Schizofrenia paranoidalna i cywilne dowodzenie bez odpowiedzialności

W środowiskach cywilnych oraz portalach społecznościowych jak mantra jest powtarzany slogan “oddajcie Nam -suwerenowi  cywilny nadzór i  kontrolę i nad resortami siłowymi!!” Domagając się takiej kontroli jednocześnie nie są świadomi, że taki nadzór/ dowodzenie już od dawna mają i głównie stąd wynikają tak poważne problemy w tychże resortach.

W aktualnych czasach resorty siłowe powinny być nazwane “bezsilnymi” lub resortami “propagandy politycznej”

W Konstytucji z roku 1997   w art 4 pkt 1 napisano :”Władza zwierzchnia w Rzeczpospolitej Polskiej należy do Narodu” – tutaj interpretacja jest dosłowna, czyli każdy “jełop”  posiadający obywatelstwo polskie, będzie mógł dowodzić  wojskiem mundurowym  bo to mu gwarantuje Konstytucja?

Mundurowy – zawsze winien!

Większość mundurowych zauważa ten problem, gdyż na każdym kroku żołnierz, który w swoim życiu nigdy nie był karany, nigdy nie dokonał(a) czynu zabronionego, musi udowadniać i tłumaczyć się, że nie jest bandytą czy złodziejem!  Najgorsze jednak jest to, że taki oskarżany żołnierz nie może oficjalnie wypowiedzieć się i zdementować kłamliwych oskarżeń, gdyż oficjalna wypowiedź skutkuje utratą pracy, co gorsza, czeka go sprawa karna za ujawnienie tajemnicy służbowej. Żaden zniewieściały chłopczyk, czy dziewczynka naładowani demokratycznymi frazesami, wolnościowymi banałami, lub bezstresowym wychowaniem, nigdy nie zrozumie tego politycznego paradoksu.

Zwykle legitymowanie jest jak operacja specjalna 😉

Najgorzej mają policjanci, każda kontrola nawet zwykłego “żula” spod budki z piwem okazuje się dla nich co najmniej operacją specjalną, gdyż “żula” należy traktować jak ambasadora posiadającego immunitet. Ze zwykłego legitymowania lub nawet aresztowania tworzy się jakieś spektakularne wydarzenie medialne, w którym mundurowi pokazywani są albo jako przedstawiciele ustroju totalitarnego (patrz mordercy) lub jak totalne ofiary losu (tzw wiejskie głupki). Czyli każde działanie policjanta można tak przedstawić medialnie aby wypadł na troglodytę i przestępcę.W obszarze wojskowym jest podobnie. Często mówi się o armii, zwracając uwagę na jej apolityczność – to tylko ładnie brzmiący slogan.

BMW (Bierny Mierny ale Wierny) potrzebny od zaraz

Bezkonfliktowa koegzystencja spolegliwej generalicji z przedstawicielami cywilnej kontroli i nadzoru (patrz posłowie partii rządzącej), czyli klucza politycznego, daje kadrze kierowniczej Sił Zbrojnych pewne profity. Generał pozbawiony swojego zdania i tym samym przyjmujący zdanie swojego cywilnego (niedouczonego) Pana – otrzymuje awanse, wyróżnienia czy odznaczenia. To taka prosta droga do sukcesu. Sielanka (czyt. awanse) mają swoje granice – kończą się wraz z pierwszym buntem/sprzeciwem co jest gwarancją konfliktu. Generał nie akceptujący presji politycznej i kierunku zmian narzuconych przez marionetki nie  zagwarantuje sobie politycznego przetrwania i prędzej czy później musi odejść w niebyt.

Żołnierzem i policjantem jest się do końca życia, a politykiem czy ministrem bywa, chociaż w polskich realiach też niestety do końca życia.

Potwierdzeniem wyrażanej opinii oraz wzorowym przykładem politycznej schizofrenii paranoidalnej jest ostatnie odwołanie Inspektora Sil Powietrznych pana gen. Mirosława Jemielniaka – powód? –  Wręczył nagrodę dziennikarzowi TVN. Politycy zarządzający MON tkwiąc w swoim  amoku, całkowicie zapomnieli, że wszyscy mundurowi są apolityczni. Takie działania partii rządzącej sprawiają, że wojsko politycznym się stało. Przy takiej polityce można łatwo przewidzieć, że kierownicza kadra Obrony Terytorialnej, przy pierwszym sprzeciwie, zostanie zwyczajnie odsunięta od swojej pracy. Problem w tym gdyż właśnie OT  podlega bezpośrednio pod Ministra Obrony Narodowej (polityka). Dzisiaj żołnierz który  przychodzi do Obrony Terytorialnej bo  jest patriotą i czuje takie zacięcie w sobie ale jego upodobania polityczne nie są zgodne z linią polityczną, niestety musi odejść. Co więcej, wyrażanie jakichkolwiek przekonań czy opinii niezgodnych z myślą przewodnią partii politycznej – może się skończyć dla niego (niej) źle już całkiem prywatnie. I właśnie dlatego polityczny minister obrony narodowej nigdy nie powinien posiadać kompetencji do bezpośredniego dowodzenia siłami zbrojnymi – gdyż jest politykiem związanym tzw. lojalką. Takie nieodpowiedzialne połączenie resortów siłowych z polityką, zawsze kończyło się niepotrzebnym rozlewem krwi “bratniej”. (przykład? proszę bardzo – Turcja – prezydent Erdogan)

Fluktuacja – oznaka poważnego kryzysu w organizacji

W każdej organizacji, gdy zauważa się dużą fluktuację kadry kierowniczej, świadczy to poważnym kryzysie na poziomie zarządzania organizacją. W ostatnich trzech latach w wojsku polskim i w policji, jest to szczególnie widoczne, dotyczy to nie tylko resortów siłowych. Wysoce prawdopodobnym czynnikiem jest konflikt pomiędzy politycznymi ministrami, a generałami odpowiedzialnymi przed suwerenem karnie, za utrzymanie bezpieczeństwa naszego kraju (art 26 Konstytucji z r. 1997). W okresie trzech lat obecnych rządów zmieniły się praktycznie wszystkie garnitury na poziomie najwyższej kadry kierowniczej wojska (niektóre już kilkukrotnie) – czyli Szefa Sztabu Generalnego, Dowódcy Generalnego RSZ (Rodzajów Sił Zbrojnych) , Dowódcy Operacyjnego RSZ, dowódców dywizji, brygad  i praktycznie wszystkich Inspektorów Sił Zbrojnych.

Powinniśmy zadać pytanie,  czy rzeczywiście wojskowi i policyjni oficerowie są aż tak beznadziejni – a może politycy nie mogą zdzierżyć tego, że ktoś z ich mundurowych podwładnych może mieć większą wiedzę i skutecznie im się przeciwstawić?

Dlaczego politycy tak się boją mundurowych?

Polityk,  którego do tej pory największym życiowym osiągnięciem, było bycie barmanem w pubie lub katechetką w szkole podstawowej,  nie może przeboleć, że oficerowie, nie są chłopcami na posyłki i mogą mieć własne zdanie. Przykładów w Polsce braku kompetencji na stanowiskach kierowniczych jest naprawdę wiele.
Wystarczy tylko przypomnieć sobie kto doradzał poprzedniemu ministrowi ON …. a to nie jest jedyny przykład. Zatrudniono osoby nie posiadające nawet doświadczenia życiowego, nie wspominając o wykształceniu czy kwalifikacjach. Przyglądając się posłom – stwierdzam, że też szału nie ma. No cóż jaki naród, taki rząd. 
Żołnierze, czy funkcjonariusze będą realizować polecenia polityków, bo ci zostali wybrani przez naród,  ale każdy polityk musi pamiętać o granicy tolerancji. Na szczęście nie wszyscy mundurowi są bezkrytycznymi karierowiczami (jak w partiach politycznych) i akceptującymi każdą bzdurę i każdego idiotę z politycznego nadania. Wojsko, Policja i wszystkie inne służby mundurowe są stworzeni z materiału zwanego “political-proof”. Jednak każdy materiał ma granicę wytrzymałości.

Przestrzegam polityków, aby nie testowali służb mundurowych pod względem ich współczynnika tolerancji oraz wytrzymałości na polityczną głupotę oraz propagandę sukcesu,…, bo może się to dla nich źle skończyć

Problem jest o wiele bardziej skomplikowany aniżeli na pierwszy rzut oka by się wydawało. Oprócz rotacji na poziomie kadry kierowniczej, przez cały czas doświadczamy rezygnacji z munduru najbardziej doświadczonej kadry specjalistycznej, stosowne wypowiedzenia liczone są w tysiącach w skali roku. Na ich miejsce są wyznaczani młodzi i niedoświadczeni ludzie ale poprawnie ukierunkowani, (ich doświadczenie można byłoby określić okresem gwarancji “niepasteryzowanego jogurtu”).

Jak budżetówka zmniejszyła bezrobocie w Polsce?

Sprawa jest stosunkowo prosta, albowiem matematyka jest królową nauk, a za pomocą drugiej nauki jaką jest statystyka – można naukowo  uzasadnić praktycznie każde kłamstwo. Zaznaczam iż dotyczy to każdego obszaru budżetowego – czyli edukacji, służby zdrowia, czy nawet tego opluwanego przez lud sądownictwa. Za ostatnich rządów stan liczebny sił zbrojnych, był określony na 100 tysięcy żołnierzy i były problemy z wyznaczaniem na wysokie stanowiska, gdyż były już obsadzone. Dzisiaj mamy stanowiska lecz aktualnie brak już specjalistów. Niestety za taki stan rzeczy można podziękować wszystkim rządom od roku 1997, bo wtedy nastąpiła całkowita destrukcja pod względem jakościowym Sił Zbrojnych na poziomie średniej kadry dowodzenia i personelu specjalistycznego (np. zabranie klas specjalisty w roku 2005). Aktualnie stare-nowe powróciło! Zwiększono stany liczebne do 150 tysięcy żołnierzy – włączając w to Obronę Terytorialną. Nikt nie zatrzymał odejść z armii kadry specjalistycznej i aby zamaskować zarządczą porażkę, tworzy się oficerów na siłę i z każdego. W ostatnim roku partia rządząca chwaliła się że wypromowano ponad 3000 oficerów. Pytam się i co z tego? ,…, Jeżeli z tych 3000 oficerów otrzymało pracę może tylko 2%  Obecnie trwoni się pieniądze polskich podatników na drogie szkolenia wojskowe, tworząc na tzw. sztukę i za wszelką cenę oficerów, co jest ogromnym nadużyciem finansowym. Dlatego pytam się gdzie jest cywilny nadzór,..,  i co z odpowiedzialnością polityków za dowodzenie armią?
Teoretyczne zwiększenie stanów etatowych ze 100 tys do 150 tys. przy jednoczesnym utrzymaniu na tym samym poziomie stanu zatrudnienia i liczby wakatów -ogłoszono gospodarczym sukcesem. Czyli nie zatrudniając nikogo zmniejszyło nam się w Polsce bezrobocie o kilka punktów procentowych ,…, kurcze to jak cud w Kanie Galilejskiej, gdzie Jezus zmienił wodę w wino ,…, a może to było odwrotnie wino w wodę ;-). Bezrobociem  na poziomie politycznym można doskonale manipulować ,… “Ciemny lud jest głupi, i to wszytko kupi”. Idąc dalej tym tropem, zatrudnienie na pół etatu dwóch osób, daje pracę obu, no i natychmiast zmniejsza współczynnik bezrobocia. Fakt, że żadna z tych osób nie zarabia na tyle,  aby móc odłożyć jakiekolwiek pieniądze i snuć plany na życie jest już bez znaczenia. Ten sam algorytm był zastosowany przy “kuroniówce”w czasie gdy rozgrabiano polskie zakłady pracy (1990-2010). Wszystko po to, żeby zamknąć ludziom usta i utrwalić w ludziach przekonanie, że rząd dba o ludzi i ma na względzie ich byt.  W mojej ocenie szykuje nam się dość poważny “skok na kasę”.

Emerytury mundurowych

Środowisko cywilne jest zbulwersowane faktem, iż stosunkowo młody człowiek odchodzi na emeryturę. Niestety, to prawda i tak nie powinno być. Mając pewne doświadczenie w tym względzie twierdzę, że większość z wojskowych, którzy odeszli na emeryturę przed 50-tką, tego nie chciała – zmusili ich do tego politycy i ich ciągłe manipulowanie w ustawach w tym: o pełnieniu służby wojskowej, emerytalnej, świadczeniach mieszkaniowych, odprawach etc. Dlatego w środowisku cywilnym powinno pojawić się  pytanie dlaczego  tak się dzieje???

Dlaczego stosunkowo młody człowiek (jak na emeryta), rezygnuje ze swojej pracy, która jest jego/jej wielką pasją?

Zarówno w wojsku, policji i wszystkich innych służbach mundurowych wynagrodzenia nie powalają z nóg, oficjalnie dorobić też nie można,  a odpowiedzialność karna tych ludzi jest ogromna. (Nie piszę o generałach, bo 99% mundurowych ma zdecydowanie niższe stopnie). Tak samo z pracą na osiem godzin – nie dotyczy to żadnego mundurowego …. i nikt tu nie płaci żadnych nadgodzin. Ci, którzy sobie wyobrażali, że to jest fajna praca, zazwyczaj nie wytrzymują nawet jednego roku – i odchodzą z płaczem, informując cały świat jakim złem są te służby i jak dalece wykorzystują ludzi.

We wszystkich służbach mundurowych i specjalnych, występuje deficyt kadr specjalistycznych średniego szczebla, stąd dostrzegamy szereg reklam telewizyjnych zachęcających do wstąpienia do służby. Niestety zachęty finansowe są mierne,  młodzi ludzie chcą zarabiać a nie pracować dla ideałów. Chcą też mieć wsparcie ze strony przełożonych w tym również polityków. W przypadku kontrowersyjnych zdarzeń, nie jest jak w cywilu, że bierzemy adwokata i sprawa może trwać latami, w wojsku w kilka dni jesteś na bruku. Chętni do służby nie chcą być też opluwani przez osoby niekompetentne – (cywilów) którzy podważają ich zasługi i negują samą zasadność służby.

Przywileje dla mundurowych zostały zabrane!!!!

Zarówno w wojsku jak i policji większość uprawnień została już zabrana! Obecnie więcej profitów mają korporacje, czy zwykłe cywilne spółki skarbu państwa niż służby mundurowe. No cóż, “źdźbło w oku bliźniego się widzi, a belki w swoim nie dostrzega”.

Te uprawnienia konsekwentnie odbierano od lat 90-tych, a w roku 2014 zabrano już praktycznie wszystko – czyli emerytury, mieszkania – to co było wielką zachętą. Nieświadomi zmian cywile nadal krzyczą: “Odebrać wojsku i policji wszystkie przywileje, a szczególnie możliwość odejścia na emeryturę po 15 latach służby” Informuję – te uprawnienia zostały odebrane  w roku 2015 – jeszcze za Platformy Obywatelskiej. Teraz wojsku czy policji, można już jedynie odebrać broń  i mundury – nic więcej.  W roku 2015 (D.U. z 10 marca 2015) wprowadzono ustawę zmieniającą. Emerytura w wymiarze 60% przysługuje po przepracowaniu co najmniej 25 lat służby i osiągnięciu 55 roku życia . Aby mundurowy miał możliwość uzyskania emerytury  w wymiarze 75% musi jeszcze posłużyć co najmniej 5 lat (czyli już do 60 roku) jej wysokość zależy od współczynnika przeliczeniowego.

Przyjmując statystycznie, mało który mundurowy dożywa 65 lat. Ludzie ci umierają często przed uzyskaniem pełnej emerytury. Dlatego politycy (wszystkich ugrupowań politycznych) dostrzegając  tę prawdę, zrobili tzw. skok na kasę służb mundurowych. Skoro mało który dożywa 60-ciu lat – to przedłużmy im służbę do 65 roku życia , będzie pewne (jak wszystkim innym) a ich fundusz emerytalny przeniesiemy do ZUS-u – wtedy kolejne miliardy złotych pozostaną do roztrwonienia.

Chorego z zazdrości i przepełnionego chciwością Polaka nic tak nie cieszy jak nieszczęście drugiego!

 Piszę ten tekst aby przeciętny człowiek zrozumiał, że mundurowi nie są wrogami Polaków – są manipulowani przez rządzących i tak samo jak inne grupy zawodowe i martwią się o przyszłość swoją i  własnych rodzin.  My -mundurowi wiemy, że jedziemy na tym samym wózku i jesteśmy od siebie wzajemnie zależni. Kolejne działania rządzących pogłębiają już istniejące podziały i eskalują poczucie krzywdy.

Konsekwencja przemożnej chęci posiadania władzy

Niestety,  polaryzacja społeczeństwa polskiego zbiera swoje żniwo. Wszystkie grupy zawodowe zostały celowo zdyskredytowane. Nie ma już ani jednej grupy zawodowej, która cieszyłaby się choćby minimalną wiarygodnością co bardzo cieszy  polityków. Taki pogłębiający się podział sprzyja braku możliwości szybkiej integracji/solidarności ludzkiej,  a ta z kolei pomaga politykom bez żadnych konsekwencji podejmować działania szkodzące Polsce.

Zatem nasza Ojczyzna dalej będzie sprzedawana za naszym przyzwoleniem, bo nie będzie nikogo, kto mógłby stanąć w jej obronie a małych grupek nikt się nie przestraszy.

Prośba o wsparcie

Koledzy i koleżanki chodzący we wszystkich kolorach mundurów – doskonale wiemy, że nie możecie angażować się w politykę, ale możecie wesprzeć nasze działania w budowę zdroworozsądkowej alternatywy dla Polski symboliczną kwotą. Nie ukrywamy mamy już dość sprzedawczyków u sterów, manipulantów, którzy zamiast budować nasz kraj, konsekwentnie skłócają nas jako naród i skłócają też nas ze wszystkimi sąsiadami. Wszystko po to, aby nikt Polakom nie pomógł w chwili zagrożenia.

Na podstawie własnych obserwacji i wiedzy jestem przekonany, że w   następnym roku  (co jest wysoce prawdopodobne) w Polsce będzie recesja, która pochłonie nasze oszczędności, a banki staną przed widmem niewypłacalności. Aktualni rządzący z wielką determinacją obiecują pieniądze. Zaznaczam że, przy wydanym z budżetu państwa 500zł, każdy z nas (podatników) płaci co najmniej 700 złotych. Jedynymi którzy naprawdę na tym zarabiają są politycy urabiający sobie naród pozornymi grantami eskalującymi zadłużenie kraju.


Jesteśmy otwarci na współpracę ze wszystkimi myślącymi logicznie,  normalnymi osobami, w tym z mundurowymi, prawnikami, lekarzami, nauczycielami oraz tak bardzo ostatnio niszczonymi rolnikami.  Zapraszamy. W jedności siła.


W celu zapoznania się z naszymi kierunkami działań oraz potencjalną karierą czy rozwojem prosimy zapoznać się z:  http://bastiondialogu.pl/kariera-i-rozwoj/

Natomiast w przypadku złożenia wstępnego zainteresowania, prosimy skorzystać z bardzo skomplikowanego formularza składającego się z trzech pól:http://bastiondialogu.pl/wspolpraca/


A jeżeli nie potrafisz wypełnić tego nader skomplikowanego formularza – to proponujemy nie fatygować się w nawiązywaniu innej formie kontaktu.

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency. Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

10 thoughts on “Schizofrenia paranoidalna i cywilne dowodzenie bez odpowiedzialności

  • 9 września 2018 at 15:46
    Permalink

    Art.26 punkt 1 Konstytucji mówi: „Siły Zbrojne Rzeczypospolitej Polskiej służą ochronie niepodległości państwa i niepodzielności jego terytorium oraz zapewnieniu bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic.
    Art.26 punkt 2 Konstytucji mówi: „Siły Zbrojne zachowują neutralność w sprawach politycznych oraz podlegają cywilnej i demokratycznej kontroli”.

    Jakby Wojsko z Policją miały ja.. to by dawno wyrzuciły uzurpatorksą hołotę zasiadającą w polskim Sejmie na zbity pysk…. Wojsko i Policja wcale nie muszą się słuchać polityków obecnie zasiadających w Sejmie i w rządzie bo ci politycy i parlamentarzyści nie są oni wybrańcami narodu polskiego! Ale skoro ich słuchają to znaczy że i oni z tego coś mają… bo w Konstytucji w art.26 punkt 2 jest napisane że Siły Zbrojne podlegają DEMOKRATYCZNEJ kontroli. Tymczasem w Polsce nie ma demokracji tylko jest partiokracja a rządzący politycy nie są wybrańcami narodu polskiego lecz wybrańcami i reprezentantami lobbystów, bankierów, korporacji i masonów! Zatem tym ludziom z Sejmu i z rządu żadne posłuszeństwo się nie należy!
    Wojsko i Policja są utrzymywane z podatków Polaków! A kto płaci ten wymaga! I mają chronić Naród Polski a nie Sejmowych i rządowych uzurpatorów! Może nasze siły zbrojne powinny się wziąć w garść i usunąć z Sejmu i rządu WSZYSTKICH szkodników? Może przydałłaby się i w Polsce taka czystka ta na wzór Erdogana w Turcji?

    Co do krachu finansowego to obawiam się że w Polsce nastąpi to do trzech miesięcy…. ci co używają kart płatniczych marnie skończą! Potrzebny masowy NATYCHMIASTOWY powrót do używania TYLKO gotówki papierowej! Polecam mój artykuł na stronie akademiapolityczna wordpress com pt.”Krach finansowy w Małopolsce?” ZAPYTANIE DO WOJEWODY MAŁOPOLSKIEGO PIOTRA ĆWIKA O ZABEZPIECZENIE OBYWATELI W GOTÓWKĘ”

    Reply
    • 9 września 2018 at 20:41
      Permalink

      Pani Tereso wojsko nie może wyjść na ulice tylko dlatego ze im się partia rządzącą nie podoba. Partia rządząca wygrała demokratycznie wybory … i co by nie mówić będziemy ich rozliczać za rok- jeżeli w ogóle pójdziemy na wybory? Wojsko jest od obrony nas przed przeciwnikiem zewnętrznym a nie niszczenie rządu – tylko dlatego ze Mi się nie podoba.Jak chcemy ich odsunąć od władzy – to należy wygrać wybory -i innej opcji nie ma. Wojsko nie chce powtórki z roku 1926, bo jest to pucz- zdrada, który powinien być surowo karany. Proszę się zastanowić. Co by było gdyby pani została wybrana w demokratycznych wyborach i rządziła ale wojsku by to nie odpowiadało – nie podobają nam się jej rządy – trzeba ta osobę usunąć …. gdzie byśmy w ten sposób doszli?

      Reply
  • 8 września 2018 at 19:36
    Permalink

    Ciekawią mnie w takim razie dane na temat liczby katechetów mających ponoć parcie na bycie w SKW i innych służbach specjalnych. To bardzo ciekawa informacja, ale dobrze byłoby ją poprzeć wiarogodnymi danymi ze wskazaniem źródeł informacji. W przeciwnym razie mamy do czynienia z pewną retoryką oznajmującą bez pokrycia w faktach.

    Reply
  • 8 września 2018 at 18:31
    Permalink

    Będę szczery i uczciwy. Artykuł niezmiernie mi się podoba, ale mam zastrzeżenie do jednego zdania o tym , że polityk, którego jedynym osiągnięciem było być barmanem w pubie lub katechetką w szkole………. To bardzo niesmaczne porównanie i pewnego rodzaju naśmiewanie się lub poniżanie tych nauczycieli, którzy akurat nauczają religii katolickiej w szkole. Przypominam, że ci nauczyciele nie wprowadzali religii do szkół, są jedynie wykonawcami, realizatorami jednego z programów nauczania włączonego w system edukacji. Aby móc taki przedmiot nauczać, trzeba mieć skończone studia kierunkowe, kwalifikacje pedagogiczne poświadczone zdanymi egzaminami z pedagogiki i psychologii, a wszystko to razem wcale nie jest takie łatwe. Podobnie, jak ze wszystkimi innymi przedmiotami ! Zestawienie tej profesji z barmanem nalewającym piwo jest co najmniej niestosowne. Poznałem w życiu setki nauczycieli z różnych przedmiotów – także katechetów – i nie zauważyłem, aby pchali się do polityki, natomiast są politycy posiadający wyższe kwalifikacje. Dlatego to swoiste przyrównanie dwóch zawodów – nauczyciela i barmana – uważam za skazę w sumie bardzo dobrego artykułu. No, a katecheci ? Nie znam wśród nich takiego przypadku i o takim nie słyszałem, aby ktoś z nich został politykiem i nie mógł przeboleć, że wojsko ( tym bardziej oficerowie) nie są chłopcami na posyłki. Skoro już o takim porównaniu mowa, to wypada dodać, że zawód barmana raczej nie wymaga ukończenia jakiejkolwiek szkoły wyższej, a znajomość języków obcych w wyjątkowych sytuacjach w ekskluzywnych hotelach ogranicza się do poziomu mniej, niż słabego.

    Reply
    • 8 września 2018 at 19:10
      Permalink

      Panie Jarosłąwie ale akurat katecheci mają bardzo duże parcie na bycie w SKW oraz innych służbach specjalnych. Jako wojskowy nie uczę nauczycieli jak mają uczyć i chciałbym aby nauczyciele (szczególnie od religii) zajęli się nauczaniem religii a nie dwodzeniem w wojsku.
      Jeżeli mi pan nie wierzy to prosze sobie sprawdzić jakie wykształcenie w latach 2005-2007 miała kadrta zarządcza z SKW. Co więcej jakie kompetencje i wytkształcenie mają ludzie zasiadającyw Komisji Obrony.
      Jakoś nie ma żadnego mundurowego w komisji edukacji czy zdrowia …. choż pewno mieli by więcej do powiedzenia w zakresie zarządzania

      Reply
      • 8 września 2018 at 19:55
        Permalink

        Odnośnie ostatniego akapitu; w Komisji Obrony faktycznie zasiadają cywile nie mający kompetencji w zarządzaniu resortami siłowymi. Nie znaczy to jednak, że wszyscy oni są byłymi lub aktualnymi katechetami. Coś w tej odpowiedzi jest nie tak, wolałbym konkrety.

        Reply
        • 8 września 2018 at 22:40
          Permalink

          Panie Jarosławie – proszę bardzo Minister Spraw Wewnętrznych pani Teresa Piotrowska – nauczycielka religii.A w komisji sejmowej – nazwiska wymieniane przeze mnie i tak nic panu nie będą mówić …. ale zapewniam pana co najmniej 3 było od religii i cała drużyna z hufca harcerskiego od pana Antoniego. No mamy młodych ludzi którzy nie mieli żadnego wykształcenia a byli doradcami w zakresie bezpieczeństwa. Np. Misiewicz – ministrant – to jedyne jhego mundurowe doświadczenie, A pan Jedy – to liceum jeszczenie skończył.
          Ci z hufca z roku 2005-07 wszyscy jak jeden mąż pełnili stanowiska kierownicze. Co do barmanów – to proszę sobie popatrzyć na chłopców w randze wiceministrów i podsekretarzy w obu resortachy siłowych.
          No i mamy całą rzeszę historyków – ale chyba tego nie muszę panu udowadniać, może sobie pan sprawdzić jakie wykształcenie mają aktualni i przeszli ministrowie. Psychiatrzy …etc. Oczywiście są też pielegniarki w zarzadach spółek skarbu państwa ….. też mam wymieniać?
          Ale mistrzostwem jest że wyznacza się na stanowiska w radach nadzorczych przemysłu zbrojeniowego potomków osób które zginęły 10 kwietnia. Wspominam celowo o tym, bo jest taki jeden gość z Gdańska, którego największym życiowym osiągnięciem było to że jego babcia zginęła w tej w katastrofie i medialnie rząda kolejnych stanowisk – to chyba jest to co najmniej nieporozumienie.
          Nazywamy to cywilna kontrola resortów siłowych. Jedyny klucz dobierania sobie personelu polaega na tym ” Nieważnę że H..J – ważne że Swój!!!”
          I tym miłym sformułowaniem życzę panu miłego weekendu

          Reply
          • 9 września 2018 at 13:10
            Permalink

            Zgoda, że wiele osób bez właściwych kwalifikacji zajmuje stanowiska bez należnego przygotowania, o tym wiem i także patrzę na to z dezaprobatą. Niemniej mówiliśmy o zupełnie innym problemie, a mianowicie o niedopuszczalnej deprecjacji określonych grup zawodowych i wskazywania na nie, jako wyjątkowych nieudaczników lub karierowiczów w tym najbardziej negatywnym znaczeniu. Nie ma środowiska zawodowego idealnego, ani wśród lekarzy, ani nauczycieli, ani wojskowych, ani policjantów, ect. Co do pana Misiewicza – nie dlatego był w resorcie obrony, że kiedyś był ministrantem. Co do historyków, przytłaczająca większość z nich nie zajmuje żadnych poważnych stanowisk państwowych. To zaś, że jakaś pielęgniarka, historyk, czy nawet nauczyciel bądź lekarz zajmuje określone odpowiedzialne stanowisko, samo w sobie nie zawsze jest złe. Natomiast złe jest wtedy, gdy osoba zajmująca określone stanowisko nie posiada należytej wiedzy, by daną funkcję pełnić – takie rzeczy obecnie nader często zdarzają się i z pewnością jesteśmy co do tego zgodni. Jest to bowiem sytuacja, gdy poparcie polityczne stoi ponad kwalifikacje i jest to absolutnie naganne. Podkreślam jednak z całą mocą : nie atakujmy i nie dyskredytujmy całych grup zawodowych jedynie dlatego, że trafiają się u nich tak zwane “czarne owce”, bo takowe zdarzają się w każdym środowisku bez wyjątku.Jeśli chcemy przyciągać do siebie ludzi, to należy się do każdego środowiska zawodowego lub społecznego odnosić z szacunkiem bez przywiązywania zbytniej wagi do osób tam niepożądanych. Każdy zawód jest potrzebny; lekarz, katecheta, policjant, żołnierz, motorniczy tramwaju i wiele innych. Każdy z nich – o ile jest dobrym fachowcem i uczciwym człowiekiem – wnosi ważną wartość dodaną. Problem w tym, aby ci wszyscy pnący się na coraz wyższe stanowiska pokazali swoją wiedzę i dobre propozycje, a nie zasłaniali się poparciem z nadania partyjnego.

            Reply
            • 9 września 2018 at 20:31
              Permalink

              No właśnie – niech każdy robi to na czym się zna …. jak jestem lekarzem – to leczę, a jak nauczycielem to uczę …. A nie jak jest teraz jeżeli na niczym się nie znam to idę do polityki – bo wyszczekany jestem.
              Panie Jarosławie a propos historyków – to sie pan myli mówiąc ze zajmują nieistotne stanowiska: aktualny premier, poprzedni prezydent, Ministrowie ON i SW, (jakbym jeszcze pogmerał w życiorysach okazałoby się iż jest ich zdecydowanie wiecej) ….. i to nie drugoplanowe stanowiska

              Reply
              • 9 września 2018 at 22:11
                Permalink

                Wiem o tym, że na przykład historycy zajmują różne stanowiska. Pisząc jednak, jak powyżej, miałem na myśli to, że większość historyków pracuje tam, gdzie ich miejsce, czyli w szkołach, instytutach, muzeach i podobnych instytucjach. Zostawmy określone profesje w spokoju, a zastanówmy się, z jakimi kwalifikacjami dodatkowymi powinni ludzie wchodzić do polityki, albowiem polityka to jakże odrębna sfera działalności człowieka i bardzo często nieadekwatna i nieskorelowana z wykształceniem i doświadczeniem zawodowym. Postawię pytanie: czy lekarz, lub nauczyciel czy urzędnik mogą być dobrymi politykami ? Oczywiście, że mogą, ale muszą posiadać odpowiednie predyspozycje i walory osobowościowe. Można być dobrym historykiem i politykiem, można też być niezłym politykiem, ale kiepskim historykiem. Krótko mówiąc chodzi mi o to, aby uprawiającym postawić wysoko poprzeczki rzetelności i transparentności, oraz uczciwości. A jeśli ktoś jest kiepskim politykiem, to należy go odwołać w trybie wyborów, a nie dyskredytowania grup zawodowych – i o to mi głównie chodziło. No i oczywiście szanujmy każdego za jego wykształcenie i wykonywaną pracę, albowiem większość dokłada należytej staranności.

                Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.