Czy Polacy powinni mieć ułatwiony dostęp do broni?

Czy Polacy powinni mieć ułatwiony dostęp do broni?

Oczywiście można odpowiedzieć krótko, TAK! Ale wówczas nasz adwersarz zapyta z pewnością, DLACZEGO?
A może nie zapyta?
Moim zdaniem, ZAPYTA.
Nie ukrywam, że jestem za rozszerzeniem prawa dostępu do broni palnej przez naszych obywateli i dlatego w kilku zdaniach chciałbym uzasadnić właśnie DLACZEGO, bez wdawania się w szczegóły techniczne czy też prawne.

Statystyka demilitaryzacji Polski

Na początek kilka liczb. Polska jest jednym z najbardziej zdemilitaryzowanych krajów w Europie. Statystycznie w rękach prywatnych mamy ok. 1,3 sztuki broni na 100 mieszkańców.

Jak to wygląda u naszych najbliższych sąsiadów?

NIEMCY – 30,3
CZECHY – 16,3
SŁOWACJA – 8,3
Ukraina – 6,6
Białoruś – 7,3

Rekordziści w Europie to: Szwajcaria i Finlandia ponad 45. Następni to Francja, Austria, Norwegia i Szwecja, ponad 31. W USA w rękach prywatnych jest ponad 300 mln sztuk broni co daje współczynnik ponad 90 sztuk na 100 mieszkańców!
W krajach europejskich w ostatnich dniach zanotowano wzrost sprzedaży broni na rynku cywilnym. Powody są dwa. Pierwszy to gwałtowny spadek poczucia bezpieczeństwa spowodowany zarówno zamachami terrorystycznymi jak i falą imigracji. Drugi to niestety, nieracjonalne i oderwane od rzeczywistości pomysły Komisji Europejskiej i przy współudziale naszej rodaczki Pani Bieńkowskiej która to chce zaostrzenia prawa w dostępie do legalnej broni przez obywateli EU. Sprawa jest o tyle poważna, że wprowadzenie w proponowanym zakresie zmian do dyrektywy KE nr 447, spowodowało by praktycznie zniszczenie wielu dziedzin aktywności ludzkiej mającej związek z bronią palną. Poczynając na degradacji wielu sportowych konkurencji strzeleckich a na kolekcjonerach kończąc. Postawa Komisji Europejskiej wyrażona przez Komisarza ds. Rynku Wewnętrznego i Usług p. Elżbietę Bieńkowską jest o tyle zastanawiająca gdyż powinna stwarzać regulacje do rozwoju gospodarki i usług a nie jej degradacji. Samo uzasadnienie związane z bezpieczeństwem obywateli EU oraz przeciwdziałaniu zamachom terrorystycznym jest swoistym kuriozum. Dla przykładu w tym samym czasie i z tych samych powodów Rosja, wprowadza ułatwienia w dostępie do broni swoim obywatelom.

Kto tu naprawdę rządzi?

Zastanawiające jest natomiast źródło proponowanych poprawek. W polskim środowisku strzeleckim krąży opinia, że autorzy pochodzą z nad Wisły a dokładnie ze stolicy i z okolic ulicy … Puławskiej. Czy to prawda? Nie wiem ale ilość zbiegów okoliczności w powyższym temacie jest zdumiewająca, a wiele pilnych obserwatorów dałoby się przekonać, że tak nie jest. W takich państwach jak Czechy czy Niemcy istotnym elementem wpływów budżetowych jest właśnie gałąź gospodarki oparta na przemyśle zbrojeniowym oraz usługach z nim związanych. Komisja Europejska zamiast dbać o ich rozwój podejmuje działania które mogą skończyć się dla nich katastrofalnie.

Dlaczego w naszym kraju jest tak jak jest?

Pierwszy i główny powód to … cyt. „KOMUNA” rozumiana jako stan umysłu, świadomości czy mentalności. To swoiste zaprogramowanie umysłu (tu urzędnika), że każdą sferę życia obywatela możemy „regulować” centralnie, oczywiście dla dobra wspomnianego już obywatela. Wybrańcy narodu skażeni „komuną” tworzą z kolei przepisy prawa nie posiadając czasami elementarnej wiedzy o przedmiocie regulacji.

Społeczeństwo skażone wirusem głupoty

Jeżeli nawet stworzymy dobre rozwiązania prawne, to ze zwykłą złośliwością urzędniczą (mentalnością) nie wygramy. Niestety pomimo, że wydaje się, że obecna Ustawa o Broni i amunicji z 1999 roku nie jest najgorsza, to blokada na poziomie organów wydających pozwolenia jest ogromna. Pozostała nadal uznaniowość organu wydającego, co w skrócie wygląda tak, że jak urzędnik chce to wyda a jak nie chce i się uprze to nie wyda a petent będzie się „bujał” przez rok z odwołaniami. Wspomniana ustawa jest już trochę archaiczna i połatana jak przysłowiowe stare gacie. Jednak przy odrobinie dobrej woli urzędników w niebieskich mundurach byłaby do przełknięcia ale niestety tej dobrej woli brakuje. Każda Komenda Wojewódzka Policji wypracowała sobie swój własny sposób podejścia do tej kwestii. Są miejsca gdzie „da się żyć” ale są i takie, że w normalnym kraju postępowania administracyjne kończyły by się pozwami i zwolnieniami urzędników w rażący sposób przekraczających swoje kompetencje i uprawnienia. Takiemu podejściu przytakują niestety niektórzy politycy emanujący wszechwiedzą oraz darem przepowiadania przyszłości. Nie są do końca wyjaśnione ich nadprzyrodzone zdolności ale pomimo ich omylność potwierdzonej zaistniałymi faktami, niebieski ekran gości ich nazbyt często.
W tym momencie pojawiają się media. Niestety tylko kilku dziennikarzy wie o czym się mówi, cała reszta powiela brednie i utrwala mity dotyczące posiadania broni palnej przez obywateli.
Dla przykładu podam kilka uniwersalnych „dyżurnych” tytułów haseł mających dobrą „chwytalność”:

„Czy jesteś za powszechnym dostępem do broni” – Tu wyjaśnienie. Gdyby zadać przypadkowej osobie takie pytanie to w 99% mamy odpowiedź – NIE!

Dlatego, że dla statystycznego Kowalskiego słowo POWSZECHNY jest równy określeniu NICZYM NIE OGRANICZONY. Jest to pewnego rodzaju manipulacja bowiem stawiając pytanie inaczej „CZY JESTEŚ ZA LIBERALIZACJĄ PRAWA W ZAKRESIE DOSTĘPU DO BRONI PRZEZ OBYWATELI”. Wyniki udzielanych odpowiedzi będą zupełnie inne.
Dla uzupełnienia, chciałbym podkreślić, że nie są mi znane żadne projekty prawne mówiące o nieograniczonym dostępie do broni palnej przez polskich obywateli.
Inne przykłady:
„Postrzelił z broni pneumatycznej” lub też jeszcze ciekawszy „W mieście x grasuje „sniper” strzelający z broni pneumatycznej do samochodów” – Definicji „SNIPERA” podawał nie będę ale zapewniam, że określenie to nie dotyczy osób nieodpowiedzialnych, popełniających czyny wandalizmu przy pomocy zabawek na sprężone powietrze. Natomiast określenie „broń pneumatyczna” zawarta jest w ustawie o BiA mówi jasno, jakimi to cechami musi charakteryzować się przysłowiowa wiatrówka aby można było mówić, że jest ona bronią pneumatyczną. (wymóg 17J energii posiadanej przez wystrzelony pocisk). Większość z tych urządzeń to zabawki na sprężone powietrze lub inny gaz i służą w większości przypadków do rekreacyjnego strzelania do „puszek” czy dziurawienia papieru . Mógłbym nawet powiedzieć, że 99% wiatrówek dostępnych na rynku i nie wymagających pozwolenia nie spełnia kryteriów broni pneumatycznej opisanej w Ustawie o BiA. Te które wypełniają ustawowe parametry broni pneumatycznej wymagają rejestracji i stosownego pozwolenia. Żaden szanujący się sprzedawca nie zaryzykuje utraty koncesji aby sprzedać taki sprzęt bez wymaganego zezwolenia.

Postrzeganie społeczne broni

Problem postrzegania broni palnej w społeczeństwie jest więc wielokierunkowy i raczej (nienawidzę tego określenia) KULTUROWY. Jeżeli spojrzymy na naszą historię, to tak naprawdę wolnym krajem jesteśmy od kilkudziesięciu lat. Zabory i walki o niepodległość, a w wieku XX i II wojna światowa powodowały, że broni w naszym kraju zawsze brakowało i znajdowała się w głębokim podziemiu, ponieważ służyła do walki z okupantem. W okresie po wojennym broń była przypisana albo do instytucji takich jak wojsko i milicja albo do aparatczyków partyjnych skupionych w zdecydowanej większości wokół Polskiego Związku Łowieckiego. Kluby sportowe czy też takie organizacje jak Liga Obrony Kraju (kiedyś) posiadały subwencje budżetowe a co za tym idzie własną broń i własne magazyny. Wszyscy pozostali to świat przestępczy gdzie broń pochodziła głównie z kradzieży lub (rzadziej) z przemytu.

Ekonomia vs. Kultura

Gwałtowne przemiany gospodarcze w naszym kraju spowodowały, że wszystkie organizacje kształtujące tzw. KULTURĘ POSIADANIA BRONI, zderzyły się z brutalną ekonomią. Przysłowiowy kran z dotacjami budżetowymi został zakręcony, a organizacje musiały rozpocząć pozyskiwanie środków finansowych z innych źródeł. Wiele klubów zostało rozwiązanych i zamkniętych.
Życie jednak nie znosi próżni. Dynamiczny rozwój gospodarki, wzrost poziomu życia naszych obywateli powoduje, że chcemy się rozwijać i realizować nasze pasje życiowe we wszelkich jego aspektach. Jednym z tych kierunków jest (ogólnie) zamiłowanie Polaków do broni palnej. Czy droga wiedzie przez PZŁ czy też przez Polski Związek Strzelectwa Sportowego, nie ma większego znaczenia a pomimo roztaczania czarnych wizji przez hoplofobów (definicja osób przejawiających lek przed bronią) kilkakrotnie zmieniano Ustawę o BiA „luzując” i umożliwiając Polakom coraz większą swobodę w dostępie do broni.
Ponure wizje dotyczące wprowadzenia do obrotu bez rejestracji wiatrówek z gładką lufą obarczone były wieloma dyskusjami, jak to nasi rodacy zaczną masowo się „zbroić” i wybijać sobie oczy przy pomocy śrutu miotanego przez te urządzenia. I co się stało? NIC!

Scenariusz wiatrówki

Podobny „czarny scenariusz” miał się sprawdzić przy zmianie ustawy umożliwiającej i wprowadzającej do obrotu wiatrówki z przewodami luf gwintowanymi oraz możliwość posiadania broni palnej czarno prochowej i jej replik bez pozwolenia. Miała nastąpić totalna katastrofa a nasze ulice miały spłynąć krwią niewinnych. Porachunki międzysąsiedzkie i napady na banki miały być realizowane przy pomocy muszkietu ładowanego odprzodowo lub słynnego Colta Walkera . Cóż, jak na złość i tym razem NIC takiego się nie wydarzyło. Poza drobnymi incydentami demonizującymi wiatrówki, wzrostu przestępczości z wykorzystaniem tego typu urządzeń nie odnotowano.

Projekt PiS – ….zobaczymy za dwa lata jak będą wycofywać się rakiem

Ostatnim ciekawym tematem dotyczącym posiadania broni było odrzucenie przez PiS nowelizacji Ustawy Prawo Łowieckie. Notabene projekt ten przygotowywali m.in. posłowie PiS. Głównym zarzutem było wprowadzenie możliwości posiadania broni krótkiej przez myśliwych. ZGROZA! Trup się będzie słał gęsto a armia ponad 100 tysięcy przekształcać się miała w miejscowe bojówki!
Jednak oportunistom i bajkopisarzom należy się wyjaśnienie, że brać łowiecka parę lat temu (przez krótki okres czasu) miała możliwość zakupu i rejestracji broni krótkiej do celów łowieckich i każdy kto mógł kupował pistolet lub rewolwer bo dni tego dobrodziejstwa były z góry policzone. Tak też się stało. W tym okresie ze sklepów zniknęła praktycznie cała broń krótka, a importerzy nie wyrabiali się w zamówieniach. Reasumując. Myśliwi mają już broń krótką! Z perspektywy kilku lat patrząc, nie wiele się zmieniło żeby nie powiedzieć ponownie NIC! Gwałtowny wzrost ilości broni krótkiej w rękach przeciętnego „gajowego” nie przyniósł niczego innego oprócz podniesienia wskaźnika obrotu gospodarczego po przez wpływy z tytułu podatku VAT do budżetu państwa. Nie wzrosła także ilość wypadków czy też wykorzystania broni niezgodnie z prawem (czy z przeznaczeniem).
Wniosek końcowy.

Armagedon lansowany przez oszołomów

Lansowane przez oszołomów tezy dotyczące armagedonu powiązanego ze złagodzeniem (znormalizowaniem) przepisów dotyczących dostępu do broni przez Polaków nie wytrzymują konfrontacji z logiką opartą o badania naukowe czy też ze zdrowym rozsądkiem. Opinie wielu specjalistów jako nieobiektywne nie są brane pod uwagę chyba, że służą doraźnym celom politycznym wpisującego się retorykę opowieści straszenia opinii publicznej bajkami z poziomu mitycznej „czarnej wołgi porywającej dzieci”. W tym przypadku cyt. „skoro będą mieli pistolety i karabiny to przyjdą i nas zastrzelą”.
Inny trend to nadawanie przedmiotom martwym niebywałych cech nadprzyrodzonych np. w stylu cyt. „raz do roku broń sama strzela”!? Nie mam pojęcia jakie są merytoryczne podstawy w lansowaniu takich tez, ale są one oderwane od świata realnego. Wiem, że to tylko powiedzenie ale głupie. Powiem złośliwie. Posiadam kilkadziesiąt sztuk broni i nic mi raz do roku samo nie strzela!

Czy zły jest spadek przestępczości?

A teraz teza potwierdzająca zasadność posiadania broni przez obywateli. „Wzrost legalnie posiadanej broni przez obywateli powoduje spadek przestępczości”. Dowodzą tego dane statystyczne z państw o największym nasyceniu bronią w rękach prywatnych. Ostatnie wydarzenia z Francji oraz inne incydenty wskazują, że tego typu akty dokonywane były nie przy użyciu broni legalnie posiadanej ale takiej która znajduje się na czarnym rynku. Szczególnego podkreślenia wymaga fakt, że strzelaniny (masowe egzekucje) były zawsze dokonywane na obiekty które nie posiadały uzbrojonej ochrony lub też prawdopodobieństwo posiadania przez przypadkowe osoby broni wynosiło praktycznie ZERO!!! Mówimy tu o kościołach, klubach muzycznych, szkołach, centrach handlowych etc. Potencjalny zamachowiec chce osiągnąć jak największy efekt zanim dojdzie do konfrontacji ze służbami bezpieczeństwa. Nie wybierze jednostki wojskowej czy też posterunku policji tylko szkołę, kino itd. Jeżeli mamy się z tym problemem uporać to na pewno nie będzie dobrym pomysłem rozbrajanie praworządnych obywateli! Jedynym rozwiązaniem jest tylko i wyłącznie eliminacja czarnego rynku oraz sprawnie działający system bezpieczeństwa państwa.

Konkluzja

W mojej skromnej opinii, jako Polacy, zasłużyliśmy na to aby doczekać się rozwiązań prawnych które pozwolą nam realizować zarówno swoje pasje życiowe jak również dbać o własne bezpieczeństwo. Pod tym względem nie zgadzam się na sprowadzanie nas jako narodu do rangi „mniej odpowiedzialnych” czy też „nie posiadających, jakiejś tam, kultury” w odniesieniu do innych krajów europejskich. Musimy zdać sobie sprawę z faktu, że aby dorównać do średniej europejskiej musielibyśmy w krótkim okresie czasu zwiększyć ilość posiadanej broni przynajmniej DZIESIĘCIOKROTNIE!!! Nie chodzi bynajmniej o uporczywe dążenie do osiągnięcia średniej statystycznej, ale o nie dyskryminowanie się wzajemne i traktowanie obywateli (elektoratu) poważnie, a nie tylko przed wyborami.
Zapewne wiele czasu jeszcze upłynie na obalaniu mitów i przesądów dotyczących broni palnej ale oprócz jednoznacznych zmian w przepisach prawnych konieczna jest zmiana naszej mentalności.
Czy po liberalizacji prawa Polacy masowo będą wykupywać broń?   Nie sądzę.

Zbigniew  Świerczek

Komuniści zawsze bali się Polaków. Dlatego bez względu na nazwę partii rządzącej w Polsce (lewicowej, prawicowej liberalnej  czy chrześcijańskiej) zawsze będą oni blokować dostęp do broni, bo są ich potomkami – potomkami tchórzy i szmalcowników.  A ten tekst był publikowany 26 stycznie 2016 roku ….. specjalnie go publikujemy prawie po dwóch latach, aby uzmysłowić Wam, że Ci co otrzymali od nas władzę zapewniając że wdrożą te rozwiązania, ponownie wycofują się rakiem. To się nazywa marketing polityczny – najlepszy dla podatnych na populistyczne hasła.
Grzegorz Czuryło   

6609total visits,12visits today

14 thoughts on “Czy Polacy powinni mieć ułatwiony dostęp do broni?

  • 26 października 2017 at 10:34
    Permalink

    Posiadanie broni jak najbardziej tak! Ale w związku z brakiem „kultury posiadania broni” istotnym czynnikiem powinien być test psychologiczny dla aplikanta. Krótko mówiąc prosta ścieżka: zaświadczenie o niekaralności -> wizyta u psychologa (aby uniknąć rozdawania broni niezrównoważonym) -> wizyta z podaniem i zaświadczeniem psychologa na komisariacie. W kwestii psychologa mam na myśli szybkie powierzchowne sprawdzenie osoby tak aby z jednej strony ścieżka uzyskania dostępu do broni trwała maks. tydzień ale z drugiej strony minimalizowała w miarę możliwości dostęp do niej osobom niepoczytalnym.
    Takie krótkie badanie podczas jednej wizyty byłoby konieczne żeby z Polski nie zrobić dzikiego zachodu, gdzie problemy są załatwiane „pukawkami”. Może to wydaje się śmieszne ale jest niezbędne jeśli większość osób nie rozumie że broń to ODPOWIEDZIALNOŚĆ a nie zabawka do załatwiania swoich racji.

    Reply
    • 27 października 2017 at 12:22
      Permalink

      Nie da się wypracować kultury jedzenia nożem i widelcem bez posługiwania się nożem i widelcem. A badania psychologiczne są przeciwskuteczne (to fakt płynący z krajów europejskich, gdzie nie ma konieczności poddawania się badaniom psychologicznym przy składaniu wniosku i pozwolenie na broń) – wydłużają procedurę administracyjną i podnoszą barierę ekonomiczną oraz tworzą żerowsko dla grup interesu.

      Reply
      • 27 października 2017 at 14:58
        Permalink

        Proszę pana – badania psychologiczne są niestety konieczne, bo eliminują w pierwszej fazie, całą sferę ludzi niezrównoważonych emocjonalnie …. i mamy tutaj gości o wysokim współczynniku neurotyczności – czyli słabych psychicznie. Tylko podpracowałbym nad szybkością i jakością tychże badań.
        A wydłużonym czasem procedury – za bardzo bym się nie przejmował, bo świadczyć to tylko będzie o determinacji danego człowieka do uzyskania pozwolenia i kupienia sobie broni.
        Znając trochę życie, to wiem że jeżeli coś się otrzymuje zbyt szybko i zbyt łatwo – to później tego się nie docenia. Dlatego Polacy powinni mieć możliwość posiadania broni, ale ten obszar musi być dość mądrze przemyślany.
        Czy jesteśmy zabójcami?
        Oczywiście że nie. Zdolność zabicia drugiego człowieka w społeczeństwach cywilizowanych posiada ok 2% społeczeństwa – tak więc nie jest to jakiś przerażający wynik. Dlatego warto robić badania osobowości, połączone z badaniami profili społecznościowych, bo prawie każdy je ma … i tutaj widać nawet bez badań kto jest wariatem 🙂

        Reply
      • 27 października 2017 at 15:19
        Permalink

        Banderas pozwolenia na broń bez PODSTAWOWEJ analizy psychologicznej są chybionym pomysłem. Broń tak ale dla ludzi którzy potrafią się z nią obchodzić. Tak jak z samochodem, najpierw trzeba zdać egzamin aby jeździć, tak i podobnie powinno być z bronią. Bo idąc Pana tokiem myślenia dojdziemy jeszcze do zakupów online broni przez allegro na samo okazanie dowodu kurierowi a to są nie dobre pomysły.

        Taki test psychologiczny jest potrzebny, żeby odsiać ludzi nieodpowiedzialnych i sytuacji, że zamiast do obrony będzie służyć do szpanu przez różnych „Januszy” strzelectwa, latających z gnatem za pazuchą po mieście… Bo rozdawnictwo broni wszystkim pełnoletnim obywatelom doprowadzi właśnie do takiego weekendowego „rodeo”, że znajdą się potem ludzie, którzy pod wpływem emocji lub/i alkoholu będą wymierzać swoją sprawiedliwość czy popisywać się bronią wśród kolegów.
        I nie jest to kwestia braku zaufania ale tak samo jak nie powinno się sprzedawać alkoholu nietrzeźwym, tak samo więc broni nie powinni mieć Ci, którzy nie wiedzą do czego ona powinna służyć.

        Reply
  • 26 października 2017 at 07:11
    Permalink

    Rządzący się nas boją i dlatego nie chcą nam dać broni. Jesli Polacy dostaliby broń do ręki to plan Nowego Porzadku Świata wspomaganego przez obecne polskie władze nie doszedł by do realizacji….

    Reply
  • 1 kwietnia 2017 at 12:28
    Permalink

    …czegoś się boją nasi rządzący skoro nie możemy mieć broni do samoobrony…wiadomo że będzie mniejszość , która stanie się mordercami ale nożem też można zarżnąć jak araby na zachodzie…jak mam się bronić przed takim skur…elem ??? chcą chyba zmuszać ludzi aby dali zarobić mafii …

    Reply
    • 6 kwietnia 2017 at 12:23
      Permalink

      Komuniści zawsze bali się ludzi, dlatego zawsze zabierano im wszystkie przywileje oraz możliwość obrony.

      Reply
  • 6 kwietnia 2016 at 07:44
    Permalink

    Problemem jest to,że każda powtarzam każda władza nie będzie szczęśliwa wiedząc ,że naród jest uzbrojony po zęby…

    Reply
    • 8 kwietnia 2016 at 08:46
      Permalink

      To nie chodzi o obawa naszej władzy. W tym przypadku bardziej chodzi o obawy naszego potencjalnego przeciwnika. No chyba że nasza władza pracuje dla naszego przeciwnika i dlatego celowo obniża naszą zdolność do obrony. Zapraszam do zapoznania się jak chłopom z Kieleckiego pozwolono nosić scyzoryki- krótkie sztylety (oficjalnie) i dlaczego później zabrano im ten przywilej 🙂

      Reply
  • 26 marca 2016 at 15:10
    Permalink

    Rząd nie pozwoli na posiadanie ogólne broni przez wszystkich. Nie wyobrażam sobie aby ci psychopaci z PO lub KOD-u dostali broń. Przecież oni wszystkich by wystrzelali żeby wrócić znowu do koryta !!

    Reply
    • 27 marca 2016 at 22:35
      Permalink

      Panie Jerzy, nikt nie mówi aby broń mieli wszyscy – to byłoby skrajną nieodpowiedzialnością. (czy przeczytał Pan uważnie tekst? bo nic takiego nie było tam napisane)
      Na pewno nie zgodzę się z panem że przynależność do partii, czy upodobań politycznych są jedynym warunkiem do wydania/odmówienia do posiadania broni.To co pan napisał jest jakimś skrótem ideologicznym.Wolałbym abyśmy wszyscy normalnie rozmawiali a nie dzielili się na lepszych czy gorszych Polaków.

      Reply
  • 8 marca 2016 at 19:53
    Permalink

    Bez możliwości obrony jesteśmy bydłem rzeźnym

    Reply
    • 8 marca 2016 at 22:19
      Permalink

      Panie Janie, ma pan rację ale jeszcze trzeba co niektórym to wytłumaczyć. Nasz kraj tak się zniewieściał, że tylko potrafimy gotować, śpiewać i tańczyć. Zapomnieliśmy o bezpieczeństwie i nie mówię tu o jakiś szkołach typu gimnazjum, czy liceum mundurowe – bo to następna patologia stworzona przez cwaniaków tylko do wyłudzenia pieniędzy. Wciskają dzieciom że jak pójdą do takich szkół to oficerami zostaną. Mówię tu o normalnej świadomości społeczeństwa o zwracaniu uwagi na anomalie (typu inny) ale to jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie. Teraz walczymy z naszą nieświadomością.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *