Spektakl „klątwa” – czy przekroczono granicę , poza którą jest naganne znieważenie naszej kultury chrześcijańskiej?

Od pewnego czasu w wielu środowiskach trwa dyskusja odnosząca się do wystawionego w Teatrze Powszechnym im. Zygmunta Hubnera spektaklu pod  tytułem „klątwa” , którego reżyserem  jest pan Oliver FrljićDobrym punktem wyjścia w całej dyskusji nad kontrowersyjnym przestawieniem teatralnym będzie zasada , że jest  nam obojętne, do jakiej narodowości należy reżyser, czy zalicza się do wyznawców religii chrześcijańskiej i czy w ogóle jest osobą wierzącą. Przecież Polska to kraj otwarty na wielokulturowość i znany z religijnej tolerancji.          

Sprawą sporną jest nawet nie sam spektakl, lecz pewne zawarte w nim fragmenty budzące oburzenie i dezaprobatę wielu naszych obywateli. Ponieważ stowarzyszenie „Bastion Dialogu” w swych założeniach statutowych  wyraża ogromny szacunek dla dziedzictwa kulturowego Polski pojętego w wielowymiarowych aspektach, przeto wypada krótko odnieść się do spornych fragmentów omawianego spektaklu, okazując tym samym nasze stanowisko.          

Nie da się ukryć, że ukazane sceny sugerujące uprawianie seksu oralnego z postacią Ojca Świętego Jana Pawła II  przedstawionego  w stojącej figurze przy jednoczesnym nagłośnieniu  głoszonej przez niego nauki, wykorzystywanie krzyża jako przedmiotu mającego swoje szczególne miejsce w kroczu kobiety  –  to z pewnością elementy budzące odrazę nawet u widzów z niewielką wrażliwością religijną. Natomiast pokaz możliwości zastąpienia papieru toaletowego kartkami wydartymi z Pisma Świętego dopełnia obraz bałwochwalstwa połączonego  z jakąś nieprawdopodobną skalą pogardy dla osób i przedmiotów uznanych za święte i mające w naszej europejskiej kulturze od wieków szczególny szacunek i będących przedmiotem kultu.

Wypada w tym miejscu zastanowić się nad pojęciem sztuki i naszych od niej oczekiwań. Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, najwięksi specjaliści sztuki nie dali wyczerpującej odpowiedzi. Powszechnie uznaje się, że sztuka to przekazanie jakiejś treści i piękna widzianego oczami artysty. Już sam Platon próbował określać sztukę przez pryzmat doznań estetycznych. Piękno jest tym – twierdził Platon – co się komuś podoba; jest tym czymś, co daje odczucie niezwykłości i zadaniem artysty jest to piękno wyrazić i je widzowi ukazać. Niestety, idea piękna nie została wyczerpująco zdefiniowana ani przez Platona, ani przez jakichkolwiek innych filozofów. Ze sztuką wiąże się więc estetyka, etyka, a także nawet prawo. W opracowaniu autorstwa Karola Estreichera pt. „historia sztuki w zarysie” napotykamy niezwykle wymowne spostrzeżenie. Otóż autor  wyraża się  następująco  –   „choć prawa etyczne nie wpływają na wartość dzieła sztuki, to jednak sztuka jako zjawisko społeczne, jako przekaz myśli, musi prawa etyczne szanować, gdyż inaczej staje się szkodliwa, a artyści mają te same co wszyscy obowiązki moralne” .

Przyjmując, że powyżej przytoczona opinia jest zobowiązująca, zrozumiałe są wątpliwości wyrażone wobec spektaklu „klątwa”. Może to zabrzmi banalnie, ale trzeba niektórym uświadomić, że Pismo Święte to zbiór Ksiąg Natchnionych zarówno Starego i Nowego Testamentu, w kulturze chrześcijańskiej czcimy je, jako Słowo Boże. Karty Pisma Świętego są dla  wierzących absolutną świętością, czymś nienaruszalnym, są wtopione w naszą kulturę, świadomość, stanowią o istocie naszego człowieczeństwa.

Podobnie jest z krzyżem. Nie jest to zwykły przedmiot, choć fizycznie wykonany  może być z różnych materiałów. Krzyż jest nie tylko symbolem, jest namacalnym znakiem męczeńskiej śmierci Jezusa Chrystusa z miłości do ludzi i za ich zbawienie.  Taka jest bowiem istota naszej wiary, że oto Syn Boży umarł na krzyżu dla naszego zbawienia, fakt ten przypominany w każdej liturgii mszy świętej  stanowi odniesienie do każdego, kto przez chrzest został włączony do wspólnoty Kościoła.

Wreszcie postać  Ojca Świętego Jana Pawła II wyniesiona na ołtarze i włączona do grona  świętych zasługuje w pełni na szczególny szacunek, tym bardziej w Polsce.

Problem nie tkwi w tym,, by zabraniać wyrażania treści artystycznych bez  włączania w nie świętości, które czcimy i szanujemy w najwyższym stopniu. Idzie o to, by nie dopuszczać do ekspresji drastycznych scen urągających naszemu kultowi i naszym świętym zasadom. Żadna intencja artystyczna nie usprawiedliwia szkalowania naszych uczuć religijnych, nie ma i nie może być przyzwolenia na brutalne deptanie naszej kultury chrześcijańskiej, wreszcie nie możemy pozwolić na urąganie samemu Bogu, który poprzez Słowo Objawione i poświęcenie wielu Ojców Kościoła dał nam Polakom ponad tysiącletnią tradycję.

Stowarzyszenie „Bastion Dialogu” stanowczo sprzeciwia się i protestuje przeciwko  tak brutalnemu i haniebnemu poniżaniu naszej wiary, naszej kultury i naszego dziedzictwa narodowego. Stoimy na stanowisku poszanowania odmiennych światopoglądów i wyznań religijnych jeśli nie szkodzą one ludziom, nie zgadzamy się jednak na pogwałcanie naszych najwyższych wartości.  Dlatego domagamy się od rządu polskiego zdominowanego przez partię prokatolicką zdecydowanie szybkiej reakcji na ekscesy, jakie zobaczyliśmy w spektaklu „klątwa”. Żądamy od Ministerstwa Kultury, by potrafiło odróżnić plewy od ziarna i konsekwentnie promowało treści służące rozwojowi kultury, dyskredytując tym samym winnych tego widowiska  pogardy dla chrześcijan oraz naszych słowiańskich wartości. 

Wyjaśniamy też, że nasza postawa nie jest w żadnym stopniu domaganiem się wprowadzenia pewnego rodzaju cenzury na kulturę! Sztuka bowiem musi się kierować niezależnością w wyrażaniu treści. Sztuka może i powinna  swobodnie poruszać wielorakie atrybuty naszej ludzkiej rzeczywistości. Miłość i nienawiść, smutek, żal, cierpienie i radość, pożądanie, chciwość, zło i dobro, nawet wiara i bezbożność – te  i wiele innych przypadłości  może być bodźcem dla twórców kultury, ale utrzymanym w kanonie przyzwoitości i obowiązujących norm społecznych.

W swobodzie tworzenia nie można uciec od odpowiedzialności, również pod rygorem kary. Zbytnia liberalizacja nie nosi już nawet znamion pseudokultury a bardziej demonstracji zła, pochwały rozpasania i szaleństwa wieńczącego upadek.

Idąc za słowami Karola Estreichera  sztuka musi prawa etyczne szanować, aby nie stała się szkodliwa. Wyrażamy nadzieję, że spektakl „klątwa” to niefortunne zdarzenie i podobne nigdy nie będą mieć miejsca. Potrafimy zrozumieć prowokacje ale nie wybaczamy zbrukania świętości. Smażenie pieczeni na świętym ogniu kosztem tych których ten ogień grzeje, nie jest ani moralne, ani prawe. Nie zaspokoi też głodu tych którzy pogwałcili owce.

"Życie według ducha oznacza regulowanie myśli, słów i czynów nie według kryteriów ludzkich, ale według prawdy chrześcijaństwa". (Św. Franciszek Salezy)


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *