Rachunek prawdopodobieństwa – czy Twoja firma jest uczciwa?

Do napisania tego artykułu skłania mnie to, co obserwuję w tzw. “otoczeniu przedsiębiorstw”. Z jednej strony słyszę o “planie Morawieckiego” (który wydaje się być bardzo słuszny w założeniach, lecz poczekajmy na detale…), a z drugiej strony – coś zupełnie odwrotnego dzieje się w administracji państwowej.

biometrics-154660_1280

Badanie prawdopodobieństwa naruszenia prawa podatkowego

Bardzo ciekawy termin, jednak przekaz, jaki niesie za sobą – nie jest przyjemny. Bo o ile jestem w stanie zrozumieć i zaakceptować (a wręcz jestem za) “ściganie przestępców”, o tyle badanie prawdopodobieństwa jakim przestępcą mogę stać się ja sam, już jest frustrujące.

Ja sam mogę powiedzieć, że w 50% istnieje prawdopodobieństwo, że popełnię przestępstwo, a w 50%, że nie popełnię – bo albo zrobię coś złego, albo nie. Dotychczas jeszcze mi się to nie zdarzyło (poza kilkoma mandatami za przekroczenie prędkości, które opłaciłem, a stosowne punkty karne przyjąłem), ale zawsze może się zdarzyć, zgodnie z zasadą: “Nigdy nie mów nigdy”.

A co, jeśli z wyliczeń wyniknie, że w 52,4% istnieje prawdopodobieństwo, że mogę popełnić przestępstwo? Kto, na podstawie jakich kryteriów będzie miał o tym zadecydować? I co dalej? Prokurator? Sąd? Panowie w kominiarkach o 5:45 rano?

No dobrze, to o co w ogóle tu chodzi?

Ano chodzi o projekt ustawy o szczególnych zasadach wykonywania niektórych zadań z zakresu informatyzacji działalności organów administracji podatkowej, który został przesłany 11 lutego br. do Rządowego Centrum Legislacji przez zastępcę dyrektora Departamentu Prawnego Ministerstwa Finansów Michała Lutnickiego i zakłada, że Skarb Państwa reprezentowany przez ministra finansów może utworzyć spółkę z ograniczoną działalnością typu celowego. Będzie ona przetwarzała tajne dane o podatnikach.

Oto odpowiedni tekst:

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego udostępnia odpłatnie spółce celowej pomieszczenia spełniające wymogi do przetwarzania informacji objętych klauzulą „tajne” w rozumieniu ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych.

Art.13. projektu ustawy o szczególnych zasadach wykonywania niektórych zadań z zakresu informatyzacji działalności organów administracji podatkowej i kontroli skarbowej.

Co ciekawe, przetwarzanie danych nie będzie wymagało zawiadomienia osób, których ono dotyczy, zaś wynagrodzenie zarządu spółki nie będzie ograniczone przepisami tzw. ustawy kominowej. Dodatkowo w art. 13 zapisano, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego udostępnia odpłatnie spółce celowej pomieszczenia, spełniające wymogi do przetwarzania informacji objętych klauzulą „tajne” w rozumieniu ustawy z dnia 5 sierpnia 2010 r. o ochronie informacji niejawnych.

Czy zatem przedsiębiorcy powinni już zacząć liczyć rachunek prawdopodobieństwa?

Dodatkowo, warto te informacje skonfrontować z pojęciem Tajemnicy przedsiębiorstwa (z ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji):

Art. 11 ust. 4. Przez tajemnicę przedsiębiorstwa rozumie się nieujawnione do wiadomości publicznej informacje techniczne, technologiczne, handlowe, organizacyjne przedsiębiorstwa lub inne informacje posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorca podjął niezbędne działania w celu zachowania ich poufności.

Tak, teoretycznie jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Dane, które są w Ministerstwie Finansów nie są objęte klauzulą Tajemnicy przedsiębiorstwa. Jednak jeśli dodamy do tego zwiększone możliwości inwigilacji, o których już pisałem, to sytuacja zaczyna się komplikować. Bo jak mamy myśleć o naszym Państwie, gdy organa administracji publicznej uzyskują możliwości, aby przy pewnej woli zrobienia z nas przestępcy, móc to zrealizować?

Czy przedsiębiorcy mają jakieś możliwości ochrony swoich interesów?

Czy chcielibyście móc zabezpieczać swoje dane tak, aby były bezpieczne?

Adam Jurkiewicz

Adam Jurkiewicz - haker edukacji, członek nieformalnej grupy SuperbelfrzyRP. Absolwent kursów Massachusetts Institute of Technology z języka programowania Python. Współwłaściciel firmy informatycznej ABIX, dostawcy rozwiązań dla biznesu i edukacji opartych na oprogramowaniu OpenSource. Trener technologii Web 2.0 ze szczególnym uwzględnieniem otwartych zasobów edukacyjnych. Programista, administrator systemów UNIX/Linux, twórca remiksu edukacyjnego FREE_Desktop - remiksu systemu operacyjnego dla wolnych ludzi, legalnego i darmowego dla wszystkich.

3 thoughts on “Rachunek prawdopodobieństwa – czy Twoja firma jest uczciwa?

  • 17 lutego 2016 at 15:53
    Permalink

    Taa – nie strasz nie strasz, bo ……. PiS dobrze robi, bo trzeba dziadów kontrolować. Powsadzają wszystkich oszustów i chachmenciarzy, to może zaczną uważać. Brawo PiS!!!

    Reply
  • 17 lutego 2016 at 15:48
    Permalink

    Witam Pana, czytam trochę z przerażeniem i bardzo poważnie się zastanawiam czy nie zabezpieczyć swojego systemu. Mam wprawdzie małe przedsiębiorstwo ale jest. Jeżeli wyjdziemy z założenia że te moje dane mogą gdzieś krążyć po różnych instytucjach znając mierność naszych urzędników i służb, to jest wysokie prawdopodobieństwo że może dojść do wykreowania ze mnie przestępcy. Kupiłem sobie ostatnio nowy pakiet windowsa 10 oraz Office(a)-16 i antywirus NOD-32. Mówili mi w sklepie że posiadam wszystkie zabezpieczenia, ale czy na pewno? A może pan ma jakąś inna propozycję?

    Reply
    • 18 lutego 2016 at 08:25
      Permalink

      Tu trzeba rozróżnić mocno dwa obszary:

      1) Dane, które już są w posiadaniu MF/US – Pana Pity, City itp. Na to nie ma Pan żadnego wpływu niestety, natomiast proponuję jednak trzymanie kopii takich dokumentów dłużej niż ustawą wymagane kilka lat 😉 Tak dla własnego bezpieczeństwa.

      2) Dane, które przechowuje Pan na swoim komputerze. Tutaj dochodzimy do ciekawych sytuacji. System Windows 10 ma ciekawe “dodatki producenta” [patrz: https://eu.startpage.com/do/search?q=telemetria+Windows+10&lui=polski&l=polski%5D , które pozwalają na “kolekcjonowanie/zbieranie” metadanych lub przykład MS-Office – rok 2012! : https://blogs.technet.microsoft.com/office_resource_kit/2012/07/31/introducing-office-telemetry-in-the-new-office/ ]
      Dzięki takim narzędziom możliwe jest np. skanowanie dysku w poszukiwaniu plików, które są np. filmem lub grafiką.
      Możemy sobie wyobrazić hipotetyczną sytuację, kiedy po wejściu w życie ustawy TTIP (post ACTA) firma X zbiera z Pana komputera dane o plikach, znajdując na dysku film pobrany przez Pana z Internetu (uwaga! w myśl Polskiego prawa to NIE JEST przestępstwo – patrz: Dozwolony użytek w prawie autorskim), następnie informuje o tym firmę Y (producenta filmu), a ta zgłasza Pana firmę jako przestępcę, bo dla firmy Y samo posiadanie filmu jest już przestępstwem – a sąd zgodnie z postanowieniami TTIP szybciutko Pana skazuje na kare grzywny, np. “drobne” 50x wartość filmu.
      Lub też, ponieważ meta dane krążą po sieci, a operator telekomunikacyjny, z którego Pan korzysta, jest zobowiązany udostępniać swoje łącze odpowiednim służbom, a te dane to “inne dane internetowe”, a nie email, więc służby mogą swobodnie je “podsłuchiwać” i np. dokument w Wordzie, w którym ma Pan bardzo pilnie strzeżony pomysł (a ściślej jego zawartość, czyli tekst) na innowacyjny produkt, dostanie się w ręce kogoś, kto zechce z tym pójść do konkurencji i za drobną gratyfikacją udostępnić….
      ========================
      Konkluzja:
      Warto przemyśleć takie rozwiązania, które zapewniają maksymalną ochronę i prywatność. Tu z pomocą przychodzi OpenSource, systemy Uniksowe, szyfrowanie LUKS-Crypto całych partycji dyskowych w locie i kilka innych elementów, które można z powodzeniem zastosować, aby chronić własne dane – bo to przecież wiedza dzisiaj jest najcenniejszym towarem.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.