Skracamy kadencję parlamentu o trzy miesiące. Inicjatywa obywatelska

 Nasz redakcyjny kolega wyszedł z propozycją bardzo rozsądną i istotną dla działania parlamentu zwłaszcza w I roku urzędowania. Propozycja ta spotkała się z naszą akceptacją i działaniem które podejmujemy.

Od dzisiaj aż do odwołania, rozpoczynamy akcję zbierania podpisów za skróceniem

obecnej kadencji parlamentarnej o trzy miesiące.

flaga narodowa

 Nasz redakcyjny kolega wyszedł z propozycją bardzo rozsądną i istotną dla działania parlamentu zwłaszcza w I roku urzędowania. Propozycja ta spotkała się z naszą akceptacją i działaniem które podejmujemy.

Od dzisiaj aż do odwołania, rozpoczynamy akcję zbierania podpisów za skróceniem

obecnej kadencji parlamentarnej o trzy miesiące.

flaga narodowa

Trzy miesiące w życiu każdego człowieka to nie jest dużo, jeśli przyjmiemy, że są to miesiące w których nic szczególnego nas nie spotyka, ot po prostu, praca, dom, dzieci i tak w kółko. W życiu parlamentarzysty to szmat czasu, to niewspółmiernie do życiowych perspektyw pomniejszone dochody, czasami skrócone profity z różnych źródeł, których dopływ jest równie szeroki jak dorzecza Wisły . Dlatego zdaję sobie sprawę z tego, że dla parlamentarzystów trzy miesiące to tyle ile dla przeciętnego Polaka całe życie, a może nawet życie dwóch pokoleń. Oznacza to wielkie niezadowolenie i z całą pewnością brak konsensusu. Lecz nie o satysfakcję posłów i ministrów tutaj idzie lecz o sprawne działanie Parlamentu i Rządu w kolejnej kadencji. Od lat słyszymy, że nowy rząd w pierwszym roku swojej działalności ma związane ręce i niewiele może, ponieważ czy tego chce czy nie, jest rzekomo postawiony przed faktem dokonanym. Z chwilą  przyjęcia budżetu po poprzednikach jest zmuszony do jego realizacji w takim kształcie w jakim został zatwierdzony przez senat, a później podpisany przez prezydenta. Jakoś nie doświadczamy tego zjawiska w obecnym rządzie PiS, który nie ma problemu z przeprowadzeniem zmian (i to ustawicznych), ale żelazny argument pozostał i właśnie tego argumentu chcemy przyszły rząd pozbawić podpisując się pod listą poparcia na zatwierdzenie takich zmian. Wybierając posłów i senatorów nie zakładamy, że będą pajacami w pierwszym roku swojej kadencji wykonując jakieś wcześniejsze narzucone im dyrektywy – wręcz przeciwnie wierzymy, że będą to ludzie, którzy jak najszybciej przystąpią do działania i jeśli  nie zlikwidują, to przynajmniej zniwelują problemy które najbardziej nas dotykają w każdej dziedzinie życia.

UŁATWMY PRACĘ PRZYSZŁYM WYBRAŃCOM NARODU

WSZYSTKICH KTÓRZY ZECHCĄ WŁĄCZYĆ SIĘ TEN PROCES WITAMY  W GRONIE POZYTYWNIE ZAKRĘCONYCH I ZAPRASZAMY DO REJESTROWANIA SIĘ NA NASZEJ STRONIE.

Od dłuższego czasu obserwujemy w Polsce zjawisko przyzwolenia i bezwzględnej akceptacji wszelkich matactw, korupcji, nepotyzmu , dyskryminacji społecznej, niegospodarności , wykorzystywania środków publicznych dla własnych celów, nadużywania władzy itd.

Lista jest już  równie obszerna i bogata jak słownik języka polskiego, nie sposób uwzględnić wszystkiego w jednym apelu. Z jednym zgadzamy się wszyscy, rząd od dawna nas wykorzystuje nakładając na nas coraz to nowe podatki, a gospodarka chyli się ku upadkowi.

Z  zakładów po 1990 roku praktycznie nie zostało prawie nic , godzimy się na każdą niesprawiedliwość i każde bezzasadne milionowe wydatki.  Konsekwencją tych działań są coraz mniejsze dochody państwa, rosnące zadłużenie ( właściwie już galopujące) drastyczny spadek rent i emerytur  w stosunku do rosnących cen i kosztów utrzymania , czarne wizję przyszłości dla odchodzących na emerytury za kilka lat i exodus Polaków zagranicę . W działaniach rządu nie  podoba nam się bardzo wiele, często wrażamy swoje niezadowolenie dając  upust swojej frustracji w komentarzach pod artykułami na Onecie. Na tym kończy się nasz bunt.

TO SIĘ WŁADZA PRZESTRASZYŁA  !!!

JAK PRZYCHODZI DO KONKRETÓW POLAKÓW NIE MA

Nie ma nas – bo nie warto, szkoda czasu, za dużo obowiązków, niech to zrobi ktoś za nas,

bo co ja sam/sama mogę,  itd., itp. 

WŁAŚNIE TERAZ CHCEMY POZBAWIĆ WAS

(PESYMISTÓW, MALKONTENTÓW I NIEDOWIARKÓW)

WASZYCH ŻELAZNYCH ARGUMENTÓW.

Nie musicie jechać do Warszawy, nie potrzebujecie wydawać pieniędzy , jedyne czego od Was    oczekujemy to Wasz własny czas, który poświęcicie na zbieranie podpisów. Już słyszę,….

No tak, będę teraz chodził/a, po ludziach, już widzę jak się chętnie podpisują . Kogo to obchodzi? Miałbym/miałabym, każdemu z osobna tłumaczyć  zasadność takiego działania?  To nic nie da. Zamkną drzwi i do domu nie wpuszczą. 

 I NA TAKICH KOMENTARZACH KOŃCZY SIĘ OBYWATELSKA INICJATYWA I NASZA SOLIDARNOŚĆ.

flaga ZBOWID Jeśli każdy, komu leży na sercu przyszłość tego kraju bez problemu zbierze 30 podpisów – niestety przy liczbie 300 osób zaangażowanych w ten proces nie zainteresujemy nikogo.  3000  sprawi, że napiszą o nas w gazetach , 300tys pobudzi media i będzie głośno, a władza przez chwilę się zastanowi. Małe partie takie jak : „Razem”, „Kukiz 15” , „KORWiN”  dostrzegą szansę na zamianę wielu nieprawidłowości, których dotychczas nie dało się ruszyć, a naród zacznie budzić się z letargu. 3mln. będzie sukcesem na skalę świata. Niemożliwe stanie się możliwe, a ludzka solidarność odżyje niczym trawa po deszczu. Ludzie na nowo uwierzą, że coś zależy od nich samych.   PRAWDA, ŻE PIĘKNIE :))

Jako wieczna optymistka i altruistka wciąż dostrzegam w ludziach ogromny potencjał, tylko nie wiem jak rozpalić ten ogień który tak mocno przygasł.  Żeby te uczucia obudzić i sprawić, że Polacy uwierzą w niemożliwe, nie posiadam  mocy sprawczej naszego Papieża Jana Pawła II, ale posiadam wiarę w ludzi. 

  Jak niektórzy (bydź może większość ) pamiętają, kadencja parlamentu niepotrzebnie przesunęła się w czasie. Ten proces trwa od lat i z kadencji na kadencję przeciągał się o tydzień. Takim sposobem wybory wypadają na końcówkę listopada. Ja wiem ,że jest to związane z obawami odejścia od koryta – to zawsze bolało i boli, chciałoby się jak najdłużej ale fakty są niezaprzeczalne. Wybory powinny odbywać się w pierwszy weekend września – nie października i nie  listopada. Ten rzekomo błahy problem w rzeczywistości nie jest błahy i rzutuje na decyzję, które dotyczą spraw nas wszystkich. Każdy rząd, (podobnie jak każda gmina), ma obowiązek przygotować projekt budżetu na kolejny rok najpóźniej do końca września.

Konstytucja RP wymaga, aby projekt ustawy budżetowej był przedłożony przez Radę Ministrów Sejmowi najpóźniej na 3 miesiące przed rozpoczęciem Roku Budżetowego.

Sprawozdanie z wykonania budżetu państwa Ministerstwo Finansów składa do 10 września roku budżetowego do komisji Finansów Publicznych. Sprawozdanie to obejmuje I półrocze roku budżetowego. Sprawozdanie roczne składane jest w Sejmie przez Ministerstwo Finansów do 30 maja roku następnego po roku budżetowym. Łącznie ze sprawozdaniem Ministerstwa Finansów zezwala na kontrole budżetu.

