Lekarz odpowiada i przestrzega – nie podejmujcie nieodpowiedzialnych działań

Opublikowano na prośbę dra Janusza Kawiorskiego
byłego dyrektora Zespołu Opieki Zdrowotnej Matki i Dziecka

Niedawno przeczytałem artykuł jednej pani, opublikowany na Bastionie Dialogu pod znamiennym tytułem „szczepić, nie szczepić? – dylemat rodzica”.  Po uważnej lekturze tego tekstu  doszedłem do wniosku, że wiadomości szanownej autorki  zawarte w przedmiotowej sprawie szczepień nie mają nic wspólnego  z aktualnym i niezbędnym stanem wiedzy medycznej.

Przypomnę, że do zadań służby zdrowia należą zarówno leczenie, jak i profilaktyka, zgodne z naczelnym hasłem „nie szkodzić” (primum non nocere). Tacy ludzie, jak  L. Pasteur, K  Funk, J. Ferran, W. Kolle, A. Wright, J Enders , oraz wielu innych, których lista jest niezmiernie długa, doskonale rozumieli konieczność zapobiegania chorobom i im zawdzięczamy to, że zostały zlikwidowane epidemie chorób zakaźnych, a także zniknęły z naszej społeczności dzieci z powykrzywianymi nóżkami na skutek krzywicy dzięki odkryciu dobroczynnego działania witaminy “D” w 1922 roku przez McColluma.

Jestem lekarzem z sześćdziesięcioletnim stażem w dziedzinie pediatrii. Przez wiele lat sprawowałem funkcję  dyrektora dużego szpitala dziecięcego w Łodzi. W swojej praktyce lekarskiej spotykałem się z takimi sytuacjami, w których o życiu dziecka decydowały dosłownie sekundy. Ale wracam myślami do czasów, w których społeczeństwo dziesiątkowały  choroby zakaźne takie, jak odra, gruźlica, błonica, czy choroba Heinego – Medina.

Zastanawiam się, w czyim interesie autorka spornego artykułu podjęła walkę z tym obszarem medycyny, jaką jest profilaktyka?  W swojej wieloletniej pracy lekarskiej duży nacisk kładłem właśnie na profilaktykę przy jednoczesnym wykonywaniu funkcji terapeutycznych.

Muszę również powiedzieć, że artykuł szanownej Pani przypomniał mi incydent, w którym w ramach rzekomego  „działania profilaktycznego” pewna matka o mało nie spowodowałaby śmierć własnego dziecka.  Wydarzenie to miało miejsce w latach siedemdziesiątych ubiegłego stulecia, a przypomniała mi o tym kilka lat temu moja pacjentka, która dowiedziała się o  zajściu od samej zainteresowanej, czyli od córki tej matki. Wtedy było to siedmiomiesięczne niemowlę, a dziś jest magistrem farmacji i pracuje w jednej z łódzkich aptek. Sprawa wyglądała następująco: do mnie, jako dyrektora Zespołu Opieki Zdrowotnej Matki i Dziecka trafiały dzieci tak zwanych „wysoko postawionych” ludzi (dziś określamy ich mianem VIPów). Rodzice przywieźli maleństwo w bardzo ciężkim stanie, odwodnione, z wymiotami, biegunką i wysoką gorączką. Stan dziecka  był krytyczny. Po zbadaniu dziecka i przeprowadzeniu wywiadu doszedłem do wniosku, że mam do czynienia z przypadkiem zatrucia witaminą D. Ten stan i przyczynę nie udało się rozpoznać większej liczbie lekarzy jako zatrucie witaminą D, albowiem specyfik ten jest  stosowany w ramach profilaktyki. Informując zatrwożonych rodziców o swoim podejrzeniu zaproponowałem pozostawienie dziecka w szpitalu celem odtrucia dodając sugestię, że po pięciu dniach będzie ono funkcjonowało normalne. Jednocześnie dodałem, że  musi się skończyć epoka protekcji, z jakiej czerpała matka u lekarzy korzystających z usług jej męża będącego poważaną osobistością w środowisku łódzkim.

Kiedy po pięciu dniach zgodnie z przewidywaniem rodzice odbierali już zdrowe dziecko do domu, przyszli podziękować pytając, czym mogą się odwdzięczyć . Wówczas odpowiedziałem, że mogą to uczynić w jeden sposób – mają się stosować do zaleceń jednego lekarza prowadzącego, któremu ufają!

Szanowna Pani autorko! Zadam pytanie, czy wobec opisanej sytuacji, z jaką mieliśmy do czynienia z zatruciem dziecka witaminą D, należy ją eliminować z profilaktyki?

Podjęła Pani walkę  z bardzo poważnymi autorytetami, zarówno współczesnymi, jak i już historycznymi (takimi jak Ludwik Pasteur). Myślę, że nie zastanawiała się Pani nad tym, jakie skutki mogłaby przynieść Pani działalność, gdyby została zaakceptowana przez społeczeństwo i usankcjonowana prawem.

Jako lekarz, jestem również zainteresowany, aby nie wróciły groźne epidemie. Dzisiaj już wiemy, że tego typu działalność polegająca na zaniedbaniu szczepień ochronnych skutkuje zwiększającą zachorowalnością na gruźlicę i coraz to nowymi ogniskami takich chorób, jak odra czy krztusiec, nie wspominając o polio lub błonicy. Póki czas, trzeba temu zapobiegać!

Informuję również, że odczyny poszczepienne były, są i będą, nawet wtedy, gdy zastosowane zostaną preparaty najwyższej jakości; niepożądane i często nieprzewidywalne reakcje organizmu dziecka stanowią osobliwe zjawisko, którego współczesna medycyna nie do końca jest w stanie uprzedzić. Ważne jest przede wszystkim to, że negatywne i trwałe skutki poszczepienne zdarzają się tak niezmiernie rzadko, że ich ryzyko jest nieporównanie mniejsze od jakichkolwiek innych niebezpieczeństw w życiu narodu.

Jeżeli odczuwa Pani potrzebę działania w zakresie ochrony zdrowia dzieci, to proponuję za przykładem innych państw podjąć pracę na rzecz zwalczania otyłości, uzależnienia od gier komputerowych, nadmiernego praktykowania polipragmazji, czy edukacja przed uzależnieniem od narkotyków,…, itp.

Usilnie Panią proszę, jako osiemdziesięciopięcioletni lekarz pediatra z  sześćdziesięcioletnim stażem, jako ojciec chrzestny wielu łódzkich dzieci – i ich “przyszywany” wujek – o zastanowienie się, czy nie należy zmienić swojego postępowania?

Życzę Pani sukcesów w nowej formie działalności i czekam na wiadomość, czy zechce Pani stosować się do rady wiekowego i doświadczonego lekarza.

3480total visits,20visits today

Bastion Dialogu

Jesteśmy zwykłymi Polakami, którzy marzą o normalnej Polsce bez pychy, chciwości i manipulantów. Nie jesteśmy krzykaczami, fanatykami, liberałami, lewakami, lemingami, komuchami czy masonerią. Jeżeli powyższe założenia Ci odpowiadają to jest właściwe miejsce dla Ciebie – Zapraszamy ….

38 thoughts on “Lekarz odpowiada i przestrzega – nie podejmujcie nieodpowiedzialnych działań

  • 10 maja 2018 at 16:37
    Permalink

    Ja krótko obnażę zakłamanie pana dr ws szczepień:
    1) W Polsce nie ma obowiązku szczepień, a jest obowiązek poddawania się szczepieniom = przyprowadzenie dziecka na badanie kwalifikacyjne i jeśli wypadnie ono pozytywnie (jest to formalnie niemożliwe ) zaszczepienie. Jeśli lekarz nie wykluczy przeciwwskazań nie ma możliwości szczepienia, bo jest to eksperyment medyczny (kto o tym wie ;))
    2) Nie ma dowodu, że jakiekolwiek dziecko nabywa odporności przeciwko chorobie przeciwko której się szczepi (czekam na stosowny dokument potwierdzający ;))
    3) Ściąga się wyłącznie Polaków. Jak nie będziemy się szczepić to … olaboga … ciekawe, że kilka milionów nieszcepionych obcokrajowców nie stanowi problemu.
    4) Szczepi lekarz, a nie “szczepimy się”. Takie sformułowanie jest używane, aby zaimplemenotwać biednemu niewolnikowi, że to nie lekarz jest odpowiedzialny prawnie za powikłania, a on sam.

    Reply
    • 11 maja 2018 at 20:15
      Permalink

      Panie Łukaszu, ja Także odpowiem bardzo krótko : we wszystkich czterech punktach albo wypowiada się Pan nieściśle, albo wręcz mija się Pan z prawdą. Polecam precyzyjnie zapoznać się z przedmiotową sprawą w sprawdzonym źródle, najlepiej w wytycznych Głównego Inspektoratu Sanitarnego wraz z odpowiednimi regulacjami prawnymi w tym zakresie. Życzę owocnego przestudiowania źródłowego materiału, bo najwyraźniej snuje Pan fantazje. Pozdrawiam.

      Reply
      • 12 czerwca 2018 at 09:33
        Permalink

        Od 3 lat zgłębiam przepisy prawa i moja wypowiedź jest oparta na nich. Pana wypowiedź jest oparta na czym? Niech Pan poda te wytyczne inpektoratu, łącznie z ich źródłem.

        Reply
  • 6 maja 2018 at 11:24
    Permalink

    Napisałam odpowiedź jako pierwszą aby w gąszczu odpowiedzi nie zginęła.
    Pani Tereso – nie wiem kim pani jest i osobiście nie wiem czy chciałabym z panią mieć coś do czynienia – może tylko jako w relacji lekarz-pacjent. Na podstawie tego co pani pisze, wszystko wskazuje na wiek powyżej 40 lat, samotność, brak dzieci i prawdopodobnie brak mężczyzny obok. Będąc już kobietą, (chyba doświadczoną życiowo – 58 lat ) zauważyłam że kobiety które mając powyżej 35 lat, nie mające partnerów (prawdziwych mężczyzn) oraz dzieci, pomieszało się bardzo mocno w głowach. Te kobiety Natychmiast!! albo powinno zamknąć w zakładzie odosobnienia albo w jakimś zakonie, bo dopuszczając je do społeczeństwa, w imię swojej chorej wyimaginowanej dobroci, a także wyimaginowanego Boga – sprowadzą na nas nie jeden kataklizm, nieszczęście i śmierć.
    Dlatego u pani to przydałby się taki tępy drwal, który podszedłby do Pani bardzo przedmiotowo a nie podmiotowo. Zapewne też nie ma pani pracy – bo kto by z panią wytrzymał?
    Ogląda pani bzdury na youtube promowane przez środowiska fanatyczno-katolickie zapewne wierząc w Intronizację JCH i innych świętych.
    Nie rozumiem jednak kilku rzeczy, dlaczego Pani jest ze środowiskiem tego stowarzyszenia? Jest to dla mnie niezrozumiałym, gdyż oni są w swoich osądach i analizach ludźmi roztropnie podchodzącymi do życia …. a pani ich roztropność burzy.
    Celowo piszę to spostrzeżenie w komentarzu, aby oni również to zauważyli, (choć jestem przekonana, że oni już dawno panią rozszyfrowali i dlatego nie pozwalają pani pisać tych swoich fanatycznych bzdur).
    Moim zdaniem została pani przygotowana i wysłana przez jedyne słuszne lobby, aby ich od środka zniszczyć, a że Pani nie zauważa prania umysłu, świadczy o ich profesjonalnym podejściu?
    Stowarzyszenie powinno przyjrzeć się również pani finansowaniu – czyli za co pani żyje.

    Jako kobieta, która nie życzy pani źle – proponuję natychmiast zmienić środowisko, zmienić literaturę oraz źródła informacji, bo panią to zwyczajnie wykańcza i pożera. Mówię Pani również to jako psycholog z dużym doświadczeniem – bo za kilka lat, a może nawet jest to kwestia miesięcy, w imię tych swych przekonań (choć wątpię że są to pani przekonania – bo ewidentnie wygląda to zewnętrzne czynniki) w imię walki z Szatanem może pani dokonać jakiegoś spektakularnego czynu bohaterskiego.(Oczywiście tylko w pani umyśle on będzie bohaterski, no i mediów które będą to nagrywać)
    Nie rozumiem też dlaczego pani dała link dotyczący tej kobiety mówiącej o konstytucji, bo ona też ma tak samo jak pani wyprany (zewnętrznie) umysł? Moim zdaniem, jesteście połączone i albo to ona wyprała pani umysł lub obie byłyście poddane tym samym działaniom psychologicznym.
    Proszę się nad tym zastanowić i nie odpisywać mi, gdyż doskonale znam pani odpowiedź.

    Reply
    • 6 maja 2018 at 13:10
      Permalink

      Pani Joanno, to była mocna riposta, ale chyba konieczna, bowiem czasami warto kimś potrząsnąć dla jego dobra, aby sam/a zaczął mysleć. Pozdrawiam i dziękuję za przychylność w stronę Bastionu Dialogu. No i oczywiście zapraszam do nas, bo właśnie takich roztropnych i myślących ludzi, jak Pani najbardziej nam potrzeba. Mocno pozdrawiam, życzę wszelkiej pomyślności, Jarek Jużyczyński.

      Reply
    • 7 maja 2018 at 00:21
      Permalink

      Pani Joanno – troszkę pani przesadziła. Niepotrzebne to było, ale porozmawiałbym z panią o kwestiach psychologicznych. W przypadku zainteresowania, proszę skorzystać z pola kontaktowego: http://bastiondialogu.pl/kontakt/

      Reply
    • 11 maja 2018 at 20:29
      Permalink

      Szanowna Pani Joanno D’arc, nie mająca odwagi pisać pod własnym prawdziwym nazwiskiem… Mam wrażenie że podskoczyło Pani ciśnienie po moich komentarzach skoro tak bardzo zaangażowała się Pani w zrobienie mi psychoanalizy i to na dodatek bezpłatnie! Dziękuję! Co do komentowania na tym blogu to na szczęście nie Pani o tym decyduje kto może a kto nie może tutaj komentować…. Przypuszczam że jeśliby to zależało od Pani to pewnie zamknęłaby mnie Pani w psychiatryku jak robili to staliniści bo burzę Pani spokój myślenia, sposób bycia, nie mówiąc już o sposobie postrzegania świata….. Czy jest Pani może potomkiem jakiegoś Ubowca lub eSBeka?

      Reply
  • 6 maja 2018 at 01:10
    Permalink

    Czytam ostatnie komentarze na stronie i facebooku stowarzyszenia i dochodzę do smutnego wniosku. Że najbardziej zyskującą stroną w tym konflikcie szczepionkowym są sąsiedzi ze wschodu. Zastanawia mnie tylko czy to jest jakiś zmasowany atak tych środowisk czy cel działania stowarzyszenia. Wcześniej było tutaj dużo merytoryki ale chyba już jest tylko światopoglądowy bazar.

    Reply
    • 6 maja 2018 at 09:46
      Permalink

      Jako Stowarzyszenie nie mamy za bardzo wpływu na to, jacy “inteligenci” komentują. Nie ukrywamy, chcielibyśmy aby była merytoryczna rozmowa. Niestety, środowisko polskie jest bardzo podzielone, a przyczyna podziału znajduje się na Wiejskiej – a sami nie chcemy w żaden sposób pozbawić ich władzy.

      W tej całej sytuacji najgorszym jest to, że każdy idiota – fanatyk (który jest przekonany tylko do swoich racji) wraz z nieograniczonym dostępem do internetu dostał możliwość do wyrażania swych totalnie wypaczonych myśli. Takiego człowieka żaden logiczny argument nie przekona – bo on/ona wie lepiej. Konkludując – niech nas ręka boska broni przed zrytymi z nienawiści i chęci równania krzywd fanatykami!

      Reply
      • 6 maja 2018 at 18:38
        Permalink

        Temat szczepień stał się tematem politycznym a nie merytorycznym w przestrzeni publicznej. Podobnie jest z aborcją, eutanazją i wieloma innymi obszarami, które zostały zawłaszczone przez polityków. Nie zostanie wypracowany żaden kompromis ani merytoryczna opinia w temacie szczepień bo żadnej ze stron na tym nie zależy, bo liczy się tylko i wyłącznie własna rozgrywka polityczno-społeczna.

        Reply
    • 6 maja 2018 at 13:15
      Permalink

      Pani Angeliko, moim zdaniem jest to zaplanowany atak na Bastion Dialogu celem jego dyskredytacji i poniżenia. Ja to widzę, wiek, kto to robi, ale jeszcze nie wiem, kto za tym stoi. Ostatnie Pani zdanie podzielam, dlatego zapraszam do nas, bo tylko z mądrymi osobami można coś sensownego uczynić. Pozdrawiam, Jarek Jużyczyński.

      Reply
  • 5 maja 2018 at 10:52
    Permalink

    Żyjąc w dzisiejszym świecie ciężko nie odnieść wrażenia że człowiek to tylko mrówka robotnica pracująca dla królowej, jak jest niepotrzebna to można ją zdeptać. Ja podając cokolwiek dziecku czy sobie zawsze czytam skład i kilka razy się zastanowię czy podam damy jej dziecku czy nie. Problem szczepionek jest taki, że ich skład pozostawia wiele do życzenia. Nieufność rodziców wobec koncernów i niszczenie pozycji lekarskiej w oczach ludzi jest tu znamiennym wynikiem wciskania Polakom syfu. Skupiając się na składzie pytam: dlaczego i po co w szczepionkach składniki które uważamy za szkodliwe i większość z nas nie podałaby dziecku. Tak wiem są to substancje konserwujące. Ale przecież można zrobić szczepionki bez nich czyste tylko po co? Nie będzie generować to zysków dla firmy, a przecież firma ma zarobić A nie stracić. To tylko dlatego że firma farmaceutyczna chce zarobić mam truć dodatkowo dziecko i narażać je na utratę zdrowia? Mając na uwadze rozsądnych rodziców myślę że stoją trochę nad przepaścią. Każdy z wyborów jest trudny czy szczepić czy nie. Naprawdę to rodzić bierze odpowiedzialność czy to zrobi czy nie. Dlaczego lekarz to już nie autorytet? Bo z lekarzy big farma zrobiła głupców. Proszę zwrócić uwagę jak wygląda badanie pacjenta przez takim zabiegiem. Katar czy przeziębienie nie jest przeciwwskazaniem do zabiegu, a niestety wykonanie go w ich trakcie może przyczyniać się do powikłań. Kto wtedy wychodzi na tego złego, bf czy lekarz. Lekarz. Lekarze nie informując nas rzetelnie o zyskach i stratach jakie niesie szczepionka sami pozbawiają się autorytetu. Proszę wybaczyć ale stosuje zarówno medyczne konwencjonalną jak i ta niekonwencjonalną, uznaną w wieku miejscach na świecie tylko nie u nas. Podając antybiotyk dziecku zastanawiam się kilka razy czy jest ku temu powód. Dokładnie czytam ulotki i przeprowadzając rachunek zysków i strat albo wybieram go albo zamieniam na inny. I w tym cały problem. Sama decyduje się czy podaje antybiotyk zgadzając się na ewentualne działania niepożądane. Tak samo jest ze szczepionkami. Powiedzcie rodzicom chorych dzieci że to nieprawda. Nie ma badań porównujących dzieci bez szczepień i ze szczepieniami. No może są pojedyncze, ale tak samo jak możecie napisać że nie ma dowodów na związek autyzmu ze szczepieniami tak samo nie ma dowodów na to że jednak związek jest. Ponadto śmieszy mnie, że kobietą w ciąży poleca się np. Nie jeść ryb ze względu na dużą zawartość metali ciężkich żeby dziecko dobrze się rozwijało, a za chwilę temu samemu dziecku w przeciągu 18 miesięcy poleca się i wciska się w organizm ten sam syf przed który ostrzegano chwilę temu. Nie zgadzam się również na to by Polska była śmietnikiem gdzie upycha się cały syf szczepionkowy który w innych krajach jest wycofany (bo przecież gdzieś trzeba to sprzedać żeby bf nie była strata) A my tak naiwnie wierzymy że państwo o nas dba.chyba nie o nas o o swój portfel. Mam wrażenie że wobec lobbingu bf jesteśmy obecnie bezsilni to stawia lekarzy w nieciekawym świetle. Wiadomo światem rządzi pieniądz! I to daje również refleksje w sprawie szczepionek. Gadacie o profilaktyce A to całkiem niezła ściemnia. Chcesz stosować profilaktykę to lecz się sam. Niestety w naszym kraju nie ma o tym mowy, wie ten kto ma dziecko i kto chciał chodz raz z dzieckiem udać się do lekarza. Na autorytet trzeba sobie zapracować nawet jako lekarz. Dziś słowo lekarz nie równa się autorytet. To że ktoś ma tyle lat doświadczenia nie oznacza w moich oczach że będzie moim autorytetem. Sprawi to fakt że rzetelnie przedstawi mi zyski i straty danego zabiegu A to ja zdecyduje czy się go podejmę. Czasem też są inne rozwiązania o których zapominamy i rozsądek. Każdy ma prawo do własnych decyzji i opini, ale ja w ramach zbiorowej odpowiedzialności stada nie zaszczepię dziecka, bo tak trzeba bo ktoś mnie zmusi grzywną. Jak dziecko mi zachoruje po tym, to stado mi nie pomoże- mu taka rzeczywistość. Podając dziecku szczepionka sama podejmę decyzję o ryzyku i ewentualnych stratach.

    Reply
    • 5 maja 2018 at 23:54
      Permalink

      Pani Natalio – zgadzam się z Panią. Tylko żeby zmienić ta patologię – pisanie na Facebooku nie rozwiązuje żadnego naszego problemu. Jedynie co to wprowadza pomiędzy nami jakiś wirtualny konflikt, który po jakimś czasie staje się nierozwiązywalny. Dam pani przykład, bo akurat zwróciła mi pani na to uwagę. Napisała pani o antybiotykach, że jak dziecku podaję antybiotyki to czytam ulotkę …. i tu jest pierwszy błąd myślenia. Polacy uwielbiają antybiotyki – bo wtedy czują się bardziej dowartościowani pod względem leczenia choroby. Mieszkałem kilka lat w Holandii i oczywiście zdarzyło mi się żeby moje dzieci zachorowały. Po pójściu do lekarza ten przepisał nam, “wiadro” syropu oraz szereg witamin …. nie było tam żadnego antybiotyku. A gdy zapytałem co robić w przypadku gdy dziecko będzie miało gorączkę powiedział mi że mam dać mu loda lub położyć zimny okład na głowę. Analogiczna sytuacja była, gdy moja znajoma – Polka poszła do tego samego lekarza ze swoim dzieckiem i zapisał dosłownie to samo jej dziecku. Wyszła od niego tak strasznie oburzona, bo stwierdziła że jak można leczyć ciężko chore dziecko syropem i lodami …. Musi być antybiotyk!!! Dosłownie w ten sam dzień pojechała do Niemiec i zapisała się do innego lekarza, który na jej osobiste zamówienia wypisał antybiotyk.
      Droga pani Natalio – właśnie o takich ludziach mówimy, którzy w swojej naiwności i głupocie potrafią swojemu dziecku sami fundują chorobę. Patrząc na te antybiotyki – to one dopiero robią w naszym organizmie czystkę. Może nawet, gdy połączymy szczepionkę wraz z antybiotykiem organizm zamiast się uodparniać zaczyna walczyć ze sobą i wywołuje sepsę. Nie chcę się wymądrzać w tym obszarze, bo nie uważam się za żadnego specjalistę w tej dziedzinie – ale bardzo zachęcam do zdrowego rozsądku i nie deprecjonowanie już wszystkich lekarzy tylko dlatego że trafił nam się jakiś pojedynczy cwaniaczek nastawiony na kasę. Tego nie wyeliminujemy – musimy tylko postarać się zminimalizować patologie “lekarskich cwaniaków” – a tego nie zrobimy Tu na Facebooku.

      Reply
  • 30 kwietnia 2018 at 21:42
    Permalink

    Panie lekarzu z kilkudziesięcioletnim stażem, nie jest Pan dla mnie żadnym autorytetem….. Mam wrażenie że broni Pan mafii farmaceutycznej której jednynym celem jest bezwzględny zysk i wybicie Narodu Polskiego poprzez stosowanie szczepionek!!! Mnie nikt nie nabierze bo mam jeszcze trochę oleju w głowie i zdrowego rozsądku! Jeśli ktoś daje się nabierać na słodkie słówka lekarzy to jego sprawa. Ja będę walczyć i zniszczenie wszystkich szczepionek bo w obecnym zakłamanym świecie nie mamy żadnej ale to żadnej pewności że te szczepionki są dobre!!! ZERO zaufania do firm farmaceutycznych i do lekarzy! Zarówno lekarze jak i firmy farmaceuttczne NIDGY nie będą zainteresowani współpracą w budowaniu fundamentów pod prawdziwą a nie urojoną zyskiem profilaktykę bo to jest niezgodne z ich finansowym inetersem….. Coraz bardziej się martwię że jak Bastion Dialogu który póki co popieram dojdzie do władzy to mamy zagwarantowany szczepionkowy terror, biorąc pod uwagę ludzie tu piszących! SZKODA!

    Reply
    • 1 maja 2018 at 10:59
      Permalink

      Mogłaby Pani wykazać odrobinę skromności i pokory wobec medycznego i niepodważalnego autorytetu, jakim jest pan doktor i któremu ani wiedzą, ani doświadczeniem zawodowym nie dorównuje Pani w żaden sposób. Zapowiedź Pani “chwalebnej ” walki z lekarzami, z firmami farmaceutycznymi i generalnie z całym postępem w medycynie jest tak śmieszna, infantylna, naiwna, że jedni mają ubaw, a inni spuszczą zasłonę miłosierdzia na Pani emocjonalne podniecenie podsycone zacietrzewiającym gniewem. Całe szczęście, że nie posiada Pani rzekomej mocy antycznych bogów mogących ponoć obrzucać ziemię gromami z jasnego nieba ! ….zapewne już wkrótce szpitale i apteki ległyby w gruzach, jako ostatnie reduty szatańskich siedlisk siejących terror wobec ludzkości poprzez postęp w medycynie. Z uwagi na fakt, że zapewne ja także według Pani biorę udział w tym “szczepionkowym terrorze” i w oczach Pani niewątpliwie jawię się, jako demoniczne zło ogarniające swymi szponami Bastion Dialogu, przeto polecam Pani – jako osobie światłej – żarliwą modlitwę o dar rozumu i mądrości abyśmy po następnych Pani komentarzach naprawdę mieli o czym dyskutować. Pozdrawiam, szczęść Boże, Jarek Jużyczyński.

      Reply
      • 4 maja 2018 at 15:48
        Permalink

        Panie Jarku. W obecnych czasach nie ma już autorytetów…. Jeśli chcemy stawiać na autorytety to musimy odbudować w społeczeństwie podstawy moralności i prawdy…. Trzeba nam pilnie zmienić Konstytucję i oprzeć ją na prawie naturalnym i wprowadzajac prymat osoby nad państwem. Wtedy najważniejszy będzie człowiek i jego życie i jego dobro a nie zysk. Dla Pana: https://www.youtube.com/watch?v=cKkcgqFRriA

        Reply
        • 5 maja 2018 at 23:16
          Permalink

          Pani Tereso, mam pytanie, czy naprawdę podoba się Pani wystąpienie krzyczącej kobiety na cytowanym króciutkim filmie ? Za bardzo Panią szanuję, by tę propozycję zawartą w wystąpieniu mówiącej pani na filmie potraktować poważnie. Zresztą cały temat jest tak obszerny, że w krótkim komentarzu nie da się tego opisać. A czy trzeba zmieniać Konstytucję ? Być może niektóre jej artykuły należałoby nieco zmienić, ale proszę pamiętać, że sama zmiana i wprowadzenie najdoskonalszej Konstytucji nie odbuduje, jak to Pani napisała – ” podstawy prawdy i moralności “. To dyskusja bardzo złożona i budząca kontrowersje. Co Pani zdaniem oznacza prymat osoby nad państwem, jakie są granice ? Pani słowa to poniekąd cytaty słów kobiety wrzeszczącej na tym materiale filmowym. Przypomnę tylko, że owa dama zdająca się wszystkich pouczać tak naprawdę nie bardzo rozumie nawet istoty filozofii Hegla, której odrzucenia tak bardzo się domaga. Może będzie kiedyś okazja o tym podyskutować, ale zapewniam, że to niezmiernie złożone zagadnienia. Pozdrawiam, Jarek Juzyczyński.

          Reply
          • 6 maja 2018 at 00:03
            Permalink

            A co ma piernik do wiatraka? …. czyli co ma konstytucja do leczenia lekarzy i zdrowego rozsądku ludzi?

            Reply
            • 6 maja 2018 at 08:45
              Permalink

              Szanowna Pani Joanno. Pyta Pani “Co ma piernik do wiatraka?” Otóż ma i to dużo. Tutaj chodzi o podejście do człowieka. Jeśli ustawimy naszą nową Konstytucję i nasze prawo na bazie prawa antrulanego w którym zawarte jest personalistyczne podejście do człwoeika jako istoty cielesno-duchowej to cała rzeczywistość wokół nas się zmieni. Tu kilka cytatów z KNS a poniżej link do stosownej literatury jeśli zechce się Pani zapoznać. “Pewne kierunki personalistyczne występują nawet na terenie takich nauk jak estetyka (personalizm w sztukach pięknych), pedagogika
              (personalizm wychowawczy), medycyna (uwzględnienie strony psychicznej w leczeniu człowieka, leczenie całościowe, przystosowanie systemów leczenia do własności osobowych).” “Prawo do życia jest więc równocześnie prawem do dopełnienia swej osobowości prawem do doskonalenia się. Te dwa uprawnienia osoby ludzkiej są od’ siebie nieodłączne. Odebranie czy ograniczenie prawa. do wychowania, do wykształcenia, do postępu moralnego i umysłowego jest więc zamachem na prawo do życia, zbrodnią przeciw prawu natury tej samej kategorii (choć może o różnej wadze) co zabójstwo czy co najmniej okaleczenie człowieka.” “Stosunek chorego do lekarza i na odwrót, to nie sprawa biurowa, lecz kontakt człowieka z człowiekiem.” więcej tu: https://akademiapolityczna.wordpress.com/2018/02/24/rozsylac-i-studiowac-katolicka-nauka-spoleczna-w-pdf/

              Reply
              • 6 maja 2018 at 11:13
                Permalink

                Pani Tereso – nie wiem kim pani jest i osobiście nie wiem czy chciałabym z panią mieć coś do czynienia – może tylko jako w relacji lekarz-pacjent. Na podstawie tego co pani pisze, wszystko wskazuje na wiek powyżej 40 lat, samotność, brak dzieci i prawdopodobnie brak mężczyzny obok. Będąc już kobietą, (chyba doświadczoną życiowo – 58 lat ) zauważyłam że kobiety które mając powyżej 35 lat, nie mające partnerów (prawdziwych mężczyzn) oraz dzieci, pomieszało się bardzo mocno w głowach. Te kobiety Natychmiast!! albo powinno zamknąć w zakładzie odosobnienia albo w jakimś zakonie, bo dopuszczając je do społeczeństwa, w imię swojej chorej wyimaginowanej dobroci, a także wyimaginowanego Boga – sprowadzą na nas nie jeden kataklizm, nieszczęście i śmierć.
                Dlatego u pani to przydałby się taki tępy drwal, który podszedłby do Pani bardzo przedmiotowo a nie podmiotowo. Zapewne też nie ma pani pracy – bo kto by z panią wytrzymał?
                Ogląda pani bzdury na youtube promowane przez środowiska fanatyczno-katolickie zapewne wierząc w Intronizację JCH i innych świętych.
                Nie rozumiem jednak kilku rzeczy, dlaczego Pani jest ze środowiskiem tego stowarzyszenia? Jest to dla mnie niezrozumiałym, gdyż oni są w swoich osądach i analizach ludźmi roztropnie podchodzącymi do życia …. a pani ich roztropność burzy.
                Celowo piszę to spostrzeżenie w komentarzu, aby oni również to zauważyli, (choć jestem przekonana, że oni już dawno panią rozszyfrowali i dlatego nie pozwalają pani pisać tych swoich fanatycznych bzdur).
                Moim zdaniem została pani przygotowana i wysłana przez jedyne słuszne lobby, aby ich od środka zniszczyć, a że Pani nie zauważa prania umysłu, świadczy o ich profesjonalnym podejściu?
                Stowarzyszenie powinno przyjrzeć się również pani finansowaniu – czyli za co pani żyje.

                Jako kobieta, która nie życzy pani źle – proponuję natychmiast zmienić środowisko, zmienić literaturę oraz źródła informacji, bo panią to zwyczajnie wykańcza i pożera. Mówię Pani również to jako psycholog z dużym doświadczeniem – bo za kilka lat, a może nawet jest to kwestia miesięcy, w imię tych swych przekonań (choć wątpię że są to pani przekonania – bo ewidentnie wygląda to zewnętrzne czynniki) w imię walki z Szatanem może pani dokonać jakiegoś spektakularnego czynu bohaterskiego.(Oczywiście tylko w pani umyśle on będzie bohaterski, no i mediów które będą to nagrywać)
                Nie rozumiem też dlaczego pani dała link dotyczący tej kobiety mówiącej o konstytucji, bo ona też ma tak samo jak pani wyprany (zewnętrznie) umysł? Moim zdaniem, jesteście połączone i albo to ona wyprała pani umysł lub obie byłyście poddane tym samym działaniom psychologicznym.
                Proszę się nad tym zastanowić i nie odpisywać mi, gdyż doskonale znam pani odpowiedź.

                Reply
              • 6 maja 2018 at 13:23
                Permalink

                Pani Tereso, lekarze są świadomi swoich obowiązków, znają etykę lekarską i zapewniam, że czynią wiele dobra i są kompetentni. Jeśli ktoś z nich łamie te zasady, to ponosi odpowiedzialność. Jeśli ma Pani odmienne zdanie, to proszę wykazać, jakie działania i procedury medyczne stanowią sprzeniewierzenie wobec godności człowieka – pacjenta ?

                Reply
          • 6 maja 2018 at 08:34
            Permalink

            Szanowny Panie Jarosławie, Proszę nie obrażać Izy Rostworowskiej, która jest jednym z najtęższych umysłów w Polsce i żaden obecny polityk nie dorasta jej do pięt, z całym szacunkiem dla Pana ale Pan również. Mam nadzieję że nie działa Pana wg zasady że “Prawda jest najpierw wyśmiewana, potem się ją zwalcza a na końcu wygrywa”. Tu cytat o co chodzi z “prymatem osoby nad państwem” czyli pierwszeństwem osoby przed zbiorowością. Mam nadzieję że to Panu roświetli: “Podstawą ideologii socjalistycznej jest przekonanie, że źródłem życia społecznego są sprzeczności pomiędzy jednostkami i grupami społecznymi (czwarte prawo dialektyki marksowskiej), a najgłębszą ich przyczyną jest walka o byt – naczelne prawo przyrody. Dalszą konsekwencją tej tezy socjalizmu jest uznanie walki klas za naczelne prawo społeczne, naturalną konieczność. Walka klas nie jest, według socjalizmu, złem społecznym, przeciwnie, jest źródłem postępu (bez sprzeczności ustaje życie). Należy więc ją podtrzymywać i pogłębiać.
            Na zupełnie przeciwnym stanowisku stoi solidaryzm społeczny, który głosi z g o d n ość, więcej nawet, w s p ó l n o t ę i n t e r e s ó w wszystkich jednostek w obrębie społeczności i wszystkich grup społecznych w obrębie narodu i państwa.
            Jest niewątpliwym paradoksem, że zasada walki o byt, która podkreśla odrębność interesu indywidualnego, prowadzi ostatecznie do kolektywizmu, do całkowitego podporządkowania jednostki zbiorowości, do roztopienia się jednostek w zbiorowości, unicestwienia pierwiastków indywidualnych. Natomiast zasada solidaryzmu, która głosi wspólnotę interesów indywidualnych, podkreśla mocno pierwiastki społeczne, łączy się w teoriach społecznych z filozofią personalistyczną, filozofią wysuwającą prymat (mój przypis: pierwszeństwo) osoby ludzkiej przed zbiorowością.” Jeśli szczerze jest Pan zainteresowany pogłębieniem tematu to tutaj dla Pana odemnie specjalnie literatura z którą dobrze by było aby się Pan zapoznał. To wiedza której poznanie i uświadomienie sobie w Polskim społeczeństwie, doprowadzi do przełomowych na skalę światową zmian. Zmian na lepsze dla człowieka jako istoty cielesno-duchowej, a nie obecnego nic nie znaczącego mechanicznego trybika. Tu link do pobrania literatury: https://akademiapolityczna.wordpress.com/2018/02/24/rozsylac-i-studiowac-katolicka-nauka-spoleczna-w-pdf/

            Reply
            • 6 maja 2018 at 17:42
              Permalink

              Pani Tereso, nie chodzi tu o to, kto komu i do czego dorasta, lecz o meritum zagadnienia. Gdyby filozofia Hegla była w pełni zastosowana – jak sugeruje pani Roztworowska, to obawiam się, że bałaby się Pani cokolwiek napisać w komentarzach, co nie byłoby zgodne z aktualną doktryną państwa, nie byłoby wiele rzeczy możliwych, bowiem osoba ludzka byłaby całkowicie podporządkowana instytucjom państwowym. Zamiast cytowania linków z krótkimi nagraniami, polecałbym podzielić się opracowaniami szanownej autorki.

              Reply
              • 11 maja 2018 at 20:32
                Permalink

                Panie Jarosławie…. odwraca Pan kota ogonem… i Pan dobrze o tym wie..

                Reply
    • 2 maja 2018 at 18:06
      Permalink

      Szanowna pani Tereso, rozumiem że jest pani specjalistą lekarzem lub farmaceutą i jest w stanie udowodnić niekompetencję lub nieuczciwość Pana doktora a także udowodnić szkodliwe czynniki zawarte w szczepionkach?

      Reply
      • 4 maja 2018 at 15:40
        Permalink

        Szanowna Pani Joanno D’arc która nie ma nawet odwagi żeby pisać pod swoim imieniem i nazwiskiem. Na Pana doktora nie mam dowodów bo mu nic nie zarzucam, ale mu nie wierzę , tak jak nie wierzę żadnemu lekarzowi. Po dowody działania mafii farmaceutycznych proszę się zgłosić do antyszczepionkowców. p.s. dodam jeszcze że znam bezwzględność lekarską bo sama osobiście jej doświadczyłam kiedy na pogotowiu ze zdeformowaną twarzą po wypadku i połamanymi kościmi twarzy wypisano mnie do domu w przeświadczeniu że nic nie mam i że to opuchlizna, podczas gdy powinnam była być operowana w tym samym dniu…nie życzę Pani gehnny i cierpień jakie w wyniku tego zdarzenia przeszłam przez kolejne kilka lat….

        Reply
            • 6 maja 2018 at 17:47
              Permalink

              Rozumiem, że w myśl Pani logiki niestosowanie szczepionek wywołało epidemię ? A może sugeruje Pani, że właśnie szczepionki wywołały epidemię ? Czy naprawdę Pani dobrze się czuje ?

              Reply
              • 11 maja 2018 at 20:36
                Permalink

                Panie Jarosławie, Dziękuję za zainteresowanie, czuję się świetnie. Wcale bym się nie zdziwiła jeśli okazało by się że ta odra wybuchła w wyniku stosowania szczepionek przeciwko odrze…

                Reply
                • 13 maja 2018 at 15:21
                  Permalink

                  Pani Tereso, to tak, jakby opady deszczu nazywać przyczyną suszy !

                  Reply
    • 5 maja 2018 at 11:05
      Permalink

      Żyjąc w dzisiejszym świecie ciężko nie odnieść wrażenia, że człowiek to tylko mrówka robotnica pracująca dla królowej, jak jest niepotrzebna to można ją zdeptać. Ja podając cokolwiek dziecku czy sobie, zawsze czytam skład i kilka razy się zastanowię czy podam dany lek dziecku czy nie. Problem szczepionek jest taki, że ich skład pozostawia wiele do życzenia. Nieufność rodziców wobec koncernów i niszczenie pozycji lekarskiej w oczach ludzi jest tu znamiennym wynikiem wciskania Polakom syfu. Skupiając się na składzie pytam: dlaczego i po co w szczepionkach składniki które uważamy za szkodliwe i większość z nas nie podałaby ich dziecku. Tak wiem, są to substancje konserwujące. Ale przecież można zrobić szczepionki bez nich, czyste, tylko po co? Nie będzie generować to zysków dla firmy, a przecież firma ma zarobić A nie stracić. To tylko dlatego że firma farmaceutyczna chce zarobić mam truć dodatkowo dziecko i narażać je na utratę zdrowia? Mając na uwadze rozsądnych rodziców myślę że stoją trochę nad przepaścią. Każdy z wyborów jest trudny czy szczepić czy nie. Naprawdę to rodzić bierze odpowiedzialność czy to zrobi czy nie. Dlaczego lekarz to już nie autorytet? Bo z lekarzy big farma zrobiła głupców. Proszę zwrócić uwagę jak wygląda badanie pacjenta przez takim zabiegiem. Katar czy przeziębienie nie jest przeciwwskazaniem do zabiegu, a niestety wykonanie go w ich trakcie może przyczyniać się do powikłań. Kto wtedy wychodzi na tego złego, bf czy lekarz. Lekarz. Lekarze nie informując nas rzetelnie o zyskach i stratach jakie niesie szczepionka sami pozbawiają się autorytetu. Proszę wybaczyć ale stosuje zarówno medycyne konwencjonalną jak i ta niekonwencjonalną, uznaną w wielu miejscach na świecie, tylko nie u nas. Podając antybiotyk dziecku zastanawiam się kilka razy czy jest ku temu powód. Dokładnie czytam ulotki i przeprowadzając rachunek zysków i strat albo wybieram go albo zamieniam na inny lub też nie podaję go. I w tym cały problem. Sama decyduję się czy podaje antybiotyk,zgadzając się na ewentualne działania niepożądane. Tak samo jest ze szczepionkami. Powiedzcie rodzicom chorych dzieci że to nieprawda. Nie ma badań porównujących dzieci bez szczepień i ze szczepieniami. No może są pojedyncze, ale tak samo jak możecie napisać że nie ma dowodów na związek autyzmu ze szczepieniami tak samo nie ma dowodów na to że jednak związek jest. Ponadto śmieszy mnie, że kobietą w ciąży poleca się np. Nie jeść ryb ze względu na dużą zawartość metali ciężkich żeby dziecko dobrze się rozwijało, a za chwilę temu samemu dziecku w przeciągu 18 miesięcy poleca się i wciska się w organizm ten sam syf przed którym ostrzegano chwilę temu. Nie zgadzam się również na to, by Polska była śmietnikiem gdzie upycha się cały syf szczepionkowy, który w innych krajach jest wycofany (bo przecież gdzieś trzeba to sprzedać żeby bf nie była strata) A my tak naiwnie wierzymy, że państwo o nas dba.chyba nie o nas o o swój portfel. Mam wrażenie że wobec lobbingu bf jesteśmy obecnie bezsilni, to stawia lekarzy w nieciekawym świetle. Wiadomo światem rządzi pieniądz! I to daje również refleksje w sprawie szczepionek. Gadacie o profilaktyce A to całkiem niezła ściemnia. Chcesz stosować profilaktykę, to lecz się sam. Niestety w naszym kraju nie ma o tym mowy, wie ten kto ma dziecko i kto chciał choć raz z dzieckiem udać się do lekarza. Na autorytet trzeba sobie zapracować nawet jako lekarz. Dziś słowo lekarz nie równa się autorytet. To, że ktoś ma tyle lat doświadczenia nie oznacza w moich oczach że będzie moim autorytetem. Sprawi to fakt, że rzetelnie przedstawi mi zyski i straty danego zabiegu A to ja zdecyduje czy się podejmuje leczenia. Czasem też są inne rozwiązania o których zapominamy i rozsądek – rzecz jasna. Każdy ma prawo do własnych decyzji i opini, ale ja w ramach zbiorowej odpowiedzialności stada nie zaszczepię dziecka, bo tak trzeba bo ktoś mnie zmusi grzywną. Jak dziecko mi zachoruje po tym, to stado mi nie pomoże- ot taka rzeczywistość. Podając dziecku szczepionkę sama podejmę decyzję o ryzyku i ewentualnych stratach. Chce mieć pewność że pomoże A nie zaszkodzi.

      Reply
      • 5 maja 2018 at 23:49
        Permalink

        Pani Natalio, nie podzielam w pełni Pani poglądu, choć mam podobne przekonanie, że pacjent, lub rodzice małego pacjenta maja prawo do rzetelnej informacji o lekach. Zgadzam się również z tezą, iż należy czytać treść ulotki dołączonej do opakowania, gdyż, jak w reklamie – ” każdy lek niewłaściwie stosowany zagraża Twojemu życiu lub zdrowiu ” . Natomiast co do ostatniego zdania w Pani komentarzu – czy gotowa jest Pani brać formalną odpowiedzialność prawną za ewentualne skutki odmowy szczepienia dziecka, jeśli ono zapadnie na groźną chorobę, lub podobny los spotka inne dziecko zarażone bezpośrednio od Pani pociechy na zajęciach w przedszkolu lub w szkole ? Zadaję to pytanie, ponieważ wszyscy przeciwnicy szczepień ochronnych dzieci używają ciągle tych samych i oczywiście nieprawdziwych argumentów, ale jakoś nie mogę doczekać się takiego odważnego, kto by jasno i klarownie odpowiedział – ” tak, jestem przeciwnikiem szczepień dzieci i gotowy,a jestem odpowiadać przed Sądem za skutki takiej decyzji łącznie z wyrokiem skazującym”.

        Reply
    • 5 maja 2018 at 19:47
      Permalink

      To co niektórzy tu piszą o szczepieniach pokazuje najbardziej, że brakuje jednego najważniejszego szczepienia, na głupotę… Niestety nie istnieje a szkoda bo w tym kraju istnieje wyjątkowa pandemia durnoty wymieszanej z źle pojmowaną religią, prawami naturalnymi czy medycyną.

      Reply
  • 27 kwietnia 2018 at 23:21
    Permalink

    Profilaktyka? na dzień dzisiejszy wizyta lekarska u internisty powinna się zaczynać w podobnym stylu co u ginekologa gdzie lekarz zadaje pytanie -kiedy ostatnio była miesiączka? Pediatra powinien zapytać -kiedy ostatnio było robione czyszczenie wątroby i nerek? To jest prawdziwa profilaktyka. Małachow, Clark. Dlaczego tego się nie rozpowszechnia?

    Reply
    • 28 kwietnia 2018 at 00:25
      Permalink

      Pani Anno, podczas wymiany zdań na facebook Bastion Dialogu zrozumiałem Pani intencje i podzielam je. Z pewnością podzieli je pan doktor J. Kawiorski. Potwierdzam moją propozycję i zaproszenie dla Pani do współpracy w dziedzinie właśnie profilaktyki zdrowotnej. Pozdrawiam, Jarek Jużyczyński.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *