Katyń i Smoleńsk proszą o poszanowanie

Każdego dnia mijamy kogoś bez szczególnego zainteresowania, bez tego impulsu który czasami odczuwamy, bądź intuicji, która podpowiada nam , że ta czy inna osoba zasługuje na chwilę uwagi, może uznania, albo chociaż zrozumienia. Mijamy, nawet jeśli wiemy, że ten ktoś właśnie przeżył wielką tragedię rodzinną, prywatny dramat, i jego poukładane dotychczas życie zwyczajnie się zawaliło. Mijamy  nie dlatego, że boimy się z tym zmierzyć ale dlatego, że często sami nie wiemy jak się zachować, co powiedzieć żeby nie urazić, jak pocieszyć żeby nie wyszło obłudnie. Jakie słowa znaleźć żeby umiejętnie wyraziły nasze zrozumienie, szacunek dla bólu, dla człowieka. Każdy z nas  kogoś w życiu stracił, kogoś przeżył, chociaż wydawało się to niemożliwe, kogoś pochował, czy jeśli nie obnosimy się ze swoim bólem przeżywamy go mniej? Czy mniej boli nas utrata tych, którzy zawsze byli z nami tylko dlatego, że odeszli normalnie, po ciuchu w samotności? Czy spektakularna  śmierć daje nam prawo równie spektakularnie przeżywać rozpacz? Każdy z nas, widział żałobników w tej najtrudniejszej chwili, widział ich ból i często targającą nimi rozpacz, niemal każdy z nas takiego uczucia doświadczył w mniejszym lub większym stopniu ale na tyle mocno, że potrafimy je zrozumieć. Dlatego pytam, czy człowiek doświadczony żałobą, głębokim żalem jest w stanie z tym żalem się obnosić, jest w stanie wskrzeszać go każdorazowo na potrzeby medialne ? Czy tak doświadczony człowiek pragnie wciąż rozgrzebywać swój ból i obnosić się z nim czyniąc z niego akt heroizmu? Czy kreując spektakl ze śmiercią bliskich osób w tle nadal przeżywamy rozpacz, czy może to już wyrachowanie , wyreżyserowane widowisko na potrzeby kultu i kolejnych profitów materialnych?  Na te wszystkie pytania pragnęłabym uzyskać odpowiedź od Jarosława Kaczyńskiego i członków jego najbliższej rodziny.

Czym różni się rozpacz Kaczyńskich od rozpaczy zwykłych ludzi, że cały naród ma tę rozpacz wyrażać każdego miesiąca gloryfikują ofiary? Czym różni się ta rozpacz, że nie pozwalają nam wspominać tylko nakazują przeżywać ? Każdego dnia umierają i giną ludzie, giną w wypadkach równie strasznych i makabrycznych .Śmierć drwi sobie z ludzi i chodzi własnymi ścieżkami, jednego dnia czeka przy brzozie, innego przy dorodnym dębie. Każdy kto ginie w wypadku, ginie szybko lecz dla żyjących okrutnie i każdy zasługuje na wspomnienie i modlitwę. Nasz kraj utonął w modlitwie i utonął w obłudzie. Czym innym jeśli nie obłudą jest comiesięczne domaganie się kultu i pielgrzymek? Z tragedii uczyniono dramat z dramatu farsę, co wyjdzie z farsy?

Łatwo na to pytanie odpowiedzieć, albo komedia albo agresja. Wszelkie dotychczasowe zachowania ludzi skupionych wokół miesięcznic smoleńskich wskazują na znaczny przesyt, a ten niweczy dotychczasowe starania uczynienia pary prezydenckiej królami królów. W pochodzie miesięcznic minęliśmy tych którzy na pochód zasługują. Bezmiar tragedii smoleńskiej przewyższył wszystkie inne. Zapomniano o Katyniu  – miejscu tak ważnym dla Polaków, miejscu, które ściągnęło teraźniejsze ofiary  siłą nasączonej krwią ziemi. Te działania dobitnie wskazują na to, że żadna katastrofa ani wcześniej ani później nie zasługuje na równie dużą uwagę i żadna nie kosztowała naród tak drogo. Żadna katastrofa nie wpisała się na stałe do budżetu państwa i żadna nie okryła naród kirem podziałów, nienawiści, dysproporcji i niesprawiedliwości.  Nad mogiłami poległych, straconych i zabitych szumi wiatr, to on śpiewa przypomina i kołysze. Mogiły smoleńskie wciąż rozgrzebywane i profanowane zaczynają krzyczeć, domagając się spokoju i szacunku, nad nimi coraz głośniej rozbrzmiewa echo ludzkiej złości, pogardy, żalu i buntu.

24total visits,5visits today

One thought on “Katyń i Smoleńsk proszą o poszanowanie

  • 19 kwietnia 2017 at 21:36
    Permalink

    I do tego rozbrzmiewa pełna wyrachowania kalkulacja politycznego pseudomarketingu opartego na publicznym deklarowaniu coraz to nowszych i coraz bardziej absurdalnych teorii o zamachu w Smoleńsku wraz z cyniczną polityką dzielenia Polaków. Każda zupełnie niepotrzebna miesięcznica coraz bardziej dzieli obywateli, mam wrażenie, że gdyby nie kordony policji, doszłoby do strasznych bójek, może byłyby ofiary śmiertelne. Tylko po co i jaki jest cel tej wewnętrznej w narodzie polaryzacji ? Czy ludzie mają aż tak tępą pamięć, aby zapominać, że przecież wszyscy byliśmy zasmuceni i wręcz porażeni wiadomością o katastrofie smoleńskiej w 2010 roku ? Rozumiem, że kilku tępych obłudników próbuje manipulować całym narodem, to przecież prawo tych, którzy poza kłamstwem nie mają nic do zaproponowania ! Ale nie rozumiem tych, jakże licznych, dających sobą tak nikczemnie manipulować. Do czego doprowadzi dalej trwająca eskalacja zakłamania i skłócania narodu ? Co musi się stać, aby wielu Polaków otrząsnęło się z tego amoku przepełnionego bajdurzeniem o zamachu ( a może zamachach, bowiem sposobów ich rzekomego przeprowadzenia nie sposób się doliczyć) ? Podobnie, jak większość obywateli, pragnę doczekać czasu, kiedy przestaniemy prawie codziennie otrzymywać wiadomości o kolejnej awanturze o katastrofę smoleńską. Modlitwa za ofiary została przepełniona zawiścią i polityczną kalkulacją i wątpię, czy Pan Bóg takową wysłucha.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *