Rocznica „porozumień sierpniowych” a podwyżki cen

Czym były porozumienia sierpniowe?

„Porozumienia sierpniowe” były wywołane niezadowoleniem społecznym wynikającym z podwyżek cen w sklepach i bardzo skromną ofertą sprzedaży, dlatego ci ludzie wyszli na ulicę. Powinniśmy sobie jasno powiedzieć, „porozumienia sierpniowe” były istotne dla funkcjonowania i codziennego życia ludzi ale nie były żadnym wyczynem patriotycznym – były strajkami o podłożu finansowym. Dzisiaj te same roszczenia mają  górnicy gdy zabierają im 14-stą pensję, bądź pielęgniarki domagające się lepszego wynagrodzenia.
Nie będę opisywał całej tej sytuacji, (chociaż być może powinienem, bo obecnie coraz bardziej fałszuje się historię) jednak powiem, że pomimo wielu bolączek w tamtych czasach ludziom – Polakom, żyło się  zdecydowanie łatwiej oraz łatwiej było im się zjednoczyć. Dzisiaj nie mamy żadnych szans na zjednoczenie się pod jedną ideą czy pod jedną partią – bo jesteśmy strasznie podzieleni. Zasada „dziel i rządź obowiązuje” i nic nie wskazuje na to aby się w najbliższych latach coś zmieniło.

Co do strajków, w obecnej chwili nie możemy też liczyć na tak spektakularne strajki, jakie miały miejsce w latach 70-tych, czy 80-tych. Wtedy posiadaliśmy prężny przemysł polski  i nie ważne, że był zarządzany przez komuchów ale ludzie się znali i łatwo było wyłonić lidera. Wszystkie te zakłady, które w tamtych latach funkcjonowały, zostały w sposób grabieżczy sprywatyzowane. Nie wiem czy groźniejsi dla naszej egzystencji byli komuchy, czy sprzedawczyki zaraz po nich? 

Stara nowa zmiana

Wciąż ci  sami, nowi rządzący o tym mówią, a jednocześnie kontynuują rozpoczęty 27 lat temu proces okradania państwa. To przecież działania ich kolegów i przyjaciół rozpoczęły ten niszczycielski proceder. Ci ludzie doskonale się znają.

To czego aktualnie doświadczamy, jest realizowane pod maską patriotyzmu. To miraż, który w niedługim czasie doprowadzi nas do następnego poważnego kryzysu …… i nie będziemy w stanie już nic zrobić.

Część z nas będzie z niedowierzaniem zaprzeczać i wybielać zaistniałą sytuację, a część ze zrezygnowaniem powie – przecież wszyscy to złodzieje!!! Na kogo bym nie oddał(a) głosu i tak będzie bez zmian. Może Ci co teraz są, w końcu się nażrą i kiedyś zrobią coś dobrego dla poprawy codziennego życia Polaków.

Obawiam się, że nigdy nie będzie to miało miejsca.

sytuacja finansowa i polaryzacja

Porównując sytuację finansową społeczeństwa polskiego z lat 80-tych do dzisiejszej, można powiedzieć, że sytuacja finansowa większości rodzin wówczas była korzystniejsza, a życie w mniejszym napięciu i pod znacznie mniejszą presją. Może nie było milionerów, ale nie było potrzebne żadne wsparcie socjalne dla ludzi, nie było też bezdomnych. Co więcej opieka społeczna jawiła się jako instytucja do której mogą się zwrócić jedynie ciężko chorzy bądź niepełnosprawni, a i ci postrzegali ją jako ostateczność.

Aktualnie w Polsce, jest bardzo duże rozwarstwienie społeczne. Jedni zarabiają krocie, a inni wegetują na granicy ubóstwa lub stają się bezdomnymi nie z własnej winy. Dlatego nie powinna nas dziwić popularność programu 500+ i wzrost zaufania do PiS. Każdy człowiek ma podstawy do radości,  kiedy pieniądze dostaje za darmo. Mówimy dużo, powielając biblijne słowa o wędce zamiast ryby, tymczasem wciąż dajemy rybę. Te pieniądze powinny być przeznaczone na dopłaty do żłobków, tanich przedszkoli, książek i obiadów. Wówczas przełożyłyby się nie tylko na dobro dzieci ale również na dobro ich rodziców którzy mogliby kontynuować pracę wypracowując zysk i dochód narodowy. Problem polega na tym, że chociaż wciąż wciska nam się kit o wzroście PKB i o rozkwicie kraju to pracy nie ma, a płaca nie zabezpiecza podstawowych potrzeb rodziny.

Zarządzanie przez zadłużanie

Kolejne rządy nie mają pomysłu na rozwój kraju i powstrzymanie tej tendencji. Tymczasem spłata kolejnych kredytów obciąży nas wszystkich, włącznie z tymi, którzy te pieniądze otrzymali. Lada dzień dostrzeżemy podwyżki i to niemal na wszytko. Proszę pamiętać że wzrost o 1 punkt procentowy np. energii elektrycznej czy wody, natychmiast przekłada się na podwyżki cen wszystkich produktów na półkach sklepowych o co najmniej 10%. Często wysokość wzrostu cen zależy od ogólnych tendencji rynkowych, a te nie są korzystne. Zauważmy, że nawet jeśli podstawowy produkt tanieje, to zawyżona cena przetworzonego nie ulega obniżeniu.

Już wiadomo, że za fanaberie marketingowe naszych rządzących, którzy wymyślili sobie państwo socjalne a nie rozwojowe, zapłacimy wszyscy. Zapomniano o jednej rzeczy – aby stać się państwem socjalnym, najpierw trzeba mieć zaplecze finansowe i to duże – a tego nie mamy. Zaznaczam, że rząd, który zabierze ten dodatek, spotka się nie tylko z falą oburzenia i niezadowolenia ale konsekwencje mogą być tragiczne w skutkach.

Nie trzeba być wysokiej klasy ekonomistą aby zauważyć, że od dawna oferuje nam się życie na kredyt. Proszę włączyć telewizor i wybrać obojętnie którą stację telewizyjną, po kilku minutach dowolnego programu zauważymy serię reklam oferujących nam „korzystne” kredyty. Wszystkie banki oferują nam życie na kredyt a żaden nie podpowiada nam sposobu spłaty zaciągniętych kredytów.

Trzeba powiedzieć jasno jesteśmy opanowani przez lichwę oraz lobby finansowe. Te pieniądze to są „Judaszowe srebrniki”, za które nie zapłacą ci co brali, a zapłacą i zapłaczą ich dzieci i wnuki.

Dlaczego byliśmy dla Greków tak krytyczni?

Jeszcze tak niedawno byliśmy zdegustowani socjalem Greków którzy otrzymywali dodatkowe pieniądze praktycznie za wszystko: za to, że się do pracy nie spóźniali, premie za pracę zgodną z umową itp. I jak to się dla nich skończyło? Większość greckich firm zostało przejęte przez korporacje niemieckie, amerykańskie, francuskie a nawet rosyjskie. Ich grunty nagminnie sprzedawane są za symboliczne euro. Czy Polacy są na to gotowi? Czy na pewno jesteśmy gotowi na życie pod dyktando obcych mocarstw?

Za tą próżność rządzących i aprobatę społeczną, zapłacimy nieporównywalnie większą cenę niż Grecja, gdzie niemal każda Grecka rodzina ma swój własny hotelik, motel.   Już za kilka lat nasza biało-czerwona flaga może zniknąć z najważniejszych instytucji państwowych. 

Podwyżki cen i nasza zadowolenie

W sklepach już wszystko zdrożało: głównie mięso, wędliny, produkty spożywcze. A od nowego roku będą nas czekać kolejne podwyżki i to bardziej spektakularne, takie jak: energia elektryczna, woda czy gaz. Nawet abonament telewizyjny będziemy płacić w rachunku za prąd o czym się wspomniało, ale już nie pisze. Do tego dojdą wyższe opłaty za paliwo i wszystkie ubezpieczenia.

Programy socjalne, podwyżki dla rządu w tym już niedługo stałe pensje dla Pierwszych Dam, do tego rozbudowana, pękająca w szwach administracja z czegoś muszą być zapłacone.

Czy wtedy wyjdziemy na ulicę?

Gwarantuję – NIE!!! (Rząd też o tym doskonale wie)

Bo, kto wyjdzie na ulicę?

…..emeryci? …, którzy żyją historią, kościołem i katastrofą smoleńską. Oni nawet nie są zainteresowani przyszłością swoich wnuków, a tylko upamiętnianiem i pielęgnowaniem swoich czasów. Ci którzy byliby zainteresowani nie mają pieniędzy na takie wyjazdy, pozostali nie mają też zdrowia.

…..odzież? …, tą grupę od dawna nie obchodzi nic poza facebookiem. Wydaje im się, że pozjadali wszystkie rozumy i posiedli wiedzę absolutną, a tak naprawdę nie mają zielonego pojęcia co się dzieje. Poza tym młodzież wciąż liczy na karierę na zachodzie i nie wiem kiedy zmądrzeją i dorosną.

…..narodowcy? …., których większość chodzi na manifestacje z koszulkami patriotycznymi ale nie po to aby czcić symbole naszego państwa, ale głownie po to, by dać upust swojej nienawiści do każdego „innego” – Oczywiście część z nich jest bardzo mądra i jakbym miał pracować czy organizować manifestacje –  to tylko z nimi, bo tylko u nich został jeszcze kawałek uczciwości i patriotyzmu, ale oni wymagają charyzmatycznego przywódcy i odrobiny pokory.

….. homoseksualiści? …., których celem jest wymuszenie akceptacji społecznej ich dewiacji seksualnych. Zaznaczam akceptacji, a nie tolerancji – my od dawna ich tolerujemy!

….. a może obrońcy demokracji? …, którzy ukrywając brudy poprzednich liderów pod płaszczem Trybunału Konstytucyjnego i sloganów marketingowych chcą powrotu skorumpowanych do szpiku kości kolesi i kontynuowania dalszego rozgrabiania kraju i życia z odrobiną okruchów z pańskiego stołu dla siebie.

Na ulicę wyjdą jednostki które nie znajdą akceptacji i poparcia u większości, bo przeciwko czemu lub komu ma ten człowiek strajkować?

Przeciwko swojemu pracodawcy, którym jest korporacja zagraniczna? (zagraniczna nie polska)

….. wojsko i policja też nie zastrajkuje, bo po pierwsze nie może, a po drugie obiecano im przecież podwyżki w roku 2017. A nikt wcześniej nic im nie dał, dlatego wolą cierpliwie poczekać i zebrać te w/w okruchy. Już nawet zaczynają się sprzedawać, meldując się jakiemuś rzecznikowi z MON tak jak ministrowi. Panowie wojskowi, może wypadałoby dobrze poznać regulamin ogólny i musztry, szczególnie w zakresie komu i gdzie się oddaje honory lub składa meldunki. Co więcej zamiast się szkolić na poligonach, jeżdżą na jakieś uroczystości polityczne organizowane przez jedyną słuszną linię programową, ale to już wina przełożonych którzy już zostali docenieni.  Nawet dzisiaj, w Szczecinie w trakcie obchodów 36 rocznicy „porozumień sierpniowych” było dużo żołnierzy  – pytam się po co? (Dobrze, że partia rządząca ma wojsko na każde skinienie bo robią frekwencję, zwiększając stan ludzi o co najmniej 60%  w stosunku do wszystkich tam obecnych. Mówi się,  że wojsko i policja są  apolityczne 😉

….. Stoczniowcy też nie zastrajkują. Ze stoczni: Gdańskiej, Gdyńskiej czy Szczecińskiej zostały tylko napisy na bramach frontowych jako relikty historii – i nic więcej. Wracając do uroczystości – gdzie te setki tysięcy stoczniowców z tamtych lat? Przecież ci ludzie żyją wśród nas. Na uroczystości, gdyby nie Ci co trzymali sztandary  plus media, byłoby zaledwie kilkadziesiąt osób.

….  Górnicy, też się już dawno sprzedali. Panowie związkowcy, są jedynie zainteresowani swoimi stanowiskami i swoją kasą – niczym więcej. (Przecież większość z nich jest w aktualnym rządzie).

…..  Pielęgniarki – te, nie mają czasu, bo obiecano im podwyżki i muszą harować na kilku etatach. (Podobnie lekarze).

….. Nauczyciele  – Zainteresowani jedynie utrzymaniem swoich etatów, karty nauczyciela. Z nikim nie chcą i nie będą współpracować, bo niby uważają się za najmądrzejszych – tylko ciekawe w czym? ….. ale do nich też się dobiorą. I będą tańczyć jak im mocodawcy zagrają. Najgorsze jest jednak to, że pomimo zorganizowania strajków nauczycieli, społeczeństwo będzie ich miało gdzieś ,….,  bo socjal przecież dostali

….. Kolejarze – przecież nie ma już polskich kolei – są tylko spółki prywatne, często z kapitałem zagranicznym lub spółki skarbu państwa gdzie pracują swoi.  Dla zmyłki wykorzystują te stare znienawidzone przez wszystkich komunistyczne nazwy.

Zatem na kogo w tym kraju można jeszcze liczyć, jak większość się sprzedała?

POWINNIŚMY LICZYĆ NA WAS . NA WAS!!! WSZYSTKICH RAZEM I KAŻDEGO Z OSOBNA, BO W TYM KRAJU NADAL BĘDĄ ŻYĆ I WYCHOWYWAĆ SIĘ WASZE DZIECI I WNUKI. KIEDY TO ZROZUMIECIE???

Sprzedaliśmy się taniej niż prostytutki przy drodze !!!  

Zapraszam do komentarzy, może jeszcze ktoś z zasadami i rozsądkiem zechce się włączyć.

21total visits,5visits today

Grzegorz Czuryło

Strateg-ekspert zarządzania, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wady: zdolność przewidywania skutków i konsekwencji rozwiązań systemowych w ujęciu 15-20 lat.

2 thoughts on “Rocznica „porozumień sierpniowych” a podwyżki cen

  • 28 sierpnia 2017 at 02:13
    Permalink

    „były strajkami o podłożu finansowym. Dzisiaj te same roszczenia mają górnicy gdy zabierają im 14-stą pensję, bądź pielęgniarki domagające się lepszego wynagrodzenia.”
    Najgorsze przed nami nastąpi gdy znajdzie się wreszcie władza której będzie zależeć na zmianie tego co jest. Wtedy beneficjenci „500+” zrobią dużo aby zachować status quo. A więc zostaną idealną okazją do wykorzystania przez tych, którzy swoje macki mają zagranicą…
    W tym momencie nowa władza będzie mieć wybór:
    – zachować to co jest i swoją władze, czyli dalsza zapaść kraju aż do jego gospodarczego wykrwawienia…
    – zostać wywiezionym na taczkach przez lumpenproletariat. Bo Ci którzy będą chcieli się rozwijać i być przedsiębiorczym zrezygnują bez większego bólu z pomysłów socjalnych opierających się na kupowaniu głosów cudzym kosztem. Bo tym jest 500+ a nie żadną polityką demograficzną. To tak naprawdę zapewnienie stałego elektoratu, wśród których dominować będzie łatwowierność (bo dadzą kolejne „pińcet plus”), krótkowzroczność (bo kogo obchodzi gospodarka i że aby dać najpierw komuś trzeba zabrać) i byle jakoś (bo po co się rozwijać i dbać o kraj, jak władza rzuci parę groszy i będzie na wódkę i grilla. A to że reszta społeczeństwa dalej przez to będzie tyrać w tym kraju za takie pensje to kogo to obchodzi…)…
    Właśnie dzięki takiej postawie jesteśmy jako kraj i naród w tym miejscu. A słowa Piłsudskiego o kraju i narodzie są chyba mocniej aktualne niż kiedykolwiek… I świetnie oddają też Twój ostatni fragment tekstu.

    Ale co do ostatniego fragmentu nie mogę się zgodzić:
    ” Sprzedaliśmy się taniej niż prostytutki przy drodze !!! ”
    Grzesiu prostytutka za swoje usługi pobiera honorarium, mniej lub więcej w zależności od jakości świadczonej usługi. My natomiast jako społeczeństwo dajemy za darmo jak dziwka 😉
    Bo prostytutka to „zawód” z którego chodź jakiś zysk ona ma (zaryzykuję tezę że nawet po części społeczeństwo), natomiast dziwka to styl życia i bycia…
    I my jako społeczeństwo jesteśmy bardziej tą dziwką…
    Tylko za te społeczne kur***wo części narodu rachunek będą płacić wszyscy.

    Reply
    • 28 sierpnia 2017 at 09:31
      Permalink

      Panie Czytelniku, dziękuję za komentarz. Jak już jesteśmy przy temacie pań gościnnych w kroku, to lepiej być K..wą z zawodu aniżeli z charakteru:-)

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *