Trolling, wykorzystywany w polityce i manipulacji społecznej ,…, jak go rozpoznać?

Podjąłem się tego dość trudnego, szalenie obszernego i skomplikowanego tematu jakim jest trolling. Postaram się naświetlić tylko kilka obszarów aby Państwu uzmysłowić jak nim się rozgrywa w polityce, w korporacjach i jak można rozróżnić trolla zawodowego od zwykłego idioty. Nie jest również możliwym, aby uciec od polityki lub całkowicie się od niej odizolować, bo kiedyś znajdzie się moment gdzie będziesz musiał(a) się określić i wyrazić swoją pewną opinię na dany temat.Spotkanie rodzinne, praca, szkoła,…, no i pozostaje nam Internet. Im bardziej Twoje subiektywne spostrzeżenia będą odmienne od większości grupy – musisz się liczyć z tym, że atak na Twoją osobę zostanie na pewno przeprowadzony.


Trolli można podzielić na dwie grupy: ludzi z ogromną wiedzą, bezwzględnych i nieposiadających żadnych zasad etyczno moralnych oraz ludzi którym wszystko się wydaje, a w pewnym momencie pojawili się w świecie mediów społecznościowych i jakaś grupa jeszcze głupszych od nich osób określiła ich swoim idolem. Niestety, rozpoczęły się czasy idiotów mediów społecznościowych, gdzie człowiek nie posiadający żadnej wiedzy i doświadczenia dyskredytuje wiedzę autorytetów. Ci ludzie kompletnie nie zdają sobie sprawy z bycia elementem tej gry i tkwią w nieświadomości bycia rozgrywanym (ale ten temat zostawimy na kolejny tekst).

Dzisiaj skoncentrujemy się na opisaniu profilu psychologicznego trolla zawodowego, sposobu jego działania, oraz  jak go rozpoznać.


Tworzenie grup powszechnej adoracji

W świecie mediów społecznościowych pojawia się chęć posiadania jak największej liczby znajomych – przyjaciół i to jest kardynalny błąd myślenia. Myśląc w ten sposób wpuszczamy bez opamiętania  ludzi, którzy w naszej ocenie będą mogli zapoznać się z naszą “jedynie słuszną” opinią w jakimś względzie. Poruszana przeze mnie tematyka jest niezmiernie delikatna i dotyka praktycznie każdy obszar funkcjonowania państwa – począwszy od polityki, poprzez militaria a skończywszy na sprawach społecznych. Poprzez wprowadzanie w świadomość społeczną z założenia błędnej informacji, można doprowadzić nawet dany kraj do skraju wojny lub do obalenia jakiegoś władcy, który stał się już na tyle niezależny, aby nie korzystać z pomocy innych krajów. Przykładami takich obaleń różnych “tyranów” była “arabska wiosna”, gdzie były wprowadzane różne podprogowe komunikaty – demokracja – wolność – równość – obalenie tyrani,  a tak naprawdę celem było wywołanie niezadowolenia społecznego i chęci zrobienia zamieszek. A jak wiemy w mętnej wodzie pływają największe ryby.

Ostatnio po Facebooku wysyłane są zaproszenia od amerykańskich oficerów, pani pułkownik (COL) oraz pana sierżanta (SGT. MAJ.) Dla byłych żołnierzy zsw lub harcerzyków bawiących się pompkami wyglądających jak broń i łączących się w grupach o charakterystyce militarnej, posiadanie znajomego w mundurze amerykańskim doda przecież prestiżu. Dlatego bezmyślnie dodają do swoich znajomych. A jaka jest prawda?

Prawda jest następująca, że wpuściliście jakiegoś murzynka z Afryki, który chce was naciągnąć na kasę, bo mu się blaszak rozpada, dla niego opacznie zwany domem. Podobnie jest z dziewczynami z Tajlandii, gdzie na widok ładnej dziewczyny facet – Polak wpuszcza ją bez jakiegokolwiek zastanowienia.


W ostatnim moim tekście opisywałem obszar agentury wpływu i socjotechniki w portalach społecznościowych, skupiając się na tych Trollach, hejterach ale tych niezawodowych (głownie wariatów, którym wydaje się że posiadają jakąkolwiek wiedzę): http://bastiondialogu.pl/cyber-agentura/


Zrozumienie zawodowej agentury wpływu oraz trollingu

Naszym celem jest dotarcie do jak największej grupy osób z naszymi przemyśleniami oraz naszymi ideami. Dlatego przyjmujemy do naszej grupy jak największą liczbę osób.  Niestety, właśnie w tym momencie pojawia się pewien problem, bo wydaje nam się że wpuszczamy do naszego grona człowieka (żywego), z uczciwymi intencjami, a rzeczywistość okazuje się całkowicie inna, albowiem jest to jedynie płatny “awatar człowieka” którego intencje zazwyczaj są inne od tych przez nas oczekiwanych.

Intencje zawodowych trolli;

  1. monitorowanie konkurencji;
  2. wprowadzanie błędnych komunikatów;
  3. dyskredytacja osoby lub grupy.

Należy pamiętać, że każda chcąca istnieć w świecie medialnym organizacja, powinna posiadać swoją stronę internetową, FUN-PAGEa na różnych portalach społecznościowych – najczęściej Facebook, Twitter, czy Wykop ,…, etc.
Publikowane są tam najczęściej różne materiały, zachęcające nas do wyrażenia naszej subiektywnej opinii, która wyrażana poprzez komentarz, lub emotikon,  (ten obszar opisałem dokładniej w poprzednim tekście).

Jeżeli posiadasz grupę której liczba jest powyżej kilku tysięcy, to oznacza iż od 10 a nawet do 20% tej grupy są zwykłymi awatarami, posiadającymi co najmniej kilkanaście kont. A im większa grupa – tym więcej trolli.

Powstanie Trolla zawodowego

Wszystko zaczyna się od potrzeby istnienia w świecie medialnym i posiadanie jak największej grupy swoich wyznawców spowodowało potrzebę zatrudniania ludzi na stanowiskach, które zajmowałyby się promocją danej firmy, organizacji społecznej, czy politycznej. Powstają różne projekty gdzie zbierane są pieniądze na konkretne inicjatywy – najczęściej na sprawy dotyczące leczenia chorób dzieci. Ile jest w tym prawdy – tego nie wie nikt. Każdą sprawę należałoby oceniać indywidualnie.

Dlatego wszelkiej maści firmy, w tym agencje zajmujące się polityką państw, tworzą grupy społecznościowego wywierania presji na opinie publiczną. Oczywistym jest że ci ludzie nie otrzymają umowy o pracę w których będzie napisane troll, tylko w umowie będzie napisane administrator FunPege-a lub specjalista. Tak naprawdę kreatywność ludzi pod względem nazewnictwa stanowisk pracy jest praktycznie nieograniczona i nie koncentrowałbym się na tym obszarze. Wszystko zależy od stworzenia iluzji niezależnego środowiska opiniotwórczego. Zatem, im więcej będzie opinii, tym większe będzie złudzenie wiarygodności danej strony, a co za tym idzie chęci reklamowania różnych firm produkcyjnych w sprzedaż swojego (jedynego i najlepszego) produktu.  Proszę popatrzeć jak są sprzedawane różnego typu substytuty diety. Zachęcam do przyjrzenia się komentarzom, bo w niektórych produktach medycznych są te same panie, które piszą: Jak spróbowałam tą dietę, to mnie szalenie pozytywnie zaskoczyła, albo normalnie nie wierzę w takie rzeczy, ale zamówiłam ten produkt tylko dlatego bo mogłam go przetestować i zwrócić w ciągu 30 dni. Efektami jestem mile zaskoczona –  nie mam zamiaru go zwracać…. etc.  Oczywistym jest że ci ludzie którzy piszą takie komentarze albo sprzedają bezpośrednio swój produkt, albo są zatrudnieni przez grupę zajmującą się sprzedażą.

Akurat Ci, którzy zajmują się tylko sprzedażą jakiegoś produktu oraz stosowaniu technik marketingowych określiłbym ich jako osoby początkujące, dopiero uczące się jak naprawdę okłamywać ludzi.

Mając już pewną wiedzę i doświadczenie na temat trollingu-hejtingu, gdyż kiedyś zacząłem pisać pracę doktorską na ten temat, oraz monitorować różne grupy mediów społecznościowych, w zderzeniu z prawdziwym trollem, który jest doskonale przygotowany – niestety w dalszym ciągu przegrywam.

Troll – to człowiek bez zasad

Może wydawać się to dziwnym porównaniem ale zawód trolla można porównać do zawodu pracownika rzeźni, który zabija w rzeźni zwierzęta. Na początku zabicie zwierzęcia jest to dla niego traumatycznym doznaniem. Jednak wraz z przemiałem coraz to większej liczby zwierząt do zabicia traci on pewną cząstkę swojego człowieczeństwa. Z trollingiem jest podobnie,…, przychodzą ludzie z zasadami i ideałami, a po jakimś czasie wychodzą zimni, bezwzględni i bez żadnych zasad. Na początku zawsze jest trudno, bo człowiek wychowany w normalnej rodzinie posiada jakieś zasady etyczno-moralne. Na początku niełatwo jest dyskredytować człowieka-autorytet, ale wraz z otrzymywaniem pochwał od szefostwa za bycie nieetycznym oraz dodatkowych profitów, ten aspekt moralności odchodzi na boczny tor.

Etyka zamieniana na gadżety

Jak młoda osoba otrzymuje gadżety – typu samochód służbowy (którego nigdy by wcześniej sobie nie kupił), firmową kartę kredytową na spełnienie swoich fanaberii –  zapomina się wtedy o nauczonych przez rodziców zasadach. I wraz z przedłużającym się zatrudnieniem – elementy człowieczeństwa i uczciwości społecznej zanikają. Taki człowiek uzależnia się od swojego zawodu, jak narkoman od narkotyków. Każdy z tych ludzi swoje nieetyczne zachowanie, musi sobie wytłumaczyć, że przecież to nie jego wina – to jest tylko zawód. Wrócę do domu i będzie normalnie. A jak tylko spłacę kredyt, to rzucę tą wredną pracę. Część z tych młodych ludzi zwyczajnie presji konkurencji nie wytrzymują i zmieniają swój zawód, ale po nich, w ich miejsce wchodzą coraz to gorsi i bardziej bezwzględni ludzie.

Uwaga dla młodych ludzi!

Jeżeli widzicie że jakaś firma ma ogromna fluktuację na stanowiskach pracy – oznacza to, że organizacja nie posiada żadnych zasad etycznych, oprócz maksymalizacji zysków (swoich zysków). Wy im jesteście potrzebni dla ich zabawy, próżności i podkreślenia posiadania nad wami władzy, żebyście się nawzajem eliminowali. Proszę zwrócić uwagę, każdy następny szef/szefowa który wyeliminował swojego poprzednika, jest zawsze bardziej bezwzględny.

Trolling zaczyna się w korporacjach

Korporacja tworzy dla nich iluzję wspaniałego środowiska współpracy, iluzję rodziny, zabawy, dobroci oraz chęci niesienia innym pomocy. W pewien sposób jest to jak sekta, której celem jest opanowanie ciała i duszy pracownika oraz jego całej rodziny. Jeżeli do pracy przychodzisz i nie chcesz z niej wyjść – można powiedzieć że jest to pewien ideał pracy. Jednak gdy praca tworzy dla Ciebie oraz całej twojej rodziny środowisko i życie, wtedy można to nazwać sektą, z której nie jest możliwym wyjście bez żadnego psychicznego uszkodzenia.

Starsze społeczeństwo nie rozumie sytuacji młodych Polaków

Żaden człowiek – Polak, który jest w wieku ok. 60 lat i żyjący w tej niby nieszczęsnej polskiej komunie (lub dla poprawności politycznej – demokratycznym socjalizmie) nie jest w stanie sobie nawet wyobrazić w jakiej skomplikowanej i patowej sytuacji znajdują się teraz nasze dzieci. Dla wytłumaczenia sytuacji, w latach 60,70,80,90-tych, każdy młody człowiek miał określona pewną ścieżkę rozwoju. Nie było tam zbyt dużego parcia na stanowiska i wzajemne wykańczania się. Ludzie w tamtych czasach bardziej sobie pomagali, a dzieci bez względu na wykonywany zawód rodzica, razem się na podwórku bawiły. Jeżeli był zatrudniony w jakimś państwowym zakładzie, miał również możliwość otrzymania “zakładowego” mieszkania,  a także jakichś różnych przywilejów dedykowanych dla grupy zawodowej. Co więcej było wszystko określone – łącznie z emeryturą oraz z pewnym wzrostem uposażenia wraz ze wzrostem stażu pracy. Teraz jest całkowicie inaczej – młodzi nic nie mają, oprócz zaciągniętych kredytów. A starzy aktualnie już na emeryturach im  nie pomogą,  bowiem sami mają określone potrzeby i oczekiwania.

Obszary trollingu

Dwa obszary trollingu: obszar grup społecznościowych i obszar kont użytkowników.

Obszar grup społecznościowych polega na dyskredytacji całej grupy  lub inicjatywy jako całości poprzez zakładanie lub wykupywanie domen o podobnej nazwie. Jest to substytut strony, która ma wprowadzić w świadomość społeczną, że dana grupa ludzi jest nazistami, fanatykami lub zwykłymi wariatami.  Chociaż ci ostatni są najłatwiejsi do rozpoznania – brak argumentów, wiedzy i wygłaszanie niczym nie popartych populizmów.

Jak zrobić z Polaków nazistów?

Nic prostszego – wrzucamy posty w naszej grupie o tematyce wojny, krwi, atakujemy tylko jedną grupę ludzi i kreujemy z nich najgorszych wrogów całej ludzkości. I znowu dochodzimy do punktu w którym powinno nastąpić nasze zastanowienie, kto tę informację wprowadza i jaki ma w tym rzeczywisty interes?

Powinniśmy zadać sobie pytanie – dlaczego?  ,…, nie zadawajmy pytań co, jak, kiedy, po co – bo te pytania są nieistotne w zrozumieniu tematyki?

Ponad 110 lat temu pan Niemojewski, tłumaczył trolling jeszcze nie wiedząc, że takie coś kiedyś biało miejsce. Wprowadził on w polską świadomość społeczną nazwę “Dwużydziana Polaka” i tłumaczył to wtedy w ten sposób:  Nie mogę z tobą nic wspólnie kochać, czcić, uwielbiać, nad niczym wspólnie cierpieć i do niczego wspólnie dążyć – ale możemy wspólnie drwić ze wszystkiego. Wydrwię ci twego Boga, twą Ojczyznę, twą tradycję i twe Ideały, twe pragnienia i twe wysiłki i obaj będziemy wyżsi ponad to wszystko. Zszedł się żydowski kpa z polskim kpem i zaczęli ze wszystkiego drwić.  I wytworzyło się środowisko, w którym żadna wielka idea, żaden wielki czyn nie mógł dojrzeć. Albowiem żydowski ‘odczynnik’ rozkładał skutecznie na drwiny wszelkie przejawy woli. (…)”  http://www.equeserrans.net/DWUZYDZIAN_POLAKA.pdf (materiał został usunięty)

Na tej samej zasadzie funkcjonuje Troll

Jak wygląda troll na Facebooku?

Jeżeli wyjdziemy z założenia że Pan/pani zostaliście zatrudnieni w firmie której założenia są następujące “maksymalizacja zysków” oraz “dyskredytacja konkurencji”, to logicznym jest stworzenie sobie co najmniej jednego fałszywego “konta” na dowolnym portalu społecznościowym.

Konto Trolla – budowanie od podstaw:

Założenia konta na FB, które kiedyś musi być założone. W świecie informatycznym jest jedna dość dobra rzecz, że każdy ruch w cyberprzestrzeni jest odnotowywany datą pewną. Czyli jeżeli założymy konto dzisiaj – to na naszym profilu nie będzie historii sprzed dwóch czy trzech lat – tylko historia tegoż profilu zacznie się w dniu założenia konta. Mamy wtedy dwie daty: wpisana data urodzenia i data postów publikowanych na tym profilu.
Następnie potrzebne nam jest jakieś zdjęcie, które będzie przedstawiać – wizualizować naszą osobę, aby dać wyobrażenie środowisku jak My wyglądamy. Skonfigurowanie fotograficzne osoby, aby było co najmniej kilka zdjęć – nie jest zbyt trudnym zadaniem (dla profesjonalistów), gdyż w Internecie możemy znaleźć całe bazy aktualnych zdjęć, które przechowywane są na wirtualnych dyskach. Jeżeli osoba ma za to płacone, to sama sobie przygotuje i konfiguruje w sposób profesjonalny swojego co najmniej jednego awatara. Aby się uwiarygodnić, należy wpisać miejsce zamieszkania, miejsce pobytu, datę urodzenia, wykształcenie i  po tych danych warto byłoby posiadać jakąś grupę znajomych. Jednak zanim to zostanie zrobione – te osoby przygotowują sobie posty na swoim profilu. Wtedy wrzucają np. jakieś  zdjęcia z egzotycznych wycieczek, szybkie samochody, lub w przypadku przygotowywania profilu politycznego, dołącza się posty o tematyce zbliżonej do tematyki grupy.

I teraz pojawia się problem, bo do grupy przyłączają się zarówno sprzymierzeńcy jak i te osoby, których celem jest destabilizacja grupy od środka poprzez wprowadzanie szumów kanałów informacyjnych. Są też osoby których celem jest jedynie monitoring grupy – i tych jest najwięcej.

Profesjonalne konta i amatorka

Profesjonalne konta posiadają praktycznie wszystko, bo mają profilowe zdjęcie (nie swoje),  historię stworzoną na potrzebę, a także rozbudowaną sieć swoich znajomych – bo jaki problem stworzyć listę znajomych powyżej 300 – dwa dni pracy na koncie – pominę kwestie związane z jakością tychże znajomych. Całe szczęście, że tych osób jest zdecydowanie mniej, może dlatego, że stworzenie pełnego profilu jest czasochłonne i wymaga dość dużej wiedzy operacyjnej na temat środowiska, które powinno być zinfiltrowane, monitorowane i w razie potrzeby zdestabilizowane.

Czyli jeżeli widzicie konto człowieka, który posługuje się najbardziej pospolitym imieniem i nazwiskiem, na którym nie ma dosłownie nic, oprócz wklejonych kilku zdjęć z internetu, bez żadnego komentarza – to na 99% jest to troll – hejter – generalnie manipulant. Taki człowiek przed dołączeniem go do grupy – powie Wam wszystko, co chcecie usłyszeć.

Gdzie zawodowi Trolle uwielbiają być?

Każdy zawodowy troll chce mieć jak największe swoje oddziaływanie i dlatego grupy o tematyce patriotycznej, militarnej, gospodarczej, geopolitycznej, politycznej czy społecznościowej, cieszą się wyjątkowo dużym zainteresowaniem zawodowych trolli.

Zachowania trolla

Jak wiemy, że jeżeli jest publikowany jakikolwiek tekst w portalu społecznościowym, czytanie człowieka zaczyna się od zwrócenia uwagi na tytuł, następnie przeczytania postu, po czym patrzy się na zdjęcie a następnie na umieszczone poniżej komentarze. Jeżeli troll chce zdyskredytować piszącego tekst, wstawia praktycznie  jako pierwszy swój super komentarz:

buhahha … co za bzdury ci ludzie piszą 🙂 🙂 🙂

zaraz po nim pojawiają się kolejne

przeczytałem tekst, to jakiś gimbus musi być, bo błąd na błędzie 🙁

tak, idiota totalny, pewno był na przerwie w czasie zajęć z j. polskiego

a tak w ogóle to żyd i bolszewik

Później, czekamy już tylko na niepotrafiących czytać leszczy, którzy czytają jedynie tytuł i oceniają wg siebie wyobrażenie tekstu … kompletnie go nie czytając.

Im więcej komentarzy negatywnych, tym mniejsze prawdopodobieństwo że ktoś zechce i przeczyta Twój tekst.

Technika bardziej profesjonalnych trolli jest bardziej finezyjna, bo zawodowy troll pracujący w jakiejś agenturze, to już jest całkowicie inna półka, bo doskonale orientuje się w tematyce, ale szuka w Twoim tekście słów lub zdań, które mogłyby Cię zdyskredytować.

Następuje praktycznie zawsze technika kopiowanie części twojego tekstu, wklejenia i następuje opinia, z którą nie możesz w żaden sposób dyskutować lub nawet jej udowodnić. Przyjmijmy, na rok 2016 stosunek dzietności polskich rodzin wynosił 1,8. Troll to kopiuje i pisze. To jest kłamstwo i nie zgadzam się z tym współczynnikiem ponieważ w roku 2015 wynosił 2,11, a różnica w latach na całej populacji wynosiła nie więcej niż 0,03% dlatego ta teza jest kłamstwem.

Wtedy następuje Twoja odpowiedź uzasadniająca tezę oraz wyniki badań, ale zawsze cokolwiek byś nie zrobił – to i tak będzie przez tego człowieka zostaną podsunięte kolejne wyniki, które będą ukazywać Ciebie za kłamcę. Im więcej dajesz argumentów, oraz musisz się samemu bronić – to wtedy stajesz się zwierzyną łowną, a troll myśliwym.

Trolle, jak hieny polują zawsze w grupach

Grupa ma zawsze oddziaływanie, a jednostka nawet bardzo mądra nie ma szans w środowisku miernot, czy fanatycznych idiotów. Już Platon, 4 wieki pne. mówił że demokracja  to rządy motłochu, który znajdzie swojego demagoga i który dla swoich prywatnych celów wprowadzi tyranię.  Grupa posiada coś takiego, jak forma nacisku, czyli krzyk, wrzask, oraz siłę wynikającą z grupy. Żaden pojedynczy i najmądrzejszy człowiek nie jest w stanie wytłumaczyć “idiocie – w grupie”  że nie ma racji. Na portalach społecznościowych jest troszeczkę inaczej, aniżeli w świecie realnym, jednak aby móc się obronić – trzeba byłoby nie mieć pracy i nie spać całymi dobami, tylko odpowiadać na komentarze oraz krytykę. Tylko w grupach tematycznych, których tematem wiodącym jest coś na “przeciwko”, to jest niemożliwym, aby się obronić – żadne argumenty nie dotrą. Zawsze ktoś zaatakuje i  znajdzie sobie poplecznika.

Admin na wagę złota

Kluczową rolę w takiej grupie odgrywa administrator – zaznaczam : mądry administrator, bo jeżeli będzie się tylko upierać na liczebność  grupy – bo np. ma płacone za “sztuki.”, to wtedy pojawiają się setki wirtualnych kont -sztuk. Może nawet  administrator sam zakłada sobie takie konta, aby uwiarygodnić zasadność jego finansowania przez pracodawcę. Takiego administratora nie interesuje żadna meteorytyka – interesuje go jedynie popularność danej strony. Przecież tylko administrator zezwala na wejście grupy oraz każdemu przydziela stosowne uprawnienia.

Konkluzja

Zanim kogokolwiek ocenicie – proponuję przeczytać tekst źródłowy i nie ulegać presji otoczenia mediów społecznościowych.


Jeżeli ktoś z państwa zainteresowany byłby spotkaniem, celem wytłumaczenia tej skomplikowanej i delikatnej materii, ale już na konkretnych przykładach  zapytania proszę kierować poprzez pole kontaktowe.

3400total visits,17visits today

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency. Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

5 thoughts on “Trolling, wykorzystywany w polityce i manipulacji społecznej ,…, jak go rozpoznać?

  • 14 maja 2018 at 16:24
    Permalink

    Takich bzdur to dawno nie czytałem. Gościowi sufit na dekiel upadł. Ja też może jestem trollem?

    Reply
    • 14 maja 2018 at 16:56
      Permalink

      Panie Grzegorzu – Brawo!
      Przeczytałam to z wielkim zainteresowaniem ale ten kawałek odnośnie korporacji to jakbym widziała swoją. Nie będę pisać jaka jest to korporacja … ale potwierdzam pana tezę dotyczącą jakości ludzi. Potwierdzam również kwestie związane z jakością nowych szefów. Zamiast wyznaczać mądrzejszych – zostają wyznaczani coraz to gorsi i bardziej bezwzględni. Nie liczy się dla nich człowiek, nie liczą się umiejętności. Liczy się tylko jak największa sprzedaż.
      Każą nam wciskać każde “g..” klientowi i nie ważne czy klient ma na to pieniądze czy też nie. Później nie jest dziwnym że najwięcej polskich dłużników jest w wieku 20-25 lat. Dajemy im kredyty a oni biorą je bez opamiętania. Jak nie mogą ich spłacić to sobie je konsolidują. Wydaje się że jest to zabieg kosmetyczny – nic bardziej mylnego.
      Chodzi tu o to że przy konsolidacji wchodzi drugi dłużnik (żona, mąż, partner, babcia czy kochanek) wtedy przy tej konsolidacji zwiększa się prawdopodobieństwo ściągalności kredytu, gdyż wcześniej młody człowiek był sam i był zadłużony po uszy, a teraz jest ich co najmniej dwoje – gdzie można ściągnąć pieniądze od drugiego – nieświadomego. I tak (para) banki sobie ściągają długi w imię solidarności społecznej.
      Proszę sobie wyobrazić mamy dłużnika, uzależnionego hazardzistę i miał kilka otwartych kredytów, nie za dużych, ale po z sumowaniu było ich na około 15 tys zł. Znalazł sobie jakąś młodą dziewczynę i namówił ją do podpisania skonsolidowanego kredytu na kolejne 10 tys zł niby to na meble do ich wspólnego mieszkania. Okazało się że na meble wydali może 2tys a pozostała cześć została przegrana na automatach do gry. Dziewczyna ocknęła się że została oszukana i chciała tylko spłacić zaciągnięty kredyt w wys 10 000zł. Niestety – będzie nie tylko spłacać 25 tys zł ale jeszcze galopujące odsetki, bo nikt jej nie pozwoli aby mogła tylko spłacać swój dług.
      Zapewne się niebawem zwolnię, bo w tym zakłamaniu nie da rady zbyt długo wytrzymać, ale przerażającym jest to że na moje miejsce zatrudnią następnych naiwnie wierzących w uczciwość firmy …. a są to zwykli złodzieje!
      Nie rozumiem jak moja firma dostaje milionowe dofinansowania unijne, jeżeli żadnego projektu wcześniej nie skończyła?
      Panie Grzegorzu, domniemam że zajmował się pan psychologią, albo pracował pan bardzo dużo z ludźmi i czyta pan z nich jak z otwartych kart …. czy mógłby Pan spróbować podjąć się tematu korporacji, ale w kontekście zarządzania?

      Reply
    • 14 maja 2018 at 17:05
      Permalink

      Bardzo dziękuję za miłe słowa panie Bronisławie. Tylko przez przypadek sprawdziłem sobie pana adres IP – i nie jest on Polski, a nawet nie jest on z europy zachodniej. Zdziwiony jestem że używa pan polskiej klawiatury, bo zazwyczaj pisaliście na angielskiej.
      Na drugi raz prosiłbym komentować, trochę bardziej się przygotowując. ….. rozumiem, zatrudnienie na umowę -zlecenie za minimalną krajową.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *