Innowacja w bankructwo

Przyglądając się tablicy zadłużenia widzimy, że rośnie szybciej niż słupki poparcia, nikogo to nie obchodzi, bo dopóki regały sklepowe są pełne a ludzie w miarę możliwości radzą sobie lepiej, bądź gorzej lecz nie przymierają głodem, jest dobrze. Podobny stosunek mamy do zadłużenia się gmin i województw,  jak długo problem nas bezpośrednio nie dotyczy,….,  nie istnieje. Taki sposobem dajemy pełne przyzwolenie na działania sprzyjające rozrzutności, niegospodarności i czerpania dodatkowych korzyści z zatrudniania wszelakich firm usługowych, które znajdują w gminach stałe i bardzo wygodne utrzymanie.

Liczy się tu i teraz

Większość z zainteresowanych tematem oczywiście o tym wie i aprobuje, bo życie nauczyło nas, że kto się wychyla traci głowę.  Jeszcze nie tak dawno (zaledwie kilka miesięcy temu)rząd PiS przekonywał, że dla dobra lokalnej polityki oraz racjonalnego wydatkowania środków, należy wprowadzić kadencyjność wójtów i burmistrzów i ograniczyć ją do maksymalnie dwóch, przy czym zapisy ustawy działałyby wstecz. Tego typu propozycja spotkała się z dużym niezadowoleniem i wręcz oburzeniem opozycji, która obawiała się głównie o utratę pozycji społecznej „swoich” ludzi,  którą warunkuje odpowiednie stanowisko : wójta, burmistrza, starosty, wojewody.  Takim sposobem ci „swoi” ludzie, mogą czuć się w miarę bezpieczni, do czasu aż zawali się cały system.

Zadłużamy się w konkretnym celu

A system się wali poczynając od fundamentów, które mocno podkopane  pchają gminy w dół. Głośnym echem w Polsce odbiło się zadłużenie gminy Ostrowice i gminy Rewal i w konsekwencji wprowadzenie zarządu komisarycznego  w gminie Ostrowice i zawieszenie w czynnościach burmistrza gminy Rewal (ta decyzja została podjęta stosunkowo niedawno, a burmistrz odwołany przez premier Beatę Szydło za ewidentne naruszenie prawa). Wymienione gminy zadłużały się  początkowo we wszystkich możliwych bankach, a gdy te odmówiły akredytacji, przeszły do parabanków z lichwiarskim oprocentowaniem. Dzisiaj gmina Ostrowice ze swoim 40mln. zadłużeniem oraz Rewal z zadłużeniem 130mln. zł. walczą o swoje być albo nie być. W przypadku gminy Ostrowice  rozważa się włączenie jej obszaru do gminy Złocieniec, Drawsko Pomorskie, bądź w połowie do jednej i drugiej. Takie decyzje jeszcze nie zapadły ponieważ żadna z wymienionych nie chce wraz z terytorium gminy, przejąć jej zadłużenia. Wojewoda pertraktuje wchłonięcie zadłużenia przez budżet państwa podpierając się odpowiednimi przepisami i ustaleniami i proponuje częściowe przejęcie długów, co jak dotychczas nie zostało zaakceptowane.

Gra o diagramy przesunięć

Mieszkańcy powyższych gmin wydają się rozczarowani i czują się skrzywdzeni decyzją likwidacji gminy . Nikt nie poczuwa się do odpowiedzialności, a burmistrz który całą obecną kadencję przesiedział  w domu nie tylko nie czuje żadnej presji za skandaliczny  stan gminy i odpowiedzialności za los ludzi którzy zostaną pozbawieni pracy, ale sam poczuł się skrzywdzony faktem, że w comiesięcznej gratyfikacji pieniężnej nie uwzględniono dodatków, które otrzymywał w chwili, gdy taką funkcję piastował oficjalnie. W związku z powyższym wniósł pozew do Sądu a ten orzekł, że powyższe dodatki mu przysługują i należy mu się odpowiednie wyrównanie . Reasumując, burmistrz który od trzech lat nie odpowiada za stan gminy i jej finanse i jest burmistrzem jedynie w nazwie, pobiera pełne wynagrodzenie adekwatne do jego funkcji gdyby ją wykonywał. Z punktu widzenia przeciętnego ciężko pracującego człowieka taki wyrok i takie przyzwolenie jest nie tylko wielce krzywdzące ale nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością społeczną , moralnością i prawością.

Celowa polityka państwa czy przypadek?

Przyglądając się mapie zadłużenia się gmin w województwie zachodniopomorskim dostrzegamy, że jest to tendencja wzrostowa i 50% z nich znajduje się na skraju wypłacalności.  To są fakty, które łatwo sprawdzić w internecie wpisując odpowiednie hasło. Na tym tle decyzja PiS- u odnośnie limitowanej kadencyjności wydaje się słuszna i logiczna  ale już zupełnie nielogiczne jest opłacanie człowieka, który się do tego zadłużenia w dużej mierze przyczynił przez czas jego kadencji i w sposób świadomy wprowadzał gminę w spiralę długów .

Od dłuższego czasu odnoszę nieodparte wrażenie, że za zadłużaniem się gmin stoi strategia w której nagradza się takich pseudogospodarzy tylko po to, aby w odpowiednim czasie wprowadzić do gmin zarząd zewnętrzny.  Tego typu procedery mógłby ukrócić jeden zapis w ustawie  zabraniający gminom zadłużania się do wysokości określonej procentowo grożący w konsekwencji utratą stanowisk i tym samym wynagrodzenia.

Pieniądze, pieniądze wyzwalają złe żądze

Takie działania uznane byłyby za logiczne, gdyby logiczne były działania rządzących, a te do takich nie należały i nie należą, o czym samorządowcy wiedzą doskonale i co świadomie wykorzystują. Zmiany przepisów uderzające w stanowiska samorządowe w przypadku ewidentnego naruszenia prawa i stagnacji gmin, uderzyłyby bezpośrednio również w stanowiska parlamentarne, a tych ruszyć nie mogą. Powszechnie wiadomo, że każda partia, bez względu na ilość stanowisk utworzonych sztucznie na potrzeby swojego elektoratu w trakcie kadencji, pod jej koniec stworzyła ich jeszcze (w zależności od inwencji )od kilkunastu do kilkudziesięciu. Wszystko tylko po to, żeby w starciu z niepewną przyszłością  odpowiedni pracownicy otrzymali odprawy pieniężne, które na niektórych stanowiskach piastowanych przez okres od miesiąca do trzech wynosiły 100tys. i więcej. Fakt, czy powyższa rekompensata  trafia w pełni do portfela tracącego pracę budzi moje uzasadnione wątpliwości –  jedno jest pewne, od takich pracowników można liczyć na lojalność za wszelką cenę i oddanie członków całej jego rodziny. W przypadku zbliżających się wyborów zawsze bardzo przydatne cechy.  Samorządowcy doskonale zaobserwowali działanie machiny rządowej i w identyczny sposób lecz z nieco mniejszym rozmachem działają na swoim podwórku, nagradzając lojalnych i pokornych wycinają w pień zbuntowanych  i przedsiębiorczych. Powiedzenie mówi, że „Ryba psuje się od głowy” , ponieważ głowa zepsuła się już dawno i symptomów zdrowia nie widać, do samorządów trafia śmierdząca jak nigdy dotąd. Instytucją która miała kontrolować budżety gmin jest RIO. Jak się okazuje, zajmują się jedynie kontrolą pod względem formalnym , kwalifikacji wydatków, sprawozdawczości, bądź odpowiedniego księgowania środków. Gminy na dzień dzisiejszy nie posiadają nadzoru, który będzie weryfikował zasadność działań i ponoszonych przez nie kosztów . O pewnych zmianach w tym zakresie wspominał rząd PiS-u ale jak dotychczas temat przygasł, a przygasł, bo znów taki zapis uderzyłby w rządzących, którzy w ślad za taką decyzją nokautowani przez opozycję, zmuszeni byliby powołać niezależną instytucję kontrolującą wydatki państwowe. Innymi słowy nadal nagradzać będziemy nie tylko świadome zadłużanie ale w ślad za nim marnotrawienie środków  publicznych i wielkie niekompetencje włodarzy, którzy nie pozyskują środków, nie mają pomysłu na zwiększenie dochodów gmin a jedynie w większości nieudolnie rozdysponowują wpływy niezależne od ich inicjatywy.

Niektórzy winą za taki stan rzeczy obarczają radnych, bo przecież decydują o wszelkich wydatkach i zatwierdzają budżet – jest w tym tylko część prawdy.  Kolejne jej odsłony mówią, że większość z nich to ludzie w mniejszym lub większym stopniu uzależnieni od gospodarza poprzez stanowiska pracy, podatki, prowadzone w gminie interesy . Jeśli instytucje nadrzędne nie wskazują na żadne zaniedbania i braki, to wymienieni radni nie mają podstaw, żeby zarzucać gospodarzowi niekompetencje i rozrzutność. Zazwyczaj solidaryzują się z decyzją gospodarza, uważając ją z pełnym przekonaniem za słuszną. Reasumując, długo jeszcze będziemy nagradzać tych, którzy spychają gminy na margines społeczny nastawiając się na działania afirmujące powierzchowność.

W uzasadnieniu do rozstrzygnięcia nadzorczego w przypadku gminy Rewal pani Szydło podkreśliła, że wójt gminy Rewal „dopuścił się powtarzającego się naruszania ustaw o samorządzie gminnym, ustawy o finansach publicznych, ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz ustawy o zakładowym funduszu świadczeń socjalnych.”

W zamian za owe naruszenie zostanie wzorem innych sowicie nagrodzony. Tego typu przepisy i wyroki są podstawą do lekceważenia swoich obowiązków i posiadania poczucia  bezkarności, a wszystko w imię prawa o demokratycznych wyborach. Mając świadomość tej zależności długo jeszcze nie będzie rządu, który przestanie wspierać leni, cwaniaków , wyzyskiwaczy i zwykłych nieudaczników. Ponieważ czas płynie nieubłaganie, za rok kolejne wybory samorządowe. Będzie na bogato, władza zacznie słuchać , znajdą się dodatkowe miejsca pracy i to nie tylko w grupie interwencyjnej , powrócą plenerowe imprezy – aż chce się żyć. Już dzisiaj banki zacierają ręce czekając na ten gospodarczy cud. Łatwo się domyślić kogo poprze lud , przecież nikt inny nie zapewni im takiego rozwoju. Po wyborach, wiadomo wszystko wróci do normalności, tylko budżet może już tej normalności nie strawić. Wygrany pozostanie wygranym bez względu na konsekwencje swoich decyzji a suweren? No cóż,…. „Jeszcze się taki nie urodził żeby każdemu dogodził”.

 

2867total visits,8visits today

One thought on “Innowacja w bankructwo

  • 26 października 2017 at 07:09
    Permalink

    Trzeba się zjednoczyć i wspólnie działać. Narzekanie nam nic nie da. Czy Pani Irena Chołuj podpisze się pod poniższym listem? Żeby przeciwstawić się złu i krzywdzie ludzkiej trzeba odwagi i determinacji. Niestety mało kogo na to stać. …..
    „LIST DO NARODU POLSKIEGO!

    Tak jak PiS pod kierownictwem Pana Prezesa Jarosława Kaczyńskiego, Pani Premier Beaty Szydło i Pana Wicepremiera Mateusza Morawieckiego nie akceptuje polityki Unii Europejskiej jako Unii dwóch prędkości, pomimo wielu dobrodziejstw wynikających z polskiego w niej członkostwa, tak My Polacy nie akceptujemy Polityki Gospodarczej PiS, który przyzwala na drugą, a nawet trzecią jej prędkość poprzez nie dopuszczanie kapitału polskiego do Narodowego Potencjału Wzrostu jakim dysponujemy, pomimo wielu dobrodziejstw jakie PiS dotychczas dla polskiego społeczeństwa zrobiła.

    PiS twierdzi, że UE w tym aspekcie musi się zreformować aby Polska dalej mogła być jej członkiem, tak samo My Polacy twierdzimy, że PIS musi się zreformować aby naród polski dalej darzył PiS najwyższym zaufaniem wykorzystując nasze potencjały wzrostu jakimi są Polityka Monetarna i Zasoby Naturalne.

    Strategia na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju musi być realizowana, tak jak to zakładano – w duchu maksymalnej akumulacji polskiego kapitału i odbudowy polskiej własności, co obecnie nie ma miejsca, bo rząd głównie preferuje kapitały zagraniczne, które korzystają pełnymi garściami z naszych narodowych potencjałów wzrostu kosztem możliwości bogacenia się naszego narodu.

    Akcenty aktywności Prawa i Sprawiedliwości jako niewątpliwie najlepszego rządu w okresie 27 letniej transformacji muszą być jednak pilnie przekierowane z wydawania środków publicznych na tworzenie warunków do ich pomnażania celem systematycznego uniezależniania się od obcych kapitałów poprzez odbudowę własności polskich przedsiębiorstw i polskich obywateli.

    Najlepszym i najbardziej sprawiedliwym aktywem nadającym się do powszechnego uwłaszczenia są nasze bogate zasoby naturalne, które mogą sprawić, że Polska może być w perspektywie kilku dekad wielka. Jeśli PiS nie zmieni swojej polityki w sektorze paliwowo energetycznym, jeśli nie odwrócimy negatywnych trendów wymienionych poniżej, to Polski wkrótce nie będzie wcale a Polacy skazani będą na wieczną pauperyzację! W związku z powyższym:

    Nie akceptujemy bierności NBP i Rady Polityki Pieniężnej w zakresie nie prowadzenia właściwej Polityki Monetarnej na wzór banków centralnych np. UE, Anglii, USA, Japonii, Chin, które tym sposobem wydatnie wspierają gospodarki swoich krajów, głównie w zakresie budowy infrastruktury technicznej kraju, jej bezpieczeństwa militarnego i energetycznego oraz podaży pieniądza na rynek w ilości niezbędnej do pokrycia wzrostu gospodarczego i inflacji celem znaczącego ograniczania zadłużenia się w zagranicznych bankach komercyjnych.
    Nie akceptujemy bierności rządu polskiego w zakresie nie rozpoznawania i nie dokumentowania naszych strategicznych złóż zasobów naturalnych do głębokości około 6000 m dla dokonania ich wyceny wg najnowszych technologii, celem uwłaszczenia na nich polskiego społeczeństwa oraz reindustrializacji kraju w oparciu o wydobycie naszych najcenniejszych surowców i przetworzenie ich do końcowych produktów najbardziej poszukiwanych na rynku.
    Nie akceptujemy zaniechań i zaniedbań w zakresie wdrażania najnowszych technologii w sektorze paliwowo energetycznym, w którym drzemią największe skarby Rzeczpospolitej warte setek bilionów zł poprzez zastosowanie technologii podziemnego zgazowania węgla w korelacji z energetyką rozproszoną.
    Nie akceptujemy odkupywania zużytych moralnie i technicznie aktywów energetycznych od zagranicznych koncernów EDF i Engie za kwotę około 6 mld zł i konieczności ich modernizacji za następne 6 mld zł co jest w rażącej sprzeczności z polską racją stanu.

    12 mld zł zainwestowane w podziemne zgazowanie węgla i energetykę rozproszoną byłoby w przyszłości olbrzymim zyskiem z dużą stopą zwrotu a nie potężnym kosztem związanym z zakupem zużytych moralnie i technicznie aktywów, potrzebą ich modernizacji i likwidacji.

    Nie akceptujemy tworzenia przez polski rząd warunków prawnych, wspieranych licznymi dyrektywami unijnymi do przejęcia kontroli kapitałów zagranicznych nad polskim sektorem paliwowo – energetycznym, który jest fundamentalnym gwarantem naszej suwerenności, naszego rozwoju i źródłem przyszłego bogactwa Polaków na pokolenia.
    Nie akceptujemy bierności rządu w zakresie braku działań na rzecz reformy ubezpieczeń społecznych głównie w zakresie Naprawy Systemu Emerytalnego.
    Nie akceptujemy warunków umowy CETA celem ograniczenia negatywnych skutków dla rozwoju polskiej przedsiębiorczości i polskiego stanu zdrowia (GMO).
    Nie akceptujemy dalszej dyskryminacji polskiego rolnictwa i ograniczania wielkości produkcji zdrowej, polskiej żywności przynajmniej dla zaspokojenia naszego popytu wewnętrznego.
    Nie akceptujemy braku aktywności w zakresie odbudowy naszego systemy finansowego poprzez sieć polskich banków (np. Banków Komunalnych). Nie akceptujemy polityki odkupywania bankowych aktywów od niewydolnych instytucji zagranicznych (np. 30% aktywów PKO SA za 10 mld zł) i nie wyrażamy zgody na tworzenie warunków dla wchodzenia na polski rynek nowych banków (np. JP Morgan)
    Nie akceptujemy braku aktywności polskiego rządu w zakresie nie tworzenia warunków do budowania przez polskie przedsiębiorstwa hurtowni, kanałów dystrybucji (sieci handlowych) przynajmniej w ilości, które pozwolą na ulokowanie polskich produktów na krajowym rynku.
    Nie akceptujemy dalszej kolonizacji kraju poprzez przejmowanie naszych środków produkcji i inwestowania w środki produkcji w obszarach największej szansy przez kapitał zagraniczny, które mogłyby być specjalnością narodową Polaków po uruchomieniu kapitałów z OFE.
    Nie akceptujemy przesadnej, nie mającej potwierdzenia w realiach propagandy sukcesu rządu polskiego poprzez sprzyjające mu media, które pod sztandarami słusznego wspomagania najuboższych, dzięki uszczelnianiu systemu podatkowego i celnego oraz reformy systemu sprawiedliwości, skrzętnie ukrywa proces uzależniania Nas od zagranicy odbierając Nam możliwości likwidacji luki cywilizacyjnej dzielącej nas od wiodących krajów UE i świata.

    Żadna polska partia opozycyjna jaką jest PO, Kukiz 15, Nowoczesna, SLD, PSL i inne najwyraźniej nie są zainteresowane dobrem wspólnym a tylko przejęciem władzy, dlatego nie krytykują rządu PiS w w/w istotnych aspektach decydujących o być albo nie być Polaków i Polski.

    W świetle powyższego jedyną siła mogącą wymusić zmianę polityki gospodarczej przez rządzących jest polskie społeczeństwo, które musi zjednoczyć się pod sztandarem Wielkiego Programu Gospodarczego wykorzystującego Narodowy Potencjał Rozwojowy jakim są polskie zasoby naturalne.

    Jeśli zgadzacie się państwo z naszą diagnozą i argumentacją to prosimy o podpisywanie się pod listem dla dostarczenia go polskiemu rządowi celem rozpoczęcia rozmów z Patriotycznymi Komitetami Obywatelskimi nad przedefiniowaniem strategicznych celów gospodarczych Polski.

    Najwyższy czas aby nasz wzrost PKB nie był tylko wynikiem dalszego kolonizowania Polski celem wydrenowania zysków z naszych strategicznych zasobów a wydatki budżetowe na cele społeczne nie pochodziły z dalszego zadłużania się państwa tylko po to, aby PiS bez większego wysiłku, bez pracy organicznej kosztem przyszłego uzależniania kraju i pauperyzacji polskiego społeczeństwa miał wysokie notowania i był nominowanym do ponownego zwycięstwa w przyszłych wyborach.

    Gdyby ta droga negocjacji polskiego społeczeństwa z rządem PiS nie przyniosła oczekiwanych rezultatów to jedynym wyjściem jest zbudowanie nowej siły politycznej w oparciu o koalicję licznych patriotycznych stowarzyszeń i ruchów społecznych, które pod sztandarami Narodowego Programu Gospodarczego wykorzystującego Polski Potencjał Rozwoju zjednoczyłaby większość polskiego społeczeństwa.

    Krzysztof Tytko, Bogdan Gizdoń, Marek Adamczyk, Teresa Garland, Zbigniew Martyniak

    Kto chciałby dołączyć do sygnatariuszy powyższego listu i go poprzeć, proszę wysłać maila z ze słowem „POPIERAM LIST DO NARODU POLSKIEGO” oraz podaniem imienia i nazwiska na adresy: teresagarland1@gmail.com oraz teresagarland@fidespolska.pl

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *