Mieszkanie +, książki +, 500+, 300+ i pogrzeb+ wybory samorządowe

Obietnice samorządowe kontra możliwości ich realizacji

Wybory samorządowe ruszyły pełną parą i tym samym zaczął się casting do konkursu piękności. Wszyscy kandydaci jak jeden mąż, prezentują na portalach społecznościowych swoje zdjęcia w najlepszych ujęciach z funkcją upiększacza i publikują z hasłami : pluralizm, demokracja, rozwój, tanie mieszkania, Europa swobód, jednak nikt nie podaje sposobu w jaki chce te obietnice zrealizować. Prześcigają się w obietnicach i kwiecistych wizjach bez podawania rozwiązań.

Demokracja to wspaniały ustrój dla “populistów i demagogów”,bo można nic nie umieć i niewiele sobą reprezentować  aby wygrać wybory.

Wystarczy mieć poparcie wpływowych ludzi (niekoniecznie polityków)  i wystartować z popularnego w danym środowisku ugrupowania politycznego, bądź organizacji, która w danej gminie/mieście ma duże wpływy. Do tego trzeba jeszcze ładnie wyglądać i mówić o sprawach o których lud chce usłyszeć. I co muszę obiektywnie przyznać, trzeba jeszcze być mężczyzną – z jakiegoś nieznanego mi powodu mają większe szanse, garnitur ma większe oddziaływanie, niż kostium. Rozsądku w tym nie ma, ale trudno o niego w naszym społeczeństwie.

Nikt Wam tyle nie da, ile ja Wam obiecam

W polskiej polityce strategia jest prosta – obietnice bez pokrycia są argumentami działającymi na podświadomość i rozbudzającymi wyobraźnię . Dotychczas działa bez zarzutu. W wielu gminach i miastach na listach pojawili się ci sami, już etatowi kandydaci, którzy nawet nie silą się na program.  “Jestem z wami, byłem i będę” – takie motto przewodnie dla wielu, wystarczające żeby wygrać. – No bo po co zmieniać jak i tak się nic nie zmieni – to z kolei taka życiowa mądrość płynąca z ust, głównie emerytów których poza serialami , wnukami i kolejkami do  lekarzy nie obchodzi nic więcej. Przyznać należy obiektywnie, że i tak zasługują na uznanie, bo w porównaniu z młodymi przynajmniej oni do wyborów chodzą. Młodych (czyli tych, którzy pokończyli szkoły średnie, studia, dopiero co pozakładali rodziny)  dla odmiany wiele interesuje i nawet mają niemałą wiedzę, dostrzegają braki, potrzeby, niedoskonałości szkodzące miastu/gminie , widzą niszczące miasto układy, ale do wyborów nie chodzą wcale – bo nie warto. Ten brak logiki sukcesywnie wykorzystują politycy i wygrywają, jak dotychczas jest to świetna taktyka.

Nieważne jak, ważne żeby wybrzmiało

Kilkanaście lat temu na kandydatów do gmin szli ludzie, którzy rzucali hasła z ich jednoczesną argumentacją , to była norma, ludzie tego oczekiwali i wydawało się, że te wypowiedzi analizowali. Częściej niż dzisiaj chodzili na spotkania przedwyborcze i częściej kierowali się zdobytą w ten sposób wiedzą. Za czasem ten zdrowy trend pochłonął jakiś wirus na tyle agresywny, że obietnice są nadal mile słyszane, ale już sposób ich zrealizowania stał się nieważny. Różnie bywało z realizacją tych, nawet uargumentowanych obietnic, bo z chwilą wyboru przestajemy interesować się wszystkim co nas bezpośrednio nie dotyczy i praktycznie nie bierzemy udziału w życiu miasta.gminy/powiatu aż do czasu następnych wyborów. Nikt nie rozlicza swoich radnych z ich obietnic, decyzji, nikogo nie obchodzi stan budżetu, nie obchodzą też środki finansowe wydane na zadania nie przekładające się praktycznie na nic. Praktycznie wyborcy już wszystko wiedzą, nie wiedząc nic.  W ten sposób wiadomo, że można być prezydentem miasta obarczonym sprawami w sądach lub skorumpowanym radnym, ważne, że bez wyroku.  Schemat się nie zmienia, najpierw robi się jak najwięcej dla siebie i tych którzy mnie wspierali, potem drobna inwestycja zwłaszcza w poprawę stanu zdrowia i ducha i tym samym ukłon w stronę wyborców, co staje się gwarantem pracy w kolejnej kadencji. Zawsze po wyborach wygrany wymienia kadrę kierowniczą na zazwyczaj gorszą ale “swoją”, między innymi dlatego głosuje się na “starego” bo on już wymienił i nikogo już nie skrzywdzi (skrzywdzonych wcześniej niż już nie bierze pod uwagę). Pod koniec kadencji, żeby nas dobrze zapamiętano remontuje się np. drogę (malując pasy na jezdni) wymienia jakiś chodnik, tworzy naprędce ścieżkę rowerową i koniecznie sadzi dużo kwiatów i roślin ozdobnych,  bo to jest najbardziej zauważalne dla ludzi (głównie wiekowych) – oni już wtedy wiedzą na kogo zagłosować, większa wiedza nie jest im potrzebna.

Małe pragnienia, duże granty

Pragnienia grupy ludzi w wieku emerytalnym są realizowane, a te są prozaiczne, chcą, aby ich domy, ulice, (w tym skwery miejskie) ładnie wyglądały, cieszą się z każdego wsparcia, chcą kolejnych parków z ogromną ilością ławek i alejek.  Pragną by było więcej przejść na drogach i więcej świateł ulicznych, cieszą się z dofinansowania do wycieczki ( przecież nie wiadomo czy inny  dostrzegłby ich potrzeby). Doceniają też  wsparcie finansowe do wielu organizowanych przez siebie imprez  w różnych organizacjach zrzeszających emerytów. Ktoś, kto im zapewnia ten cały pakiet jest wymarzonym i idealnym kandydatem. A skoro już takiego kandydata mają to po co go zmieniać na innego.

Młodzi niech wyjeżdżają, bo przecież nie ma tutaj dla nich przyszłości

Dla emeryta ma znaczenie wszystko to, co jest drugoplanowe, (a nawet stoi na końcu potrzeb) dla młodego człowieka. Młodzi chcą założyć rodzinę, zarobić na własne utrzymanie i własny kąt do zamieszkania i mieć nieco oszczędności na wakacje, co tym samym pozwoli im na  dostrzeganie życiowych perspektyw poprzez oderwanie się od nużącej codzienności. Zatem młodzi szukają możliwości godnego życia, a emeryci pragną sobie zapewnić sympatię władzy i prolongatę w kościele. Nikogo nie dziwi fakt, że młodzi ludzie wyjeżdżają za granicę, lub zmieniają swoje miejsca zamieszkania na większe miejscowości. Wydaje się nawet, że większość to dobrze rozumie  – bo przecież muszą żyć,.., wspierając ten stan, nie dostrzegają, że dzięki ich decyzjom miasta i gminy wymierają, szkoły pustoszeją, a ci którzy jeszcze nie tak dawno byli aktywni i wydawałoby się, że jeszcze są w stanie wiele zrobić opadli z sił i pozbawieni bliskich często nie wychodzą już z domu. Coraz trudniej też o opiekę nad obłożnie chorymi, bo człowiek schorowany nie zaopiekuje się chorym, ale co można zrobić gdy młodych brak?

Złą renomą w takich miejscowościach  cieszą się ci  sami co w większych miastach tzw.  “Janusze biznesu”, którzy płacą swoim pracownikom minimalną krajową (reszta pod stołem) – jednocześnie narzekając, na brak wykwalifikowanej kadry. Tutaj też potrzebna jest współpraca z naszym gospodarzem, który ma w rękach instrumenty w postaci podatków i kadry pracowników. Pracownicy urzędów mogliby być pomocni w wielu problemach z którymi taki przedsiębiorca się boryka ale to teoria, a z teorią nikt polemizować nie zamierza, bo jak większość z nich pozostaje martwa. Zatem współpracy brak i ludzi do pracy nie ma. W ten sposób małe miasta jeszcze bardziej się kurczą, wioski wymierają, a duże miasta nie potrafią się cudownie rozciągać, stąd straszą cenami mieszkań, kosztami dojazdów i ogólnie utrzymania się na tyle, że odechciewa się żyć.

W UE, Polska wiedzie prym w ilości samobójstw – ciekawe dlaczego?

Priorytetem na rynku jest tworzenie miejsc pracy, lecz nie za minimalną krajową, którą będzie otrzymywać do “osranej śmierci” bez perspektyw na własne lokum i normalne życie.  W latach 70-85 mieszkania były dawane praktycznie za darmo – wystarczyło zatrudnić się w zakładzie pracy, który budował własne mieszkania dla swoich pracowników. Takich zakładów było nie mało, wszelkiego rodzaju spółdzielnie  i wszystkie PGR-y.   W latach dziewięćdziesiątych zostały one sprywatyzowane i można je było wykupić za 1-3% wartości odtworzeniowej. Czy ktokolwiek z młodych nie chciałby teraz dostać mieszkania, choćby skromnej kawalerki za darmo, by po dwudziestu latach móc je wykupić za znikomy symboliczny procent jego wartości? Teraz to tylko nieliczni mają szczęście otrzymać mieszkanie komunalne i paradoks polega na tym, że najczęściej są to ludzie, których nawet jest nie stać na czynsz. Kiedyś te mieszkania komunalne mieściły się w starych kamienicach, ale mafia samorządowych cwaniaków, “Polskich Januszy biznesu” i hien prawniczych doprowadzając tych ludzi do opuszczania tych mieszkań. A wystarczyło tylko sprzedać kamienice wraz z lokatorami wykreowanemu na potrzebę rynku “właścicielowi kamienicy” ,.., a on w imieniu obowiązującego prawa tylko podwyższał czynsz. Teraz partia rządząca zrobiła medialna szopkę aby wykreować jakiegoś chłopca na prezydenta Warszawy – dając tym oszukanym ludziom tylko nadzieje, która i tak nie zostanie zrealizowana. Bo gdyby chcieli to zrealizować – już dawno Ci co wyrzucili tych ludzi na bruk oraz tych, korzy z  nimi współdziałali jako “Zorganizowana Grupa Przestępcza”  – dawno by siedzieli w wiezieniach, a ich majątki były by całkowicie skonfiskowane, na rzecz zadośćuczynienia pokrzywdzonym. Tyko tutaj jest inaczej – nikt nie pójdzie do wiezienia, nikomu majątków się nie zabierze,  a zadośćuczynienie zostanie pokryte z naszych pieniedzy w postaci podwyższonych podatków gminnych oraz innych podatków na rzecz państwa.

Życie na kredyt albo egzystencja

Obecnie młodzi ludzie (szczególnie ci, którym udało się wyjechać za granicę zarabiają  więcej od swoich rodziców, jednak po uwzględnieniu spłaty kredytu mieszkaniowego rozłożonego na 30 lat i opłaceniu wysokich kosztów utrzymania  okazuje się, że ich zdolności nabywcze są znacznie mniejsze niż ich rodziców zwłaszcza, za czasów Gierka i jeszcze parę lat później do czasu “cudownych” przemian. Dzisiaj każdy musi mieć samochód, czy chce tego czy nie, bo bez samochodu nigdzie nie dostanie się na czas, zlikwidowano niemal całkowicie komunikację autobusową a pociągami do pracy dojeżdżać trudno, bo połączenia są zbyt rzadkie, zwłaszcza w małych miejscowościach.  Koszty utrzymania dzieci: żłobki, przedszkola sięgają często 1/4 a nawet i więcej poborów rodzica, ale Was kochani emeryci to już nie obchodzi, bo przecież kiedyś dzieci chodziły jak tzw. “bezpańskie psy” i nic się złego nie działo.  Niech sobie młodzi radzą, aby Wam trawa pięknie rosła.

Albo jesteś z nami albo przeciwko nam

Pisząc o głosowaniu dla zasady nie sposób nie wspomnieć  o kolejnej niezmiennie ważnej i licznej grupie wyborców, jakimi są młodzi ludzie pozbawieni perspektyw i wychowujący dzieci. Do takiej grupy należą wszyscy ci, którzy z różnych powodów są zdani na dobrą wolę rządzących i zależni od benefitów jakie przyznaje rząd na ich utrzymanie bądź pomoc. Jest to grupa ludzi którzy boją się, że kolejni rządzący mogliby im zabrać środki finansowe które pomagają im przeżyć miesiąc i przetrwać kolejny rok. Trudno im się dziwić, kiedy słyszą jak wszystkie inne partie piętnują prowadzoną politykę socjalną nie proponując nic w zamian. Ze strachu przed nędzą zagłosują nawet na idiotę typu Kaliguli. Do tej niestety rozrastającej się grupy ludzi należą wszyscy ci, którzy pokończyli szkoły nie dające konkretnego zawodu, bądź z różnych powodów zawodu nie mają. Są w tej grupie ludzie z rodzin patologicznych którzy nigdy nie otrzymali dla siebie szansy na normalne życie, są inwalidzi, bądź ciężko chorzy w tym również rodziny z chorymi dziećmi, są też ludzie, którzy stracili nadzieję na poprawę swojego losu i są degeneratami  i tacy, którzy z powodu braku wsparcia ze strony swoich rodziców zdobyli niskie wykształcenie. W tej grupie jest dużo ludzi rozsądnie myślących ale bezradnych,  nie znają języków, nie mają zdolności kredytowych i tym samym środków na wyjazd,nie mają też odwagi cywilnej aby stawić życiu wyzwanie, nigdy nikt w nich nie wierzył i nikomu na nich nie zależało.  Tą grupę rząd od siebie uzależnił, uzależnił nie tylko łatwymi pieniędzmi ale też ograniczeniami związanymi z ewentualnym dorobieniem sobie do tych darowizn.

Program Mieszkanie+

Partia rządząca wdrożyła wspaniały program zwany Mieszkanie+ obwieszczając wszem i wobec swój kolejny sukces. Wybudowano bloki mieszkalne dla najemców. Program przypomina te, propagowane przez socjalizm począwszy od lat 60-tych, z tą różnicą, że wówczas budowano bloki w pobliżu miejsc pracy. Teraz liczy się sztuka – chcecie mieszkania –  to My Wam je zbudujemy! ,…, a że są one na totalnym wygwizdowie – to już  Wasz problem. Wystarczy teraz płacić najem i może za 30 lat będzie można to mieszkanie wykupić, (oczywiście jeżeli dożyjecie i nie zostaniecie wcześniej wyeksmitowani). Możecie przecież dojeżdżać rowerami kilkadziesiąt kilometrów dziennie ,.., i w tym celu powstaje coraz więcej ścieżek rowerowych (tanio i zdrowo, bardzo wskazane w naszym klimacie, zwłaszcza dla najuboższych, zaoszczędzą na paliwie i OC).

Żeby było tak jak było

Wybory samorządowe to dzień zwycięstwa głównie dla ludzi preferujących stan permanentny, większość z nich nie jest świadoma i nie czuje przyjęcia odpowiedzialności za przyszłość naszego kraju.Wszystkie programy socjalne i ich obietnice zsynchronizowano tak, aby to właśnie PiS wygrał i zapewne w wyborach samorządowych tak się właśnie stanie. Określona data drugiej tury wyborów wyznaczona na 04 listopada 2018r.też jest przemyślana w każdym calu. W mainstreamowych mediach pojawiają się ciągle informacje na temat wzrostu słupków poparcia dla partii rządzącej, rosną one wraz z obietnicami. Nie mam wątpliwości, że w II turze poparcie osiągnie apogeum  i dojdzie do poziomu co najmniej 120%. Działanie na ludzką podświadomość zapisze się jak zawsze wielkim sukcesem.

  Apelujemy do Was drodzy rodacy, abyście poczuli więź z regionem w którym mieszkacie. Nie pozwólcie aby kolejne wybory były wielką Waszą przegraną. Bądźcie konsekwentni w swoich decyzjach ale opierajcie te decyzje na faktach, wymagajcie i oczekujcie,.., i na Boga uwierzcie, że dobry gospodarz może zamienić piasek w żyzne łany zwłaszcza, że dysponuje publicznymi pieniędzmi i możliwościami jakich nie ma przeciętny człowiek.

Jak zawsze zachęcamy do dyskusji najchętniej na naszej stronie pod artykułem i czkamy na WAS.


Budujemy struktury:

Oczywiście zapraszamy wszystkich do konstruktywnej dyskusji w przedmiotowym temacie. Prosimy o dodawanie własnych spostrzeżeń i  sugestii jak dany problem można rozwiązać. Poszukujemy ludzi z otwartymi umysłami, posiadających zdolności  rozwiązywania problemów.

Aktualnie prowadzimy proces naboru kandydatów pod kątem wyborów parlamentarnych i parlamentu unii europejskiej w roku 2019 oraz prowadzimy proces analizy kandydatów.  Dla zainteresowanych, proszę dokładnie zapoznać się z zakładką w pasku poleceń w dziale “O NAS”

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency. Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

11 thoughts on “Mieszkanie +, książki +, 500+, 300+ i pogrzeb+ wybory samorządowe

  • 29 września 2018 at 16:43
    Permalink

    Wszystko fajnie napisane, nawet z podziałem na role… I co z tego? Nikt nie wspomniał o zaciągniętych wieloletnich zobowiązaniach przez wszystkie rządy, jakie by nie były. O tym jak wyplątać się z wieloletnich samobójczych umów międzynarodowych. Nie jesteśmy samotną wyspą. Wyprzedano nasz majątek w postaci fabryk, hut, stoczni i praktycznie każdej gałęzi która przynosiła jakiś dochód. Cały czas majstrują przy naszych bogactwach naturalnych i lasach. Jabłka deserowe sadownicy sprzedają po 20 groszy za kilo. Jak tu mówić o demokracji i samodzielnej władzy w Polsce skoro z panów zrobiono z nas gołodupców?! Z biedaka Pana nie zrobisz… Do tego sprawa naszej emigracji zarobkowej. Specjalnie mamy zniżone dochody (1/3 średniej zachodniej) aby naszym młodym i sprawnym było łatwiej podjąć decyzję o wyjeździe. A sprowadzają miliony zastępców na naszą ziemię i tego trzeba się bać! Niedługo przykryją nas myckami i usuną nas z mapy Europy. Jak wygląda nasze ustawodawstwo skoro wszystkie ustawy konsultujemy z “ekspertami” niekoniecznie polskimi a każdy sprzeciw blokuje sporną ustawę w zamrażarce. Choćby sławna ustawa o IPN. Czy tak wogóle mamy jeszcze coś do powiedzenia, czy też robi się wybory – oczywiście demokratyczne – aby zyskać trochę czasu aby lepiej urobić Polaków i postawić przed faktem dokonanym? Jest jeszcze coś takiego jak ustawa 1066, jako bat na tych co to prubowali by się zbuntować!!! Zaiste w ciekawych czasach żyjemy!

    Reply
  • 28 września 2018 at 08:53
    Permalink

    Egoizm pokoleniowy i lenistwo umysłowe Polaków zbierają niestety z pokolenia na pokolenie coraz większe żniwo w postaci coraz niższego upadku moralnego i coraz większej biedy. Polakom nie dość że nie chce się uczyć, myśleć, MĄDRZE działać politycznie to na dodatek winią za ruinę kraju i swoją biedę wszystkich tylko nie siebie…. a przecież to: jak u nas jest, zawdzięczamy samym sobie bo godzimy się na utrzymywanie tego patologicznego stanu funkcjonowania życia społeczno-polityczno-gospodarczego który w żadnym razie nie uwzględnia podstawowych duchowo-materialnych potrzeb człwieka, lecz uwzględnia tylko materialistyczny interes wąskiej kliki nami rządzących za pomocą niemiecko-talmudycznego prawa i pieniądza!

    Głównym problemem Polaków podczas wyborów to jest to że nie potrafią dokonać wyboru DOBRA tylko wciąż wybierają MNIEJSZE ZŁO! Przestańcie KALKULOWAĆ przy wyborze tego na kogo będziecie głosować, jak robicie to podczas każdych wyborów sugerując się zmanipulowanymi słupkami poparcia! Zagłosujcie w końcu na DOBRO!

    POWTARZAM: Za naszą tragiczną sytuację egzystencjalną SAMI JESTEŚMY SOBIE WINNI bo źle wybieramy!

    Wszystko idzie według planów NWO i za 20-30 lat Polaków zostanie garstka. Wtedy to jako nic nie znacząca maleńka nacja zostaniemy całkowicie zniewoleni a w konsekwencji w następnych pokoleniach całkowcie unicestwieni. Polacy jako naród i państwo ryzykują zupełne zniknięcie z powierzchni ziemi….. Takie niestety są trendy jeśli się nie obudzimy i konkretnie nie zadziałamy…..

    Polscy politycy na wszystkich szczeblach wyznają wciąż zasadę „po nas choćby i potop”. Tyczasem politycy poważnych krajów, od wieków TRWAJĄCYCH W NIEPODLEGŁOŚCI i mających sukcesy gospodarcze przekładające się na dobrostan obywateli, dbający o swoje społeczeństwa planują strategicznie dla własnego kraju: rozwój demograficzny, polityczny, gospodarczy, z wyprzedzeniem nawet do 300 lat…. kiedy my w końcu będziemy mieli tak dalekowzroczne elity które zatroszczą się nie tylko o nasz obecny byt (nawet tego obecni politycy nie robią) ale i również jako odpowiedzialni za przyszłość Narodu Polskiego i dalekowzrocznie myślący poważni mężowie stanu zaprogramują wspaniałą przyszłość nie tylko dla samych siebie ale i dla naszych przyszłych pokoleń – POKOLEŃ POLAKÓW!

    Kiedy się to stanie? Kiedy zaczniemy WSPÓŁDZIAŁAĆ zamiast RYWALIZOWAĆ, wyszukując i jednocząc naszą madrą elitę, którą następnie poprzemy w wyborach i będziemy ją wspierać a nie tylko krytykować… to może robić każdy, choćby promując tę stronę której celem jest zebranie takiej właśnie elity. Tylko czy komuś się chce poświęcić ze swojego CENNEGO czasu np. 2 godziny tygodniowo żeby poklikać i rozpowszechniać pisane tutaj wartościowe i ważne materiały?

    Zachęcam również do zapoznania się z moim artykułem pt. „ZAPALMY FAJKĘ POKOJU! WSPÓŁDZIAŁAJMY! LIST OTWARTY do wszystkich Komitetów Wyborczych startujących do władz samorządowych!” na akademiapolityczna wordpress com

    Reply
  • 28 września 2018 at 07:39
    Permalink

    Panie Grzegorzu samą prawdę pan napisał, no prawie samą prawdę, jednak o czym świadczą pana tytuły i dumna przeszłość wciąż nie otrząsnął się pan z jarzma indoktrynacji systemowej.
    Co mogą zmienić wybory (?) to znaczy pójście na głosowanie, bo wybory zawsze odbyły się już wcześniej. Cała tzw mityczna demokracja została sprowadzona do oddania głosu, a impreza odbywa się wyłącznie po to, by namaszczeni uzyskali pozory legitymizacji swej przyszłej władzy nad, jak to pan ładnie ujął, rozleniwionym roszczeniowym bydłem. Otóż pójście do głosowania oznacza tylko zwiększenie mocy tej fałszywej legitymacji władzy. Nic więcej. Jeśli chce pan agitować do udziału w wyborach wg systemowych reguł, to albo pan tego nie rozumie, albo robi krecią robotę.
    Jedyne wybory które miałyby sens, to takie, które odbywałyby się poza systemem, organizowane oddolnie, ale to się nie wydarzy, ponieważ ci, którzy mogli coś zmienić już dawno wyjechali. Leniwe roszczeniowe bydło niczego nie zrobi samodzielnie, bo system tak to stado zaprojektował, wychował i ubezwłasnowolnił.
    Prawdę pan napisał o tych pasożytach na stołkach, o większości świadczeniobiorców ZUSu, o pustych obietnicach, ale pokładanie nadziei w możliwości zmian dzięki wyborom, to co najmniej naiwność. Einstein podobno jest autorem myśli, że idiotyzmem jest oczekiwanie różnych rezultatów w wyniku powtarzalnych działań. Opiszę to tak: postkomuniści którzy do dziś wraz ze swoimi potomkami pasożytują na narodzie zorganizowali taką grę (wyborczą) gra polega na wyciągnięciu z kotła nazwiska kandydata. Oczywiście kandydaci są różni, ale tylko tacy, którzy przez organizatorów zostali do kotła wrzuceni, więc nie sposób wyciągnąć nazwiska kogoś innego. Ale warunek gry jest bezlitosny – jak sięgasz do gara, to potem masz to,co wyciągniesz. I tępe barany pchają łapy do kotła.
    Nawet gdyby jakimś cudem trafił się kandydat z poza układu, to jakie jest prawdopodobieństwo, że większość ciągnących losy trafi na jego kupon spośród wielu kuponów dominującej opcji?
    Najlepsza zabawa jest taka, że każde kolejne igraszki mają nowych wybierających, którzy dumnie legitymują się nowymi dowodami osobistymi z wpisanym numerem inwentarzowym. Podobnie TV puszcza stare animowanki, bo co kilka lat pojawia się nowa widownia. Nawet gdyby nikt z myślących nie brał udziału w grze, to kuponów w kotle jest tyle, że sami się powybierają, a medialną szopką ogłoszą zwycięzców.
    Ale co warte są takie głosowania, skoro żaden wybraniec nie jest w stanie wykazać, kto jest jego wyborcą. Żaden nie przedstawi immiennej listy popierających go członków roszczeniowego bydła. A to dlatego, że kupony do głosowania są jak losy na loterii anonimowe.
    Dzisiaj ani nawet PIP nie reaguje na anonimowe zgłoszenia, ale WŁADZA może być wybierana przez anonimów. Wręcz musi, bo imiennych kart do głosowania tak łatwo się nie naprodukuje w setkach tysięcy.
    Dlatego mit o wyborach między fantazje trzeba włożyć i później opowiadać dzieciom o głupocie ich dziadków.
    Życzę wszystkiego dobrego Bastionowi Dialogu, ale samym dialogiem nie wyplewi się pola, nie zasieje…do tego trzeba bardziej namacalnych działań.

    Reply
    • 28 września 2018 at 09:05
      Permalink

      Panie Suwerenny, bardzo dobry komentarz. Ale ciekawe czy jest Pan na tyle odważny aby naprawdę zadziałać…..? Ja znalazłam sposób POKOJOWY i prawdziwie DEMOKRATYCZNY jak przejąć władzę! Problem w tym że ….. nie ma chętnych aby tę władzę tym demokratycznym sposobem przejąć… na razie wszyscy się boją. Tu link: https://akademiapolityczna.wordpress.com/2018/08/11/deklaracja-woli-polaka/

      Reply
      • 30 września 2018 at 08:37
        Permalink

        z ogromną przyjemnością, Pani Tereso przeczytałem pani Deklarację i w tym względzie chciałem podzielić się własną: https://suwerenny.wordpress.com/
        co do działania – na tej stronie stronie są też ślady moich działań, których nie boję się podejmować i upubliczniać, z racji jednak znikomego zasięgu oddziaływania, ja również nie znalazłem naśladowców,a przynajmniej nic o tym nie wiem. Niemniej jednak oświadczam z całą stanowczością, że strach towarzyszy niewiedzy i nieświadomości, a ja mam to już za sobą, dlatego nie powstrzymają mnie narzędzia i systemowi oprawcy przed dochodzeniem moich praw, a i chętnie przyłącze się do działań zmierzających do odzyskania mojej ojczyzny, do działań bardziej radykalnych niż tylko publikacje.

        Reply
      • 30 września 2018 at 09:40
        Permalink

        Mam jednak wątpliwości do efektywności proponowanych przez panią rozwiązań w kwestii przekazywania i liczenia deklaracji. Z autopsji wiem, że wszelkie urzędy i ich funkcjonariusze są tak głęboko zindoktrynowani, że raczej nie liczyłbym na ich współdziałanie, ani nie ufam żadnym jednostkom administracji centralnej, ani nawet IPNowi.
        Nieco przypomina mi to petycję do bandziora, żeby oddał mi zrabowane dobra. Z tym, że jesteśmy w nieco gorszej sytuacji niż bezpośredni kontakt z bandziorem – ten pewnie wyśmiałby nas w twarz, natomiast uzurpatorski tyran stworzył bardzo rozbudowany system firewalli, od których mamy się odbijać już na pierwszym kroku, a jeśli uda się nam przejść pierwszą zaporę, wtedy wytoczy cięższe działa nie wyłączając tych nieformalnych, do seryjnego samobójcy włącznie.
        Wątpliwości mam o wiele więcej, ponieważ podpiera się pani tzw konstytucją, o której wiem, że jest nielegalna i nieważna, stąd działanie na jej podstawie nie doprowadzi nas do obranego celu. Natomiast wybór tej drogi oznacza podporządkowanie się przepisom stanowionym przez okupanta / uzurpatora/tyrana… Nawet jeśli z logicznego punktu widzenia ma pani rację powołując się na pewne zapisy w konstytucji, to muszę zauważyć, że ten twór pełen jest wewnętrznych sprzeczności, a poza tym bandyci w togach za nic mają obowiązujące ich regulacje i tak je interpretują, żeby Polaka zawsze zniszczyć, a w najgorszym razie odprawić z kwitkiem. Dlatego widzę, że ta taktyka jest niewłaściwa – to nie są puste słowa – poparłem praktyką.
        System nie lubi wolnych świadomych ludzi (nawiasem mówiąc chyba byliśmy znajomymi na FB – wolny człowiek się kłania ;), ale zostałem zbanowany za zamieszczanie szkodliwych dla systemu postów, podobnie zostałem potraktowany przez Twittera – tam też nie lubią wolnych ludzi. Te portale w mniejszym zakresie reprezentują to, co w większej skali i z większymi represjami funkcjonuje w państwie (nie mylić z oficjalną definicją). Korporacja kryjąca się za szyldem państwa nie po to tworzy regulacje, żeby człowiek mógł dochodzić swych praw, bo w dzisiejszym państwie nie ma ludzi i ich praw są tylko obywatele oznaczeni numerami, ale po to, by z ich pomocą kontrolować i represjonować obywatela (czytaj: inwentarz).
        Ja sam osobiście nie mam nic przeciwko temu, żeby Dudę postawić przed sądem, obawiam się jednak, że w obecnie funkcjonującym systemie sądownictwa może to być niemożliwe. Nie mam wprawdzie doświadczenia co do prezydenta (co innego prezydent, a co innego oszust zajmujący to stanowisko), ale chcąc pozwać premiera, sąd (lub ktokolwiek kto się za sąd podawał) stwierdził – i tu będzie uśmiech politowania – że premier nie ma zdolności sądowej i wobec tego mój pozew jest niedopuszczalny. Kiedy przeczytałem ta stwierdzenie – parsknąłem śmiechem, a na myśl przyszła mi piaskownica pełna dzieciaków, z których jedynie najgorszy rozrabiaka przyszedł nabroić w asyście starszego brata znanego w okolicy chuligana, a krzywdzone dzieci nie mają się komu poskarżyć.
        I my również nie mamy się komu poskarżyć i co więcej inicjatywa pokojowego (bezkrwawego) rozwiązania nie wchodzi w rachubę do czasu, aż wszystkie dzieciaki z tej piaskownicy nie postawią się solidarnie łobuzom, albo nie przeniosą się do innej piaskownicy, do której łobuzy wstępu nie mają.
        Dlatego organizujmy się wspólnie, oddolnie w poziomych niehierarchicznych strukturach, powołujmy własne organy wykonawcze i reprezentujące, powołujmy własne trybunały spośród ludzi których znamy i którym ufamy, ale jest jedno “ale” – wciąż jest za mało świadomych ludzi, albo może nie za mało, tylko są zbyt rozproszeni i nieświadomi obecności innych i własnej siły, a przeciwdziałają zjednoczeniu systemowi trole i tzw pożyteczni idioci, którzy nieświadomie morderczy system wspierają.

        Reply
        • 30 września 2018 at 11:54
          Permalink

          Zatem Panie Suwerenny, Pan również boi się do mnie przyłączyć żeby wspólnie przejąć władzę moim sposobem? Wspomnę że co do sposobu zaproponowanego przeze mnie “liczenia głosów” to zgadzam się do Pana zastrzeżeń, ale nic lepszego na razie nie wymyśliłam. Dlatego jeśli ma Pan lepszy pomysł w kwestii ulepszenia i “się policzenia” to proszę wskazać. Poza tym to myślę że projekt przejęcia władzy przez mnie zaproponowany jest OK – jest DEMOKRATYCZNY i BEZPOŚREDNI.

          Reply
          • 30 września 2018 at 13:27
            Permalink

            Bynajmniej, nie strach tu mną powoduje, ale znajomość materii urzędniczej i niechęć, a wręcz odraza wkraczania ponownie w bagno systemowe, z którego wylazłem jakiś czas temu. Zna pani dekrety Tadeusza Cichockiego? polecam lekturę, władza jest już przejęta przez Naród, tylko okupant nie chce odstąpić.
            w pani metodzie będzie identycznie

            Reply
  • 27 września 2018 at 21:11
    Permalink

    Przeczytałam ten artykuł z dużym zainteresowaniem i przyznam, że długo zastanawiałam się, czy nie piszecie o mojej miejscowości. Mieszkam w Ostrołęce i tutaj tak to właśnie wygląda, młodzi nie interesują się niczym, ci którzy mają dzieci chwalą PiS – chwalą za zasiłek i, że robią porządek ale zapytani jaki to konkretnie porządek, potrafią się już tylko kłócić. Część siedzi w KOD-dzie – głównie lokalne oszołomy. Część głosująca już wybrała, dla nich lider jest tylko jeden. Miasto coraz ładniej wygląda ale perspektyw nie ma żadnych, ot, życie z dnia na dzień, trzeba się oglądać dookoła z kim rozmawiasz i zastanawiać co mówisz, bo z dnia nadzień można znaleźć się na bruku. Coś złego się dzieje w naszym kraju, mądrych i logicznych się depcze , głupich i sprzedajnych faworyzuje.

    Reply
    • 28 września 2018 at 00:27
      Permalink

      Panin Joanno dziękuję za komentarz – pisałem akurat o kilku miejscowościach mniejszych ale także Krakowie i Warszawie. Zapraszamy do Bastionu – jestesmy tylko normalni …. choć w tym wariactwie normalność może być odebrana jako coś niepożądanego, a wręcz wrogiego – dlatego nas blokują praktycznie wszędzie. Najśmieszniejsze bo dla Pisowców jestesmy lewakami, Dla Lewaków Prawicowcami, dla narodowców Żydami , a dla uwielbiających beznapletkowcow fanatykami narodowymi — 🙂
      Prosimy o udostępnianie nas wszędzie i zapraszanie ludzi którzy chcą aby ta nasza Polska urosła, a nie stawała się ciemnogrodem poprzez rozleniwionych i niezmiernie roszczeniowych ludzi,którym nic nie chce się robić … a nawet marzyc

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.