Nowa – stara siła polityczna – emeryci i bezmyślni fanatycy

Polska polityka

Polska ma wyjątkowego pecha co do jakości partii politycznych, a wykształceni i mądrzy czterdziestolatkowie nie są w ogóle zainteresowani dokonaniem pełnej zmiany pokoleniowej. Odpowiedź na pytanie dlaczego, jest trywialna – nie są zainteresowani, bo muszą harować aby spłacić zaciągnięte kredyty hipoteczne, ciągle szukać stabilnej w miarę dobrze płatnej pracy i jeszcze wychowywać dzieci, nic nie wskazuje na to aby w tym obszarze coś się mogło zmienić.

Aktualnie posiadamy wybór pomiędzy starymi i sprzedajnymi cwaniakami, którzy politykę traktują jako sposób na wygodne życie, fanatykami pozbawionymi własnego zdania, tymi którzy dążą do kreowania wirtualnych wrogów, (ciągle nowych) oraz tymi co mówią o wolności czy demokracji, a  w rzeczywistości są skrzywioną wersją połączenia anarchisty z nacjonalistą.

Milczące przyzwolenie społeczne

Najgorszym problemem  jaki Polskę aktualnie doświadcza, jest milczące społeczne przyzwolenie młodych wchodzących w życie i dojrzałych 40-50 latków do oddawania władzy tym, którzy doprowadzili do ich masowej emigracji za chlebem do różnych krajów UE oraz USA.

Do naszych drogich rodziców i dziadków, którzy ostatnio mają wyjątkową chęć zaistnienia i sięgania po władzę.

Mieliście już swój czas, ostatnie prawie 30 lat, mogliście zrobić prawie wszystko i niestety, nie wykorzystaliście go właściwie, doprowadzając do masowej emigracji i pracy na umowach śmieciowych. W tym czasie sprzedaliście nasze zakłady pracy i sukcesywnie sprzedajecie naszą ziemię. Przejedliście dofinansowania unijne i dalej je przejadacie, bądź przekładacie na złote sztabki lokowane w szwajcarskich bankach. Zamiast tworzyć i budować, dzielicie nasz naród na lepszych i gorszych.

Pokolenie urodzone w latach czterdziestych czy pięćdziesiątych jest przesiąknięte mentalnie skrzywioną przez komunę wizją  funkcjonowania socjalistycznego państwa i nie jest w stanie odnaleźć się w nowej rzeczywistości oraz zbudować niczego konstruktywnego. Większość zatrudnianych w państwowych zakładach pracy, czy uczelniach otrzymywała mieszkania od swoich pracodawców (za przysłowiową złotówkę), a młodzi co? Młodzi, aktualnie 30-40 latkowie  mieszkanie muszą sobie kupić zadłużając się niejednokrotnie na całe życie (nie mówię o wyjątkach). Dzisiejsi emeryci posiadali też stałe zatrudnienie w państwowych zakładach pracy, gdzie pracodawca odprowadzał pieniądze na fundusz emerytalny i nikt nie musiał się martwić co będzie za miesiąc czy rok. Jeśli chcieli zmienić pracę, to ją zmieniali zazwyczaj na lepiej płatną, awans też nie był utrudniony.

Lata 90-te, czyli jak orżnąć swoje dziecko

Młodych, czyli tych co w latach dziewięćdziesiątych czy dwutysięcznych rozpoczynali dorosłe swoje życie obciążono takimi wysokimi opłatami, że przy bardzo niskich dochodach do dnia dzisiejszego nie są w stanie kupić sobie nawet najmniejszego mieszkania, stąd ucieczka przed podatkami w różny sposób.  Umowę o pracę wraz z odprowadzeniem wszystkich składek mają jedynie szczęściarze, przy tym rotacja i konkurencja wśród pracowników jest przeogromna. Komunistyczne myślenie spowodowało, że wszyscy starzy krzyczą NAM się należy!!! …. a nie bronią interesów ludzi młodych, którzy te środki wypracowują.  Młodzi powinni odpowiedzieć – Nie należy Wam się, bo nas oszukaliście i wykorzystaliście naszą niewiedzę. Mieliście związki zawodowe, które miały bronić Polskich pracowników, a broniły swoich posad i siebie pozwalając jedynie na utrzymywanie ciepłych posadek.  Niemal po 30 latach od solidarnościowego zrywu „Solidarność” nie może pochwalić się żadnym działaniem na rzecz społeczeństwa i dobrobytu.

Komuna – ma się dobrze

Komuna jest stanem umysłu, rodzice przekazują często swoje skrzywione komunizmem myślenie następnemu pokoleniu.  Nie zauważają, że nastąpiło nowe, może nie takie jak chcieli ale czy naprawdę wiedzieli czego chcieli? Pragnęli kapitalizmu, a kapitalizm jest drapieżny. W kapitalizmie na wszystko musisz sobie zapracować i masz tyle, ile jesteś w stanie osiągnąć własnymi rękoma i głową. Oczywiście dobrze, jeśli państwo stwarza korzystne warunki ale o te należy walczyć, a pokolenie emerytów chciałoby i kapitalizmu i socjalizmu jednocześnie – a taki system, jeszcze nigdzie nie wdrożony – po prostu nie istnieje. Normalnie rodzice, bądź dziadkowie przekazują  swoje dziedzictwo następnemu pokoleniu. U nas zazwyczaj przekazuje się myślenie: – Ja dostałem, to ty też musisz, jaka łaska ,…, a jak nie to uciekaj stąd, bo tutaj się nie da żyć.

Przyglądając się przekrojowi społeczeństwa polskiego, biorącego udział w manifestacjach dostrzegamy, że są to głównie ludzie wiekowi – przebywający na emeryturach lub rentach, Ci którzy często w jednym zakładzie pracy przepracowali całe swoje życie. W tłumie ludzi, którzy okres wzniosłych idei mają już dawno za sobą pojawia się niewielka, praktycznie garstka, ludzi młodych z głową pełną frazesów i małą znajomością życia. Najgorszym zagrożeniem dla cywilizowanego kraju, jest  garstka nawiedzonych, pozbawionych własnego zdania i chłonnych każdej nowej doktryny oraz chęci zemsty, dążących do przejęcia władzy.

Z tymi ludźmi zazwyczaj nie ma żadnej rozmowy, a każdy, kto jest przeciwko ich wyobrażeniu roli państwa – jest wrogiem.

Fanatycy chcą władzy

Następny obszar oburzonych jest  dedykowany różnym fanatykom narodowym, czy ideologicznym, którzy w swej nienawiści do wszystkiego i wszystkich chcą głównie niszczyć i burzyć ….. ponieważ nie zawsze wiedzą co, więc profilaktycznie – wszystko.Niewątpliwie są odważni i nawet przebojowi ale nie słuchają argumentów (żadnych) i nie kierują się rozsądkiem czy wiedzą. Doskonale wiedzą kto jest ich wrogiem – tak samo jak nasi dziadkowie i babcie – czyli każdy, kto ma inne zdanie.

Demokracja i brak odpowiedzialności

Kolejną grupę stanowią  ludzie, którzy w swym dążeniu do równości i praw obywatelskich pogłupieli już całkiem ,….,  z jednej strony chcą karać, z drugiej nie chcą ponosić żadnej odpowiedzialności, najlepiej jak ktoś coś zrobi za nas,…,  ale my jesteśmy na TAK. Nic dziwnego, że z takim myśleniem Polska jedynie zewnętrznie się „upudrowała” a pod warstwą tej skorupy jest zniszczoną i obdartą ze wszystkich kolorów powłoką. Wyżej wymienieni stanowią reprezentację około 20-30% społeczeństwa.

Niewyobrażalne jest to, że 30% społeczeństwa potrafi zaszantażować pozostałe 70% społeczeństwa.

takie sobie wyliczanki

W grupie pozostałych 70% ludzi znajdują się Ci, którzy tłumaczą sobie  generalnie że żyją dla siebie i wiele ich nie obchodzi. W tej grupie są ludzie, którzy chętnie korzystają ze wszelkich przywilejów, ale nie zamierzają się angażować w cokolwiek – to grupa darmozjadów, oceniam ich na 15% naszego społeczeństwa. Kolejne 10% to Ci, którym wiedzie się całkiem dobrze, bez względu na rodzaj prowadzonej polityki nie chcą publicznie prezentować swojego zdania, bo bez względu na opcję im zawsze będzie dobrze – to są ludzie pełniący bardzo wysokie funkcje kierownicze i nie są zainteresowani angażowaniem się w jakąkolwiek politykę. Następne  15 % to ludzie, którzy do kogoś by chętnie przylgnęli, ale im trzeba coś obiecać, oni muszą mieć wyraźnego lidera, który będzie się narażał za nich, bo sami owszem, będą go wspierać ale zawsze asekuracyjnie. Ostanie 25% stanowi grupa ludzi,  którzy nie chodzą na wybory, nie utożsamiają się z nikim, bo ich zdaniem nie mają na kogo zagłosować …. ale też nie są zainteresowani żadnym programem, żadnym kandydatem, w swoich ewentualnych wyborach kierują się wyłącznie sondażami i opinią innych. Jeśli nawet znajdą się politycy i partie na, które mogliby zagłosować to oni i tak tego nie zrobią bo przecież nisko stoją w sondażach, więc nie mają szans. A skoro nie mają szans, to po co iść na głosowanie  – ot, zamknięte koło polskiej głupoty i nieświadomości.

Oszukani i wygnani

W tych 70% z podziałem na każdą z osobna są jeszcze ci którzy czują się oszukani, zdradzeni wygnani z kraju. Emigracja za chlebem  każdemu (nawet temu któremu się ułożyło) dała się we znaki. Ludzie ci zazwyczaj nie interesują się niczym co dzieje się w naszym kraju. Wśród nich liczna grupa nawet chodzi na głosowania lecz głównie popiera polityków wysoko stojących w sondażach. Zapytani czym kierują się swoim wyborze? odpowiadają – dobrem Polaków. Wolałbym żeby w tym momencie nie kierowali się dobrem Polaków mieszkających w Polsce, a swoim własnym. Chciałbym bardzo żeby kierowali się faktami, a nie utopijnymi obietnicami. W całym naszym społeczeństwie we wszystkich grupach występuje też czynnik negatywny jakim jest brak perspektywicznego myślenia, liczy się TU i TERAZ, a co życie przyniesie za kilka lat to już nie jest do końca ważne. Takim oto myśleniem oddaliśmy kraj w obce ręce i dalej go oddajemy wyprzedając po kawałku naszą polską ziemię, oddając obcemu kapitałowi  nasze zasoby naturalne – największe bogactwo naszego kraju. Utyskując jak bardzo źle się dzieje, jakie niedorzeczne decyzje podejmują rządzący dajemy wyraz swojego oburzenia na portalach społecznościowych jednocześnie ośmieszając emerytów, którzy wychodzą i skandują – bo wapniaki, mohery, trepy etc. Nie sposób odmówić logiki tym epitetom ale fakty mówią jedno,….,  tym ludziom nadal się chce, oni nadal utożsamiają się z Ojczyzną a nie z Europą bez korzeni, przynależności, kultury i zasad.

Łazanki po polsku, czyli nowa-stara władza

Oburza i nie przeczę dosłownie irytuje mnie fakt, że ci którzy powinni walczyć, w których krew powinna się dosłownie „gotować” zachowują się jak rozmemłane dzieci – wiedzą, że coś je omija ale lepiej z tego zrezygnować, a nóż sobie zaszkodzą ,….

Z kolei rodzi się też refleksja czy przypadkiem dla tych, którzy dzisiaj skandują, a dawno już etap młodzieńczych zrywów mają za sobą nie jest za późno. Obawiam się, że to wynik braku zajęcia i poczucia porzucenia spowodowanego brakiem zainteresowania tą grupą ludzi, którzy w chwili kiedy zrobili swoje przestali być potrzebni. Kiedyś czuli się ważni, silni, niektórych z nich kreowano na bohaterów, dzisiaj mówią im, że niczego nie wywalczyli, że przegrali. Smutne ale rozsądni ludzie nie oglądają się za siebie, tylko idą naprzód  wciąż dostrzegając to co mogą mieć, a nie utyskując nad tym co już minęło .

Gdzie się podziali Polacy z charakterem, dumą i honorem?

Panowie i Panie doszliśmy do momentu kiedy skrzywdzono już nie jedno, a przynajmniej dwa pokolenia. Nie pozwólmy skrzywdzić kolejnego które jeszcze nie widzi w Polsce szans dla siebie i nie czuje potrzeby posiadania własnego kraju jako Ojczyzny, pochodzenia i własnego skrawka kontynentu na ziemi. W ten sposób im nie pomożecie a jedynie przeszkadzacie. Czas Waszych zrywów już minął, powinniście wspierać tych młodych, wskazywać im kierunki, a nie utrwalać w nich swoje nie pasujące do współczesnych czasów poglądy. Minął etap archaicznego myślenia osadzonego w skostniałych strukturach kościelnych, mafijnych, politycznych. Ci wszyscy nadal tak ważni ludzie, powinni odejść na zasłużoną emeryturę, bo niszczą a nie budują, bo tkwią w głęboko zakorzenionej w nich mentalnej komunie i nie wnoszą niczego rozwojowego.

Ludziom już starym proponuję: oddajcie ster swoim dzieciom, do których należy budowanie, usuwajcie przeszkody i nie rzucajcie kłód pod nogi.

… a może powinniśmy zrobić coś sami, a nie liczyć ciągle na innych?

Zachęcam bardzo ludzi młodych, mądrych i jeszcze marzących o przyszłości, OBUDŹCIE SIĘ, ZAINTERESUJCIE TYM CO SIĘ WOKÓŁ WAS DZIEJE. UDOWODNIJCIE, ŻE NA DOBRYM PODŁOŻU ZAWSZE WYROSNĄ KWIATY, A NIE ZIELSKO. Jak Wy tego nie zrobicie, zrobią to za Was inni, którzy jedynie co potrafią to niszczyć i pielęgnować wzajemną nienawiść

Zaznaczam nie zrobicie tego z żadną prawicą, lewicą, z narodowcami, fanatykami, czy krzykaczami, ale możecie to zrobić wspólnie z Nami, bo naszym celem jest budowa naszego kraju – POLSKI, tak by nasze dzieci w przyszłości nie pluły nam z pogardą w twarz, że sprzedaliśmy ich przyszłość na rzecz innych.

Na koniec przytoczę fragment pięknego i ponadczasowego wiersza Adama Asnyka „Daremne Żale” dla tych którzy zapominają , że czas nieubłaganie pędzi do przodu, niech będzie lekcją przypomnienia i refleksji a WAS MŁODYCH  niech skłoni do przemyśleń i działań nie tylko przed monitorem komputera, obyście ten świat pchnęli we właściwym kierunku, kierunku który na okrągłej ziemi pełnej zwodniczych drogowskazów będzie światłem w ciemności, promieniem nadziei uderzającym siłą Tytanów – bo tej brakuje nam jak nigdy dotąd.

Daremne żale, próżny trud,
Bezsilne złorzeczenia!
Przeżytych kształtów żaden cud
Nie wróci do istnienia.
Świat wam nie odda, idąc wstecz,
Zniknionych mar szeregu:
Nie zdoła ogień ani miecz
Powstrzymać myśli w biegu.
Trzeba z Żywymi naprzód iść,
Po życie sięgać nowe:
A nie w uwiędłych laurów liść
Z uporem stroić głowę!
Wy nie cofniecie życia fal!
Nic skargi nie pomogą!
Bezsilne gniewy, próżny żal!
Świat pójdzie swoją drogą.

Grzegorz Czuryło

Strateg-ekspert zarządzania, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wady: zdolność przewidywania skutków i konsekwencji rozwiązań systemowych w ujęciu 15-20 lat.

2 thoughts on “Nowa – stara siła polityczna – emeryci i bezmyślni fanatycy

  • 15 lipca 2017 at 20:22
    Permalink

    Aleś nawsadzał wszystkim dookoła. I co dalej?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *