Polska rozgrywana jak dzieci w piaskownicy?

W ostatnim czasie w mediach można zauważyć, że kraje europy zachodniej rozgrywają Polskę pod względem gospodarczym.

Takim przykładem może być znalezienie ptasiej grypy w niemieckich farmach, które zlokalizowane są na pomorzu przy polskiej granicy z Niemcami. W tej chwili osoba czytająca, zada pytanie ale jak to? Przecież odkrycie wirusa ptasiej grypy w niemieckiej farmie pokutuje jedynie przykrymi konsekwencjami dla Niemców.

Teoretycznie, można byłoby to uznać za prawdę – ale niestety jest to tylko gra, której Polska może nie wytrzymać.

Przyglądając się procedurze zabezpieczającej, można powiedzieć, że Niemcy w ten sposób chronią swój rynek przed napływem polskiego produktu. Nawet gdy faktycznie znaleźli ognisko ptasiej grypy u siebie, każde zdroworozsądkowe państwo musi przeprowadzić dogłębne badanie skąd ta grypa przyszła. Tu pojawia się aspekt spekulacji – należy zablokować import z krajów zewnętrznych, przynajmniej do czasu przeprowadzenia niezbędnych badań.  Polska jest jednym z krajów, które eksportują drób do krajów zachodnich, w tym Niemiec – konstatacja jest prosta, jeżeli chce się dofinansowywać swoją (niemiecką gospodarkę) należy ograniczyć import z krajów zewnętrznych. Należy również pamiętać o  bardzo dużej emigracji „syryjskiej” a ta  jest też doskonałym pretekstem utrzymania kapitału w swoim kraju. Niemcy oprócz tego, że zabezpieczają import produktów żywnościowych z Polski muszą to robić umiejętnie i w sposób wyważony, aby nie wyeliminować własnych producentów. W takiej sytuacji prowadzą działania osłabiające nasz przemysł drobiarski. Najpierw pojawiają się informacje, że jest duże prawdopodobieństwo przybycia tej choroby z Polski, a w ślad za informacją  idą konsekwencje dla Polski –  Niemcy mogą nałożyć nam embargo na wszystkie produkty drobiarskie, oczywiście do odwołania.

Proszę również zwrócić uwagę, że ten przykład jest jednym z wielu, który dotyka bezpośrednio polską gospodarkę, przemysł żywnościowy, a także rolnictwo.

Jesteśmy rozgrywani jak dzieci, a rząd dalej tego dalej nie widzi albo nie che widzieć. Rozgrywki  z takimi partnerami wymagają  dobrego przygotowania merytorycznego, ale też bardzo dużej dozy rozsądku – bo  tutaj  nie można być zakompleksionym fanatykiem. Nasz rząd wciąż skupia się na szukaniu przestępców wśród nas, a zapomina, że rozgrywani jesteśmy przez inne kraje w tym naszych sąsiadów, którzy często udają  przyjaźń dla wzmocnienia swoich własnych interesów.

Nie wiem kto jest większym wrogiem Polaków, kraje zewnętrzne czy my sami, bo jeżeli przyjrzymy się w jakich okolicznościach była podpisana umowa CETA, to cała otoczka wokół tego tematu jest wielce zastanawiająca. Wprowadzono najpierw temat zastępczy typu aborcja, która dla Polaków zawsze był i jest tematem kontrowersyjnym, a jednocześnie „w nocy” podpisano umowę CETA, która jest wyjątkowo niekorzystna dla polskiego rolnika i przemysłu spożywczego.

W ostatnim czasie (październik- listopad 2016), takich przykładów jest trochę więcej np.: Holendrzy znaleźli w naszych eksportowanych jajkach salmonellę. Czyżby zbieg okoliczności? Raczej nie powinniśmy być zaskoczeni jeśli Holendrzy wprowadzą embargo na produkty drobiarskie, zwłaszcza jajka –  konsekwencje takich działań łatwo przewidzieć.

Kolejny przykład, na Podlasiu przy naszej wschodniej granicy znaleziono chore na afrykański pomór świnie ,…, czyżby kolejny zbieg okoliczności i skąd u nas afrykański pomór?

Konsekwencja – nikt nie chce kupować wieprzowiny z tak zwanej niebieskiej strefy.

Można powiedzieć, że Polska w ostatnim czasie wyjątkowo często jest doświadczana przez różne choroby – czyżby kolejne plagi egipskie dotknęły głównie Polskę?

A może  to celowe działanie naszych przyjaciół zza granicy?

No cóż, znaczyć to może, że na naszą wieprzowinę zostanie nałożone kolejne embargo ze strony wschodniej – Rosja już się zabezpieczyła, (a raczej nam się odwzajemniła) –  teraz czas na Litwę (która nas nie kocha), Białoruś oraz Ukrainę (która jedynie udaje, że nas kocha).

Krótkie podsumowanie:

Polityka w wykonaniu każdej partii po roku 1989 nie jest korzystna dla Polaków – zamiast dbać o polski przemysł i ogólny rozwój gospodarczy niszczono wszystko w błyskawicznym tempie. Przemysł został rozgrabiony głównie przez nas samych, co można było sprzedać sprzedano na zewnątrz.

 Gdyby nasz rząd zadziałał prewencyjnie i ograniczył import z krajów zachodnich produktów żywnościowych pojawiłaby się szansa na utrzymanie naszego przemysłu żywnościowego i rozwój rolnictwa. W innym przypadku Polska będzie sprowadzać bardzo dużo tanich produktów żywnościowych pochodzenia zachodniego, a polscy producenci żywności nie będą w stanie sprzedać swoich produktów, bo będą droższe. W efekcie część producentów zrezygnuje z produkcji swoich produktów, a część produkt podstawowy, zastąpi tańszymi substytutami często bardzo szkodliwymi dla naszego zdrowia. Będziemy mieć mnóstwo pięknie opakowanej żywności , która nawet będzie bardzo dobrze smakować lecz wyjątkowo skutecznie będzie zatruwać nasz organizm dzień po dniu, aż któregoś dnia  w panice dostrzeżmy, że ponad połowa Polków choruje na nowotwór  bez względu na wiek. Drogo okupimy bezmyślność i przekupstwo rządzących. Nie potrzebujemy wojny, wykończy nas wszechobecna chemia. Swoją drogą zapewne słyszeliście Państwo, że Chińczycy potrafią już wyprodukować sztuczne jajka – będą znacznie tańsze i pięknie opakowane, wyjątkowa okazja.

Zapraszam do komentarzy

Grzegorz Czuryło

Strateg-ekspert zarządzania, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wady: zdolność przewidywania skutków i konsekwencji rozwiązań systemowych w ujęciu 15-20 lat.

2 thoughts on “Polska rozgrywana jak dzieci w piaskownicy?

  • 8 grudnia 2016 at 22:21
    Permalink

    Zgadzamsię tylko komu można zaufać?

    Reply
    • 9 grudnia 2016 at 00:22
      Permalink

      Odpowiem trochę w pokrętny sposób. Założyliśmy ten portal internetowy, w którym opisujemy nasze życie, bolączki, problemy, które politycy powinni rozwiązywać, a nie traktować jako obszar polaryzacji Polaków. Staramy się robić to jak najlepiej, pomimo braku finansów braku wsparcia, deficytu ludzi mądrych …. i tego nam tak naprawdę najbardziej brakuje.
      W Polsce jest deficyt ludzi mądrych, którzy by chcieli się zaangażować w tak raczkującej organizacji jak nasza (wolą iść z partami które mają kasę). Jestem przekonany że kiedy zaczniemy się liczyć (to jest kwestiach czasu – w mojej ocenie krótkiego), to nagle wszyscy naukowi celebryci czując potencjał polityczny czy finansowy dla siebie będą się przyklejać,…, ale czy będą z nami tak naprawdę? ……. wątpię. Tylko pytanie czy wtedy my ich weźmiemy?
      Problem też jest z młodymi ludźmi, bo mając temperament wolą wybierać skrajności, takie jak liberałowie z partii Razem lub Korwina – tylko zapominają że żadna z tych partii nic nie zrobi, bo najzwyczajniej nie jest w stanie nic zrobić. W Polsce My nie walczymy z Komunizmem – My walczymy z mentalną Komuną jako stanem umysłu – to jest nasz największy problem.

      Dlatego piszemy wszystko na naszej stronie, traktując ją jak nasz dziennik, naszą historię, który można otworzyć i przeczytać, traktując go jako nasz drogowskaz. Nasze teksty nie są kasowane – są jedynie archiwizowane. Część z nich ma wartość ponadczasową. Żadna z partii tego nie robi, bo koncentrują się wzajemnej eliminacji oraz na marketingu politycznym na pięć minut przed wyborami. Dlatego następne wybory zostaną przez te partie najzwyczajniej przegrane.
      Co więcej, nie musimy pisać programu politycznego, bo on cały czas się tworzy w naszych tekstach i ewoluuje – trzeba tylko uważnie czytać (najlepiej ze zrozumieniem).
      Nasz program polityczny jest generalnie skromny, bo ma raptem tylko pięć punktów, ale te kilka punktów będzie przekładało się będzie na kilka tysięcy punktów w ustawach i rozporządzeniach, a przełoży się to praktycznie na nasze realne finanse (te w w portfelu) oraz powinno zmienić środek ciężkości wynikającej z niżu demograficznego. Co więcej nie jesteśmy za rozdawnictwem, ale też wiemy że jak pieniądze z 500+ zostaną zabrane – natychmiast wzrośnie bieda i bezdomność (o tym opisałem w tekście) http://bastiondialogu.pl/gangsterka-po-polsku-czyli-jak-staniemy-sie-dziadami-europy/ – to jest bardzo poważny problem. Marketingowcy tego nigdy nie zrozumieją 🙂
      Co więcej to co jest na stronie – to jest nasze, tylko nasze, a nie opłaconych sprzedajnych redaktorów czy ściągniętych materiałów z internetu.
      Jeżeli przekonałem – to zapraszam do współpracy – to wtedy każdy indywidualnie będzie mógł (pan/pani) też odpowiadać za naszą ojczyznę i przyszłość naszych dzieci ……..

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Warning: file_get_contents(http://ipinfo.io/54.166.201.210/json): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 429 Too Many Requests in /home/bastiondiaca/ftp/wp-content/plugins/wp-spykey/wp-spykey.php on line 117