Francuzi zadecydują o pokoju bądź wojnie w Europie. Europa bez tożsamości czy tożsamość bez Europy?

Nie gasną emocje związane z wyborami we Francji, jak wiemy w finałowym starciu spotkają się Marine Le Pen oraz Emmanuel Macron. Szybko zauważyliśmy, że Macron jest już pewien wygranej nie tylko dlatego, że popiera go zdecydowana większość  francuskich elit, ale przede wszystkim popierają go politycy UE, dodatkowo fundacja Sorosa nie żałuje pieniędzy, żeby zrealizować swój plan globalizacji Europy. Rektor Wielkiego Meczetu Paryża Dalil Boubakeur, czyli jednej z naczelnych autorytetów muzułmanów we Francji, wezwał do głosowania na liberała. Boubakeur uznał, że jest to konieczne ze względu na „zagrożenie, jakie stanowią ksenofobiczne idee niebezpieczne dla naszej spójności”, które zidentyfikował z kandydaturą Le Pen. Muzułmanie, w ogromnej większości imigranci bądź potomkowie imigrantów, stanowią we Francji niemal 8-milionowa rzeszę mieszkańców. Taki elektorat daje poczucie wygranej ale jednocześnie nie pozwoli zejść z raz obranej drogi.

Francuscy imigranci zagłosują zawsze na prounijne partie, bo ci  gwarantują socjal, życie na koszt państwa i wszelkie przywileje związane z tzw., poprawnością polityczną.  Le Pen popiera prezydenta Putina i tym samym aneksję Krymu, co poprawna politycznie Francja może nie zaakceptować, nawet czując widmo zawłaszczenia przez imigrantów własnego państwa.
Jak wiemy, próbowała rozmawiać z Jarosławem Kaczyńskim w sprawie ewentualnego wyjścia z UE ale dotychczas jej poglądy nie spotkały się w Polsce z zainteresowaniem . Złośliwi twierdzą, że jeśli zdarzy się cud i wygra Le Pen , odwdzięczy się za Caracale i Mistrale i  ograniczy rynek pracy dla polskich budowlańców,  hydraulików i pracujących na roli. Uważam, takie obawy są przedwczesne . Jeśli Le Pen wygra, to zapewne będzie oczekiwać, że zarówno ubezpieczenia jak i podatki będą płacone we Francji, a to już brzmi całkiem rozsądnie. Szczerze mówiąc, miny Waszczykowskiego, Macierewicza, Kaczyńskiego zapisały by się w memach na stałe, gdyby Le Pen z pierwszą zagraniczną wizytą udała się do Rosji i Białorusi. Le Pen od dawna tkwi w polityce i wie, że przede wszystkim trzeba zadbać o gospodarczy interes swojego kraju. Rosja to olbrzymi rynek i tylko uwikłani w powiązania z Sorosem i jego niecnym planem zniszczenia Europy  nie potrafią tego wykorzystać.  Nie przypominam sobie ze strony Rosji ani jednego wrogiego wystąpienia przeciwko Polsce, w przeciwieństwie do niby Polaków którzy nawołują Europę do blokady gospodarczej Rosji, zimnej wojny i zbrojeń. To prawda, że Rosjanie wraz ze stroną niemiecką, będą chcieli zablokować przekopanie mierzei wiślanej ale to już ochrona swojego rynku.   Polskie kundelki na amerykańskich smyczach szczekają, duży rosyjski pies podnosi nogę i na razie ich olewa. Jak ugryzie, to Polska już nigdy nie wróci na mapę Europy, zresztą w internecie już krążą mapy bez udziału Polski w centralnej części Europy.

W  krótkiej perspektywie dla Polski byłoby lepiej gdyby wygrała Le Pen. W innym przypadku Macron przyjmie miliony „uchodźców”, całkowicie zniszczy chrześcijaństwo we Francji,  a poprzez swoje wpływy w UE przymusi do tego również Polskę. Z przykrością należy przyznać, że dla Polaka pobyt w UE jest najważniejszy  bo łączy się z profitami dla określonej grupy, których utrata za bardzo boli,  dotacje dla kombinatorów , jazda po najdroższych w świecie i zarazem najgorszych autostradach, praca w oparciu o stawki dumpingowe , liczne promocje w supermarkecie i klepanie po plecach przez niemieckich pracodawców. To wszystko jest ważne ale nie dla gospodarki Polski, która rządzi się własnymi prawami.   UE od dawna ma dla nas jedynie ograniczenia. Od 1958 roku we Francji nie było żadnych realnych politycznych zmian, stare Ideologie mogą nie wytrzymać starcia z czasem potrzeb.

 7 maja Francja zdecyduje o pokoju na świecie i o sytuacji w Europie ze szczególnym uwzględnieniem naszego kraju.

Od dawna Francuzi zdają się nie myśleć samodzielnie. Jak w ogóle można głosować na kandydata który wypowiedział słowa „że do ataków terrorystycznych trzeba się przyzwyczaić”, nie są one podyktowane troską o własny naród.  Komisarze ludowi z Brukseli cieszą się węsząc wygraną lewicowego populisty, który terminował w banku Rotszylda.
Teraz francuskich wyborców czeka ostra walka o prezydenta ,ale przede wszystkich o suwerenność o własną kulturę i historię. Niektórzy twierdzą, że tą walkę już przegrali.  My Polacy możemy uczyć się od nich frekwencji wyborczej.
Kto zatem będzie lepszym kandydatem dla Polski? –  Emmanuel Macron jest sceptyczny wobec Rosji i popiera politykę UE w stosunku do tego kraju. Mocno putinowska Le Pen obiecuje w kampanii wycofanie Francji ze struktur dowódczych i wojskowych NATO, co m.in. oznaczałoby wycofanie francuskich żołnierzy z NATO-wskich batalionów rozmieszczanych w tym roku na flance wschodniej Sojuszu Północnoatlantyckiego (w krajach bałtyckich i Polsce). Obecnie żołnierze z Francji stacjonują w Estonii.

Macron jest zwolennikiem dużego przyspieszenia integracji europejskiej oraz wzmacniania instytucji UE. Hasła które głosi są bliskie tym, które propaguje UE i związane z nią kraje.  Przyjęta  linia programu obecnych władz Polski nastawiona na wzmocnienie roli rządów krajów członkowskich – kosztem instytucji wspólnotowych nie współgra z myśleniem Macrona.  Ogłoszona nacjonalistką Le Pen wydaje się przegrywać z populizmem i brakiem umiejętnego łączenia faktów.

Nacjonalista w/g wikipedii:
„Nacjonalizm uważa interes własnego narodu za nadrzędny wobec interesu jednostki, grup społecznych, czy społeczności regionalnych. Uznaje naród za najwyższego suwerena państwa, a państwo narodowe za najwłaściwszą formę organizacji społeczności, złączonej wspólnotą pochodzenia, języka, historii i kultury. Nacjonalizm przedkłada interesy własnego narodu nad interesami innych narodów, zarówno wewnątrz kraju (mniejszości narodowe lub etniczne) jak i na zewnątrz (narody sąsiednie).”
Gdybym głosowała na Macrona który wygrał pierwszą turę, to po tym, jak kazał swoim wyborcom i sympatykom oraz milionom telewidzów, czekać na siebie ponad dwie godziny po ogłoszeniu wyników pierwszej tury, już nigdy więcej nie mógłby liczyć na mój głos. W taki sposób dał wyraz wielkiej ignorancji, buty i zbytniej pewności siebie, a to oznacza, że swoich wyborców ma w głębokim poważaniu.

Tylko Le Pen zreformuje Francję i ponownie umieści ją wśród europejskiej elity. Macaron ją zniszczy i zepsuje… Wybór Macarona, to dalszy upadek Francji i oddanie jej obcym…

Nachodźcy, odmieńcy, barbarzyńcy ,……., nie zagłosują na Le Pen. Pragnę w tym miejscu złożyć Francuzom wyrazy mojego głębokiego współczucia z powodu milowego kroku na drodze do agonii europejskiej Francji. Wierzę, że  FRANCUZI zrobią wszystko co w ich mocy, aby ocalić swoją narodową tożsamość, ale obawiam się, że  nie są już gospodarzami we własnym kraju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


Warning: file_get_contents(http://ipinfo.io/54.166.201.210/json): failed to open stream: HTTP request failed! HTTP/1.1 429 Too Many Requests in /home/bastiondiaca/ftp/wp-content/plugins/wp-spykey/wp-spykey.php on line 117