Ministerstwo Sprawiedliwości … o inwestycjach gospodarczych.

Czwartek, godz.11.59.  Zadzwoniła dziennikarka z „FRONDY”   –  zaczyna się konferencja prasowa ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry-  zapytała, czy bym się nie wypowiedział w kwestii którą będzie poruszał.  Ok – .. niczym oszalały ruszyłem przed oblicze swojego tv.  Skomentuję, pochwalę zmiany w ministerstwie – zakładam, że to dobre zmiany.  Ze swej natury  jestem za zmianami, w szczególności za dobrymi. Przyznam się uczciwie, liczyłem na to, że jak się w mediach wypowiem, to  mnie zauważą  i … wykorzystają –  chodzi mi o kontekst ekonomiczny. Dadzą dobrą robotę, ..  tfu, dobrze płatną robotę. Ostatnimi czasy podniesiono pensję dyrektorom urzędów o jakieś 2 tys. zł  – czyli jest o co walczyć, wychodzi jakieś powyżej 10 tys.

Motywacja jest duża, bo akurat mam sprawę alimentacyjną.  Dotychczas płacę proporcjonalnie do przychodów (przekraczających średnią) – tak uznał sąd. Jednak pozywająca uznała, iż wymiar sprawiedliwości źle orzekł. Nie uwzględniono szczegółów: „posiada stosowne wykształcenie oraz jest kompetentny w aspektach bezpieczeństwa. Pozwany  udziela się w szeregu przedsięwzięciach  mogących mieć wymiar  ekonomiczny,  dzięki czemu  może podnieść swoje apanaże“. (To taka mała dygresja, dla zrozumienia pobudek które mną kierowały).

Zmotywowany emocjonalnie z wizją perspektyw finansowych “rzuciłem się” .. do oglądania. Na ekranie człowiek,  w podpisie wiceminister sprawiedliwości Patryk  Jaki.  Widzę, że projekt resortu sprawiedliwości dotyczy zapewnienia pracy dla więźniów. Dobrze opracowane, slajdy zrozumiałe, cyferki czytelne, a  fotografie przekonujące. Przekaz do mnie  trafia, bo  od zawsze uważam, że więźniom nie należy umilać pobytu. Jednak, po paru minutach, przyszła refleksja. Usłyszałem sensowne i logiczne koncepcje gospodarcze. Jestem  zwolennikiem wszelkich rozwiązań służących rozwojowi gospodarki, ale nie podoba mi się, że robi to wiceminister sprawiedliwości. Odnosi się wrażenie, że wiceminister zapomniał, do czego powołany jest jego resort i jakimi narzędziami dysponuje.

Koncepcja pracy przez więźniów jest słuszna nie tylko z punktu widzenia PR politycznego, ale także w wymiarze praktycznym. Ponosimy  ogromne koszty utrzymania więźnia, a chora ideologia postępu i nowoczesności zniszczyła funkcje kary, takie jak  naprawianie krzywdy czy  dokonanie  zadośćuczynienia. Postępowcy uważają, że to społeczeństwo jest winne, że przestępca dokonuje przestępstwa w chwilach amoku, więc należy go resocjalizować, a nie ukarać. I tutaj praca jawi się jako kara.

Dla wielu tzw. pospolitych przestępców, pobyt w celi jest elementem wkalkulowanym w ich styl życia. W tym środowisku, fakt nie bycia w więzieniu obniża jego rangę społeczną, kto nie był w więzieniu – musi być kapusiem.

Konferencja się skończyła a ja nie usłyszałem nic o zmianie przepisów obligujących więźniów do pracy. Może “coś sensownego” powiedziano w części nie transmitowanej. Obecnie zgodnie z prawem nie można zmusić więźnia do pracy. Jest to jego absolutny akt dobrowolności. Nie powiedziano, że należy wpisać w kodeks wykonawczy, że tylko ci, którzy solidnie pracują w danym okresie uzyskują prawo do zwolnienia warunkowego. Spowoduje to, że część przestępców będzie sama chciała pracować, aby uzyskać wcześniejsze zwolnienie, które będzie nagrodą za pracę. Obecnie więzień nie ma żadnego interesu, żeby pracować. Po co ma się przepracowywać skoro może ten czas spędzić na wypoczynku, nauce, sporcie, a wyrok i tak skończy mu się wcześniej. Dodatkowo więźniowie za dokonanie przestępstwa  muszą ponosić konsekwencje finansowe, które będą dodatkową motywacją do pracy w zakładzie karnym.

Współczesny świat postępu społecznego i gospodarczego  zapomniał, że trzymanie przestępcy w izolacji jest społecznie korzystniejsze niż jego pobyt na wolności. Żeby te koszty zniwelować, przestępcy powinni pracować. To jest najlepsza resocjalizacja. Ponosimy koszty ekonomiczne więzienia, to fakt, ale  i tak są one mniejsze, niż te które musimy ponieść, gdy przestępca jest na wolności. Myślę nie tylko o kosztach finansowych ale również moralnych. Pomijam koszty społeczne czy nieszczęścia, które mogą się wydarzyć, a które będą efektem bycia na wolności człowieka który tej wolności nie szanuje i żyć samodzielnie nie potrafi. To zrozumie tylko jego ofiara.

  1. Pomysł na zachęcanie więźniów do pracy w liście otwartym do ministra (ale sprawiedliwości), wkrótce.

 

2066total visits,11visits today

Bastion Dialogu

Jesteśmy zwykłymi Polakami, którzy marzą o normalnej Polsce bez pychy, chciwości i manipulantów. Nie jesteśmy krzykaczami, fanatykami, liberałami, lewakami, lemingami, komuchami czy masonerią. Jeżeli powyższe założenia Ci odpowiadają to jest właściwe miejsce dla Ciebie – Zapraszamy ….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *