Imigracja vs Inwigilacja

Czy imigranci dla Polski są aż tak bardzo niebezpieczni jak większość próbuje nam wmawiać, czy jest to tylko gra, aby celowo wywołać w nas strach?

Stanęliśmy twarzą w twarz z problemem imigracji kultury i religii dla nas nieprzychylnej i zapewne problem należy rozwiązać tak ,aby nasz kraj, naród i kultura nic na tym nie stracił.images

Naszą główną obawą jest to, że przyjdzie na tyle dużo imigrantów, że zaczną nam narzucać swój system wartości oraz swoją kulturę, co szybko stanie się normą. Konsekwencją takiego zachowania będzie terroryzm.   Stawiam pytanie, czy my naprawdę boimy się uchodźców, czy nasze obawy są wynikiem celowej prowokacji  aby móc  osiągnąć określony cel na drodze już podjętych działań?

W mojej ocenie, nie boimy się imigrantów dlatego, że są groźni, że zagrażają naszemu bezpieczeństwu i wolnościom obywatelskim. Uważam, że boimy się imigrantów, bo nie wierzymy naszemu parlamentowi i rządowi, że jest w stanie przygotować dobre prawo imigracyjne i konsekwentnie go realizować.

Dlatego przyjrzyjmy się problemowi imigracji jak cywilizowani ludzie. Nadmieniam, że zamykanie granic spowoduje o wiele większe konsekwencje dla Polski i Polaków aniżeli kontrolowane i monitorowane przyjęcie imigrantów.

Muzułmańscy imigranci, którzy udają się do nas, nie obierają sobie naszego kraju za miejsce docelowe  Pewna z nich część, chce osiąść w miejscu bezpiecznym, uzyskać azyl, otrzymać pieniądze od państwa goszczącego i zacząć w miarę normalnie (w ich rozumieniu ) żyć. Inni będą szukać wygodniejszego życia, skoro dotarli już tak daleko.

Oczywiście są też degeneraci, którzy chcą zniszczyć nas i których najbardziej się boimy – ale od tego właśnie są  nasze służby , które bez wzajemnej pomocy Polaków nie są w stanie funkcjonować.

Photo credit: FreedomHouse via Foter.com / CC BY

     Podkreślam słowo “nasze” – znaczy Polskie, a nie zagraniczne. Współpraca z innymi służbami oznacza zdradę naszego państwa. Dawniej taka współpraca równała się z wyrokiem śmierci. W dzisiejszych czasach jest jakoś dziwnie. Piętnujemy osoby które pomagają naszym służbom, a tych którzy wspierają inne, stawiamy na piedestale, (to tak na marginesie – temat ciekawy do dyskusji).

Nadmieniam, że już na etapie definiowania problemu można dostrzec jakie rozwiązania i procedury zaradcze powinny być zaimplementowane. Mamy wielki niewykorzystany potencjał wśród Polaków, którego motorem są nasze narodowe cechy takie jak: odwaga, patriotyzm, buńczuczność, hardość, duma. To one definiują nasz naród i każdego Polaka z osobna.

Może zacznijmy od odpowiedzi na pytanie: dlaczego normalny człowiek decyduje się na opuszczenie swojego kraju? Aby zrozumieć umysł emigranta, powinniśmy przypatrzyć się samym sobie. Jakie przesłanki muszą być spełnione, abyśmy wyemigrowali np. do Wielkiej Brytanii, Irlandii czy do Stanów Zjednoczonych? Generalnie aby podjąć tak trudną i bolesną decyzję o emigracji, w kraju macierzystym uchodźcy musi być naprawdę źle, czyli:

1. wojna (ucieczka, przetrwanie rodziny);

2. sprawy ekonomiczne (ekonomiczne bezpieczeństwo, zarobek, rozwój);

3. fanatyzm ideologiczny (terroryzm).

Jeżeli jeden z powyższych warunków został spełniony – potencjalny emigrant poszukuje informacji dotyczących kraju docelowego. Czyli, gdzie najlepiej się udać aby zagwarantować sobie i rodzinie bezpieczeństwo przetrwania. W przypadku fanatyków ideologicznych, bezpieczeństwo jest podstawą emigracji, ponieważ muszą przygotować siły i środki do przygotowania ataku, a bez wsparcia i spokoju nic nie są w stanie zrobić.

Jakie najważniejsze czynniki decydują o wyborze miejsca emigracji?

1. Gwarancje pomocy  w początkowej fazie pobytu, przez ludzi tej samej kultury (rodzina, sąsiedzi, społeczność religijna);

2. Pomoc państwa goszczącego;

– udzielenie azylu,

– otrzymanie socjalnego wsparcia (w tym pieniędzy).

3. Wsparcie i akceptacja społeczeństwa kraju goszczącego;

– tolerancja ich kultury i religii,

– uzyskanie pracy (dotyczy emigrantów zarobkowych).

Biorąc pod uwagę powyższe, nie ma żadnych podstaw aby się bać, bo u nas za wiele nie dostaną. Ponadto nasze społeczeństwo posiada narzędzie obronne w postaci doświadczenia w walce i mediacji pozyskanego w krajach europy zachodniej, europy wschodniej, krajach azjatyckich a nawet muzułmańskich. Społeczeństwo polskie jest zdrowe, jednak mam pewne obawy co do jakości reprezentujących nasz kraj parlamentarzystów. Zauważa się ten sam algorytm popełniania błędów co był realizowany w roku 1939. (Brytyjczycy ponownie wciągają nas w różne gierki, tak jak nas wciągnęli w roku 1939 – zapraszam do lektury „lata nadziei 1939-1945”).

Tym tekstem nie nawołuję do zwrócenia się w kierunku religii czy narodowego fanatyzmu, bo w mojej ocenie to też jest chore i bez przyszłości. Chciałbym zwrócić uwagę naszemu społeczeństwu aby skupiło się nad  oceną naszych wartości i tego co jest dla nas naprawdę ważne. Od dawna łatwo rezygnujemy z naszej ojczyzny na rzecz tych samych wartości, które sprowadziły do nas emigrantów. Mówimy, że oni nie walczą, nie bronią własnej ojczyzny. A co my robimy?  Może właśnie dzięki tym imigrantom zaczniemy myśleć o Polsce jako miejscu w którym bezpiecznie i godnie będą żyły nasze dzieci i wnuki.

Photo credit: jurvetson via Foter.com / CC BY
Photo credit: jurvetson via Foter.com / CC BY

Dostrzegam jeszcze jeden powód, aby straszyć nas imigrantami. Obawiam się, że jest on głównym celem prowadzenia polityki strachu, tego nikt dotychczas nie brał pod uwagę.

Jeżeli bardzo wystraszymy się uchodźców lub kogokolwiek (zorganizowanej przestępczości, terrorystów), to oficjalnie zezwolimy na ograniczenie naszych swobód oraz wolności obywatelskich. Wszystko w imię obrony przed zagrożeniem. Tym samym damy też zielone światło i przyzwolenie odpowiednim instytucjom. W zamian za udzielenie iluzji bezpieczeństwa będą mogli nas wszystkich inwigilować w majestacie prawa. Instytucje te,(niektóre specjalnie w tym celu stworzone)  jeśli nie będą  mieć wymiernych efektów przy łapaniu terrorystów, na podstawie naszych e-maili, telefonów sami wykreują sobie terrorystę lub przestępcę spośród nas.

   Gdyby ludzie zdrowi psychicznie mogli posiadać broń i używać jej w obronie własnej lub swojej posesji problem z uchodźcami znacznie by się uszczuplił. Wówczas nie musielibyśmy też wpuszczać obcych jednostek do naszego kraju, które zapewnią nam utopijne bezpieczeństwo.  (Przypominam; Książę Mazowiecki ściągnął Krzyżaków, a w roku 1939 – też jakieś państwa zobowiązały się do pomocy)

Proponuję Panowie i Panie Rządzący, zamiast szukać na nas haków, skłócać nas między sobą i    oczekiwać bezpieczeństwa z zewnątrz, lepiej weźcie się do uczciwej roboty !!!

Przygotujcie prawo sprzyjające ludziom, a nie interesom określonych grup,  a nie trzeba będzie nikogo  szantażować.

ZAPEWNIAM, społeczeństwo wtedy też się odwdzięczy np. reelekcją.

……..Jeśli nie posiadacie odpowiedniej wiedzy, bądź doświadczenia ? – zapraszam do dialogu.

Grzegorz Czuryło

„Ekspert ds. zarządzania – strateg, planowania oraz psychologii terroryzmu. Specjalista w szacowaniu i analizie ryzyka oraz modelowaniu systemów informatycznych pod kątem zarządzania. Certyfikowany „Project Manager”. Absolwent Uniwersytetu Jagiellońskiego. Emerytowany żołnierz wojsk specjalnych. Posiadacz najwyższego wyróżnienia dedykowanego dla ludzi wdrażających ponadprzeciętne rozwiązania systemowe „Bright Idea”, przyznanego przez Dowódcę NATO Communication Service Agency. Wady: Opracowywanie rozwiązań systemowych oraz zdolność przewidywania skutków i konsekwencji w ujęciu długofalowym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.