TW Bolek – czyli, jak pozyskiwano tajnych współpracowników przed rokiem 1989

Aby właściwie zinterpretować intencje ludzi współpracujących ze Służbami Bezpieczeństwa i w tejże Służbie, należy najpierw zrozumieć tamte czasy. Lat 70-tych nie można w żaden sposób porównać do lat dzisiejszych. Ponieważ były to całkowicie inne uwarunkowania geopolityczne, a także standardy życia były znacznie gorsze. Społeczeństwo generalnie było biedne.maslo Należy pamiętać, że ówcześni rządzący nie mogli samodzielnie podejmować żadnych decyzji, bez zgody państwa monitorującego, czyli ZSRR. Początek lat 70-tych był dla Polski bardzo dobrym okresem zwłaszcza po wyborze Edwarda Gierka na sekretarza KC PZPR.  Gospodarka rozwijała się prężnie, a wszystkie zaplanowane inwestycje były sukcesywnie realizowane, temat bezrobocia nie istniał. aca była proporcjonalna do wykształcenia i posiadanych kwalifikacji, najgorzej było z warunkami pracy zwłaszcza w fabrykach. Praca była ciężka, a zarobki gwarantowały uiszczenie wszelkich opłat i bardzo skromne przeżycie miesiąca. Podyktowane to było tym, że Polska oddawała praktycznie wszystkie swoje zasoby do ZSRR, a robotnicy widząc to, najzwyczajniej z taką polityką się nie zgadzali. Każdy w tym czasie, bez względu na rodzaj wykonywanej pracy chciał doświadczyć czegoś więcej. Wraz ze wzrostem zamożności i świadomości Polaków rósł apetyt na wygodniejsze, bardziej dostanie życie oraz podróże zagraniczne. W grudniu 1971 r. na VI Zjeździe PZPR przyjęto zmodyfikowaną wersję planu 5-letniego. Nowy plan przewidywał wzrost dochodu narodowego o 39%, produkcji rolniczej – o 20%, przemysłowej – o 50%, natomiast płacy realnej – o 18%. Ponadto zakładano wzrost inwestycji ogółem o 45%. Z kolei udział inwestycji w dochodzie narodowym miał wynieść przeciętnie 24% rocznie. Lata 1972 – 1975 w pamięci wielu Polaków zachowały się jako najlepsze i najbogatsze w całym okresie istnienia PRL. W maju 1975 r. Sejm PRL podjął uchwałę w sprawie zmiany konstytucji, co spowodowało liczne protesty. Prymas Wyszyński w wygłoszonej przez siebie homilii poddał krytyce sytuację polityczną, społeczną i moralną co w znacznym stopniu wpłynęło na stan umysłów i postrzegania zaobserwowanych zmian. W listopadzie episkopat skierował z kolei do władz PRL list, w którym wyraził swój sprzeciw wobec projektowanej nowelizacji konstytucji. Oczywiście, należy pamiętać, że współpraca ze służbami bezpieczeństwa w opinii publicznej była odbierana jak najbardziej negatywnie, bo wtedy wszystko było zależne od naszych mocodawców znajdujących się w Moskwie, chociaż pod rządami Gierka Polska stopniowo otwierała się na zachód, całkowicie otwarcie się na zachód było niemożliwe.

Co do działań służb bezpieczeństwa, należy zadać podstawowe pytanie, jakie czynniki muszą być spełnione aby normalnym człowiekiem zainteresowały się służby bezpieczeństwa lub służby specjalne?

– bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa państwa;

– wizerunek państwa;

– wiedza / aktywność naukowa, (pozyskanie wiedzy z zewnątrz);

– posiadanie informacji wrażliwych;

– posiadanie wiedzy strategicznej;

Jeżeli weźmiemy tylko te determinanty, można jednoznacznie stwierdzić, że Lech Wałęsa będąc elektrykiem w roku 1970 nie był człowiekiem o kluczowym znaczeniu w rozumieniu bezpieczeństwa państwa. Gdyby taką rolę pełnił, zostałby natychmiast osadzony na długie lata w więzieniu (nawet bez wyroku) lub zginąłby śmiercią tragiczną np. w jakimś wypadku (możliwości na tamte czasy było całkiem sporo). Służby doskonale znały jego adres, sytuację finansową oraz rodzinną i dlatego mogły wpływać na niego w różny sposób. W tamtych latach Wałęsa nawet gdyby udał się do Stanów Zjednoczonych, nikt z władz nie byłby zainteresowany współpracą z nim, ponieważ w tym czasie (lata 1970-76) wiedzy o charakterze strategicznym nie posiadał a jego pozycja zawodowa była bez znaczenia.

walesaAnalizując jednak struktury organizacji związkowych, można zauważyć, że na piedestał wypychane były zazwyczaj te osoby, które głośno krzyczały, a nie te które posiadały wiedzę. Taki sam schemat panuje od wieków i wysoce prawdopodobnym jest to, że w najbliższej dekadzie nie ulegnie on zmianie. Osoby posiadające wiedzę czy też piastujące kierownicze stanowiska, w obawie przed ich nieuchronną utratą, wykorzystują ludzi młodych, jeszcze ideologicznie czystych lub osoby nieświadome zagrożeń. Właśnie to Ci, są zazwyczaj największymi manipulantami. Dopóki nie widzą dla siebie żadnych profitów, nie będą z nikim współpracować, nie będą się wychylać ani w nic angażować. Jednak w momencie gdy osoba nie posiadająca wiedzy pozyskuje elektorat wyborczy, wtedy do tej osoby przywierają jak tak zwane kleszcze inteligencja, naukowcy oraz osoby bez żadnego kręgosłupa moralnego ,, celem jest – zdobycie władzy.

Żeby jednoznacznie stwierdzić kto współpracował z poprzednimi służbami, a kto nie, należałoby przeanalizować sytuację finansową całych rodzin ludzi będących w ówczesnej Solidarności po roku 1995 czy po upadku AWS nie otrzymali oni od władz/służb prestiżowych stanowisk. Zastanówmy się czyje dzieci przez przypadek stały się prezesami banków, doradcami ministrów, członkami zarządów spółek skarbu państwa etc. (bo to właśnie ci ludzie się sprzedali tylko te dokumenty nie znajdą się nigdy w dokumentacji IPN).

Jaki więc cel miały służby aby pozyskać podpis o współpracy pana Lecha Wałęsy? Celem głównym było zabezpieczenie własnych dóbr, w przypadku realizacji wariantu negatywnego. W tamtych czasach, nikt nie brał tego wariantu zbyt poważnie. Solidarność w latach 70-tych nie była bowiem na tyle istotna aby stwarzać realne zagrożenie i zawsze mogłaby być spacyfikowana przy użyciu siły (ZOMO) lub daniu im podwyżek finansowych.

Kwestią odrębną było to, czy władza i służby same nie zaplanowały sobie takiego przewrotu aby móc odciąć się od Moskwy i skapitalizować przedsiębiorstwa to znaczy, najzwyczajniej się wzbogacić?

Przecież żeby wyglądało to realistycznie, trzeba było zrobić to w taki sposób, aby nie narazić swojego kraju na atak zewnętrzny. Bez robienia strajków, manifestacji czy eskalacji niezadowolenia społecznego nie można byłoby zrealizować takiego przewrotu. W oczach naszych wschodnich partnerów wypromowanie jakiegoś profesora-wojownika, byłoby też co najmniej karkołomnym i niewiarygodnym działaniem. Oczywiście, profesor jako osoba inteligentna (niezmiernie bojaźliwa) nie wmanewrowałby się w taki układ. Dlatego optymalnym kandydatem był właśnie robotnik, który dużo krzyczał, nie posiadał za dużo wiedzy i można byłoby go szantażować w późniejszym czasie.

15913Oficerowie służb w tamtych czasach za dużo nie zarabiali (chociaż o wiele więcej od zwykłych pracowników), a pieniądze były im potrzebne jak każdemu. Dlatego pozyskiwano podpisy praktycznie wszędzie i od wszystkich, tylko po to, aby mieć prowizję z tego pokaźnego zbioru. Korupcja, łapówkarstwo było czymś normalnym. Jeśli osiągali imponujące wyniki w tym względzie, uzyskiwali premie finansowe od swoich przełożonych.
W tamtych czasach wszyscy si
ę wzajemnie znali: związkowcy i służby. Pracownicy SB, byli to najnormalniejszymi ludźmi, ze wszystkimi słabościami. Największą jednak „ułomnością” tamtych czasów we wszystkich środowiskach, było oszustwo finansowe, łapówkarstwo. Czyli – podpisujesz, że wziąłeś 1000, dostaniesz 300, a 700 dla nas, bo musimy cię kryć. Nie podzielisz się, to oczywiście dostaniesz całą kwotę ale my powiemy twoim kolegom, że jesteś naszym człowiekiem. Następstwem i skutkiem tych zachowań, który ciąży na nas Polakach aż do chwili obecnej są łapówki urzędników, lekarzy, celników, policjantów ,, etc.

Pytanie: Czy człowieka z kręgosłupem moralnym, można złamać nie torturując go?

Oczywiście, że TAK

Każdy człowiek ma swoje słabości i nie trzeba go specjalnie torturować aby uzyskać zamierzony efekt. Nie ma takiej osoby na świecie, która by nie uległa dobrze przygotowanym i zdeterminowanym oficerom śledczym. W służbach ludzie mówią, że nie ma twardych ludzi, są tylko źle dobrane metody wywierania wpływu.

Uzyskanie zamierzonego efektu uzależnione jest jedynie od posiadanego czasu i determinacji Służb.

Czynniki wywierania wpływu można podzielić na dwa główne obszary: pozytywny i negatywny. Pozytywny – człowiekowi proponuje się pieniądze, stanowiska, władzę, możliwość zdobycia tytułu naukowego, obietnicę wyjazdu zagranicznego (w latach 70-tych, praktycznie wszyscy pracownicy naukowi oraz kadra kierownicza współpracowała tylko ci mieli dobrych oficerów prowadzących, więc ich dokumenty w odpowiednim czasie zostały spalone lub schowane tak aby pozostały zabezpieczeniem na przyszłość).

Negatywny – szantaż, czyli przyglądając się człowiekowi odnajduje się na jego słabości. Słabościami są: rodzina, dewiacje seksualne, kochanki, homoseksualizm, brak środków do życia, choroby dzieci, próżność, zemsta, chciwość, aspiracje żony (tu można by książkę napisać) i wszelkiego rodzaju problemy, które każdy z ludzi posiada. Jeżeli nawet człowiek nie miałby takich słabości, zawsze ktoś z jego rodziny, będzie takie problemy miał (ojciec, matka, rodzeństwo). W przypadku choroby dziecka i jednoczesnego braku środków finansowych lub kontaktów, każdy normalny rodzic podpisałby przysłowiowy pakt z diabłem aby tylko móc uratować swoje dziecko.

Ludzi biednych nie stać jest na honor. Chociaż przyglądając się przekrojowi ówczesnego społeczeństwa polskiego można stwierdzić, że w większości przypadków, to ci, którzy piastowali stanowiska kierownicze i posiadali wpływy ulegali presji. Ci, którzy tych pieniędzy nie posiadali mieli honor który cenili ponad wszytko inne.

Uwaga dla rządzących!

abością partii rządzącej i naszego państwa jest to, że zamiast chronić takich ludzi jak Lech Wałęsa – bez względu na to czy podpisał przedmiotowe dokumenty czy też nie. Pod płaszczykiem dążenia do prawdy dyskredytuje się nie tylko daną osobę ale też i nasze państwo. Zawiść, nienawiść, za wszelką ceną dążenie do wyrównania rachunków, są zawsze złym doradcą i pierwszym krokiem do druzgocącego upadku. Proszę zapamiętać, kraje nie potrafiące dotrzymywać tajemnic, nigdy nie są przez nikogo poważnie traktowane.

229total visits,7visits today

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency. Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

One thought on “TW Bolek – czyli, jak pozyskiwano tajnych współpracowników przed rokiem 1989

  • 2 czerwca 2016 at 02:10
    Permalink

    Thank you for another informative website. Where else could I get that kind of info written in such a perfect way? I’ve a project that I am just now working on, and I have been on the look out for such information. bacebkgfegdc

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *