Lombard – handel ludzkimi tragediami

Czy kiedykolwiek ktoś zastanawiał się nad takim oto problemem, że tam, gdzie jest bieda oraz funkcjonowanie na granicy ubóstwa, to wokół tej biedy i na tej biedzie buduje się całe środowisko ludzi zamożnych?

Ludzkie tragedie i medialna promocja

Od pewnego czasu w telewizji Puls, możemy cieszyć się amerykańską wersją z Las Vegas  programu” gwiazdy lombardu”, gdzie  przynoszone są różne rzeczy do sprzedaży przez zwykle osoby, kolekcjonerów, a także kompletnie zakręconych ludzi. W tym programie możemy bardzo dużo dowiedzieć się o historii sprzedawanych rzeczy, kto je ze znanych osób używał, czy nawet jakie rzeczy są zbierane przez ludzi. Ten program jest naprawdę dobry.

Polska telewizja chce na siłę skopiować wersję amerykańską i od pewnego czasu możemy dostrzec reklamę polskiej wersji tegoż programu pt. Lombard. – życie na kredyt.  Czy będzie dobry? Na chwile obecną trudno tak naprawdę to ocenić.

Gdzie powstają lombardy?

Lombardy powstają na tak zwanych trójkątach: Sklep Monopolowy – Salon Gier – Lombard. W tym układzie zawsze ktoś będzie zdesperowany. W pierwszej kolejności idzie taki człowiek do Lombardu i sprzedaje rzecz, która nie zawsze jest pozyskana uczciwie. Następnie do salonu gier, a jak jeszcze coś zostanie to do sklepu monopolowego aby zapić swoją porażkę.

Lombard – ludzkie tragedie

Jak się przechodzi koło takiego lombardu, można zauważyć, że sprzedawana jest tam biżuteria, taka jak: pierścionki, obrączki, naszyjniki, złote wisiorki, stare zegarki, kolczyki, są też obrazy, rzeźby ale również rzeczy powszechnego użytku, takie jak telefony komórkowe, radioodbiorniki, kolumny.
Nie jest problemem gdy ludzie chcą sprzedać swoje rzeczy, bo im się znudziły. Niestety w Polsce aż tak kolorowo nie jest … i długo nie będzie. Część rzeczy jest sprzedawana tylko dlatego, że ludzi po prostu nie stać jest na zapłacenie kolejnej raty czynszu, czy nawet na lekarstwa. Są też tam sprzedawane rzeczy pochodzące z kradzieży, która niejednokrotnie nie jest zgłaszana. No, bo jeżeli jest cwany wnuczek i pójdzie do babci, ukradnie jej pierścionek czy jakąś starą pamiątkę, to babcia nawet tego nie zauważy. A jak jeszcze jest zniedołężniała i posiadająca problemy z pamięcią, to człowiek może taką osobę okradać przez cały czas i niemal ze wszystkiego.

Pracownicy Lombardów

Generalnie są to ludzie bez skrupułów, dla których człowiek w ogóle się nie liczy. Jedyne, co ma znaczenie, to jak dać najniższą cenę za dany produkt. Kwestie sentymentalne, czy nawet rzeczywista wartość sprzedawanej rzeczy nie mają dla nich żadnego znaczenia. Dla nich istotnym jest jedynie to, że  kupują bardzo tanio, a sprzedają poniżej wartości rynkowej danego produktu. Właścicielami tych lombardów są zazwyczaj właściciele sąsiadujących salonów gier – czyż nie jest to zbieg okoliczności i zaradności?

Ustawa o lombardach: fikcja czy cwaniactwo?

Ktoś może w tym miejscu zaoponować, że przecież  Lombard to nie instytucja charytatywna i musi coś drożej sprzedać, niż kupiła …..i tu absolutna zgoda. Tyle tylko, że nasze prawo z ustawy o działaniu lombardów nie chroni w żaden sposób sprzedającego:

  • gdy ustalona wartość sprzedawanego przedmiotu została podstępnie zaniżona. Kiedy człowiek ma tak zwany nóż na gardle, weźmie każdą zaoferowaną kwotę.
  • w przypadku, gdy po niedługim czasie okaże się, że wartość zbywanego przedmiotu została zaniżona przez wprowadzenie w błąd zbywającego, to właściciel lombardu nie poniesie konsekwencji finansowej na rzecz pokrzywdzonego.
  • nie wiadomo, czy będzie prowadzona odpowiednia dokumentacja wraz z rejestrem osób zbywających przedmioty, by w razie potrzeby ułatwić organom ścigania dotarcie do oszusta, który sprzedał np. kradziony przedmiot.

Lombard w Polsce może w sposób istotny różnić się od swego amerykańskiego odpowiednika nawet pomimo podobnych podstaw prawnych, na których opiera swoje działanie. Zarówno polskie społeczeństwo, jak i obowiązujący u nas system prawa dalece różni się od tego w Stanach Zjednoczonych. W cywilizacji zachodniej Polacy należą raczej do biedniejszych, a niektóre grupy społeczne są nadmiernie zubożałe.  W skrajnej sytuacji ludzie skłonni są zbywać najróżniejsze wartościowe przedmioty, aby dla przykładu ratować zdrowie swoje lub najbliższych. Wtedy chcą jak najszybciej sprzedać , co bardziej wartościowsze i tu ktoś zdezorientowany chętnie podpowie widziany w reklamie lombard. Krytyczna sytuacja losowa czyni z człowieka desperata  – na takich tylko będzie czekał lombard ! Nad takim klientem lichwa nie ma litości.

Polska to dziwny kraj

Wobec tego  zastanówmy się, czy nie mamy tu do czynienia z pewną formą ” handlu” ludzkim nieszczęściem i czy taki sposób sprzedaży winien być u nas promowany?

Ale Polska to dziwny kraj, bo w telewizji publicznej reklamujemy lichwę i wmawiamy, że to jest biznes. Promujemy dewiacje i wciskamy innym, że to coś normalnego, co najwyżej odmiennego od naszego dotychczasowego sposobu postrzegania świata. Promujemy oszustów wmawiając wszystkim dokoła, że są doskonałymi biznesmenami. Niekiedy promuje się nieudacznictwo wmawiając nam, że tak ma być. Wreszcie promuje się życie na socjalu twierdząc, że socjal jest fajny….  Czyż ten kraj to nie raj?

Tylko dla kogo?

405total visits,4visits today

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency. Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *