Drony – nowa broń ISIS

Kilka dni temu na głównej stronie Onetu przeczytałam, cytuję: „ISIS opracowało nowy rodzaj uzbrojenia, który pozwala im zyskać sporą przewagę w walce. Terroryści wykorzystują bowiem drony, które faszerują ładunkami wybuchowymi, eksplodującymi po uderzeniu w cel. W ten sposób mogą atakować latającymi bombami dowolne miejsce, czyniąc ogromne zniszczenia.” Czytając takie informacje odnoszę wrażenie, że świat jest bezradny w odniesieniu do terroru i może być już tylko gorzej. Z treści artykułu dowiadujemy się, że ISIS rośnie w siłę umacniając się z dnia na dzień ponieważ przejęło niektóre rafinerie. Rodzą się pytania komu ISIS sprzedaje ropę naftową. Czy przypadkiem nie jest to Turcja – wierny sojusznik Ameryki i członek NATO? Zastanawiające jest również to, że przez ponad rok bombardowań Amerykanie nigdy nie wpadli na pomysł, żeby zniszczyć źródło dochodu ISIS. Jak dotychczas nie słyszałam, żeby transporty ropy w ilościach setek tysięcy baryłek okryła magiczna mgła lub „czapka niewidka”. Turcy niby bombardują ISIS wyrażając tym samym chęć solidaryzowania się w walce przeciwko terroryzmowi , tylko nie wiadomo czemu ich bomby spadają głównie na Kurdów. W ten sposób osłabia się opozycję, ponieważ Kurdowie wraz z armią syryjską jako jedyni walczą z tą bandą nazywającą siebie armią. Odnoszę niezmienne wrażenie, że: „Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze”, ta maksyma pozostaje nieomylna. Od strony amerykańskiej, ta wojna to jedna wielka ściema dla „niewiernych”. Tutaj wcale nie chodzi o zdemoralizowanego dyktatora, bo Amerykanie popierali i popierają dużo gorszych, nie chodzi też o demokracje, bo nikt nie bombarduje, ani nawet nie waży się krytykować najbardziej niedemokratycznego państwa, jakim jest Arabia S. W grę wchodzą ponadnarodowe interesy globalistów w celu zniewolenia świata. Polskie media od dłuższego czasu pomijają kwestię intensywnych walk między ISIS, a syryjskimi wojskami rządowymi. Mówią głównie o Kurdach… Otóż po to, żeby ciemny lud wierzył, że Asad nie walczy z ISIS, tylko z demokratyczną, umiarkowaną opozycją, żeby stworzyć wrażenie, że Asad i stojący za nim Syryjczycy, którzy pozostali by walczyć o przyszłość swojego kraju ma jakiś układ z terrorystami. Kto uzbraja bandy ISIS? Kto kupuje skradzioną iracką i syryjską ropę? Kto dopuszcza do powstania czegoś takiego jak ISIS. Gdzie są mocarstwa świata? Aby stworzyć materiał wybuchowy nie trzeba nadmiernej wiedzy… Ktoś, kto potrafi czytać i ma dostęp do internetu, bez problemu dowie się, jakie składniki trzeba kupić, by po ich zmieszaniu powstał materiał wybuchowy. Mało tego znajdzie szczegółowe instrukcje dotyczące sporządzania bomb, a większość potrzebnych składników kupi w najbliższym sklepie chemicznym. Wielokrotnymi winnymi są ci, którzy sprzedają drony dla ISISS. Podgląd na żywo oraz nawigacja GPS to w dronach standard. Przykładem są zabawki w cenie 1000zł. i powyżej. Niewykluczone, że właśnie transporty takich zabawek są teraz deficytowym towarem handlowym łączącym Syrię z niektórymi „zbulwersowanymi” dyktaturą i agresją krajami. Tanio i skutecznie jak widać. Kostka trotylu, plus kilogram gwoździ albo kulek łożyskowych i śmiercionośna broń precyzyjnego działania gotowa.
Co na to mocarstwa? No cóż,…. Niczym strusie, głowa w piasek i tak długo czują się bezpiecznie, dopóki im nie strzelą w sam środek puszącego się ogona.

894total visits,1visits today

2 thoughts on “Drony – nowa broń ISIS

  • 14 stycznia 2016 at 18:11
    Permalink

    Fajnie napisane. Nic dodać, nic ująć. Myślę, że w sam środek dostaną Niemcy, od razu odbije im się czkawką

    Reply
  • 11 stycznia 2016 at 00:27
    Permalink

    Sama prawda, tylko prawda i cała prawda!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *