Emigracja z Ukrainy a polskie bezpieczeństwo narodowe

Na temat stanu faktycznego emigracji z Ukrainy nie dysponujemy w chwili obecnej rzetelnymi i obiektywnymi danymi badań naukowych. W 2015 r. polskie konsulaty na Ukrainie wydały 925 tys. wiz (Schengen i narodowych) typu D, uprawniających do pracy. Są to jednak dane niepełne – można przyjąć, że przyjezdnych z Ukrainy jest ok. 1 000 000 osób, według dziennikarzy Polskiego Radia może być ich nawet 2 do 2.5 mln. Mamy do czynienia z emigracją ekonomiczną z polityczną nadbudową w postaci tzw. aktywistów majdanu oraz osób związanych z rożnego rodzaju organizacjami pozarządowymi działającymi w Polsce i posiadającymi swoje odgałęzienia na Ukrainie, za którymi najprawdopodobniej stoją interesy obcych ośrodków wpływu oraz lobby ekonomicznych.
Imigranci z Ukrainy są bardzo ciekawym zjawiskiem socjologicznym. Warto zauważyć, że pojęcie „emigracja ukraińska”, utożsamiane z imigrantami z Ukrainy jest bardzo nieprecyzyjne i mylące. Bardziej dokładne byłoby tutaj określenie „obywatele Ukrainy”, gdyż wśród nich znajdują się ukraińscy Rosjanie i ukraińscy Żydzi, Polacy, Białorusini, Mołdawianie oraz osoby mające mieszanie korzenie narodowe.

Polityka imigracyjna

Stosując ułatwienia dla imigrantów z Ukrainy, Polska może potencjalnie stworzyć sobie mniejszość rosyjską, która może stać się potężnym narzędziem w polityce zagranicznej Federacji Rosyjskiej oraz mniejszość żydowską. Imigranci z Ukrainy często nie władają, bądź bardzo słabo władają językiem ukraińskim, zaś w kontaktach społecznych używają języka rosyjskiego i znajdują się w sferze wpływów kultury rosyjskojęzycznej, której centrum znajduje się w Moskwie i Petersburgu. Problem ten dotyczy nie tylko osób wyrosłych w Związku Sowieckim, ale również młodzieży policealnej i studenckiej.
O ile do niedawna przeważali przybysze z Ukrainy Zachodniej, o tyle dzisiaj przyjeżdżają do Polski ze wszystkich regionów, także z tzw. Ludowej Republiki Donieckiej i Ługańskiej. Znam osobiście takich, którzy uważają, że dobrze się stało, iż Rosja anektowała Krym. Pragnę nadmienić, że weryfikacja pochodzenia narodowego imigrantów jest niezwykle trudna, o ile, wobec znacznej ich ilości – wręcz niemożliwa. W warunkach politycznego zamieszania, kryzysu i chaosu decyzyjnego na Ukrainie, można również przyjąć, że wśród przyjeżdżających, są osoby ze sfabrykowaną tożsamością.

Bezpieczeństwo Polski w kontekście nowelizacji ustawy o IPN

Konsekwencje dla polskiego bezpieczeństwa narodowego tej sytuacji mogą być bardzo poważne, szczególnie w sytuacji, kiedy stosunki polityczne polsko – ukraińskie ulegają poważnemu zaostrzeniu. Nie mam wątpliwości, że wśród pozytywnie ustosunkowanych do Polski gości z Ukrainy, znajduje się obca agentura. I zapewne nie są to agenci tylko służb ukraińskich, ale również rosyjskich (białoruskich, kazachskich) – i nie są to długonogie agentki i szalenie przystojni i elokwentni funkcjonariusze. Dzisiaj emigranci z Ukrainy wykonują zawody sprzątaczki czy kuriera – dobre z punktu widzenia nie tylko tzw. „twardego wywiadu”, ale też wywiadowni gospodarczych, czy agentury wpływu. Poważne problemy mogą się pojawić, gdy emigranci zaczną zajmować wysokie i odpowiedzialne stanowiska, choćby informatyków. Jest to jednak problem z tzw. „górnej półki”, którego rozwiązaniem powinny zajmować się odpowiednie i niewidoczne służby.
Ja chciałbym zejść na poziom niżej i pokazać w jaki sposób z problemem emigracji radzą sobie służby tzw. „pierwszego kontaktu”, czyli polska Policja i Prokuratura. Śmiem twierdzić, że elita rządząca Polską postawiła przed funkcjonariuszami zadanie niezwykłej trudności. A nawet powiem więcej, ta elita nie wyposażyła funkcjonariuszy w odpowiednie narzędzia, bo nie przewidziała przed jakimi problemami, związanymi z wpuszczaniem imigrantów, staną te służby. Po pierwsze, ze świecą szukać wśród policjantów i prokuratorów osób władających językiem rosyjskim (o języku ukraińskim nawet nie wspomnę, zresztą dla Polaków j. ukraiński i j. rosyjski, to jest to samo). Zgłoszenie zagubienia dokumentów przez obywatela Ukrainy często wymaga obecności tłumacza, bo strony nie potrafią się porozumieć. Wpuszczając emigrantów trzeba było pomyśleć o tym, żeby funkcjonariuszy wysłać na kursy językowe, zresztą uważam, że w Szkole Policji w Szczytnie nauka rosyjskiego powinna być obligatoryjna i kończyć się egzaminem, ponieważ obszar po-sowiecki będzie w najbliższej przyszłości podlegać procesom destabilizacji. Co więcej, jest to obszar o dość wysokim stopniu kryminalizacji, na czele którego w chwili obecnej stoi Ukraina. Ale zamiast rosyjskiego, polscy funkcjonariusze uczą się rozpoznawania „mowy nienawiści” i doszukiwania się w piastowskim Szczerbcu elementów faszystowskich.
O znajomości kultury wschodniego półświatka, ale też i w ogóle charakteru kultury Ukrainy, wśród polskich funkcjonariuszy nie może być nawet mowy. I tutaj zmierzam do sedna problemu. Policja i prokuratura są na pierwszej linii frontu dbania o bezpieczeństwo Polski i Polaków i powinni być szkoleni w znajomości obszaru po sowieckiego. Np. w jaki sposób można spróbować odróżnić obywatela Ukrainy, dokonującego po raz pierwszy przestępstwa, od kryminalisty z bogatą więzienną przeszłością.

Ignorancja czy brak wiedzy?

Funkcjonariusz Policji zadaje przesłuchiwanemu kilka standardowych pytań, po których powinien zorientować się z kim ma do czynienia. Są to np. pytania o karalność (w przypadku obywateli Ukrainy niesprawdzalne, opierają się na deklaracji przesłuchiwanego) czy przebyte choroby i operacje oraz posiadanie tatuaży. W jednym ze znanych mi osobiście przypadków, przesłuchiwany odpowiedział, że posiada tatuaże, które chętnie okazał. Jego plecy i tors pełne były symboliki religijnej, motywów cerkiewnych i krzyży. Do tego symbole na prawej ręce. Na pytanie o operację pokazał kilkunastu-centymetrową ranę na udzie, mówiąc, że miał operację na nogę. Wcześniej zadeklarował, że nie był karany na terytorium Ukrainy. Kilka godzin wcześniej jechał pod wpływem, spowodował wypadek, został zatrzymany, skuty w kajdanki, posadzony na tylnym siedzeniu w radiowozie, gdzie awanturował się za nieumożliwienie mu zapalenia papierosa, a po odmowie wyjął swoje z kieszeni i odpalił, wyzywając Policjantów od k.., a gdy ci usiłowali go obezwładnić, rozwalił pół radiowozu i wyciągnął interweniującemu policjantowi broń. Faceta musiały obezwładnić posiłki z prewencji. Nadmienię, że kozak miał ponad 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu. Sędzia, który zmuszony był prowadzić po godzinach postępowanie przyspieszone, skupiał się na tym, że ze względu na posiadanie przez oskarżonego zamieszkania na terytorium RP, można było prowadzić w trybie zwykłym (czyli przeprowadzić rozprawę za rok) oraz czy rosyjskie „блять” – można przetłumaczyć jako polskie „kurwa”. Policjanci dostali reprymendę za decyzje swojego komendanta o charakterze postępowania, a oskarżony zawiasy, po ogłoszeniu wyroku sądu, wyszedł na wolność.

Pierwsza linia obrony

A teraz wyjaśniam nieprzygotowanie polskich służb „pierwszego kontaktu” do obrony polskiego bezpieczeństwa narodowego. Na Ukrainie istnieje coś, co nazywamy kulturą więzienną. Kozak miał wytatuowaną prawa rękę oraz ciało w motywach ikonograficznych – oznacza to wysoki stopień wtajemniczenia i przeszłości kryminalnej, z przynależnością do struktur zorganizowanych włącznie. Ranę mógł odnieść w wyniku porachunków mafijnych, a jego niepowstrzymana potrzeba zapalenia i niewspółmierna do sytuacji reakcja na zakaz, mogła być związana z syndromem PTSD. Powinien zostać określony w papierach jako ”potencjalnie niebezpieczny”, a jego akta znaleźć się na biurku funkcjonariusza ABW.

Wnioski

Funkcjonariusze Policji i Prokuratury, którzy są filtrem i żołnierzami polskiego bezpieczeństwa narodowego na poziomie podstawowym, nie znają języka, wschodniej symboliki przestępczej. Zarzuceni papierową robotą, sprawy związane z obcokrajowcami traktują jako nieprzyjemny obowiązek. Należy pamiętać, że odcinek wschodni jest i będzie niezmiernie ważny dla polskiego bezpieczeństwa narodowego. Dlatego, koniecznym jest, aby w każdej komendzie Policji Państwowej była osoba odpowiedzialna za kontakty z emigrantami z tzw. „obszaru wschodniego”, znająca język, kulturę (w tym kulturę przestępczą) Ukrainy, Rosji i Białorusi. I tylko ta osoba, bądź zespół osób, miałby prawo kontaktu z cudzoziemcami z obszaru po- sowieckiego. A nie tak jak dziś – wypadkowy funkcjonariusz, który akurat ma służbę, co może kończyć się spychotechniką i w rezultacie, pozostawieniem bez jakiejkolwiek kontroli mafii i kryminalistów ze Wschodu.
Do powyższego problemu dochodzi nauczenie wybranych funkcjonariuszy umiejętności rozpoznania i interpretacji tzw. „wschodniego świergolenia” – ale, obawiam się, w Polsce brakuje specjalistów, znających i mających świadomość istnienia oraz złożoności problemu.
Politycy zdecydowali o wpuszczeniu imigrantów z Ukrainy bez przewidzenia skutków tej decyzji. Emigranci już tutaj są, ale proces przygotowania do tej sytuacji w polskich, zbiurokratyzowanych służbach, potrwa lata. W polskim interesie narodowym jest skrócenie tego czasu do minimum.

Zapraszamy do komentarzy oraz zgłaszania swoich sugestii jak można rozwiązać ten problem


Stowarzyszenie Bastion Dialogu jest otwarte na współpracę w zakresie realizacji opracowań eksperckich w zakresie geopolityki wschodniej oraz doradztwa specjalistycznego. Zapytania proszę kierować na adres: stowarzyszenie@bastiondialogu.pl  lub zarzad@bastiondialogu.pl 


Ukraińska geopolityka – Najnowsza książka dra Michała Siudaka!!!!

Zapytania dotyczące dostępności książki prosimy kierować poprzez pole kontaktowe: kontakt – kliknij  z dopiskiem “Ukraińska geopolityka

Informujemy, Stowarzyszenie Bastion Dialogu nie pobiera żadnych dodatkowych opłat wynikających z promocji książki oraz jej sprzedaży.

Dostępna tylko na indywidualne zamówienie poprzez portal Geopolityka.net  – szczegóły poniżej ilość dostępnych książek ograniczona.

Opis

Nowość wydawnicza: Michał Siudak, Ukraińska geopolityka. Wybór tekstów źródłowych, Polskie Towarzystwo Polityki Zagranicznej, Częstochowa 2017, ss. 190 (format B5).

2 stycznia 2018 r. odbędzie się oficjalna premiera unikalnej w skali Europy książki z niepublikowanymi dotąd tłumaczeniami ukraińskich tekstów poświęconych geopolityce Ukrainy i jej sytuacji międzynarodowej.

Wszystkie teksty są tłumaczone z oryginałów przez tłumacza przysięgłego języka ukraińskiego, dra Michała Siudaka, wykładowcy w Katedrze Ukrainistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Wśród autorów przełożonych artykułów znajdują się m.in. Stepan Bandera, Dmytro Doncow, Mychaiło Hruszewski, Jewhen Małaniuk czy Roman Rachmanny.

Recenzentami naukowymi publikacji są: dr hab. Andrzej Zapałowski, dr Leszek Sykulski.

Książkę można zamówić wyłącznie przez portal geopolityka.net w systemie preorder – zamówienia przedpremierowego.

Koszt książki (razem z kosztami przesyłki): 42,00 PLN

Nakład I wydania książki jest obecnie rozsyłany.

Jednocześnie informujemy o dodruku I wydania. Zamówienia na książkę można składać do 15 lutego 2018 r. Wysyłka odbędzie się pod koniec lutego br. 

Pieniądze należy wpłacać na konto Polskiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej:

04 1050 1142 1000 0091 1476 8774

Tytuł przelewu: Ukraińska geopolityka.

Prosimy także o podanie w tytule przelewu e-maila, na który prześlemy potwierdzenie otrzymania przelewu oraz adres, na który ma być dostarczona przesyłka jeśli jest inny niż posiadacza rachunku.

8121total visits,2visits today

dr Michał Siudak

Adiunkt w Katedrze Ukrainoznawstwa Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Ekspert Polskiego Portalu o geopolityce, ukraińskiej emigracyjnej myśli politycznej, historii ukraińskiej geopolityki oraz stosunkach polsko – ukraińskich w kontekście Europy Środkowo – Wschodniej i Rosji.

One thought on “Emigracja z Ukrainy a polskie bezpieczeństwo narodowe

  • 20 lutego 2018 at 16:17
    Permalink

    Panie M.Siudak,

    Pan naiwnie wierzy w to, ze rzad w Polsce nie wie co robi, ze nie zdaje sobie sprawy z zagrozenia naplywu obcego elementu ze wschodu i nie tylko ze wschodu – patrz naplyw obcego elementu ze Srodkowego Wschodu z obywatelami Izraela wlacznie, lub ze policja i spec sluzby nie posiadaja odpowiedniego przeszkolenia, zwazywszy na fakt, ze w strukturach policji i spec sluzb znajduja sie potomkowie bylych kolaborantow lub czlonkow OUN-UPA oraz byli czlonkowie spec sluzb PRL, ktorzy maja powiazania z dawnymi znajomymi z SB i KGB.

    Otoz rzad w Polsce jest rzadem marionetkowym, ktory pracuje dla potrzeb Izraela i USA i marionetki u wladzy w Polsce realizuja w pierwszej kolejnosci obce interesy lokalne i globalne – patrz:
    1. Prowadzenie wojny propagandowej pod dyktando USA i Izraela.
    2. Wspomaganie i finansowanie UPA-iny i tamtejszych koczownikow u wladzy w Kijowie wbrew zdrowemu rozsadkowi i logice, z racji tego, ze na UPA-inie dominuja zwolenicy S.Bandery , R.Suchewycza etc , ktorzy sa odpowiedzialni za ZBRODNIE LUDOBOJSTWA na Polakach etc.
    3. Brak reakcji lub niemrawe reakcje wladz w Warszawce na anty-polska kampanie propagandowa prowadzona przez UPA-ine i miedzynarodowe srodowiska koczownikow plemiennych z Izraela i USA.
    4. Podddanie sie pod dyktature komisarzy z Brukseli i srodowisk koczowniczych z Izraela i USA.

    To sa klasyczne przyklady, ktore demaskuja marionetkowe rzady w Warszawce po 1989r.

    Chcialbym panu zakomunikowac, ze rzady w Polsce dzialaja na zasadach mafijnych, w tajemnicy przed Narodem polskim i namacalnym tego dowodem sa:
    1. Uklad “Okraglego Stolu” z 1989r pomiedzy koczownikami z PZPR, a koczownikami z KOR i Solidarnosci.
    2. Gruba Kreska premiera T.Mazowieckiego.
    3. Setki afer i naduzyc z lat 1990-tych, ktorych nikt nie rozliczyl do dzis.
    4. Korupcja w strukturach wladzy panstwowej, sadach i prokuraturach.
    5. Struktury mafijne bylych agentow spec sluzb PRL.
    6. Zbrodnie popelnione przez “nieznanych sprawcow” na urzednikach panstwowych Panstwa polskiego, znajacych tajniki korupcji i powiazan politykow z grupami przestepczymi lub spec sluzbami obcych panstw.
    7. Demontaz ekonomiczny, gospodarczy i finansowy Panstwa polskiego dokonany poprzez wyprzedaz polskiego majatku narodowego w obce rece za bezcen w/g instrukcji koczownikow z USA: G.Sorosa i J.Sachsa – patrz rowniez AFERA FOZZ oraz udzial spec sluzb PRL i nomenklatury komunistycznej w tym przestepczym procederze.
    8. BRAK DEKOMUNIZACJI I ROZLICZENIA PRL oraz PRL”bis” (zwanej III RP).
    9. Wzrost obecnosci obcej agentury w Polsce z powodu otwarcia polskich granic.
    10. Pozorowanie dzialan prowadzonych rzekomo w interesie Polski i Polakow.

    Pan o tych sprawach nie napisal, poniewaz zajmuje pan stanowisko wykladowcy na UJ w Krakowie, gdzie panuje poprawnosc polityczna, tak jak i na innych uniwersytetach w Polsce, o czym przekonal sie historyk dr D.Ratajczak, socjolog i filozof prof. Z.Krasnodebski, a nie tak dawno historyk prof. K.Jasiewicz, ktorzy zostali usunieci z uniewersytetow w Polsce, ktore sa zdominowane przez lewactwo, libertynow i koczownikow plemiennych i nei wykluczam, ze maja oni powiazania miedzynarodowe.

    fiesta

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *