Państwa polskiego już nie ma, tkwimy w pajęczej sieci?

Już Arystoteles uważał, że państwo powinno być najwyższym dobrem dla społeczeństwa.

– Polska w XXI wieku, zgodnie z wypowiedziami polityków-klasyków to : „nienormalność”, „istnieje tylko teoretycznie”, „Ch.., d..a i kamieni kupa”. To nie były żarty w ich wypowiedziach, im się nie wymsknęło przypadkowo, i choć my odbieramy to jako obrazę Ojczyzny, oni to stwierdzili szczerze, z pozycji piastowanego urzędu

Św. Tomasz z Akwinu stwierdził

Charakterystyczną cechą państwa jest żyjąca w nim społeczność, która powinna być samowystarczalna i niezależna w działaniu.

                 – Polska społeczność nie jest samowystarczalna.
Obszary biedy powiększają się, czego dowodem jest nieskuteczność dotychczasowej pomocy społecznej i konieczność wprowadzenia 500+. 8 milionów Polaków wyemigrowało z przyczyn ekonomicznych. Suma wszystkich podatków i opłat w Polsce stanowi ponad 80% naszej pracy. To przyczyna niechęci do podejmowania jakiejkolwiek aktywności, poza niewolniczą pracą – by przeżyć, kiedy nie ma możliwości otrzymania świadczeń socjalnych.

– Polska społeczność nie jest niezależna w działaniu. Podjęcie jakiejkolwiek aktywności gospodarczej to piramida przepisów, ograniczeń, koncesji, kontroli, obciążeń fiskalnych niespotykanych nigdzie na taką skalę. Polakom nałożono najwyższą karę za pracę i najniższą kwotę wolną od podatku na świecie (z wyłączeniem parlamentarzystów, bo jak rzecze Super wiceminister Morawiecki – oni ciężko pracują!).

Byt kształtuje tożsamość 

Georg F. Hegel pisał, że dopiero w państwie jednostka kształtuje swoją tożsamość.

– Ale nie w Polsce, tu System kształtuje osobowość człowieka na swojego niewolnika. Polska rodzina jest w rozkładzie (powody ekonomiczne), rodzice mają coraz mniejszy wpływ na wychowanie swoich dzieci, tę role przejmują nie polskie, masowe media, kreując konsumpcjonizm (reklamy, moda), relatywizm, upadek kultury i tradycji. Społeczeństwo jest indoktrynowane, okłamywane, tworzone są wciąż nowe podziały, według zasady „dziel i rządź”. Skutecznym narzędziem do prania mózgów jest telewizja.

Cechy państwa kolejno:

Wolność osoby ludzkiej.

– Nasza wolność jest stale ograniczana wprowadzaniem wciąż nowych przepisów. Każdy Sejm podczas swojej kadencji wprowadza ok. 30 tysięcy stron nowych aktów prawnych. To istna wieża Babel; już nikt tego nie kontroluje, a potencjalnie prawo wisi nad każdym jak miecz Damoklesa. Te przepisy są jak uśpione wirusy, nie wiadomo kiedy i kogo mogą zaatakować. Obywatel nie jest w stanie ich znać, a tym samym przestrzegać.

Suwerenność.

– Państwo jest niezależne od innych organizacji państwowych w zakresie realizacji funkcji wewnętrznych i zewnętrznych państwa. Naszą suwerenność oddaliśmy wchodząc do struktur Unii Europejskiej oraz przyjmując obecną Konstytucję, w której zapisano, że umowy międzynarodowe mają zwierzchność nad polskim prawem. Największe bzdury, wymyślone w samozwańczym rządzie Europy – w Komisji Europejskiej, są implementowane do prawa polskiego, niejednokrotnie w swej ostrzejszej formie (np. ITTP w wersji Morawieckiego). Nie jest tajemnicą, że prawo polskie jest robione pod wpływem różnego rodzaju lobbingu, a przecież nie robi tego polskie społeczeństwo – ono jest ofiarą tego działania.

Terytorium określone trwałymi granicami.

(Obszar lądowy, zasoby podziemne, przestrzeń powietrza i wody przybrzeżne).

– Tak naprawdę granice są tylko iluzja dla tubylców, praktycznie nie istnieją! Tylko nowych map nikt nie drukuje, bo nie ma takiej potrzeby. Jesteśmy częścią Unii Europejskiej. To takie wschodnie landy (albo wschodnia flanka NATO), kraj nasz podzielono Euroregiony, jest ich kilkanaście, a nowy kierunek to uczynić z dużych miast niezależne od rządu centralnego , samorządne aglomeracje. To już się dzieje! Obywatelstwa polskie dla innych nacji są rozdawane bezrefleksyjnie, niczym ulotki wyborcze. Zasoby naturalne są sprzedawane, bo Polsce nie opłaca się nic eksploatować. Infrastruktura kraju sprzedana w obce ręce, co się nazywa „prywatyzacją”. Przestrzeń powietrzną , podobnie jak lądową – kontrolują obce wojska (choć podobno sprzymierzone). Natomiast port Świnoujście potrafią zablokować państwa sąsiednie, budując rurociąg.

Władza zwierzchnia w państwie.

Ma chronić obywateli oraz być gwarantem spokoju i bezpieczeństwa. Lista krzywd, jakich doznali Polacy od organów państwowych jest niewyobrażalna. Rejestr, jaki posiada Poselski Zespół do Spraw Zmiany Konstytucji, jest prawdziwym horrorem przeznaczonym dla ludzi o mocnych nerwach. To tylko przypadki tych, co zechcieli przedłożyć swoje skargi – w nadziei, często płonnej. Władza sądownicza jest największą zakałą ludności polskiej. Nie reformowalna, niezmienna do lat 80-tych, wciąż ponad prawem, nienaruszalna! Niszczy obywateli, firmy, stosunki międzyludzkie, nagina prawo do swoich potrzeb.
Z drugiej strony władza wykonawcza, niezależnie w wykonaniu której partii, stosuje zasadę rządzenia przez prowokowanie wewnętrznych konfliktów i podziałów. Zauważmy, gdyby nie wykreowano KOD-u i „totalnej opozycji”, Suweren patrzyłby uważniej na to, co robi rząd. Tymczasem w cieniu społecznych konfliktów, niejednokrotnie z błahych powodów – przepychane są w Sejmie ustawy, godzące w interes Polski i Polaków. Natomiast same konflikty godzą i spokój i w bezpieczeństwo obywateli, a tym samym państwa.

Uprawomocnienia władzy publicznej.

Uznanie jej za godną akceptacji i posłuszeństwa następuje w formie demokratycznego tworzenia struktur władzy, czyli wolne wybory i decyzje zgodne z wolą większości. Władza powinna posiadać akceptację społecznych efektów rządzenia, przejawiających się dobrobytem, rozwojem gospodarczym i sprawiedliwym podziałem dóbr.

– W Polsce nie ma i dawno nie było wolnych wyborów. Tak zwane wybory, to jedynie festyn ludowy, mający uprawdopodobnić legitymizację nowej władzy. Ta „władza” jest wybierana przez mniejszość (np. PIS – 18, 5% głosów uprawnionych do głosowania), jako „mniejsze zło”, choć i tak w warunkach złej ordynacji wyborczej, manipulacji mediów i arbitralnych postanowień Komisji Wyborczej, która to skutecznie ogranicza bierne prawa wyborcze pozapartyjnych obywateli (że pominę bulwersujące sprawy fałszerstw wyborczych, które są oczywiste). Trudno więc mówić o demokratycznych wyborach, jak też o demokratycznych formach sprawowania władzy, gdy referendum w Polsce praktycznie nie funkcjonuje. Tak więc władza w Polsce nie jest ani godna akceptacji, ani posłuszeństwa. Co w rezultacie przekłada się na brak akceptacji społecznych efektów rządzenia, bo nie ma w Polsce ani dobrobytu, ani rozwoju gospodarczego, ani sprawiedliwego podziału dóbr, bo ich po prostu nie ma! Uknuto fałszywą teorię, że państwo nie ma własnych pieniędzy i żeby komuś dać, to innemu trzeba zabrać. To debilizm, niestety, dość powszechny!

Powszechność państwa dotyczy powszechności zasad prawnych, które obejmują wszystkich obywateli w równym stopniu.

– Tylko że w Polsce są równi i równiejsi. I tu nie chodzi tylko o immunitety dla wybrańców Narodu. Tu chodzi o zwykłą przyzwoitość w stosowaniu prawa. Ci, co kradną miliony, sprzedają Polskę dla własnych korzyści, wszelkiej maści złodzieje i paserzy – są bezkarni. Do więzienia wsadza się za kradzież batonika ze sklepu, czy za jazdę rowerem po wypiciu piwa.

To tylko szkic państwa w którym żyjemy, schemat patologii na uzasadnienie mojej tezy – PAŃSTWA POLSKIEGO NIE MA!
Może jacyś politycy-teoretycy mają inny pogląd, może dla nich państwo między Odrą a Bugiem mimo wszystko jest. Ale dla mnie – nie jest to państwo polskie tylko jego atrapa.
Jest to o tyle istotne, że u tych wszystkich, którzy wykazują jakakolwiek aktywność polityczną, powinno pojawić się pytanie –

JAKIEJ POLSKI CHCEMY?

911total visits,1visits today

6 thoughts on “Państwa polskiego już nie ma, tkwimy w pajęczej sieci?

  • 3 września 2017 at 21:51
    Permalink

    Pan zarzuca mi brak wiedzy ? To proszę dobrze się przyjrzeć temu, co Pan napisał. Wkłada Pan do jednego worka wszystkie negatywne zjawiska mające miejsce w Polsce i obwinia za nie UE. Nawet za „burdel” w wojsku ! To proszę wskazać, w jaki istotny sposób UE zniszczyła te polską armię, czy UE także nakazała zerwać kontrakt na śmigłowce z Francji ? Teraz co do miejsc pracy, dzięki funduszom unijnym choć trochę miejsc pracy przybyło, a te zakłady pracy, które zostały sprzedane lub zlikwidowane, to na pewno nie z powodu wejścia do UE. A w ogóle proszę uważniej przeczytać mój komentarz. Nie twierdzę, że wszystko mi się podoba, ale trzeba dokonać spokojnego bilansu korzyści i strat ( lub wyrzeczeń), jakie ponosimy w związku z przystąpieniem do wspólnoty europejskiej. W skali makroregionu nasza integracja z UE daje możliwość pozyskiwania tak wielkich inwestycji, na jakie nie byłoby nas stać. Oczywiście nic nie otrzymuje się za darmo, zapłacić musimy dostosowaniem się do pewnych wymogów Unijnych tak, jak to zrobiły inne kraje. A jeśli chodzi o niezależność i integralność, proszę mi wskazać taki kraj europejski, który zatracił własną tożsamość z powodu uczestnictwa w UE. Otóż ani Belgia, ani Holandia, ani Dania, wreszcie żaden inny kraj. A, jeszcze jedno zapomniał szanowny Pan, że w sprawie rozlokowania uchodźców UE już determinację polski w tej sprawie zaakceptowała, a spory z komisją europejską dotyczą spraw zabagnionych przez nasz rząd. Rolnictwo jest w trudnej sytuacji, bowiem następują w nim przekształcenia od poziomu zaściankowego gospodarowania z końca XIX wieku aż do gospodarki rolnej w pełni nowoczesnej. Owszem, niektórzy na tym stracą, ale dodam, że w dużej mierze jest to wina samych Polaków, bowiem taka ARiMR winna wspierać wszelkimi siłami rodzimą produkcję rolną. Niektórym podmiotom bardziej opłaca się kupić produkty za granicą, bo tańsze, a że gorszej niekiedy jakości – to inna sprawa. Wiele zła w polskiej gospodarce dokonało się przez grabież majątku narodowego dokonanego przez wpływowych Polaków ( np polityków) i do nich proszę kierować pretensje. Tak na przykład nie było aż takiej potrzeby niszczenia wielu zakładów pracy, wiele dobrych projektów można było realizować. Gdyby w Polsce po roku 1989 nie popełniono tak dużo błędów, to teraz po wejściu do UE byłoby znacznie lepiej. Na koniec powiem Panu jedno : jeśli my , jako naród lepiej się zintegrujemy i będziemy siebie szanować nawzajem i dobrze pracować i jeszcze mądrze korzystać z tego, co UE nam daje, to może naprawdę coś dobrego z tego wyniknie. A takimi argumentami, jakie Pan użył wobec mnie, nic nie osiągniemy, zapewniam….i pozdrawiam.

    Reply
  • 2 września 2017 at 19:56
    Permalink

    Nie podzielam narracji wyrażonej w tym artykule. Nie zgadzam się z tezą, że Unia Europejska niszczy lub destabilizuje naszą Polskę. Wręcz przeciwnie, uważam, że UE bardziej zależy na stabilizacji i praworządności w Polsce, niż nam samym. Nie zgadzam się, że jesteśmy niewolnikami UE. Nie jest prawdą, że istniejemy, jako państwo, jedynie teoretycznie. Owszem, jesteśmy „uwikłani ” w struktury Unijne i pewnych reguł należy przestrzegać, może nawet twardym głosem walczyć w Parlamencie Europejskim o swoje korzyści, ale nie znaczy to, że jesteśmy narodem „gorszego sortu” dla całej Europy. Nie jest tez prawdą, że aż osiem milionów ludzi wyemigrowało z Polski, ta liczba jest mocno zawyżona. Autor artykułu przedstawił Polaków, jako kompletnie zdegenerowanych, chorych na konsumpcjonizm wraz i całkowitym upadkiem instytucji rodziny. Natomiast zgadzam się z drugą częścią artykułu ( także częściowo ! ) . Tyle tylko, że Polacy ( oczywiście niektórzy ) popełniają jeden błąd, a mianowicie uwielbiają szukania winowajcy wielu bolączek naszego życia wśród wszelkich innych nacji, byle nie u siebie. Moim zdaniem autor artykułu winien dostrzec, jak wiele dobrego wynika i może wynikać z faktu przynależności do wspólnoty europejskiej i potem trzeba zastanowić się na wielu przykładach, co można jeszcze zrobić, by się z UE lepiej integrować. Polityka obecnego rządu temu nie służy. Różne przykłady, w tym szczególnie ten z puszczą białowieską dowodzą, że raczej UE bardziej troszczy się o Polskę,niż my sami ! Szokująca opinia, nieprawdaż ? Niestety , wadą znacznej części polskiego społeczeństwa jest to, ze lubi się pokornie bić w cudze piersi. Zacznijmy się bić we własne z mocnym postanowieniem naprawy, a wkrótce zacznie się dziać lepiej. Słyszę, jak wielu obywateli narzeka na UE. Narzekają rolnicy, ale dotacje unijne biorą i wtedy im UE nie przeszkadza ! Narzekają ci, którzy dzięki integracji z UE mogą pracować w krajach UE. Przykłady można mnożyć. Zawarte treści w artykule uważam za zbyt ogólnikowe i wręcz populistyczne. Jedynie kilka słusznych wątków w treści winien autor lepiej rozwinąć i byłby to ciekawy temat do dobrego artykułu.

    Reply
    • 3 września 2017 at 13:09
      Permalink

      Jak wynika z udzielonego komentarza jest pan zwolennikiem UE w pełnym kształcie jaki ze sobą niesie. Mnie ten artykuł przekonuje a analiza dokonana przez pana jest powierzchowna, jednostronna i nie uwzględnia rachunków ekonomicznych. Proszę nieco lepiej zainteresować się polityka UE w stosunku do Polski bo wydaje mi się, że pana wiedza jest dość płytka. Rolnicy biorą dotacje – bo każdy bierze jak dają. Powinno dać nasze państwo w trosce o dobro swojego rynku rolnego. Nic tak nie zniszczyło rolnictwa w Polsce jak rozporządzenia i dyrektywy UE czego dowodem są rozległe niegdyś uprawne, dzisiaj zarosłe tereny przeznaczone pod ekologie, brak własnych upraw i brak własnej hodowli której ilość zmniejsza się z roku na roku uzależniając nas tym samym od rynku zewnętrznego. Takie tworzy się zachęty, czy to nie jest celowe niszczenie? A wszystkie rozporządzenia UE służące nadmiernemu rozrostowi administracji, czy to nie jest działanie służące celowemu zadłużaniu się kraju? Administracja która przewala papiery nie tworzy produktu dodanego. Możliwość pracy zagranicą wcale nie jest chwalebna , wolałbym żeby to był wybór pomiędzy dobrym a lepszym a nie życiowa konieczność. Czy pan nie mieszka w Polsce? -bo tylko wówczas zrozumiałbym, brak wiedzy. To z chwilą wejścia do UE zniszczono nasze najlepsze zakłady pracy w ten sposób likwidując konkurencje, prawda że zrobili to nasi sprzedajni politycy ale artykuł jest o tym, że kraj jest już jedynie na mapie a nie , że nasi politycy są świetni. Nie są i nigdy nie byli i w największym stopniu przyczynili się do tego co mamy dzisiaj. To co dzieje się w wojsku to rozbój w biały dzień , takiego burdelu nie ma nawet w Birmie , pieniądze wyrzucane są w błoto a pomysły zmieniane co roku , o jakiej obronie tutaj mowa? Do tego gorszego sortu sprowadza nas właśnie polityka UE , narzucanie nam liczby uchodźców do utrzymania na nasz garnuszek , ograniczenia w środkach unijnych dla Polaków i preferencje dla np. Niemców. Co do naszej kultury, jeśli nazywa pan kulturą to co teraz obserwujemy to nie ma pan pojecia o czym pan mówi pisze i widać, że z tej tzw. kultury wogóle pan nie korzysta. Nasze tradycje gina a język się dewaluuje niczym nasza złotówka, wszechobecne nazewnictwo angielskie i ponglisz obowiązujący nawet w mediach to nasza codziennośc. Niszczymy wszystko co polskie, prosze zainteresować się spisem lektur szkolnych , bo to dość interesujące, może przekona się pan o czym autor pisze. Czy wyjechało 8mln. tego naprawdę nie wie nikt, prasa bardzo zaniża ta liczbę a wyludnianie się małych miejscowości i zdaje się potwierdzać tę tezę. Świetny artykuł dający do myslenia.

      Reply
      • 4 września 2017 at 17:17
        Permalink

        Panie Patryku, zacznę od wojska, bo akurat mam z nim do czynienia – zgadzam się z panem – burdel. Tylko ja akurat nie winię o to że jest bałagan w wojsku Niemców, Nato, czy kogokolwiek z zewnątrz – tylko sprzedajnych polityków i naszą kadrę kierowniczą. Szukamy winnych naokoło a przecież sami to robimy. Idąc dalej – pisze pan że polskie firmy i zakłady zostały sprzedane – to powiem tak. Żeby sprzedaż została sfinalizowana muszą być co najmniej dwie strony: kupująca i sprzedająca. Jeżeli nikt by im tego nie sprzedał, nie mieli by tych przedsiębiorstw. Znowu winni Polacy. Rolnictwo jest podobna sytuacja. Co z tego ze dostaliśmy dofinansowania unijne, jak większość przehulaliśmy na konferencje oraz pierdołowate reklamy, palce zabaw i aquaparki – bo to przecież było ważniejsze niż miejsca pracy. Gdybyśmy tylko właściwie te dofinansowania zagospodarowali, już dawno temu byśmy byli przed Francuzami a może nawet i przed Niemcami. Wie Pan że ostatnio 2,7 mln złotych zostało przekazana dla CARITAS (oczywiście z dofinansowań unijnych) żeby przeprowadzili cykl konsultacji społecznych za ustawą za życiem – to też winna Unii Europejskiej? Jeżeli tak nienawidzimy tej unii – to dlaczego tam te 8milionów ludzi wyjechało? …. Odpowiem panu, bo najpierw rozsprzedali nasze zakłady, grunty, mając w D..pie swoje dzieci, czy będą miały pracę czy też nie … a gdy nie ma już nic, bo wszystko rozsprzedali …. to trzeba drzeć twarz aby Niemcy -unia zwróciła pieniądze za straty wojenne …. bo już nie mają co sprzedać dziady!!!
        POlnglish – to zapewne też unia winna …. a zapewne to wina Tuska
        Panie Patryku – to MY jesteśmy temu winni a nie nikt z zewnątrz…. Nie szukajmy sobie wrogów, bo największymi wrogami Polski są Polacy.

        Reply
  • 2 września 2017 at 12:54
    Permalink

    Pisze pan że nie ma już państwa polskiego i że nie było demokratycznych wyborów, bo jest zła ordynacja wyborcza. Całą tą winę zrzucając na jakiś wirtualnych ludzi, najlepiej z Unii Europejskiej czy Rosji. No bo dobrze jest znać swojego wroga … a jak go się nie zna, to trzeba go sobie wykreować. np. u narodowców kreuje się wroga z masonerii, … no i żydzi to obowiązkowo. W mojej ocenie chyba troszkę pan się zagalopował, w tej negacji wszystkiego – zapominając kto jest naprawdę tego winny. My przestańmy winić wszystkich dookoła – bo jedynymi winnymi to My jesteśmy – TAK MY-POLACY !!!
    bo, zamiast iść na wybory – to mamy gdzieś.I wygrywa ugrupowanie które otrzymało poniżej 20% – czyż nie jest to fenomen?
    Nie ważne jaka będzie ordynacja, (niech nas tylko nas Bóg obroni przed idiotami wprowadzającymi JOWy- bo wtedy dopiero to będzie mafia i komuna)
    My – Polacy mamy to gdzieś kto nami rządzi, najważniejsze by dawał leniom i nieudacznikom darmowe pieniądze.
    To kto jest winien że do samorządów wybieramy cięgle te same osoby, a jak już wymrą to wybieramy „ładnie się prezentujące”?
    To że nie wie dany wójt na czym polega zarządzanie jednostkami samorządowymi – przecież jest dla nas nieistotne, no bo marketing skończył, albo kurs budowy karmników.
    Przykład?
    ależ proszę bardzo – nawet z tej strony. Ostróda – na starostę wybrany został nauczyciel od WF-u. Bardzo sprawny fizycznie i doskonale się prezentujący nie posiadający problemów oratorskich – ale co z tego? ……. jak dobrze prosperujący szpital został doprowadzony poprzez gierki cwanych szpitalnych menadżerków do prawie całej prywatyzacji. Problem w tym że ten szpital powstał z państwowych – naszych pieniędzy – a cwaniaki chcą mieć go za darmo i jeszcze na n im zarabiać. Dlaczego taki starosta nie mógł temu zapobiec? ….. – no bo chłop tego nie ogarnia. Wyznaczył u siebie następnych kolegów królika, skorumpowanych nieudaczników, bo w tym rozumowaniu – nie zatrudnia się mądrzejszych od siebie.
    Tak więc pan Janie – proszę nie siać tej demagogii a więcej faktów. Wolałbym aby pan nie zaniżał jakości tych tekstów, bo jak widać ludzie tu piszący analizują konkretne problemy, bo przynajmniej je rozumieją …..

    Reply
  • 1 września 2017 at 23:02
    Permalink

    ” System kształtuje osobowość człowieka na swojego niewolnika.”
    Czytając artykuł zastanowiłem się ile osób które mijam na ulicy potrafi się uśmiechać?
    Może 1%? Są tego 2 możliwe powody: albo Polacy nie mają zębów albo są tak już mentalnie zapędzeni, że nie potrafią nawet na chwilę cieszyć się życiem. Te zezwierzęcenie widać na ulicach. Chamstwo, znieczulica, zawiść i zazdrość… Wszystkim którzy zastanawiają się dlaczego jesteśmy tacy polecam filmik „Cudowna kraina” : https://www.youtube.com/watch?v=YX6eoRTaoUc

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *