Odpoczynek w górach wcale nie musi być ekstremalnie drogi

Wypoczynek w górach, czyli wybór miejsca do odpoczynku?

Wypoczynek, zwłaszcza na łonie natury jest każdemu potrzebny – to oczywiste. Jednak każdy z nas, zanim zdecyduje się na formę i miejsce zastanawia się nad kosztami ze szczególnym uwzględnieniem warunków noclegowych. Uwielbiam góry i lubię tak zwane krótkie wypady aby chwilę pochodzić oraz poodwiedzać stare zakątki, ale nie mam za bardzo czasu aby planować swój odpoczynek z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Celem mojego ostatniego wypadu były Tatry. Zauważyłem, że większość ludzi decydując się na Tatry – wybiera Zakopane, bo przecież to ich stolica. Ja mam inne zaopatrywania, chociaż Zakopane mieści się u podnóża Tatr, wolę jechać do miejscowości tuż obok z kilku powodów:

  • bo, mam lepszy dojazd samochodem – nie muszę stać w kilkugodzinnych korkach;
  • bo, jak pogoda będzie niesprzyjająca mogę natychmiast zmienić swój plan wycieczki;
  • bo, jest co najmniej 70% taniej niż w Zakopanem;

Tą miejscowością jest Małe Ciche, która mieści się po wschodniej stronie Zakopanego, a właściciele pensjonatów wynajmujący pokoje są niezmiernie gościnni – inaczej niż w stolicy polskich Tatr. To nie są ludzie którzy, patrzą głównie przez pryzmat zostawionych u nich pieniędzy. Czego więcej pragnąć – blisko gór i spokój. W 100% trafione dla kogoś kto ma takie oczekiwania. Podobne parametry posiada miejscowość Murzasichle w której nie byłem, ale słyszałem pochlebne opinie. Zatem jeżeli planujesz iść na Morskie Oko, Czarny Staw, Dolinę Pięciu Stawów lub nawet Rysy czy Kasprowy są to doskonałe miejsca na bazę wypadową.

Trochę reklamy 😉

Wynająłem pokój w pensjonacie u Jagódki, w którym nie tylko można się wygodnie przespać ale można też zorganizować sobie grilla kiedy tylko przyjdzie ochota. Dla dzieci są wyznaczone miejsca do zabawy, gdzie mogą wyszaleć się skacząc na trampolinie, czy pograć w tenisa stołowego bądź w piłkę nożną, są też zabawki dla najmniejszych dzieci. Uzależnionym od internetu 😉 , właściciele zapewnili pełny dostęp poprzez darmowe WiFi. Kuchnia z pełnym wyposażeniem jest do dyspozycji wszystkich gości w każdej chwili.  Za symboliczną opłatę dowolny posiłek na życzenie przygotuje właściciel obiektu – to wersja dla wygodnych.

Wiem, że może to brzmi jak sponsorowana reklama właścicieli aby ich w sposób pozytywny opisał – to informuję państwa – Nie, nic z tego. Gdyby było inaczej opisałbym ich w bardzo negatywnym świetle i nie miałbym żadnych skrupułów.

Pensjonat u Jagódki, nie jest dziwnym, że cieszy dużym uznaniem, to jest zasługa gospodarzy – rodzinie. Przebywanie w nim bardziej przypomina warunki domowe aniżeli hotelowe. Pani Jagoda, jej mąż Stanisław oraz ich dzieci to niezmiernie ciężko pracujący ludzie, ale zawsze znajdą czas na rozmowę i dawkę humoru dla swoich lokatorów, chętnie doradzą też w zakresie doboru trasy uwzględniając  brak doświadczenia w chodzeniu po górach dla laików.

To rodzina z której powinniśmy brać przykład (nie tylko w biznesie, ale generalnie w życiu)  wszyscy bardzo się szanują co udziela się wypoczywającym i wpływa na ich dobre samopoczucie.

Zdejmowanie butów

Dziwną sytuacją, (oczywiście tylko dla mieszczuchów, którzy nie przebywali nigdy w górach) może wydawać się  zdejmowanie butów i pozostawianie ich na w dużym holu. Część z nas myśli, a jak ktoś ukradnie?  ,…, odpowiadam od razu – nikt nie ukradnie, bo to jest normalny dom, w którym się nie kradnie – to element tradycji, szacunku dla pracy gospodarzy, no i oszczędzenia sobie wąchani fetoru ze swoich butów – chyba mnie rozumiecie? jak przejdzie się 30 kilometrów i więcej, to nie ma siły – pachnieć nie będzie. Najfajniejszą chwilą są godziny wczesno-poranne gdy wszyscy lokatorzy udają się do kuchni,celem przygotowania swojego śniadania. Czajniki elektryczne opróżniają się praktycznie natychmiast, a kuchenka mikrofalowa pracuje na najwyższych obrotach. Lokatorzy siadają praktycznie wszędzie – w kuchni, czy przylegającym do niej dużej sali. Gwar ludzi, uśmiechy,  wszyscy mówią sobie dzień dobry ale nie jak obcy jak przyjaciele ,….., i najważniejsze zaczynają rozmawiać o górach wzajemnie sobie doradzając co do wyboru np. trasy, a nawet asortymentu zabieranego z sobą (kurtki, buty, woda, pogoda, na co szczególną uwagę zwracać – to tylko jedne z nielicznych tematów). W tym otaczającym nas świecie wirtualnym – obcowanie z drugim człowiekiem w świecie realnym, to bardzo miłe i ludzkie doznanie. To relaks dla ludzi samotnych i zestresowanych.

Kto tam przyjeżdża?

Przyjeżdżają tam ludzie w różnym wieku i różnym statusem finansowym, począwszy od studentów, kończąc na dyrektorach przedsiębiorstw, dla których wydanie 500 zł  za dobę nie jest żadnym wydatkiem, a jednak wolą to miejsce.

Nie będę pisać o cenach – sprawdźcie sobie na ich stronie internetowej, ale gwarantuję będziecie mile zaskoczeni, a warunki nie odbiegają zbyt wiele nawet od 3 gwiazdkowego hotelu: http://www.maleciche81a.pl 

Pani Jagodo, Stanisławie – tak trzymać!!!

Drodzy państwo jeżeli macie podobne doświadczenia i sprawdzone miejsca do wypoczynku – przysyłajcie do nas takie informacje. Reklamujcie takich ludzi i miejsca u nas portalu, bo są tego warci, przy okazji pomożemy tym, którzy zasługują na wypoczynek w górach i w innych pięknych miejscach naszego kraju , a których zasobność portfela jest ograniczona. Jeśli sami nie będziemy wspierać polskiej przedsiębiorczości – to korporacje wykupią  naszą ziemię i postawiają luksusowe hotele dla tzw. elity.   

Gospodarze zapewniali mnie, że „Małe Ciche” to miejscowość  w której właściciele pensjonatów są dla gości a nie odwrotnie. A teraz trochę zdjęć, które sam zrobiłem i nie są żadną mistyfikacją.

Widok pensjonatu z zewnątrz (zdjęcia prywatne autora)

 

 

 

Kuchnia, gdzie odbywa się poranne życie  

 

 

 

 

 

…. a tu można zjeść śniadanie/kolację ze swoimi przyjaciółmi

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Oglądanie telewizji w gronie przyjaciół np. przy izotoniku 😉

 

 

 

Taras, gdzie można wypić kawę

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

…….widok z tego tarasu

 

 

 

 

 

Podsumowując: Miło, bezpiecznie i spokojnie – alternatywna ucieczka od codziennej gonitwy 🙂

Grzegorz Czuryło

Strateg-ekspert zarządzania, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wady: zdolność przewidywania skutków i konsekwencji rozwiązań systemowych w ujęciu 15-20 lat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *