Co może windykator?

Pieniądze potrzebne są każdemu i większość z nas zapewne ma ich mniej, niż by sobie tego życzyła. Zazwyczaj potrafimy przystosować swoje miesięczne wydatki do wysokości uzyskiwanych dochodów. Jednak w życiu często przytrafiają się sytuacje, w których potrzebujemy uzyskać dodatkowe pieniądze „na teraz”, np. gdy zepsuje nam się pralka – musimy ją kupić, jest to przecież urządzenie pierwszej potrzeby. Taki niespodziewany wydatek może zachwiać naszym domowym budżetem i spowodować brak pieniędzy na inne zobowiązania, np. na zapłatę  raty  kredytu czy raty za telefon. Co wtedy robimy? Oczywiście staramy się uzyskać pieniądze.

Niekiedy pozyskanie gotówki na spłatę zobowiązań może okazać się problematyczne i czasochłonne. Wierzyciele natomiast nie są cierpliwi i chcą odzyskać swoje pieniądze jak najszybciej. W związku z tym bardzo często jest tak, że wierzyciel (np. Bank), który chce otrzymać należne raty kredytu, przerzuca ciężar odzyskania tej należności na firmę windykacyjną.

Firmy windykacyjne specjalizują się w odzyskiwaniu długów, toteż stosują wyspecjalizowane, brutalne i niekulturalne, a często też sprzeczne z prawem metody. Historie o straszeniu dłużników komornikiem, prokuraturą czy wchodzenie do domu „na siłę” i zastraszanie zapewne nie robią wrażenia na osobach, które miały w swoim życiu do czynienia z windykatorami.

Powinniśmy wiedzieć dla własnego dobra, które metody dochodzenia należności są dozwolone, a które sprzeczne z prawem.

Należy podkreślić, że celem działania windykatora jest doprowadzenie do porozumienia pomiędzy wierzycielem a dłużnikiem, np. ewentualne rozłożenie długu na raty. Windykator nie może nachodzić dłużnika w miejscu zamieszkania i w pracy. Jedynie komornik może wejść do domu dłużnika w celu zajęcia jego mienia – windykator z pewnością nie ma takich uprawnień. Już samo straszenie wejściem do domu i zajęciem rzeczy należących do dłużnika przez windykatora jest nielegalne.

W celu zajęcia rzeczy należących do dłużnika windykator musi najpierw złożyć pozew do sądu a sąd musi wydać tytuł egzekucyjny i następnie zaopatrzyć go w klauzulę wykonalności. Dopiero wtedy windykator może wystąpić do komornika o zajęcie mienia dłużnika.

Windykator nie jest sądem i nie może straszyć dłużnika więzieniem. Zaleganie z zapłatą nie jest przestępstwem i nie jest rozpatrywane na gruncie prawa karnego, ale na gruncie prawa cywilnego – oznacza to, że za zaleganie z zapłatą (np. raty kredytu) nie idzie się do więzienia. Co najwyżej można utracić część majątku w wyniku licytacji komorniczej.

Windykator nie może rozmawiać o okolicznościach związanych z długiem z osobami trzecimi, np. współpracownikami czy sąsiadami dłużnika. Dotyczy to szczególnie tych windykatorów, którzy działają w imieniu banków – rozpowszechnianie informacji związanych z długiem stanowiłoby naruszenie tajemnicy bankowej. Windykator nie ma także prawa wysyłania do dłużnika uporczywych i zastraszających wiadomości, listów czy straszenia dłużnika wpisaniem do rejestru dłużników. Windykatorzy takich rejestrów nie prowadzą – stanowi to tylko swego rodzaju straszak.

Firmy windykacyjne bazują przede wszystkim na nieznajomości prawa przez dłużników. Odpowiedni, stanowczy ton rozmowy i zastosowanie odpowiedniego elementu zastraszającego jest wystarczające, aby dłużnik przestraszył się i zmobilizował do szybszej spłaty zobowiązania.

Aby uchronić się przed bezprawnymi działaniami windykatora, warto uprzedzić go, że rozmowa jest nagrywana – wtedy to windykator się przestraszy i z pewnością dwa razy przemyśli, co chce powiedzieć.

Co więcej, jeżeli jesteśmy zastraszani przez firmę windykacyjną lub windykator nachodzi nas w domu lub w pracy, możemy złożyć do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Możemy również złożyć skargę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów lub reklamację do samej firmy windykacyjnej.

Należy pamiętać, że firma windykacyjna jest jedynie pośrednikiem pomiędzy wierzycielem i dłużnikiem – nie jest jednak stroną stosunku prawnego z którego wynika dług. W związku z tym dłużnik w ogóle nie musi być zainteresowany kontaktami z windykatorem i może oświadczyć, że nie życzy sobie od niego żadnych wiadomości. W razie niezastosowania się, działania windykatora można uznać jako nękanie.

Nawet jeżeli uda nam się wygrać z windykatorem, to dług i tak trzeba będzie spłacić. Sprawę może następnie przejąć sąd i komornik, który wyposażony jest w szereg środków przymusu zgodnych z prawem, których nie posiada windykator. W związku z tym, w celu zabezpieczenia się przed działaniami komornika należy udać się do profesjonalnego prawnika.

W sytuacji, gdy mamy już „na głowie” komornika, można złożyć do sądu tzw. pozew przeciwegzekucyjny, w którym dłużnik może podnosić wszelkie przysługujące mu zarzuty – np. co do zasadności prowadzonej egzekucji (szczególnie w sytuacji gdy to nie on jest dłużnikiem) lub kwestionować wysokość dochodzonej przez komornika kwoty (gdy jest dłużnikiem ale dochodzona przez komornika kwota jest za wysoka). Etap egzekucji komorniczej nie oznacza zatem jeszcze, że dłużnik nie może się już bronić. Pozew przeciwegzekucyjny można złożyć w każdym czasie po wszczęciu egzekucji komorniczej.

Jednym z zarzutów możliwych do podniesienia w pozwie przeciwgzekucyjnym jest przedawnienie wierzytelności. Wierzytelność przedawniona to wierzytelność która nadal istnieje i jest należna wierzycielowi, jednakże jej zapłacenie zależy tylko i wyłącznie od woli dłużnika. Jeżeli zatem komornik prowadzi egzekucję, warto sprawdzić, czy wierzytelność nie jest przedawniona. Wierzytelności majątkowe (w tym pieniężne) przedawniają się z reguły z upływem dziesięciu lat od dnia wymagalności (czyli de facto od dnia, kiedy powstał obowiązek ich zapłaty), a dla roszczeń o świadczenia okresowe (np. z tytułu czynszu za najem lokalu) oraz dla roszczeń przedsiębiorcy związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej (np. Bankowi) z upływem trzech lat. Od tych reguł występują wyjątki – np. roszczenia związane z usługami telekomunikacyjnymi przedawniają się z upływem 2 lat. Oznacza to, że po upływie 2 lat od powstania obowiązku zapłaty osoba, która nie zapłaciła rachunku za telefon może podnieść zarzut przedawnienia i skutecznie uniknąć zapłaty.

Niestety trzeba wiedzieć, że wniesienie pozwu o zapłatę do sądu i wszczęcie egzekucji przerywa bieg przedawnienia. Prawidłowe wniesienie pozwu przeciwegzekucyjnego stanowi właściwie ostatnią możliwość obrony dłużnika, dlatego w przypadku egzekucji komorniczej warto udać się do prawnika po poradę, w celu sporządzenia.

Lidia Bagińska

61total visits,1visits today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *