Ojczyzny Europy upadłej

Podstawową różnica pomiędzy polityką a geopolityką jest czas oddziaływania. Politykę uprawia się w czasie teraźniejszym, natomiast  geopolityka analizuje przeszłość w ujęciu co najmniej 20 lat  i na jej bazie stwarza podłoże do planowania przyszłości. W analizie geopolitycznej nie ma czegoś takiego jak zbiegi okoliczności czy wypadki. Każde wydarzenie ma swoje podłoże – przyczynę, która jako następstwo tworzy konsekwencję.

Analiza historii w ujęciu przyczynowo skutkowym

  W analizie geopolitycznej zauważamy pewien algorytm przyczynowo skutkowy, który nie wróży Europie niepohamowanego rozwoju i w efekcie już przyczynia się do  rozchwiania Europy doprowadzając ją do upadku ekonomicznego i tym samym gospodarczego. W tym kontekście pragnę nadmienić,  że ani “Arabska Wiosna” ani upadek Grecji nie były niefortunnym zbiegiem okoliczności lecz przemyślanym w najdrobniejszym szczególe precyzyjnym planem. Zmiany jakie następują w Europie, w tym głównie wymiana narodów, mieszanie się kultur , zasad, religii, mogą skończyć się tylko  w jeden sposób – upadkiem państw wchodzących w skład UE realizującej na naszych oczach program budowy wielkich Niemiec.

   Od kiedy nastąpił gwałtowny rozwój technologiczny w tym medialny/ komunikacyjny , podbijanie krajów w tym narodów Europy, realizuje się głównie na poziomie ekonomicznym oraz informacyjnym, w ten sposób społeczeństwa nie dostrzegają kiedy z  suwerennego państwa stają się kolonią.

W poszukiwaniu wroga dla pieniędzy

Dla wytłumaczenia zła najważniejszą kwestią jest znalezienie wroga fizycznego, nazwanie go i sportretowanie. Takim diabłem w czasie drugiej wojny światowej właśnie był Adolf Hitler. Tylko zastanówmy się, czy pan Adolf mógłby zyskać taką moc bez finansowego wsparcia i poparcia wpływowych ludzi? Taka postać to papierek lakmusowy w roztworze  ówczesnego lobby zewnętrznego- niezmiernie potrzebny i przydatny.  W aktualnej nomenklaturze nazewniczej, gdzie wyznacza się człowieka na prezesa spółki, której celem jest wyłudzenie pieniędzy od nieświadomych ludzi  – taką osobę nazywamy “słupem”. Właśnie takim słupem był Adolf Hitler, Lenin oraz wielu ludzi we współczesnej Polsce uwikłanych z większe lub mniejsze afery. Niektórzy do dnia dzisiejszego nie zdają sobie sprawy, że są jedynie narzędziem wykorzystywanym w rękach hazardzistów.

Ustawa 447 dąży do obalenia Europy jako fundamentu suwerennych państw

Jak będzie wyglądać przyszłość Europy kiedy po kolei zamieszkałe w niej państwa będą upadać? Płyniemy na tym samym okręcie co Europa. To system naczyń połączonych, jeśli jedno z nich pęknie, drugie musi przejąć na siebie jego obciążenia z wszelkimi korzystnymi i niekorzystnymi elementami. Obciążenie Polski niemożliwymi do spłaty roszczeniami, wróży jej upadek bądź przejęcie – innej opcji nie widzę. Przyjęcie niekontrolowanej liczby imigrantów i ich utrzymanie w Europie na poziomie przewyższającym średni poziom życia obywatela mieszkającego w danym kraju nie może obyć się bez konsekwencji również dla naszego kraju i te konsekwencje powoli odczuwamy, głównie w podwyżkach cen i tym samym drastycznym wzroście kosztów utrzymania. Dalszy marsz w tym kierunku będzie pokutować albo szybką inflacją (nieuniknione, że czeka nas kolejna hiperinflacja) lub kolejną  rewolucją, której skutki dla Polski i Polaków jak zawsze w naszej historii ,będą co najmniej przykre o ile nie tragiczne.

Historia kołem się toczy

Na podstawie doświadczeń, które miały miejsce w ostatnich 30 latach, można wnioskować iż Polacy dają sobie łatwo sterować przez niby przyjaciół,  nie wyciągając wniosków z doświadczeń w swojej historii. Dobrym przykładem jest przypadek z Napoleonem Bonaparte którego do dzisiaj sławimy w hymnie. Tymczasem on  wyrolował Polaków wykorzystując ich do własnych celów, najpierw użył Polaków do tłumienia powstań narodowych na Haiti i w Hiszpanii (a za szarżę Kozietulskiego w dolinie Samosierry powinniśmy się wstydzić do dzisiaj). Potem za obiecanki typu bibeloty – wyciągnął z Polski ok. 100 tys. żołnierzy na wojnę z Rosją. Skąd wróciło jedynie ok 5 tys. w większości kalek lub dezerterów.
Przewrót z PRL na RP, to też nic innego jak wykorzystanie naiwności lub niewiedzy Polaków. Dla inteligencji wymyślono hasło o potrzebie demokracji, a dla robotników o równych żołądkach. Dzisiaj wiemy, że  głównym celem było przywrócenie do władzy osób, które utraciły ją w latach 1956-68. Potem poszło już z górki: likwidacja przemysłu, wygnanie z Polski inteligencji technicznej i wysoko wykształconej kadry specjalistycznej, rzucenie robotników na kolana, zalanie Polski towarami z nadprodukcji zachodu. Podciągnięcie NATO bliżej Rosji i napuszczenie Polaków przeciw najbliższym sąsiadom  – bo wróg musi być blisko, a My Polacy musimy być ze wszystkimi sąsiadami skłóceni. Teraz pozostało już tylko pozyskanie tego WROGA – namacalnego lidera z twarzą, na którego można zwalić stan finansów państwa, wykładniczo rosnące zadłużenie obywateli Polski wobec banków – dochodząc do niewypłacalności Polski i oddania kraju w obce ręce. Oznacza to, że wszystko robimy aby oddać się pod kuratelę “niby” silniejszych ekonomicznie państw – co jest oczywiście nieprawdą.

Polski rząd zaproponował Organizacji Narodów Zjednoczonych,wysłanie naszych żołnierzy do pilnowania granicy izraelsko- syryjskiej  w mundurach Narodów Zjednoczonych. Niby nic, bo kontyngent ma liczyć ok 150 żołnierzy i dysponować 15 transporterami opancerzonymi. (siła jednej rozwiniętej kompanii wsparte  plutonem logistycznym) 

Co to oznacza dla Europy? Oznacza nic innego jak wciągnięcie nas w konflikt, którego zapalnikiem nie byliśmy i tym samym wymuszenie na nas odpowiedzialności za nieszczęścia ludzi wynikłe z tytułu tego konfliktu. Misja ma ruszyć na początku 2019 r. Jak podała prasa, chcemy tam skierować kompanię manewrową i wojska inżynieryjne. W ubiegłym roku sześć polskich myśliwców F-16 broniło już izraelskiego nieba w ramach międzynarodowych manewrów „Blue Flag 2017”. Czy w związku z powyższym za lat kilka lub kilkanaście, będziemy mieli prawo mówić, że los pokrzywdzonych w konflikcie ludzi nas nie dotyczy, że Polacy mieli tylko pokojowe zamiary wynikające z chęci niesienia pomocy – pomocy komu???

Z tym pytaniem pozostawiam naszych czytelników jak zawsze licząc na dyskusję w komentarzach.

3 thoughts on “Ojczyzny Europy upadłej

  • 1 grudnia 2018 at 20:39
    Permalink

    Panie Jarku artykuł przedstawia mój punkt widzenia, zatem ma prawo być stronniczy . Jedno jest pewne “Jeśli nie wiadomo o co chodzi zawsze chodzi o pieniądze.” . Co do zmian jakie zaszły opisuje własne odczucia i podzielam spostrzeżenia milionów ludzi , czy lepiej żeby do nich nie doszło? W tej formie jaką zrobiono TAK, natomiast gdyby przeprowadzono je zgodnie z obietnicami, to dzisiaj mielibyśmy gospodarczy bum i bylibyśmy potęgą gospodarczą kto wie, czy nie największą w Europie. Nie opisuje systemu, tylko błędy ludzi i nasze poparcie właśnie dla takich, bezmyślnych, sprzedajnych i krótkowzrocznych liderów, kierujących się głównie dobrem wąskiej, elitarnej grupy wspierającej. Zgadzam się, że jest to wstęp do szerszego opracowania, jak zauważyłam Grzegorz podjął się rozwinięcia niektórych wątków.

    Reply
    • 2 grudnia 2018 at 22:35
      Permalink

      Pani Ireno, absolutnie podzielam prawo do wyrażania poglądów. Pani opinie wyżej wyrażone nie traktuję nawet, jako stronnicze, może co najwyżej opisane w pewnych aspektach. Zwróciłem uwagę jedynie na dość dziwną interpretację wydarzeń historycznych, a raczej zawarte sugestie. Na przykład chodzi o udział Polaków w kampanii napoleońskiej przeciwko Rosji. Otóż Napoleon Bonaparte nie wyrolował Polaków, bo…..nawet nie zdążył tego uczynić – po prostu poniósł sromotną klęskę. Natomiast z pewnością w tamtych czasach był dla Polaków jakąś nadzieją. Czy złudną, tego nigdy się nie dowiemy, możemy tylko dywagować. Wracając do czasów współczesnych, jest takie stare powiedzenie – “jak nie możesz przeciwnika pokonać, to próbuj się z nim pogodzić” . Mam jednak wrażenie, że nasi politycy nikogo nie mogą pokonać, a ze wszystkimi Polskę skłócają – czyż nie wydaje się Pani, że ostatnie dwa lub trzy lata ewidentnie to potwierdzają ?

      Reply
  • 30 listopada 2018 at 22:19
    Permalink

    Pani Ireno, ten artykuł jest dobry, ale jako wstęp do szerszego opracowania. Trochę razi mnie zbyt stronnicze odniesienie do osoby Napoleona Bonaparte i sugestia, jakoby Polacy dali się wyrolować. Wtedy była odmienna sytuacja polityczna, nieporównywalna do sytuacji dzisiejszej. Natomiast następna uwaga o przejściu z PRL do RP, jako zbyt pochopne – to tak zabrzmiało, jakby chciała Pani zasugerować w podtekście, że lepiej by się stało, gdyby rozpoczęte procesy zmian nie zaszły !? Zgadzam się z uwagą, że po 1989 roku wiele zmian zostało źle przeprowadzonych – to wszystko prawda – ale chyba do licha nie powie mi Pani, że poprzedni system był lepszy od demokracji ! Jeśli Polacy nie nauczyli się w sposób właściwy rozumieć demokrację i mądrze z niej korzystać, to nie obwiniajmy za to świata zachodniego, gdyż byłby to kolejny przejaw bicia się Polaków w cudzą pierś za własne winy. Pozdrawiam, Jarek Jużyczyński.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.