Co dalej z Trybunałem Konstytucyjnym?

Nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym- główne założenia

Jak wskazałam w swoim poprzednim artykule („Czy PiS łamie Konstytucję?”:  http://bastiondialogu.pl/czy-pis-lamie-konstytucje-2/) w dniu 28 grudnia 2015 r. weszła w życie, po jej podpisaniu przez Prezydenta Andrzeja Dudę, nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, zgodnie z którą m.in. terminy rozpraw albo posiedzeń niejawnych, na których rozpoznawane są wnioski, wyznaczane są według kolejności wpływu spraw do Trybunału (art. 80 ust. 2 znowelizowanej ustawy); rozprawa nie może odbyć się wcześniej niż po upływie 3 miesięcy od dnia doręczenia uczestnikom postępowania zawiadomienia o jej terminie, a dla spraw orzekanych w pełnym składzie – po upływie 6 miesięcy (art. 87 ust. 2 znowelizowanej ustawy); Trybunał Konstytucyjny orzeka w pełnym składzie chyba, że ustawa stanowi inaczej (art. 44 ust. 1 pkt 1 znowelizowanej ustawy); pełny skład wymaga udziału co najmniej 13 sędziów Trybunału (art. 44 ust. 3 znowelizowanej ustawy); orzeczenia Trybunału wydawane w pełnym składzie zapadają większością 2/3 głosów (art. 99 ust. 1 znowelizowanej ustawy).

Rozprawa przed Trybunałem Konstytucyjnym w dniu 8 marca 2016 r.

Rozprawa przed Trybunałem Konstytucyjnym, która odbyła się w dniu 8 marca 2016 r. z wielu powodów miała charakter precedensowy. Trybunał Konstytucyjny podczas rozprawy procedował bezpośrednio na podstawie przepisów Konstytucji RP. Jest to sytuacja o tyle niespotykana, iż w swoim dotychczasowym orzecznictwie Trybunał Konstytucyjny wypowiadał się negatywnie o takiej praktyce. Zmiana dotychczasowego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego wynika z faktu, iż przedmiotem rozprawy była nowelizacja ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, która jak wskazałam wcześniej, dotyczyła m.in. sposobu procedowania, a tym samym dopiero wyrok Trybunału miał przesądzić o zasadności stosowania uchwalonych przepisów. W związku z decyzją Trybunału Konstytucyjnego o sposobie orzekania, przeciwnicy takiego rozwiązania wskazywali, iż istnieje domniemanie konstytucyjności ustawy, a tym samym dopóki nie zapadnie wyrok orzekający o niezgodności przepisów ustawy z Konstytucją RP, powinna być ona stosowana. Zgodnie zatem z tym stanowiskiem, Trybunał Konstytucyjny powinien orzekać w składzie 13 sędziów, a rozprawę wyznaczyć zgodnie z kolejnością wpływu sprawy, której termin przypadłby najprawdopodobniej za około 2 lat. Założenie te spowodowałoby całkowity paraliż prac Trybunału Konstytucyjnego również w przypadku innych spraw – niemożliwe byłoby utworzenie pełnego składu, bowiem do chwili obecnej brak jest jednolitego stanowiska Trybunału Konstytucyjnego i rządu, co do składu osobowego Trybunału. Zgodnie bowiem z wyrokiem  Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 grudnia 2015 r. (sygn. akt K 34/15) wybór trzech spośród pięciu sędziów (prof. Romana Hausera, dr hab. Krzysztofa Ślebzaka, prof. Andrzeja Jakubeckiego) nastąpił zgodnie z przepisami ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, a tym samym Prezydent RP Andrzej Duda jest zobowiązany do ich niezwłocznego zaprzysiężenia, co nie nastąpiło do chwili obecnej. Zgodnie zaś ze stanowiskiem rządu, przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego powinien dopuścić do orzekania prof. Henryka Cioch, prof. Lecha Morawskiego oraz dr hab. Mariusza Muszyńskiego, którzy wybrani zostali przez Sejm w dniu 1 grudnia 2015 r. oraz zaprzysiężeni 3 i 9 grudnia 2015 r. przez Prezydenta Andrzeja Dudę.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 9 marca 2016 r.

Zgodnie z treścią wyroku Trybunału Konstytucyjnego wydanego w dniu 9 marca 2016 r. w sprawie o sygn. akt K 47/15, ustawa o zmianie ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z dnia 22 grudnia 2015 r., która została podpisana przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę w dniu 28 grudnia 2015 r. jest w całym zaskarżonym zakresie niezgodna z Konstytucją. Zdanie odrębne zgłoszone zostało przez dwóch, nowo wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego – Julię Przyłębską oraz Piotra Pszczółkowskiego. Sędzia Julia Przyłębska wskazała w zdaniu odrębnym, iż: „Trybunał naruszył zasadę równowagi władz, powinien był orzekać w składzie 15 sędziów i działać według przepisów nowelizacji” oraz, że „w Trybunale jest obecnie 15 sędziów – wszyscy obecni na dzisiejszej rozprawie oraz sędzia Henryk Cioch, sędzia Mariusz Muszyński, sędzia Lech Morawski. Uważam, że Ci trzej sędziowie zostali wybrani zgodnie z obowiązującymi przepisami przez Sejm, Prezydent odebrał od nich ślubowania, a oni złożyli gotowość do orzekania.”

Wiceprzewodniczący Trybunału Konstytucyjnego prof. Stanisław Biernat, który był jednocześnie sędzią referentem wskazał, iż Trybunał Konstytucyjny nie może działać na podstawie przepisów, które budzą istotne wątpliwości co do ich zgodności z Konstytucją RP oraz przedmiot badania nie może być jednocześnie podstawą orzekania. Jednocześnie prof. Stanisław Biernat podkreślił, iż ocena zgodności przepisów ustawy regulującej tryb postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym powinna mieć charakter priorytetowy z uwagi na ich znaczenie, a tym zasadne było wyznaczenie rozprawy w najszybszym możliwym terminie. Sędzia referent wskazał jednocześnie, iż Trybunał Konstytucyjny przyjął, iż pełen skład obejmuje wszystkich sędziów mający zdolność orzekania w dniu wydawania wyroku bez względu na ich  ilość.

Po ogłoszeniu zapadłego wyroku rząd ogłosił, iż zapadłe orzeczenie nie jest wyrokiem, nie ma tym samym mocy wiążącej i rząd go nie opublikuje.

Konsekwencje zapadłego wyroku

Zapadły w sprawie wyrok będzie miał znaczenie również w przypadku innych spraw. Przede wszystkim Konstytucja stanowi, iż: „orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego  wchodzi w życie z dniem ogłoszenia”, jeśli zatem rząd nie zdecyduje się na opublikowanie wydanego wyroku w dzienniku urzędowym nie będzie miał on mocy obowiązującej. Może zatem powstać dysonans prawny – część organów rządowych oraz sądów może zdecydować się na stosowanie wyroku, pomimo jego nie opublikowania, zaś część może odmawiać jego stosowania z uwagi na stanowisko rządu i jego nie ogłoszenie. Organem, który z całą pewnością będzie stosował się do zapadłego wyroku będzie Trybunał Konstytucyjny, zatem kolejne rozprawy będą opierać się na przepisach prawa sprzed wejścia w życie nowelizacji Ustawy o Trybunale Konstytucyjnym z dnia 22 grudnia 2015 r. Mając na uwadze obecnie prezentowane stanowisko rządu, należy spodziewać się, iż kolejne wyroki Trybunału Konstytucyjnego wydane z pominięciem przepisów uznanych wyrokiem z dnia 9 marca         2016 r. za niezgodne z Konstytucją RP nie zostaną opublikowane, a tym samym nie będą obowiązywać. Jak zatem powinna kształtować się praktyka organów administracji i sądów- czy powinny one wydawać decyzje i wyroki  z uwzględnieniem wyroków Trybunału Konstytucyjnego czy z ich pominięciem?

14total visits,2visits today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *