Polityczny teatrzyk dla gawiedzi – czyli, współpraca partii politycznych?

Przyglądając się aktualnym wydarzeniom politycznym na polskiej scenie odnoszę wrażenie, że politycy zarówno partii rządzącej jak opozycji robią sobie ze społeczeństwa polskiego żarty, manipulując nie tylko informacjami lecz również naszym postrzeganiem rzeczywistości.

Mówią, że kłamstwo zawsze wypływa na wierzch zatem prawda musi być głęboko ukryta.

Zaznaczam szanuję demokratyczność wyborów, dlatego nie kwestionuję tych, dokonanych przez większość – chociaż nie zawsze je akceptuję. Nie dyskredytuję też polityków mających w wielu istotnych dla polskiego społeczeństwa sprawach odmienne do opozycji zdanie. Natomiast dyskredytuję krótkowzroczne myślenie oraz rozwiązania oparte jedynie na marketingu politycznym. Takie rozwiązania nigdy nie służyły i  nie będą służyć Polsce oraz Polakom w ujęciu długofalowym, szczególnie tym młodym, którzy dopiero co próbują układać sobie dorosłe życie i zmagać się z jego problemami.

Przyjrzyjmy się jednak, co się ostatnio tak naprawdę wydarzyło na naszej scenie politycznej i dlaczego ludzie manifestują?

Ludzie są zdenerwowani i zdesperowani, gdyż partia rządząca nadużywa danego przez nas kredytu zaufania poprzez dewastowanie najwyższego aktu prawnego jakim jest Konstytucja. Co więcej, ludzie jawnie wyrażają swoje niezadowolenie, bo partia rządząca traktuje społeczeństwo jak bandę nie posiadającą podstawowej wiedzy, wprowadzając ustawy, które nie tylko im nie służą ale zdecydowanie szkodzą.

Duża grupa uczciwych osób manifestuje, bo dostrzegli wielkie manipulacje w naszej polityce i niespotykaną dotychczas chciwość, włączając w to liderów stojących na wiecach wyłonionych z PO, PSL, SLD, Nowoczesnej, jako ruchu zwanego KOD-em.

Liderzy wymienionych powyżej partii opozycyjnych, dostrzegli okazję do powrotu na scenę polityczną i tym samym do dalszego łupienia społeczeństwa polskiego. Proszę zwrócić uwagę, na wspólnym wiecu stają komuniści (z SLD), liberałowie (z PO i Nowoczesnej), przedstawiciele rolników (PSL – przynajmniej tak twierdzą). W mojej ocenie wszyscy ci polityczni celebryci stają razem dlatego, by dalej trwać i przez przypadek nie zostać pominiętym przy następnych rozdaniach. Oni mieli szansę wykazania się na rzecz społeczeństwa i nigdy jej nie wykorzystali.  Sposób ich działania, bardzo dosadnie interpretuje powiedzenie: „Przykleiło się g..wno do okrętu i krzyczy ….. PŁYNIEMY!!!”

Najgorsze dla Polski jest to, że zarówno w partii rządzącej jak i w opozycji, tkwią od lat Ci sami ludzie, którzy w ostatnich 27 latach sprzedawali nas bez żadnych skrupułów. Pojawiające się na scenie politycznej nowe twarze są zainteresowane jedynie pozyskaniem dla siebie dużej gotówki i zdobyciem koneksji. Większość z tych posłów nie walczy i z góry oddaje władze tym, którzy mają ją od lat, robi to z wygody, ze strachu, czasami z poczucia bezradności i bezwolności.

Zadam pytanie, czym taki poseł, bądź ci którzy go wspierają różni się od poprzedników? Raczej powinniśmy zapytać, czy ci panowie poza krzyczeniem, że są jedynymi sprawiedliwymi ,…., obrońcami demokracji, posiadają jakiekolwiek rozwiązania dla Polaków?

Czego w obecnym kształcie KOD broni – demokracji – czyli, powrotu starego układu ,.., dopchania się do koryta ,.., a może znalezienia sobie nowego sposobu zarobkowania?

Przejdźmy jednak do partii rządzącej, która wygrała wybory i rządzi. Demokracja powinna polegać na tym, że każda partia rządząca podejmuje decyzje i za te decyzje odpowiada prawnie. Już tutaj jest ogromny dysonans, bo żadna partia po 1989r. nie odpowiedziała prawnie za rozgrabienie Polski, a przed sądem postawiono zaledwie garstkę tzw. „pionków”.

Informuję, że zamiast manifestować wspierając stare układy należy iść na wybory i zagłosować dając szansę nowym ludziom nie uwikłanym w ten zrakowiony twór. Ludziom, którzy jako jeden z podstawowych założeń programu zawrą zapis konstytucyjny nakładający na polityków, dysydentów ustaw i rozporządzeń odpowiedzialność za ich decyzje. Dzisiaj każdy normalny człowiek popełniający przestępstwo (wykroczenie) na szkodę państwa bądź konkretnego człowieka idzie do więzienia, a najwyższy urzędnik państwowym, który przyczyni się do tragedii milionów ludzi zostaje za to awansowany.

Mało przekonywującym i sprawiedliwym  dokumentem jest „Ustawa dezubekizacyjna”. Traktuje wszystkich pracowników SB jako przestępców, którzy nie mieli szczęścia urodzić się później. Najgorsze jest to że aktualnie „Kaci” z parlamentu wcale lepsi od SB-ków czy UB-ków nie są – tylko teraz to oni zasiadają przy tak zwanym korycie. Jaką panowie rządzący macie gwarancję, że za kilka lub kilkanaście lat nie zostaniecie uznani za wspierających państwo totalitarne i tak samo nie zostaniecie pozbawieni swoich przywilejów i praw nabytych? Patrząc na posunięcia rządu już dzisiaj można WAS tych świadczeń pozbawić, bo zabezpieczyliście się do pięciu pokoleń w przód.
A teraz pytanie dla społeczeństwa, jak drodzy państwo myślicie, kto tak naprawdę zapłaci za wprowadzenie z założenia błędnej ustawy? Nie budzi wątpliwości fakt, że wielu uczciwych i prawych ludzi zostanie skrzywdzonych.

Kolejnym do którego chciałbym nawiązać jest „Program za życiem”– po przeczytaniu stwierdzam, że jest kultywowaniem nieporadności życiowej jako cechy dominującej. Żebyśmy się dobrze zrozumieli – środowisku osób niepełnosprawnych należy pomóc w miarę normalnie żyć i ułatwić im ze wszech miar funkcjonowanie, ale celowe, rozmyślne nakazywanie i faworyzowanie narodzin kaleki to dramat i faszyzm w nowej, innej odsłonie.  Nie wolno nam pozwolić aby to środowisko stało się główną istotą naszego funkcjonowania – bo to upadek, a nie rozwój. (Na ten temat będzie w najbliższym czasie opracowany kolejny materiał). Zaznaczam jest to problematyka niezmiernie delikatna i skomplikowana, dlatego przeznaczamy na niego kilka naszych opracowań. Bardzo proszę nie oceniajcie Nas na podstawie bardzo krótkiej analizy.

W mojej ocenie największym poszkodowanym tych gierek politycznych są nasze już dorosłe dzieci. Rządy zamiast budować dla nich przyszłość koncentrują się na wewnętrznej walce i eliminowaniu każdej konkurencji. Mówmy jasno – wszystkie ugrupowania polityczne od roku 1989 oszukały Polaków, wygoniły i wyganiają z kraju polskie dzieci!  Przyszłością dla polskich pokoleń mają być otwarte granice. Dlatego wciąż  wyjeżdżają za chlebem z naszego kraju!! Nie dostrzegamy ich powrotów. Za chlebem wyjechało ponad 3 mln ludzi, a kolejne 4 mln rozważa możliwość opuszczenia naszego kraju. Czy „dobra zmiana” zmieni ich myślenie? …… ostatnie posunięcia rządu i zachowania polityków świadczą o tym że NIE.

Kto będzie utrzymywał tych politycznych celebrytów, krzykaczy jak wszyscy młodzi wyjadą? ………. – Ukraińcy?  Muzułmanie? A może osoby niepełnosprawne?

Ludzie obudźcie się!!!

Wprowadza się u nas GMO (umowa CETA), głównie po to, aby nas Polaków zniekształcić na poziomie genetycznym. W sumie to już ma miejsce ale za chwilę nasze społeczeństwo zacznie wyraźnie słabnąć i chorować. Nowotwory będą nagminne bez względu na wiek. Zwiększy się odsetek urodzeń dzieci z wadami genetycznymi. Program za życiem czy ustawa antyaborcyjna jeszcze bardziej zcementuje te zjawiska.
Jakoś żadne z ugrupowań politycznych na naszej scenie politycznej o tym nie mówi, nikt nie protestuje w tym zakresie. Nawet KOD w tej kwestii milczy. Nie wiedzą? ….  a może to realizacja planu?
Umowa CETA, tak jak wprowadzanie innych armii świata do Polski,  jest dla nas, bardzo niekorzystna, a wiara w szczerość intencji krajów zewnętrznych jest podyktowana naszą naiwnością i niewiedzą.

Proponuję łączmy się w sposób mądry i twórzmy grupy składające się z mądrych ludzi, a nie wariatów przy sterach.

40total visits,5visits today

Grzegorz Czuryło

Strateg-ekspert zarządzania, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wady: zdolność przewidywania skutków i konsekwencji rozwiązań systemowych w ujęciu 15-20 lat.

2 thoughts on “Polityczny teatrzyk dla gawiedzi – czyli, współpraca partii politycznych?

  • 14 stycznia 2017 at 22:40
    Permalink

    Ten artykuł uważam za bardzo dobry, ale nade wszystko roztropny i przewidujący daleko w przyszłość. Nic ująć, ani dodać, ale odniosę się do jednego tylko fragmentu. Chodzi o ludzi wyjeżdżających poza granice Polski praktycznie na stałe. Ponieważ bliskie mi osoby wyemigrowały, mogę coś na ten temat powiedzieć. Zacznę od tego, że tylko losowy przypadek sprawił, że ja także nie wyemigrowałem i z tego powodu nie czuję się szczęśliwszy. Jestem bardzo, ale to niezmiernie zawiedziony tym, co dzieje się w Polsce od czasu , kiedy zaczęła się transformacja ustrojowa po 1989 roku. Słowo transformacja brzmi wymownie, może nawet górnolotnie. Historycznie rzecz ujmując wiele po niej oczekiwaliśmy, nadzieje rozpalały nasze serca, przecież obalony został znienawidzony ustrój, więc teraz będzie lepiej, wszak do pełni szczęścia brakowało nam jedynie wolności. W najczarniejszych snach nie myślałem, że tak się na Polsce zawiodę. Ale wracając do tych , co wyemigrowali, zastanawiam się, czy tam gdzieś w innych krajach o innej kulturze, języku, są naprawdę szczęśliwi ? Wielu z nich na co dzień mówi w innym języku ( przeważnie po angielsku ), po latach niekiedy ja rozmawiam z nimi po angielsku i w tymże języku słyszę znamienną rzecz : gdyby w Polsce było inne prawo bardziej przyjazne obywatelom, gdyby pracy było pod dostatkiem, a prowadzenie biznesu nie napotykałoby absurdalnych barier, gdyby………….ect , to kto wie, może byśmy wrócili do Polski. Ale już nie wrócą, przeciwnie , wielu nadal będzie wyjeżdżać, o ile Polska nie zostanie radykalnie przekształcona w kraj przyjazny dla obywatela, dla przedsiębiorcy. Niestety, obecna scena polityczna, a mam na myśli wszystkie partie, niczego lepszego nie wróżą W Polsce brakuje czegoś, co nazywam instytucją odpowiedzialności za Państwo. Żaden polityk nie poniósł konstytucyjnej odpowiedzialności za ewidentnie złe decyzje, cwaniacy i malkontenci się wzbogacili, klasa średnia praktycznie nie istnieje. Czy obywatele w wieku 50 + mają jeszcze złudzenia ? Jeśli nawet tak, to im więcej ich mają, tym bardziej się rozczarują. A młodsi ? Albo czym prędzej wyemigrują, bo szkoda, by zmarnowało się ich życie, albo będą tkwili w złudzeniach. No, chyba , ze stanie się coś tak dobrego, czego nie umiem przewidzieć. Tylko że ja już wolę być miło zaskoczony, niż po raz kolejny srodze zawiedziony.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *