Krajowy Rejestr Firm – czyli jak fakultatywnie pozyskać pieniądze?

Dlaczego Polacy sobie nie ufają? Jak tu sobie ufać, jak wśród nas zawsze znajdzie się jakiś ……. sprytniejszy człowiek, który w swojej przebiegłości żeruje na uczciwych ludziach.  W Polsce od prawie 50 lat panuje kult otrzymywania pieniędzy, najlepiej za darmo lub pozyskane niewielkim wysiłkiem. To właśnie są konsekwencje „kuroniówek” oraz komuny  – jako stanu umysłu, a nie ustroju politycznego. Najgorsze jest to, że ci ludzie, którzy w ten sposób zarabiają pieniądze nazywani są przez media, biznesmenami lub przedsiębiorcami.

Przejdźmy jednak do faktu, który miał miejsce w dniu 17 sierpnia 2016r.  – niby nic się nie wydarzyło, jakaś przesyłka w skrzynce pocztowej wyglądająca jak urzędowa, bo nie ma tam żadnego znaczka tylko pieczątka, że opłata została pobrana przez Pocztę Polską S.A. (ID 278194/E). Po lewej stronie czerwona pieczątka jakby urzędowa.

KRF
Al. Jerozolimskie 96
00-807 Warszawa

Otwieramy kopertę, a tam w środku list, w którym to Krajowy Rejestr Firm informuje naszą organizację, że powinniśmy zapłacić za wpis do „rejestru firm”. Najdziwniejsze w tym wszystkim jest to, że nasza organizacja nie otrzymała jeszcze oficjalnej informacji z Krajowego Rejestru Sądowego odnośnie wpisu do „Rejestru”, a już przyszło nam powiadomienie o opłacie z tytułu dokonania wpisu do Krajowego Rejestru Firm. Powołano się na stosowne ustawy, regulamin i co najważniejsze poinformowano nas, że już jesteśmy spóźnieni z opłatą!

Pismo, które otrzymaliśmy ma wszystkie cechy pisma urzędowego:

  • Nagłówek, w którym jest nazwa firmy,
  • data sporządzenia,
  • adresat,
  • numer sprawy,
  • oraz treść, w której powołuje się na stosowne akty prawne,
  • pieczęć w kolorze czerwonym, tak by sprawić wrażenie pisma urzędowego, nawet z parafką

Jedynie czego tam niema, to numeru telefonu oraz imienia i nazwiska osoby wystawiającej to pismo.

ObrazPismo jest naprawdę dobrze przygotowane, i spełnia wszystkie wymogi do uznania go za pismo urzędowe. Są tam wymienione odwołania prawne, ustawy i paragrafy. Nikt na pierwszy rzut oka nie stwierdziłby, że jest jakąś fałszywką.

Nawet gdyby ktokolwiek chciał uznać to za przestępstwo, jest tam zapis chroniący firmę, że nikogo nie zmuszają do zapłaty. „Brak płatności spowoduje brak wpisu do Krajowego Rejestru Firm” – to jedyna konsekwencja. Widać, że właściciele tej firmy dość dobrze odrobili lekcje z zakresu obowiązującego prawa w Polsce, bo na postawie tych zapisów nikt nie może ich oskarżyć o wyłudzenie, bo umieścili również zapis „fakultatywnej opłaty rejestracyjnej”, która oczywiście jest zgodna z regulaminem KRpG – cokolwiek, by to nie znaczyło.

Fakultatywna znaczy nieobowiązkowa – tylko przedsiębiorca, który co dopiero zakłada firmę i nie ma czasu podrapać się po …….”głowie”, nie bawi się w detektywa ustalając czy pismo jest z urzędu czy też nie. Nawet gdyby chciał zadzwonić – to i tak tego nie zrobi, bo nie ma żadnego numeru telefonu. (W naszym przypadku, przesyłka została wysłana 10 sierpnia 2016, termin zapłaty był określony do dnia 12 sierpnia 2016 – otrzymaliśmy przesyłkę w dniu 17 sierpnia 2016r, czyli pięć dni po terminie zapłaty.)  Więc co robi przedsiębiorca widząc coś takiego?  ……….. biegnie jak najszybciej na pocztę, aby nie zostać ukaranym jeszcze przed założeniem firmy. Nie zgłosi też tego jako przestępstwa, bo nie ma na to czasu, poza tym w danym momencie nie postrzega tego jako przestępstwo. Po czasie wstydziłby się przyznać, że został naciągnięty jeszcze przed założeniem firmy, nie wspominając, że mała szkodliwość czynu zniechęca go do działania. Tacy „przedsiębiorczy” ludzie, którzy w ten sposób zarabiają wysyłając takie pisma doskonale o tym wiedzą i najzwyczajniej to wykorzystują żerując na ludzkiej uczciwości. W obliczu tej mierności sądów czują się bezkarni i bezpieczni.

Mam nadzieję, że Krajowy Rejestr Firm, pozwie nas o pomówienie, gdyż opisujemy tą sprawę jawnie. Nie możemy nazwać ich naciągaczami lub oszustami, bo rzeczywiście list ten jest wykonany zgodnie z obowiązującym nas prawem, a oni  nikogo nie zmuszają przecież do zapłaty. Pytanie tylko czy to jest KRF czy sprytni oszuści.

Jakbyście państwo mieli takie same listy – proszę przesyłajcie nam  ich kopie. Tylko mając dokumenty i tym samym podstawy wspólnie możemy założyć pozew zbiorowy o nadużywanie polskiego prawa.  To już nie będzie problem pojedynczego przedsiębiorcy. Gdyby prokuratora nie była zainteresowana prowadzeniem tak trywialnej sprawy, zobowiązujemy się, że ją sfinalizujemy również bez tak ważnego wsparcia. Deklarujemy się do otwarcia programu na naszym portalu, w którym będziecie państwo mogli opisać z imienia, nazwiska oraz z  nazwy,  firmy bądź osoby prywatne, które są zwykłymi oszustami.

Jeżeli państwo jesteście chętni nam w tym pomóc, to  zachęcamy do eliminowania oszustów.

Prosimy o komentarze oraz o państwa propozycje jak można piętnować i likwidować takie patologie w sposób mądry, rozsądny i stały.  Chętnych zapraszamy również do współpracy eksperckiej w naszym  Stowarzyszeniu Bastion Dialogu.

24total visits,2visits today

Grzegorz Czuryło

Strateg-ekspert zarządzania, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wady: zdolność przewidywania skutków i konsekwencji rozwiązań systemowych w ujęciu 15-20 lat.

4 thoughts on “Krajowy Rejestr Firm – czyli jak fakultatywnie pozyskać pieniądze?

  • 4 sierpnia 2017 at 12:42
    Permalink

    Ja tez dzis cos takiego dostałem poprzednjio 4 lata temu jak zakladalem inna firme
    Widze ze proceder kwitnie oszusci istnieją nadal policja i prokuratyura nic nie robi bo po co pracy sobie przysparzac
    Kradna miliony i to się toleruje a jak przejdziesz poza przesjciem czy o 5 km predkosc przekroczysz to juz Cię maja. Chory kraj

    Reply
    • 4 sierpnia 2017 at 23:41
      Permalink

      Dlatego My oprócz standardowego polskiego narzekania, zgłosilismy wszystko do prokuratury wraz z materiałem dowodowym z całej Polski i nie odpuszczamy. A jak pan przeczytał nasz tekst to jest i tak sukces 🙂
      Zapraszamy do czytania oraz przekazywania o nas pozytywnej informacji – Jeszcze w Polsce są ludzie ,którzy pomagają a nie tylko oszukują.

      Reply
  • 26 września 2016 at 18:16
    Permalink

    Zakładając Działalność Gospodarczą w lutym bieżącego roku zostałem przez Urząd Dzielnicy Bielany uprzedzony (w formie ustnej i ulotki), że taka firma próbuje wyłudzić pieniądze i żebym absolutnie tego nie płacił chyba, że chcę zaistnieć w tym całkowicie prywatnym rejestrze. Parę dni później rzeczywiście dostałem pismo podobne do opisanego, dodatkowo opatrzone pieczęcią okrągłą, co wygląda jeszcze bardziej urzędowo.

    Reply
    • 26 września 2016 at 20:46
      Permalink

      Marek, przeraża mnie to że Urząd wiedząc że jest taka firma oszustów i najzwyczajniej informuję że są oszustami ale dalej nic z tym fantem nie robi. Jeżeli masz to pismo prześlij nam kopię (skan) – to wtedy jak pozbieramy trochę dowodów założymy tym oszustom sprawę ,a urzędom założymy też sprawę za bezczynność. Zapraszam również do bastionu dialogu, bo naszym celem statutowym jest też pomoc przedsiębiorcom. A z tego co widzę że nim jesteś.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *