Jak kupić polskie dziecko?

Myślisz, że Polska jest tylko okradana przez kraje zachodnie w formie gospodarczej?

Myślisz, że handel żywym towarem to czasy zamierzchłe?
Myślisz, że handel żywym towarem dotyczy tylko krajów trzeciego świata?

Nic bardziej mylnego, ten proceder kwitnie, i to bardzo dobrze, a najgorsze jest to, że ma miejsce na terenie Polski i wszystko jest realizowane w majestacie prawa. Te sprawy dopiero wychodzą na jaw i są pokazywane przez zdesperowane matki, którym nikt, dosłownie nikt, nie chce pomóc,  a wiecie państwo dlaczego?

W naszym kraju zajęciem dodatkowym wielu naszych urzędników ministerstwa sprawiedliwości, adwokatów, sędziów, pracowników ośrodków adopcyjnych jest zabieranie dziecki prawowitym rodzicom przebywającego w Polsce (koszt około 100 000€). Zakup polskiego zdrowego dziecka wyciągniętego z rodziny zastępczej lub sierocińca to już tylko 12 000€. Kupują od nas praktycznie wszystkie kraje zachodnie, a Belgowie taką współpracę realizują przez środek adopcyjny “het Kleine Mirakel”

http://www.hetkleinemirakel.be/

Z tym ośrodkiem, umowy o współpracę mają podpisane jedynie takie jak kraje: Uganda, Gwinea, Kenia, no i oczywiście Polska. Jest to niewyobrażalne, bo nasze polskie dzieci są traktowani na równi z krajami trzeciego świata, sic!

Na prawdę to nie żarty – to się dzieje tu i teraz.

W ostatnich dwóch latach, za przyzwoleniem naszego wymiaru sprawiedliwości, tylko Belgowie uprowadzili 26 naszych dzieci. Znamy ich twarze (zdjęcia są opublikowane na ww. stronie ośrodka) ale nie znamy ich nazwisk. Dopiero 26 ofiara Michał W. dzięki upublicznieniu sprawy stał się ‘osobą z twarzą i nazwiskiem’. Nasze Ministerstwo Sprawiedliwości doskonale wie o tym procederze, ale nie jest zainteresowane udzieleniem pomocy uprowadzonym dzieciom!!! Nie udziela się takim dzieciom pomocy z prostego powodu – przecież to dziecko nikomu nic nie powie. Po drugie, wysyłając za granicę, panuje taka opinia, że temu dziecku będzie żyło się lepiej niż w Polsce – czy na pewno?  I w tej dobroci oraz utylitarnym podejściu do życia, urzędnicy wydają nasze dzieci bez opamiętania.

Co więcej, nasze polskie dzieci, po które zgłasza się zagraniczny rodzic (zazwyczaj ojciec) są ‘aportowane’ za zachodnią granice w tempie rasowego Yorka. Służalczo i bezmyślnie. Nikogo nie interesuje dlaczego matka z dziećmi zrezygnowała z tego ‘dobrobytu’ i wróciła do kraju. Nikogo z urzędników nie interesuje czy dziecko było molestowane seksualnie. Nikogo nie interesuje DOBRO DZIECKA czy jego zdanie. Polscy sędziowie nie są zainteresowani aby dojść do prawdy i orzec na rzecz dobra dziecka – dlatego orzekają na stronę skąd płyną pieniądze. A jak jeszcze dostaną dokument napisany w języku innym aniżeli polski – to jakby ktoś wyłączył im funkcję myślenia. Nie pytają się dlaczego mają oddać naszego obywatela innemu krajowi – tylko pytają gdzie, kiedy i dlaczego tak wolno. Jeżeli państwo myślicie że kraje zachodnie gdzie mieszkają nasi mali obywatele są cywilizowane – to odpowiedź jest negatywna. Skazujemy je na dorastanie nie tylko bez matek, ale też  bez naszej (bez żadnej) kultury, języka, a co gorsza często w kraju, w którym rozkład moralności poszedł już tak daleko, że dziecko tam nie ma tam żadnych praw. Te dzieci są wychowywane przez instytucje, bo właśnie ich tatusiów sposobem na życie jest zarabianie na nich, a nie ich wychowywanie. Nie mówimy tu o krajach trzeciego świata: przykłady z ostatnich miesięcy, to Niemcy, Belgia, Szwecja, Dania, Irlandia, Norwegia.

Chciałabym podkreślić, że pomimo popełnionego ewidentnego błędu przez kobietę, która wyłączając funkcję zdrowego rozsądku  wychodząc za mąż za obcokrajowca, wcale to nie powinno oznaczać dla państwa polskiego, że mamy o nich zapomnieć, a szczególnie dzieciach. Naszym polskim – narodowym obowiązkiem jest chronić naszych małych obywateli, bez względu na miejsce ich zamieszkiwania. Nie może też tak być, żeby Polska rodzina została pozostawiona na pastwę losu, bez żadnej pomocy ze strony rządowej w kraju którym tylko mieszka i pracuje. Dla przykładu, Amerykanie, bez względu gdzie by nie zamieszkiwali, ich obywatele są pod szczególnym nadzorem i jurysdykcją ambasadora USA w danym kraju. Jakby Amerykance zabierali jej dziecko, nikt z tego kraju nie pozwoliłby komukolwiek nawet dotknąć ich małego obywatela, a co dopiero oddać – a my co?  Bezkrytycznie oddajemy nasze dzieci, tłumacząc społeczeństwu że mają związane ręce. bo przepisy są złe, bo prawo. bo coś tam jeszcze. Dopiero obiecują że zmienią przepisy. Informuję że ten problem nie pojawił się wczoraj a istnieje co najmniej 10 lat. Następne wymówki i następne obietnice.

http://wpolityce.pl/polityka/305340-nasz-wywiad-wiceminister-sprawiedliwosci-w-kazdym-przypadku-bedziemy-stawac-w-imieniu-dobra-polskich-dzieci-to-nie-nasze-prawo-to-nasz-obowiazek

Przestroga dla młodych kobiet, żyjących w wyidealizowanym świecie multi-kulti, które wierzą w zmianę fajnego, mówiącego dwa zdania po angielsku faceta w Polską i kochającą rodzinę mieszkając w innym kraju – taki wybór świadczyć może tylko o skrajnej naiwności.

Jeżeli jesteś Polką i zamierzasz związać się z obywatelem tego kraju i tam mieszkać, licz się z tym, że jako obywatel Polski i rezydent tamtego kraju – nie masz już żadnych praw tam przysługujących prawdziwym obywatelom. Demokracja jest jedynie fasadą służącą marketingowi politycznemu a nie Tobie. Twoje dziecko, zaraz po urodzeniu staje się obywatelem tamtego kraju i może zostać ci odebrane siłą,  ale na pewno będzie Ci odebrane siłą.  Co więcej nasi notable zamiast cię chronić, jeszcze będą tym zachodnim krajom przy tym pomagać. Pamiętaj! Przyczyną odebrania tobie dziecka może być tak trywialna przyczyna jak mowa do swojego dziecka w języku polskim, a uzasadnieniem będzie to, że  mówiąc do dziecka po Polsku opóźniasz je w rozwoju!!!  Nic więcej.

A jeżeli liczysz na Polskę i wierzyć w niezawisłość sędziowską – to już zacznij liczyć na siebie. Nikt tak nie potrafi zaszkodzić jak Polski urzędnik i nigdy nie stanie po twojej stronie – zawsze będzie temu urzędnikowi coś przeszkadzać, a w tym przypadku przeszkodą jesteś Ty i twoje dzieci. Co więcej, nasze polskie dzieci dla bardziej sprytnych urzędników państwowych stały się towarem, który jest wart jakąś określoną kwotę.

Dlaczego polskie dzieci?

No bo polskie dzieci są jedną z nacji, która cechuje się naturalną wysoką inteligencją, zdecydowanie wyższą aniżeli nacje zachodnie, wychowywane w odpowiedniej kulturze, a czynnikiem decydującym – są białe. Jakie może wziąć rodzina z krajów zachodnich? – czarne?

Nasze Państwo nie robi nic, żeby to zmienić. Myśl urzędnicza jest taka,  że zagranicą naszym dzieciom będzie lepiej, bo tam jest więcej pieniędzy, też jest kompletnie chora, bo ci ludzie starają się o te dzieci, żeby na nich zarabiać a nie na nie wydawać!!! Myślicie że sposobem na życie i utrzymywaniem się z tego robią tylko Muzułmanie? O nie, to nie prawda, właśnie  w krajach takich jak Belgia, Holandia czy Niemcy ten aspekt jest standardem, z tą małą różnicą że Muzułmanie sami sobie robią swoje stado dzieci. Natomiast w przypadku wymienionych powyżej krajów, nie mogąc sobie zrobić swoich (kobiety ich są coraz częściej bezpłodne), a na ich ośrodki adopcyjne najzwyczajniej ich nie stać, to zgłaszają się do Polskich urzędników i takie dziecko mają praktycznie od ręki. Jeszcze łatwiej jest, bo za darmo jest w przypadku gdy Polka wyjdzie za mąż za obcokrajowca, wtedy procedura jest tak niewyobrażalnie prosta.

W krajach takich jak Niemcy dotacja na dziecko w opiece zastępczej niemieckich rodziców, to nawet 5 500 € miesięczne, a w Belgii rodzic, który wpisze dziecko na tzw swoje utrzymanie dostaje 1,500€ miesięcznie w dodatkach rodzinnych i zniżkach podatkowych.

Uzasadnieniem powyższych jest.

W tym przypadku mamy przykład pani Beaty H, Anny S., które wróciły do Polski mając pełnie praw rodzicielskich i obywatelskich pozwalających im na zmianę adresu swojego i dzieci. Ta zaś była konieczna, bo ojcowie znęcali się nad ich  dziećmi fizycznie i psychicznie (włączając zachowania pedofilskie). Błędy urzędnicze w obu przypadkach są tak rażące, że niemożliwym jest działanie przez omyłkę;  wysyłane z Brukseli za pośrednictwem Ministerstwa `niesprawiedliwości` instrukcje totalnego pognębienia tych matek i doprowadzenia do wydania dzieci  (np przekazanie do sadu pustego wniosku z tzw “konwencji Haskiej”) trafiają do polskich sądów, które działają na zlecenie i wykonują polecenia, a dobro dziecka??? – staje się pustym sloganem nic nieznaczącym dla tzw wymiaru sprawiedliwości.

Mam pytanie czy w Polsce znajdą się jeszcze uczciwi sędziowie, których celem będzie sprawiedliwe orzekanie, na podstawie posiadanych dowodów, a nie nie na podstawie wytycznych z Brukseli?

Jeżeli tak to bardzo prosimy o szczegóły, damy tym matkom chociaż cień szansy i powrót wiary w sprawiedliwość i niezawisłość sądów.

Prosimy o waszą pomoc i przekazywanie tekstu do jak największej ilości jeszcze uczciwych ludzi.

Jeżeli nic nie zrobimy to polskie piaskownice będą wyglądać tak:

piaskownica

Przykłady:

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Niemieccy-urzednicy-odebrali-Polce-dziecko-tuz-po-urodzeniu-Ministerstwo-Sprawiedliwosci-interweniuje,wid,18470245,wiadomosc.html?ticaid=11794b

http://niezalezna.pl/79769-nekanie-porwanie-strach-dramat-matki-gdy-cudzoziemiec-chce-odebrac-dzieci-polce

http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/spowiedz-pracownika-jugendamtu/7ky3cws

http://niezalezna.pl/84858-wstrzasajacy-apel-polki-ktorej-szwedzki-sad-odebral-corke-mam-prawo-do-30-minut-rozmowy

Bastion Dialogu

Jesteśmy zwykłymi Polakami, którzy marzą o normalnej Polsce bez pychy, chciwości i manipulantów. Nie jesteśmy krzykaczami, fanatykami, liberałami, lewakami, lemingami, komuchami czy masonerią. Jeżeli powyższe założenia Ci odpowiadają to jest właściwe miejsce dla Ciebie – Zapraszamy ….

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.