Kult zaradności, może przyczynić się do budowania siatek terrorystycznych w Polsce

Jeżeli nie zmienimy myślenia sami jako Polacy możemy narazić się na poważne niebezpieczeństwo. W Polsce panuje kult zaradności przedsiębiorczej, a jeśli ktoś umie jeszcze unikać płacenia podatków, w środowisku polskim świadczy to o jego zaradności. Oczywistym jest, że państwo nie pomaga polskiemu przedsiębiorcy, a wręcz go na każdym kroku tłamsi i gnębi – ale to wszyscy już wiemy. Więc co robi taki przedsiębiorca aby zostało jak najwięcej w jego portfelu? ….. Kombinuje w różny sposób aby ciężko pozyskane pieniądze pozostały w firmie. Sposobów jest wiele. Zakłada firmy poza Polską, zatrudnia pracowników na czarno lub na umowę zlecenie, wynajmuje mieszkanie na czarno, wystawia fikcyjne faktury lub tylko bierze pieniądze za wykonaną usługę bez wystawiania nawet paragonu.

Opisuje ten problem ponieważ jest on bezpośrednio skorelowany z naszym bezpieczeństwem i właśnie nasze bezpieczeństwo zaczyna się w tym miejscu.

Musimy wiedzieć, że abyśmy czuli się bezpiecznie musimy zacząć (niestety) od siebie. W przypadku wdrożenia rozwiązań przez partie o charakterze fanatycznym (nie ważne prawicowe, lewicowe, konserwatywne) nasze życie będzie coraz trudniejsze a proponowane reformy  nie ułatwią nam codzienności – zrobią kompletnie odwrotnie do tego co zrobić należy. Wdrożą instrumenty bezpieczeństwa rozbudowane do granic absurdu i za chwilę obudzimy się w państwie totalitarnym. Co więcej, koszty funkcjonowania państwa zamiast maleć, będą drastycznie i wykładniczo wzrastały, to wszystko będzie robione w imieniu zagwarantowania obywatelom bezpieczeństwa. Wzorowym przykładem państwa policyjnego jest  Izrael, tyko różnica jest taka, że oni są sponsorowani, a my jesteśmy stale okradani przez wszystkie najbogatsze kraje – Czy widzicie państwo kierunek w którym idziemy?

Wracamy do punktu wyjścia – czyli do społeczeństwa, bo problem tkwi w nas samych i to na każdym poziomie rozwoju intelektualnego.

Opisywałem ostatnio, że nasze bezpieczeństwo (bez względu na kraj) zależy głównie od obywateli, bo w 60% od nas samych. W 25% od służb porządkowych, w 10% od służb specjalnych, a 5% zależy od przepływu informacji pomiędzy obywatelem a służbami specjalnymi (zarządzanie informacją). http://bastiondialogu.pl/bezpieczenstwo-zalezy-wylacznie-od-nas-samych/

60%, to bardzo dużo, a Polacy realizują proces bezpieczeństwa może w 10%?  Bezpieczeństwo musi być realne a nie wirtualne. W bezpieczeństwie najważniejsi są obywatele i bez ich współpracy ze służbami porządkowymi i specjalnymi, nie ma możliwości wdrożenia odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. W Polsce panuje jakaś obsesja krytyki dotyczącej naszych służb specjalnych, zamiast wspierać , wręcz utrudniamy im pracę. Nawet gdy realizują wyznaczone zadania, chcemy wiedzieć co i po co robią, a najlepiej kierować ich pracą, bo co i jak by nie zrobili, i tak będzie źle  – czy naprawdę wszystko jest z nami w porządku?

Cześć społeczeństwa podjęła by współpracę z takimi służbami mundurowymi, tylko jest kolejny problem, jak tu  współpracować,  jeżeli sam/a nie do końca jestem uczciwy. To znaczy, zgłosiłbym/a  wyraźne i widziane przeze mnie nieprawidłowości na policję ale wówczas ktoś zauważy również moje nieuczciwe działania  …….

….. jak zgłosić, że u mnie wynajmuje mieszkanie ktoś zza granicy i zachowuje się podejrzanie, jeżeli za niego nie odprowadzam  żadnych podatków?

….. co mnie to obchodzi, że do mojego sąsiada przyjechali jacyś dziwni ludzie.  Największymi dziwakami są naukowcy, może to właśnie ktoś taki,… jeśli są niebezpieczni mogą zrobić mi krzywdę!

….. jak zgłosić, że ktoś ukradł mi 20-worków saletry amonowej, jeśli sam kupiłem je bez płacenia podatku?

….. jak zgłosić, że sprzedałem jakiemuś obcemu saletrę, jak nie nabiłem jej na kasę fiskalną, bo nie prosił o dowód sprzedaży?

….. jak mam zgłosić swojego pracownika pochodzenia innego niż polskie np.  na budowie (chociaż jest to podejrzany typ), jeżeli zatrudniam go na czarno i nie odprowadzam podatków?

….. jak służby mają wejść do miejsc kultu (innej wiary) celem sprawdzenia czy nie odbywają się tam szkolenia psychologiczne oraz operacyjne ataków, jeżeli prawnie sami sobie to ograniczyliśmy?

Jest jeszcze jedna kwestia, to marginalizacja informacji przez powołane do tego służby , to przyczyna wielu  poważnych problemów i konfliktów.

Przykład: Obywatel informuje policje, że jego sąsiad jest jakiś dziwny, bo wychodzi na spacer o godzinie 4 rano, bierze plecak, po pewnym upływie czasu wraca bez plecaka. Policjant mówi obywatelowi, że zajmie się sprawą i bagatelizuje problem uznając informację za mało istotną. W efekcie nie robi nic. Konsekwencją może być eksplozja jakiegoś ładunku wybuchowego, bądź poważny wypadek lub zbrodnia.

W drodze śledztwa okazuje się, że służby posiadały wiedzę na ten temat od obywateli, ale ją zlekceważyły, czasami zawodzi przepływ informacji pomiędzy samymi służbami  (tak było we Francji, Belgii, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii). Takie informacje powinny być gromadzone przez policjantów/straż miejską jako pierwszy kontakt z obywatelem. Po czym powinny być wprowadzane w centralną bazę danych, a następnie sprawdzone przez analityków ds. walki z terroryzmem.

Proszę pamiętać nie jest terrorystą ten, który się wysadza – on jest ofiarą. Terrorysta organizuje atak, zacznijmy bać się właśnie tych ludzi. Jak będziemy eliminować ich przed zaplanowaniem pełnej operacji – to przynajmniej w Polsce będziemy naprawdę bezpieczni.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Warning: file_get_contents(http://ipinfo.io/54.211.238.44/json): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 429 Too Many Requests in /home/bastiondiaca/ftp/wp-content/plugins/wp-spykey/wp-spykey.php on line 117