Co z tą demografią?- zastępowalność pokoleń to droga donikąd

Zarówno wszelkie media jak i politycy wciąż bombardują nas  informacjami o tym, że populacja ludności w krajach zachodnich spada, a system emerytalny w związku z tym się zawali i wypłata przyszłych emerytur stanie pod dużym znakiem zapytania. Tymczasem w niektórych częściach świata przeludnienie jest istotnym problemem. W czołówce tych krajów prym wiodą Chiny, na drugim miejscu plasują się Indie i ludność USA. Po ostatniej ewidencji ludności w 2010 roku liczba mieszkańców USA wzrosła o około 14 mln osób.

Innym miejscem objętym silną eksplozją demograficzną jest Nigeria i Bangladesz. Liczba ludności tego państwa osiągnęła niedawno 150 mln i nadal rośnie w dużym tempie. Tutaj należy wspomnieć, że praktycznie wszystkie państwa afrykańskie przeżywają ogromny progres. Za nimi Indonezja, Brazylia, Pakistan.  Z danych w „Wikipedii” wynika jasno, że również Europa zachodnia, Japonia i wschodnie wybrzeże USA przeżywają dramatyczny wzrost populacji ludności. Ujemny przyrost naturalny notuje się w Europie Środkowej i Wschodniej wynika to głównie z trudnej sytuacji gospodarczej, wywołanej transformacją ustrojową. Odnosi się zwłaszcza do Rosji, Ukrainy i innych państw byłego ZSRR, gdzie niepewność ekonomiczna wpływa ograniczająco na liczbę urodzeń. Od kilku lat ujemny przyrost naturalny notuje się również w Polsce, co oznacza , że więcej ludzi umiera niż się rodzi. Ze statystyk wynika, że pomimo tzw. ujemnego przyrostu każdego roku notujemy wzrost liczby ludności zarówno w Polsce jak i w krajach ościennych . Obecnie może mieć na to wypływ ogromny napływ ludności tubylczej głównie z krajów arabskich, a w Polsce ludności z byłego ZSRR w tym z Ukrainy. Według ostatnich szacunków obecna populacja ludności na świecie wynosi 7.481.260.000

Przewiduje się, że rozrastająca się w tym tempie ludność świata, doprowadzi do katastrofalnego wzrostu ludności pod koniec wieku  i wyniesie  do 12,3 mld. o czym informują naukowcy , co stanowi 80% wzrost dotychczasowej całej populacji. Tylko w roku 2016 w samej Europie z wyłączeniem Indii, urodziło się 6.984.615 dzieci. W ciągu roku na świecie rodzi się około 131 mln dzieci w tym samym czasie umiera 55 mln osób co daje średni przyrost 76 mln osób rocznie.

Polska od 2006 r. notuje niewielki spadek, spowodowany głównie wyjazdami Polaków do pracy za chlebem. Dane statystyczne są dla nas przychylne i świadczą jedynie o stabilizacji liczebności Polaków, co jest bardzo dobrym symptomem i na tle innych zaludnionych krajów można śmiało powiedzieć, że Polacy to naród który kieruje się rozsądkiem , rozumem, a prokreacja jest wyważona  i podyktowana analizą możliwości i potrzeb. Z danych GUS za 2015r. wynika, że  ludność Polski liczyła 38 mln 437 tys. i była nieco mniejsza niż w roku poprzednim . Ten poziom 38 mln z małym spadkiem bądź niedużym wzrostem, utrzymuje się w Polsce od 1990 roku  na mniej więcej stałym poziomie. Największy bum urodzeń odnotowano w Polsce w latach 70-tych i 80-tych. Od roku 1945 ludność Polski wzrosła o 70% i nigdy w historii naszego narodu nie było nas tak dużo. Ten wzrost plus prowadzona od niemal 27 lat polityka  niszczenia gospodarki doprowadziły do tego, że dzisiaj w Polsce notujemy wciąż bardzo duże bezrobocie ukryte około 18% i statystyczne na poziomie 9,5-10%  Przy tak wysokim bezrobociu naturalnym jest, że płaca podstawowa jest niska i nie zabezpiecza podstawowych potrzeb mieszkańców naszego kraju, stąd trwający exodus Polaków do krajów Unii i nie tylko. Upadająca gospodarka , brak zakładów pracy, brak przemysłu, brak własnego kapitału i trwała wyprzedaż majątku narodowego prowadzą do spadku PKB co jest oczywiste. Państwo żeby zrekompensować sobie straty wynikające z niskich i wciąż spadających wpływów z podatków, podnosi wszelkie obciążenia tym przedsiębiorcom którzy jeszcze prosperują.

Z najnowszych danych wynika, że znów podniesiono ZUS do wysokości 1200zł. co jest kwotą nie do udźwignięcia dla przedsiębiorcy który utrzymuje się na rynku nieco dłużej niż rok i zupełnie nierealną dla tych, którzy chcieliby rozpocząć działalność i zatrudnić pracownika. Żeby się ratować przedsiębiorcy obniżają płacę podstawową, zatrudniają na czarno, czyli bez obowiązujących składek podatkowych  i składek ZUS, bądź ściągają z zagranicy tańszą siłę roboczą, tj. ludzi, którzy zgodzą się pracować za znacznie niższą stawkę i których nie obliguje nawet nasza płaca minimalna. Media trąbią, że musimy sprowadzać do pracy ludzi z zagranicy, bo w Polsce brakuje rąk do pracy. Mam bardzo dobre rozeznanie w województwie zachodniopomorskim i wciąż widzę, jak ciężko jest  pozyskać staż, a o pracy za średnią krajową można mówić jedynie w kategoriach prominentów lub wielkiego szczęścia, zwłaszcza wśród kobiet. Żadne kwalifikacje i żadne umiejętności nie gwarantują zatrudnienia za godną stawkę, a wszechobecny nepotyzm zniechęca do poszukiwań i wiecznej determinacji. W efekcie, kolejne pokolenie Polaków pakuje walizki. Rząd przymyka oczy na takie działania – bo liczą się podatki i utrzymanie konkurencyjności na rynkach zachodnich.  O rynkach wschodnich się nie wspomina, chociaż od  kiedy Polska nałożyła na Rosję embargo straciła w obrocie 20mld zł. ( To taki mały niuans) . W efekcie mamy napływ dużo tańszej siły roboczej głównie z krajów wschodnich, zwłaszcza z Ukrainy i Białorusi, a Polacy którzy pracy nie znaleźli, bądź utracili ją już kilkanaście lat temu właśnie z powodu ładnie brzmiących restrukturyzacji zakładów pracy, nie mają najmniejszych szans na jej znalezienie w Polsce. Należy również wspomnieć, że degraduje się ludzi po 45 roku życia, a 50 letnia kobieta to wg. ewentualnych pracodawców staruszka niemal z alzheimerem. ( Dla porównania mężczyzna w tym wieku to dojrzały i doświadczony człowiek). Kto ma zdrowie i możliwości bez względu na rodzaj wykształcenia wyjeżdża głównie do opieki nad ludźmi starymi i niepełnosprawnymi. Kierunek tych eskapad to przede wszystkim Niemcy i Wielka Brytania, przy czym należy wspomnieć, że w tej grupie nie mało jest „wiekowych” tj. 46 letnich pielęgniarek, terapeutów, rehabilitantów, masażystów etc.    Na tym tle wyrównywania „braków” na rynku pracy, tracą również ci, którzy dopiero rozpoczynają swoją karierę . Większość z nich, zwłaszcza tych bez koneksji, nie jest w stanie zatrudnić się w zakładzie, który spełniałaby ich, choćby minimalne oczekiwania, nie wspominając o rozwoju osobistym. To już drugie pokolenie od czasów  przeobrażeń gospodarczych w Polsce, którego pozbawia się możliwości wypracowania emerytury i którego wygania się z kraju, a wszystko w imię rozwoju osobistego, nauki języka pod hasłem współpracy międzynarodowej i ukłonów w stronę urzędników unijnych. Odbudowa zniszczonego przemysłu potrawa kilkanaście lat o ile w ogóle zostanie reaktywowana. Należy wspomnieć, że przy obecnym rozwoju technologicznym, zwłaszcza nowych technologii w oparciu o skomputeryzowane całe linie produkcyjne, będą potrzebni wysokiej klasy specjaliści, a maszyna zastąpi pracę kilkudziesięciu ludzi, co już ma miejsce od bardzo dawna. Propaganda demograficzna nastawiona na ciągły wzrost liczebności ludzi  to niespotykana dotąd hipokryzja.

Niezmiennie płyną od rządu informacje o tym, że nasze przyszłe emerytury stoją pod dużym znakiem zapytania, ponieważ niski przyrost naturalny nie gwarantuje zastępowalności pokoleń. Gorszej argumentacji w życiu nie słyszałam, a po rządzących z których większość określa siebie jako eksperta, oczekiwałabym większego rozsądku i poszanowania tej grupy inteligencji polskiej, która potrafi analizować i kojarzyć fakty.  Zastanawia mnie kto i kiedy wpadł na ten cudowny pomysł , żeby wypracowane przez pracowników  i odkładane przez lata pieniądze przepuszczać, marnować, okraść,  a kolejnym pokoleniom kazać pracować na emerytury swoich dziadków, część z nich z góry skazując na biedę i wygnanie. Taki system mógł stworzyć jedynie schizofrenik , człowiek który wymyślił sobie i uwierzył, że ziemia jest z gumy i będzie się nieskończenie rozciągać w zależności  od potrzeb.

Pytam, co się stało z pieniędzmi z niemal 30letniego okresu powojennego w którym odnotowano  duży wzrost populacji ludności również w Polsce i zerowe bezrobocie? Na co przeznaczono rezerwy demograficzne, dlaczego okradziono Polaków z funduszy tzw. II i III filaru, które to miały zapewnić Polakom godną emeryturę ? Dlaczego rządy nie tworzą rezerw  z pieniędzy na emerytury i nie lokują ich w nasze dobra narodowe tj. rudy złota, srebra, metali? Dlaczego właśnie te  bogactwa nie są własnością wcześniejszych i przyszłych emerytów? – to bezwzględnie powinien być nasz kapitał. Jak można było przez wszystkie lata niszczyć gospodarkę, sprzedawać  za bezcen  majątek narodowy, pozbawić ludzi pracy, a dzisiaj tłumaczyć, że nie będą mieć emerytur i wbijać im do  głów retorykę sprzed stuleci.

Intrygująca jest wiara społeczeństw, że ziemia zawsze będzie rodzić , że zawsze będzie woda, czyste powietrze, przyroda, las i możemy się bezkarnie mnożyć licząc, że każdy znajdzie na niej swoje miejsce i każdemu się to miejsce należy. Tymczasem już dzisiaj widzimy, że masowo wycinane lasy potęgują zmianę klimatu, że na wielu ogromnych połaciach naszego kontynentu brakuje wody, a będzie jeszcze gorzej. Grożą nam susze i liczne kataklizmy w których ginie coraz więcej ludzi, bo zasiedlają tereny dotychczas obarczone dużym ryzykiem. Nie trzeba być biegłym obserwatorem, żeby zauważyć zanik flory i fauny oraz całkowitą zagładę niektórych gatunków zwierząt, owadów i roślin.  Zwierzęta kiedy nie znajdują pożywienia i czują zagrożenie ze strony przyrody, potrafią powstrzymać swój proces rozrodu nawet na kilka lat  – człowiek jak widać tego nie potrafi.

Dzisiaj aby zachęcić ludzi do posiadania dzieci rząd PiS-u wprowadził program 500+ . Wierzę w rozsądek Polaków i umiejętność postrzegania rzeczywistości. Obecnie wychowanie dziecka znacznie różni się od tego sprzed 20 laty. Młode pokolenie Polaków doskonale wie, że małe dzieci dorastają, a rozwój cywilizacyjny świata stawia przed nimi coraz większe wymagania. Dzisiaj już nie wystarczy ubrać dziecko i wyżywić, ale należy mu zapewnić wszechstronny rozwój dostosowany do jego możliwości i uzdolnień. Już na etapie przedszkola dzieci uczą się języków a przewidujący rodzice   starają się ze wszech miar doskonalić  naturalne skłonności i zainteresowania dziecka.

Wiodącym zadaniem każdego narodu i każdego państwa w dzisiejszej rzeczywistości jest przede wszystkim dbanie o własny naród. W tej kategorii mieści się również demografia. Chińczycy widząc realne zagrożenie  dla eskalacji narodzin wprowadzili politykę jednego dziecka – jak widać można, jeśli się chce. Zadaniem narodów na całym świecie jest zmniejszenie populacji narodzin w i tym kontekście stały poziom narodzin w Polsce jest nie tylko chwalebny, ale godny naśladowania przez inne narody o podobnym poziomie intelektualnym. Państwa zachodnie zamiast dbać o swój naród i cieszyć się rozwojem własnego kraju, sprowadzają sobie na głowę ludzi z krajów objętych przeludnieniem bo w ten sposób wymyślili sobie rozładowanie przeludnienia w rejonach, gdzie brakuje nie tylko wody i żywności lecz gdzie od wielu lat ludzie żyją na granicy ubóstwa. Zapominają jednak o tym, że każda struna inaczej brzmi, dysonans jest zbyt duży, a instrument nigdy nie zagra. Rolą krajów bogatych nie jest sprowadzanie zagrożenia i sianie propagandy krzywdzącej narody ale  niesienie pomocy tam, gdzie ona jest potrzebna w miejscu jej pochodzenia. Wyręczanie ludzi z ich obowiązków, ofiarowanie im wszystkiego na tzw. tacy niesie tragiczne skutki. Od kiedy UNICEF zaczął pomagać głodującym dzieciom w Afryce ludność tego kontynentu wzrosła kilkunastokrotnie. Obecnie w Afryce mieszka 1,2 mld ludzi, przewiduje się, że do połowy wieku ta liczba się podwoi, a w 2100 r. wyniesie 4,2 mld.

Jak wynika z powyższych danych, pomoc w postaci zapewnienia żywności nie sprzyja Afryce i może doprowadzić do śmierci głodowej już nie tysięcy, ale milionów ludzi oczekujących stałego utrzymania. To jest czas na edukację, czas na trudne decyzje rządzących, podobne do tych w Chinach, czas dla ludzi zdecydowanych i silnych. Zadaniem każdego rządu jest rozwój własnego państwa i dobrobyt własnego narodu, a współpraca zagraniczna powinna opierać się na ekonomicznych analizach korzystnych dla obu stron. Mamy moralne prawo pomagać wszędzie tam gdzie dzieje się źle – pomagać nie znaczy wyręczać. Systematyczne podawanie pokarmu zwierzętom sprowadza się do tego, że ginie w nich instynkt samozachowawczy i przy dostatecznej ilości pokarmu potrafią umierać z głodu. W świecie multi-kulti pomyliły się wartości, upadły autorytety a „lwem zaczęły rządzić hieny”. Każdy powinien znać swoje miejsce  w stadzie, to prosta i skuteczna zasada.

70total visits,3visits today

5 thoughts on “Co z tą demografią?- zastępowalność pokoleń to droga donikąd

  • 8 lutego 2017 at 14:09
    Permalink

    Jak się oddało rząd osobom, którzy posiadają „Polskie” nazwiska oraz swoje ukryte, prawdziwe – Izraelskie, to tak jest. Od 25 lat, od okrągłego stołu oddajemy władzę szpiegom bankserów. Od okrągłego stołu nasz kraj popada w ruinę, ale co tam, najważniejsze iż babcia z dziadkiem zagłosowali na ulubioną partię, która od lat nie wykonuje swoich obietnic, najważniejsze iż dorośli zaoszczędzają czas, który straciliby na wyborach, nie biorąc w nich udziału, bo „to tak i tak nic nie zmieni”. Nie ważne, iż narodowcy i prawdziwi Polacy od czasów popularności Wałęsy (byłego SBka) starają dostać się do władzy z pomocnymi projektami. Ważnie iż PiS i PO oraz ich pochodne ciągle są u władzy. Polska od rozbiorów z małymi przerwami jest ciągle pod zaborami, ale głupi i leniwi Polacy nadal uważają, iż jest „niepodległa”, pomimo, iż pracujemy za poniżej 1/4 wypłaty zwykłego europejczyka.

    Reply
  • 8 lutego 2017 at 13:32
    Permalink

    „Media trąbią, że musimy sprowadzać do pracy ludzi z zagranicy, bo w Polsce brakuje rąk do pracy.”
    Tak to jest jak za biznes zabierają się „Janusze Biznesu”. Bo ciężko mówiąc o biznesie jeśli jest on projektowany na minimalnej marży, nie uwzględniając konkurencyjności czy zmiennej koniunktury gospodarki. Większość większych firm to albo spółki skarbu państwa albo prywatne, które powstały kiedyś i obecnie synowie/wnuki odcinają kupony w tych firmach nie mając bladego pojęcia jak prowadzić biznes aby rozwijał się normalnie a nie na granicy rentowności. Z kolei w sektorze MSP poza problemem wysokich kosztów(np. ZUS) występuje też zjawisko opierania biznesu na konkurencyjności kosztowej, tylko ile można ciąć koszty? Gospodarka nie rozwija się dlatego że jakiś Janusz z Grażyną otworzą sobie sklepik/usługi zatrudniając pół niewolnika za grosze (najlepiej jeszcze jakby był z Ukrainy…) tylko dlatego że powstaje innowacyjna firma wprowadzająca wartość dodaną w danej branży, wtedy pojawia się rozwój i sensowne wynagrodzenie które dopiero może być wykorzystane w sklepach/usługach małych firm. Nie zbudujemy gospodarki na montowniach, handlu(na zasadzie długiego łańcuszka pośredników) czy prostych firemkach w których ktoś ma fizycznie tyrać bez narzędzi/wiedzy jak za komuny…

    Reply
    • 8 lutego 2017 at 20:38
      Permalink

      Z Pana wypowiedzi wynika, że dysponuje Pan dużą wiedzą ekonomiczną i posiada Pan analityczny umysł. Z przyjemnością widzielibyśmy Pana w naszym gronie, potrzebujemy ludzi z wiedzą ekonomiczną twardo stąpających po ziemi. Pozdrawiam Irena Chołuj

      Reply
  • 6 lutego 2017 at 12:25
    Permalink

    Tak to jest jak korzysta się z różnych źródeł, już poprawiałam mniejsza liczba to ludność Europy z wyłączeniem Indii, poza tym wszystko się zgadza, przynajmniej na podstawie danych statystycznych. Bardzo dziękuję za wnikliwą analizę, jak zawsze można na Pana liczyć Panie Jarku. Pozdrawiam:))

    Reply
  • 6 lutego 2017 at 11:05
    Permalink

    Pani Ireno, jednej rzeczy w artykule nie rozumiem. Najpierw podaje Pani, że w roku 2016 na świecie urodziło się 6.984.615 dzieci, co odczytałem, jako liczbę sześciu milionów dziewięćset osiemdziesiąt cztery tysiące sześćset piętnaście (tak została podana) , a już w następnym zdaniu podała Pani informację, że każdego roku na świecie rodzi się około 131 milionów dzieci. Bardzo proszę zweryfikować i sprostować dane liczbowe, ponieważ coś mi tu nie pasuje, a sam temat jest bardzo ciekawy i przede wszystkim ważny. Dziękuję za podjęcie tak istotnego problemu i pozdrawiam.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *