebie, żeby  chciało Wam się chcieć!

Najważniejsze …. nasze dzieci są naszym dziedzictwem

Zacznijcie współpracować z ludźmi, dla których Polska jest naszym dziedzictwem, które otrzymaliśmy po naszych przodkach i należy je pielęgnować, oraz za wszelką cenę bronić. Postarajmy się zrobić wszystko aby przekazać to nasze dziedzictwo w jak najlepszym stanie naszym dzieciom i wnukom …. aby nas później nie opluwano  za to, jak to teraz jest robione.

Nie opluwajmy naszych przodków, którzy żyli w okresie komuny, bo oni nie mieli szansy żyć w innych czasach, w innym środowisku i nie znamy prawdziwych okoliczności dokonywanych przez nich decyzji. Cieszmy się, że żyjemy w kraju, który jest w miarę stabilny i nie mamy za dużo mniejszości narodowych (i bardzo dobrze). Dlatego wykorzystajmy tę okoliczność jako pewną szansę na budowę naszej nowej i stabilnej Polski, tak aby nasze dzieci nie musiały nas w przyszłości się wstydzić.

Nie wolno nam robić  tego samego, co te sprzedajne związkowe rządy po 89-tym roku. Banda nieudaczników, rozkradli i sprzedali wszystko, a winą chcą obciążyć komuchów …. zamiast siebie.

Pamiętajcie!  to wszystko zaczyna się na poziomie gmin i dlatego powinniśmy zacząć wzajemnie współpracować a nie tracić czas na wzajemną nienawiść i eliminację.

Propozycja współpracy

Dlatego zapraszamy do Bastionu Dialogu, którego celem jest obrona naszych wartości, inwestycja w rozwój naszej myśli polskiej. Obrona ludzi uczciwych, bez względu na wyznawaną wiarę, oraz tworzenia przyszłości dla dzieci (naszych dzieci). Bastion jest twardy na zewnątrz, nie pozwoli na opanowywanie i przejmowanie naszej gospodarki. Dla Bastionu najważniejszym jest rozwój naszej gospodarki oraz nasze bezpieczeństwo. Wiemy co zrobić i jak robić. Jesteśmy Bastionem Dialogu ale wcale to nie oznacza, że jesteśmy tylko ukierunkowani na bezproduktywne gadanie, My bardzo wiele robimy i nasze czyny widać na naszej stronie.

No, to może ktoś z Państwa spróbuje wystartować w swoich gminach, współpracując z normalnymi ludźmi w wyborach samorządowych?

Mamy dla was etaty  – wójtów,burmistrzów, prezydentów, czy starostów … i radnych  – Musimy je tylko zdobyć, a pracy i nauki jest naprawdę dużo  (im wcześniej zaczniemy tym lepiej)

Prosimy kontaktować się z nami poprzez pole: kontakt – kliknij

3451total visits,5visits today

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency. Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *