Geopolityka – podsumowanie maja

7 maja – drugie, tajne spotkanie Xi – Un

O wydarzeniu dowiedzieliśmy się dopiero po fakcie, tj. 8 maja (który stał się bardzo ważną datą w tym miesiącu). O czym mogli w Pekinie rozmawiać Xi Jingping i Kim Dzong Un?.

Komentarz

W mediach nie poświęcono temu zdarzeniu wiele miejsca, a już zupełnie nikt nie łączy go z tym, co działo się później. W mojej opinii zupełnie niesłusznie. Prawdopodobnie Chińczycy przewidzieli (co nie było trudne) ponowną izolację Iranu przez USA, wobec czego postanowili zareagować w kwestii Korei Północnej. Od tego właśnie momentu rozpoczęły się dziwne, serialowe zwroty akcji jeśli chodzi o spotkanie Trumpa z północnokoreańskim dyktatorem. Szerzej sprawę opisałem w ostatnim tekście: Negocjacje atomowe – co się stanie, jeśli nie dojdzie do spotkania Kim Dzong Un – Donald Trump? 

8 majaogłoszenie sankcji na Iran

Donald Trump wycofał USA z porozumienia z Iranem w sprawie programu atomowego. Tym samym Stany Zjednoczone powróciły do stosowania sankcji wobec Islamskiej Republiki Iranu.

Komentarz

Tego rodzaju scenariusz nie był wielkim zaskoczeniem dla osób, które śledziły wypowiedzi amerykańskiego prezydenta na konferencjach zorganizowanych po spotkaniach z premierem Abe Shinzo,  kanclerz Angelą Merkel, czy prezydentem Emanuelem Macronem, o których pisałem w geopolitycznym podsumowaniu kwietnia. Iran to kluczowe państwo w chińskim projekcie Nowego Jedwabnego Szlaku, a także brama do bliskowschodnich surowców energetycznych. W tekście Iran – Pers skazany na dożywotnią izolację? opisałem bardziej szczegółowo, dlaczego tak właśnie musiało się wydarzyć.

Warto również zaznaczyć, iż Arabia Saudyjska niemal natychmiast pod ogłoszeniu sankcji na Iran zapowiedziała, że jeśli Persowie będą dążyli do pozyskania broni atomowej, to Saudowie również zrobią to samo. Zapowiedzi te zostały niejako potwierdzone w następnych dniach, w których Arabia Saudyjska wyraziła chęć prac nad technologią jądrową w celach pokojowych (elektrownia).

8 maja – nowy premier w Armenii

Po wielodniowych, pokojowych protestach, Zgromadzenie Narodowe Armenii wybrało nowego premiera: Nikola Paszyniana, przerywając tym samym długoletnie rządy dotychczasowego przywódcę kraju Serża Sarkisjana (rządził od 2008 roku). 

Komentarz

Od dłuższego czasu planuję tekst o Kaukazie i Zakaukazie i wciąż nie mam czasu się za niego zabrać. A sytuacja w regionie znów zaczyna nabierać rumieńców. Nowy premier Armenii zapowiedział kontynuowanie polityki dobrych relacji z Rosją (nic dziwnego, Ormianie są uzależnieni od Rosjan, a wkoło niemal sami wrogowie), ale także pozostał otwarty na porozumienia z Turcją oraz z Azerbejdżanem w sprawie Górskiego Karabachu. Rosjanie zachowali spokój wobec tego przejęcia władzy, więc należy domniemywać, iż uznali, że ich interesy nie są w Armenii zagrożone. Warto jednak zwrócić uwagę na tą część świata, ponieważ jest to jeden z obszarów, na których zawsze dochodziło do tarć pomiędzy mocarstwami. 

9 maja – spotkanie Benjamina Netanjahu z Władimirem Putinem w Moskwie

Premier Izraela odwiedził prezydenta Rosji przy okazji obchodów 73 rocznicy zwycięstwa nad Niemcami hitlerowskimi w II Wojnie Światowej. Nie był to jednak najprawdopodobniej ani główny cel, ani najważniejsza zbieżność dat, jeśli chodzi o to spotkanie. Po tym, jak dzień wcześniej, Donald Trump ogłosił powrót do izolacji Iranu, premier Izraela uzgodnił z Putinem, iż Rosja nie będzie próbowała ograniczać działań Izraela w Syrii. Tego samego dnia Izrael (oficjalnie w odpowiedzi na atak rakietowy),  dokonał szeregu ataków lotniczych artyleryjskich i rakietowych na terytorium Syrii, których celem były najprawdopodobniej siły irańskie.

Komentarz

Przypadkowo miałem okazję obserwować „na gorąco” na Twitterze wydarzenia z nocy 9 na 10 maja. Izraelski atak był bardzo dobrze skoordynowany, obejmował kilka celów, a przed nim nakazano ludności cywilnej zamieszkującej przygraniczny teren z Syrią udać się do schronów. Innymi słowy, operacja wyglądała na planowaną wcześniej i wcale nie musiała być odpowiedzią na „atak” ze strony Syrii w postaci kilku wystrzelonych z jednego pojazdu pocisków rakietowych, z którymi Żelazna Kopuła dała sobie spokojnie radę. W pierwszych godzinach po ataku wydawało się, iż Izrael ma zamiar przeprowadzić kampanię wojenną przeciwko Syrii, a Putin zdradził swojego sojusznika Assada. Dziś już wiemy nieco więcej i wnioski nasuwają się inne. B. Netanjahu najwyraźniej wynegocjował z W. Putinem, iż ten nie będzie przeszkadzał w wyparciu z Syrii sił i bojówek Iranu. Silny Iran, który kontrolowałby przestrzeń Bliskiego Wschodu od własnych granic, przez Syrię, po Liban jest nie tylko zagrożeniem dla Izraela, ale i nie koreluje z interesami Rosji (a także Turcji i Arabii Saudyjskiej). I to by się układało w spójną całość 🙂

14 maja – nowy premier Katalonii

Premierem Katalonii został Quim Torra zastępując tym samym poprzednika: Carlesa Puigdemonta, którego osoba wywoływała wiele kontrowersji.

Komentarz

Nowy premier, te same problemy. Torra jest również zagorzałym separatystą, a jego radykalne poglądy niemal natychmiast dały o sobie znać. Z miejsca zapowiedział, że widzi się jako tymczasowy premier i jako taki ma zamiar oddać władzę poprzednikowi.  Dzień po objęciu teki, zaproponował na stanowiska ministrów osoby, które są więzione przez hiszpańskie władze. 21 maja Madryt zapowiedział zablokowanie tych i dwóch innych nominacji (osób, które uciekły na emigracje). W konsekwencji Katalonia nadal nie posiada jeszcze sformowanego rządu, a konflikt polityczny i społeczny pomiędzy Barceloną, a Madrytem wciąż narasta. Jeśli katalońscy populiści nie pójdą po rozum do głowy, a hiszpańskie władze nadal będą tylko zaogniać sytuację, to przyszły los Półwyspu Iberyjskiego stoi pod znakiem zapytania. Cała afera może doprowadzić w kolejnych latach nie tylko do separacji regionu, kryzysu gospodarczego całego państwa, ale i także do wojny domowej. Temat ten został przez nas szczegółowo opisany w Analizie dot. Katalonii kilka miesięcy temu.

15 maja – otwarcie mostu na Krym

Oficjalne otwarcie mostu łączącego Rosję z Krymem uświetnił swoją obecnością sam Władimir Putin.

Komentarz

Z pewnością jest to wydarzenie o ważnym znaczeniu politycznym, w kontekście sytuacji Ukrainy oraz aneksji półwyspu przez Kreml. Jednakże ukończenie budowy w/w mostu ma również znaczenie geopolityczne i strategiczne. Jest to doskonały przykład tego, jak człowiek potrafi zmienić warunki geograficzne. Połączenie Krymu z Krajem Krasnodarskim, kończy okres izolacji półwyspu, do którego Rosjanie musieli wcześniej dostarczać ludzi, broń i zaopatrzenie drogą powietrzną lub morską. Od 15 maja Rosjanie mogą z łatwością w każdej chwili przerzucić znaczne siły militarne na oderwane od Ukrainy terytorium. Oczywiście wcześniej też mogli to robić drogą morską, jednak w tej chwili jakiekolwiek wyzwania logistyczne na Krymie będą znacznie łatwiejsze do pokonania. 

15 maja – zawieszenie rozmów pomiędzy Koreami

Korea Płn. zawiesiła rozmowy pokojowe z Koreą Płd. Oficjalnym powodem tego miały być coroczne manewry wojskowe USA/Korea Płd. o kryptonimie „Max Thunder”. 

Komentarz

O manewrach wiedziano dużo wcześniej. Zresztą odbyły się w późniejszym, niż zakładano, terminie. Oczywiście mógł to być rzeczywisty powód do zerwania rozmów pokojowych dla Kim Dzong Una, jednak w mojej ocenie należy patrzeć na do zdarzenie w szerszym kontekście. 

17 maja – Obrady Rady Bezpieczeństwa ONZ pod przewodnictwem prezydenta Andrzeja Dudy

1 maja Polska objęła przewodnictwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ (Polska została wybrana na członka Rady na okres od 1 stycznia 2018 do 31 grudnia 2019 roku). 17 maja Rada Bezpieczeństwa odbyła się w Nowym Jorku, a obrady prowadził polski prezydent.

Komentarz

Zaproszenie Polski do grona Rady Bezpieczeństwa ONZ i objęcie przez nasz kraj przewodnictwa ma charakter nie tylko symboliczny. USA w każdym ważnym dla siebie regionie posiada swojego „ambasadora”, który jest odpowiedzialny za dany wycinek politycznego frontu. I tak Polska została niejako mianowana przez Stany Zjednoczone na ambasadora sprawy ukraińskiej (a np. Izrael z kolei gra kwestią Iranu). Naszą odpowiedzialnością jest tą sprawę podnosić, nagłaśniać i przypominać. Zwłaszcza na forum NATO czy UE, których Polska jest członkiem. Dlatego można wnioskować, iż skoro Polska („ambasador” sprawy ukraińskiej) została przewodniczącym Rady Bezpieczeństwa ONZ na lata 2018-2019, to USA będą grać tą sprawą na arenie międzynarodowej i przygotowują się do jakiegoś konkretnego rozwiązania tej kwestii w najbliższej przyszłości. Tyle jeśli chodzi o teorię. W praktyce nasz prezydent, prowadząc obrady wiele czasu  poświęcił w swoim wystąpieniu zagrożeniom ze wschodu (sprawa Gruzji, Naddniestrza, Górnego Karabachu). Jednak jednocześnie, poruszając temat Ukrainy, stwierdził, iż Polska popiera rozmieszczenie misji pokojowej ONZ w Donbasie… Było to dla mnie pewnego rodzaju zaskoczeniem, ponieważ w moim wyobrażeniu, siły ONZ w Donbasie (a konkretnie łagodzenie konfliktu) to ostatnia rzecz, na jakiej zależy teraz Amerykanom (no chyba, że mówimy o jakiejś przyszłości po „rozwiązaniu” problemu).

23 – 28 maja – „negocjacje” w sprawie Korei Północnej trwają

W odpowiedzi na zawieszenie rozmów z Koreą Południową oraz asertywne stanowisko Kim Dzong Una, 23 maja amerykański MON cofnął zaproszenie dla Chin do międzynarodowych manewrów floty na Pacyfiku. Dzień później Donald Trump wystosował list otwarty do północnokoreańskiego dyktatora, w którym odwołał szczyt zaplanowany na 12 czerwca. Pomimo tego, że tego samego dnia Korea Płn. przy obecności zagranicznych obserwatorów zamknęła poligon nuklearny.

Chińczycy szybko zareagowali. 25 maja chińskie bombowce okrążyły Tajwan. Z kolei 27 maja doszło do spotkania pomiędzy prezydentem Rosji – Władimirem Putinem i premierem Japonii – Shinzo Abe, na którym jednym z tematów rozmów była sytuacja na półwyspie koreańskim. Tego samego dnia nastąpił ponowny zwrot, jeśli chodzi o spotkanie Kim-Trump. Amerykański prezydent ogłosił, że wysłał delegację w celu zorganizowania spotkania w Singapurze w pierwotnie planowanej dacie (12 czerwca). Ponadto znów zasugerował, że wszystko jest na najlepszej drodze do tego, by do porozumienia jednak doszło:

D.Trump, Twitter:

“Our United States team has arrived in North Korea to make arrangements for the Summit between Kim Jong Un and myself. I truly believe North Korea has brilliant potential and will be a great economic and financial Nation one day. Kim Jong Un agrees with me on this. It will happen!”

Komentarz

Odsyłam do ostatniego, już przywołanego tekstu w tym temacie: Negocjacje atomowe – co się stanie, jeśli nie dojdzie do spotkania Kim Dzong Un – Donald Trump? 

25 – 28 maja – Zgromadzenie Parlamentarne NATO w Warszawie

Prezydent Andrzej Duda przemawiał również w czasie Zgromadzenia Parlamentarnego NATO w Warszawie w ostatnim dniu jego obrad.

Komentarz

Głównymi tematami obrad były zagrożenia płynące ze strony Iranu i Rosji. Przemówienie polskiego prezydenta nie było tym razem szczególnie zaskakujące. Ogólnie rzecz ujmując, zdaniem prezydenta, Polska chce wspierać i wzmacniać NATO. Potępia postępowania Rosji i przestrzega przed niecnymi metodami stosowanymi przez władze z Kremla. Stoimy również murem za decyzjami USA w kwestii Iranu. Ogólnie nic odkrywczego i wartego uwagi (może coś przeoczyłem?).

31 maja  – USA obejmie cłami na stal i aluminium Unię Europejską

Cła dotyczą również Kanady i Meksyku. Ta informacja także nie powinna stanowić zaskoczenia, ponieważ wprowadzenie 25% stawki celnej na stal  i 10% stawki celnej na aluminium importowane z UE, Kanady i Meksyku było jedynie zawieszone do 1 czerwca. A ponieważ do tego czasu nie było słychać o tym, by ktokolwiek jeszcze jechał do D. Trumpa z “prezentami”, decyzja o nałożeniu w/w ceł nie mogła ulec zmianie.

Na co warto zwrócić uwagę, kanclerz Niemiec zapowiedziała odpowiedź Unii. Czyżby jednak mała “celne” starcie?

Komentarz

Cła w stosunku do UE, Kanady i Meksyku mają niewątpliwie znaczenie polityczne i są jedynie narzędziem do przekonania, że nie warto przeciwstawiać się woli USA (choćby w kwestii izolacji Iranu). Świadczy o tym fakt, iż Amerykanie wcale nie postawili kropki w omawianej kwestii i dopuszczają jeszcze możliwość zniesienia ceł lub ich obniżenia. Wszystko ponoć zależy od Europejczyków…

31 maja  – nowy rząd we Włoszech

Po blisko 3 miesiącach „bezkrólewia” Ruch Pięciu Gwiazd i Liga Północna porozumiały się w zakresie powołania nowego rządu. Premierem zostanie ostatecznie Giuseppe Conte.

Komentarz

Powtórzę to, co pisałem komentując wynik wyborów, a także to, co zawarliśmy kilka miesięcy temu w analizie pt: „Italeave Republiki Włoch –Kto i kiedy złoży wniosek o upadłość?” Zwycięstwo i polityczny mariaż partii eurosceptycznych, które w dodatku popierają separatyzm północnych włoskich regionów od reszty państwa, zwiastuje wielkie zawirowania nie tylko w Italii, ale i w całej strefie euro. Dziś jeszcze nie widać tego tak wyraźnie, ale gdy czas prosperity się skończy (a wszystko wskazuje na to, że świat, a przynajmniej Europa zmierza w tym kierunku), to możemy być świadkami nie tylko rozpadu Hiszpanii, ale i Włoch (o UE nie wspominając). Oczywiście jeszcze jest zbyt wcześnie by pisać, że takie zjawiska na pewno będą miały miejsce (jeszcze wiele można zrobić, by do tego nie doszło), ale z pewnością obserwujemy początki pewnego rodzaju tendencji. A jeśli tych tendencji nie uda się odwrócić, wówczas skutki będą opłakane. Problem Włoch, to tak na prawdę problem całej Unii. Jest to zbyt wielka gospodarka, by można było sobie poradzić z jej upadkiem w taki sposób, w jaki zrobiono to z Grecją. A czemu włoska gospodarka miałaby upadać? Bardziej szczegółowo pisaliśmy o tym w w/w analizie, ale w skrócie. Niemcom przestaje się opłacać to, że ECB wykupuje włoskie obligacje. Berlin musi wybierać, pomiędzy własnym, a rzymskim interesem. A jak wybierze? Spójrzmy na efekty wyborów we Włoszech oraz slogany i programy wyborcze partii, które stworzyły właśnie koalicję rządzącą… Jeśli koalicja ta będzie wiernie trzymać się własnych haseł, to nie wróżę jej sukcesu w przekonywaniu Berlina o konieczności utrzymywania włoskiego systemu finansowego kosztem Niemców.

1 czerwca – odwołanie hiszpańskiego rządu i premiera Mariano Rajoy

Wprawdzie to już nie maj, ale warto o tym wspomnieć. W kontekście tego, co dzieje się również we Włoszech i Katalonii (o czym było wyżej). To wszystko składa się bowiem w jedną układankę. W dwóch największych państwach Europy Południowej (nota bene należących do tzw. grupy PIIGS) uwidoczniają się pierwsze widoczne objawy raka, czyli:

  • wysokiego zadłużenia w sektorze publicznym i prywatnym,
  • nieefektywnej i kosztownej administracji,
  • rosnącego separatyzmu regionalnego.

Dodatkowo Włosi przejawiają poglądy eurosceptyczne i za problemy własnego państwa obwiniają Brukselę. Obserwując zmiany zachodzące w „globalnej wiosce” należy spodziewać się coraz trudniejszych czasów, jeśli chodzi o gospodarkę. A mniejsze lub większe kryzysy gospodarcze zawsze sprzyjają  populistom i rewolucjom. W myśleniu, w rządzeniu, postrzeganiu świata, ale również rewolucjom politycznym. W najbliższej przyszłości, w perspektywie 5-10 lat, Unię Europejską czeka najtrudniejszy sprawdzian, a tymczasem władze z Brukseli nie zrobiły dotychczas nic, by się do tego przygotować. Wręcz przeciwnie, Unia dąży do pogłębiania federalizacji, co tylko rodzi nowe konflikty i osłabia wspólnotę… Jeśli Włosi i Hiszpanie przegrają z własnymi demonami, to ich klęska pociągnie za sobą na dno również małe i płytkie gospodarki Portugalii oraz Grecji (która w zasadzie, będąc pod wodą, oddycha przez wąską słomkę). To zwiastuje potężne problemy Brukseli oraz chaos społeczno-polityczny w w/w państwach. Dodajmy do tego fakt, iż Włochy, Grecja i Hiszpania stanowią niejako bramę do Europy, przez którą przedostają się masy uchodźców (a w zasadzie udało się to ograniczyć). Słabość południowców, automatycznie zrodzi problem powstrzymywania milionów przybyszy przed zalewem Europy. To z kolei wywoła dyskusję o kwestii przywrócenia kontroli granic wewnątrz europy… Na tym na razie poprzestanę. Zwyczajnie należy mieć świadomość powiązania szeregu czynników, które mogą zadziałać niczym reakcja łańcuchowa – wysadzając projekt UE od wewnątrz.

O czymś zapomniałem? Dodaj w komentarzu 🙂 

Krzysztof Wojczal

geopolityka, polityka, gospodarka, prawo, podatki – blog krzysztofwojczal.pl

3 thoughts on “Geopolityka – podsumowanie maja

  • 12 czerwca 2018 at 19:11
    Permalink

    Wielkie dzięki za to podsumowanie geopolityczne miesiąca. Krótko jasno i na temat.

    Reply
  • 10 czerwca 2018 at 18:38
    Permalink

    Przepraszam bardzo. Ja za darmo nie będę wspierał nikogo. Informacja kosztuje.

    Reply
    • 10 czerwca 2018 at 19:52
      Permalink

      to po co pan pisze …. nikt pana o to nie prosił – zaistnieć pan chciał? A jeżeli jest pan takim doświadczonym politykiem – to niech pan odpowie dlaczego wszystkie rządy od prawie 28 lat posiadając tak doświadczonych ludzi jak pan, jako ekspertów – popełniali i dalej popełniają błędy dedykowane dla narcystycznych egocentryków.
      W kwestii publikacji informacji obowiązuję zasada “need to know” – tak wiec,wybacz pan sobie aluzje posiadania super wiedzy ale doskonale wiemy co możemy publikować, a czego nie możemy. Wiemy również że wiedza kosztuje.
      Po drugie wiemy iż nasza stronę monitorują i odwiedzają ludzie praktycznie z całego świata. Np. teraz (Chiny -9, USA- 81, GB-35, GER- 42, UKR-17, ROS- 64, SWE-73, NOR-15,FR- 16, POL-382 …… IRAN- 3) ale nie wiemy kto dokładnie nas czyta. Dlatego pisanie wszystkiego co wiemy, świadczyłoby o naszym braku odpowiedzialności za nasz kraj. Proszę zapoznać się z ustawą o ochronie informacji niejawnych z roku 2007, bo ona doskonale opisuje kwestie związane z poświadczeniami bezpieczeństwa oraz bezpieczeństwem informacji.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.