Cwaniactwo i lenistwo sposobem na życie

Na skrzynkę kontaktową naszego Stowarzyszenia praktycznie od momentu jego założenia, dostajemy dziesiątki e-maili od różnych osób lub organizacji społecznych, które proszą o wsparcie finansowe i pomoc w ich bardzo trudnej sytuacji w formie przekazania na ich rzecz  nieokreślonej kwoty  pieniędzy. Głównym pretekstem jest bieda podyktowana  wysokimi kosztami utrzymania dzieci, czasami to niepełnosprawność, ciężka choroba bądź zwykła ludzka nieporadność i o dziwo tej jest najwięcej. Trafiają się też prośby wsparcia określonych akcji.

Akt desperacji czy zwykli naciągacze?

Rok temu partia rządząca wprowadziła program 500+ który miał z założenia wspierać rodziny ubogie. Dlaczego zatem ten proceder zamiast maleć narasta? Cwaniactwo, oszustwo, czy rzeczywisty problem? Piszą do nas głównie matki samotne, twierdząc, że mają na utrzymaniu dwoje, troje a nawet czworo dzieci a ich ojciec (najczęściej ojcowie) nie płacą na ich utrzymanie. Alimenty które otrzymują od państwa nie zapewniają godnego życia i nie zabezpieczają podstawowych potrzeb, a na dodatek dzieci chorują. Po serii szczegółowych pytań na które zazwyczaj nie odpowiadają lub się obrażają rodzi się w Nas wątpliwość kto tak naprawdę do Nas pisze i dlaczego?

Marketing dźwignią handlu?

Pojawiały się również organizacje, które chciały abyśmy przekazali darowiznę  na rzecz dzieci niepełnosprawnych lub starszych i zniedołężniałych osób, poprzez wpłacenie na konto dowolnej kwoty pieniędzy lub abyśmy kupili od nich cegiełkę na konkretne zadania. Maile kończyły się informacją, że nasza wpłata przyczyni się do uratowania życia ludzkiego …… generalnie uczyni cud. W tym przypadku podobnie, po zadaniu kilku pytań najczęściej nie otrzymujemy odpowiedzi, bądź otrzymujemy odpowiedź pełną złośliwych wynurzeń.

Nasza codzienność

Fakt, że w naszej codzienności nie brakuje cwaniaków, którzy wyczuli interes bazując na ludzkiej krzywdzie już od dawna przestał szokować, co dopiero zaskakiwać. Nie dziwi mnie też wyrachowanie takich ludzi, którzy w ten sposób odbierają szansę na pomoc dla tych którzy jej naprawdę potrzebują – bo to element naszej transformacji podyktowanej wyrachowaniem i chciwością ale chciałabym nawiązać do konkretnych przykładów, które stanowią o głupocie i niedojrzałości dużej części naszego społeczeństwa. Zastanawiam się na co liczy kobieta decydująca się na trzecie i każde kolejne dziecko z mężem alkoholikiem bez przyszłości  lub leniem, który nigdy nie skalał się pracą? Na co liczy kobieta fundująca sobie kolejne dziecko z drugim albo trzecim tatusiem degeneratem? Na co liczą rodzice, którzy fundują sobie kolejne dziecko wiedząc, że są obciążeni wadą genetyczną i już jedno chore dziecko wychowują?- Tak jest np. w przypadku mukowiscydozy. Na co liczą ludzie, którzy od dawna nie posiadają pracy, są zdrowi ale nie podejmą się pracy poniżej swoich kwalifikacji? Z tych pytań wyłania się obraz naszego społeczeństwa, społeczeństwa nastawionego na branie, takiego któremu się należy dla zasady, roszczeniowego, rozkapryszonego przepełnionego cwaniactwem.

Jedyne co się na prawdę należy to odpowiednie warunki do pracy i działania, to ustawowe rozwiązania ułatwiające produkcję czegokolwiek, nie podcinające skrzydeł a uczące asertywności, kreatywności, przebojowości

Wspieranie cwaniaków i karanie ludzi przedsiębiorczych

Ostanie lata przeobrażeń doprowadziły do tego, że ludziom przestało się chcieć, bo cokolwiek by nie zrobili poniosą przykre konsekwencje swoich działań w postaci podatków, podwójnych bądź potrójnych opłat zakończonych karami (jak w przypadku świń wyhodowanych na zlewkach, ostatni program Elżbiety Jaworowicz, swoją drogą konstatacja jest jedna – świnią takie jedzenie szkodzi, ludziom nie). O przywilej życia powinniśmy walczyć i tego się domagać walczyć o prawo do samoistnienia i samozadowolenia ale tego już nie potrafimy. Tak bardzo stłamszono naszą kreatywność wmawiając nam, że nie warto i , że nie potrafimy, że  zrezygnowano z wszelkich pomysłów, które mogłyby pomóc rodzinie w jej utrzymaniu, a jedynym jest wyciągnie ręki po gotowe, bo przecież jestem biedny/biedna. Kiedyś te wszystkie mamy miałyby swój ogródek na którym uprawiałby własne warzywa i być może jeszcze hodowałby przynajmniej króliki. Dzisiaj to się nie opłaci a nie wykluczone, że taka hodowla  zostałaby obarczona wysokim ryzykiem kary grzywny. Nikt już nie sprzedaje swoich wyrobów (jakichkolwiek), bez całego szeregu zezwoleń przypisanym niegdyś jedynie  producentom i to w ilości o połowę mniejszej. Żeby zabić świnię we własnym gospodarstwie hodowca potrzebuje zgody odpowiednich urzędów, a jeśli przypadkiem złośliwy sąsiad go zadenuncjuje do Sanepidu to kara przewyższy wartość świni. Zatem do czego dążymy i w jakim miejscu jesteśmy mentalnie?
Pracujący u mnie kafelkarz, który skusił mnie za swoją pracę w wysokości znacznie przekraczającej miesięczne pobory mojego męża narzekał, że zakład komunalny nie wywiązuje się z obowiązujących jego zdaniem remontów jego domu. Na pytanie dlaczego sam czegoś nie zrobił, odpowiedział, że i tak zrobił dużo, a to nie jest jego obowiązek, poza tym go nie stać. Kiedy poinformowałam go, że dom będzie remontowany , moją informację skwitował jednym zdaniem  – Jaka łaska?

Takim sposobem kreujemy społeczeństwo bierne, nie dajemy wędki tylko rybę, a samą wędkę odbieramy szeregiem zapisów ucinających wszelką pomysłowość. Dzisiaj bardziej opłaca nam się być hardym, bezczelnym i po prostu cwaniakiem niż człowiekiem z zasadami, pracowitym i honorowym, bo tych się zwyczajnie tłamsi i piętnuje.

Konkluzja

Wnioski nasuwają się same, wszystko wskazuje na to, że pod te samotne i zdesperowane matki proszące o pomoc często podszywają się często zwykli oszuści, liczący na  tylko na chwilę naszej słabości. Policji nie możemy zgłosić, bo nie było fizycznego oszustwa więc nie ma punktu zaczepnego.
Dlatego zanim komukolwiek zaufacie i przekażecie  swoje pieniądze, nawet małe sprawdzajcie bez żadnych skrupułów, zadając szczegółowe pytania. Tu chodzi o zasadę lecz te zasady powinniśmy wypracować i walczyć o możliwości a nie o daniny – bo te są przypisane ludziom ciężko chorym i kalekim.

Pomijanie milczeniem takich działań to nasza ich akceptacja i budzenie realnego przeświadczenia bezkarności takich ludzi.  Za chwilę możemy obudzić się w Polsce, gdzie panuje totalna znieczulica podyktowana brakiem  zaufania, a naprawdę potrzebujący pozostaną sami ze swoim problemem, bezradni i apatyczni. Zabijając w ludziach przedsiębiorczość niszczymy człowieczeństwo.

Zapraszam do gorącej dyskusji.

811total visits,4visits today

19 thoughts on “Cwaniactwo i lenistwo sposobem na życie

  • 23 sierpnia 2017 at 15:15
    Permalink

    W zasadzie to dyskusja zeszła na temat 500+ i tego czy dawać czy nie dawać? Należy się czy się nie należy? Jeśli warunki gospodarcze w Polsce byłyby takie jak być powinny tzn. gdyby istniała w Polsce prawdziwe wolna konkurencja oraz zakaz pożyczania pieniędzy na procent to nie byłoby tego problemu bo 500+ nikt by nie potrzebował….. Ale żaden rząd nie chce wprowadzić w Polsce ludzkich warunków gospodarczych. „Obecny system gospodarczy w Polsce jest tak skonstruowany, że jeśli ktoś nie kradnie albo nie oszukuje (bliźniego czy państwo) to nie ma szans na przeżycie! W czyim interesie zaimplementowano taki właśnie złodziejski system gospodarczy w Polsce? Czy chodzi o to aby sprowadzić rdzennych Polaków do rangi obywateli drugiej kategorii działających wiecznie w szarej strefie i nie mających do siebie szacunku ani własnej godności? (…) To od nas zależy czy dalej przyzwolimy na życie w tym przestępczym systemie gospodarczym, czy też zmienimy samych siebie, swój sposób myślenia, swój sposób postrzegania rzeczywistości taką jaka ona jest naprawdę, i zmusimy rząd do stworzenia uczciwych warunków gospodarczych, w których każdy rdzenny Polak będzie mógł w świetle dziennym, w świetle sprawiedliwego prawa, uczciwie zarabiać i uczciwie funkcjonować! (…) ” https://akademiapolityczna.wordpress.com/2017/08/11/komu-sluzy-zlodziejski-system-gospodarczy-w-polsce/

    Reply
    • 23 sierpnia 2017 at 17:24
      Permalink

      Bardzo logiczna i merytoryczna odpowiedź, bardzo dziękuję. Co do postawionych pytań, sama chciałbym znać na nie odpowiedź. Wszystko wskazuje na to, że polityka jest celowa, ale do czego zmierza? Obawiam się, że nie wiedzą nawet ci którzy ją kreują.

      Reply
  • 22 sierpnia 2017 at 12:12
    Permalink

    Z pomocą osobom potrzebującym bywa różnie. Tak naprawdę Ci którzy realnie jej potrzebują często się wstydzą o nią poprosić, a proszą Ci którzy z tego żyją niczym jak z pensji…
    Sam już parę razy się mocno przejechałem na pomaganiu innym. Opiszę więc jeden przypadek:
    Pewna znajoma mi osoba zachorowała na chorobę. Znajomi więc skrzyknęli się aby zorganizować pomoc i zbierać fundusze. Zbierali oni sami bez większego zaangażowania jej rodziny. Gdy postanowiłem jej pomóc zaproponowałem publiczną zbiórkę poprzez jeden z programów telewizyjnych aby mogła sama uzbierać tą kwotę, bo liczyła się każdy dzień a znajomi zbierając w swoim kręgu nigdy takiej sumy nie zorganizują. Pomóc chciał też właśnie jej nasz Bastion razem z Grzegorzem. Po złożeniu jej właśnie takowej propozycji aby mogła wziąć swój los w swoje ręce uzyskałem odpowiedź w mniej więcej słowach, że co prawda pieniądze potrzebuje ale ona sama nie chce się angażować… Czyli co ona potrzebuje ale ludzie mają zbierać pieniądze w jej imieniu i tylko przelewać na konto? Wolne żarty… Tak właśnie często to wygląda…

    Reply
  • 22 sierpnia 2017 at 11:56
    Permalink

    „Piszą do nas głównie matki samotne, twierdząc, że mają na utrzymaniu dwoje, troje a nawet czworo dzieci a ich ojciec (najczęściej ojcowie) nie płacą na ich utrzymanie.”
    Samotne nie ze względu na sytuację życiową tylko ze względu na korzyści… Gdyby sprawdzić te pseudo konkubinaty to wyjdzie, że połowa jest dla picu samotnych bo dzięki temu zasiłek większy o X złotych…
    Śmiejemy się często z innych nacji wyzywając ich od „ciapaków” a sami nie widzimy że część rodaków jest tak naprawdę moralnymi „ciapakami”…
    Umysłowa bieda to najlepsze określenie Polskiej mentalności. Kraj w którym dzienna stawka żywieniowa w domu dziecka jest 3-4 razy niższa niż w kryminale. Kraj w którym do tej pory modne jest „zastaw się a postaw się”, czyli jak Cię nie stać na dobre wakacje zagranicą to weź sobie kredyt zamiast oszczędzać. Kraj w którym wydajemy na świątynie i administrację kościelną więcej niż na wojsko. Kropidłami nas księża obronią?
    Natomiast najgorsze jest u nas pochwalanie społeczne cwaniactwa. To właśnie dzięki temu tak modne jest u nas szantażowanie emocjonalne zdjęciami płaczących dzieci, żebranie dzieci na ulicach itp.
    Mam więcej jedno publiczne pytanie: Czy Polacy naprawdę są tak głupi, że nie widzą że w ciągu ostatnich 2 lat ilość apeli o pomoc dla ciężko chorych dzieci wzrosła? Naprawdę wierzycie że nagle tyle osób zachorowało na ciężkie nieuleczalne choroby, których koszt leczenia to oczywiście co najmniej 300 tysięcy? Nagle dzieci stały się chorowite czy po prostu Polacy są tak naiwni?

    Reply
    • 23 sierpnia 2017 at 15:15
      Permalink

      Panie Czytelniku – zgadzam się z panem / panią w 100%. My jesteśmy mistrzami obłudy, zakłamania i bylejakości. Z miłą chęcią z takim człowiekiem bym współpracował.

      Reply
  • 21 sierpnia 2017 at 21:01
    Permalink

    Jeśli chodzi o fundacje, to daje ten kto chce a kto nie chce nie musi. Na temat fundacji nie będę się wypowiadać, gdyż nie wiem jaki jest mechanizm ich działania. Być może coś w tym jest, że najwięcej korzyści mają ci co je założyli. Wracając jednak do programu 500+ to zgadzam się z Panem całkowicie, że został wykreowany do zbierania elektoratu, z tym jednak, że przyczynił się do poprawienia sytuacji finansowej polskich rodzin. Bo niektóre dzieci po raz pierwszy wyjechały na wakacje, bo po raz pierwszy zobaczyły morze (no chyba że Pan uważa, iż nadmorskie kurorty przeznaczone być powinny tylko dla elit i różnej maści celebrytów). To nie jest bezmyślne rozdawnictwo. Standard życia wielu rodzinom się poprawił. Ja to widzę, bo ja leczę te dzieci i widzę różnice. Jak matka zarabiała 1500 a dostała dodatkowo 500 lub 2×500 to jest różnica czy nie? Żłobki i przedszkola są. Zarówno państwowe, jak i te prywatne bardzo mocno dotowane przez samorządy. Nie ma dziś problemu z przyjęciem dziecka do żłobka czy przedszkola. Ja widzę, że Panu najwyraźniej żal tych pieniędzy, które idą na program 500+. A na co Pan chciałby je przeznaczyć? Ma Pan jakiś pomysł? I jak to się ma do tych 220 miliardów, które wyciekły wskutek afery vatowskiej (paliwowej). Na przykład! Czy ten kraj musi być jak ta wysuszona wyspa? Trochę już żyję na tym świecie i od kiedy pamiętam zawsze kazali zaciskać pasa. Przecież ten kraj powinien się pięknie rozwijać, tu mieszkają mądrzy i pracowici ludzie. Wystarczyłoby nie kraść przez dziesiątki lat. Teraz widzi Pan gdzie są najwięksi cwaniacy! Pozdrawiam.

    Reply
    • 22 sierpnia 2017 at 09:32
      Permalink

      Nie ukrywam, trochę mi szkoda, bo dla mnie są one trochę roztrwaniane (tylko że to jest moja subiektywna ocena), ale nawet gdybym teraz rządził – to nie odebrałbym 500+ , bo spowodowałoby to więcej złego. Na tym właśnie polega odpowiedzialność
      Nawet dałbym wszystkim młodym i to od pierwszego dziecka, bo im każdy pieniądz jest potrzebny nawet zwiększając kwotę. Natomiast zabrałbym tym starym prykom, którzy mają dzieci po 40-stce i traktują je jako fanaberię – ich po prostu jest na nie stać. Jeżeli mamy stymulować demografię – to dzieci mają się rodzić w rodzinach (to po pierwsze) i żeby rodzice byli w miarę młodzi (no oczywiście nie chodzi mi o16lat tylko np.25-30) No i najlepiej u zdrowych rodziców – psychicznie i fizycznie. Jest jeszcze potrzeba znalezienia programu dla kobiet żeby chciały w ogóle rodzić w wieku młodym (tylko dobrego rozwiązania – a nie kolejnego marketingowego) Problem jest że taka młoda kobieta jest bardzo ambitna i dziecko przed 30-tką przeszkadza w karierze, a później są problemy w posiadaniu dzieci – no i teraz mamy pierwszy konflikt. Ale pani jest od tego specjalistką – nie ja. Moja wiedza w tym zakresie jest typowo medialna oraz dostęp do wyników badań demograficznych – tylko tyle
      Kontynuując – bo jak zrobi karierę – to jest już dobrze po 35 roku życia i zaczynają być pierwszy problem z urodzeniem dziecka …. a po 40 to już krzyczy że INVITRO jest potrzebne!
      Dla mnie (osobiście) w tym programie jest złym i bardzo niebezpiecznym, to że banki zaliczają ten dodatek do zdolności kredytowej. Jakiś czas temu właśnie ten wątek poruszyłem i analizowałem – strasznie niebezpieczna sprawa, bo przy nieodpowiedzialnych ludziach (a takich jest naprawdę dużo, zresztą dlatego ten tekst był napisany) możemy doprowadzić nawet do eksmisji i w konsekwencji do zabrania dzieci rodzicom, do domów dziecka, których nie będzie stać na spłacenie hipoteki – bo bank dał im kredyt traktując 500+ jako dochód. ….. oj długo by o tym pisać. ….. Musiałbym poświęcić co najmniej kilka tekstów na analizę, tylko temu jednemu problemowi.

      Reply
  • 21 sierpnia 2017 at 17:39
    Permalink

    Polska jest ubogim krajem, ograbiono nas w czasie wojny , po wojnie, na dodatek po upadku komunizmu wyjątkowo zadziałał zły wyprzedający majątek polski mechanizm. Zostaliśmy ogoleni jak oskubana kura.

    Reply
  • 21 sierpnia 2017 at 15:35
    Permalink

    To że jestem biedną kobietą i mam dziecko niepełnosprawne, na które nie dostaje alimentów. Owszem, zaszłam po raz drugi w ciążę, bo myślałam że znalazłam tego właściwego, a on okazał się zwykłym szują – a teraz nikt już nie chce pomóc.
    Wy macie pieniądze, ale nie chcecie nikomu pomagać! …. zwykłych ludzi macie gdzieś!
    Wiecie ile kosztują leki? Wiecie ile kosztuje życie? Co to jest 500 zł na dziecko? Na każde dziecko powinno być co najmniej 1500 zł, to może pokryłoby wszystkie koszty.
    Tfu …. jesteście żałośni, że o takich rzeczach nawet piszecie!!!

    Reply
    • 21 sierpnia 2017 at 16:50
      Permalink

      Hola hola! Proszę się tak nie rozsiadać w fotelu socjalnej pomocy. Jeżeli dziecko jest niepełnosprawne to otrzymuje 153 zł zasiłku miesięcznie. Jeżeli jest orzeczone w stopniu znacznym to ma punkt 7 i 8 , który gwarantuje pobieranie świadczenia pielęgnacyjnego w wys. 1406 zl miesięcznie. Ma pani dwójkę dzieci, to przypuszczam , że 500 + drogą nie chodzi, alimenty też być powinny, ojciec ,to nie bańka mydlana. Świadczenia rodzinne, dopłaty do mediów, zasiłki docelowe, dożywianie uczniów, pomoc asystenta, ale jak widać wszystko za mało. A ten zwykły zjadacz chleba myśli Pani ,że ma lepiej? Też pracuje na dziatwę i stara się jak może, niekiedy ma mniej niż Pani. Proszę przestać szkalować niepełnosprawnych środowisko! Dzieci same się z siebie nie wzięły i partner też powinien wnosić wkład w ich rozwój. a matka rozsądnie podejmować decyzje.Wiem ,że choroba nie wybiera jednak to skamlanie , że mam mało, kiedy mam więcej niż inni , prowadzi tylko do znieczulicy tych , którzy mogliby pomóc.

      Reply
      • 21 sierpnia 2017 at 17:09
        Permalink

        Pani Beato – Bardzo dziękuję za ten komentarz. My naprawdę dostajemy takie absurdy, że jak czytamy to nie wiadomo czy płakać czy się śmiać …… a ludzie przechodzą już samych siebie … tylko krzyczą więcej! i więcej!
        Zadam pytanie z czego mamy wziąć? Jeżeli funkcjonujemy na granicy przetrwania?
        A nawet gdybym zarządzał ogromnym kapitałem – to na pewno też nie rozdawałbym pieniędzy tylko dlatego bo one nie są moje.
        Nie ukrywam postanowiliśmy opisać tą problematykę – że wcale tak różowo z tej strony nie jest. Jeszcze bardzo dziękuję, bo pani opinia jest dla nas podwójnym wyróżnieniem 🙂

        Reply
    • 21 sierpnia 2017 at 17:25
      Permalink

      Nie doczytała Pani….” Piszą do nas głównie matki samotne, twierdząc, że mają na utrzymaniu dwoje, troje a nawet czworo dzieci a ich ojciec (najczęściej ojcowie) nie płacą na ich utrzymanie. Alimenty które otrzymują od państwa nie zapewniają godnego życia i nie zabezpieczają podstawowych potrzeb, a na dodatek dzieci chorują. Po serii szczegółowych pytań na które zazwyczaj nie odpowiadają lub się obrażają rodzi się w Nas wątpliwość”

      Reply
      • 21 sierpnia 2017 at 17:47
        Permalink

        Co jak co , ale dobrze odczytałam, bo jestem matką niepełnosprawnego dziecka, tyle ,że nie samotną.
        Jeżeli ojciec nie płaci na utrzymanie , to ma obowiązek płacić alimenty, jak ich nie płaci, to matka otrzymuje je z funduszu alimentacyjnego w wys. 500 max. na 1 dziecko, do tego dodatek za wychowywanie samotnie dziecka, rodzinne, śp na niepełnosprawne dziecko, pielęgnacyjne, i inne dodatki. Naprawdę , jeżeli już Pan pisze to proszę dokładnie i konkretnie na temat.

        Reply
    • 21 sierpnia 2017 at 18:07
      Permalink

      Artykuł naciągany, tendencyjny, w którym jest trochę (ale tylko trochę) prawdy. Założeniem programu 500+ od samego początku nie jest wspieranie ubogich rodzin a zachęcenie do posiadania większej ilości dzieci. Ta dalekowzroczna polityka demograficzna wydaje się być dość skuteczna, przynajmniej w pierwszym roku funkcjonowania programu. Autor pisze o głupocie i niedojrzałości kobiet, które decydują się na kolejne dziecko z mężem alkoholikiem lub leniem……..(?!) Jak to skomentować? Może, iż ubolewam nad tym, że nasze społeczeństwo nie składa się wyłącznie z ludzi mądrych, rozsądnych, zdrowych i bogatych. Narodzin dziecka niepełnosprawnego też nie da się w każdym przypadku przewidzieć ( np. większości mpd. czy autyzmu ). Wszelkie programy pomocowe są dobre jeżeli są dobrze uszczelnione. Wydaje mi się, że obecnie nie jest z tym źle i pomoc trafia tam gdzie powinna. Nie przesadzajmy z tym rozleniwianiem poprzez wsparcie finansowe rodzin. 500+ to duże wsparcie, natomiast w innych przypadkach już takiego rozdawnictwa lekką ręką nie ma. To, że przy okazji rozwija się cwaniactwo, to tak, jak napisałam należy dobrze uszczelnić system. Jest jeszcze jedna kwestia, banalna zresztą, jakże często przewijająca się na łamach różnych artykułów – to zwykła ludzka zawiść – bo dlaczego jak Kowalski narobił sobie tyle dzieci, to jeszcze mu płacą! Tu jednak już chodzi o mentalność społeczeństwa i nie dotyczy powyższego artykułu. Natomiast lenie i cwaniaczki są zawsze nieodłączną częścią każdego społeczeństwa. Tak było, jest i chyba niestety, będzie.

      Reply
      • 21 sierpnia 2017 at 19:55
        Permalink

        Szanowna pani, pisze pani że tekst jest tendencyjny – oczywiście że jest, bo opisuje problem naciągaczy, którzy albo podszywają się pod osoby chore, biedne czy są zwyczajnie perfidne. Dlatego tylko wspomnieliśmy o programie 500+ aby podkreślić komunikat i wyciągnąć wnioski na przyszłość.
        Zastanawia mnie jednak to, ile jeszcze jako społeczeństwo mamy dawać? Czy to nie jest aby za dużo?
        W telewizji tylko widzimy pomóż temu, czy pomóż tamtemu, starym, niepełnosprawnym, samotnie wychowującym dzieci ,…, zbieramy na wyprawki, zbieramy na domy starców, na alkoholików …… a fundacje powstają jak grzyby po deszczu ….. i o dziwo wszyscy chcą pomagać ….. tylko należy wpłacać
        Wracając jednak do wspomnianego programu 500+. Jeżeli miałbym go osobiście ocenić – został on wykreowany do zbierania elektoratu, a nie do rzeczywistej pomocy dzieciom. Jakby nasi mocodawcy chcieli pomóc dzieciom, to byłyby żłobki, przedszkola, podręczniki, żywienie dzieci w szkołach, a nawet kolonie dla tych dzieci w ramach tych 500 złotych. Czy program 500+ stymuluje demografie? Zapewne częściowo tak, ale czy można mówić po roku o sukcesie programu? – oczywiście że nie. Bo badania demograficzne nie mierzy się z roku na rok. A o tendencjach, sukcesie lub porażce tego programu możemy porozmawiać za co najmniej 10 lat – na pewno nie teraz

        Reply
      • 21 sierpnia 2017 at 22:53
        Permalink

        Przykład totalnej bzdury ,,Założeniem programu 500+ od samego początku nie jest wspieranie ubogich rodzin a zachęcenie do posiadania większej ilości dzieci.” należałoby zasięgnąć nieco więcej wiedzy w tym temacie.

        Reply
        • 21 sierpnia 2017 at 23:26
          Permalink

          Otóż to. Niech pan zasięgnie nieco tej wiedzy i dopiero się wypowiada czy ktoś pisze bzdury czy nie.

          Reply
    • 22 sierpnia 2017 at 17:27
      Permalink

      Do „samotnie wychowując matka :-)”
      A to przepraszam bardzo reszta ma odejmować swoim dzieciom żeby dać Pani? To rozumiem że inne dzieci niż od Pani są gorsze? Bo co, bo się należy? Kobieto masz pretensje, że Twój partner jest cytuję „szują” to trzeba było myśleć z kim się szło do łóżka przed a nie po…

      „zwykłych ludzi macie gdzieś!”
      A można wiedzieć komu Pani w życiu pomogła? Że ma Pani szczelność formułować takie pomówienia?
      Bo na chwilę obecną widzę tylko w Pani komentarzu postawę „mi się należy”. Więc może zacznijmy dyskusję od tego co Pani dała od siebie społeczeństwu, a nie od tego co Pani od społeczeństwa chce…

      A co do pisania pomówień, że nikomu nie pomagamy… Proszę Panią pomagamy, ale to nie oznacza że nie weryfikujemy… Jeden z członków zarządu nawet systemowo zajmuje się tematyką niepełnosprawnych osób, więc proszę pisać fakty a nie bzdury wyssane z palca.

      „Na każde dziecko powinno być co najmniej 1500 zł”
      Proszę Panią też chciałbym żyć w kraju w którym potrzebującym się pomaga po 2 tysiące miesięcznie, bezrobocie jest strukturalnie na poziomie 0,5%, a na wizytę do lekarza specjalisty zapisuje się dzień przed…
      Tylko proszę mi powiedzieć z czego to mamy pokryć, bo na razie rzuca Pani wiele propozycji ale nie pisze skąd to wziąć. Tylko konkretnie bez banialuk typu „zabrać bogatym”…

      Tylko ta odpowiedź z Pani ust nigdy nie padnie. Bo gdyby Pani zależało aby coś zmienić skontaktowałaby się Pani z nami aby poszukać rozwiązań systemowych a nie po to aby tylko wyciągnąć rękę bo „Wiecie ile kosztują leki?”…

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *