Nie krzyk, a cisza naj­więcej za­wiera treści… 10 kwietnia święto demokracji czy autokracji?

Prześladuje nas bezmiar głupoty, zadajemy sobie pytanie czy nasze czyny  będą miał wpływ na przyszłość pokoleń, czy odbiją się choćby słabym echem i wydźwięczą  w uszach tych, którym przyjdzie sprzątać dzisiejszy bałagan?  Na ile będzie to dźwięk klarowny, czuły, a na ile ostry, oschły, wrogi ? Obserwowałam  ostatnią manifestację,….,  z jednej strony głównym (wydeptanym już szlakiem) ul. Marszałkowskiej  w Warszawie kroczy KOD, a wśród nich na czele wysuwa się Kijowski – niekwestionowany lider opluwany przez media . Obok dumnie kroczy Petru, który tak dalece zakochał się w walce o demokrację, że wyszło z tego dziecię. Obok Schetyna proszący rząd USA o ochronę za  głosowanie przeciwko interesom państwa polskiego, dalej liderzy PO i Nowoczesnej i lud, wielbiący  Rzeplińskiego.  Lud, który nie widzi nic złego w tym, że na odchodne pobiera odprawę za ponad cztery lata niewykorzystanego urlopu wypoczynkowego,  który zgodnie z kodeksem pracy mu  nie przysługuje, tym bardziej, że w tym samym czasie pełnienia rzekomych obowiązków  pracy, udziela się prywatnie w mediach. Lud który nie dostrzega powiązań  córki Rzeplińskiego – Róży z fundacją finansowaną przez Sorosa , lud który niesie zdjęcia Tuska – wielkie niczym ekran telebimu i wielbi jego sprzedajną postawę, gloryfikując wszelkie przekręty i aprobując  wszystkie bezcelowe wydatki idące w milionach. Lud , który na proste pytanie przeciwko czemu pan/pani manifestuje nie potrafi udzielić żadnej merytorycznej odpowiedzi. Ot, tak po prostu, fajna pogoda wyjdę sobie z domu i pomaszeruję!!! Nad manifestującymi powiewają biało- czerwone flagi , a trafi się czasami nawet flaga członków ZBoWiD – ci są najbardziej w…wieni, bo już się pogubili gdzie , kto i z kim, a czas nie zna litości i nie znosi próżni.

W tle dużo szumu – to może i dobrze, bo ci co nie dosłyszą o co halo, wiele nie stracą . Banery długie na kilkanaście metrów przesłaniają zakłamane oblicza, a właściwie to co poniżej – bo nie można być i mieć!!!

Dla kontrastu i solidarności z rządzącymi drugim , skrzętnie wyznaczonym i  otoczonym kordonem obronnym szlakiem, maszeruje święta inkwizycja. Otoczona szpalerem krzyży  bogato zdobionych wstążkami niczym w święto Bożego Ciała podobizna Św. Pamięci Lecha Kaczyńskiego, aspiruje do miana Świętego Franciszka i dumnie kroczy niczym Daniel w jaskini lwów. Na jej czele wysuwa się lider Jarosław Kaczyński wraz z wierną i stałą  grupą wyznawców przynależnej do tej samej kongregacji.  Nastrój żałoby, zadumy i bólu podkreśla modlitwa w formie różańca której raz po raz towarzyszą wyzwiska w stronę niepokornych pseudopatriotów . Członkowie KOD-u niczym obłożeni ekskomuniką nie mają prawa się zbliżyć się do relikwii, aby nie zbrukać ją swoimi plugawymi hasłami. Policja i cały „reprezentacyjny oddział wojska polskiego”, oddaje honory wygrażając pałami w stronę niepokornych bałwochwalców . Zagorzali katolicy bez przekonania w siłę różańca tną żyletkami kurtki i płaszcze bezdusznych ateistów żeby się już demony przy świętym ogniu nie ogrzały.

Tego typu obrazy w ostatnim czasie towarzyszą nam każdego 10 dnia miesiąca. Przykre jest to, że zarówno jedni jak i drudzy ani przez chwilę nie bronią interesów obywatela. Pierwsi  pod płaszczykiem obrony demokracji (cokolwiek to ma znaczyć) bronią przede wszystkim  siebie i swoje utracone autorytety. Nikt nie mówi o GMO, o likwidacji kopalń, o rosnącym zadłużeniu państwa, czy o nienależnych premiach za rzekomy rozwój ,którego nikt poza nimi samymi nie dostrzega. Drudzy tak bardzo  pragną wierzyć w słowa Krezusa, że poza aureolą świętości nie dostrzegają już żadnych wad ani innych racji. Demagogia miesza się z dewocją i już nie wiadomo której jest więcej.  W połączeniu z gołosłownymi hasłami to zwykły truizm. 10 kwietnia zwolennicy PiS- u zachęcają do kolejnej manifestacji wspierającej działania rządu. Czy scenariusz się powtórzy? Myślę, że tak ,ale boleję nad polskim fanatyzmem w nowej odsłonie. Dwa silne obozy i żadnych żądań, żadnych skarg , oskarżeń, sprzeciwu przeciwko nadużyciom, aferom, życiem ponad stan za pożyczone  kosztem zubożenia społeczeństwa pieniądze. NIC,……,  CISZA- pojawia się pytanie czy to cisza przed burzą?

Jakiej siły i jakiej relikwii potrzebują Polacy żeby wyjść z sytuacji patowej w jaką wpadli?  Mamy nową ustawę o zgromadzeniach w której nie dopatrzono się żadnych uchybień. Ustawa stawia pierwszeństwo organizowania zgromadzeń, manifestacji  ekipom rządzącym przed suwerenem jakim jest naród . Takim sposobem organ wykonawczy  woli ludu jakim powinien być rząd, korzystając jednocześnie z funkcji ustawodawczej  działa już tylko i wyłącznie z korzyścią dla rządzących, pomijając potrzeby i sugestywne żądania  suwerena, którego potrzebuje jedynie podczas wyborów a i tu wiele można zmanipulować na co wskazuje niedawna historia.  Rządzący zapomnieli, że wprawdzie uchwalają ustawy ale związani przysięgą działają w imieniu ludu i są wykonawcą jego woli. Woli, którą ze wszech miar pragną ograniczyć . Krzyk milczących jest najgłośniejszy, a jego pusty dźwięk najdłużej pozostaje w pamięci.

5 thoughts on “Nie krzyk, a cisza naj­więcej za­wiera treści… 10 kwietnia święto demokracji czy autokracji?

  • 18 marca 2017 at 14:27
    Permalink

    Pani Ireno, wspaniale Pani huknęła w sedno sprawy To, co się działo podczas ostatniej miesięcznicy, to coś nieprawdopodobnego. Gdybym był przybyszem z dalekiego kosmosu, to patrząc na obchody miesięcznicy pomyślałbym, że to jakaś planeta wariatów. Ale ku Pani radości lub smutku urodziłem się na ziemi ! Ja także obserwowałem tę ” uroczystość ” . Te dwa obozy piejące na polecenie jakieś hasła, kordon policji odgradzającej jednych od drugich, aby się nie pozabijali. A gdyby tak sobie podali ręce i zaczęli normalnie rozmawiać ? Tak, już wiem , nazwie mnie Pani niepoprawnym optymistą ! I słusznie.Ale jest coś, czego nie rozumiem, może Pani uda się mnie oświecić. Otóż na tym wspomnianym wiecu ( miesięcznicy) przemawiał Jarosław Kaczyński. Jako przykładny obywatel słuchałem uważnie mowy pana prezesa. W pewnym momencie niemal najdonośniejszym głosem powiedział, że ” zwyciężymy, Polska będzie wolna „. No widzi Pani, przecież mnie się przez ostatnie 27 lat zdawało, że Polska jest wolna. A może miałem omamy ? Wpadłem w zdumienie i zakłopotanie. Ale na tej samej stacji telewizyjnej po godzinie przy omawianiu innej sprawy pojawił się bliski współpracownik pana prezesa i niejako mimochodem akcentował, że Polska jest krajem wolnym. Zbaraniałem ! Nic z tego nie rozumiem. Obie strony wiecu odwołują się do najwyższych wartości, nawet do samego Pana Boga. Oj , Panie boże , przebacz im , bo nie wiedzą, co czynią. Mnie przypomina się znany film pt. Krzyżacy. Przed samą bitwą Wielki mistrz krzyżacki mówi ta – ” reszta w rękach Boga, On pomoże swoim wiernym sługom”. Dokładnie to samo powiedział król Jagiełło. Dziś mamy coś paralelnie podobnego. Nie wiem, kogo Pan Bóg wysłucha, ale wystawianie Boga na próbę to w obecnych czasach wielka nieodpowiedzialność polityków.

    Reply
    • 18 marca 2017 at 15:24
      Permalink

      Panie Jarku rzeczywistość jest taka, że spod jednego jarzma wpadliśmy w drugie – stąd słowa o braku wolności , bo czy można mówić o wolności gdy dyrektywy idą z Unii? Pokręcona jest ta polityka, za mało w niej ludzi prawych, a za dużo chciwości i cwaniactwa. Ciągłe udawanie i gra na zwłokę a efekty tej gry odczuwają zwykli Polacy. Miejmy nadzieję, że uda nam się to zmienić jeśli ludzie zaczną do nas dołączać i dostrzega to o czym piszemy od dawna.

      Reply
  • 18 marca 2017 at 13:48
    Permalink

    Tomasz, przestań gadać takie bzdury. Teraz dopiero jest porzadek. Dobrali sie w końcu do zdradliwych sprzedawczyków z PO. Nawet w końcu możemy w swoich lasach wyciac swoje drzewa.

    Reply
  • 18 marca 2017 at 13:41
    Permalink

    Ludzie- Polacy w swej głupocie, obłudzie i zakłamaniu przechodzą samych siebie. Niestety wykorzystują to polityczni manipulanci robiacy show dla gawiedzi …. a gawiedź? ……Przecież uwielbia zakłamanie, bo jakby ktoś im powiedział prawdę że są szkodnikami – to dopiero byłaby obraza majestatu. Brawo pani Ireno.
    Może wy byście zrobili jakąś partię, bo większość z was chociaż normalnie myśli o przyszłości i budowaniu, a nie skłucaniu Polakow. Tak trzymać!

    Reply
    • 18 marca 2017 at 15:16
      Permalink

      Myślimy o budowaniu partii i w tym kierunku idziemy, ale wciąż jest nas za mało dlatego szukamy ludzi o podobnych do nas poglądach i spojrzeniu na naszą rzeczywistość . Zapraszamy do NAS .

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Warning: file_get_contents(http://ipinfo.io/54.211.238.44/json): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 429 Too Many Requests in /home/bastiondiaca/ftp/wp-content/plugins/wp-spykey/wp-spykey.php on line 117