Oszustwo na wnuczka …. czy można coś zrobić?

Od ładnych kilku lat słyszymy ciągle o nowych sposobach oszukiwania ludzi starszych, schorowanych, samotnych. Oszuści wymyślają coraz to nowe sposoby, by w łatwy sposób zapewnić sobie dostatnie życie.

Proceder kwitnie i rozwija się, mimo przeprowadzanych przez policję akcji (tworzenie ostrzegawczych plakatów, komunikaty w środkach masowego przekazu), monitorowanie przez pracowników banków wypłat dokonywanych przez starsze osoby. Podejmowane środki jednak są niewystarczające chociaż jednostkowo odnoszą efekty.

Należałoby zastanowić się co można zrobić więcej, by tej hydrze “urwać” łeb – ale jak?

Może pomoże program dzielnicowy “Bliżej ludzi” w połączeniu z zapowiadanym przywróceniem zlikwidowanych przez poprzednią władzę posterunków. Oby tak się stało. Jednakże sam program nie wystarczy, przed dzielnicowymi ogromna praca do wykonania, z jednej strony zdobycie zaufania mieszkańców, z drugiej znalezienie sposobu, by w realny i efektywny sposób uświadomić ludziom niebezpieczeństwa i sposoby ich ograniczenia. Problem polega na tym, że na obecną chwilę zdecydowana większość Polaków nie zna swoich dzielnicowych, a policja nie zawsze traktuje ich jako sojusznika. Również pozostałe tzw. służby publiczne np. MOPS też powinny w sposób czynny włączyć się do ostrzegania swoich podopiecznych przed obdarzaniem zbytnim zaufaniem nieznajomych.

Zapewne pomoc sąsiedzka narażonej na taki proceder rodzinie, również odegrałaby w podobnych przypadkach istotną rolę. W dzisiejszych czasach ludzie żyją obok siebie wiele lat, czasem może nawet mówią sobie dzień dobry… i nic ponad to, a przecież dobry sąsiad to skarb. Mimo całego pośpiechu, pędu za swoimi sprawami, dobrze byłoby zastanowić się nad losem mieszkających obok ludzi…..

W ostatnich dniach głośna stała się sprawa starszego schorowanego małżeństwa, którego oszuści pozbawili środków do życia, kradnąc bieżące emerytury oraz uciułane pieniądze na zakup opału na zimę.

W tym konkretnym przypadku oszuści podszyli się pod pracowników opieki społecznej.

I tu nasuwa się refleksja: jakim człowiekiem trzeba być, by pozbawiać starszych ludzi środków do życia?

Do jakiej perfidii trzeba się posunąć, by zamienić czyjeś oszczędności na zabawę w lokalu, ośmiorniczki bądź drogi alkohol.

Oszuści to zazwyczaj ludzie młodzi, bądź w średnim wieku, ci, którym nie chce się zabrać do uczciwej pracy, no bo po co? Można szybciej zdobyć kasę kradnąc.

Naiwnością byłoby za każdym razem apelować do złodziei o zwrot pieniędzy. Zresztą taki gest mógłby wykonać ktoś, kto ma sumienie bądź trochę honoru, a takich „super” złodziei o to bym nie posądzał. Co my jako zwykli obywatele możemy zrobić oprócz ostrzegania przed takimi sytuacjami? Możemy powiedzieć tym złodziejom i ich bliskim czerpiącym z tego korzyść, że okradanie najsłabszych zasługuje na największą pogardę i napiętnowanie społeczne.

Może szkoda, że minęły czasy pręgierzy i wystawiania na widok publiczny opryszków. Takie napiętnowanie i ciągnący się za nimi wstyd, plus twierdzenie, że to co robią to największy obciach, odniosłoby jakiś skutek może lepszy niż kara więzienia.

A jakie państwo macie propozycje w tym zakresie, co możemy zrobić aby ten proceder ograniczyć?

3349total visits,8visits today

Bastion Dialogu

Jesteśmy zwykłymi Polakami, którzy marzą o normalnej Polsce bez pychy, chciwości i manipulantów. Nie jesteśmy krzykaczami, fanatykami, liberałami, lewakami, lemingami, komuchami czy masonerią. Jeżeli powyższe założenia Ci odpowiadają to jest właściwe miejsce dla Ciebie – Zapraszamy ….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *