Niemcy nas biją? – Nie! … to My ich bijemy okiem w pięść i nosem w kolano

Partia rządząca zapewniała nas Polaków, że będzie wspierać polskie przedsiębiorstwa oraz polskie inwestycje.

Moje pytanie jest takie – dlaczego tego nie robią?

W dniu 04 maja 2016 r. Minister Gospodarki, pan Mateusz Morawiecki z zadowoleniem przedstawił nam, że mamy kolejną niemiecką inwestycję na terenie Polski.

Przychodzi do nas Mercedes – hura!!!

Nie ukrywam mercedes jako pojazd, bardzo mi się podoba ale czy tak naprawdę powinniśmy się z tego posunięcia cieszyć? Inwestycja warta 0,5 miliarda euro – taka podały media. W normalnych okolicznościach byłbym bardzo zadowolony, jednak patrząc na miejsce inwestycji zastanawiam się, czy przez przypadek nasi sąsiedzi nie kładą fundamentu pod odzyskanie ziem sprzed roku 1939? …. Bo, jakoś dziwnie upodobali sobie regiony, dolnego śląska, wielkopolski oraz województwa zachodniopomorskiego. Jeżeli wychodzimy z założenia, że największy poziom bezrobocia występuje po wschodniej stronie Wisły, a najmniejsze właśnie w regionie Dolnego Śląska – to dlaczego te inwestycje są właśnie tam realizowane, gdzie tego bezrobocia praktycznie nie ma?

Czyżby Niemcy znowu dogadali się z Rosjanami a nasz rząd tego nie zauważa? Czy my Polacy jesteśmy aż tak głupi, że nie potrafimy stworzyć swojej marki samochodowej?

Wracając jednak do Mercedesa, 500 milionów Euro to bardzo dużo i mówimy, że to super inwestycja, ale jednocześnie dajemy Ukraińcom 4 miliardy złotych pożyczki uwzględniając  wysokie prawdopodobieństwo, że nam jej nie oddadzą. Przecież mogliśmy dać Ukraińcom 3 mld złotych, a 1 mld (idąc tym torem rozumowania) , dać chłopakom którzy próbują przywrócić markę naszej „Syrenki”. Ale po co pomagać Polakom? … Lepiej pomagać wszystkim dookoła – to bardziej medialne i światowe. Polacy niech sobie radzą sami, albo niech wyjeżdżają – przecież mają takie możliwości i perspektywy.

Już niektórzy  krzyczą, że należy rozliczać do siódmego pokolenia wstecz. Może lepiej, zagwarantujmy naszym dzieciom przyszłość, bo przeszłości nie da się zmienić. Mercedes otrzyma co najmniej 5-cio letnie zwolnienie z różnych podatków PIT, CIT, od gruntów a może jeszcze VAT (nie wiem – trudno mi się do tego odnieść, bo nie widziałem umów). Natomiast Polscy przedsiębiorcy, którzy chcą coś zrobić płacą za wszystko – bez wyjątku. Zwolnienia i profity są jedynie dla cwaniaków, kolesi oraz innych,….., głównie zagranicznych – nieprawdaż, że super!

Jeżeli eksperci twierdzą, że w Polsce nie będzie odpowiednio wysokiego rynku zbytu na polskie samochody – to ja już tłumaczę ekspertom rynek zbytu polskich samochodów na terenie kraju. Zbyt będzie, tylko przetargi dla instytucji państwowych powinny uwzględniać dobro narodu. Oprócz wymogów jakie musi spełnić przedsiębiorca odnośnie wykonania( często są one zdecydowanie wyższe i bardziej restrykcyjne) w pierwszej kolejności powinna to być firma polska, z polskim kapitałem i polskim właścicielem. To powinno być bezwzględnym warunkiem.  Posiadamy policję, straż pożarną, urzędy gminne, powiatowe i wojewódzkie, straż miejską, szpitale, firmy zajmujące się wywozem nieczystości, zakłady usług komunalnych, wojsko, obronę terytorialną, celników, straż graniczną, komunikację miejską i podmiejską, służbę leśną i jeszcze szereg innych instytucji państwowych, które muszą posiadać odpowiednia flotę samochodową i nikt nie określił, że powinny to być samochody szybkie i obowiązkowo zagraniczne. Przecież mamy ograniczenia prędkości, gdzie standard w mieście wynosi 50 km/h, maksymalnie na autostradzie możemy rozwinąć prędkość 140km/h – to po co nam samochody, które jeżdżą powyżej 250 km/h? Jeżeli takie samochody chcemy produkować, to zwiększmy prędkość na drogach, a nie absurdalnie ją zmniejszamy (zeszliśmy już do 30km/h – w tym przypadku,  proponuję przesiąść się na ekologiczny środek transportu jakim są krowy, bo konie bywają za szybkie). Może samochody polskich producentów początkowo nie byłby idealne, ale przy naszych umiejętnościach, powinniśmy w ciągu 5-ciu lat ewentualne braki nadrobić. Wówczas pieniądze zostałby u nas w Polsce. Gdybyśmy produkowali polskie pojazdy i wdrożyli odpowiedni system „atrakcji” podatkowych zarówno dla Polskich przedsiębiorców, jak i dla zwykłego obywatela– uruchomilibyśmy naszą gospodarkę, a bezrobocie zmalałoby do minimum – bo takie działania i inicjatywy mogą dotyczyć każdej dziedziny gospodarki.

Jeżeli podobnie myślisz, zapraszamy do współpracy. Wszyscy, którzy chcą coś zrobić, a nie tylko krzyczeć i narzekać będą mile widziani. Zapraszamy tych, którzy mają pomysły i charyzmę. Możemy stworzyć nowe opracowania w każdej dziedzinie gospodarki, a jedynym naszym ograniczeniem jest wyobraźnia. Nie musimy się sprzedawać ani prosić o  jałmużnę. Nie ma nic za darmo i każdą pożyczkę spłaca się z odsetkami co znacznie podraża koszty.

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency. Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.