Rząd ukonstytuowany w nowym roku będzie odpowiedzialny za budowę i zapisy budżetu na następny rok . A więc ustawowy zapis o wyborach parlamentarnych np : co 4 lata w każdy pierwszy tydzień września daje możliwość ukonstytuowania się rządu i budowy nowego budżetu.

                ZAPYTACIE, JEŚLI NAWET ZBIERZEMY  MILIONY PODPISÓW CO TO ZMIENI ?

Na fali takiej ludzkiej solidarności można zmienić wszystko, co nas bezpośrednio dotyka, razi i krzywdzi, można wreszcie zacząć budować, a nie burzyć. Można przestać zadłużać i wprowadzić wiele ograniczeń rażących procederów i zmian których dzisiaj wdrożyć się nie da. Można powiedzieć NIE!!!  BEZPRAWIU.  Tak ogromny Ruch niósłby ze sobą siłę wodospadu, wypłynąłby niczym lawa wulkanu trawiąc wszystko co chore.  Takiej siły nie dałoby się już zignorować ani powstrzymać.

TYLE  W KATEGORII MARZENIA .

Możecie przyłączyć się i zacząć działać, każdy na swój sposób – pośrednio udostępniając informację na swoich portalach społecznościowych, bądź bezpośrednio przyłączając się do akcji. Możecie wklejać powyższy link i promować naszą ideę, gdzie tylko jest to możliwe, lub możecie jak dotychczas nie robić nic i czekać na CUD. Znając częstotliwość cudów, następny przypadnie za jakieś 100lat.

Mieszkam w małym, sennym miasteczku w którym każdy żyje swoim życiem i nie interesuje się niczym poza własnym domem, działką i pracą – jeśli ją posiada.  Ożywiają się dopiero przed wyborami i to tylko na tyle, żeby z góry przesądzić o wyniku wyborów. Kiedyś napisałam na facebooku ,że jeśli stanę z flagą  na trasie E10 przy wyjeździe z miasta i będę wykrzykiwać wszystkie brudy którymi każdego dnia zasypuje nas rząd, to jestem ciekawa kto się do mnie przyłączy?  Kiedy odpowiedziałam sama sobie, że nikt ,odezwały się dwie osoby pisząc „Jak to nikt, a ja,….. Stanę z tobą i będziemy krzyczeć razem” .Takim sposobem otrzymałam wynik sondażu społecznego – średnio jedna osoba na 1tys./mieszkańców. Ocena statystyczna wypada blado, ale biorąc pod uwagę fakt, że mamy ponad 30mln. naród to już wielka siła. (Mówi się o 38mln. ale widząc puste mieszkania którymi opiekują się babcie, myślę, że 8mln. już wyjechało). Rachunek jest prosty wychodzi  30tys. bezpośrednio zaangażowanych NIEŹLE !!!

 Nasi dziadowie nie mieli wypasionych telefonów, portali społecznościowych , youtube, etc. Nie mieli też 1/10 wiedzy o społeczeństwie jaką dzisiaj Wy posiadacie ale mieli coś czego od dawna Polkom brakuje i o czym zupełnie zapomnieli : HONOR , ODWAGĘ, BUTĘ, a to wszystko podsycane miłością do ZIEMI POLSKIEJ . Nikt nie wyrazi tego lepiej jak zrobił to Marek Grechuta w piosence:

„Ta ziemia taka czysta” – cytuję tekst refrenu:

„W dalekich ziemiach – za to umierali moi ojcowie
za gniazdo bociana,
za chleb
za tę równinę co niepokalana.
za to powietrze ze wszystkich mądrości najzdrowsze
za ludzi zgodnych, mądrych, i cierpliwych
za najwierniejszych z wiernych, uczciwych z uczciwych
za mą Ojczyznę, Polszczyznę, Mazowsze.
W dalekich ziemiach za to umierali.”

                     Na koniec podaję motto/prośbę na miesiąc maj :

 ” Boże spraw, żeby mi się tak chciało chcieć, jak mi się nie chce”.

Trzy miesiące w życiu każdego człowieka to nie jest dużo, jeśli przyjmiemy, że są to miesiące w których nic szczególnego nas nie spotyka, ot po prostu, praca, dom, dzieci i tak w kółko. W życiu parlamentarzysty to szmat czasu, to niewspółmiernie do życiowych perspektyw pomniejszone dochody, czasami skrócone profity z różnych źródeł, których dopływ jest równie szeroki jak dorzecza Wisły . Dlatego zdaję sobie sprawę z tego, że dla parlamentarzystów trzy miesiące to tyle ile dla przeciętnego Polaka całe życie, a może nawet życie dwóch pokoleń. Oznacza to wielkie niezadowolenie i z całą pewnością brak konsensusu. Lecz nie o satysfakcję posłów i ministrów tutaj idzie lecz o sprawne działanie Parlamentu i Rządu w kolejnej kadencji. Od lat słyszymy, że nowy rząd w pierwszym roku swojej działalności ma związane ręce i niewiele może, ponieważ czy tego chce czy nie, jest rzekomo postawiony przed faktem dokonanym. Z chwilą  przyjęcia budżetu po poprzednikach jest zmuszony do jego realizacji w takim kształcie w jakim został zatwierdzony przez senat, a później podpisany przez prezydenta. Jakoś nie doświadczamy tego zjawiska w obecnym rządzie PiS, który nie ma problemu z przeprowadzeniem zmian (i to ustawicznych), ale żelazny argument pozostał i właśnie tego argumentu chcemy przyszły rząd pozbawić podpisując się pod listą poparcia na zatwierdzenie takich zmian. Wybierając posłów i senatorów nie zakładamy, że będą pajacami w pierwszym roku swojej kadencji wykonując jakieś wcześniejsze narzucone im dyrektywy – wręcz przeciwnie wierzymy, że będą to ludzie, którzy jak najszybciej przystąpią do działania i jeśli  nie zlikwidują, to przynajmniej zniwelują problemy które najbardziej nas dotykają w każdej dziedzinie życia.

UŁATWMY PRACĘ PRZYSZŁYM WYBRAŃCOM NARODU

WSZYSTKICH KTÓRZY ZECHCĄ WŁĄCZYĆ SIĘ TEN PROCES WITAMY  W GRONIE POZYTYWNIE ZAKRĘCONYCH I ZAPRASZAMY DO REJESTROWANIA SIĘ NA NASZEJ STRONIE.

Od dłuższego czasu obserwujemy w Polsce zjawisko przyzwolenia i bezwzględnej akceptacji wszelkich matactw, korupcji, nepotyzmu , dyskryminacji społecznej, niegospodarności , wykorzystywania środków publicznych dla własnych celów, nadużywania władzy itd.

Lista jest już  równie obszerna i bogata jak słownik języka polskiego, nie sposób uwzględnić wszystkiego w jednym apelu. Z jednym zgadzamy się wszyscy, rząd od dawna nas wykorzystuje nakładając na nas coraz to nowe podatki, a gospodarka chyli się ku upadkowi.

Z  zakładów po 1990 roku praktycznie nie zostało prawie nic , godzimy się na każdą niesprawiedliwość i każde bezzasadne milionowe wydatki.  Konsekwencją tych działań są coraz mniejsze dochody państwa, rosnące zadłużenie ( właściwie już galopujące) drastyczny spadek rent i emerytur  w stosunku do rosnących cen i kosztów utrzymania , czarne wizję przyszłości dla odchodzących na emerytury za kilka lat i exodus Polaków zagranicę . W działaniach rządu nie  podoba nam się bardzo wiele, często wrażamy swoje niezadowolenie dając  upust swojej frustracji w komentarzach pod artykułami na Onecie. Na tym kończy się nasz bunt.

TO SIĘ WŁADZA PRZESTRASZYŁA  !!!

JAK PRZYCHODZI DO KONKRETÓW POLAKÓW NIE MA

Nie ma nas – bo nie warto, szkoda czasu, za dużo obowiązków, niech to zrobi ktoś za nas,

bo co ja sam/sama mogę,  itd., itp. 

WŁAŚNIE TERAZ CHCEMY POZBAWIĆ WAS

(PESYMISTÓW, MALKONTENTÓW I NIEDOWIARKÓW)

WASZYCH ŻELAZNYCH ARGUMENTÓW.

Nie musicie jechać do Warszawy, nie potrzebujecie wydawać pieniędzy , jedyne czego od Was    oczekujemy to Wasz własny czas, który poświęcicie na zbieranie podpisów. Już słyszę,….

No tak, będę teraz chodził/a, po ludziach, już widzę jak się chętnie podpisują . Kogo to obchodzi? Miałbym/miałabym, każdemu z osobna tłumaczyć  zasadność takiego działania?  To nic nie da. Zamkną drzwi i do domu nie wpuszczą. 

 I NA TAKICH KOMENTARZACH KOŃCZY SIĘ OBYWATELSKA INICJATYWA I NASZA SOLIDARNOŚĆ.

flaga ZBOWID Jeśli każdy, komu leży na sercu przyszłość tego kraju bez problemu zbierze 30 podpisów – niestety przy liczbie 300 osób zaangażowanych w ten proces nie zainteresujemy nikogo.  3000  sprawi, że napiszą o nas w gazetach , 300tys pobudzi media i będzie głośno, a władza przez chwilę się zastanowi. Małe partie takie jak : „Razem”, „Kukiz 15” , „KORWiN”  dostrzegą szansę na zamianę wielu nieprawidłowości, których dotychczas nie dało się ruszyć, a naród zacznie budzić się z letargu. 3mln. będzie sukcesem na skalę świata. Niemożliwe stanie się możliwe, a ludzka solidarność odżyje niczym trawa po deszczu. Ludzie na nowo uwierzą, że coś zależy od nich samych.   PRAWDA, ŻE PIĘKNIE :))

Jako wieczna optymistka i altruistka wciąż dostrzegam w ludziach ogromny potencjał, tylko nie wiem jak rozpalić ten ogień który tak mocno przygasł.  Żeby te uczucia obudzić i sprawić, że Polacy uwierzą w niemożliwe, nie posiadam  mocy sprawczej naszego Papieża Jana Pawła II, ale posiadam wiarę w ludzi. 

  Jak niektórzy (bydź może większość ) pamiętają, kadencja parlamentu niepotrzebnie przesunęła się w czasie. Ten proces trwa od lat i z kadencji na kadencję przeciągał się o tydzień. Takim sposobem wybory wypadają na końcówkę listopada. Ja wiem ,że jest to związane z obawami odejścia od koryta – to zawsze bolało i boli, chciałoby się jak najdłużej ale fakty są niezaprzeczalne. Wybory powinny odbywać się w pierwszy weekend września – nie października i nie  listopada. Ten rzekomo błahy problem w rzeczywistości nie jest błahy i rzutuje na decyzję, które dotyczą spraw nas wszystkich. Każdy rząd, (podobnie jak każda gmina), ma obowiązek przygotować projekt budżetu na kolejny rok najpóźniej do końca września.

Konstytucja RP wymaga, aby projekt ustawy budżetowej był przedłożony przez Radę Ministrów Sejmowi najpóźniej na 3 miesiące przed rozpoczęciem Roku Budżetowego.

Sprawozdanie z wykonania budżetu państwa Ministerstwo Finansów składa do 10 września roku budżetowego do komisji Finansów Publicznych. Sprawozdanie to obejmuje I półrocze roku budżetowego. Sprawozdanie roczne składane jest w Sejmie przez Ministerstwo Finansów do 30 maja roku następnego po roku budżetowym. Łącznie ze sprawozdaniem Ministerstwa Finansów zezwala na kontrole budżetu.

Rząd ukonstytuowany w nowym roku będzie odpowiedzialny za budowę i zapisy budżetu na następny rok . A więc ustawowy zapis o wyborach parlamentarnych np : co 4 lata w każdy pierwszy tydzień września daje możliwość ukonstytuowania się rządu i budowy nowego budżetu.

                ZAPYTACIE, JEŚLI NAWET ZBIERZEMY  MILIONY PODPISÓW CO TO ZMIENI ?

Na fali takiej ludzkiej solidarności można zmienić wszystko, co nas bezpośrednio dotyka, razi i krzywdzi, można wreszcie zacząć budować, a nie burzyć. Można przestać zadłużać i wprowadzić wiele ograniczeń rażących procederów i zmian których dzisiaj wdrożyć się nie da. Można powiedzieć NIE!!!  BEZPRAWIU.  Tak ogromny Ruch niósłby ze sobą siłę wodospadu, wypłynąłby niczym lawa wulkanu trawiąc wszystko co chore.  Takiej siły nie dałoby się już zignorować ani powstrzymać.

TYLE  W KATEGORII MARZENIA .

Możecie przyłączyć się i zacząć działać, każdy na swój sposób – pośrednio udostępniając informację na swoich portalach społecznościowych, bądź bezpośrednio przyłączając się do akcji. Możecie wklejać powyższy link i promować naszą ideę, gdzie tylko jest to możliwe, lub możecie jak dotychczas nie robić nic i czekać na CUD. Znając częstotliwość cudów, następny przypadnie za jakieś 100lat.

Mieszkam w małym, sennym miasteczku w którym każdy żyje swoim życiem i nie interesuje się niczym poza własnym domem, działką i pracą – jeśli ją posiada.  Ożywiają się dopiero przed wyborami i to tylko na tyle, żeby z góry przesądzić o wyniku wyborów. Kiedyś napisałam na facebooku ,że jeśli stanę z flagą  na trasie E10 przy wyjeździe z miasta i będę wykrzykiwać wszystkie brudy którymi każdego dnia zasypuje nas rząd, to jestem ciekawa kto się do mnie przyłączy?  Kiedy odpowiedziałam sama sobie, że nikt ,odezwały się dwie osoby pisząc „Jak to nikt, a ja,….. Stanę z tobą i będziemy krzyczeć razem” .Takim sposobem otrzymałam wynik sondażu społecznego – średnio jedna osoba na 1tys./mieszkańców. Ocena statystyczna wypada blado, ale biorąc pod uwagę fakt, że mamy ponad 30mln. naród to już wielka siła. (Mówi się o 38mln. ale widząc puste mieszkania którymi opiekują się babcie, myślę, że 8mln. już wyjechało). Rachunek jest prosty wychodzi  30tys. bezpośrednio zaangażowanych NIEŹLE !!!

 Nasi dziadowie nie mieli wypasionych telefonów, portali społecznościowych , youtube, etc. Nie mieli też 1/10 wiedzy o społeczeństwie jaką dzisiaj Wy posiadacie ale mieli coś czego od dawna Polkom brakuje i o czym zupełnie zapomnieli : HONOR , ODWAGĘ, BUTĘ, a to wszystko podsycane miłością do ZIEMI POLSKIEJ . Nikt nie wyrazi tego lepiej jak zrobił to Marek Grechuta w piosence:

„Ta ziemia taka czysta” – cytuję tekst refrenu:

„W dalekich ziemiach – za to umierali moi ojcowie
za gniazdo bociana,
za chleb
za tę równinę co niepokalana.
za to powietrze ze wszystkich mądrości najzdrowsze
za ludzi zgodnych, mądrych, i cierpliwych
za najwierniejszych z wiernych, uczciwych z uczciwych
za mą Ojczyznę, Polszczyznę, Mazowsze.
W dalekich ziemiach za to umierali.”

                     Na koniec podaję motto/prośbę na miesiąc maj :

 ” Boże spraw, żeby mi się tak chciało chcieć, jak mi się nie chce”.

24total visits,2visits today

2 thoughts on “Skracamy kadencję parlamentu o trzy miesiące. Inicjatywa obywatelska

  • 9 maja 2016 at 09:32
    Permalink

    pomysł nawet logiczny , ale czy na pewno ludzie to przyjmą? i dla czego jest dwa razy ten artykuł ??

    Reply
    • 9 maja 2016 at 17:39
      Permalink

      Opowiem od końca – dziękuję za uwagę że są dwa razy teksty opublikowane. W prawdzie to jest jeden – tylko że system na to rozłożył na dwie kategorie i dlatego pojawił się w dwóch miejscach. Jeszcze raz dziękuję – nie ma gadania, usuwamy usterkę.
      Co do kwestii pierwszej, ten rzad (oraz wszystkie co wcześniej były i są) nie będzie nigdy tym tym zainteresowani z prostego powodu – bo utracili by możliwość oskarżania swoich poprzedników, za źle zaplanowany budżet. Po drugie skróciliby swoje urzędowanie o kilka miesięcy. Czyli nie ważne, że propozycja jest logiczna i przyczyniłaby się do lepszego zarządzania, ważne jest to że nikt z nich nie jest tym rozwiązaniem zainteresowany aby w Polsce było rzeczywiście lepiej. Dlatego wrzucamy wszelkiego rodzaju rozwiązania aby je zastosować – wtedy nie będą mogli się tłumaczyć że nigdy tego nie widzieli. Zapraszam do czytania oraz konstruktywnej krytyki.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *