Krach na giełdach – Rosja za swoje rezerwy wykupuje zaniżone akcje firm rosyjskich

Od kilku miesięcy wciąż zalewa nas się informacjami dotyczącymi nienawistnej w stosunku do nas polityki Rosji, a ostatnio Ukraińców. Na tym tle intensywnie (jak nigdy wcześniej) powracają dantejskie sceny maltretowanych podczas II wojny światowej na różnych frontach i na różnych terenach. Nie przesadzę jeśli powiem, że mamy do czynienia z apoteozą śmierci i cierpienia w tamtych latach, która to ma w nas wzbudzać niechęć w wręcz nienawiść do tych, którzy się tych niecnych i barbarzyńskich czynów dopuścili. I tutaj jesteśmy bardzo wybiórczy, bo wciąż przypominamy zbrodnie  Rosjan i Ukraińców, a miliony ofiar zbrodniczych Niemiec idą w niepamięć. Żeby podkreślić jak bardzo boli nas fakt, że Rosjanie o po wojnie wprowadzili się do Polski, należy teraz na każdym kroku podkreślać swoją od nich niezależność , odcinać się od wszelkiej współpracy i w ogóle nienawidzić ten słowiański lud do dziesiątego pokolenia w przód. Z Ukraińcami też możemy dojść do porozumienia, chociaż prowadzona u nich polityka w stosunku do Polaków jest pełna nienawiści , należy jedynie poszukać płaszczyzny, znaleźć przyczynę i budować, a nie niszczyć. Kiedy gryzą się dwa wilki to jeden z nich będzie zwycięzcą, a drugi prawdopodobnie  ujdzie z życiem tracąc przywództwo w stadzie, ale kiedy do ich walki włączy się trzeci, to te które podjęły walkę zginą na pewno.

Bardziej niż Rosja ekonomiczne skutki proUSraelskiej polityki zagranicznej odczuje Polska. Już to odczuliśmy chociaż media o tym nie wspominają . Dane makroekonomiczne Polski w handlu z Rosją nie są dla nas korzystne. Tylko za 2106r. Polska straciła w obrocie z Rosją ponad 20mld. zł. Rosja nie ucierpiała z powodu braku polskich jabłek, ale już polscy sadownicy TAK.

Ukraina od dawna nie chce polskich świń (wieprzowiny) zapomnieli, że polscy politycy odwiedzali Kijów, wspierali banderowców, uczyli się ich haseł, przekazywali znaczne środki finansowe , straszyli i nadal straszą Rosję (nie popieram polityki Kremla ale w polityce zasada dyplomacji jest b. ważna) wprowadzeniem dodatkowych sankcji, a efekty tej polityki są dla nas coraz bardziej dotkliwe. Zgodnie z zasadą, że na złość mamie odmrożę sobie uszy, nie tylko uszy odmroziliśmy. Dzięki polskim politykom inne kraje zdobędą nowe rynki zbytu i rozwiną poszczególne dziedziny gospodarki.

Wiktora Janukowycza Ukraińcy oceniają bardzo dobrze – tego nie uświadczysz w naszych mediach i aktualnych ukraińskich. Nie był on przeciwko podpisaniu przez Ukrainę umowy stowarzyszeniowej, lecz był przeciwny warunkom jakie chciała narzucić Unia Ukrainie (podobnych do tych jakie narzucono Polsce ) – same obowiązki, np. zerwanie wszelkich kontaktów z Rosją bez oszacowania strat i formy ich rekompensaty. Szkoda, że wielu z nas nie dożyje prawdziwej oceny zdarzeń na Ukrainie w tych ostatnich kilku latach.
Niech Europa dalej wykonuje rozkazy USA, a Rosja całkiem wypnie się na zachód koncentrując 100% uwagi na Chinach oraz krajach rozwijających się jak Brazylia, Indie, Wenezuela, Argentyna, Iran, RPA i inne. Dzisiaj źródłem najnowszych technologii nie są USA, a Chiny. Są też najbogatszym państwem świata i mogą kredytować praktycznie wszystko i wszystkich (o czym mieliśmy się już okazję przekonać). Rosja ze swoimi rezerwami rzędu 1,5 biliona USD + rezerwy w innych walutach oraz w złocie raczej wsparcia finansowego nie potrzebuje, jeśli nie odda państwa w obce ręce wyjdzie na prostą prędzej niż kraje Unii.

Dlatego nie popierajmy tzw. polityków, którzy mają jakieś bliżej nieznane i niezbyt korzystne dla nas interesiki. Rosja i Ukraina trwają w konflikcie – nikt tego nie neguje – ale dawno by się już zakończył gdyby UE, że o Polsce nie wspomnę, zajęła się swoimi sprawami i pozwoliła dojść tym krajom do porozumienia.  

Nikt będący przy zdrowych zmysłach nie pluje w twarz niedźwiedziowi, do tego w jego gawrze.

To nie miłość do Rosji jest powodem popierania jej działań, a przynajmniej wątpliwego ich  negowania przez – prawdopodobnie – większość polskiego społeczeństwa. To kompletne rozczarowanie tzw. Zachodem, który w socjalizmie był postrzegany jako ziemia obiecana. Rosja – choć można mieć do niej mnóstwo zastrzeżeń – może okazać się ostatnią zaporą przed zdominowaniem świata przez „cywilizację zachodnią”, kulturą hamburgera, wyścigiem szczurów, komercjalizacją każdego aspektu życia, wszechobecnej propagandy zastępującej zwyczajną prawdę, wyzucia życia z jakiejkolwiek głębszej idei i zastąpienia jej pogonią za zyskiem. I choć te zjawiska występują również w Rosji, to jednak nie dominują one w życiu społecznym na taką skalę jak u nas w Polsce.  Dopóki na świecie istniała przeciwwaga dla kapitalizmu w postaci państw socjalistycznych, tenże kapitalizm mocno miarkował się w swoich zapędach, teraz już tego nie robi. Jak długo istnieje siła mogąca zagrozić absolutnej dominacji jednej potęgi nad światem, również ona hamuje się w swoich zapędach. Jeśli jej braknie, nastanie dominacja władzy absolutnej. Władza zawsze demoralizuje, władza absolutna demoralizuje absolutnie. Starsi Polacy to czują i nauczeni doświadczeniem o tym wiedzą, choć Rosji nie kochają właśnie z powodu zbyt wielu przykrości i upokorzeń z ich strony w stosunkowo młodej historii Polski wstrzymają się od ciągłego jej opluwania dla dobra obu narodów.
W tym momencie powinniśmy się zastanowić, kto jest winny tego, że Polska jest rozsprzedana wszystkim dookoła za tzw. „judaszowe srebrniki”?  ……. Rosja? Niemcy? USA? Ukraina? Unia Europejska? ……………… a może My sami? Zawsze wśród nas znajdzie się jakiś „farbowany lis”, który nie przestrzegając żadnych świętości sprzeda wszystko i wszystkich.
Młodzi, wychowani na kulawym systemie nauczania nieuczącym myślenia tylko rozwiązywania testów, zdają się jedynie na propagandę. Wszechobecny angielski powoli wypiera rodzimy polski język. Dzisiaj jemy „lunchy” zamiast drugiego śniadania, w pracy mamy menedżerów, nie kierowników, przedsiębiorstwa nie działają dla dobra społeczeństwa, ale dla dobra właścicieli kapitału, bo tak zadecydowano w amerykańskich bankach inwestycyjnych, pracownicy stali się zasobem ludzkim i jako takiego można go używać jak maszynę, realizujemy „targety”, nie cele, panuje obrzydliwa komercja i wyścig szczurów w każdej dziedzinie życia, przede wszystkim w polityce. Autorytetami stali się celebryci, naszymi kandydatami do PE są jakieś panny pokazujące cycki, bokser z obitym łbem itp. Zanika patriotyzm i jakiekolwiek głębsze idee. Jeśli padnie Rosja – do czego dąży światowy kapitał – świat będzie miał jednego hegemona, który będzie decydował o każdym aspekcie naszego życia, nie będzie żadnej przeciwwagi, nawet takiej nieco ułomnej jak teraz tworzy to wciąż potężne państwo. Staniemy się szarą masą realizująca „targety” światowego kapitału w jedynie słusznym amerykańskim stylu.

Obecne realia są trochę inne niż 20 a nawet 10 lat temu. Może i wszystkie kraje świata mogłyby zaszkodzić samej Rosji, ale jeżeli ta ostatnia otrzyma wsparcie z Chin, to zachód może sprowadzić na siebie katastrofę. Co się stanie jeśli Rosja za swoje rezerwy zacznie kupować zaniżone akcje firm rosyjskich? Odpowiadam – wtedy wyruguje ze swojej gospodarki kapitał zachodni. Gdy na rynkach finansowych pojawi się znienacka 100 albo 200 miliardów dolarów  wtedy wojna na Krymie, czy Ukrainie zejdzie na dziesiąty plan. Bankierzy zazwyczaj myślą o zyskach krótkoterminowych, a stratami starają się obciążać państwa. Atak na rubla w dłuższej perspektywie, może pociągnąć państwa zachodu na dno, ale od czego mamy Balcerowicza i Sorosa? Prawda, że ta wizja nie napawa optymistycznie???

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *