Konstytucja stała się jak papier toaletowy

            Dzień 3 maja – święto Konstytucji, ważne dla każdego Polaka i patrioty. Większość zdroworozsądkowych Polaków twierdzi, że Konstytucja jest święta, to współczesny Kodeks Hammurabiego gdzie zasady są żelazne i niezmienne. Śmiało można powiedzieć, że Konstytucja wyznacza naszą tożsamość. Jednak w ostatnim okresie, partia rządząca, opozycja oraz uzurpatorzy demokracji zrobili sobie z niej żart i przedmiot partyjnych utarczek, sprowadzając ją do funkcji papieru toaletowego. Można odnieść wrażenie, że jest to zmowa wszystkich partycypantów, tylko po to aby zrobić coś za naszymi plecami i jak to zazwyczaj bywa, nie koniecznie będzie to służyć, nam Polakom.

Trudno zrozumieć przyczyny które sprawiają, że nagle chcemy zmienić dokument o najwyższym znaczeniu. Zasady Konstytucji są klarowne, czytelne i zrozumiałe, każdy w dowolnej chwili może się z nimi zapoznać.  W Konstytucji nie ma zapisów służących, bądź ułatwiających blokowanie funkcjonowania Trybunału Konstytucyjnego. Nie ma też zapisów nagannych, krzywdzących Polaków i blokujących ewentualne  korzystne dla społeczeństwa działania w każdej dziedzinie życia   – chyba, że dążymy do stworzenia następnego państwa ideologicznego/fanatycznego o podłożu religijnym/narodowym lub też stworzenia następnej „Sodomy i Gomory” wprowadzając lewackie/anarchistyczne zasady?

Więc, gdzie schował się Nasz zdrowy rozsądek?

Państwem, powinni zarządzać ludzie mądrzy (proszę rozumieć rozsądni i prawi), którzy są strategami, myślą o interesie  państwa, w którym będą żyć nasze dzieci i wnuki (nasze, a nie wszystkich narodów świata). A demokracja? …. to ostatnio nadużywany termin.  Jest dobrym systemem, pod warunkiem posiadania przez naród odpowiedniej wiedzy i świadomości. Jeżeli wiedza narodu jest znikoma, bądź żadna, ten system jest jednym z najgorszych. Kilku głośno krzyczących cwaniaków i dyletantów zawsze znajdzie posłuch wśród cichych, skromnych i ufnych, co nie oznacza tym samym aktywności tych drugich.  Dlatego też referenda nie odzwierciedlają rzeczywistej potrzeby społeczeństwa ani go nie “rozpalają”. Dzisiaj dla Polaków przed wszystkim ważna jest jakość w każdej sferze naszej codzienności. Skończmy już z tym, ciągłym upamiętnianiem naszych tragedii narodowych i klęsk. Pamiętajmy o nich ale na zasadzie nauki, wyciągnięcia wniosków, abyśmy nigdy w przyszłości nie popełniali tych samych błędów które zrobili nasi dziadowie i pradziadowie.

Nie jesteśmy nieudacznikami!

Jesteśmy mądrym i stabilnym kulturowo narodem – tylko wszyscy dookoła próbują nam wyperswadować , że inni są znacznie lepsi od nas. Nie mamy czego się wstydzić, bo jako jedyny naród na świecie odzyskaliśmy niepodległość stając w pojedynku przeciwko ówczesnym największym potęgom światowym. Proszę zapamiętać – w tamtym czasie nie było większych. Nikt na całym świecie tego nie zrobił! Czego się więc wstydzimy, skąd biorą się nasze kompleksy?

Poddając analizie naszą historię, dostrzegamy, że przegoniliśmy z naszego kraju niejednego wroga– trochę “tych wycieczek turystycznych” u nas było (Krzyżacy, Turcy, Szwedzi, Mongołowie, Rosjanie, Niemcy, Austriacy, ZSRR…. etc.). Wierzymy, że w chwili zagrożenia nasi dzisiejsi sojusznicy będą nas bronić i pomogą nam bezinteresownie (bez odpowiedniej zapłaty i konkretnych zysków). Nie wiem, czy my Polacy jesteśmy aż tak naiwni, czy może głupi. W takich sytuacjach zazwyczaj jesteśmy sami i co najdziwniejsze wówczas potrafimy się jednoczyć, bratać – dlaczego teraz tego nie potrafimy? Dlaczego na nasze domy muszą spadać kule, żebyśmy znów poczuli się jednością – wielką polską rodziną z krwią na sztandarach.

Przecież, tak właśnie funkcjonują  mafie, oferują ochronę naszych biznesów, względne bezpieczeństwo, a nam nie wolno się wtrącać do ich szemranych interesów ani stawiać warunków.  Jak już się od nich uzależnimy i przyzwyczaimy  – stawki wzrastają. Gdy człowiek nie jest już w stanie więcej płacić, to albo się takich ludzi eliminuje, albo stają się oni ich niewolnikami (pod każdym względem – nie ma żadnej świętości).

Obudźcie się ludzie!

Gdyby Polska nie była atrakcyjnym krajem, nikt tym skrawkiem ziemi by się nie interesował? Jednak jest odwrotnie, wciąż budzimy zainteresowanie i ma ono tendencję rosnącą.

Dlaczego?

Współpraca międzynarodowa polega na znalezieniu optymalnego rozwiązania dla wszystkich stron dialogu, a nie tylko dla jednej, tej która rozdaje karty. Gdy my Polacy zaczynamy negocjować, zawsze pojawia się decydent sprzeniewierzający interesy kraju w naszym imieniu  – wszystko po to, żeby napełnić swoją własną kiesę. Tutaj nikt Konstytucji nie rusza, nikt nie krzyczy, nikt nie wychodzi z hasłami: „Niech zatriumfuje prawda”. Najprościej byłoby rozmawiać, słuchać  i wdrażać rozwiązania, które będą służyły nam Polakom i Polsce, a nie tylko i wyłącznie pewnym grupom lobbystycznym (bez względu na ich rodzaj), politycznym, zawodowym, narodowym religijnym, … etc. Niestety proste rozwiązanie wśród Polaków nigdy nie były popularne – zbyt banalne.

Zapraszamy wszystkich zdroworozsądkowych do grona ludzi, których razi wszechobecna obłuda i chciwość.  Bastion Dialogu – to wspólne wypracowania optymalnych rozwiązań dla Polski w obecnej rzeczywistości. Zdajemy sobie w pełni sprawę, że nie wszystkim nasze rozwiązania będą odpowiadać.  Naszym celem jest stworzenie silnej średniej klasy społecznej i  zapewnienie lepszej przyszłości dla naszych dzieci oraz pozostawienie im wartości z których będziemy dumni, a nie długów. Tylko przemyślane, mądre działania są w stanie zagwarantować zdrową stabilizację naszego kraju. Może od takich decyzji Polsce nie przybędzie wielu miliarderów, ale pozostaną miliardy w milionowym narodzie. ……. Jak zawsze poddaję ten temat publicznej ocenie i dyskusji.

 

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency. Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.