Katastrofa smoleńska – inne spojrzenie cz. 1

Początek tego tekstu nie będzie można nazwać standardowym, gdyż “nie wierzę w zbiegi okoliczności”. Każde wydarzenie pozytywne czy negatywne, jest  konsekwencją jakichś konkretnych działań lub ich zaniechaniu. Tak samo było z katastrofą smoleńską i jedyną prawdą jaką aktualnie znamy  jest fakt jej wydarzenia. Wszystkie komisje, jak jeden mąż, koncentrują się na parametrach lotu, mierzą grubość kory brzozy, oskarżając się wzajemnie o odpowiedzialność za tą katastrofę. Polacy nie zauważyli lub celowo nie chcą dostrzec, że ta tragedia doprowadziła do skłócenia Polaków od wewnątrz. Ta katastrofa posłużyła naszym (pseudo) przyjaciołom i naszym wrogom do stworzenia warunków do dogodnego prowadzenia ich polityk i biznesów.

Polskę otacza aureola fobii:  komunisty, służb specjalnych, bądź atakujących nas Polaków Żydów. Polakom, łatwiej jest zaufać komuś z  spoza Polski aniżeli drugiemu Polakowi ,…, i katastrofa smoleńska te uczucia jeszcze bardziej w nas utrwaliła. Praktycznie od roku 1989 ustawicznie szukamy wrogów, choć łatwiej kreujemy ich z siebie samych, niż znajdujemy na zewnątrz. W mediach rozbrzmiewa komunikat, że chcemy prawdy, a lustracja służb specjalnych w tym nam pomoże, okazuje się, że:

lustracja będzie przeprowadzona na wszystkich Polakach za wyjątkiem swoich, kolejny ewenement.

Katastrofa Smoleńska

Dziesiątego kwietnia 2010r. miała miejsce największa w konsekwencjach katastrofa lotnicza w dziejach państwa polskiego. Zginęła elita rządowa ówczesnego państwa Polskiego – para prezydencka oraz praktycznie wszyscy najważniejsi dysydenci mający bezpośredni wpływ na zarządzanie strategiczne państwa …. i to jest fakt!

Od tego momentu Polacy, a zwłaszcza rodziny zmarłych w katastrofie zadają  sobie pytanie – czy to był wypadek, czy może misterny plan?  Pytamy, czy musiało do tego dojść, czy można było tego uniknąć i kto jest tak naprawdę winnym tej tragedii, której skutki wciąż odczuwamy? Katastrofa bardzo mocno spolaryzowała Polaków,  jedni twierdzą, że na jej drodze stanął los, drudzy są przekonani, że było to celowe działanie czynników zewnętrznych…… jaka jest prawda? …….. zapewne nigdy się tego nie dowiemy.

Dlaczego to robię?

Przyczyną mojego osobistego zaangażowania w próbę przedstawienia problemu jest ciągła manipulacja informacją przez ludzi nie posiadających wiedzy. Więcej do powiedzenia na temat katastrofy ma “Heniek-palacz, czy pani Krysia z warzywniaka” aniżeli ekspert z dziedziny lotnictwa, czy wywiadu, którego merytoryczne opinie zostają często znieważone, ośmieszone i podważane na tysiąc sposobów. Na domiar złego często taki niekwestionowany autorytet zostaje okrzyknięty wrogiem Polski, bo opinie nie idą w parze z osądem.

Ponieważ posiadam dość unikatową zdolność odczytywania intencji i zachowań ludzkich wspartą dość bogatym doświadczeniem zawodowym w tym zakresie, pozwolę sobie na tworzenie pewnych scenariuszy asymetrycznych. Głównym założeniem działań asymetrycznych jest stworzenie takich przesłanek, aby środowisko zewnętrzne konkretne zdarzenie odczytało jako nieszczęśliwy wypadek, bądź zbieg nieprzychylnych okoliczności, wszystko w zależności od przyjętej strategii.

Dla planującego zdarzenie, to realizacja toczonej gry, zwana POLITYKĄ. W tym tekście nie podejmę się oceny jakości lotu, gdyż zwyczajnie się na tym nie znam. Dla mnie pan śp. kpt. Protasiuk – był doskonałym, niekwestionowanym pilotem i kolegą po fachu. Jednak przypatrując się powołanej w roku 2015 komisji- stwierdzam, że moje doświadczenie i zdobyta wiedza lotnicza, są zdecydowanie większe niż ekspertów z tego szacownego grona. Stąd ciężko mi jest zrozumieć kryteria doboru.

Szukanie prawdy

W świecie mediów społecznościowych pojawili się tzw. eksperci od prezentacji multimedialnych, którzy zajmując się na co dzień projektowaniem gier, dokonują spektakularnych, wizualnych opracowań. Podczas pełnienia służby wojskowej, takie osoby oznaczaliśmy symbolem PPR (PowerPoint Ranger). Od tego czasu  dostrzegamy, że kolejne komisje opierają się na prezentacjach multimedialnych, a im więcej tak zwanych wytrysków – tym więcej marketingowej prawdy.

Niestety te prezentacje nie uwzględniają jednego z najważniejszych czynników – jakim jest czynnik ludzki, w szczególności jego słabości i podatności na wpływy, a tym samym podejmowanie decyzji w sytuacjach ekstremalnych przy wysokim współczynniku stresu.


W pierwszej części tekstu skupię się na uwarunkowaniach politycznych i czynnikach psychologicznych. Natomiast druga część będzie symulacją scenariusza grupy operacyjnej – czyli jak wywołać katastrofę, którą wszyscy uznaliby za wypadek. Na dzień dzisiejszy materiały dowodowe, na których mógłbym się oprzeć są dla mnie  i dla niewtajemniczonych niedostępne …. dlatego proponowałbym potraktować poniższy tekst jako pewną konfabulację posiadanej wiedzy, przy wysokim współczynniku zdolności analitycznych i planowania w obszarach asymetrycznych.

Kto miałby największy zysk z tej katastrofy?

Pomyślmy , jakie ugrupowanie polityczne czy państwo, odniosłoby  by z tego wydarzenia największe profity. Nie chodzi w sensus-stricte o pieniądze, ale o władzę polityczną, przewagę militarną lub gospodarczą w rejonie jakim znajduje się Polska. Moim zdaniem największymi politycznymi przegranymi w tej katastrofie są zarówno Polacy jak i Rosjanie! Moją intencją jest przedstawienie innego spojrzenia. Gdyby tragedię zaplanowali Rosjanie mogliby ją zrealizować w o wiele bardziej dogodnych dla siebie warunkach i nie na własnym podwórku.

Skoncentruję się na Polsce i Rosji jako niedawnych partnerach gospodarczych. Spośród osób fizycznych największymi dramatycznymi postaciami tej katastrofy są zapewne panowie Jarosław Kaczyński i pan Donald Tusk, którego na siłę chcą obciążyć winą.  Wzajemna  nienawiść tych panów, przeniosła się na społeczeństwo i portale społecznościowe. Konflikt dwóch liderów największych w Polsce ugrupowań politycznych, był, jest i będzie na rękę wszystkim interesariuszom, prowadzącym działania operacyjne na terenie Polski – włączając w to najbliższych współpracowników tych panów. Na poziomie geopolityki państw, skłóceniem Polski i Rosji zainteresowanych było naprawdę wielu graczy.

Naszą polską sytuację doskonale opisuje stara jak świat bajka z morałem:

W lutym, przy trzydziestostopniowym mrozie wróbelek wybrał się pofruwać. Po kilku minutach zesztywniały mu skrzydełka i wpadł w zaspę obok obory. Powoli zaczął zamarzać. Z obory wyjrzała krowa. Zobaczyła wróbla i myśli sobie: “A obsram go sobie”. Podniosła ogon i puściła na wróbla “krowi placek”. Wróbelkowi zrobiło się ciepło, odtajał, wystawił dziobek i zaczął ćwierkać.

W tym samym czasie do kurnika próbował się zakraść lis. Zobaczył wróbla i pomyślał sobie: “Wróbel to nie kura, ale zawsze coś na ząb”.

Wyciągnął wróbla, otrzepał z gówna i zjadł.
Jakie trzy morały wypływają z bajki o wróbelku?
1. Nie każdy, kto na ciebie nasra jest twoim wrogiem.
2. Nie każdy, kto cię wyciąga z gówna jest twoim przyjacielem.
3. Jak wpadłeś w gówno po uszy, to się nie wychylaj i nie nie ćwierkaj.

Geopolityka i władza

Nikt spoza Polski robiący interesy w Polsce nie jest zainteresowany, aby była ona silna i stabilna ekonomicznie. Polska, jest krajem umieszczonym centralnie pomiędzy przecinającymi się liniami interesów gospodarczych łączących Europę i Azję oraz stref rozgraniczenia paktów militarnych. Pomimo stosunkowo małych sił militarnych, posiada ogromną zdolność wywierania presji w tym rejonie świata. Dlatego nikt z liczących się militarnie i gospodarczo mocarstw nie jest zainteresowany, aby Polska stała się regionalnym mocarstwem, które będzie narzucać zasady i stawiać warunki. W interesie dużych mocarstw jest aby mniejszymi krajami zarządzali marionetkowe rządy i tacy sami prezydenci. Wówczas można narzucać swoje warunki i stawiać wymagania, nie licząc się z narodem danego kraju.
Dla takich graczy ta katastrofa, była idealnym zapalnikiem do konfliktu pomiędzy największymi ugrupowaniami politycznymi. Należy tylko wyznaczyć dla partii rządzącej odpowiednich agentów wpływu i podtrzymywać wszelkimi możliwymi sposobami wzajemną nienawiść a realizacja z góry założonych planów staje się możliwa.

Należy pamiętać, że dla Niemców, Brytyjczyków, Francuzów dobre kontakty Polski z Rosją są bardzo niekorzystne. Pojawiają  się też inni gracze, dla których dobre stosunki Polski z Rosją mogłyby mieć dla ich międzynarodowych polityk (militarnych i gospodarczych) wręcz negatywne konsekwencje. Takimi krajami są nasi przyjaciele, czyli Stany Zjednoczone, Izrael, a nawet Ukraina. Zastanówmy się zatem, jaki interes w dokonaniu zamachu mogłaby mieć Rosja.

Czy Rosja mogłaby to zrobić?

Teoretycznie możliwości ingerencji Rosjan były praktycznie nieograniczone. Samolot był produkcji rosyjskiej, serwisowanie odbywało się w firmie należącej do Rosjan, wykonywane na ich terenie przez ich pracowników. Zatem mieli wszystkie możliwe środki i atuty. Doskonale wiemy,że posiadają świetnych fachowców, a znalezienie błędu w tym planie i działaniu graniczyłoby praktycznie z cudem. Tylko czym innym jest posiadanie możliwości, a czym innym realizacja takich, ewentualnych planów. Biorąc na logikę, Rosjanie, aby odciągnąć od nich podejrzenia, zrealizowaliby swój plan np. na środku oceanu, bądź morza. Takim działaniom sprzyjała decyzja skupienia w jednym samolocie tylu ważnych w polityce osób, co dla dla zwaśnionych ze sobą głów państw i przeciwników Polski było jak przysłowiowa kumulacją w lotto. Wielokrotnie pytano dlaczego na pokładzie jednego samolotu  znalazło się tyle ważnych osób,.. przypadek, zbieg okoliczności, a może celowe działanie?  ….. Dlaczego kancelaria Prezydenta RP (pomimo stosunkowo niedawnej katastrofy lotniczej wojskowej “Casy” w której zginęli najważniejsi generałowie sil powietrznych) nie wyciągnęła żadnych wniosków?

Nie wykluczam, że ktoś z najbliższego grona prezydenta, czynił celowe działania, które zasłoniły  logiczny tok  myślenia.

Kim jest agent wpływu?

Agentem wpływu jest zazwyczaj osoba z najbliższego otoczenia, przyjaciel, żona, kochanka, kochanek, bliski i zaufany współpracownik. Agent wpływu, manipuluje informacją oraz emocjami, kreując iluzję prawdy  w otaczającej rzeczywistości, daje złudzenie bezgranicznego wręcz oddania, czy przyjaźni na osobie opracowywanej. Należy pamiętać, że są to zazwyczaj ludzie niepozorni ale zawsze NAJBARDZIEJ ODDANI!!! …. bo takich oskarża się w ostatniej kolejności. Oni są pierwsi do prowadzenia dochodzeń szukających winnych, i nader często są najbardziej dociekliwi i wytrwali. Lider polityczny nie zdaje sobie sprawy, a wręcz wypiera ze swej świadomości i podświadomości podejrzenie, że jego/jej najbliższy przyjaciel czy przyjaciółka mógłby być agentem planującym wrogie działania.

Takie spojrzenie pozwala nam na rzucenie nowego światła, które mogłoby całkowicie zmienić  myślenie o danym wydarzeniu. Mogłoby również wpłynąć na zmianę aktu oskarżenia.

Przy prowadzeniu dochodzenia, rozpocząłbym dokładnie od sprawdzenia listy pokładowej, kto miał polecieć, a z różnych przyczyn z tej listy zrezygnował lub zmienił środek transportu? 

W Planowaniu asymetrycznym najważniejsze są profity płynące z danego czynu dla konkretnego człowieka,  grupy ludzi, lub innego kraju. Jeżeli ich nie dostrzegamy –  to zdarzenie, a w tym przypadku katastrofę należy uznać za zbieg niekorzystnych zdarzeń i błąd człowieka,  a tym samym działaniem niecelowym.

Warianty możliwych przyczyn do analizy asymetrycznej

Przyjmijmy kilka możliwych przyczyn, które pozwolą odnieść się do wydarzenia.

  1. Katastrofa lotnicza z winy pilotów, bez ingerencji osób trzecich;
  2. Katastrofa lotnicza z winy pilotów, w wyniku bezpośredniej ingerencji osób trzecich (wywieranie zewnętrzne wpływu);
  3. Katastrofa lotnicza z winy nawigatorów naprowadzających, bez ingerencji osób trzecich;
  4. Katastrofa lotnicza z winy nawigatorów, pod wpływem ingerencji osób trzecich (wywieranie zewnętrzne wpływu);
  5. Katastrofa lotnicza w wyniku przypadkowego bądź celowego dostarczenia urządzeń błędnie interpretujących dane zewnętrzne w szczególności lotu;
  6. Katastrofa lotnicza w wyniku celowych działań zewnętrznych przez siły własne;
  7. Katastrofa lotnicza w wyniku celowych działań zewnętrznych przez organizacje trzecie;

Ad 1 / Ad 3 . Katastrofa lotnicza z winy pilotów i nawigatorów naprowadzających, bez ingerencji osób trzecich

Ten punkt jest najczęściej poruszany i interpretowany.  Raport pana Millera czy pani Anodiny uzasadnia wszystkie aspekty techniczne lotu. Jest to część niekompletnej, ale gruntownej analizy. Oni jako jedyni, posiadali pełny dostęp do materiału dowodowego (wrak samolotu oraz dostęp do wszystkich urządzeń pokładowych)  i zawarte w dokumentacji fakty należy uznać za właściwe. Oczywiście pojawia się teza, że mogłaby być ingerencja zewnętrzna osób trzecich, w wyniku czego  wywarto presję na pilotów bądź nawigatorów naprowadzających.

Ad 2 / Ad 4. Katastrofa lotnicza z winy pilotów/nawigatorów naprowadzających, pod wpływem ingerencji osób trzecich (wywieranie zewnętrzne wpływu);

W tym przypadku takie aspekty miały zastosowanie i znalazły racjonalne wytłumaczenie. Ze strony polskiej były naciski zewnętrzne na pilotów, ale takie naciski zewnętrzne zastosowano też  na rosyjskich nawigatorów naprowadzających w ich rosyjskim substytucie wieży kontroli lotów.

Jest wiele wariantów nacisku bezpośredniego bez  używania słów. Mogą to być: chrząknięcia, niedomówienia, wzrok ,…, cała gama mowy ciała, nawet brak jakichkolwiek emocji też może być presją . Już samo przebywanie przełożonego w obszarze wykonywania zadań przez podwładnego, gdy zadanie jest skomplikowane, to ogromna presja z którą mało który człowiek sobie radzi. Dlatego do kabiny pilotów może wchodzić jedynie załoga tegoż samolotu. Jeżeli przełożony posiada moc powoływania lub zwalniania ze stanowiska – wtedy, zwłaszcza u osób młodych i niedoświadczonych następuje całkowita blokada psychiczna, która nie pozwala na swobodę działania. Ten stan napięcia, stresu można porównać do myszy atakowanej przez węża – gdzie mysz widząc swojego zabójcę, zamiast uciekać stoi w miejscu  –  z człowiekiem jest podobnie.

Pan kpt Protasiuk odczuwał ogromną presję w tym feralnym dniu, aby to zobrazować wrócę do niedoszłego lotu do Tibilisi. W tym locie pierwszym pilotem i kapitanem samolotu Tu-154 o nr 101 był pan mjr Pietruczuk ale drugim pilotem był pan por Protasiuk. Wówczas pan prezydent L. Kaczyński, wykorzystując, a wręcz nadużywając swoje stanowisko zwierzchnika sił zbrojnych, nakazał pilotowi wykonanie lotu do ogarniętej wojną Gruzji. Zdarzenie to miało miejsce w roku 2008, wówczas to prezydenci Polski, Litwy Łotwy i Ukrainy chcieli polecieć do Tbilisi (Gruzja), aby wspomóc pana prezydenta Gruzji w rozmowach z prezydentem Francji Sarkozim. Poleciała delegacja francuska a plany lotu kilku prezydentów sąsiadujących ze sobą krajów nie doszły do skutku właśnie z powodu odmowy lotu przez pilota. Różnica  pomiędzy Polskim lotem, a francuskim była taka, że prezydent Francji leciał od strony Rosji – czyli posiadał pełne wsparcie Rosjan, natomiast Polski samolot leciał od strony Ukrainy, czyli bez żadnego wsparcia Rosjan. Ważnym jest, iż w tym czasie Gruzja została zaatakowana przez Siły Federacji Rosyjskiej i nie posiadała przewagi w powietrzu nad swoim terytorium. Świadkiem tego rozkazu był drugi pilot – czyli pan por. Protasiuk. Kolejnym aktorem tej gry psychologicznej był pan gen. Błasik, który przyjmował pana mjr Petruczuka do raportu po odmówieniu wykonania rozkazu prezydenta RP wykonania lotu do Tbilisi. Pan mjr nie został ukaranym przez przełożonych w Siłach Powietrznych ale w niedługim czasie został odsunięty od pilotowania samolotu prezydenckiego,  co dla pilota jest bardzo surową karą.  Więcej w tej kwestii : kliknij

Osobami, które były tragicznymi postaciami w tym wydarzeniu   byli pan kpt. Protasiuk i pan gen. Błasik. Po odsunięciu ze stanowiska pana Petruczuka pierwszym pilotem samolotu prezydenckiego został Pan Protasiuk.

Generał Błasik odczuwał szaloną presję aby wykonać zadanie lotu do smoleńska i mógł znajdować się w kokpicie, ponieważ w tym czasie, były podejmowane decyzje na poziomie prezydenckim w sprawie wyznaczenia kandydata – (generała) na najwyższe stanowisko w NATO – czyli Zastępcy dowódcy NATO W Norfolk. Jednym z najbardziej liczących się kandydatów był właśnie gen broni Andrzej Błasik. Wyznaczającym na to stanowisko był śp. pan prezydent Lech Kaczyński. Wiemy, że dla Śp prezydenta L. Kaczyńskiego  obchody uroczystości katyńskiej były ważnym wydarzeniem w roku 2010 i zdecydowanie nie chciałby się spotkać z odmową wykonania rozkazu, gdyby taka sytuacja zaistniała. Sądzę, że wspomniane uroczystości i związany z nimi docelowy lot, stanowił o pozytywnym rozpatrzeniu  kandydatury A. Błasika do NATO. Dokumenty pana generała Błasika wyznaczające go na stanowisko zastępcy Dowódcy NATO czekały już tylko na podpis na biurku pana Prezydenta.

Pan prezydent odczuwał też osobistą presję, gdyż słupki poparcia dla partii z której się wywodził oraz możliwość reelekcji, były bardzo niekorzystne, a wręcz wróżyły jego partii polityczny upadek.

A co z śp. kpt. Protasiukiem? Pan kapitan jako bardzo młody i ambitny człowiek, oficer, pilot, bardzo chciał latać i w przyszłości jak każdy awansować, jego doświadczenie z panem Petruczukiem przypominało o konsekwencjach w wyniku których, zdjęto mjr Petruczuka z bycia pierwszym pilotem samolotu prezydenckiego.  Po raz pierwszy był świadkiem  odmowy wykonania rozkazu wydanego przez Prezydenta RP przez starszego oficera. Podkreślam, że odmowa wykonania rozkazu przez podwładnego w stosunku do przełożonego w wojsku jest kuriozalną sytuacją i musi mieć poważne, mocno uargumentowane podstawy.

W tym ujęciu pojawia się kolejny polityczny gracz tej układanki śmierci, którym jest ówczesny pan Minister Obrony Narodowej Bogdan Klich, który broni pana mjr Petruczuka i nawet nadaje mu Srebrny Krzyż Zasługi. To mogło rozzłościć zaplecze polityczne pana prezydenta. Śp. poseł Gosiewski nazwał pana majora Petruczuka – tchórzem oraz oficerem bez zasad, który odmówił wykonania rozkazu swojemu najwyższemu  przełożonemu.

Pojawia się kolejna hipoteza,…., może ktoś planował katastrofę prezydenckiego samolotu już w czasie tego nieudanego lotu do Tbilisi. Skoro doświadczony oficer mógł przeciwstawić się rozkazowi prezydenta, to należy wybrać mniej doświadczonego – brzmi wiarygodnie.

Gdyby wówczas doszło do niby nieplanowanej katastrofy (zestrzelenia samolotu prezydenckiego w strefie działań wojennych) to nie tylko zginął by nasz prezydent, ale również prezydenci innych krajów. Taka  katastrofa doprowadziłaby głównie Polaków( bo z Polski szedł pomysł) na skraj III wojny światowej, wówczas  której kraje Europy wschodniej nie tylko zerwałyby kontakty z Federacją Rosyjską ale również niemal natychmiast wpuściliby do krajów nadbałtyckich wojska USA, jako gwarant światowego bezpieczeństwa.

Patrząc z punktu widzenia żołnierza, to w przypadku obu panów: Pteruczuka i Protasiuka – jakby nie zrobili, tak byłoby źle. Wprawdzie w regulaminie ogólnym SZ RP jest napisane że żołnierz może odmówić rozkazu nawet napisanego na piśmie, jednak gdy ma się mściwego i pamiętliwego przełożonego (lub jego piesków- podwładnych), to w ujęciu długoterminowym podwładny zawsze przegrywa. Proszę przeczytać zapisy określone w Regulaminie Ogólnym SZ RP, które mówią o tej konkretnej sytuacji.

26. W szczególnie uzasadnionych wypadkach, podwładny może wystąpić o wydanie rozkazu na piśmie, zwłaszcza gdy dotyczy on zadania do wykonania w specyficznych warunkach lub w sposób odmienny od ogólnie przyjętych. Rozkazodawca ma obowiązek sporządzić rozkaz na piśmie, a podwładny rozkaz wykonać. W sytuacji, gdy skutkiem rozkazu będzie popełnienie przestępstwa, podwładny ma prawo odmówić wykonania rozkazu.
27. O odmowie wykonania rozkazu podwładny jest zobowiązany niezwłocznie powiadomić przełożonego wyższego szczebla od przełożonego wydającego rozkaz, dokładnie opisując zaistniałą sytuację.
Wracając jednak do organizowanych na żołnierzach gierek politycznych, mamy tutaj graczy takich jak: Minister Klich, który reprezentuje opozycyjną partię (w roku 2010 – partię rządzącą, cieszącą się w rankingach poparcia społecznego bardzo wysokim współczynnikiem poparcia), oraz mamy Prezydenta, który znajduje się w bardzo poważnym konflikcie z premierem rządu. Należałoby by podkreślić, że obóz władzy PO wyróżnia oficera odmawiającego wykonanie rozkazu Zwierzchnika Sił Zbrojnych. Obóz PiS będąc z Prezydentem oskarża swoją opozycję za utrudnianie realizacji zadań przez głowę państwa – czyli Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Konflikt jest zauważalny praktycznie na każdej płaszczyźnie politycznej, a co gorsza politycy piorą swoje brudy  na arenie międzynarodowej. Media też nie są bez winy – Pan prezydent na każdym kroku był deprecjonowany, media robiły z niego nieudacznika, a wręcz osobę ułomną w podejmowaniu decyzji. Po takim medialnym obstrzale pan prezydent miał podstawy do zdenerwowania, czy irytacji. Ówczesny premier miał poparcie nie tylko wśród Polaków, ale również w środowisku Europarlamentu, krajów zachodu a nawet w Rosji. Dokładnie kilka dni wcześniej premier udaje się na obchody Katyńskie (07 kwietnia 2010 r) i jest przyjmowany przez swojego odpowiednika pana premiera Miedwiediewa z należytym dla stanowiska szacunkiem. To wydarzenie przelało czarę goryczy pana prezydenta w stosunku do premiera.
Powyższe czynniki wywołały u prezydenta pewien rodzaj frustracji, który przełożył się na bezpośrednią chęć zorganizowania spektakularnego wydarzenia jakim miały być obchody mordu oficerów w Katyniu. Pan prezydent już na kilka miesięcy przed powiedział, że nie będzie razem z premierem na obchodach tej rocznicy. Jest to czynność logiczna, gdyż dwie najważniejsze osoby kadry kierowniczej państwa nie powinny być razem w tym samym miejscu.  Tymczasem pan premier poleciał na dokładnie 3 dni przed jego planowaną wizytą i to wydarzenie skończyło się sukcesem. Coraz większa presja zewnętrzna w tym również jego brata bliźniaka (przewodniczącego ówczesnej opozycyjnej partii PiS) oraz najbliższych doradców skutkowała taką właśnie decyzją.
Trudno byłoby znaleźć bardziej spektakularne wydarzenie od przyjęcia prezydenta przez premiera Rosji w sprawie mordu dokonanego przez Rosjan.
W związku z powyższym, w celu podniesienia prestiżu danego wydarzenia zapewne Kancelaria Prezydenta otrzymała polecenie do zaproszenia na pokład samolotu wszystkich najważniejszych osób w strukturach zarządzania państwa!
I wszystko po to aby pokazać kim to nie jesteśmy!!!!
Aby potwierdzić daną tezę można byłoby przesłuchać ówczesnego podsekretarza stanu, Andrzeja Dudę (aktualnego prezydenta RP). Z oficjalnych źródeł wiadomo, że A. Duda  również był  zaangażowany w organizację lotu do Smoleńska w dniu 10 kwietnia 2010r.  Na tej podstawie można by wnioskować, że wytypowanie tej jego kandydatury na prezydenta mogło być spłacanym  długiem wdzięczności ….. ale tego zapewne również się nie dowiemy.
W konsekwencji zaproszono wszystkich Dowódców Rodzajów Sił Zbrojnych a także Szefa Sztabu Generalnego, hierarchów kościoła katolickiego i prawosławnego, najważniejszych polityków ze wszystkich ugrupowań politycznych, oraz najważniejszych instytucji państwowych.
Teraz powinny pojawić się  pytania: – czym kierowali się planujący lot, że zapomniano o obowiązujących procedurach bezpieczeństwa dotyczących  kadry kierowniczej państwa, czy może był to efekt manipulacji śp. prezydenta przez jego agentów wpływu ,…,  a może postawiono na show, bo widowisko miało być przednie?
Zastanawiają się zapewne Państwo, dlaczego np. dowódcy – generałowie nie zrezygnowali z tego zaproszenia?
Generałowie doskonale wiedzieli o konflikcie prezydencko-premierowskim. Wszyscy w Polsce o tym wiedzieli, gdyż walka odbywała się na każdej płaszczyźnie naszego życia, w tym  politycznego i medialnego.  Generałowie mieli pełną świadomość, że takie zaproszenie to swoista nobilitacja ale też swoisty rozkaz. Wszyscy dowódcy i szef sztabu generalnego mieli obowiązek poinformowania swojego przełożonego, że udają się na obchody rocznicy mordu Katyńskiego wraz z panem prezydentem – takie procedury obowiązują w Siłach Zbrojnych. Minister Obrony Narodowej mógł w każdej chwili zabronić uczestniczenia w tym obchodach ale on też ma szefa. Minister ON zapewne poinformował o tym premiera, ale on będąc już w Katyniu w dniu 07 kwietnia 2010r. osiągnął swój zamierzony cel, możliwe, że odpowiedział ministrowi ON ….  niech robią  co chcą, bo jakbym się sprzeciwił i tak będą wszystko na mnie zrzucać  – chcą  lecieć to niech lecą  – (to moje słowa które w tej sytuacji mogły paść z ust premiera ale to tylko hipoteza). Potwierdzeniem układania listy pokładowej samolotu prezydenckiego jest powyższe zaproszenie:

Czy Rosjanie mogli dokonać ataku na samolot prezydencki?

Teoretycznie – tak, bo samolot przeszedł remont generalny pół roku wcześniej, właśnie w rosyjskiej firmie Awiakor S.A. w Samarze, która jest certyfikowaną przez MKL remontującą samolotu typu TU-154M. Remont był zrealizowany od 02.06-23.12.2009r. Zastanówmy się jednak czy w przypadku znalezienia jakiejkolwiek celowej wady bądź usterki jednego z  urządzeń , konsekwencją nie byłby upadek takiej firmy.
Rosjanie dbają o wizerunek swoich firm państwowych, bo to i renoma i zlecenia (odwrotnie proporcjonalnie do Nas Polaków). Szczególną troską otacza się te firmy których specyfika działalności oparta jest na najwyższym poziomie zaawansowania technologicznego.
Czy było możliwe dokonanie sabotażu na poziomie firmy, przez organizacje zewnętrzne, w celu doprowadzenia do katastrofy lotniczej dokładnie tego samolotu? Tak! ,.., – jest to możliwe, ale wracamy do punktu wyjścia, czyli miejsca w którym dokonywany jest odbiór po remoncie samolotu, osoby odbierające podpisałyby się pod  wprowadzeniem celowych wad. To musieliby być samobójcy, odpowiadaliby karnie, co więcej postawiono by im zarzut celowego niedopełnienia obowiązków i tym samym doprowadzenia do katastrofy lotniczej. Nikt nie podpisałby się wiedząc, że wypuszcza samolot z usterką którą  dostrzegł. Oprócz przyjmujących samolot z remontu generalnego przeprowadzono jeszcze szereg sprawdzeń i testów w celu wyeliminowania jakichkolwiek usterek lub błędów systemowych. To nie jest pojedynczy człowiek, tylko grupa odpowiedzialnych fachowców.
…………………….. Na tym zakończę pierwszą część rozważania na temat tego tragicznego w skutkach wypadku lotniczego.

Powyższe rozważania, mają na celu pokazanie Państwu daleko idącej złożoności działań w strategii asymetrycznej i z tego punktu widzenia rozważania o katastrofie smoleńskiej zdają się nabierać odmiennego wymiaru. Podkreślam z całą mocą, że podjęte hipotezy i wnioski nie mają na celu zdyskredytowania, czy podważenia wyników badań Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych, bądź Prokuratury Wojskowej. Pragnę ukazać wieloaspektowe powiązania z różnych obszarów działań ,  relacji interpersonalnych i rozgrywek o charakterze geopolitycznym mogących współtworzyć okoliczności sprzyjające tej tragedii. Moim celem nie jest sugerowanie czyjejkolwiek winy, lecz analiza możliwych skutków i wpływów rozpatrywana z wielu wątków teoretycznie ze sobą niepowiązanych. Jeśli niniejszy artykuł pozwoli Państwu spojrzeć na katastrofę smoleńską znacznie szerzej i obiektywniej, niż wynikało to z dotychczasowych przekazów medialnych będę miał ogromną satysfakcję z tej analizy i włożonej w nią pracy.
Niezmiernie interesujące będą Państwa komentarze i opinie na temat potrzeby publikowania dalszych rozważań o tym tragicznym w skutkach wypadku lotniczym.

Informujemy ze jesteśmy jedynie polskim portalem nie wspieranym przez żadne zagraniczne lobby. Dlatego bardzo prosimy o wsparcie naszej działalności dowolną kwotą.

z dopiskiem: darowizna na cele statutowe

15 1240 4719 1111 0010 7024 9094

Stowarzyszenie Bastion Dialogu Bank Pekao S.A. Oddział w Krakowie al. Pokoju 1
KRS 000063079       NIP 67155548


Na naszym pokładzie jest również  miejsce dla Was, gdzie nie tylko będziemy wspólnie tworzyć rozwiązania, ale również tworzyć silne ugrupowanie polityczne oparte na wiedzy. Tylko wiedza i zdrowy rozsadek uratuje Polskę.


Informujemy!
Nie przyjmujemy!! osób nie posiadających polskiego obywatelstwa, lub które z własnej woli zrzekły się polskiego obywatelstwa. 

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency. Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

12 thoughts on “Katastrofa smoleńska – inne spojrzenie cz. 1

  • 10 października 2018 at 22:05
    Permalink

    Mając dowody ułańskiej fantazji, czy może do ryzykownych i bezmyślnych zachowań władców, wystarczyło poczekać aż coś wywiną i sami z sobą zrobią to na co oczekują im źle życzący! Wystarczyło trochę cierpliwości, a zdufani w sobie nie potrafiący przewidzieć skutków swej niefrasobliwości władcy wpadli we własne sidła dosyć skutecznie.
    Stymulatorom tej tragedii pozostało tylko zrobienie wszystkiego co możliwe aby nie zostało przypisane im sprawstwo nakłaniania do czynów niebezpiecznych.
    Dla wielu osób jest to oczywiste.

    Reply
  • 7 października 2018 at 16:08
    Permalink

    KATASTROFA. Totalna katastrofa wypowiadających się ludzi, którzy swoje wypowiedzi oparte na podstawie medialnych dezinformacji pretendują do miana ekspertów wypadków lotniczych, na dodatek podbudowanych fantasmagoriami. Do szewca na termin was wszystkich posłać i proszę bez urazy. Może wtedy po terminie byłby z Was jakiś społeczny pożytek. Skoro Wam wolno to i ja sobie, któryś raz z rzędu pozwolę na zaopiniowanie tego wypadku.
    Transport lotniczy obecnie jest jednym z najbezpieczniejszych a rozbity samolot był wyposażony w najnowocześniejszy osprzęt nawigacyjny. Katastrofa spowodowana była przez doświadczonego i dobrego pilota jednakże niefortunnie mianowanego kapitanem w zbyt młodym wieku, który uległ presji. Był on najwyższym rangą na pokładzie samolotu / proszę nie mylić ze stopniem wojskowym czy funkcyjnym stanowiskiem. Jako pilot nie popełnił technicznie żadnego błędu a nawet przed samym wypadkiem nie rozumiejąc zachowania się samolotu podjął słuszną decyzję odejścia od lądowania na sterowaniu ręcznym. Niestety było to o kilkanaście sekund za późno. Lądowanie w takich warunkach jest zawsze związane z ryzykiem i jako doświadczony kapitan powinien wypełnić zalecenie wieży odlecieć na zapasowe lotnisko podane przez kontrolera lotów. Głównym powodem rozbicia się maszyny Tu – 152M / 101 było jednak NIEDOSTARCZENIE na płytę lotniska stacji naprowadzania przez stronę polską o czym nie wiedziała załoga tego samolotu, lądując na własną odpowiedzialność przy braku widoczności w “automacie” / by wire / gdzie samolot jest zdalnie sterowany przez komputer. Niestety zabrakło z płyty lotniska sygnału wiązki naprowadzającej, niedowiezionej stacji ILS. Ot i cała tajemnica wiary oszukanego Kapitana samolotu, którego można rozgrzeszyć za ten czyn samodzielności ponieważ tuż przed katastrofą podjął zdezorientowany prawidłową decyzję odejścia od lądowania na sterowaniu ręcznym. Niestety o kilkanaście sekund za późno. Czas nabrania pełnej mocy zainstalowanych silników w tym samolocie wynosi 9,2 sekundy i jeszcze powstrzymanie opadających ok. 64 ton masy własnej zabrakło do szczęścia. Tak więc winnych szukajcie gdzie indziej. Po to wlaśnie wbrew Regulaminom W P jakiś palant w kapeliuszu rozwiązał 16 Spec. Pułk Lotniczy.

    Reply
    • 7 października 2018 at 23:16
      Permalink

      Panie Walerianie, Dlaczego więc i z jakiego powodu ciała pomordowanych zostały tak bardzo rozczłonkowane i znajdowały się części jednych ciał w trumnach innych? Oprócz tego że jest to dowód na to że samolot po prostu wybuchł i porozrywał ciała ludzkie na kawałki, to jest jeszcze poszlaka całkowitego braku szacunku dla zmarłych i okazanie przez to szalonej nienawiści do naszego Narodu Polskiego tych, którzy ten zamach zlecili. A dodatkowo jeszcze zabroniono Polakom otwierać trumien. Teorie o wypadku niech Pan pomiędzy bajki włoży…. To nie przejdzie. Decydujące starcie nadchodzi. Polacy muszą wybrać jakich rządów chcą. Polecam mój artykuł pt.”PARTYJNA DYKTATURA tajnych służb czy DEMOKRACJA? Oto REBUS dla Polaka!” na stronie akademiapolityczna wordpress com

      Reply
      • 8 października 2018 at 04:37
        Permalink

        Pani Tereso, silnik w tu 154 znajduje się w ogonie – oznacza to zew czasie katastrofy przez pokład przeleciała ogromna maszynka do mielenia mięsa wykonana z ekstremalnie wytrzymałych stopów, kręcąca się z ogromna prędkością (no bo odchodzili- silnik chodził na najwyższych obrotach), mieląca wszystko co stanie na jej drodze pokład i ludzi. Czyli ma pani odpowiedz dlaczego rozczłonkowane. Idac dalej dlaczego w trumnach leżały inne części innych ludzi – pomieszane? – odpowiedz,…, bo nikt nie będzie robić badan DNA nad każdym znalezionym paznokciem, palcem czy wnętrznościami ,.., Proszę sobie to wyobrazić jak to mogło wyglądać gdy przez 96 ludzi przelatuje silnik odrzutowy który nie tylko mieli i jednocześnie pali, bo temperatura silnika sięgała kilkuset stopni, a jeszcze mamy opary paliwa, które eksplodują w zetknięciu się z powietrzem. Tutaj pokazuje się u pani brak wyobraźni, bo wiedzy na pewno pani nie ma w tym zakresie.
        Przykro mi to mówić – niestety – mogę powiedzieć jedno nikt nie rozumie o co chodzi w tekście i skupia się na nieistotnych kwestiach.
        Co do kwestii zamachu – zanim będzie pani takie rzeczy głosić – proponuje najpierw mieć dowody a nie tylko swoje wyobrażenia.

        Reply
  • 4 października 2018 at 23:41
    Permalink

    Powtórzę jeszcze raz operację Smoleńsk wykonano tu na miejscu to zamordowano ludzi , wrak przykrywka leżał już od 5 kwietnia przykryty płachtami. No jak Putin i i tak właśnie Nas Polaków robi się od lat w bambuko a niby mądry Naród !

    Reply
  • 4 października 2018 at 14:13
    Permalink

    Ale pierdolenie, katastrofa spowodowana li wyłącznie głupotą tego narodu, brak sprzętu, caly establishment na kupie, ladowanie na “łące”. Trzeba byc debilem żeby się tak podłożyć. I Ruscy nie maja tu nic wspólnego. Jesteśmy po prostu idiotami.

    Reply
    • 4 października 2018 at 18:06
      Permalink

      Nie sądze żeby eksplozja samolotu w powietrzu miała coś wspólnego “z całym establishmentem na kupie” czy też z lądowaniem na łące… chyba tylko przedszkolaki wierzą że był to wypadek… Robi się Polakom wodę z mózgu! Tymczasem prawda jest banalna: Ktoś chciał zwalić polski rząd i po prostu to zrobił. A ci co znają prawdę nie chcą jej ujawnić przed narodem chroniąc tym samym złoczyńców….. Jakiś mędrzec powiedział że do królowania zła wystarczy bierność ludzi dobrych…. W Polsce nie będzie dobrze dopóty dopóki będzie królowało zło, a zło będzie królowało dopóty dopóki będzie to zło ochraniane… i dopóki nie ujawni się przed narodem WSZYSTKICH tajemnic. I jeszcze jedno: w Polsce nie będzie prawdziwej demokracji dopóty, dopóki Polską rządzić będą służby a nie politycy wybrani z ludu. Czas skończyć ze wschodnim siłowym systemem zarządzania państwem, gdzie rządzą tajne służby, czas na uwolnienie Narodu Polskiego od wewnętrznych ciemiężycieli, czas na wprowadzenie w Polsce prawdziwej demokracji.

      Reply
    • 4 października 2018 at 19:06
      Permalink

      Panie Januszu – a o czym pisałem?

      Reply
  • 3 października 2018 at 23:53
    Permalink

    Operację Smoleńsk rozegrano tu na miejscu w Warszawie szukajcie a znajdziecie …..

    Reply
    • 4 października 2018 at 18:56
      Permalink

      Panie Adamie nie jest pytanie gdzie było to planowane – tylko kto to planował, kto to wy konał i dlaczego.

      Reply
  • 3 października 2018 at 19:46
    Permalink

    Uważam że jakby Rosja była całkiem niewinna to oddałaby wrak… więc coś na rzeczy jest… Może chcąc dojść do prawdy powinniśmy zadać sobie podstawowe pytanie: kto na katastrofie skorzystał?
    Beneficjentów jest wielu: Putin bo bez protestów ze strony Lecha Kaczyńskiego, w 2014 roku mógł wejść na Ukrainę i przejąć Krym. Komorowski bo został prezydentem Polski. Żydzi bo przejęli w Polsce władzę…. Amerykanie bo wstawili tutaj swoje wojska…..
    Wszyscy zyskali tylko Polacy stracili – swoje elity i ….. swoją przyszłość jako suwerenne, niepodległe państwo.
    Polska się kończy. Polskie tzw. elyty nawet po tak wielkiej katastrofie nie obudziły się i nadal nie chcą współpracować na rzecz dobrostanu każdego obywatela Polskiego. Cóż… za chwilę będą miały żydowskiego Pana nad sobą… a ten dopiero da nam w kość…. Miałeś chamie złoty róg ostał ci się ino sznur…
    Przytaczam interesujący fragment dla naszych politycznych matołków z książki pt.”Geopolityka a bezpieczeństwo Polski” autor: Leszek Sykulski: “Na naszych oczach trwa zmiana hegemoniczna i obserwujemy dopiero początek konfliktów które doprowadzą do powstania nowego ładu światowego i co za tym idzie nowej architektury bezpieczeństwa międzynarodowego. Polska położona w sercu Europy, na nizinie środkowoeuropejskiej, czyli głównym lądowym ciągu komunikacyjnym Eurazji, znajduje się w centrum procesów dziejowych. Od stopnia zrozumienia mechanizmów gepolitycznych przez elity decyzyjne RP zależeć będzie to, czy wykorzystamy dywidendę geograficzną, czy też po raz kolejny w dziejach pogrążymy się w wewnętrznych swarach i zewnętrznych sporach z potężniejszymi sąsiadami”.

    Zamierzam wkrótce zorganizować elitarne spotkanie dla tych “elyt” które chcą SZCZERZE współpracować w celu budowy potęgi Polski i dobrobytu Polaków. Termin spotkania listopad. Miejsce: Kraków. Zainteresowanych uczestnictwem w spotkaniu proszę pisać na adres mailowy: teresagarland (at) fidespolska.pl

    Reply
    • 4 października 2018 at 19:04
      Permalink

      Pani Tereso niech się pani postawi na miejscu Rosjan i wtedy na swoje pytanie odpowie. Czy oddałaby pani wrak samolotu ludziom , którzy zrobią z pani terrorystę? ,…., chyba nie
      Dlatego Pan prezydent Putin – co złego na jego temat by nie mówić – idiotą nie jest. Dlatego zapewne powiedział – Mam to gdzieś czy ten wrak się rozpadnie! ,.., ale nie pozwolę sobie aby fanatycy wkręcali mnie w ich mierne polityczne gierki. ,…., No i tak zrobił.
      Proszę pamiętać – partnerami do rozmowy i dialogu są osoby silne, posiadające pełne zaplecze gospodarcze i militarne. Niestety Polska do nich nie należy ,…, i dlatego jesteśmy tak traktowani jak widać (do dnia dzisiejszego włącznie).

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.