Geopolityczne tło konfliktu z Izraelem i Ukrainą

Polacy, Żydzi, Banderowcy

Jeden z najważniejszych polskich geopolityków, zmarły w 1976 roku Juliusz Mieroszewski, pisał, że Polacy patrzą na swoje miejsce w historii tak, jakby oczy świata były zwrócone tylko na nich. Wszyscy Polaków doceniają, poklepują po plecach, kadząc im raz, że są flanka NATO, drugi, że bastionem cywilizacji, którego oni, strategiczni partnerzy, nigdy nie opuszczą. A tymczasem, jedna ustawa pokazała, że oczekiwania polskich polityków legły w gruzach. Patrząc na ich przestraszone miny śmiem twierdzić, że oni w to chyba wierzyli.

Teraz trzeba będzie wypić mleko, które się rozlało, bo polski establishment nie odrobił lekcji zadanej przez historię i po raz kolejny – zamiast swoich, słuchał bardziej obcych, zamiast grać na kilku fortepianach jednocześnie, grał na jednym, który okazał się zbyt oporny na palce polskiego pianisty.

Ukraińska zdrada Panowie Polacy!

Z tej strony uderzenia zwolennicy mitycznego partnerstwa polsko–ukraińskiego się nie spodziewali. Zapewne jest to dla nich duży szok, skoro taktownie postanowili milczeć. Najpierw strona ukraińska oburzyła się penalizacją w Polsce tzw. „banderyzmu”, a potem dyplomatycznie wsparła Izrael. Kogoś, kto profesjonalnie zajmuje się tematyką ukraińską, takie stanowisko dziwić nie może.

Skoro mleko już się wylało, a w polskim dyskursie politycznym padły słowa, które jeszcze niedawno wypowiadaliśmy półgębkiem lub w kuluarach, warto napisać kilka słów niepoprawnej politycznie prawdy.

W obiegowej opinii, największy wpływ na życie polityczne Ukrainy mają tzw. „banderowcy”. Moim zdaniem jest to nieprawda. Panami życia i śmierci na Ukrainie są oligarchowie. Nie Wołodymyr Wjatrowycz, doktor o kontrowersyjnym dorobku naukowym, biegający niedawno po Lwowie w jednej koszuli i wytartych spodniach, a dzisiaj goszczący na salonach i w telewizjach (należących do oligarchów) czy Jurij Szuchewycz, znany na zachodzie Ukrainy, głównie z tego, że jest synem swojego ojca. Ludzi tego pokroju na scenę polityczną wyprowadzili oligarchowie, którym ukraiński nacjonalizm jest potrzebny do załatwiania swoich interesów, inaczej maszerowaliby po Lwowie i Tarnopolu z czarno – czerwonymi flagami do emerytury lub śmierci.

Warto powiedzieć, kto tworzy trzon współczesnej ukraińskiej oligarchii. Do niedawna za jednego z najbardziej wpływowych uważano I. Kołomojskiego, znanego w Dniepropietrowsku żydowskiego filantropa, fundatora centrum „Menora”, związanego z ultra ortodoksami z Chabad – Lubawicz. Kolejnym jest urzędujący prezydent P. Poroszenko, ze znanej kupieckiej, odeskiej rodziny Walcmanów. Urzędujący premier W. Grojsman, pan na Winnicy, którego matka E. Grojsman jest autorką terminu „żydobanderwoszczyzna” i ma doskonałe kontakty w Izraelu oraz jest po imieniu z najważniejszymi politykami tego kraju. J. Tymoszenko, klan Kuczmy…, listę można by kontynuować. Wszystkich łączy jedno: związek z systemem sowieckim i to, że przed świętem Paschy na popularnej stronie flightradar24.com można zaobserwować zagęszczenie lotów prywatnych z Ukrainy do Izraela w których zasiada establishment znad Dniepru. Trzeba było być naiwnym, aby oczekiwać, że Kijów w sporze z Izraelem opowie się po stronie Warszawy, bo dla oligarchii strategicznym partnerem jest Izrael, Niemcy, USA i Kanada, a nie polscy sentymentalni politycy, którzy dostają małpiego rozumu, gdy usłyszą, że zagrożona jest wolność i demokracja ze strony rosyjskiej, oczywiście.

Dlaczego oligarchia stawia na siły polityczne, które w swoich założeniach programowych chciały jednonarodowej Ukrainy bez Żydów, a ojców i matki Kołomojskiego, Bogoljibowa i Tymoszenko nazywali „żydokomuną”? Ponieważ traktuje nacjonalistów jako narzędzie w geopolitycznych i ekonomicznych targach z Rosją, Izraelem, UE i USA. Nacjonaliści zaspakajają ukraińskie zapotrzebowanie na patriotyzm, stanowią trzon tzw. „batalionów ochotniczych”, są finansowani przez oligarchów, ale w pewnym momencie staną się zbędni, i to właśnie oni będą pretekstem do ukazania Ukraińców na arenie międzynarodowej jako antysemitów, totalitarystów i neofaszystów. Oligarchowie myślą zapewne, że odetną nacjonalistów od finansowania i „zabawa w UPA się skończy”. Ale, jak pokazuje historia, mogą się mylić.

Na tym tle lepiej widać wściekłość Izraela na Polskę. Bo Polacy, obok Ukraińców, mieli w tej grze być dyżurnymi europejskimi antysemitami. Potępiając tzw. „banderyzm”, Polacy odcięli się od ukraińskiego neo – faszyzmu.

Ktoś zapyta, po co ten cały absurd z „polskimi obozami śmierci” czy finansowaniem i rozwojem banderyzmu na Ukrainie?

Przyczyn należy szukać w geopolityce, przetasowaniem współczesnego ładu politycznego, słabnącą pozycja USA i przeniesieniem punktu ciężkości do Azji. Rola Europy Środkowo–Wschodniej w tej układance jest co najmniej niejasna i niesprecyzowana. Wydaje się jednak, że Pomost Bałtycko-Czarnomorski, będzie pełnił role pośredniczącą i transferową w handlu Azji z Europą. W tej całej awanturze chodzi o kontrolę infrastruktury, szlaków komunikacyjnych, stąd sprzeciw Izraela wobec polskiej ustawy reprywatyzacyjnej i próby wyłudzenia odszkodowań za mienie pożydowskie. A Ukraina? O ile żydowskie roszczenia, według niektórych specjalistów i publicystów szacowane na 65 mld dolarów wydają się dla Polaków niebotyczne, to sumy lub aktywa uzyskane za tak zwane „bezspadkowe mienie pożydowskie” mogą na Ukrainie sięgnąć sum astronomicznych. Tak naprawdę trzon tzw. „Paradisus Judeorum” stanowiły ziemie współczesnej Ukrainy i Białorusi. Uzyskanie takiego majątku oznacza kontrolę nad handlem Azja – Europa.

Dlaczego zatem strona ukraińska potępiła polska ustawę o IPN? Ponieważ oligarchia na Ukrainie chce mieć w tym handlu swój udział, a czy będzie to skutkować rozpadem Ukrainy, czy nie, jest dla niej sprawą drugorzędna.

Wątek polski?

Najbardziej głośnym i bijącym na alarm środowiskiem, sprzeciwiającym się penalizacji banderyzmu jest środowisko „Gazety Wyborczej” – od swego zarania flirtujące z ukraińskim nacjonalizmem, litewskim szaulizmem oraz każdym innym nacjonalizmem narodów ościennych. Na celowniku „GW” znajdują się od lat środowiska kresowe, nacjonaliści z ONR oraz ci, którzy czują się związani z polską tradycją narodową. Środowisko to wystosowało kuriozalny list, podpisany przez ponad 100 intelektualistów, w którym stwierdza się, że polska ustawa o zakazie propagowania banderyzmu uderzy w Ukraińców mieszkających w Polsce. Tymczasem jest dokładnie odwrotnie. Jest to jasny i czytelny sygnał polskich gospodarzy, że ci nie życzą sobie propagowania na swoim terytoriom jakiejkolwiek ideologii zakłócającej współżycie i współpracę rdzennej ludności polskiej z emigrantami ekonomicznymi z Ukrainy. Środowisku „GW” zależy jednak na tym, żeby sytuację narodowościową w Polsce zaostrzać, a Polaków pokazywać światu jako antysemitów i ksenofobów. Jaki interes mają w tym Redaktorzy z Czerskiej i co im obiecano? Pytanie pozostaje otwarte. To, że Jacek Poniedziałek nie ma pojęcia o tym, co chcieliby z nim zrobić zwolennicy St. Bandery i J. Stećki, rozumiem, bo komedianci mają to do siebie, że świecą blaskiem odbitym, ale że Olha Hnatiuk (zwana w liście Olą), profesor nadzwyczajny w PAN nie wie, jakie są założenia ruchów banderowskich na Ukrainie? Przecież jej „Pożegnanie z Imperium” (2003) to postmodernistyczna rozprawa z ukraińską tradycją, mitem narodowym, stosunkiem „swój – obcy” w duchu modnych w końcu lat 90 – ch tzw. studiów pokolonialnych. Jednym słowem cud – pod wpływem liberalnej, modernistycznej Gazety Wyborczej, liberalny kosmopolityczny odszczepieniec i renegat wraca na łono narodu ukraińskiego i broni tzw. „banderyzmu”. Ale czegóż mogą dokonać pieniądze międzynarodowego filantropa G. Sorosa, na którego wikcie i opierunku pozostają autorytety pod listem podpisane.

Wnioski

Sytuacja zaistniała dookoła ustawy o IPN powinna podziałać na rodzimą klasę polityczną jak kubeł zimnej wody. Polacy muszą zrozumieć podstawową prawdę, że na istnieniu państwa polskiego zależy tylko Polakom. Jesteśmy, byliśmy i będziemy szkalowani na arenie międzynarodowej nie dlatego, że jesteśmy tacy lub tacy, ale dlatego, że leżymy na Pomoście Bałtycko-Czarnomorskim i jesteśmy wpisywani w rolę, w jakich nas widzą nasi wrogowie. Wczoraj byliśmy przyjaciółmi całego cywilizowanego świata, dziś jesteśmy antysemitami, zaledwie wczoraj broniliśmy cywilizacji europejskiej przez azjatyckim Putinem, dzisiaj jesteśmy zagrożeniem dla dla ładu i demokracji.

Na tej szerokości geograficznej i w tym położeniu geopolitycznym powinniśmy liczyć przede wszystkim na siebie. Na tle Europy, pod względem rozwoju wysokich technologii i przemysłu, nie stroimy najlepiej. Ale posiadamy coś, czego może nam pozazdrościć Europa Zachodnia. Społeczeństwo, któremu coś się jeszcze chce. Do nas, Polaków, na naszej polskiej ziemi, dołączają obywatele Ukrainy, którym pasożytnicza klasa oligarchiczna nie pozwala rozwinąć skrzydeł. W powszechnej – moim zdaniem krzywdzącej – opinii, to banderowcy – wrogowie Polaków. W praktyce – najlepsi, którym jeszcze się coś chce, i którzy znajdują swój drugi dom w Polsce. Dlatego znajdują się na celowniku „GW”, której zależy na rozniecaniu wrogości pomiędzy Polakami i Ukraińcami, a następnie ukazywaniu tego stanu rzeczy na arenie międzynarodowej.

Mam nadzieję, że awantura wokół ustawy o IPN przyczyni się do tego, że polscy politycy, zamiast zamorskich think–thanków, zaczną wreszcie słuchać rodzimych ekspertów, którym zależy na dobru Rzeczpospolitej.


Ukraińska geopolityka Najnowsza książka dra Michała Siudaka!!!!

Zapytania dotyczące dostępności książki prosimy kierować poprzez pole kontaktowe: kontakt – kliknij  z dopiskiem “Ukraińska geopolityka

Informujemy, Stowarzyszenie Bastion Dialogu nie pobiera żadnych dodatkowych opłat wynikających z promocji książki oraz jej sprzedaży.

Dostępna tylko na indywidualne zamówienie poprzez portal Geopolityka.net  – szczegóły poniżej ilość dostępnych książek ograniczona.

Opis

Nowość wydawnicza: Michał Siudak, Ukraińska geopolityka. Wybór tekstów źródłowych, Polskie Towarzystwo Polityki Zagranicznej, Częstochowa 2017, ss. 190 (format B5).

2 stycznia 2018 r. odbędzie się oficjalna premiera unikalnej w skali Europy książki z niepublikowanymi dotąd tłumaczeniami ukraińskich tekstów poświęconych geopolityce Ukrainy i jej sytuacji międzynarodowej.

Wszystkie teksty są tłumaczone z oryginałów przez tłumacza przysięgłego języka ukraińskiego, dra Michała Siudaka, wykładowcy w Katedrze Ukrainistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Wśród autorów przełożonych artykułów znajdują się m.in. Stepan Bandera, Dmytro Doncow, Mychaiło Hruszewski, Jewhen Małaniuk czy Roman Rachmanny.

Recenzentami naukowymi publikacji są: dr hab. Andrzej Zapałowski, dr Leszek Sykulski.

Książkę można zamówić wyłącznie przez portal geopolityka.net w systemie preorder – zamówienia przedpremierowego.

Koszt książki (razem z kosztami przesyłki): 42,00 PLN

Nakład I wydania książki jest obecnie rozsyłany.

Jednocześnie informujemy o dodruku I wydania. Zamówienia na książkę można składać do 15 lutego 2018 r. Wysyłka odbędzie się pod koniec lutego br. 

Pieniądze należy wpłacać na konto Polskiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej:

04 1050 1142 1000 0091 1476 8774

Tytuł przelewu: Ukraińska geopolityka.

Prosimy także o podanie w tytule przelewu e-maila, na który prześlemy potwierdzenie otrzymania przelewu oraz adres, na który ma być dostarczona przesyłka jeśli jest inny niż posiadacza rachunku.

4790total visits,2visits today

dr Michał Siudak

Adiunkt w Katedrze Ukrainoznawstwa Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Ekspert Polskiego Portalu o geopolityce, ukraińskiej emigracyjnej myśli politycznej, historii ukraińskiej geopolityki oraz stosunkach polsko – ukraińskich w kontekście Europy Środkowo – Wschodniej i Rosji.

4 thoughts on “Geopolityczne tło konfliktu z Izraelem i Ukrainą

  • 21 lutego 2018 at 04:24
    Permalink

    Panie M.Siudak,

    Czytalem poczatek pana artykulu i na okreslenia typu: “polscy politycy” i “polski establiszment” musze zareagowac, poniewaz faktem jest, ze Polska nie rzadza Polacy oraz ze Polska rzadzi uklad – grupa osobnikow powiazana mafijnie ze swoimi pobratymcami w Polsce i poza Polska.

    Zgadzam sie z tym, ze nowe prawo o IPN bylo papierkiem lakmusowym, ktore zdemaskowalo wieloletnie i podstepne dzialania koczownikow plemiennych z Izraela, USA i UE, ale to przeciez nikt inny jak koczowniki plemienne u wladzy w Polsce ignorowaly te zagrozenia dla Polski i Polakow, i jednoczesnie przystapily do budowania JUDEOPOLONII w Polsce, co z kolei jest juz trzecia taka proba w ciagu ostatnich 100 lat (poprzednio w 1918 i 1940), co oczywiscie odbywa sie kosztem Polski i Polakow.
    A z drugiej strony, gdy patrzy sie na ostatnie okolo 30 lat to pomimo wielu minusow, sa rowniez plusy i takim duzym plusem jest wydostanie sie niewoli sowieckiej.
    W czasie tych niespelna 30-tu lat sprawy poszly na tyle daleko, ze wzmocily Polske gospodarczo, politycznie i militarnie, a dzieki prezydenturze D.Trumpa jest szansa na dalszy postep w Polsce ; jak pan zapewne zauwazyl, prezydent USA D.Trump nie ingeruje w konflikt historyczny pomiedzy Polska i Izraelem, poniewaz racja jest po stronie Polski, pomimo tego, ze LOBBY ZYDOWSKIE w USA oddzialywuje roznymi kanalami na ustawe o IPN i dzieki temu mozna poznac ich metody dzialania oraz powiazania w USA i na arenie miedzynarodowej.
    Do tego dochodza klopoty zagorzalego Syjonisty B.Netanyahu uwiklanego w korupcje , ktory najglosniej szczeka pod adresem nowej ustawy o IPN.
    Z kolei twarda postawa premiera M.Morawieckiego (polskiego zyda, agenta spec sluzb PRL etc) oraz decyzja prezydenta A.Dudy (judaizatora Polski jak jego idol L.Kaczynski) o podpisaniu ustawy o IPN, pozwala stwierdzic, ze toczy sie wojna miedzy zydami syjonistami, a zydami anty-syjonistami i widoczna jest rowniez pro-syjonistyczna postawa zydowskich niedobitkow (srodowisko GW) , ktore nie wyjechaly z PRL po 1968r i nadal smrodza w Polsce.

    Kierownictwo PiS zdaje sobie rowniez sprawe z tego, ze gdyby nie zareagowalo na oszczerstwa syjonistow z Izraela i USA, ktorzy oskarzaja Polske i Polakow o wspoludzial w HOLOHOAXIE (za co glowna wine ponosza sami zydzi) to PiS straci wladze w Polsce na zawsze, poniewaz to jest juz drugi taki przypadek – wczesniej PiS zadrwil z POLSKICH OFIAR LUDOBOJSTWA NA KRESACH WSCHODNICH II RP, POPELNIONYCH PRZEZ OUN-UPA, i potraktowal priorytetowo sprawy UPA-iny i tamtejszych koczownikow u wladzy w Kijowie, ktorzy gloryfikuja zbrodniarza S.Bandere i jego towarzyszy.

    Ja widze w obecnych dzialaniach PiS analogie do postepowania W.Putina, ktory rzadzi z zydami w dzisiejszej “Rosji’ i stwarza im cieplarniane warunki do osiedlania sie w “Rosji”, natomiast sprzeciwia sie zwracaniu majatkow i wyplacaniu odszkodowan wojennych, przez co nie daje nadziei komukolwiek do otrzymania odszkodowan od “Rosji” i sprawa jest zamknieta.
    Natomiast dzialania poprzednich rzadow i dzisiejszego PiS u wladzy w Polsce pozostawily otwarta furtke w tych sprawach i dlatego koczowniki plemienne w USA uchwalily senacka ustawe 447, zeby wymusic na Polsce zwrot zydowskich majatkow pozostawionych w Polsce po II w.s.

    Jesli chodzi o UPA-ine i bratanie sie szmalcownikow z PO-PSL, a pozniej z PiS u wladzy w Polsce ze zwolennikami S.Bandery to od samego poczatku wywolywalo to u mnie wielki niesmak, zdrade polskich interesow narodowych oraz kpiny z polskich ofiar ludobojstwa popelnionego przez OUN-UPA.
    Dzieki internetowi oraz naciskowi Kresowian i Polakow patriotow rozpetala sie burza w Polsce, ktora wplynela na skorygowanie polityki prowadzonej przez PiS wobec UPA-iny, co przypadalo juz na koncowke rzadow prezydenta USA B.Obamy, ktory byl sterowany przez syjonistow z Izraela i USA, a nastepnie ograny przez bylego oficera KGB W.Putina, co bylo rowniez osobista porazka B.Obamy i jego syjonistycznych doradcow.
    Nowy prezydent USA D.Trump rowniez dal sie wciagnac w gre syjonistow z Izraela i USA, ale nie dostal poparcia z Europy zachodniej , ktora jest zajeta rozwiazywaniem swoich wlasnych problemow i tutaj nastapilo oziebienie stosunow na linii USA i Europa zachodnia.
    Ponadto nowe sankcje USA nalozone na “Rosje” maja ujemny wplyw na handel krajow Europy zachodniej z “Rosja” i wplywaja rowniez hamujaco na budowe niemiecko-rosyjskiego kondominium w Europie, ktore chcialoby wplywac na cala Europe.
    Dlatego prezydent USA D.Trump pochwalil projekt MIEDZYMORZA podczas swojej wizyty w Polsce w lipcu 1917r – do budowy takiego projektu zachecalem Polakow okolo 20 lat temu, poniewaz to oslabi wplywy niemieckie w Europie srodkowo-wschodniej, bo mamy do czynienia z niemiecka zaraza, ktora jest tak samo grozna jak zydowska zaraza, przed ktora przestrzegal Polakow polski patriota i czlowiek swiatly, jak ksiadz dr Stranislaw Staszic 200 lat temu.
    Nalezy rowniez pamietac o tym, ze duet Prus/Niemiec i Rosji/ZSRR zawsze stanowil zagrozenie dla Rzeczpospolitej/Polski w ciagu ostatnich ponad 450 lat, czyli od czasow Iwana IV “groznego”, az do dzis, na co dodatkowym dowodem sa roznice cywilizacyjne miedzy Polska, a Niemcami i Rosja, o ktorych pisal polski historyk i filozof prof.F.Koneczny.
    Dlatego przy analizie sytuacji miedzynarodowej nalezy brac pod uwage fakty historyczne z odleglej przeszlosci oraz terazniejszosci, zeby nie pasc ofiara cwaniakow, ktorzy w chwilach slabosci Polski zamienia sie w jej najgorszych wrogow, czego Polska i Polacy doswiadczyli wielokrotnie w przeszlosci, a w szegolnosci poprzez ROZBIORY POLSKI (1772-1795) i 123 lata niewoli.

    Jestem tez zwolennikiem budowania Polski na wlasnym potencjale i o wlasnych silach, ale uwazam, ze Polsce potrzebne jest teraz USA ze wzgledow strategicznych, dopoki Polska nie bedzie silna ekonomicznie, bo od tego zalezy przyszlosc Polski i Polakow, i zdolnosc do obrony wlasnej.
    Ponadto obecnosc wojsk USA w Polsce pod samym nosem “Rosji” uwazam za dobry ruch Ameryki, ktory przyniesie korzysci Polsce.
    Zas kociokwik “Rosji” i Niemiec w sprawie obecnosci wojsk amerykanskich w Polsce najlepiej o tym swiadczy i jednoczesnie zdradza dalekosiezne plany niemiecko-rosyjskie wobec Polski i panstw Europy srodkowo-wschodniej.

    Jesli chodzi o naplyw taniej sily roboczej z Ukrainy, ktora wywozi/wysyla na Ukraine zarobione pieniadze w Polsce to ma to negatywny skutek dla Polski i Polakow, poniewaz te pieniadze wspomagaja posrednio chazarstwo u wladzy w Kijowie, ktore dzieki temu nie wydaje pieniedzy na pomoc socjalna dla bezdomnych Ukraincow, ktorych co najmniej 1 milion znajduje sie obecnie w Polsce i przykladowo straty Polski wynosza z tego powodu co najmniej 200 milionow dolarow miesiecznie, w przyblizeniu 2.5 miliarda dolarow rocznie i tyle samo oszczedzaja chazarzy u wladzy w Kijowie, ktorzy dodatkowo czerpia dochody z podatkow, gdyz te 2.5 miliarda dolarow z Polski napedza tamtejsza ekonomie, produkcje i handel.
    W Polsce nie ma tych pieniedzy, wiec te 2.5 miliarda dolarow nie wplywa na wzrost popytu w Polsce, z czym wiaze sie rowniez wzrost dynamiki rozwoju ekonomicznego i zapotrzebowanie na sile robocza.
    Z kolei ta czesc Ukraincow, ktora zdecydowala sie pozostac na stale w Polsce, mysli powaznie o stabilizacji zyciowej, poniewaz poczula sie oszukana i nie widzi dla siebie przyszlosci na UPA-inie, ktora jest przezarta korupcja, bezprawiem i nedza, do czego przyczynila sie polityka syjonistow z USA i Izraela oraz Niemiec w latach ubieglych, a teraz nie stac Berlina na finasowanie neo-banderowskiej UPA-iny, bo ma na glowie miliony przybyszow z Afryki.
    Prezydent D.Trump rowniez zaprzestal wspierania UPA-iny, poniewaz Ameryka jest priorytetem, a przede wszystkim przepadl plan zajecia rosyjskich baz morskich na Krymie i spalil na panewce plan Z.Brzezinskiego, ktory dotyczyl osaczania Rosji.
    To starcie tytanow wygrala Rosja, ktora na dodatek utwierdzila swoje wplywy w Syrii, ktore probuje jeszcze poszerzyc o porty w Libanie i Rosja znajdzie sie w ten sposob pod nosem Izraela – glownego sprzymierzenca USA; syryjska rakieta S300, ktora stracila izraelski F16 rowniez ostudzila zapedy Izraela, a sam B.Netanyahu jest umaczany w korupcje i szykuje sie kryzys polityczny w Izraelu, chyba ze przyglup B.Netanyahu wywola wojne w regionie i w ten sposob uniknie utraty stanowiska i wladzy w Izraelu.
    Konflikt na Srodkowym Wschodzie moze przeniesc sie na cala Europe i Azje i wowczas plany odbudowy Polski wezma w leb.

    Wracajac jeszcze do osiedlania sie Ukraincow na stale w Polsce to musza przyjac i przestrzegac zasad obowiazujacych w Polsce oraz stac sie lojalnymi obywatelami Polski, wowczas nie dojdzie do konfliktow pomiedzy Polakami i Ukraincami.
    Natomiast wszelkie przejawy ukrainskiego szowinizmu i kult ludobojcy S.Bandery w Polsce nie beda tolerowane.

    fiesta

    Reply
    • 21 lutego 2018 at 22:35
      Permalink

      Odpowiadając na pana komentarz – konflikty są nieuniknione….będą Tylko jest kwestia czy My – Polacy będziemy na nie gotowi.
      W mojej ocenie – nie ….., bo popełniamy ciągle te same błędy. Opisałem to w teście: http://bastiondialogu.pl/wojna/

      Reply
  • 8 lutego 2018 at 10:39
    Permalink

    W pełni się utożsamiam z powyższą oceną sytuacji. Sądzę, że w obrębie znaczących sił politycznych w Polsce, nie ma takich, które realizowałyby ściśle narodową politykę w tym gospodarczą, będącą polską racją stanu. Należałoby się zastanowić nad możliwymi konsekwencjami obecnej, polskiej polityki oraz nad działaniami osłonowymi, już od poziomu organizacyjnego i jak podejrzewam oddolnego.

    Reply
    • 8 lutego 2018 at 16:31
      Permalink

      Panie Władysławie – nie zgadzam się z panem że nie ma takich którzy by realizowaliby ściśle narodową politykę. Informuję pana że są … i właśnie czyta pan ich teksty i komentuje.Niestety nie jesteśmy (jeszcze) siłą polityczną na tyle silną aby postawić się tym złodziejom, manipulantom i sprzedawczykom. Powstają wszelkiego rodzaju ruchy, czy partie tylko po to aby ściągnąć do siebie naiwnych ludzi w granicach 1%, wciskając im że demokracja, JOWy, czy referendum jest lekiem na głupotę i złodziejstwo – oczywiście że nie!! Ale takie poczynania przyczynią się do reelekcji socjalistów i komuchów wszelkiej maści, bo chociaż wydaje się inaczej oni dalej są w rządzie (nawet partia rządząca to nie jest prawica – to jest typowa lewica udająca konserwatystów i chyba powinna nazywać się PZPR bis ) Co więcej, właśnie te małe ruchy tworzone są przez otocznie partii rządzącej tylko po to aby wciągnąć ich w zabawę i wtedy przełoży się to bezpośrednio na korzyść tejże partii rządzącej. Czyli mając jedyne 10% poparcia społecznego w parlamencie będą mieli większość i w konsekwencji wygrają ze wszystkimi.
      Dlatego cały czas piszemy i tłumaczymy ludziom oraz zapraszamy do nas …. innej drogi nie ma. Jednak najgorszą rzeczą jest to, że nawet jak przychodzą do nas ludzie, to każdy zachowuje się jak agentura i obwąchują się koło tyłków jak kundle ….. no cóż lata komuny odcisnęły na nas pewne piętno. Ale … nie poddajemy, bo jest grupa ludzi (coraz to większa), mądrych ludzi i prawdziwych patriotów, a nie fanatyków, którzy zwyczajnie pracują a ich efekty widzi pan na naszej stronie. Zaznaczam Bastion Posiada konkretny program co naprawić i jak naprawić gospodarkę bezpieczeństwo etc. ale nie będziemy go publikować ponieważ w mainstreamowych partiach są zwykli nieudacznicy oraz złodzieje, którzy nie potrafią nic wymyślić … ale ukraść owszem.
      Dlatego jeżeli chciałby pan nam pomóc, zapraszam pana do bastionu. Przyczyni się pan również do ulepszenia naszego wspólnego programu, bo jak nie my to kto? 🙂

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *