Czy Polacy to dzieci we mgle, czy zarażone wścieklizną zwierzęta?

Nie wiem, co się dzieje, ale w naszym kraju panuje jakieś szaleństwo, w którym wymieszane społeczeństwo zachowuje się jak walczące zwierzęta we wrzącym kotle. Wypaczone zostały całkowicie różne myśli i ideologie, a ludzie przestali już rozumieć o co rzeczywiście chodzi w patriotyzmie, wierze, wolności czy demokracji. Co chwilę pojawiają się manipulanci, twierdząc że są oni jedynymi przedstawicielami danej koncepcji i nikt więcej – dlatego należy ich słuchać. Problem tkwi w niewiedzy ludzi, przebiegłości manipulantów oraz sprzedajnych medialnych autorytetów.

Będąc  trochę adwokatem diabła – co do ludzi nie posiadających wiedzy a głoszących pewne ideologie. Nie powinno się obwiniać człowieka nie posiadającego wiedzy że głosi herezję twierdząc, że jest to jedyna prawda – a cóż ma głosić? …. przecież ten człowiek musi sobie poukładać i wytłumaczyć swój świat, w którym żyje –  świat połączonych relacji, a także własnych słabości i braku wiedzy. Problem o tyle jest skomplikowany, że osoby posiadające władzę, dostęp do większej wiedzy, aby ją utrzymać jak najdłużej i ukryć swoją mierność oraz partactwo w zarządzaniu, wprowadzają różne błędne komunikaty. Można powiedzieć że manipulują całą opinią społeczną. Pomijając już kwestie etyki zawodowej dziennikarzy, którzy będąc świadomymi ewidentnej medialnej manipulacji, po opłaceniu są w stanie powiedzieć i wytłumaczyć praktycznie wszystko. Dlatego ludzie nie posiadający wystarczającej wiedzy, a także oglądający w telewizji najniższej klasy seriale telewizyjne lub filmy nie są wstanie rozróżnić prawdy od fałszu czy konfabulacji, która jest misternym połączeniem kłamstwa z elementami faktów.

Niestety – “prawda, w określeniu klasyka, jest jak d_pa i każdy ma swoją ;-)”.  Wychodząc z tego toku myślenia możemy dojść do całkowicie innych wniosków aniżeli na wstępie sobie założyliśmy. Aby te obszary zrozumieć nie należy doszukiwać się jakiś czynników boskich, zewnętrznych, tworząc całą teorię spisku dziejowego. W większości przypadków problem tak naprawdę leży w nas samych, naszych słabościach, próżnościach i chęci do bycia kimś kogo może zapamiętają nasi potomkowie.  Popatrzmy na ludzi młodych, którzy manifestują patriotyzm krzycząc różne popularne hasła. Takim hasłem popularnym jest “raz sierpem raz młotem czerwoną hołotę!!!” Gdybyśmy wyciągnęli takiego młodego człowieka z tłumu i zapytali go, o co mu chodzi i jak chce naprawić nasz kraj – to zapewne skoncentrowałby się na eliminacji jego wyimaginowanych zagrożeń …. a prawda? …. tak jak na wstępie określiłem. Wzorcowym przykładem niedouczenia a wręcz głupoty było oddawanie przez grupę młodych Polaków hołdu Hitlerowi. Ten czyn z założenia się kłóci, bo jak można być polskim patriotą i oddawać cześć człowiekowi z którego rozkazu zabijano naszych niedawnych przodków?

Jednakże powiedzmy sobie jasno: niestety, ugrupowanie rządzące w bezwzględnej chęci  pozyskania elektoratu chyba zapędziło się w obszar jakiegoś chorego nacjonalizmu połączonego z fanatycznym kultem wypaczonej wiary chrześcijańskiej. Wspominam o tym, bo będąc osobą wierzącą, koliduje to z moim postrzeganiem świata opartym na chrześcijańskiej nauce społecznej. Nie chciałbym być złym prorokiem, ale jeżeli hierarchowie kościoła pójdą w tym kierunku, to za kilka lat okaże się, że w kościołach nie będzie nikogo. Starzy  poumierają, a młodzi nie pójdą do kościoła. Mamy w tym obszarze bardzo poważny kryzys. Przejdźmy jednak do patriotyzmu, bo ostatnio w naszym kraju słowo patriotyzm czy patriota są bardzo nadużywane.

Patriotyzm można podzielić na trzy rodzaje:

Patriotyzm konserwatywny, w którym ciągle pamięta się wszystkie wydarzenia, które miały miejsce setki a może nawet i tysiące lat temu, ale nikt nie pamięta co było wczoraj, nikt nie wie co się dzisiaj dzieje. Patriota konserwatywny będzie znał pieśni patriotyczne, daty wszystkich bitew, ale nie wyciągnie z tego żadnych wniosków i nie naprawi niczego. Taki patriota zbuduje muzeum, pomnik, nazwie ulicę nazwiskiem jakiegoś tam człowieka ….. i to wszystko. A przyszłość? ….nie istnieje, bo przecież liczy się tylko historia. Skrzywioną ewolucją patriotyzmu konserwatywnego jest patriotyzm fanatyczny.

Patriotyzm fanatyczny: aktualnie w Polsce bardzo mocno propagowany przez różne ugrupowania o charakterystyce nacjonalistycznej i wspierane przez aktualną partię rządzącą. Szalenie silnie oddziałujący na jeszcze nie ukształtowanych młodych ludzi – zazwyczaj posiadających niski stopień samooceny, brak pracy, niskie kwalifikacje, chęć posiadania tożsamości i przynależności.  Ten rodzaj patriotyzmu od konserwatywnego różni się tylko tym, że  za swoje błędy, brak wiedzy, pieniędzy oraz stabilizacji życiowej poszukuje się ciągle wroga. Wrogiem może być praktycznie każdy, najczęściej za swoje niedomagania obwinia się tego, co posiada głównie pieniądze … ale nigdy taki fanatyczny patriota nie powie, że sam jest winny, bo np. w szkole nie chciał się uczyć i nic nie zrobił, aby coś w życiu osiągnąć …. dosłownie nic! Ewolucją kreowania wrogów, na początku jest wróg zewnętrzny, a następnie przechodzimy do wroga wewnętrznego wśród swoich.

Dlaczego? …. Sprawa jest dość trywialna …. no bo jeżeli coś nie wychodzi w życiu, przecież  ktoś musi być winny …. ale nigdy Ja!!

Przeciwieństwem, powyższych patriotyzmów jest patriotyzm nowoczesny

Patriotyzm nowoczesny, którego jestem entuzjastą. Pamięta on o historii ale głównie w ujęciu zarządzania wiedzą, gromadzeniu doświadczeń i możliwości ich wykorzystania w planowaniu przyszłości. Pozwala on nie tylko na upamiętnianie przeszłości, bo ten aspekt też jest bardzo ważny, ale oprócz tego ważniejszą dla nas powinna być przyszłość, bezpieczeństwo, stabilizacja i rozwój. Nie doszukuje się wrogów, ale na podstawie doświadczeń poprzednich pokoleń, już na etapie planowania konsekwentnie eliminuje się czynniki patologiczne, korupcyjne czy zagrażające naszemu bezpieczeństwu w ujęciu długofalowym.

Wraz z patriotyzmem chodzi wiara, która błędnie rozumiana lub nad-interpretowana może indukować jej pozornie negatywne oblicze. Granie Wiarą i patriotyzmem jednocześnie można porównać do tańca na beczce prochu a odpalonym lontem. Kiedyś na pewno wybuchnie. Wiara powinna być traktowana prawie tak samo jak upodobania seksualne – bardzo intymnie oraz  prywatnie w znaczeniu indywidualnego rozwoju kultury duchowej człowieka. Proszę pamiętać, wiara może nas uratować ale w rękach fanatyków, na pewno nas zniszczy!!  Nawet “Holocaust” może być dokonywany w imię dobra, Boga i wiary.

Przeciwieństwem patriotyzmu jest wolność, liberalne podejście do życia i demokracja. Będąc zagorzałym i świadomym zwolennikiem prawa wolnościowego, człowiek sam sobie stawia granice, których nie chce przekraczać. Ten obszar opisałem  bardziej dokładnie w tekście sprzed kilku lat, do którego również zapraszam: http://bastiondialogu.pl/czy-wolnosc-przeszkadza-polakom/

Często ludzie, którzy uważają się za wolnych, mają jakieś wypaczone myślenie, bowiem całkowicie  zapominają o odpowiedzialności oraz konsekwencjach. Nie można podchodzić do wszystkich ludzi liberalnie, bo wtedy będziemy mieli problem w normalnym funkcjonowaniu i tylko bandyci oraz oszuści na tym głownie zyskają. Przecież zawsze pojawi się człowiek, który będzie chciał nadużyć lub nawet wykorzystać ułomność systemu demokratycznego państwa. Niestety, wbrew pozorom zarówno demokracja jak i tyrania mają szereg wad, bo to, że głośniej krzyczę lub posiadam więcej zwolenników – wcale nie oznacza że posiadam więcej racji. Proszę sobie wyobrazić rozmowę Polaka nieznającego żadnego języka obcego z obcokrajowcem. Jeżeli obcokrajowiec nie rozumie co do niego mówimy i prosi o inne wytłumaczenie – my mówimy to samo, tylko głośniej i wolniej, ale nie staramy się w inny sposób wytłumaczyć niezrozumiałą kwestię.

A teraz pokażę różne warianty, które u nas w Polsce występują nagminnie.

Wariant A: Jeżeli grupa ludzi zagorzałych fanatyków (niestabilnych emocjonalnie) jakiejś reprezentacji narodowej będąc na meczu w innym kraju podczas którego ich drużyna przegrała – zaczyna niszczyć mienie i dorobek sprzedawców (np. Włoch), to powinna być nazwana ruchem patriotycznym? … czy zwykłym wandalem?

Wariant B: Jeżeli mamy paradę równości, gdzie związki homoseksualne oraz dewianci całując się na ulicach – to czy nie naruszają prawa wolności innych osób, które nie akceptują i nie wyrażają na to zgody? Nastąpiło tu naruszenie prawa wolności? I czy w tym przypadku, gdy policja rozgania ich marsz – to jest naruszenie ze strony policji?

W naszym życiu takich wariantów jest całkiem sporo, wystarczy spojrzeć na aktualne wydarzenia mające miejsce na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie oraz innych miastach. W naszym kraju jest walka pomiędzy różnymi ugrupowaniami, nie tylko politycznymi, których kluczowym założeniem jest, że tylko one maja prawo do reprezentowania pewnych ideałów.

Przykład : partia rządząca oraz wspierająca (nie będę wymieniał ich z nazwy bo nie mam zamiaru ich promować – każdy w miarę inteligentny człowiek wie o kim piszę) uzurpują sobie jedyne prawo do głośnego manifestowania, że tylko oni są patriotami i tylko oni są prawdziwie wierzącymi. Pozostali Polacy są skorumpowani, sprzedajni, niewierzący, a każdy kto nawet miał podobne przekonania ale nie zgadzał się z ich polityką – zostanie okrzyknięty lewakiem, dewiantem,  wyznawcą kabały, folksdojczem, lub kacapem.

Ale mamy też i drugą stronę – opozycję, która wcale lepsza nie jest, uzurpuje sobie prawo do mówienia, że tylko oni reprezentują nowoczesne społeczeństwo polskie w zakresie wolności, liberalnego podejścia czy demokracji. Tylko jakoś nie zauważyli, że mieli już swoje pięć minut w rządzeniu państwem i niestety nie wykorzystali tego czasu właściwie.

W tym miejscu dochodzimy do znanego poniekąd wniosku  – tak ku przypomnieniu – że nasze pojmowanie demokracji i wolności nie może być nigdy oderwane od odpowiedzialności i wnikliwej analizy skutków takich czy innych decyzji dla naszej przyszłości. Jest to niezmiernie ważne, podobnie jak autentyczna międzyludzka solidarność. Bez  tej odpowiedzialności, solidarności i analizującej roztropności staniemy się społeczeństwem rozchwianym ideowo, politycznie i moralnie  – a to pierwszy krok do katastrofy. Wielkie zmasowane demonstracje, choć niekiedy w słusznej sprawie nie zastąpią spokoju, rozwagi i mądrości narodu w rozwiązywaniu trudnych problemów w kraju. Czasami nawet przynoszą skutek przeciwny do zamierzonego, bowiem zawsze istnieje zagrożenie posiania zamętu przez prowokatorów, a w konsekwencji konieczną interwencją służb porządkowych (zwykle policyjnych).

A policja ? – skoro o niej mowa – w powszechnym oczekiwaniu winna być apolityczna i zgodnie ze swoim powołaniem skutecznie dbać o porządek publiczny. A zadymiarze i prowokatorzy awanturnicy powinni być pogonieni niezależnie od tego, czy swoje niecne działania podejmują pod szyldem partii rządzącej, czy jakiegokolwiek innego ugrupowania. W przeciwnym przypadku, gdy policja nie byłaby apolityczna, stałaby się zapewne służbą reżimową.

I znowu mamy problem, bo dochodzimy do dyktatury służb mundurowych ,…..,  ale jest z tego pewne wyście, bo może odbyć się poważna rozmowa na temat publicznego prezentowania swoich przekonań. Oczywiście powiedzmy sobie szczerze: ta rozmowa- dialog nie powinny być pojmowane, jak walka o niepodległość, a jedynie potraktowane, jak problem, który najzwyczajniej należy rozwiązać, aby pozwolić ludziom normalnie funkcjonować i żyć.

2027total visits,6visits today

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency. Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

6 thoughts on “Czy Polacy to dzieci we mgle, czy zarażone wścieklizną zwierzęta?

  • 28 stycznia 2018 at 22:12
    Permalink

    I tak działamy razem chociaż osobno… Na “elyty” nie ma co liczyć, bo to nie są “nasze” elity. Tamte “stare” przedwojenne zniszczyli i niemieccy i ruscy okupanci. Nowe musimy sami wyhodować! Tak, wyhodować od nasiona. Wszystko co powstało po wojnie to jakieś chybrydy są. Większość jakaś pomieszana jest i służy wszystkim tylko nie Polsce! Przepisy prawa począwszy od Konstytucji muszą być jasne i czytelne. Prawo to fundament i na solidnym fundamencie można budować normalność. Ludziom, zwykłym zjadaczom chleba trzeba pokazać na własnym przykładzie, że można inaczej – normalnie. Przez pokolenia żyjąc pomiędzy sąsiadami – wrogami nauczyliśmy się przetrwania. To w dobie zagrożeń które już są coraz bardziej będzie naszą siłą. Polak zawsze da radę, znam to z autopsji. Teraz słowo do przemyślenia i praktykowania. Jung, czy inny Freud robili psychoanalizę aby poznać psyche i duszę człowieka… Wszystko fajnie szło tylko był mały problem, rozczłonkowali delikwenta i zostawiali w stanie rozgrzebanym. Tak jest ze wszystkim – jest rozgrzebane… Ja proponuję psychosyntezę, to powinno być początkiem nowego początku myślenia o normalnej spójnej przyszłości. Tego powinny uczyć szkoły od najmłodszych lat. Proszę poszukać i wyguglować :Ewa Danuta Białek lub psychosynteza. Polecam…

    Reply
    • 28 stycznia 2018 at 23:19
      Permalink

      Nie można razem i osobno – bo nas zwyczajnie rozjadą. Elyty wyhodować trzeba … ale to nie jest proces na rok tylko mówimy tu o co najmniej 3 -4 pokoleniach. Problem jest jeszcze bardziej skomplikowany, bo nie tylko Polacy wyjeżdżają za granice, rodzi się ich niezbyt dużo (nawet 500+ nie rozwiązało problemu) ale co gorsza wymieramy na raka …. i to na potęgę
      Dlatego podtrzymuję ofertę – nie mamy za dużo czasu, bo przyjdą wybory samorządowe, parlamentarne, prezydenckie ….i znowu będziemy mówić ze trzeba się jednoczyć …. a miernoty i cwaniacy jak rządzili tak dalej będą rządzić.
      Co do Freuda, Zimbardo, Blancharta Welllsa i kupę psychologów lub psychiatrów – są to fajne opracowania, doskonale oceniają ale nie dają rozwiązania problemu. Co do pani Ewy – pogoogluje 🙂

      Reply
  • 28 stycznia 2018 at 09:32
    Permalink

    Panie Grzegorzu! Wiem lubi Pan szpileczkę to tu to tam, dziabnąć albo uszczypnąć… Ale po jaką cholerę wszystko rozdrabniać, albo przeciwstawiać, tylko dla samej prowokacji?? Patriotyzm i wiara i wolność i demokracja… To są puzzle tej samej układanki. Rozdzielanie a tym bardziej przeciwstawianie ich przeciwko sobie to dopiero robienie ludziom wody z mózgu! Kraj jest ogarnięty totalną anomią i w naszym interesie jest aby wszystko poukładać i zrobić fundament na którym wybuduje się nowe Polskie państwo prawa! Autorytety upadły, który był ważny i zasłużony, okazywało się, że to jak nie agent to szpieg. Takie będą Rzeczypospolite jak ich młodzieży chowanie… Mówi się o nowych tradycjach… o nowym patriotyźmie… i jeszcze wielu innych nowościach które trzeba przyjąć żeby być na fali… Nie dajmy się zwariować! Bądźmy dumni z naszaj wielowiekowej tradycji, bądźmy dumni z bycia Polakiem a edukację naszych pociech rozpoczynamy od “kto ty jesteś…” Gwarantuję, że nie będzie już straconych pokoleń a ci młodzi ludzie na takim fundamencie zbudują Polskę bezpieczną, zasobną w której będą mieszkali szczęśliwi ludzie!

    Reply
    • 28 stycznia 2018 at 15:25
      Permalink

      Szanowny komentatorze, autor artykułu ani nie rozdrabnia, ani nie przeciwstawia sobie takich wartości, jak wolność, wiara, czy demokracja. Wręcz przeciwnie, przestrzega przed takimi działaniami,które do tego prowadzą. Ale jeśli już mamy pewien problem z wolnością i demokracją, albo z kryzysem wiary, to jest to w znacznej mierze nasza własna wina i przed jej skutkami właśnie ten artykuł przestrzega. Proszę nie interpretować błędnie zawartych w tekście intencji ; nikt tu nie neguje dumy z naszej wielowiekowej tradycji, nie ma mowy nowych tradycjach i patriotyzmie, a jedynie o sposobie ich pojmowania i swoistego wcielania w nasza rzeczywistość. Z tym niestety Polacy często mają największy problem. Oczywiście zgadzam się, że kultywowanie pewnych tradycyjnych wartości narodowych jest jak najbardziej uzasadnione i konieczne, ale manipulacja nimi już z pewnością może przynosić straty. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam.

      Reply
      • 28 stycznia 2018 at 22:23
        Permalink

        O kryzysie wiary i tożsamości można by długo i namiętnie… Ścierajmy się, krystalizujmy… Przecież każdy diament jest tylko jakąś grudką minerału, dopiero szlif robi z niego brylant i cieszy oko! Pozdrawiam!

        Reply
    • 28 stycznia 2018 at 20:41
      Permalink

      Szanowny Panie Arnoldzie – nie szpileczka, ale kubeł wody na rozgrzaną głowę 🙂
      A teraz tak poważnie. Mało kto w Polsce wie o anomii, praktycznie tylko nieliczni – ja akurat dość dobrze się w tym temacie orientuję, bo mam najlepszego nauczyciela chyba na świecie w tym względzie …. z tego co mi wiadomo pan również :-).
      Tak więc potwierdzam – zgadza się mamy anomię i dochodzimy jeszcze do jej pogłębiania, zamiast uspokajania i szukania cech które by mogły nas łączyć. Niestety, za ten proces są odpowiedzialni głównie politycy, którzy zamiast szukać płaszczyzn porozumienia wprowadzają bardzo mocny podział pomiędzy nami-Polakami. Nie trzeba być Nostradamusem – takie postępowanie zawsze kończy się źle! Moim celem nie było wywoływać kolejnej wojny pomiędzy nami, a uzmysłowić że jesteśmy strasznie dzieleni poprzez etykietowanie nas. Patriota – to takie ugrupowanie, demokrata – to inne ….
      Czyli jeżeli jesteś patriotą nie możesz być przeciwny ugrupowaniu rządzącemu. Co więcej nie możesz myśleć inaczej aniżeli partia rządząca. A jeżeli jesteś wyrażający liberalne lub demokratyczne poglądy – nie możesz być patriotą. Taki komunikat otrzymujemy w praktycznie wszystkich mediach.
      Zadam panu pytanie – czy jeżeli zaproponowałbym współpracę stosunkowo młodemu profesorowi (z autorytetem i ogromną wiedzą) w założeniu ugrupowania politycznego, które spełniałoby wszystkie jego/jej wymagania i oczekiwania wstąpiłby do takiego tworzącego się ugrupowania?
      Oczywiście że NIE …. ponieważ zostałby zniszczony przez miernoty naukowe, tylko dlatego że są w danym układzie politycznym. Tacy ludzie choć są wspaniałymi i mądrymi ludźmi, ale niestety są bardzo delikatni. Porównałbym do delikatnych kryształów. Dlatego do polityki nie idą ludzie mądrzy a idą populistyczne miernoty, karierowicze i ludzie bez żadnych skrupułów …. już pomijając fakt nie znające się dosłownie na niczym ,…., Dlaczego tak jest ??? bo jeżeli się już tam dostaną, to znowu miernoty naukowe i tak będą im wchodzić w cztery litery. Czyli nawet wariat może być ministrem i nikt tego nie zauważy, że jest kompletnym wariatem.

      Wracając do tematu wiodącego jakim jest anomia – To jest celowe działanie, aby się ona jeszcze bardziej pogłębiała. Osobiście jestem patriotą, ale całkowicie nie zgadzam się z prowadzeniem polityki wyniszczającej nas od środka, polityki braku zaufania, czy wrogości pomiędzy ludźmi.
      Przykładów mamy naprawdę wiele np. WOŚP Owsiaka – Politycy stwierdzili, że jest ona całkowicie zła, a lider jest oszustem finansowym. Tylko nikt z rządzących nawet nie pokwapił się na zadanie sobie pytania dlaczego ludzie dają mu pieniądze. Przecież jeżeli rząd robiłby to co do nich należy – to żaden Owsiak nie zrobiłby tej orkiestry, bo nie byłoby takiej potrzeby. …… a jednak jest
      Jestem przeciwny prowadzenia polityki podejrzeń, bo konsekwencją zawsze jest rozbudowa służb policyjnych a nie resortu siłowego który ma dawać nam bezpieczeństwo zewnętrzne – przed najeźdźcą. Tu jest rozbudowa resortu policyjnego, które oprócz bycia dla nas niekończącym i ciągle powiększającym się kosztem, głównym jego celem staje się ściganie Nas-Polaków, bo innych nacji nie mogą ścigać lub nawet nie chcą.
      Wzorowym przykładem jest ustawa “z obozami śmierci” …. wiemy o czym mówimy? Ustawa zakazująca wypowiadania kłamstwa i nakładania na tych ludzi kary więzienia nawet do trzech lat (szkoda że nie mamy kamieniołomów, bo tam jest właściwe miejsce dla tych kłamców i podżegaczy). Dziwnym jest że naród, który ocalał tylko dzięki nam-Polakom i powinien za nami stać murem – twierdzi odwrotnie. Cóż za zakłamanie i obłuda??? ….. Może partia rządząca i Prezydent, a szczególnie jego żona w końcu się obudzą z tego letargu i zauważą dla kogo pracują? (w co szczerze wątpię)
      Kolejnym potwierdzeniem mojej tezy niszczenia naszego narodu … Dobrze pan słyszy – tak założenie jest nas-Polaków zniszczyć!!! A kolejnym dowodem jest wprowadzona w roku 2016 ustawa zwaną antyterrorystyczną – w której założenia wrogami lub osobami podejrzanymi o terroryzm są tylko i wyłącznie Polacy!!! ….. A kto jest sędzią i katem? …. zgodnie z tą ustawą? …. polityk! lub sędzia podlegający pod tego polityka …. o jakiej niezawisłości mówimy?
      To jest kpina i żart.
      Oczywiście nie jestem zwolennikiem aktualnego i patologicznego systemu kolegów królika, ale nowy z założenia jest jeszcze gorszy. Komuna przy tym co nam przygotowują, to naprawdę mały pikuś.

      Tak więc – mój tekst miał na celu pokazanie nadużywania przez wszystkie partie polityczne dobrych idei w złych intencjach, bo tylko i wyłącznie politycznych – nie służących do wdrożenia dobrych rozwiązań dla Polski ani dal Polaków – tylko dla ich prywatnym politycznym celom.
      Dlatego będą coraz częściej pojawiać się jakieś nieświadome i niedouczone “barany” uważający się za patriotów i oddający hołd Adolfowi czy kolejnemu zrytemu łbu – Jozefowi. I właśnie dlatego, kreuje się z nas nacjonalistów ….. To właśnie są konsekwencje anomii i polityki zwanej “dziel i rządź”.
      Panie Arnoldzie, udowodnię panu – mamy podobne poglądy w zakresie patriotyzmu, wolności oraz Polski, denerwują nas te same kwestie. Jest pan patriotą – ja również, zapraszam więc do współpracy z nami.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *