Komitet Obrony Dezorientacji- śmierć KOD-u, czy jego reinkarnacja?

Czas przed świętami Bożego Narodzenia  oraz czas świąteczny i noworoczny  był dla opozycji i zwolenników KOD-u (czyt. PO i  Nowoczesnej) okresem wytężonej pracy i swoistego poświęcenia. Gdyby opozycja wytrwała w swoim uporze, decyzjach i determinacji  z szumnymi hasłami na ustach i sztandarach, wykazałaby jedność ze wspierającymi i odniosła by niemałe zwycięstwo, a już na pewno miałaby powód do dumy i żelazny argument w rękach, mówiący o charyzmie i jedności.  Niestety chęci nie zawsze idą w parze z działaniem. Śmiało można podsumować, że chęci były, a działanie rozmyło się przy pustym  żłobie. Śpiewająca Mucha raczej nie zaistnieje na estradzie ale po raz kolejny udowodniła swoje wątpliwe poczucie humoru i brak kompetencji. Lider Nowoczesnej zostawiając swój „inwentarz” w chwilach gdy „stodoła się pali” wyszedł na kiepskiego gospodarza i z lidera zszedł na pozycję przegrywającego, bądź może rozgrywającego na innym polu, czas pokaże na jakim.

Grzegorz Schetyna stara się jak może, żeby nadrobić upadły wizerunek ale pozostaje jedynie dobra mina, a i o tę trudno w sytuacji gdy wszystkie „autorytety” w jednej chwili ugrzęzły w błocie z jakiego nigdy nie wyszły.

Bo oto w dniu wczorajszym prasa i całe media zbombardowały nas informacją o przywłaszczonych przez lidera KOD pieniądzach wpłacanych na rzecz stowarzyszenia w formie darowizn. Jak wynika z przedstawionych dokumentów  Mateusz  Kijowski wypłacił sobie wynagrodzenie  w kwocie 91,143  zł. Wszelkie koszty wynikające z tej  absorbującej pracy zostały uwieńczone na sześciu fakturach i ogólnie ujmują prace związane z obsługą informatyczną i prowadzeniem strony internetowej KOD. Nie było by w tym nic szokującego gdyby (do niedawana bezrobotny) lider KOD oficjalnie głosił pobieranie wynagrodzenia za swój udział w manifestacjach i działalności w internecie. Tak się nie stało, pan Mateusz  wręcz odżegnywał się od jakichkolwiek apanaży  z tego tytułu i wyraźnie podkreślał, że żyje dzięki swojej rodzinie, która łoży na jego utrzymanie. Zaskakujące jest to, że KOD wybrał na lidera człowieka, który już ma konflikt z prawem i członkowie tego ruchu zrobili to świadomie, aprobując taki stan rzeczy i bagatelizując problem.

Jak można mówić o demokracji i praworządności jednocześnie wznosząc na wyżyny drabiny społecznej człowieka, który z tymi wartościami jak widać nie wiele ma wspólnego. Pan Mateusz Kijowski akurat  nie ukrywał faktu, że nie płaci alimentów na swoje dzieci  i wysokość jego zadłużenia widnieje w sieci. Konstatacja jest jedna, cały ruch i Ci którzy go dotychczas wspierali,  to ludzie równie prawi skoro spośród ponad 10 tys. swoich członków nie potrafili wyłonić człowieka bez skazy. Od jakiegoś czasu można było wyraźnie dostrzec, że wszystkie działania KOD-u to chęć obalenia rządu i przywrócenia rządów PO. Jako ciekawostkę podaje fakt, że KOD powstał dokładnie tego samego dnia, w którym powstał rząd PiS-u, (łatwo sprawdzić).  Jakiego braku demokracji chcieli bronić budując swój ruch z chwilą ukonstytuowania się rządu? Czyżby skorzystali z przepowiedni, że wybrany w demokratycznych wyborach  rząd zamierza łamać prawo, więc prewencyjnie przed atakiem przystąpili do obrony – to przekroczenie granic obrony koniecznej z przyzwoitością na czele.

Dla Pana Mateusza głównym bodźcem skłaniającym do takiego działania okazało się samozatrudnienie, od tej strony śmiało można powiedzieć, że to kreatywny człowiek i właściwy w szeregach PO i Nowoczesnej. Po raz kolejny udowodniono jakie wartości są bliskie tym partiom, jakim ludziom hołdują i jakie zasady wyznają. Nie dziwi zatem fakt, że do łask powrócił L.Wałęsa, który od kiedy KOD zaczął go ponownie lansować na zbawiciela przestał być „Bolkiem”.  Świadków tamtych wydarzeń  dopadła pomroczność jasna, a zebrane dokumenty okryła przesłona dymna.

Kolejnym zbawicielem śmiało można rzec trzonem tego ruchu stał się Donald Tusk – człowiek, który kiedy grunt pod nogami zaczął się wyraźnie palić zgodził się na wszelkie niekorzystne dla polskiej gospodarki ustępstwa względem Unii w zamian za wysokie stanowisko. Teraz ten lider wspólnie z L. Wałęsą miałby uzdrawiać to co tak skutecznie za ich przywództwem zniszczono. Najbardziej aktywni członkowie ruchu (stowarzyszenia) obalają argumenty twierdzeniem, że kiedy rządziło PO to owszem, afera goniła aferę, zadłużenie drastycznie wzrosło, wszelkie koszty prowadzenia państwa spotęgowano ale kradli mniej i nie dzielili się z biednymi jak to robi PiS wprowadzając 500+.

 BRAWO POLACY!!!  Będziemy popierać upadłe rządy bo kradli mniej – to wyjątkowa  alternatywa dla Polski.

Czarę goryczy przelała informacja o bardzo wysokiej gratyfikacji pieniężnej w kwocie 150 tys zł.  wypłaconej  za niewykorzystany urlop wypoczynkowy byłemu sędziemu TK. Panu Andrzejowi Rzeplińskiemu. Ten niekwestionowany i uwielbiany przez członków KOD-u autorytet przyjął rekompensatę pieniężną za niewykorzystane 143 dni urlopu wypoczynkowego.  Pytam się jakie to szczególne okoliczności nie pozwoliły Panu Rzeplińskiemu wykorzystać urlopu wypoczynkowego z ostatnich 5 lat.  Jak to się ma do obrony praworządności,  czy to oznacza, że jedni mogą łamać prawo dowolnie (w tym rzędzie zawsze stoją członkowie rządu i parlamentarzyści), a innym podsuwa się niekwestionowane i jednoznaczne zapisy Kodeksu Pracy. Nie dziwię się teraz , że tak niewiele osób próbowało w kwestiach spornych odwoływać się do decyzji TK. Nie mogą być praworządni ci, którzy sami łamią i naginają prawo do swoich potrzeb. Obserwowałam dość uważnie ostatnie wydarzenia z udziałem Pana Andrzeja Rzeplińskiego i jedyne co zauważyłam to chęć  gwiazdorstwa, jego wyraźną butę której nie potrafił i nie próbował ukryć. Co ważniejsze na te wszystkie medialne sesje znajdował czas będąc formalnie w pracy, a urlop czekał na ekwiwalent.  Wszystko wskazuje na to, że prawo jest równe i równiejsze  w tym kontekście nie dziwi mnie wcale zachowanie PiS-u w sprawie TK.

Na koniec  – jeszcze do środy opozycja  protestowała, że nie było kworum podczas głosowania nad budżetem w sali kolumnowej w związku z czym budżet powinien być przegłosowany ponownie.  Po ujawnieniu nagrań nawet w TVN oznajmiono, że kworum jednak było, więc oponenci zmienili taktykę, teraz  żądają by senatorowie z PiS-u przyjęli poprawki opozycji do budżetu, co ma być warunkiem zakończenia protestu.  Czas na ewentualne powtórzenie głosowania i wniesienie poprawek bezpowrotnie minął, a zmiany w budżecie można wprowadzać w ciągu roku jeśli są ku temu wyraźne,  ekonomicznie zasadne przesłanki, bądź działania uwzględniające rozwój państwa i interes obywateli.

Smutne jest to, że wielu uczciwych i przyzwoitych ludzi dało się wmanewrować w tą akcję i ruch, który ma jedną znaczącą przewagę nad innymi – wspierają go ludzie znani i powszechnie szanowani co miało być rękojmią uczciwości i prawości – jak widać nie jest.

Czekam cierpliwie, kiedy wreszcie Polacy zrozumieją, że musimy ponownie zawalczyć o siebie, tak jak w latach „Solidarności”, a nie o tych, którzy doprowadzili do tak ogromnego rozłamu Polaków i niespotykanych na taką skalę  dysproporcji ekonomicznych. Likwidując klasę średnią podzielono naród na panów i resztę. Skoro (co potwierdza KOD) stać nas na zjednoczenie i działania oddolne przyłączcie się do ludzi takich jak WY SAMI – tych, którzy podobnie  do WAS pragną lepszego życia dla Polaków – nie dla elit, ludzi którzy pragną rozwoju tego kraju, a nie jego uzależnienia od obcej gospodarki. Czas kończyć z aprobatą oszustw, wyłudzeń i kłamstw.

 

 

 

 

42total visits,3visits today

4 thoughts on “Komitet Obrony Dezorientacji- śmierć KOD-u, czy jego reinkarnacja?

  • 7 stycznia 2017 at 17:19
    Permalink

    Do pana Andrzeja Voigta. Panie Andrzeju, jestem skłonny zgodzić się z Panem, że pani Irena może niepotrzebnie wrzuciła do rozważań o dzisiejszej sytuacji politycznej Polski Lecha Wałęsę. Pan Prezydent Lech Wałęsa jest w najnowszej historii Polski postacią zasłużoną, jest naszą ikoną rozpoznawalną na całym świecie. Ale obecna sytuacja wewnętrzna w Polsce bynajmniej nie napawa optymizmem. Awanturnictwo, warcholstwo obecnej większości parlamentarnej sprawia, że Polacy mają już tego naprawdę dość. Taka sytuacja sprawia, że Polska staje się krajem mało wiarygodnym na arenie międzynarodowej, jest rodzajem ” nie liczącego się bękarta ” w Europie i na świecie. Z drugiej strony działania opozycji także chwilami są niejasne i mogą budzić wątpliwości. Czy ten stan rzeczy się Panu podoba ? Napisał Pan w komentarzu o wielkim dorobku Polski w ostatnich latach odwołując się do przykładu Ukrainy. Owszem, mógł Pan jeszcze odwołać się do wielu krajów ,które z pewnością przewyższamy, ale wątpię, czy to byłoby właściwe odniesienie. Dziś mamy w społeczeństwie podziały, wręcz antagonizowanie obywateli, a jednocześnie kurczący się rozwój rolnictwa i brak rozwoju rodzimego przemysłu. Proszę spojrzeć, jak obecna sytuacja demoralizuje młode pokolenie. Jest prawie pewne, że znaczna część młodych opuści Polskę na zawsze nie widząc dla siebie miejsca w kraju, w którym narastają niepokoje społeczne, a brak stabilizacji na elementarnym poziomie jest rzeczywistością dnia codziennego. Panie Andrzeju, mogę zgodzić się, że może pani Irena nie należy do najwybitniejszych znawców polityki państwa ( jeśli to Pan miał na myśli ), ale z całą pewnością trafnie opisała to, co czują dziś miliony Polaków. Za to pani Irena doskonale zna problemy lokalnych społeczności, w których działa i ma rację oczekując od polityków rządzących większej odpowiedzialności za obecny i przyszły los Polski. Dlatego poza drobnymi zastrzeżeniami ten artykuł podoba mi się, ponieważ może być zaczątkiem szerszego dialogu o problemach wstrząsających Polską z nieprzewidywalnymi skutkami.

    Reply
  • 7 stycznia 2017 at 03:57
    Permalink

    Pani Ireno,

    ten tekst niczego dobrego nie wnosi do życia politycznego w Polsce. To klasyczny hejt wszystkiego i wszystkich. Nie mam zamiaru w takiej płytkiej analizie rzeczywistości uczestniczyc. Wrzucanie do jednego kotła Lecha Wałęsy z ludzmi nieuczciwymi jest przez Panią realizacją polityki dezinformacji i dalszego dzielenia Polski. Żyłem w Gdańsku i Warszawie w tych czasach, kiedy rodziła się ponownie Solidarność i gdyby nie takie osobowości jak właśnie Wałęsa, Bielecki, ale także Morawiecki, Bujak, Kaczyńscy czy Lewandowski, Tusk oraz wielu im podobnych, przez lata -” pięknie różniàcych się” – nie byłoby wolnej Polski i ogromnego postępu cywilizacyjnego. Dość często ostatnio bywałem w Ukrainie, polecam Pani pobyt w tym kraju na dłużej innie tylko w Kijowie. Doceni Pani to co nasze elity zrealizowały przez ostatnie 25 lat. Oczywiście niepokoi zadłużenie kraju, skandaliczne działania ale – niektórych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości czy służb specjanych, zamieszanych w gigantyczne wyłudzenia Vat czy akcyzy, jednak Państwo istnieje i działa. Pani tekst niewiele ma wspólnego z dialogiem – jest papką gnojenia prawie wszystkich a takim językiem niczego Pani nie zbuduje pozytywnego.

    Reply
    • 7 stycznia 2017 at 13:50
      Permalink

      Panie Andrzeju, dialog to rozmowa na argumenty. Z pana ust padają jedynie stwierdzenia, to żaden dialog. Cytuję: ” Oczywiście niepokoi zadłużenie kraju, skandaliczne działania ale – niektórych przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości czy służb specjanych, zamieszanych w gigantyczne wyłudzenia Vat czy akcyzy, jednak Państwo istnieje i działa.” Rozumiem, idąc w ślad za pana myśleniem, że możemy pisać prawdę wówczas, kiedy państwo polskie zostanie przejęte prze inne , czyli kiedy nastąpi oficjalny rozbiór Polski. Wiem, że jest Pan zwolennikiem PO i jak wielu panu podobnym aprobuje pan wszelkie afery i przymyka oczy na milionowe wydatki państwa i niekorzystne dla nas umowy z Unią, które przełożyły się jedynie na poprawę zamożności określonej grupy do której również pan należy. Trudno się panu dziwić, zawsze boli fakt krytyki tzw. „swoich”. Co do Ukrainy, można powiedzieć, że złodziejstwa w imię prawa uczyli się od Polaków. Biorąc pod uwagę fakt, że na doradcę wzięli sobie Balcerowicza śmiało można zaryzykować tezę, że jedyną formą uzdrowienia tego kraju będzie jego przejęcie prze Rosję . Mówimy, że ludzie uczą się na błędach, jak widać Ukraińcy nie wyciągnęli żadnych wniosków z polskich doświadczeń i milowymi krokami spieszą w kierunku Rosji. Popełniają te same błędy, niszczą swój przemysł, wyganiają ludzi z kraju i obrażają się na sąsiadów. Pan nie zna życia przeciętnego Polaka, widzi pan drogi i całą infrastrukturę których koszt kilkakrotnie przekroczył koszty podobnych inwestycji na świecie, a nie widzi pan ludzi żyjących z dnia na dzień bez perspektyw i nawet już bez nadziei. Trudno prowadzić dialog z ludźmi oderwanymi od rzeczywistości. Nigdy nie poprę złodziejstwa, naginania prawa do swoich potrzeb, zakłamania, braku sprawiedliwości społecznej, prawa jedynie dla ubogich etc. Wiem, że swoimi poglądami nie wpisuję się w kanon, cóż, taka już ze mnie niepoprawna altruistka , dlatego ci którzy tak chętnie łamią prawo mówiąc, że im się należy nawet już nie patrzą w moją stronę i kij im w oko.

      Reply
  • 6 stycznia 2017 at 23:26
    Permalink

    Od początku ten cały KOD mi się nie podobał.A co do ostatnich wydarzeńw sejmie,teraz kancelaria sejmu powinna tych niby demonstrantów obciążyć kosztami za wynajem sejm,ludzi ze straży sejmowej,którzy zamiast z rodzinami spędzić wigilię ,musieli niestety z tymi baranami siedzieć.A najlepszy fakt teraz wyszedł na jaw,jak to lider pan Kijowski podwędził sobie ponad 91tysi z datków do swojej kieszeni.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *